Reklama

Amerykańska piechota ochrania syryjskie pola naftowe

5 listopada 2019, 14:47
EINAiwoXYAEJbmr
Fot. U.S. Army

Pola naftowe w pobliżu syryjskiego miasta Dajr az-Zaur ochraniają oddziały amerykańskiej piechoty zmechanizowanej. Amerykanie w roponośne rejony północnowschodniej Syrii przemieścili 4. batalion 118. pułku piechoty 30. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej.

Przygotowania do rozpoczęcia misji rozpoczęły się na początku minionego tygodnia, a o relokacji jednostki powiadomił płk Miles Caggins, rzecznik operacji Inherent Resolve w Iraku. W tej chwili nie wiadomo, czy do 4. batalionu dołączą inne oddziały.

Sekretarz obrony Mark Esper powiedział, że wysłanie amerykańskich żołnierzy jest konieczne, by chronić pola naftowe. Stanowisko rządu USA przekazano w trakcie konferencji po zabiciu lidera ISIS Baghdadiego. Esper stwierdził wówczas, że mimo śmierci terrorysty "sytuacja w Syrii pozostaje bardzo skomplikowana, a o kontrolę nad polami naftowymi toczy się walka pomiędzy różnymi ugrupowaniami i organizacjami".

Pola naftowe pozostawały przez długi czas pod kontrolą terrorystów z ISIS, dostarczając środków koniecznych do funkcjonowania kalifatu. Po rozbiciu większości sił Daesh, kontrolę nad nimi przejęły oddziały Syryjskich Sił Demokratycznych, które wykorzystywały je do finansowania swojej działalności.

Esper dodał, że siły amerykańskie pozostaną na tym strategicznym obszarze, broniąc do niego dostępu niedobitkom ISIS i innym ugrupowaniom, a każda sytuacja zagrażająca ich bezpieczeństwu spotka się ze "stanowczą i miażdżącą odpowiedzią".

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
ito
piątek, 8 listopada 2019, 17:37

Ochrania przed Syryjczykami oczywiście.

Ropek
środa, 6 listopada 2019, 15:40

Super fajna ta prywatna ochrona dla amerykańskiej firmy eksploatacyjnej Ciepłą ręką kosza kasę

Palmel
środa, 6 listopada 2019, 15:26

a co będzie jak Rosja sprzeda Syrii Tornada, Smersz czy zmodernizowane grady

Nostromo
środa, 6 listopada 2019, 14:35

Okupacja złóż ropy to wizerunkowa katastrofa dla USA. Czegoś takiego jeszcze nie było, a przynajmniej nie tak jawnie.

Lolek
środa, 6 listopada 2019, 14:10

Pilnuja bo musza odbic koszt a zadymy ktora wywolali wojna o weglowodany byla I bedzie no niestety kazdy kto chce byc mocarstwem czy to USA czy ruscy klada lapy na zlozach surowcow nieliczy sie zycie tubylcow

Andrettoni
środa, 6 listopada 2019, 08:36

O co chodzi w tej wojnie było wiadomo od razu - o złoża surowców. Tylko w sytuacji gdy Amerykanie opuścili Kurdów i bronią szybów wiertniczych jest to jaskrawię obnażone. Rozumiem, że to są pieniądze oraz możliwość kryzysu ekologicznego - wycofujący mogli je np. podpalić. Jednak w tym momencie propagandowo dla całego tamtejszego świata to jest jak samobójstwo polityki USA. W tym momencie Iran podnosi poziom wzbogacania Uranu prowokując USA do wojny wiedząc, że jakiekolwiek poparcie dla USA ze strony np. Arabii Saudyjskiej oznacza bunt zwykłych obywateli. Czy Stany Zjednoczone kompletnie nie rozumieją tamtejszych relacji? Dla mnie to jest tak jakby wchodzili w kolejne pułapki, które nastawiają przeciwko nim opinię publiczną.

maciek
środa, 6 listopada 2019, 14:00

"zwykli obywatele" ? a co to takiego? tak są plemiona, klany, narody, ale nie ma obywateli. Nikt się nie zbuntuje. A USA będzie pilnować tego, co jest coś warte. I słusznie. Rosja niech pilnuje piachu na pustyni

Stary Grzyb
wtorek, 5 listopada 2019, 21:23

I bardzo słusznie. Trudno jednak zrozumieć, po kiego diabła nastąpiło częściowe wycofanie Amerykanów z obszarów kontrolowanych przez sprzymierzonych z Ameryką Kurdów, co umożliwiło najpierw turecką rajzę na te tereny, a potem wejście tam Sowietów (pardon, Rosji) jako jednostek rozjemczych. Jakieś chwilowe zaćmienie, czy jak?

fcuk
środa, 6 listopada 2019, 18:14

Twarde negocjacje, o przywrócenie Turcji na łono USA.

klawiatura
wtorek, 5 listopada 2019, 20:48

Szkoda, że ludzi nie osłaniają, ale wiadomo teraz o co chodzi w tej wojnie.

Tankcom
środa, 6 listopada 2019, 13:49

No naszych ludzi z 15-tej brygady to chyba lepiej wesprze taki bwp jak na foto. Jak bwp1. Bez opakowania z ppk

XP5
środa, 6 listopada 2019, 11:30

W tej i w każdej wojnie chodzi o to samo. Wiara ,że chodzi o ludzi i ich dobro świadczy o wielkiej naiwności

R
środa, 6 listopada 2019, 10:55

Hmm, jak amerykanie biora udzial w jakimkolwiek konflikcie to wiadomo, ze nie chodzi o ludzi tylko .

antyDavien
wtorek, 5 listopada 2019, 18:29

Lokalne źródła poinformowały agencję, że amerykańscy żołnierze przygotowują się do tworzenia baz w pobliżu miejscowości Sur. Na tym obszarze pojawiło się duże skupisko sprzętu budowlanego. Ściągnięto też dodatkowe siły – 250-300 żołnierzy, transportery opancerzone, ciężką broń i amunicję. Wraz ze zredukowaniem swojej obecności na północy Syrii w związku z rozpoczęciem przez Turcję operacji wojskowej „Źródło Pokoju” Stany Zjednoczone zaczęły zwiększać dostawy wojskowe do Dajr az-Zaur. Syryjscy powstańcy © REUTERS / Murad Sezer USA znoszą sankcje wobec Turcji W ubiegłym tygodniu do prowincji dotarł amerykański konwój, który składał się ze 170 pojazdów. To największa w ostatnim czasie dyslokacja składu osobowego i sprzętu USA z Iraku do Syrii. Amerykanie wykorzystują największe syryjskie złoże naftowe Omar jako bazę. Ponadto Stany Zjednoczone posiadają swoje bazy jeszcze w trzech innych lokalizacjach w Dajr az-Zaur. Specjalny wysłannik prezydenta Rosji w Syrii Aleksander Ławrentjew powiedział wcześniej, że obszary roponośne na północnym wschodzie Syrii powinny być kontrolowane przez syryjski rząd. Z kolei rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony Igor Konaszenkow twierdzi, że amerykańskie agencje rządowe zarabiają na wydobyciu syryjskiej ropy ponad 30 mln dolarów miesięcznie.

Marek1
wtorek, 5 listopada 2019, 23:00

Zdecydowanie lepiej byłoby Mr. Konaszenkow, gdyby owe 30 mln USD zarabiała Moskwa, a nie USA. Wiemy to wszyscy i NIE dziwimy się frustracji ekipy Putin&Co. ;)

środa, 6 listopada 2019, 16:46

A maze by tak Syrie zostawic w spokoju?

klawiatura
wtorek, 5 listopada 2019, 22:34

jak to nazwać ?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama