Reklama

Amerykański bezzałogowiec strącony w Jemenie

6 listopada 2019, 09:20
1280px-US_Navy_1005268-N-RC844-159_A_Scan_Eagle_Unmanned_Aerial_Vehicle_(UAV)
Fot. U.S. Navy

Jemeńscy rebelianci Huti poinformowali o strąceniu przez jemeńską obronę przeciwlotniczą amerykańskiego rozpoznawczego bezzałogowego statku powietrznego ScanEagle, pełniącego misję rozpoznawczą w rejonie walk toczonych w pobliżu granicy Jemenu z Arabią Saudyjską.

Rzecznik rebelianckich bojówek Huti generał brygady Yahya Sareel poinformował telewizję Al-Masirah, będącą agencją prasową Hutich, o strąceniu amerykańskiego drona rozpoznawczego w czasie walk z siłami sunnickiej koalicji arabskiej pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej przy granicy jemeńsko-saudyjskiej w pobliżu południowo-zachodniej saudyjskiej prowincji Asir.

Według informacji przekazywanych przez Hutich, w ostatnich latach udało im się przy użyciu różnych rodzajów uzbrojenia zestrzelić wiele amerykańskich bezzałogowców rozpoznawczych. Ostatnim zestrzelonym dotąd systemem tego typu miał być amerykański MQ-9 Reaper, który miano strącić nad Jemenem w sierpniu 2019 r.

W ostatnim czasie szyiccy rebelianci Huti, kontrolujący zachodnią część Jemenu, odnoszą znaczne sukcesy w walce z wielokrotnie silniejszymi wojskami sunnickiej koalicji arabskiej pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej. Północni sąsiedzi Jemenu zdecydowali się na podjęcie zbrojnej interwencji w tym ogarniętym wojną domową państwie w październiku 2015 roku, w celu wsparcia sił popieranego przez sunnickie państwa arabskie, w tym Rijad, prezydenta Jemenu Abd Rabbuha Mansura Hadiego w walce ze wspieranymi przez Iran szyickimi bojówkami Huti.

Amerykański rozpoznawczy bezzałogowy statek powietrzny opracowały współpracujące amerykańskie spółki Insitu i Boeing Defence, Space & Security jako rozwinięcie skonstruowanej wcześniej przez inżynierów pierwszej z tych firm konstrukcji bezzałogowej SeaScan. System ten jest przeznaczony do prowadzenia działań rozpoznawczych na polu walki. ScanEagle trafiły na wyposażeniu U.S. Marine Corps i U.S. Navy, a także wielu odbiorców eksportowych, w tym Polski.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
z bliska
piątek, 8 listopada 2019, 11:48

ak to tez sciga

sff
środa, 6 listopada 2019, 11:28

i ani słowa czym strącili.. a była to stara Osa

Davien
środa, 6 listopada 2019, 21:37

A skad się tam wzieła Osa jak ani Iran ani Jemen ich nie uzywały? Czyzby Rosja dostarczała je terrorystom?

Zong
czwartek, 7 listopada 2019, 09:55

Znowu wtopa. USA nie produkowały Osy a to one przodują w zbrojeniu wszelakich terrorystów.

środa, 6 listopada 2019, 23:05

Zmiana narracji?

Davien
czwartek, 7 listopada 2019, 11:22

A co prawda zabolała panie ichtamniet:))

hjjljqw
środa, 6 listopada 2019, 15:43

To można strącić byle czym.

Tropiciel
środa, 6 listopada 2019, 15:04

Akurat taki dron to nie ma żadnych przeciwśrodków to nie dziwię się że dała radę.

Hanys
środa, 6 listopada 2019, 14:02

E tam, rosyjski/radziecki sprzęt strąca tylko samoloty pasażerskie, a wszystko co zbudowali Amerykanie jest niezniszczalne dla radzieckiej broni ;)

Marek
czwartek, 7 listopada 2019, 20:23

Sprucie pojedynczego drona tego typu, który sobie lata i obserwuje to nie jest akurat jakaś specjalna sztuka. Dla Amerykanów to też żadna strata.

GB
czwartek, 7 listopada 2019, 12:46

Trzeba przyznać że nie tylko samoloty pasażerskie, ale ma też wiele sukcesów w strącaniu rosyjskich/radzieckich załogowych samolotów bojowych.

zyg
czwartek, 7 listopada 2019, 17:48

Największy sukces w historii rosyjskiej oplot to Wietnam, salwą tylko 5-ciu SA-2 (obsługiwanych przez Rosjan) strącili amerykańskiego UAV i dwa ścigające go Migi-19 :))) Dla porównania aby uzyskać trafienie amerykańskiej maszyny musieli odpalić średnio 40 SA-2 (podczas operacji Linebacker do 55 pocisków)

gyz
piątek, 8 listopada 2019, 10:59

Największym ich sukcesem było spowodowanie olbrzymich -wręcz niewyobrażalnych dla obywateli amerykańskich - strat lotnictwu USA, które straciło ponad 1200 samolotów i pomimo zrzucenia na Wietnam więcej bomb niż na III Rzeszę w czasie całej IIWŚ wojska amerykańskie w panice uciekły z Wietnamu. Zdjęć z Sajgonu nie zapomni nikt.

zyg
sobota, 9 listopada 2019, 09:48

Wybrałeś bardzo oryginalny nick. Typowe dla "innowacyjności" charakteryzującej "cywilizacje" wschodnie? "Niewyobrażalne" straty USAF w Wietnamie to 0.7 samolotu/UAV na 1000 (słownie TYSIĄC) misji :))))) ... Rozumiem że dla Rosjan to "niewyobrażalne" jako iż podobno ich OPL jest "najlepsza" i "nie mająca analogów" (aczkolwiek jak do tej pory jeszcze nigdy i nigdzie nie sprawdziła? P.S. ... dwa słowa: Mathias Rust :)))

gyz
niedziela, 10 listopada 2019, 13:24

Ale nieudolne próby przeinaczania rzeczywistości i usiłowanie przedstawienia tej amerykańskiej klęski jako zwycięstwa nic nie dadzą. Czy to aż tak skomplikowane?

zyzio
piątek, 8 listopada 2019, 16:58

1200 to stracili w zaledwie 2 lata i to tylko Amerykanie należy dodać do tego straty lotnictwa Południowego Wietnamu., a gdzie reszta wojny? Skuteczność amerykańskich pocsków rakietowych była dopiero super na kilka tysięcy odpalonych przez samoloty F-105 pocisków AIM-9 zaliczyły one jedynie 3 zetrzelenia za pomoca tych pocisków, to jest skuteczność.

Davien
niedziela, 10 listopada 2019, 01:43

Zyzio bombowe F-105 zestzreliły Sidewinderami więcej MiG-ów niz MiG-i F-105 wiec jak widac bombowiec jadrowy okazał się lepszym mysliwcem od rosyjskich maszyn:)

zyzio
poniedziałek, 11 listopada 2019, 01:50

Oficjalne dane amerykańskie podaja 3 zestrzelenia za pomocą tych pocisków, więc nie rób się bardziej papieski od papieża. F-105 latające w wietnamie to nie były pierwotne bombowce tylko typowe maszyny wielozadaniowe. Wykonywały w zależności od tego co im podwieszono albo zadania uderzeniowe albo typowo myśliwsko-ochronne stanowiąc ochrone maszyn w konfiguracji uderzeniwej. W obydwu konfiguracjach zabierały dla swej ochrony pociski AIM-9.Odpalali ich ogromne ilości z jakim skutkiem -wiadomo. To jedyna w historii świata maszyna wycofana ze służby z powodu strat. Jeszcze lepsiejsze w wietnamie okazały sie F-100, które z powodu strat oraz zerowych osiagnięcc jako myśliwiec(okazały sie łatwym celem i dla OPL i dla mig-17) zostały przesuniete tylko do atakowania partyzantki na terenach kontrolowanych przez armię południowowietnamska i amerykańską, tam gdzie na pewno nie było opl ani wrogich myśliwców. Wojna w wietnamie pokazała wyraźnie że mrzonki o walkach bez widoczności i o cudowności broni rakietowej to zwykłe bajki, Sprawdziła sie lufowa Opl oraz strzelecka broń myśliwców. Straty amerykańskiego lotnictwa w walkach powietrznych, przy takiej przewadze w każdym elemencie to zwykła żenada. Człowieku oni mieli przewagę rzędu 100:1 pokrycie radiolokacyjne na całym obszarze Wietnamu i krajów ościennych a ich samolty były zestrzeliwane w walkach powietrznych, to nie miało prawa się zdarzyć.

Kiks
środa, 6 listopada 2019, 13:48

No i? Co w tym dziwnego? Przecież to dron.

D
środa, 6 listopada 2019, 13:24

Czym by nie zestrzelili, kto by nie zestrzelił i czyjego bsl by nie zestrzelono. Po to powstały drony żeby je wysyłać tam gdzie ryzyko zestrzelenia jest wysokie. Dron born to die. Należy to traktować jako sukces i skalkulowane ryzyko. Pozazdrościć tylko nasycenia bsl niektórym armią.

Davien
środa, 6 listopada 2019, 12:50

A co za problem zestrzelic drona tej klasy?

a taki...
czwartek, 7 listopada 2019, 14:41

@Davien Dla "patriota" problem zestrzelenia "drona tej klasy" jest gigantyczny, vide rafinerie w AS i skuteczny atak na nią mimo "parasola" najnowocześniejszej w świecie USA opl.

Davien
piątek, 8 listopada 2019, 20:35

Panie a taki, przy rafinerii nie było patriotów, ile razy mozna to powtarzac. Były jedynie systemy Crotale i SkyGuard. Aha nikt z wyrzutni Patriot nie stzrela do takiej drobnicy, od tego sa inne systemy.

Marek
czwartek, 7 listopada 2019, 20:29

A problem jest taki, że jak ktoś ma rafinerię w tamtejszym regionie, to powinna być dookoła obstawiona skutecznym VSHORAD. Jak posiadacz rafinerii go nie ma, to sam prosi się o kłopoty. Takie same kłopoty zresztą miałby także wtedy, gdyby kupił i postawił dookoła rafinerii rosyjskie Pancyry.

a taki...
czwartek, 7 listopada 2019, 23:43

@Marek Problem jest taki że jak obstawi "patriotami" swoją Stolicę to może się okazać, że skończy się tak jak z rafinerią. Jak na razie to Izrael ze sporadycznymi sobie radzi, Rosjanie w Hmeimin też. Co do zakupu Rosyjskich systemów i postawienia ich dookoła rafinerii, to pewnie skończyło by się tak samo, nie tylko sprzęt jest ważny... ps. thx za rozsądny głos w dyskusji

ito
środa, 6 listopada 2019, 19:34

Dla potężnej polskiej OPL? Żaden. W każdym miejscu i momencie.

GB
czwartek, 7 listopada 2019, 10:37

Ostatnio właśnie AS kupiła od Polski (Advanced Protection Systems) systemy anty dronowe.

środa, 6 listopada 2019, 18:42

Pewnie u nas byłby problem!

R
środa, 6 listopada 2019, 16:53

Obronca US sie pokazal, jezeli zetrzelili to za pomoca OSY to calkiem niezle im poszlo, OSA to antyk z technologia lat 60/70 radar/kamera. Nie wiem czy tak latwo wyryc malego ScanEagle to nie jest AH-64.

zyzio
środa, 6 listopada 2019, 16:51

Powiedz to w Izraelu jak wywali do czegoś takiego a raczej jeszcze bardziej prostego z patriotów potem wysałali myśliwce i dopiero smigłowiec dał rade a drugi polatał polatał i odleciał. Albo a Arabii Saudyjskiej poopowiadaj jakie to proste.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama