Reklama
Reklama

BAE Systems przekazuje moździerze CV90 szwedzkim Wojskom Lądowym

11 września 2019, 10:00
RS5357_IMAGE - CV90 Mjölner Firing1 - DSEI 2019
Fot. BAE Systems

BAE Systems zakończyło dostawę pierwszej seryjnej partii samobieżnych moździerzy CV90 Mjölner na rzecz szwedzkiej Agencji Zamówień Obronnych (FMV). Tym samym we flocie wozów bojowych CV90 pojawiła się nowa zdolność – do prowadzenia ognia pośredniego.

Pierwsze cztery moździerze już we wrześniu trafią do jednostki szwedzkich Wojsk Lądowych, zgodnie z przewidzianymi w kontrakcie terminami, ceną i wymaganiami jakościowymi.

Moździerz CV90 Mjölner staje się szesnastym członkiem sprawdzonej bojowo rodziny pojazdów CV90, dowodząc tkwiącego w tej platformie potencjału, umożliwiającego dostosowywanie podwozia do szerokiego wachlarza zadań, zgodnie z oczekiwaniami klientów.

Nazwa moździerza wywodzi się od mitycznego “Młota Thora”. Zadaniem CV90 Mjölner jest wzmocnienie siły ognia pośredniego w batalionach zmechanizowanych. Zaprojektowany i produkowany w zakładach BAE Systems Hägglunds system wieżowy może być montowany na każdym dostosowanym transporterze kołowym lub gąsienicowym. Dzięki wsparciu szwedzkich Wojsk Lądowych CV90 Mjölner zostanie pokazany na wystawie DSEI 2019 w Londynie.

image
Fot. BAE Systems

„Mjölner jest nowością na polu walki – to system wieżowy łatwy do szkolenia, prosty w użyciu i bardzo skuteczny”, powiedział Tommy Gustafsson-Rask, dyrektor generalny BAE Systems Hägglunds. „Prezentacja najnowszego wariantu wszechstronnego CV90 na wystawie DSEI, przy wsparciu agencji FMV, jest dowodem zdolności BAE Systems do dostarczania klientom najnowszych technologii zgodnie z wymagającymi harmonogramami kontraktowymi”.

Solidny mechanizm ręcznego systemu ładowania Mjölnera pozwala szybko i niezawodnie przeładować obie gładkolufowe lufy kalibru 120 mm we wszystkich sytuacjach bojowych. Moździerz może zwalczać cele na dużych odległościach w azymucie do 60 stopni, bez posiadania kosztownego i skomplikowanego technicznie mechanizmu obrotowego wieży. Mjölner może prowadzić ogień w zakresie elewacji od 45 do 83 stopni.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni z realizacji programu CV90. Osiągamy kluczowe cele pod względem terminowości, jakości i budżetu” – dodał gen. bryg. Mikael Frisell, dyrektor Departamentu Systemów Lądowych w FMV. „Ten nowy wóz bojowy jest potężnym wzmocnieniem naszej floty CV90. Pomaga nam przygotować brygady zmechanizowane do przyszłych wyzwań pola walki, zwiększając żywotność pojazdów i zdolności operacyjne sił zbrojnych”.

Program Mjölner przewiduje przekazanie szwedzkiemu wojsku 40 systemów wieżowych zamontowanych na pojazdach CV90. Jego realizacja ruszyła w grudniu 2016 r. Pierwsze cztery pojazdy testowe, służące do szkolenia i oceny nowej broni, FMV odebrała w lutym 2019 r. Pojazdy te zostały zatwierdzone do użytku operacyjnego. Dostawa pozostałych zamówionych samobieżnych moździerzy zakończy się w 2020 r.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
Pim
środa, 11 września 2019, 14:57

Pytanie drążące: wieża nie jest obrotowa? Czy jest obracana w zakresie 60 st? Czy sam możdzież pozwala na zmiany kierunku w azymucie o 60 st?

Extern
środa, 11 września 2019, 18:05

Wieża jest obrotowa w azymucie 60stopni, tyle że nie ma kosztownego mechanizmu ją obracającego. Czytaj, robi się to korbką.

WiN
środa, 11 września 2019, 14:10

Dwie lufy a u nas nie można było zrobić takiej dwururki......to już zbyt wiele dla naszego przemysłu

Extern
środa, 11 września 2019, 19:34

Nasz przemysł wyprodukował RAKa, który pod względem wyrafinowania technicznego wyprzedza ten Szwedzki moździerz o 4ry długości. Inna sprawa że taki prymitywny (w pozytywnym znaczeniu) system też może być całkiem przydatny.

pr rp
środa, 11 września 2019, 17:49

ale po co? Szczerze to nasz Rak z racji tego, że posiada automat ładowania jest konstrukcja bardziej przyszłościową. Otwiera to drogę do stworzenia zdalnie sterowanej praformy z taką wieżą.

Pankracy
środa, 11 września 2019, 13:52

PATRIA AMOS 2 lufy Ladowane ręcznie? Jak to sie sprawdza w peaktyce? Nic nie mówią o ich Topazie

sża
środa, 11 września 2019, 13:34

Fajny, ale nie pływa! Gdy nasze Rosomaki, Raki i Borsuki po Śniardwach, Wigrach i Mamrach śmigają prawie jak wodoloty.

Jacek
czwartek, 12 września 2019, 12:55

Za to ma dwie rury ładowane ręcznie i wieżę obracaną korbką. Genialne nie to co Polacy..., którzy zrobili kiepski bo pływający.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama