Reklama

Amerykańskie „oczy” dla polskich dronów

8 lipca 2019, 11:14
Zdj Mx 8
Głowica MX-8. Fot. M. Dura.

Amerykańska firma L3 WESCAM dostarczy głowice elektrooptyczne MX-8, które będą wykorzystywane na bezzałogowcach klasy taktycznej krótkiego zasięgu Orlik, budowanych przez konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Firma L3 WESCAM, wchodząca w skład grupy L3 Technologies, poinformowała o otrzymaniu zamówienia od spółki DrabPol (będącej przedstawicielem amerykańskiego koncernu na krajowym rynku) na 47 głowic elektrooptycznych MX-8. Sprzęt trafi na bezzałogowce taktyczne Orlik (PGZ-19R/E-310), które są budowane przez konsorcjum kierowane przez Polską Grupę Zbrojeniową.

MX-8 to głowica elektrooptyczna, która może przenosić do 4 sensorów jednocześnie, w tym m.in. kamery dzienne i termowizyjne, dalmierz laserowy oraz laserowy wskaźnik celów. Masa systemu to około 15 funtów (6,8 kg). Cały zestaw ma wysokość mniejszą, niż 28 cm, wyposażenie elektroniczne znajduje się wewnątrz głowicy.

MX-8 dysponuje też układem pozycjonowania i systemem automatycznego śledzenia Automatic Video Tracker. Posiada systemy wspierające przetwarzanie obrazu. Głowica może być montowana nie tylko na bezzałogowcach, ale także na śmigłowcach (np. typu Bell 206), czy samolotach.

Zakup głowicy MX-8 wiąże się z programem systemu bezzałogowego klasy taktycznej Orlik, realizowanym przez konsorcjum PGZ. Kontrakt na dostawę tych dronów podpisano 30 listopada 2018 roku. Na jego podstawie, konsorcjum PGZ, WZL Nr 2 i PIT-RADWAR ma dostarczyć osiem zestawów bezzałogowych systemów powietrznych, z 40 maszynami i sprzętem naziemnym, za prawie 790 mln zł. Zakres kontraktu obejmuje też pakiety logistyczny i szkoleniowy.

Dostawy mają odbyć się w latach 2021-2023. Umowa zawiera też opcję na kolejne cztery zestawy, które mogłyby zostać dostarczone do 2026 roku. W praktyce wspomniane zamówienie na L3 dotyczy więc partii objętej kontraktem z listopada w ramach zamówienia podstawowego (pozostałych siedem głowic może służyć jako rezerwa lub do badań).

Bezzałogowce typu Orlik pozyskano w ramach drugiego postępowania, rozpisanego w związku z zakupem sprzętu tego typu. Pierwsze anulowano w 2016 roku, z uwagi na ponowną ocenę podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa (PIBP). Do nowej procedury dopuszczono wyłącznie podmioty kontrolowane przez Skarb Państwa, podczas gdy we wcześniejszym postępowaniu mogły brać udział również krajowe, prywatne podmioty. Z komunikatu o zamówieniu głowic MX-8 wynika, że pomimo  przyjęcia „zaostrzonego” kryterium oceny PIBP przynajmniej część elementów podstawowego wyposażenia misyjnego będzie mogło zostać dostarczone zza granicy.

Jeszcze pod koniec 2016 roku resort obrony deklarował, że w nowym postępowaniu umowa na Orliki będzie podpisana w 2017 roku, a dostawy rozpoczną się rok później. Ostatecznie realizacja tego programu przesunie się w czasie w stosunku do pierwotnych planów.

Bezzałogowce Orlik mają służyć do prowadzenia rozpoznania na dystansach do ponad 150 km, przez okres nawet 12-15 godzin. Będą mogły prowadzić loty na pułapie do 5 km. Mają być wykorzystywane do prowadzenia rozpoznania na korzyść różnych Rodzajów Sił Zbrojnych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 94
Reklama
ito
niedziela, 14 lipca 2019, 18:22

To rząd polski kontroluje L3 WESCAM? No patrzcie czego to się człowiek nie dowie. Łamanie prawa, które się samemu ustanowiło- to już osiągnięcie.

gnago
sobota, 13 lipca 2019, 10:44

Zgroza przepłacania kamery dzienne i podczerwone ...... przypominam że detektory podczerwieni NASA kupuje w ........ ( a to sami się dowiedzcie)

Orlik
środa, 10 lipca 2019, 20:04

A co ma Predator za 180 mln?

