Amerykanie wprowadzają nową klasę dronów powietrznych

4 sierpnia 2019, 12:53
v-bat
Do testów drona wykorzystano szybki okręt transportowy JHSV (Joint High Speed Vessel) USNS „Spearhead” (T-EPF 1). Fot. US Navy

Amerykańska marynarka wojenna przeprowadziła dwudniowe próby różnego rodzaju systemów bezzałogowych na szybkim okręcie transportowym USNS „Spearhead”. Szczególną uwagę zwrócono na możliwości drona powietrznego VBAT, które łączą w sobie cechy posiadane przez miniśmigłowce i minisamoloty.

Próby nowego rodzaju systemów bazzałogowych są prowadzone w US Navy cyklicznie i mają za zadanie pomóc w znalezieniu nowinek technologicznych, które mogłyby zwiększyć możliwości amerykańskich sił zbrojnych. Amerykanie zdają bowiem sobie sprawę, że poszczególne rozwiązania najlepiej testować w naturalnych warunkach: zarówno jeżeli chodzi o środowisko w jakich mają operować, jak i platformę z jakiej mają operować. Dlatego próby są prowadzone w różnych porach roku i na różnego rodzaju jednostkach pływających – szczególnie tych, które pozwalają jednocześnie na sprawdzenie dronów powietrznych, nawodnych i podwodnych.

image
Dron podwodny Knifefish (UUV) przygotowywany do testów na pokładzie katamarana USNS „Spearhead (T-EPF 1). Fot. US Navy

Jedną z takich „idealnych” jednostek jest wykorzystany w ostatnio zakończonych testach szybki okręt transportowy JHSV (Joint High Speed Vessel) USNS „Spearhead” (T-EPF 1). Jest to katamaran z rufowym pokładem zadaniowym oraz lądowiskiem, tak więc można na nim było testować praktycznie wszystkie rodzaje dronów. Przy okazji Amerykanie udowodnili, że okręty JHSV mogą być bazą dla systemów bezzałogowych i dzięki temu, poza samym transportem realizować również zadania przeciwminowe, zwalczać okręty podwodne, wykonywać misje rozpoznawcze oraz ochraniać własne siły za pomocą kilku zdalnie sterowanych dronów nawodnych.

W ostatnich próbach sprawdzono np. możliwość opuszczania i podnoszenia z wody bezzałogowego pojazdu podwodnego Knifefish, który pozwala na dokładne przeszukiwanie dna morskiego oraz bezzałogowego samolotu Scan Eagle, który daje możliwość prowadzenia rozpoznania powietrznego. Wszystko to odbywało się z okrętu, który był projektowany do zupełnie innych zadań.

W czasie ostatnich testów prowadzonych na USNS „Spearhead” największe zaciekawienie wzbudził jednak bezzałogowy system powietrzny V-BAT, który wyraźnie różni się budową od innych dronów latających będących najczęściej pomniejszoną wersją śmigłowców i samolotów. Jest on również o tyle interesujący, że może być następcą będących obecnie w służbie dronów RQ-7 Shadow.

image
Fot. martinuav.com

Zaletą bezzałogowca V-BAT jest jego przystosowanie do lotu w poziomie, do pionowego startu i lądowania oraz do „zawiśnięcia” w powietrzu. Jest to więc rozwiązanie idealne dla platform, które nie posiadają odpowiedniej ilości miejsca na zorganizowanie lądowiska. Dodatkowo drony te nie wymagają żadnego dodatkowego wyposażenia potrzebnego do startu (np. katapulty) i lądowania (np. siatki przechwytujące). Są ponadto stosunkowo lekkie (ważą 37,2 kg)

image
Fot. US Navy

System został opracowany przez amerykańską firmę MartinUAV z Plano w Teksasie we współpracy z Northrop Grumman Technology Services. Pomimo zastosowania stosunkowo prostej konstrukcji, Amerykanom udało się zbudować bezzałogowy aparat latający, który bez problemu przechodzi z lotu pionowego do poziomego i z lotu poziomego do pionowego. Dron jest uważany za bezpieczny, ponieważ wykorzystywany przez niego rotor jest ukryty w specjalnym pędniku. Pędnik ten stanowi również część podwozia do lądowania, do którego zgodnie ze specyfikacją firmową trzeba przygotować pozbawioną wstających elementów płaszczyznę o rozmiarach 6,1x6,1 m (rozpiętość skrzydeł to około 2,74 m).

W rzeczywistości dron jest na tyle manewrowy, że może opaść na miejsce o średnicy takiej jak rotor (a więc mniejszej niż 1 metr). V-Bat może przebywać w powietrzu przez ponad 8 godzin przenosząc na pokładzie ładunek o wadze 3,6 kg (nie wliczając w to paliwa). Jego stałym elementem jest mała głowica optoelektroniczna, która daje możliwość prowadzenia obserwacji w dzień i w nocy.

Reklama
Tweets Defence24