Davien
sobota, 13 lipca 2019, 19:30

Panie Orlik koszt MQ-1 Predator to 4,03mln usd czyli ok 14mln zł wiec skąd ci sie wzieło te 180mln... Nawet MQ-9 reaper, kosztuje jedynie 16mln usd czyli jakieś 55mln zł.

Zawisza_zielony
środa, 10 lipca 2019, 16:55

Za pare lat okaze sie ze nie tylko głowice nie były z PCO. ..to jest tak jak próbuje sie wyposażyć panstwową firme w kompetencje których nie ma. Ma je za to prywatna spółka dostarczająca od wielu lat systemy dla wojska .... nie tylko polskiego zresztą (licencja na jeden z jej produktów została sprzedana za ocean). Zdaje się że to firma to......

R
wtorek, 9 lipca 2019, 21:22

Napiszę jeszcze raz - nie produkujemy w Polsce podstawowych komponentów składających się na taki system. Jest zaledwie kilka miejsc na świecie gdzie takie komponenty powstają i zaledwie kilku producentów takich zintegrowanych głowic.

gnago
sobota, 13 lipca 2019, 10:46

możesz pisać i 10000 razy ale i tak nie stanie się to prawdą wszystkie komponenty sa produkowane w Polsce lub taniuśko mogą być integrowane w kraju

Poinformowany
środa, 10 lipca 2019, 14:30

A firma Flytronic z Grupy WB?

ciemniak
środa, 10 lipca 2019, 12:10

Przy takim sposobie myślenia nigdy w Polsce niczego nie będziemy produkowali

w
wtorek, 9 lipca 2019, 13:18

Dlaczego ???? nie mamy polskich ????

andys
poniedziałek, 15 lipca 2019, 18:32

Uwazam, ze w Polsce mamy specjalistw, którzy takie systemy moga zaprojektować i wykonać modele , nie mamy jednak decydentów , którzy wsparli by takie działanie.

czepialski
wtorek, 9 lipca 2019, 17:20

Mamy tylko należy wpierw uzgodnić, co oznacza polskie.

biały
wtorek, 9 lipca 2019, 16:40

mamy Polskie WB produkuje

bender
wtorek, 9 lipca 2019, 15:44

Mamy. Np. produkowana przez Flytronic GS4-UM parametrami nie odbiega od MX-8 z za oceanu.

Marek
czwartek, 11 lipca 2019, 11:22

Zależy jak leży. Z tego co wyczytałem GS4-UM ma kamerę światła dziennego oraz kamerę termowizyjną i można jej dodać marker laserowy. MX-8 ma ma kamerę światła dziennego, kamerę termowizyjną, dalmierz laserowy i marker laserowy. Trzeba by było zapoznać się ze szczegółową specyfikacją jednej i drugiej, żeby móc powiedzieć coś więcej.

bender
piątek, 12 lipca 2019, 03:01

Chyba się czepiasz. Jest późno więc odpuszczę sobie sprawdzanie kart katalogowych, ale jak pamiętam, to po stronie amerykańskiej był lepszy tracker, w dodatku na obu kanałach, czyli współdzielił metadane, a po stronie polskiej lepsza optyka i kamera dzienna. Plus potencjał rozwoju oprogramowania dla klienta pod jego wymagania. A MX-8 to... jedne z ostatnich robią właśnie dla nas. Ich rozwoju nie będzie. Są już inne głowice.

Marek
piątek, 19 lipca 2019, 15:32

Także mi się wydawało, że kamera i optyka w naszej lepsza.

Andrettoni
wtorek, 9 lipca 2019, 11:29

W Polsce produkujemy tego typu głowice - to czy są lepsze to kwestia oceny, ale jak nie będziemy kupować własnych to nikt inny też ich nie kupi i nie będzie pieniędzy na prace badawczo-rozwojowe. Do tego wypada doliczyć cenę oraz wpływ na naszą gospodarkę. Produkcja w kraju to zysk dla polskich firm i polskich pracowników, a więc również dla państwa jako całości. Pieniądze wydane za granicą są po prostu stracone. Co do podzespołów wykorzystywanych w głowicach, to większości nie wytwarzamy, ale kupując gotowe głowice dalej nie będziemy ich wytwarzać. Zamiast zdobywać coraz większe kompetencje w produkcji pozbywamy się tych, które już posiadamy.

wtorek, 9 lipca 2019, 22:34

Proponuję ci kupić te 40 sztuk i pomóc firmie. Ja chcę dobry, dopracowany produkt, taniej.

andys
poniedziałek, 15 lipca 2019, 18:36

Pewnie bedziesz zył jeszcze jakieś ..dziesiat lat i bedziesz mógł sie cieszyć zagranicznymi produktami , ale co zostawisz wnukom? F-35 to swietny samolot , ale za iles tam lat bedzie złomem.

Ciekawski Dyziek
wtorek, 9 lipca 2019, 11:21

Czy może ktoś słyszał by MON ogłosił wymagania techniczne na głowice opto i by w tym postępowaniu przegrało polskie PCO? Nie, prawda? Zatem jest to decyzja nieprawna, poza regułami. Czemu nigdy nie dowiadujemy się kto w MON z nazwiska ponosi odpowiedzialność za takie decyzje? 80 milionów tylko na wieżę dla HSW, podczas gdy na parę lat dokańczania projektu Gepard z OBRUM jakieś nędzne parę milionów? Teraz jak widać z góry wykluczone jest PCO, a bez przetargu wskazane jest konkretne rozwiązanie obce, jakim prawem zapytam?

Marek
czwartek, 11 lipca 2019, 11:31

Ty sobie może myślisz, że porządny system wieżowy można zrobić za grosze? Wieża to bardzo istotny i bodajże najdroższy element BWP. Ten, który jest teraz na Rośkach Włosi co nieco spaprali. Chciałbyś na tym oszczędzać i mieć powtórkę z rozrywki?

wuwuzela
środa, 10 lipca 2019, 15:43

Traktuj w kategorii plotki, ale PCO zwyczajnie nie ma mocy przerobowych teraz. Zamówienie do leo2pl to dla nich była zmiana skali i jeszcze się nie wygrzebali, na razie martwią się jak nie powiększyć opóźnienia programu leo2pl, a na nowe kontrakty dopiero przyjdzie czas. A WB... owszem robi, ale podobno ich głowice to składaki w modelu chińskiego ciasteczka, nigdy nie wiesz co trafisz w środku, a obsługa "to wymienimy na nowe"... za darmo przez 2 lata, a potem za pełną cenę. Stąd to parcie na dostawców państwowych, albo dużych, z ramowymi kontraktami na lata.

gnago
sobota, 13 lipca 2019, 10:48

no popatrz to na świecie rozumieją zagadnienie i budują nowe hale czy fabryki pod zamówienie . A u nas zaskoczenie i blokada mentalna i finansowa

mick8791
wtorek, 9 lipca 2019, 17:03

Przecież przetarg dotyczył dronów, a nie samych głowic więc jak PCO mogło przegrać w postępowaniu, w którym siłą rzeczy nie startowało? Poza tym PCO nie ma nawet takich głowic w swojej ofercie więc o co ten hałas? Odnośnie wieży z HSW to jest ona pracą wdrożeniową, a Gepart raptem projektem koncepcyjnym - taka mała różnica...

Sucholski.
wtorek, 9 lipca 2019, 09:21

Tymczasem w PCO, kolejny program NCBiR posuwa się ku 15-letniemu finiszowi prac badawczo rowojowych, które posłuża jąko fundament opracowania koncepcji wdrożenia zdolności w myśl programu Urządzenie Polskie 2035. Kurtyna.

JG
wtorek, 9 lipca 2019, 03:44

1 Orlik o udźwigu 30 kg i zasięgu 150 km :-) ma nas kosztować 5 mln USD przy zamówieniu 40 sztuk. Jeden odrzutowiec Flaris Lar1 ma kosztować 2 mln USD. Lata z prędkością 750 km/h, ma udźwig - w zależności od misji - nawet 700 kg, lata na wysokości do 15 tyś metrów i ma zasięg nawet 5000 km. Czy ktoś coś z tego rozumie? Do czego nam te kulawe Orliki?

Stdg
wtorek, 9 lipca 2019, 18:26

Socjalizm wiecznie żywy w PGZ.

Edmund
wtorek, 9 lipca 2019, 18:25

Bo ktoś sobie wymyślił, że PGZ , biurokratyczny moloch będzie produkować drony bez wcześniejszego doświadczenia, bez względu na koszty.

MAX13
wtorek, 9 lipca 2019, 17:17

czy on już lata jakoś częściej niż raz w roku.

mick8791
wtorek, 9 lipca 2019, 17:11

Człowieku Flaris to dyspozycyjny samolocik cywilny, do tego nawet jeszcze nie wdrożony do produkcji. To tylko kabina ze skrzydłami z przymocowanym silnikiem. Nie ma w nim żadnego elementu wykonanego w reżimie wojskowym, nie wspominając o specjalistycznej elektronice (szkoda czasu na rozwijanie tematu). Poza tym po co komu relatywnie duża konstrukcja skoro w tym postępowaniu szukamy małej platformy do przeniesienia głowicy optoelektronicznej?

gnago
sobota, 13 lipca 2019, 10:54

eeee znaczy się w reżimie wojskowym cudowniej lata , ma lepsze parametry? Cytujesz drętwa papkę marketingową produkowana w celu mnożenia kosztów i końcowej ceny. Przypomina się ta chucpiarska afera sprzed kilku lat w pentagonie kiedy odkryli że płacą za bloki elektroniki do tajnego sprzętu za miliony dolców za sztukę. A ich rodzimy koncern podzlecał to w Chinach płacił te całe 15 tysiączków , a różnicę przytulał w ramach czystego zysku

Davien
wtorek, 9 lipca 2019, 16:21

Panie JG udzwig dla Flaris LAR wynosi 1 osobe i bagaż podreczny przy asięgu 3200km, 4 osoby z bafazem podręcznym przy zasiegu 2200km wiec skoąd pan wytrzasnał te 5000km... A teraz dalej: te 700kg co pan podaje to róznica pomiedzy pustym samolotem bez paliwa nawet a maksymalna masa startowa. która wynosi bagatela 1500kg .

Marek
czwartek, 11 lipca 2019, 11:37

Niektórym się wydaje, że do Flarisa można wpakować chińską elektronikę z Aliexpresu i będzie z niego wojskowy dron

gnago
sobota, 13 lipca 2019, 10:56

będzie spełniał jego rolę . A czas przeżycia w boju dla obu będzie jednaki . To co zapewni porównywalny czas obserwacji jeden wojskowy czy dziesięć para cywilnych z Flarisa

Marek
piątek, 19 lipca 2019, 15:40

Nie będzie spełniał jego roli. I czas przeżycia tak samo nie będzie taki sam. Pamiętasz jak Irańczycy przechwycili RQ-170? A w nim nie było badziewia poskładanego z części pochodzących z Aliexpresu. Poza tym Flaris jak już to materiał na zupełnie innego drona. Takiego o dużo większych możliwościach od malutkich, o których tu mowa. Dlatego obawiam się, że jakbyś usłyszał cenę finalną jaką trzeba zapłacić za taką zabawkę, to by ci włosy dęba stanęły z wrażenia.

biały
środa, 10 lipca 2019, 16:08

nawet jak może zabrać tylko 400 kilo ładunku zakładając ze 100 kilo pójdzie na systemy kontroli lotu to i tak duża różnica i w zasięgu i w możliwości przenoszenia ładunku ( rakiet ) ,

Davien
sobota, 13 lipca 2019, 19:37

Biały, po pierwsze nie załadujesz tam żadnego uzbrojenia bo ci sie konstrukcja rozsypie, po drugiew te 700kg wchodzi paliwo, pilot i pasażerowie, wiec odpisując pilota i pasazerów mamy ok 40kg wolnego, i zasieg 2200km. A teraz dołóz do tego wzmocnienia konstrukcji mocowania węzłów uzbrojenia, cąłeoprzyrzadowanie i aparatuurę do sterowania dronem i nagle sie okazuje że wychodzi psztyk a nie dron.

JG
wtorek, 9 lipca 2019, 21:08

Wyjmij z Flarisa fotele, tapicerki, klimatyzację system ratunkowy (spadochron chroniący cały samolot) i masz zasięg 5000 km. Masz odrzutowego drona, który może latać wiele godzin albo bardzo daleko i kosztuje ułamek tego co malutki Orlik.

Davien
czwartek, 11 lipca 2019, 19:07

Panie JG nic nie ma pan, to co pan podał waży może ze 100-150kg . A teraz dodaj pan całe wyposażenie ielektronike drona, dodaj paliwa i wzmocnienie konstrukcji i nagle sie zrobiło nie 5000km ale ze 2500 z wiatrem z tyłu. A kosztuje tyle co MQ-9 , broni nie moze przenosic a i wyposazenie jakieś słabsze:)

Marek
czwartek, 11 lipca 2019, 11:34

Tylko, że jeżeli zrobisz go według reżimów wojskowych i wypchasz odpowiednią elektroniką, to wtedy nie będzie kosztował tyle ile teraz kosztuje, tylko wielokrotnie więcej.

Szach mat w jednym ruchu.
wtorek, 9 lipca 2019, 13:37

Bardzo Cie proszę nie pisz głupot o Flarisie! Dobrze?

podatnik sponsor
wtorek, 9 lipca 2019, 00:43

Jestem zaskoczony że wybrali amerykańskie rozwiązanie

pytanie do obeznanych w temacie.
poniedziałek, 8 lipca 2019, 22:45

proszę tych którzy mają jako-takie pojęcie w temacie - czw Polsce brak kompetencji na samodzielne wykonanie tego typu głowic? Czy też amerykańska myśl techniczna to "himalaje" naszych możliwości...? Dzięki.

msh
wtorek, 9 lipca 2019, 10:08

Kilka lat temu, gdy 'europejskie podmioty' oferowały termowizję o max rozdzielczości ~VGA (0.3 megapixela), L3 miała w ofercie detektory o matrycy 16 megapixeli. Co wcale nie oznacza, że jako kraj trzeciego świata dostaniemy od nich takie zabawki ;)

ciemniak
wtorek, 9 lipca 2019, 15:11

Do tej pory nikt na świecie nie produkuje matryc termowizyjnych o takiej rozdzielczości (16Mpxls). Telewizyjne - owszem. Nie mieszajmy dwóch różnych technologii.

Wojciech
wtorek, 9 lipca 2019, 03:30

Budowa tego typu głowic dla bardziej zaawansowanego zespołu chłopaków po technikum elektronicznym to kwestia maksymalnie roku. Koszt prototypowej szacuję na 500 tyś pln. W serii 40 sztuk maksymalnie 350 tyś pln/szt z BARDZO godziwym zarobkiem. I gwarantuję, że miałyby lepszą termowizję niż to co dostaniemy od Amerykanów. Jedyne co by wymagało współpracy z fachowcami to autotracker i dobór odpowiadającego wojsku lasera do podświetlania celu. Mogą mieć jakieś swoje tajne protokoły albo coś takiego. Cała reszta to banał. Cały ten kontrakt na "Bieliki" to wyłącznie sponsorowanie PGZ żeby mogła wykazać zysk.

wtorek, 9 lipca 2019, 22:40

Chłopaki po technikum elektronicznym to mogą sobie w nosie podłubać, bo tyle umieją w tym temacie. Skąd ty takie teorie bierzesz?

SOWA
wtorek, 9 lipca 2019, 02:03

Rozmawiałem z naszymi operatorami izraelskich dronów co prawda było to z 3 lata temu ale wówczas twierdzili, że drony produkowane przez WB mają gorszy obraz i są mniej odporne na zakłócenia. Ciekawe jak jest dzisiaj.

Ustawiator
wtorek, 9 lipca 2019, 02:01

L3 juz w kielcach przekazal dokumentacje Orlika PGZ W tym glowice opto PGZ zespol Orlik caly rok poświęcił na studium Orlika HAHAHAHA

R
poniedziałek, 8 lipca 2019, 21:17

Ktoś poniżej napisał, że robimy głowice sami. To nie jest prawda. Nie robimy. Nie produkujemy matryc do systemów podczerwieni i termowizji, nie produkujemy matryc do kamer dziennych, nie produkujemy laserów, nie produkujemy szkieł, nie produkujemy systemów stabilizacji i aktuatorów, nie produkujemy półprzewodnikowych podzespołów zarządzania mocą, nie produkujemy silników elektrycznych o potrzebnych parametrach ani nie produkujemy żyroskopów. Nie robimy nic z tego co jest potrzebne by taką głowicę złożyć.

gnago
sobota, 13 lipca 2019, 11:03

O "tytanie" wiedzy, dowiedz się, skąd NASA KUPUJE MATRYCE podczerwieni. Uznawane za najlepsze na świecie

ciemniak
wtorek, 9 lipca 2019, 12:48

Czasy się zmieniły. Owszem, za "pierwszej komuny" wszystko próbowaliśmy robić u siebie, a jak nie, to elementy musiały się znajdywać na tzw. "listach preferencyjnych" przewidzianych do uruchomienia w Polsce. Obecnie nikt tak nie robi. Konkurujący z sobą prywatni producenci wyrobów finalnych kupują elementy od konkurujących z sobą prywatnych firm rozlokowanych na całym świecie i sprzedają przede wszystkim zaawansowaną myśl techniczną. Ale my musimy po staremu: wszystko sami w państwowej fabryce, broń Boże kooperować z polską firmą prywatną, a jak nie, to wszystko kupić od wujka Sama. No, w najlepszym przypadku, można porozmawiać z prywatną firmą, pod warunkiem, że będzie zagraniczna. Potem można wyrób poddać długiemu procesowi "polonizacji". Oczywiście też tylko w państwowych słusznych firmach.

bender
wtorek, 9 lipca 2019, 12:24

Cały globalny rynek opiera się na kilku wysoce wyspecjalizowanych dostawcach. Takie Sony produkuje na ten przykład przetworniki, które połowa świata wsadza w swoje kamery, a druga połowa używa tego drugiego producenta. O ile mi wiadomo PCO robi lasery, soczewki i przetworniki (te ostatnie bodajże na licencji). Można się zastanawiać, czy własna produkcja tych komponentów w ogóle ma sens, z pewnością czyni produkt końcowy nieco droższym, ale na rynku militarnym posiadanie kompetencje in-the-house może być sporą wartością dodaną. Oprócz PCO w Polsce jest z tuzin mniejszych producentów, głównie korzystających, tak jak i globalni gracze, z komponentów kupowanych od wyspecjalizowanych dostawców.

Mika
wtorek, 9 lipca 2019, 11:15

A Vigo System? Sporo dobrych czujników podczerwieni robią (łaziki marsjańskie, satelity itp)

wtorek, 9 lipca 2019, 10:47

Czyli chcesz powiedzieć że producentami głowic elektrooptycznych można nazwać tylko tych, którzy produkują do nich podzespoły? Czyli wg ciebie jesteśmy producentami np. dużych samolotów pasażerskich, bo przecież produkujemy do nich części. :)

msh
wtorek, 9 lipca 2019, 10:00

KGHM wydobywa miedź z której wytwarzane są przewody do budowy silników elektrycznych..

delta force
wtorek, 9 lipca 2019, 08:49

większości tych elementów nie produkuje Wescam który tak naprawdę składa głowicę. PCO nie produkuje matryc ale detektory produkują inne polskie firmy. WBE produkuje (składa jak Wescam) wielosensorowe głowice. Tak naprawdę jest kilka firm na świecie które produkują matryce CCD i IR

Wojciech
wtorek, 9 lipca 2019, 03:33

Wszystkie wymienione przez ciebie podzespoły są bez problemu do kupienia na rynkach światowych bez żadnych koncesji czy pozwoleń. Mogę ci taką głowicę zbudować w rok i gwarantuję, że będzie DUUUŻO tańsza i na pewno nie gorsza od amerykańskiej.

czepialski
wtorek, 9 lipca 2019, 17:12

Jestem zainteresowany. Tylko podaj od kogo kamery wysokiej rozdzielczości dzień noc, termowizyjna, wskaźnik laserowy, od kogo oprogramowanie fuzji wizyjnej i śledzące (traker) no i oczywiście badania poligonowe i klimatyczne waga głowicy do 7kg.

Wojciech
wtorek, 9 lipca 2019, 21:14

A masz kasę? Nie przypuszczam. Bo ja mam kamerę termowizyjną na biurku, 1024x1280. Matryca kupiona od Francuzów ale w przyszłości wolę kupić od Chińczyków. Nie robią takich korowodów jak Francuzi.

MAX13
środa, 10 lipca 2019, 12:18

Jakiś dziwny format tej matrycy.

czepialski
środa, 10 lipca 2019, 01:56

Wojciech życzę powodzenia. Jak coś z tego wyjdzie daj koniecznie znać.

szkoda gadać
poniedziałek, 8 lipca 2019, 20:58

Niedługo zamówią FONET od Harrisa bo amerykański

Trzeźwy
poniedziałek, 8 lipca 2019, 19:53

No cóż, zdumiewające działanie MON. Rozumiał bym to za czasów poprzedniej ekipy. Wtedy kupowano za granicą żeby splajtował polsku producent którego potem można było "uratować" przez sprzedaż za grosze obcym, którzy po kolejnych 2-3 latach zamykają polski biznes wprowadzając w to miejsce produkty zagraniczne. Teraz jednak należałoby się zapytać czemu wyklucza się krajowego dostawcę w którym udziały na państwo tu akurat WB i to wprost , dodając jednak że "wyjątkowo" dopuszcza się dostawcę zagranicznego??? To już jest ewidentne działanie na niekorzyść. Moim zdaniem absolutnie nie na to żadnego wytłumaczenia , ani logicznego ani ekonomicznego , ani perspektywicznego. PGZ nie dostarczy dronów do WP współpracujących np. z Topazem bo to rozwiązanie z WB. I do tego wprowadzane są kompletnie nowe rozwiązania amerykańskie, nieprzystające do niczego co już mamy!! To jest jakiś kolejny totalny absurd MON!! I to nie jest normalne!!

BolesławŚmiały
wtorek, 9 lipca 2019, 12:26

Zdumiewający to jest twój komentarz z nie działanie MON. Która polska firma produkuje choćby zbliżone głowice jak te kupione? Podaj proszę model.

Antonim
wtorek, 9 lipca 2019, 10:46

Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo o co chodzi. Tym razem akurat chodzi o przeszłość - kto, co i jak założyło WB. Wieść gminna niesie, że też na W się zaczynało i podobno już oficjalnie nie istnieje.

adanbart
wtorek, 9 lipca 2019, 18:09

Antonim-owi należy się wyjaśnienie, WB założyło 3 inżynierów po Warszawskiej Politechnice. Insynuacje jakie rozprowadza on i jego koledzy (prawdziwi funkcjonariusze służb PRL) nie zasługują na prostowanie. Ale sporo osób te wpisy czyta - więc robię to dla nich.

Gustlik
wtorek, 9 lipca 2019, 03:34

To jest kolejny etap ROZBRAJANIA Polski pod hasłem modernizacji.

bender
poniedziałek, 8 lipca 2019, 18:10

L3 WESCAM to firma kanadyjska, nie amerykańska, chociaż ma też oddział w USA. Ale w zeszłym roku połączyli się z amerykańską Harris Corporation tworząc L3 Harris Technologies, Inc., ocenianą jako szósta największa firma obronna w USA i dziesiąta na świecie.

Edek
poniedziałek, 8 lipca 2019, 16:41

40 dronów za prawie 800 mln ???? Chyba za dużo tych zer ?

czepialski
poniedziałek, 8 lipca 2019, 23:40

Jak Nano kosztowały 12 000 000 to pgz-19r jest 100 razy większy i zera już będą się zgadzać ;)

werte
poniedziałek, 8 lipca 2019, 15:41

America first...

GAPS
poniedziałek, 8 lipca 2019, 15:22

Czy te Orlik będą mogły przenosić jakieś uzbrojenie ? Jak wypadają w porównaniu z RQ 9 ?

czepialski
poniedziałek, 8 lipca 2019, 23:35

to inne klasy BSL przeczytaj jeszcze raz artykuł

Zdziwiony
poniedziałek, 8 lipca 2019, 14:57

No kto by się spodziewał, że będzie to amerykańska firma

JSM
wtorek, 9 lipca 2019, 03:35

Też jestem zszokowany :-)

michalspajder
poniedziałek, 8 lipca 2019, 14:50

Mam nadzieje,ze opcja na 4 dodatkowe zestawy tez zostanie wykorzystana.Glowice zza granicy,ale widac PCO jeszcze nie jest w stanie opracowac czegos na podobnym poziomie ( ani zaden inny podmiot w Polsce).Dac im z 2-3 do badan.I zamowic wiecej radarow Liwiec.

LOL
poniedziałek, 8 lipca 2019, 19:55

Przecież WBE ma w ofercie takie głowice na w pełni krajowych komponentach... No ale chodziło nie chodziło o to by kupić drony, tylko o to by po pretekstem zakupu dotować państwowe przedsiębiorstwo grubymi milionami...

wtorek, 9 lipca 2019, 22:48

Łał. Czyli według ciebie muszą kupować komponenty od konkurencji, która przegrała w tym przetargu. Nie płacz.

Gts
poniedziałek, 8 lipca 2019, 19:20

Akurat głowice optoelektroniczne sami umiemy zrobić, najwyrażniej chodzi o to żeby nam to rozwalić.

Stasio_1
poniedziałek, 8 lipca 2019, 20:48

Powtarza się algorytm, rozumiany jak skończony ciąg czynności koniecznych do wykonania określonego zadania lub ułatwiających wybór określonej czynności ze skąpego katalogu. Vide strategie konkurencji rynków globalnych.

Franio_s
poniedziałek, 8 lipca 2019, 14:28

A wszystko to po to by nie kupować od WB. Dlaczego polski przemysł i polscy naukowcy są dyskryminowani?

22
poniedziałek, 8 lipca 2019, 14:18

Tak jest . Kupujmy wszystko od USA. Z gaciami dla wojska włącznie. Dlaczego nikt nie chce kupić polskich głowic obserwacyjnych do polskich dronów?

Podbipięta
poniedziałek, 8 lipca 2019, 20:58

A są takie?

Wojciech
wtorek, 9 lipca 2019, 03:37

Są.

mick8791
wtorek, 9 lipca 2019, 17:16

To mi je pokaż, bo PCO nie ma takich urządzeń w swojej ofercie.

Davien
środa, 10 lipca 2019, 01:15

Na Flyeye ma pan polską głowice ale nie produkcji PCO tylko innej firmy.

bender
środa, 10 lipca 2019, 17:36

Masz rację Davienie, Flytronic czyli producent Flyeye w ramach gruby WB robi również różne głowice PTZ, a ta większa, czyli GS4-UM ma parametry nawet lepsze niż MX-8 z artykułu.

Marek
czwartek, 11 lipca 2019, 15:58

Jest tylko taki myk, że GS4-UM jest dwu sensorowa, natomiast MX-8 może obsługiwać czterech sensorów jednocześnie.

Podbipięta
poniedziałek, 8 lipca 2019, 20:57

A dlaczego haki holownicze do Rosomaków kupujemy w Niemczech.Bo są lepsze i niezawodne?.. a to taki kawałek stali..li tylko..

Hunter
środa, 10 lipca 2019, 11:04

Bo są tanie. Ile marzy można tutaj doliczyć? PGZ nie jest zainteresowane.

Olender
poniedziałek, 8 lipca 2019, 14:03

Wciskaną nam to co sami jesteśmy w stanie zbudować... super

M
poniedziałek, 8 lipca 2019, 13:42

Payload może i OK, ale czy reszta podoła :) Trzymamy kciuki!

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama