15 lat Kraba. Kryzys zakończy grudniowa decyzja PGZ?

10 grudnia 2014, 11:30
Fot. MON/Wikimedia Commons.

PGZ zapowiada, że jeszcze w grudniu podejmie decyzję w sprawie dalszej produkcji Kraba. Po piętnastu latach od podpisania umowy licencyjnej do Wojska Polskiego wdrożono osiem haubic samobieżnych Krab, a dalsze zakupy są hamowane przez problemy z produkcją podwozi do systemów artyleryjskich tego typu

- Okres kilkunastu lat na realizację tego rodzaju projektu to, łagodnie mówiąc, stanowczo za długo. Jeszcze w grudniu tego roku chcemy rozstrzygnąć, jaki model biznesowy zastosujemy w kontekście produkcji Krabów – deklaruje Wojciech Dąbrowski, Prezes Zarządu PGZ SA. Grupa nie ujawnia jednak żadnych szczegółów postanowień. Działaniom w celu pozyskania podwozi do haubic Krab poza zakładami Bumar-Łabędy ostro sprzeciwiają się przedstawiciele związków zawodowych. Trwają także negocjacje w sprawie modernizacji Leopardów.

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl Wojciech Dąbrowski tłumaczy jakimi kryteriami będzie kierowała się Polska Grupa Zbrojeniowa podejmując decyzje ws. Kraba: Po pierwsze, polska armia musi szybko otrzymać niezawodny sprzęt najwyższej jakości. Po drugie, przemysł obronny musi na tym skorzystać technologicznie. Po trzecie, pracownicy zatrudnieni w naszych spółkach muszą mieć zagwarantowaną pracę – podkreśla Wojciech Dąbrowski. Te deklaracje wskazują, że prawdopodobnie władze Polskiej Grupy Zbrojeniowej zdecydują się na licencyjną produkcję podwozia pozyskanego od dostawcy zewnętrznego w polskich zakładach zbrojeniowych, co w założeniu ma umożliwić ochronę miejsc pracy. Jednak jaki zostanie ostateczny model przyjęty trudno dzisiaj przesądzić.

Program haubicy Krab to jeden z najistotniejszych projektów modernizacyjnych Wojsk Lądowych, gdyż ma dostarczyć armii mobilny środek oddziaływania ogniowego o skutecznym zasięgu około 40 kilometrów. Umowę licencyjną na brytyjskie wieże AS-90 z działem 155 mm o długości lufy 52 kalibrów podpisano w 1999 roku. Zostały one osadzone na produkowanym przez Bumar-Łabędy zmodyfikowanym podwoziu Samobieżnego Ustawiacza Min SUM-Kalina wykorzystującym komponenty czołgu PT-91 Twardy.

Do chwili obecnej dostarczono osiem armatohaubic zakontraktowanych w 2008 roku, choć plan przewidywał wdrożenie do służby 24 pojazdów do 2015 roku. W 2010 roku wykryto mikropęknięcia w strukturze kadłubów sześciu z ośmiu dostarczonych dział samobieżnych – wszystkich poza pierwszymi dwoma prototypami. Przyczyną było zawodorowanie blach, jednak nie udało się ustalić, czy odpowiedzialna była zła jakość materiału czy też błędy podczas obróbki i łączenia w zakładach Bumar-Łabędy.

Próbowano wykonać w zakładach Bumar-Łabędy nowe kadłuby ze sprawdzonego, zagranicznego materiału pod nadzorem technicznym HSW. Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami, których nie potwierdza, ani też nie zaprzecza im żadna ze stron, zespawane w Gliwicach kadłuby z nowej stali wykazały wady wykluczające ich wykorzystanie.

Pomimo upływu 15 lat od podpisania umowy licencyjnej wciąż nie rozwiązano kwestii dostaw haubic samobieżnych Krab dla Wojska Polskiego. - Dobra robota Huty Stalowa Wola jest niweczona przez nieudolność Bumaru-Łabędy. Tam są aż trzy związki zawodowe, które szantażują politykami i strajkami. Wojsko weźmie podwozia które się rozsypuje? Które pęka? To oczywiste, że nie. Trzeba z partnerem zagranicznym dokończyć Kraba, który jest dla Wojsk Lądowych bardzo ważny, podkreślam to program strategiczny. Włożono za dużo pieniędzy, energii i pracy wielu podmiotów, żeby to zaprzepaścić. – podkreśla w rozmowie z Defence24.pl gen. Waldemar Skrzypczak.

Podwozia z Korei? Związki mówią: Nie

We wrześniu Rzeczpospolita poinformowała o prowadzeniu rozmów odnośnie ewentualnego zakupu podwozi do Krabów od Samsung Techwin. Z nieoficjalnych informacji wynika, że południowokoreański koncern deklaruje gotowość dostarczenia prototypu podwozia zdolnego do prób państwowych w pierwszym półroczu 2015.

Zapowiedzi pozyskania podwozi u innego wykonawcy wywołują jednak ostry sprzeciw przedstawicieli związków zawodowych z gliwickich zakładów Bumar-Łabędy. Przewodniczący NSZZ Solidarność Zdzisław Goliszewski podkreślił w rozmowie z Defence24.pl, że o pozyskaniu podwozi w Korei „nie można myśleć” w trakcie prowadzenia prac. Przewodniczący podkreśla, że załoga rozpocznie protest jeżeli dojdzie do niekorzystnych zmian dla Łabęd w programie Kraba - Pisaliśmy do min. Mroczka, do MON-u, że w trakcie prowadzenia prac nie można myśleć o zamówieniu podwozi w Korei. Będziemy dalej protestować –  deklaruje Goliszewski.

Goliszewskiemu wtóruje zarząd Związku Zawodowego Przemysłu Elektromaszynowego w Bumar – Łabędy. W przesłanym do redakcji Defence24.pl oświadczeniu czytamy: Związki Zawodowe działające w ZM "BUMAR - Łabędy" S.A. wyrażają swoje oburzenie i niezadowolenie zapowiedzią zakupu armatohaubic KRAB poza granicami naszego kraju np.: w Korei. (…)Załoga naszej Spółki jest sfrustrowana rozwojem takiego stanu rzeczy. Nie unikniemy protestów,  nagłaśniania w mediach naszych problemów i będziemy bronić miejsc pracy oraz zakładu.

W bardzo krytycznym tonie na zarzuty związkowców odpowiada gen. Skrzypczak, który podkreśla, że całym zamieszaniu ws. Kraba zapomina się o tym, że kolejny rok armia nie dostaje potrzebnego sprzętu. - Tyle razy dawano Łabędom szansę, ale oni przez te lata udowodnili, że nie mają kompetencji. Chodzi tylko o to by mieć pracę, a nie o to by skończyć cały program. – mówił gen. Waldemar Skrzypczak.

Wiceminister grozi zerwaniem kontraktu

Podczas posiedzenia Sejmu 6 listopada Sekretarz stanu  w MON Czesław Mroczek określił program armatohaubicy jako „niezwykle ważny” dla polskich Sił Zbrojnych, grożąc jednocześnie zerwaniem umowy w wypadku dalszych opóźnień. -  Nie będę tolerował sytuacji, jaką mamy. (…) W związku z tym wzywam wykonawcę głównego do dostarczenia projektu i oceniam realizację tego produktu albo będziemy rozwiązywali umowę. – mówił wiceminister Czesław Mroczek.

W imieniu Bumar Łabędy w trakcie posiedzenia Sejmu wypowiedział się poseł Jerzy Sądel. W jego opinii zakup podwozi do Krabów za granicą „nie przyśpieszy” wprowadzenia haubic do Wojska Polskiego, zagrażając jednocześnie miejscom pracy w zakładach należących do krajowego przemysłu zbrojeniowego.

W dość ostrych słowach odpowiedział wiceminister Mroczek. Wskazał, że podwozia wykazują „ciągłe usterki”, a Huta Stalowa Wola oświadczyła, że nie będzie możliwości dostawy armatohaubic z podwoziami dostarczonymi przez zakłady Bumar-Łabędy. - W związku z tym jeszcze raz chcę powtórzyć: przyszłość zakładu wyznaczają produkty, które mogą być sprzedane. – zakończył Mroczek

Leopardy pojadą do Gliwic?

Minister Mroczek podczas tego samego posiedzenia Sejmu przypomniał, że zakłady Bumar-Łabędy biorą udział w realizacji innych prac związanych z modernizacją techniczną Wojska Polskiego. Oceniając możliwości zakładu podkreślił, że mają one szansę uczestniczyć między innymi w procesie modyfikacji pozyskanych z nadwyżek Bundeswehry czołgów podstawowych Leopard 2A4.

Generał Waldemar Skrzypczak poddaje w wątpliwość kompetencje Łabęd do samodzielnej modernizacji Leopardów, a sprawa wygląda „podobnie” jak w wypadku armatohaubic Krab. W opinii byłego dowódcy Wojsk Lądowych przedstawiciele gliwickich zakładów nie mogą decydować o strategicznych programach modernizacyjnych. - Tutaj podobnie sprawa wygląda jak z Krabem. Łabędy mówią teraz, że chcą robić wszystko sami, a nie współpracować z innymi zakładami. W moim przekonaniu sami nie zrobią nic. Po pierwsze dlatego, że na dzisiaj nie mają żadnych kompetencji, ani technologii. Przy skomplikowanych remontach i modernizacji Leopardów ważne jest doświadczenie, wiedza i pozyskana  dokumentacja. W tych kwestiach jest po prostu bardzo źle. Co gorsza nie zrobiono nic, aby te kompetencje pozyskać.

Zdaniem Skrzypczaka może to doprowadzić do sytuacji, w której główną rolę w modernizacji Leopardów odegra niemiecki koncern Krauss-Maffei Wegmann, z uwagi na słabość polskich partnerów. - Niestety, ale Niemcom bardzo pasuje stanowisko Bumaru-Łabędy, związków zawodowych. W tej sytuacji Krauss-Maffei Wegmann będzie głównym graczem, zrobi modernizację u siebie, swoją technologią i swoimi siłami. Ten negatywny scenariusz może się zrealizować jeżeli dyktować warunki będzie jedna strona. – podkreśla generał Skrzypczak. Warto podkreślić, że w sprawie modernizacji Leopardów MON podjął decyzję o rozpoczęciu negocjacji tylko z jednym podmiotem zagranicznym co spowodowało ”usztywnienie” strony niemieckiej.

Na niechęć do współpracy z partnerami przemysłowymi wskazuje również wypowiedź przedstawiciela NSZZ Solidarność Zdzisława Goliszewskiego, który podkreślił, że związkowcy „nie zgadzają się, aby w Poznaniu powstał nowy byt, zakład produkcji i modernizacji sprzętu pancernego”. W podobnym tonie wypowiadał się poseł Jerzy Sądel: Chcę dodać, że kontrakt na modernizację czołgów Leopard miały mieć w całości Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy. Okazuje się, że dostaną tylko połowę kontraktu. Drugą połowę mają wziąć wojskowe zakłady w Poznaniu. Decyzje w sprawie modernizacji Leopardów mogą zapaść także jeszcze w 2014 r.

Pancerne problemy rozwiąże PGZ?

Politycy, wojskowi oraz przedstawiciele polskiego przemysłu obronnego wskazują, że produkcja haubicy Krab oraz modernizacja Leopardów to kluczowe programy dla zbrojeniówki na najbliższe lata. Dalsze utrzymywanie się sytuacji, w której ze względu na jednego z kooperantów zatrzymywana jest realizacja programu szkodzi całemu krajowemu przemysłowi obronnemu i przede wszystkim armii – jego głównego klienta i jednocześnie partnera.

Deklaracja prezesa Wojciecha Dąbrowskiego o podjęciu rozstrzygających decyzji ws. Kraba jeszcze w 2014 dobrze rokuje na przyszłość całej grupy. - Polska Grupa Zbrojeniowa powstała między innymi właśnie po to, by zrobić porządek w branży i rozwiązać tego typu problemy – podkreśla Dąbrowski. Jeżeli te wypowiedzi zostaną poparte skutecznymi decyzjami w celu rozwiązania problemu Kraba – węzła gordyjskiego polskiej zbrojeniówki, PGZ zaliczy wielki sukces na starcie swojej działalności.

To właśnie powstała w 2014 roku Grupa jest jedynym podmiotem, który może uporządkować relacje na linii przemysł, MON i wojsko. Od jej skuteczności będzie zależeć wiele strategicznych projektów rozpoczętego przed dwoma laty programu modernizacji Sił Zbrojnych w tym m.in. modernizacja Leopardów. Czy PGZ podoła wyzwaniom? Czas pokaże. Ważne, żeby miała siłę do skutecznego zarządzenia projektami, które są blokowane - z różnych powodów - ale dotychczas bez konsekwencji. MON pozostawał bez niezbędnego sprzętu, a przemysł trwał ze swoim produktem w nieskończoność finansowanym jako projekt, prototyp, demonstrator... 

Jędrzej Graf, Juliusz Sabak

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 222
Reklama
pasha
środa, 10 grudnia 2014, 12:00

Skoro od iluś lat wiadomo, że podwozia do Krabów są wadliwe, skoro od iluś lat Bumar obiecuje poprawienie produktu a w tym czasie nic nie robi to trudno oprzeć się wrażeniu, że to celowe działanie na szkodę obronności kraju i może warto by się przyjrzeć bliżej kto stoi za tą nieudolnością?

boloo
środa, 10 grudnia 2014, 12:48

Podwozia są wadliwe od około 2 lat. Wcześniej wszystko było OK-dwa pierwsze Kraby nie mają wad. Po prostu od czasu wyprodukowania tych dwóch egzemplarzy Bumar przeszedł ``restrukturyzację`` tzn. wywalono ludzi, którzy znali się na robocie a zatrudniono swoich. Lepiej by było teraz ten folwark zaorać. A jeszcze niedawno Bumar chciał przejąć HSW. Strach pomyśleć co by było gdyby to im się udało.

kkkk
środa, 10 grudnia 2014, 17:44

niech ten bumar zlikwiduja...oni juz dawno stracili zdolnosc do produkcji czolgow...jak bubel podwozia kraba mozna bylo wypuscic...gdzie dzial testow i jakosci...pogonic tych zwiazkowcow na 4 wiatry i tyle...Nie ma co sie ceregielic z nierobami. Bumar gra na wylacznosc aby miec monopol na serwis oraz chca dyktowac ceny remontow kraba i leoparda...od polityka zwiazkowcow

Gość
środa, 10 grudnia 2014, 11:59

Bardzo ciekawy artykuł wiele mówiący o gigantycznych trudnościach i zawiłościach politycznych związanych z przemysłem zbrojeniowym w Polsce. Dzięki!

Znający temat
środa, 17 grudnia 2014, 11:11

Przedmiotem umowy nie są haubice a jedynie adoptowane podwozia haubicy K9.

Sum
środa, 10 grudnia 2014, 11:53

Czy MON określił kiedyś jaką ilością Krabów, Raków i Homarów miałoby dysponować w przyszłości nasze wojsko?

krzysiek2103
środa, 10 grudnia 2014, 13:23

Krabów do 2015 miało być 24. Po tym pewnie byłaby decyzja ile dalej. Raki: padła gdzieś liczba 80 ale też chyba jako pierwsza partia i potem decyzja co dalej.

dddd
środa, 10 grudnia 2014, 13:09

chyba w sumie 300 ?

podbipieta
środa, 10 grudnia 2014, 12:58

12o Krabów,5o Homarów, c.a. 17O,Kryli, min. 17O Raków

elo
środa, 10 grudnia 2014, 12:34

Tak Krab 5 dywizjonów (po 24 szt. każdy),Rak 8 modułów dywizjonowych a Homarów nie mam pojęcia.

Jo
piątek, 12 grudnia 2014, 17:43

https://www.dropbox.com/s/i7mrnlzlzg3qz97/testy_poligonowe_Krab02c.mp4?dl=0 Krab jeździ .Podwozie jest Ok .Tylko polskie jest Be i pewno wezmą Koreańca. Chciałbym przypomnieć!! Tico i matiz miały bardzo słabe blachy :) :) :)

asdf
piątek, 12 grudnia 2014, 23:19

Powiem więcej - widziałem nawet nie podwozie a jadące 6 gotowych sztuk na Al. Ujazdowskich. Tylko co z tego? Skoro jest tak dobrze jak mówisz to dlaczego jest tak źle? Bo dlaczego nie ma tego produktu? A może ktoś powie, no że teraz już jest ok - i żeby jeszcze wojsko poczekało. Wydaje mi się, że wojsko już za długo rzucało te koła ratunkowe w postaci akceptacji opóźnień. Ile można czekać? Wielka szkoda, że nie polskie ale niech biorą tego Samsunga, a Bumar niech się buja.

zabawny koleś z ciebie:)
piątek, 12 grudnia 2014, 18:38

A na jakiej podstawie tak twierdzisz?! Na podstawie 3 minutowej propagandowej migawki?!

ot, zagadka!
piątek, 12 grudnia 2014, 18:30

Krab może i jeździ, ale on ma jeździć, strzelać i nie pękać! Ale jak na razie (15 lat!!!) sprawni inaczej "fachowcy" z bumaru nie są w stanie wyeliminować pękających blach! Ciekawe, czy to zwykła nieudolność i brak kompetencji, czy kret hulający w fabryce?

TK
piątek, 12 grudnia 2014, 18:18

Tylko się grzeje

j
środa, 10 grudnia 2014, 11:51

Ten krab to czysta strata pieniędzy,kompromisy tak się zazwyczaj kończą,ja bym Panom z tego Holdingu zaproponował aby zastanowili się jak wykorzystać stare dobre podwozie z T-72.Na początek powinni zobaczyć jak zrobiono to w Rosji i Izraelu.Nowe projekty to ryzyko czasam istare jest lepsze od nowego.

Jasta
środa, 10 grudnia 2014, 12:31

Człowiek wchodzi sobie na portal, przegląda znudzonym okiem komentarze, nawet nie spodziewając się, że trafi na geniusza, z rodzaju tych, którzy odkrywają, że bitwa pod Trafalgarem odbyła się na stałym lądzie, bo Drake był za sprytny, żeby bić się z niemiecką flotą. J na sułtana świata, natychmiast, taki mózg nie może się marnować!

labondek
środa, 10 grudnia 2014, 17:36

Wszystkiemu winne związki? Czy wypowiadający się tutaj, biorą również te zrzeszające pracodawców(BCC, Lewiatan czy jak się to pisze, ZPP)? Dwie uwagi, od związkowca tego pracowniczego, i mieszkańca Łabęd. Wśród zakładów istniejących na terenie Łabęd kiedyś najlepiej płacił Bumar, lepiej niż Huta i Walcownia Metali, ale to było kiedyś. Dziś to nie jest atrakcyjny pracodawca, ZM są zdekapitalizowane, po kolejnych restrukturyzacjach podzielone na spółki. Do tego ze słabymi zarobkami. Po drugiej stronie Łabęd jest usytuowana podstrefa Katowickiej SSE i m.in. zakłady Opla. Ludzie po prostu rozeszli się po świecie, lub "wylądowali" na emeryturach. Kto będzie czekać kolejnych 10 lat aż MON sobie przypomni i coś zamówi? (Nie jestem pracownikiem Bumaru, ale ostatnie czołgi były chyba w 97-98)

wolf
środa, 10 grudnia 2014, 20:31

Kolego związkowcu....każdy we własne piersi. Kadra zarządcza (polityczna, niekompetentna) biegała z zarządu spółki do zarządu te same nazwiska, brak inwestycji (polecam wycieczkę do zakładu przemysłu maszynowego w Niemczech, myslę, że pomyślicie, że jesteście na innej planecie) i to jest prawda nie ma co ich bronić. Kolacja u Sowy pokazała z czym mamy do czynienia ( i to każda opcja polityczna ma to samo za uszami). ALE...związkowcy chętnie godzili się na to stawiając warunki...utrzymanie zatrudnienia, wcześniejsze emerytury, odprawy..... sami pozwoliliście ukręcić sznurek na własną szyję. Strajkowaliście tylko walcząc o własne du...py a nie o biznes w którym pracujecie, zapominając, że pierwsze i drugie to jedno. A teraz mnie jako podatnika interesuje dobrej jakości broń dla naszej armii w akceptowalnej cenie. A wy tego nie potraficie zrobić. Bo kolego już na spokojnie........zespawać blach nie potraficie???? to o czym my tu mówimy.

kowalski
środa, 10 grudnia 2014, 19:50

To sam dałeś argumenty przemawiające za tym, by Bumar zamknać, załogę wywalić na bruk. Ci co coś umieli już tam nie pracują, zostali tylko związkowi pieniacze i zarząd. W razie wojny to związkowcy będą miotali pociski 155 mm?

Johny
środa, 10 grudnia 2014, 11:45

wystarczy popatrzeć na stocznie marynarki w Gdyni, związki ,patologie ,branie dużej kasy za nic

alo
piątek, 12 grudnia 2014, 17:18

Przecież rozwiązanie jest oczywiste i dziwne, że dotąd nikt na takowe nie wpadł. Projekt powinien zostać poddany analizie, albo jak kto woli, audytowi, przeprowadzonemu przez niezależnych specjalistów od metalurgii i technologii materiałowej, oraz w dziedzinie konstrukcji ciężkiego sprzętu bojowego. Jeżeli nie ma takich na naszych uniwersytetach i politechnikach, to znaczy, że na razie nie ma się co brać za samodzielne opracowywanie czegokolwiek. Jeśli jednak są, to ci właśnie kompetentni ludzie powinni bez trudu ustalić, na jakim poziomie popełniono błąd - projektu, czy wykonania, oraz zaproponować odpowiednie kroki zaradcze. Dziwię się, że jeszcze nie zarządzono takiej kontroli, ponieważ jakby nie było, utopiono sporo publicznych pieniędzy. Dla mnie ta sprawa ma szerszy, pozatechniczny kontekst. Uważam, że wiele projektów jest wprost sabotowanych, a opinii publicznej przedstawia się obraz indolencji naszego przemysłu, a raczej jego resztek i w tym kontekście uzyskuje społeczne przyzwolenie na zakupy za granicą, co w efekcie jeszcze bardziej podkopuje sens istnienia czegokolwiek w tym kraju. To ciągnie się od wielu lat, jest wiele przykładów. Choćby sprawa korwety"Gawron", który wcale nie był tak zawalonym programem, jak to przedstawia prasa. Projekt poległ przez brak finansowania, co sprawiło, że wykonawstwo szło w żółwim tempie. Każdy, kto ma odrobinę wiedzy w temacie ekonomii, wie, że w takim przypadku drastycznie rosną koszty stałe. Mimo tego, finalna cena kompletnie wyposażonej jednostki wcale nie odbiegała od kosztu korwet Braunschweig, zbudowanych na tym samym kadłubie, a rozłożona na więcej okrętów mieściłaby się w pełni w koszcie podobnych okrętów na świecie. Albo sprawa Leopardów 2A4, które kupiono wtedy, kiedy projekt PT 2001 Gepard był na etapie przygotowania dokumentacji prototypu. Przykłady można mnożyć. Skoro mamy wszystko kupować za granicą, to po co nam armia? Za parę lat i tak nie będzie miała kogo tutaj bronić, bowiem wszyscy przeniosą się do UK, Niemiec i Bóg wie gdzie jeszcze.

gość
niedziela, 14 grudnia 2014, 17:26

@alo Ale masz moherowe poglądy :) Zagadzam się z Tobą w 100%

K
niedziela, 14 grudnia 2014, 07:55

Rozsadne podsumowanie dzieki. Istnieje wiele 'grup interesow' ktorzy chca wykonczyc wszystko co Polskie. Slyszalem w pewnej audycji, ze 'nasze jest wszystko; banki, wladza , wszystko. A Polski i Polakow juz nie ma. Ci co tu zostana, beda mogli co najwyzej sobie w smietnikach pogrzebac'. Jak juz zostaná tylko duze markety i montownie, to za artykuly bedziemy placic 'szczawiem i mirabelkami', bo to jeszcze mamy - tylko czy ziemia na ktorej to rosnie jeszcze bedzie POLSKA...?????

Kosiba
sobota, 13 grudnia 2014, 11:01

Sedno, trzeba czytać pomiędzy medialna papką.

koko
piątek, 12 grudnia 2014, 18:33

Dzięki za rozsądny wpis!

gość
sobota, 13 grudnia 2014, 07:29

Wbrew temu co piszą w artykule: http://bumar.gliwice.pl/proby-jezdne-armatohaubicy-krab-155-mm-na-zakladowym-poligonie/ KRAB jeździ a co najważniejsze nie pęka i niema problemów z przegrzewającym się silnikiem. Wspomniane usterki zostały wyeliminowane. Nikogo nie zmuszę aby uwierzył. Tylko nie rozumiem tych "pseudoznawców", którzy nie znają historii wyrobu a wypowiadają się w tak krytycznym tonie po przeczytaniu jednego artykułu mającego na celu tylko oczernić i zniszczyć Bumar-Łabędy. Ten artykuł to stek kłamstw.

Bakcyl
niedziela, 14 grudnia 2014, 10:20

Co z tego skoro MON i HSW straciło zaufanie do Bumaru-Łabędy.

krabik
sobota, 13 grudnia 2014, 22:43

na tym filmie Krab wygląda całkiem żwawo

SUM
sobota, 13 grudnia 2014, 15:39

Czy sam w to wierzysz , ten pojazd powinien mieć silnik taki jak jego ciężar

Marek
sobota, 13 grudnia 2014, 14:06

Oj związkowiec gdyby było tak jak mówisz to nie szukano by za granicą tego podwozia.

say69mat
środa, 10 grudnia 2014, 11:45

Pytanie w kwestii formalnej, jeżeli Zakład Bumar - Łabędy nie poradził sobie w kwestii spawania kadłubów pod zabudowę wież artyleryjskich systemu Krab. Jaką mamy gwarancję, że poradzi sobie z wyzwaniem, jakim jest modernizacja czołgów Leopard2A4 i A5 do standardu Leopard2PL??? Słowo ... związkowca??? Jaką zatem mamy gwarancję, że efekt modernizacji, nie sprowadzi się do redukcji wartości pojazdów bojowych do poziomu złomu???

zdzislaw
czwartek, 11 grudnia 2014, 14:22

złom to jest teraz,słyszałeś by był przetarg na modernizację ,są lepsze oferty modernizacyjne,ale my jesteśmy złożeni na ołtarzu niemiec to oni mają zarabiać,a nie my czy kto inny.

boloo
środa, 10 grudnia 2014, 12:50

W Bumarze podobno przypadek rozwiercenia pancerza Leoparda. Ot tak z ciekawości.

wolf
środa, 10 grudnia 2014, 17:29

Jakby policzyć całkowite koszty programu KRAB (licencja na wieże, prace projektowe, wydatki na próby) to jestem przekonany że mielibyśmy dzisiaj 80 haubic pzh 2000 już w służbie w cenie jednostkowej mniejszej niż krab. Jak będziemy tak wydawać te 130 mld na modernizacje to co prawda je wydamy, ale gówn...o kupimy. Dla działaczy związkowych nie ma problemu. Przecież następne 8 szt można produkowac następne 15 lat, byleby zdechły model firmy ( w tym ich stołki) dalej funkcjonował z podatków reszty społeczeństwa. A obronność Polski? A kogo to.....

Piotr
czwartek, 11 grudnia 2014, 09:53

Jak policzyłem wydatki na paliwo do mojego samochodu przez ostanie 10 lat to starczyło by na drugi. I tak zamiast jeździć mógłbym sobie podziwiać dwa autka w moim garazu. Dość pokrętna ta logika. Zakup to tylko niewielka część kosztów.

EUropa
środa, 10 grudnia 2014, 22:46

Brawo za spostrzegawczość kolego! Przeciez w Polsce tylko i wyłącznie o to chodzi, żeby gonic króliczka a nie go zlapac - w każdej dziedzinie! Kasa do przejedzenia, tworzenia stolkow, utrzymywania zacofanych miejsc pracy, wydawania na zakupy w przetargach i oczywiście zgarniecie przy nich "pod stolem" obligatoryjnych 5-10% i można tak dalej wyliczać! Na pewno ta kasa nie jest po to, żeby armia dostala porządne uzbrojenie!

MB
środa, 10 grudnia 2014, 20:35

Problem tkwi w naszej polskiej mentalności. Brak jakichkolwiek procedur lub niechęć do ich przestrzegania wyssana z mlekiem matki. Oczywiście na całym świecie znacznie większe koncerny zbrojeniowe zaliczają wpadki jednak w wypadku Kraba mamy do czynienia z wyjątkową nieudolnością która jest po prostu wynikiem braku jakiegokolwiek planowania i tworzenia systemu nadzoru nad wydatkami w MON i przemyśle. Niestety obecny etap rozwoju Polski - kulturowy, techniczny wskazuje, iż pieniądze na modernizację armii zostaną rozkradzione lub w najlepszym wypadku zmarnowane przez nieudolność. Jak na razie za wszystko przepłacamy za silniki do samolotów, rakiety, pociski do broni palnej (lepsza i tańsza jest amunicja z Finlandii).

k.
środa, 10 grudnia 2014, 20:07

coś w tym jest...Ludzie muszą zrozumieć,że nie wszystko musi być produkowane u nas w kraju.

mechanik 9
niedziela, 14 grudnia 2014, 17:00

Jak prezes zarządu PGZ mówi, że podejmie decyzję, to jak zwykle mówi, ale nie wie co mówi, decyzja została podjęta i skutecznie wprowadzona w życie. Przemysł pancerny w Polsce został skutecznie zlikwidowany, a prezes ma w tym również swój poważny udział osadzając na stołkach w Łabędach byłych wiceprezesów z ARP. Prezes nie jest ratownikiem a grabarzem. Miotła doszła nawet do technologów co mieli pojęcie o spawaniu stali austenitycznych.

echo
czwartek, 11 grudnia 2014, 00:08

Czy wielbiciele Militona-Friedmana mogliby sobie darować komentarze tutaj? Raz to nie na temat, dwa w sektorze zbrojeniowym jego teorie są ok kant d...

say69mat
czwartek, 11 grudnia 2014, 18:51

Przecież nasz przemysł zbrojeniowy ma się do teorii rynkowych i praktyki ekonomicznej Miltona-Friedmana jak pięść do nosa. Z kolei, jakość produkcji naszego przemysłu zbrojeniowego jest wytłumaczalna na podstawie teorii ekonomicnych rzeczonego Miltona-Friedmana

smiley
czwartek, 11 grudnia 2014, 00:05

zwiazki?:) nie sa strona. jak wogole mozna brac pod uwage zaklad ktory przez tyle lat zawala kontrakt? powinni zaplacic miejscami pracy za swoja nieudolnosc, glupote i narazanie bezpieczenstwa panstwa.niech strajkuja ile chca. wielcej wyleci... wywalic wszystkich odpowiedzialnych za bledy i decyzje. a podwozie produkowac gdzie indziej na licencji skoro nie dostarczyli sami przez 15 lat:) JAJA

hans
środa, 10 grudnia 2014, 16:53

podwozie KRAB to rozwinięcie podwozia 306 (MTS) skonstruowanego w latach 1976-77 w OBRUM przez ruskich i OBRUM.

maniek
środa, 10 grudnia 2014, 16:52

Przydało by się trochę uporządkować pancerniaków... np. HSW - wieże, Obrum - podwozia gąsiennicowe, Rosomak - podwozia kołowe

maniek
środa, 10 grudnia 2014, 16:48

jakie byście proponowali podwozie do kraba? ja zaproponuję od Merkavy, choć nie wiem czy nie za drogie i czy sprawdzi się w naszym klimacie...

put-in
środa, 10 grudnia 2014, 18:27

Markavy? A po co nam ten wielki kolos z silnikiem z przodu? Markava jest kiepska konstrukcja jeżeli chodzi o gabaryty. Idea umiejscowienia silnika z przodu wynikała z tego iż Izrael nie był biegły w nowoczesnych wielowarstwowych pancerzach i dodatkowo chciał mieć luk desantowy. Lepiej kupić licencje na podwozie leoparda2

OZY
piątek, 12 grudnia 2014, 16:04

Obrzydzenie mnie bierze na ten typowo polski pat między związkami zawodowymi a politykami, władzami firm państwowych. Wszędzie to wdać, kopalnie, stocznie, zbrojeniówka. Wszędzie, gdzie istnieją agresywne związki zawodowe nie liczy się produkt a dobre imię firmy, a interes związków. W w tym całym błocie znajdują się politycy, którzy potrafią wykorzystać związki jako broń w swoim interesie. Obrzydzenie i niesmak. Rozwalić tego molocha Bumar-Łabędy, Stworzyć nową spółkę, nie dopuścić do zbudowania silnych związków zawodowych. Wstrząsnąć tymi pustymi łbami, żeby wiedzieli co liczy się dla firmy. KLIENT. DOBRY PRODUKT i ZBYT !!!! Wtedy nie będziecie musieli się martwić o miejsca pracy. PRECZ ZE ZWIĄZKAMI ZAWODOWYMI !!!!

Lucek
niedziela, 14 grudnia 2014, 15:25

Jakby USA działało jak Bolanda to F-35 już dawno by zawiesili. Przecież my startujemy od zera praktycznie i jak nie bedziemy na własnych błedach się uczyć ale PRODUKOWAĆ u nas sprzęt tylko zakupy robić za granica to zawsze bedziemy ciency jak dupa węża.

put-in
poniedziałek, 15 grudnia 2014, 09:42

jakie błedy? 10 lat projektowania i 9 prototypów podwozi i bez efektów? brak pomysłu na poprawę podwozia i jak wyjśc z tego patu? człowieku to ile ty chcesz się uczyć? to tak jakby dać pani Wandzi co tylko robi kawę prezesowi-betonowi komputer i powiedziec jej by zaczeła programować. jak Siemoniak słusznie zauwazył to zakład i jego przyszłość muszą wyznaczać produkty, które produkuje a tutaj dodatkowo wchodzi zagrożenie bezpieczeństwa kraju.

Szyszka
środa, 10 grudnia 2014, 23:23

Chcialbym nadmienic ze obarczanie wina wszystkich wkolo jest nie na miejscu jesli bowiem Bumar sie zaoferowal wyprodukowac podwozia to znaczy ze posiada odpowiednia do tego wiedze i mozliwosci ( wyzsze niż eeeee Józek pospawasz te blachy no niewwiem e dasz rade przeciez juz kiedys spawales )i jesli nie wylapal podczas procesu produkcji zadnych wad znaczy ze jego wiedza na tenn temat jest znikoma i watpliwym jest ze uda mu sie doprowadzic do konca to zlecenie jak i kazde nastepne .Na dodatek technologia uzyta przy produkcji ww to lata 70-siate czyli mocno przestarzala wiec nie posiadaja zadnych argumentow jak tylko utrzymywac miejsca pracy dla nierobow i tyle.Bumar sie poprostu skonczyl i tui zadne zwiazki nie pomoga bo nie maja nawet czego bronic ( ani fachowcow ani produktu )jedyne co moze yuratowac Ta upadlosc to kooperacja czy tam zakup licencji od samsunga wraz z technologia dabowiem prace zwyklym pracownikom na dluzej i wprowadzi nowe rozwiazania technologiczne do przemyslu zbrojeniowego co bedzie co bedzie kozystne dla wszystkich nie tylko dla garstki oczekujacych na spokojna emeryture pracownikow bumaru

gosc
czwartek, 11 grudnia 2014, 02:53

"jesli bowiem Bumar sie zaoferowal wyprodukowac podwozia to znaczy ze posiada odpowiednia do tego wiedze i mozliwosci" Co takiego? Wiekszej bzdurnej logiki nie widzialem. Ja tez moge wszystkich zapewnic, ze mam slonia w karafce. Wierzysz mi na slowo? Bumar mial wystarczajaco duzo czasu i wystarczajaco wiele wpadek aby z niego zrezygnowac i im nie wierzyc w zadne zapewnienia. Najwiecej zlego robia jak widac zwiazki zawodowe.

put-in
czwartek, 11 grudnia 2014, 02:38

zgadzam sie, Polsce potrzebny jest zastrzyk nowych technologii i licencji bo jak narazie nasza wiedza oscyluje wokół tego co było za ZSRR. Kadłub na bazie t-72 czyli to tak jakby mając wiedzę jak się buduje poloneza, chcieć zbudować ciężką wywrotkę 50tonową. W sumie to i to ma koła i kierownicę. Ci zwiazkowcy to mogą sobie strajkować, robią 9 wersji bubli i potem mają pretensję że "made in bumar" to gniot.

Gustlik
środa, 10 grudnia 2014, 23:23

Gdzie te czasy kiedy w BUMARZE produkowano taki sprzęt jak RUDY 102

say69mat
czwartek, 11 grudnia 2014, 10:50

Jak się wydaje czas w Bumarze zatrzymał się na owocnej realizacji projektu Rudy 102 i jego sukcesorów z rodziny T55/72.

greg86
środa, 10 grudnia 2014, 16:30

Kupić podwozie od K9 Thunder albo inne bo zanim nasze tęgie głowy cos mądrego wymyślą to kolejne 15 lat minie, miliony pójdą w błoto i kieszenie a i tak wozu jak nie było tak nie będzie. I znowu winnych nie będzie tak jak pieniędzy które wpakowano w projekt. Licencja rosomaka kupiliśmy i po kilku przeróbkach mamy dobry wóz. Wystarczy spojrzeć na inne projekty które tu wymieniacie : Gawron,Homar,BWP, jeden wielki syf w tym państwie

czarny
środa, 10 grudnia 2014, 19:40

To nie jest w "TYM PAŃSTWIE". To jest w tym Narodzie, do którego i Ty (mam nadzieję) się zaliczasz. Nami Polakami nie rządzą "oni", tylko tacy jak Ty, czy ja Polacy. Wnioski nasuwają się same, my nie nadajemy się do demokracji i organizacji. Nam potrzeba silnej ręki, może despotycznej i omylnej, ale zdecydowanej. Inaczej nawet podwozia nie potrafimy zrobić. Jak związkowcy mogą dyktować całemu Państwu, co mamy produkować, za ile i kiedy?!? Za mordy ich i do linii produkcyjnych, a nie na kolejny komityw związkowy!

Antek
środa, 10 grudnia 2014, 23:14

Te zakłady trzeba sprywatyzować i wreszcie niech walczą o zamówienia produktem i technologią, a nie szantażem związków zawodowych!! Jako podatnik mam gdzieś kieszenie związkowców i pracowników, mnie interesuje produkt który otrzyma Wojsko Polskie, między innymi za moje pieniądze!

Boczek
czwartek, 11 grudnia 2014, 08:15

A po co? W artykule: "...związkowcy „nie zgadzają się, aby w Poznaniu powstał nowy byt, zakład produkcji i modernizacji sprzętu pancernego” Po pierwsze, co oni maja do gadania w tej sprawie? Po drugie; i tego się trzymać! Uruchomić Poznań i stworzyć przynajmniej cień konkurencji. Najlepiej już w styczniu podjąć decyzję i problemy Kraba zostaną rozwiązane do lata zanim w Poznaniu pierwsza cegła zostanie wymurowana. Nic nie uczy rozumu tak jak konkurencja rynkowa. A swoją drogą, strategicznie nie byłoby głupie posiadać dwa zakłady, które by się uzupełniały i pokrywały w możliwościach, tak aby w sytuacji wyjątkowej, móc przejąć pełną produkcję.

podwozie
środa, 10 grudnia 2014, 16:25

To jest kłamstwo,że Bumar nie wyprodukował podwozia które charakteryzują parametry konieczne do sprawnego użytkowania Krabów? To gdzie jest to podwozie?

Adi
piątek, 12 grudnia 2014, 09:43

Testują właśnie

Nick
sobota, 13 grudnia 2014, 19:24

Panom związkowcom woda sodowa uderza do głowy. Jak produkują buble, to niech upadają. Może Łabędy przerzucą się na produkcję kos, bo chyba nic nowocześniejszego nie potrafią wyprodukować.

vigg
piątek, 12 grudnia 2014, 15:43

Samsung http://www.army-guide.com/eng/firm.php?firmID=1565

Bum! Bum!
środa, 10 grudnia 2014, 23:03

BUMAR przeszedł samego siebie!

bjs
środa, 10 grudnia 2014, 22:46

Prawda jest taka, że 100% winy jest po stronie naszych umiłowanych rządzących. Takie spółki powinny być w normalny sposób sprywatyzowane na początku tak zwanej transformacji ustrojowej. Obecnie mielibyśmy sprzęt dużo lepszy, dużo tańszy i bez takich bubli, nikt mnie nie przekona mówiąc, że nie mamy potencjału. Nie mamy normalnego kapitalizmu i to jest problem. Obecnie do spółek się dopłaca i nic z tego nie wynika, nie są w stanie konkurować na rynku światowym, związki ich bronią, ale to i tak upadnie. Nie przyjmują do wiadomości, że zachowują się jak zwykłe pasożyty, gdy już wykończą swojego żywiciela to zdechną razem z nim.

Gość
środa, 10 grudnia 2014, 22:45

Jeżeli faktycznie dwa podwozia są dobre i spełniają wymogi, to należy kolejne według dobrych wzorów produkować. Inną sprawa jest to, by odpowiedzialność za zaniedbania jeżeli takie są ponieśli właściwi ludzie. Jeżeli będzie tak, że robią takie numery jak z Krabem a winnych niema ,to w kolejnych przypadkach też się nie będą bali.

gosc
czwartek, 11 grudnia 2014, 02:56

Przeciez masz podane, że nie potrafia nawet zespawac blach nowego producenta pod okiem fachowcow z HSW. Juz mieli probe ktora oblali.

podbipieta
czwartek, 11 grudnia 2014, 13:29

W Poznaniu ma ruszyć montownia silników MTU ,a taki 1OOO konny silnik ma południowokoreańska haubica.

zdzisław
czwartek, 11 grudnia 2014, 14:38

na targach ogłosili powałanie centrum serwisowego.

Edward@wp.pl
środa, 10 grudnia 2014, 22:37

"Działaniom w celu pozyskania podwozi do haubic Krab poza zakładami Bumar-Łabędy ostro sprzeciwiają się przedstawiciele związków zawodowych.' Zrezygnujcie z premii, wymięcie część kadry i rozwiążcie ten problem, a będzie praca na długie lata.

Gość
środa, 10 grudnia 2014, 15:48

Wygląda na to, że w Bumar Łabędy w przeszłości brakowało fachowców, którzy by potrafili zaprojektować odpowiednie podwozie do Kraba. Sprawa ciągnie się latami , może związkowcy by domagali się ukarania winnych, którzy odpowiadają za wieloletnie zaniedbania przy pracach nad podwoziem. Uważam że cała sprawa ociera się o sabotaż, przecież powozie ,to nie jest aż tak bardzo skomplikowany produkt. Jeżeli związkowcy dalej nie będą monitorowali sprawy ukarania winnych, to na rynku zbrojeniowym trudno będzie im utrzymać stanowiska pracy. W mojej ocenie sprawę powinno skierować się do prokuratury.

mix
środa, 10 grudnia 2014, 15:58

W Łabędach projektowano wtedy inne rzeczy. Podwozie KRABA projektował OBRUM

haz
środa, 10 grudnia 2014, 15:43

Kłamstwem jest że Łabędy przez 15 lat nie potrafią wyprodukować podwozi. Te 8 sztuk które dostarczono pochodzę z dwóch partii wyprodukowanych w odstępie 10 lat. Pierwsze dwa były ok. Problem się zrobił dlatego, że mon przez 10 lat nie potrafił się zdecydować czy w ogóle chce Kraba i nagle się urzędnicy obudzili i chcieli mieć gotowy produkt w siągu 3 lat. Tylko niestety w międzyczasie większość kooperantów już nie istniała, nie było takich blach jak przy pierwszej partii prototypów i zresztą nawet zastosowana armata jest inna niż w przypadku pierwszych dwóch sztuk bo Anglicy już jej nie produkują. Projektu z nową nikt nie przeliczył i korpus został taki sam. pamiętajcie, że medal ma zawsze dwie strony. A co do związków to się zgadzam

Radogost
środa, 10 grudnia 2014, 16:23

W Bumarze nie potrafili nawet porządnie zespawać korpusu z zagranicznych blach. To co oni więcej potrafią poza serwisowaniem PT91? Potrafią tylko wyrażać oburzenie że ktoś śmie myśleć o zakupie licencji na podwozia za granicą (tam są 3 związki zawodowe - super wszystkie ręce do pracy :P) . Zwolnili wszystkich doświadczonych spawaczy i oni chcą się zabierać za modernizację Leo? Chyba tylko do dostarczenia śrubek się nadają a i tak bym się bał o ich jakość.

dd
środa, 10 grudnia 2014, 15:50

Więc dajmy im jeszcze 15 lat na dostosowanie do nowej armaty. A koszty bądź uprzejmy pokryć z własnej kieszeni. Jak Bumar wiedział że są problemy to po co się w to pakował?

Anty Rusek
czwartek, 11 grudnia 2014, 13:08

PARANOJA !!! Nic innego mi nie przychodzi do głowy aby napisać.

vigg
piątek, 12 grudnia 2014, 00:16

Ogólnie niezależny audyt w zbrojeniówce i MON ukazałby ciekawe sprawy.

RIKI
piątek, 12 grudnia 2014, 14:54

Dzięki HIPEK za link do filmiku ! Serdecznie polecam dla odreagowania od nerwów na zerknięcie na ten filmik do kturego link przekazał '' HIPEK'' ! Dzięki !

worex
środa, 10 grudnia 2014, 15:28

Jeżeli coś zostało zaprojektowane żeby pękać to zdziwiłbym się gdyby nie pękło, a tak to możemy powiedzieć, że zostało wykonane zgodnie z dokumentacją konstrukcyjną wskazaną prze zamawiającego i tyle. Pozdrawiam.

Sob
środa, 10 grudnia 2014, 15:48

Tak tak, każdy teraz powie że to nie jego wina prze 15 lat. A winny jest MON bo zamówił coś czego Bumar nie potrafił wyprodukować. Na szczęście Koreańczycy mają lepsze firmy i pracowników więc oni będą zarabiać a w Bumarze nici.

p
czwartek, 11 grudnia 2014, 18:01

Hm. Ja słyszałem następująca wersję gdzieś: blachy na kadłub Kraba pochodził z Celsy Ostrowiec Św. należącej do Hiszpanów. Podobno Bumar czy HSW zwrócił się do Celsy o próbę blach z których wykonano kadłuby. Niestety w dziwnych okolicznościach blach tych pozbyto (zezłomowano/zniszczono/sprzedano - nie wiem) a zakład zamknął linię jej produkcji. Nie pamiętam dobrze tego przekazu, ale może mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko wadą produkcyjną? Zapraszam do dyskusji i ustalenia faktów.

Urzędnik PL
środa, 10 grudnia 2014, 15:23

Analizy, dialogi, raporty, dyskusje oto Najjaśniejsza Rzeczypospolita. Przykładowa procedura kupna wozów BWP: 1) Opracowanie założenia projektu- 1,5 roku 2) Wyłonienie w konkursie biura projektu- 1 rok 3) Prace projektowe- 3 lata plus opóźnienia 1 rok- daje nam to rok 2019 4) 2019r zmiana założeń projektu- 1 rok 5) nowe prace projektowe- 2 lata 6) budowa prototypu- 2 lata daje to rok 2024r- Wtedy okażą się dwie sprawy- I) Dotychczasowe BWP kompletnie są przestarzałe i potrzeba PILNEJ wymiany II) Prototyp jest za drogi w budowie a Polski przemysł nie jest w stanie go wykonać Wtedy będzie przetarg na zagraniczne BWP - (stare i drogie) Projekt, Przetarg, Odwołanie, Dostawa Sprzętu 2028r mamy nowy BWP. I jak kolega poniżej napisał tak jest z wszystkim: HOMAREM, BWP, Gawronem, Leopardem, MSBS......

Patologia na wymiar
środa, 10 grudnia 2014, 17:14

I nawet bym się zgodził. Ale co w związku z tym ? Jest to dowód na niekompetencje, nieudolność polaków ? A może obce wpływy ? Moim zdaniem przez ostatni wiek polska nasiąkła obcymi wpływami tak mocno że ciężko się będzie z tego wygrzebać przez następne dwa ;/ P.S. Nie wierze że polacy są nieudolnym narodem ! Jesteśmy zdolni, pracowici i zaradni bardziej niż większość europejczyków> Pracuje w firmie miedzynarodowej i wiem że polacy są świetni w tym co robią tylko mamy za małą siłę przebicia w świecie ;/ Wciąż jesteśmy utożsamiani bardziej ze wschodem niż z zachodem.

TK
piątek, 12 grudnia 2014, 14:51

Popieram zdanie Generaa Skrzypczaka trzeba miec doswiadczenie, wiedze, dokumentacje i przygotowanie logistyczne wszystkie te elementy mozna miec gdy w przeszlosci realizowalo sie takie zadania, o ile wiem byly one realizowane w Poznaniu.

viking
piątek, 12 grudnia 2014, 23:31

jakie to były zadania wymien pare z nich (bumar wzt3 sprzedane do indi 224 sztuki,czołgi do malezji,wieza do rosomaka,remonty twardego

SUM
piątek, 12 grudnia 2014, 14:58

I trzeba powiedzieć że, w terminie

gość
czwartek, 11 grudnia 2014, 12:28

Niewiem komu zależy żeby kompletnie zniszczyć Bumar-Łabędy? Pęknięcia są na wszystkich dotychczasowych egzemplarzach wyrobu KRAB przekazanych do wojska czyli na 8szt. Problemy z układem chłodzenia są na wszystkich 8szt. przekazanych do wojska. Dwa pierwsze egzemplarze zostały wyprodukowane w 2001r. przez innego wykonawce, pozostałe 6szt. w Bumar-Łabędy na przełomie 2009-2010. Usterki na wszystkich 8szt. są IDENTYCZNE. Więc coś tu nie gra!!!! Wyroby wykonane tu i tu zgodnie z dokumentacją, więc ..............????? Odpowiedź sama się nasuwa. W związku z tym mam tylko jedno pytanie: Kto jest wykonawcą i kto właścicielem dokumentacji konstrukcyjnej podwozia KRAB???????

zdzisław
czwartek, 11 grudnia 2014, 14:10

łlaścicielem dokumentacji jest HSW, Łabedy wykonują na podstawie dostarczonej dokumentacji

q1
czwartek, 11 grudnia 2014, 13:14

przeczytaj jeszcze raz, 2 pierwsze nie mają mikropęknięća problem chłodzenia, dotyczący wszystkich egzęplarzy od różnych producentów jest najwyraźniej błedem projektowym. Jeśli bumar nie jest w stanie znaleźć blachy i pospawać stalowego pudła, to o czym jest rozmowa? Ja tez nie potrafię, ale się do tego przyznaję i nie sabotuję obronności państwa przez 15 lat. A związkowcy powinni zostać skazani za sabotaż.

dd
czwartek, 11 grudnia 2014, 13:02

A skąd wiesz że zrobili zgodnie z dokumentacją. Ktoś wcześniej pisał, że firmy produkującej blachy już nie ma i musieli zamówić gdzie indziej. Więc pewnie było tak że wzięli gorszą ale tańszą u projektantów załatwili zgode żeby wszystkie normy były ok. Po co nam zakład który robi takie wadliwe produkty? Po co zakład, który tak długo nie może nic stworzyć? Firma zbrojeniowa? po co coś takiego utrzymywać jak nic nie wyprodukują?

Tomek
czwartek, 11 grudnia 2014, 23:51

Jeszcze nie widziałem żeby związki zawodowe postawiły jakąś firmę na nogi:). Prawda jest taka HSW to konający kolos, układy, kolesie, polityka związki. Każdy młody inżynier który w tym tam trafi prędzej czy później utonie w tym bagnie. Zatrudnienie 2 tys!!! kto to ma utrzymać ?? to prawie tyle co Patria tylko, że Finowie jednak coś tam produkują.

labondek
piątek, 12 grudnia 2014, 12:22

To porozmawiaj z ludźmi z Grupy Azoty.

aqq
piątek, 12 grudnia 2014, 11:47

HSW to już nie kolo nie 2 tys. lecz poniżej 900 osób i wcale nie konający.

Jam
czwartek, 11 grudnia 2014, 23:39

KRAB padł ofiarą propagandowej wojenki o stołki. W jej trakcie nawymyślano różnych historyjek z myślą o uderzeniu w zarząd drugiej strony. Teraz trudno to wszystko cofnąć. Osadzenie wieży Kraba na zupełnie nowym podwoziu to kolejne lata projektowania, badania, certyfikowania. To niestety bajeczka wymyślona na potrzeby starcia z dawnym Bumarem (, że niby jest alternatywa) a nie realny scenariusz. Prędzej HSW kupi w Korei podwozia oraz wierze i będzie je składać do kupy w swoim zakładzie + malowanie w ramach polonizacji. Za to oczywiście będzie prowizja jak przy Langustach.

janek
piątek, 12 grudnia 2014, 17:58

Jam: to były wojenki między prezesami, którzy posługując się Exelem pokazywali jak można podnieść efektywność biznesu zbrojeniowego. W kalkulatorze wyglądało to dobrze, tylko przy okazji zredukowano/wyrzucono ludzi, którzy znają się na specyficznych technologiach i mieli kompetencje do produkcji zbrojeniowej. Te kompetencje nabywa się latami. W Exelu wystarczy kliknąć i już można udać się po premię za oszczędności. A za fachowców przyjdą nowi i młodzi, którzy zrobią to samo za pensję parę razy niższą. I tak przeleciało 15 lat... już nie chce mi się pisać.

kuba_wu
piątek, 12 grudnia 2014, 15:30

"bajeczka wymyślona na potrzeby starcia z dawnym Bumarem" A te wady podwozi, przez który przez 15 lat nie wykonano kontraktu, to złośliwy wymysł!

esa
środa, 10 grudnia 2014, 21:31

Materiał sprawdzony ,a konstrukcja ze sprawdzonego materiału do niczego,wygląda na to ,że w Bumarze nie potrafią spawać.To wstyd dla firmy jak ch olera.Może zamiast sprawdzonego zagranicznego materiału lepiej wynająć jakichś porządnych spawaczy?

jastrząb
czwartek, 11 grudnia 2014, 11:56

Nie może być tak że związki zawodowe jednego zakładu decydują o zdolnościach obronnych całego kraju jest to absurdalne i nie do przyjęcia.

Zdziwiony
czwartek, 11 grudnia 2014, 13:49

A gdzie zarząd?

oligar
środa, 10 grudnia 2014, 21:23

podwozie tureckie jest i tak koreańskie.:) powinni zamknąć tę niepotrzebne zakłady w łabedach jak nic nie potrafią produkować. Dać to komuś kto to dobrze zrobi. Czy Łabędy cokolwiek produkują co ktoś chce kupić ? Jezeli tak to niech na tym się skoncentrują a nie marnują publiczne pieniądze.

bus
niedziela, 14 grudnia 2014, 12:13

"Działaniom w celu pozyskania podwozi do haubic Krab poza zakładami Bumar-Łabędy ostro sprzeciwiają się przedstawiciele związków zawodowych." Może jestem za bardzo podejrzliwy ale czy przypadkiem związki zawodowe nie są "inspirowane" przez obce służby do działania na niekorzyść Polski?

bus
niedziela, 14 grudnia 2014, 12:13

"Działaniom w celu pozyskania podwozi do haubic Krab poza zakładami Bumar-Łabędy ostro sprzeciwiają się przedstawiciele związków zawodowych." Może jestem za bardzo podejrzliwy ale czy przypadkiem związki zawodowe nie są "inspirowane" przez obce służby do działania na niekorzyść Polski?

ks
środa, 10 grudnia 2014, 14:55

Jeżeli dobrego podwozia do Krabów nie możemy zaprojektować i wykonać przez 15 lat , to czy decyzja o realizacji projektu "PL 01" w Bumarze była odpowiedzialna? Posłowie i "związkowcy" - to marny zespół decydentów dla wymagających i złożonych projektów.

say69mat
czwartek, 11 grudnia 2014, 11:25

Wklejam bez tłumaczenia: /.../ A South Korean defense company is pushing to clinch a deal with Poland to sell its indigenous self-propelled howitzers, military sources said Thursday. "Samsung Techwin Co. is set to sign a contract with Poland this month to export some 120 units of the K-9 self-propelled howitzers," a source said, asking not to be identified. Samsung Techwin developed the 155-millimeter howitzer for the country's armed forces in 1998 to replace K-55 howitzers. Equipped with state-of-the-art firing and mobility systems, the K-9 has a maximum firing range of some 40 kilometers. Under the multi-million-dollar deal, Samsung Techwin will export only the body of the howitzer, with the final assembly to be made in Poland with its own turrets, according to another source. Other detailed terms of the planned contract are not known, and the South's arms procurement agency, the Defense Acquisition Program Administration, refused to confirm the expected deal. In 2011, Samsung Techwin sold 350 units of the K-9 howitzer to Turkey on "a technology transfer basis," which called for the South Korean firm to provide parts and technology. Late last month, Hanwha Group agreed to take over Samsung Techwin, an arms affiliate of South Korea's largest conglomerate Samsung Group, along with three other chemical and defense firms of Samsung. (Yonhap)/ ... za: http://www.koreaherald.com/view.php?ud=20141211000755/ ... czyli, nasza zbrojeniówka bierze się za ... 'NAREW'???

10%
czwartek, 11 grudnia 2014, 13:29

Gratuluję wyboru. /.../Technical problems with the K9 Thunder 155mm self-propelled howitzer, developed by Samsung Techwin, also were in the spotlight after the South Korean military's poor response last year to North Korea's shelling of Yeonpyeong Island near the western sea border. In the November incident, the North fired about 170 shells from its coastal artillery pieces and multiple rocket launchers onto the island, killing four people, including two South Korean Marines. The South was only able to return fire 13 minutes after the bombardment, launching 80 155mm shells from four of the six K9 guns deployed on the island. That's because two howitzers suffered software glitches in the aftermath of the attack, and a third howitzer was found to have not been operated properly, as a dud was stuck in its gun barrel. An Army maintenance report released last August said there had been nearly 40 cases of corrosion in K9 engine cylinder walls in the past three years due to technical problems or a misuse of antifreeze. Rep. Song Young-sun of the Future Alliance Hope, a conservative minor opposition party, also revealed in February that a K9 howitzer had run into a highway guardrail in Paju, 54 kilometers northwest of Seoul, because of problems with the vehicle's power steering. The DAPA found that the K9 was using a substandard power steering coupler and ordered the company to replace it with one meeting standard requirements. "Replacement of the power steering couplers for K9 howitzers is still underway, and other possible problems with the K9 are being inspected," DAPA spokesman Sohn Hyun-young said./.../ http://www.defensenews.com/print/article/20110717/DEFFEAT06/107170308/S-Korean-Vehicles-Suffer-Glitches-Budget-Cuts

Mike35
czwartek, 11 grudnia 2014, 13:19

Mam nadzieję że nie kupimy po prostu tych podwozi (zero transferu technologii). Armii pewno wszystko jedno ale dla przemysłu już nie. Moim zdaniem najsensowniej byłoby żeby z tego zamówienia 24szt podwozi zrobili zagranicą. Żeby HSW mogła dostarczyć te 24 Kraby zamówione do 2015 z jak najmniejszą obsówą. Reszta natomiast z coraz większą polonizacją robiona już u nas. Jeśli już poświęcić stare podwozie to przynajmniej dokonać jakiegoś postępu technologicznego. Ech. Święta idą, rozmarzyłem się ;-)

Niecierpliwy
czwartek, 11 grudnia 2014, 13:08

NAREW ...Analizy, dialogi, raporty, dyskusje oto Najjaśniejsza Rzeczypospolita. Przykładowa procedura kupna systemu NAREW: 1) Opracowanie założenia projektu- 1,5 roku 2) Wyłonienie w konkursie biura projektu- 1 rok 3) Prace projektowe- 3 lata plus opóźnienia 1 rok- daje nam to rok 2019 4) 2019r zmiana założeń projektu- 1 rok 5) nowe prace projektowe- 2 lata 6) budowa prototypu- 2 lata daje to rok 2024r- Wtedy okażą się dwie sprawy- I) Dotychczasowe systemy kompletnie są przestarzałe i potrzeba PILNEJ wymiany II) Prototyp jest za drogi w budowie a Polski przemysł nie jest w stanie go wykonać Wtedy będzie przetarg na zagraniczny system - Projekt, Przetarg, Odwołanie, Dostawa Sprzętu 2028r mamy nareszcie NAREW. I jak kolega poniżej napisał tak jest z wszystkim: HOMAREM, BWP, Gawronem, Leopardem, MSBS......

podbipieta
czwartek, 11 grudnia 2014, 12:56

Sądzę iż pierwszych szesnascie podwozi dla produkowanych teraz wież dostarczy Samsung.. Reszta będzie produkowana u nas licencyjnie/ Osiem już wyprodukowanych zostanie wymienionych póżniej.

Lewkon
środa, 10 grudnia 2014, 14:41

Jezeli zwiazki zapowiadaja strajki w przypadku wyboru Koreanskiego, to wojsko powinno zapowiedziec strajki w przypadku wyboru podwozi z Huty. Jezeli 15 lat nie starczy tym mistrzom zbudowac podwozia to moze powinni sie zastanowic czy moze wybrali nie wlasciwy zawod. Buduja Scheiß a potem sa oburzeni ze Wojsko wybiera produkt ktury im sie nie rozsypuje pod dup....

sorbi
środa, 10 grudnia 2014, 16:01

"wojsko powinno zapowiedziec strajki w przypadku wyboru podwozi z Huty" Z Huty,czy raczej z Bumaru-Łabędy?

panczerny
środa, 10 grudnia 2014, 20:45

czyli bubel ? A tak ładnie prezentował się na defiladzie.

qwerty
środa, 10 grudnia 2014, 20:42

Kto decyduje o wyborze technologii wojskowych w tym kraju? Eksperci czy związkowcy?

fverer
poniedziałek, 15 grudnia 2014, 01:02

Związków zawodowych nie trzeba inspirować. Im nie należy przeszkadzać, a same wszystko rozpie...ą w drobny koper, dziwiąc się potem, że firma upadła albo że została sprzedana za bezcen....

Spawacz
środa, 10 grudnia 2014, 14:33

Proszę o przykład prywatnej firmy, która przez 15 lat prowadziłaby jakiś projekt bez rezultatu? Po 3 latach firma zamyka projekt i zwalnia osoby odpowiedzialne za straty (po co komu tacy specjaliści?) Pytanie czy Bumar Łabędy zapłaci kary umowne? Narażają zdrowie i życie obywateli RP, podatników- PS. Tak samo będzie z BWP dla wojska- 15 lat i NIC nie powstanie i kupimy za granicą ale do tego czasu będą: wyjazdy, szkolenia, premie, konferencje i będzie się kręcić.

wódz indian
środa, 10 grudnia 2014, 15:01

MON zaczął ten projekt i to MON sobie ubzdurał że podwozie będzie można zrobić w Polsce. W 2001 roku wiadomo już było, że nic z tego nie będzie. Bumar nie ma nic do tego oni tylko wykonywali rozkazy 'Skrzypczaków".

say69mat
czwartek, 11 grudnia 2014, 10:48

Projekt 'KRAB' miał być w swych założeniach syntezą dwóch filozofii produkcji sprzętu wojskowego. Wieża i armata mają rodowód zachodni. Podwozie to projekt, bodaj polsko - rosyjski. Efekt ..??? Po pierwsze, dla czego większość prób integracji uzbrojenia produkcji zachodniej z uzbrojeniem projektowanym w państwach UW kończy się permanentną klapą. Czego namacalnym dowodem są losy programu 'KRAB'. Kolejne kwestia jest równie dramatyczna, dla czego większość projektów realizowanych na styku przemysł zbrojeniowy - armia, do złudzenia przypomina 'Czas Apokalipsy'. Wszak realizowany w oparciu o scenariusz .... 'Wesela w Atomicach'. Że przypomnę ... Loara, Iryda, PT91, PZL-230 Skorpion, okręt projektu 620, okręt projektu 621, Honker, W3WPL Głuszec, VIST, itp, itd, itp. Po drugie, dla czego przemysł zbrojeniowy i armia nie potrafią się skomunikować w tak istotnej kwestii jak R&D??? Dla czego wojsko nie potrafi zwerbalizować swoich oczekiwań wobec przemysłu przedstawiając wstępny projekt zamawianego uzbrojenia??? Dla czego przemysł nie potrafi sprostać standardom obowiązującym projektantów i producentów uzbrojenia na calusieńkim świecie???

Oj
środa, 10 grudnia 2014, 14:19

Jak pamiętam w planach na 2012 był zakup 4 modułów ogniowych każdy z 12 Krabów plus wozy dowodzenia,zaopatrzenia i serwis oraz bezzałogowce do naprowadzania i to miało kosztować ok 230 mil zł. ( w tej kwocie były prototypy + BiR ) Następnie podano, iż wojsko miało dostać 24 Kraby ( wraz z całą otoczką ) za które planowało zapłacić 550 mln zł. Przez kolejne lata kasa większym lub mniejszym strumieniem płynęła, działa a raczej dziadostwo i niedoróbki ukrywano pod płaszczykiem tajemnicy wojskowej. Ostatnio kolejna kasa poszła na utrzymanie nieudolnych zakładów i partyjnych prezesów, a teraz myśli się jak się z tego wycofać unikając prokuratorów ewentualnie jak wydoić kolejną kasę i kupić zagraniczne podwozie prze kolejne lata mamiąc głupich podatników,że teraz to będzie to ale trzeba kilka lat poczekać ( płacić ) na kolejną integrację. Musimy pamiętać o kolejnym Wielkim Wałku Pt. KRYL i RAK nie mówiąc o BWP-ie,nowym czołgu czy HOMAR-ku a to tylko kilka złodziejskich propozycji……

Czytelnik
środa, 10 grudnia 2014, 16:12

To szanowny kolega niech idzie do walki z kijem. Prosty technologicznie. A jaki tani!

FOX
czwartek, 11 grudnia 2014, 22:25

Najgorsze jest to że stale trwają konflikty Polsko-polskie. Szkoda, że Nie znalazł się jeszcze taki mądry człowiek, który by zarządził zbadanie potencjału wszystkich firm, które mają udział w modernizacji WP i rozdysponował pracę według posiadanych uprawnień i możliwości. Szkoda też, że jeżeli jest taki człowiek w naszym kraju, to nie może się ujawnić i wziąć stery w soje ręce i pokierować tym sektorem. Ale pewnie nie może się wychylić przed szereg, bo: po 1-wsze dostanie najpierw małe upomnienie, po 2-gie raz dwa pokarzą mu gdzie jest jego miejsce, a po 3-cie jakimś dziwnym trafem zniknie z pola widzenia publicznego. Mam wrażenie, że pisanie, że PGZ uporządkuje sprawy WP to totalny absurd nad absurdami. Ale czas pokarze, czy ta polityczna strategia była strzałem w dziesiątkę...

koko
piątek, 12 grudnia 2014, 12:22

Poza karaniem czasu i kompetentnych osób, z resztą można się zgodzić.

Azengar
środa, 10 grudnia 2014, 14:10

Niestety trwający 15 lat program okazał się stratą pieniędzy dla podatnika, a w zamian prawie nic. Trzeba kupić gotowy i sprawdzony sprzęt z zagranicy. Nasz przemysł zbrojeniowy ma zbyt małe zasoby ludzkie i kapitałowe aby zaprojektować samodzielnie i wyprodukować bwpy kraby i inne pojazdy. Niech produkują karabinki.

Siemomysł
środa, 10 grudnia 2014, 14:50

Nie zgadzam się, przemysł jest wystarczająco rozwinięty. Tylko ludzie, mniej...

kbrz
środa, 10 grudnia 2014, 20:11

Jeśli zakupią licencję samsunga i opanują produkcję,( nie ważne który zakład)to będzie przynajmniej trzydziestoletni skok do przodu, dodam nawet właściwy krok w kierunku własnego MBT może wtedy przestana preferować te śmieszne badziewia typu Gepard jako puszki dla treningu Rosyjskich czołgów

HIPEK
piątek, 12 grudnia 2014, 13:22

Tymczasem na kanale youtube OBRUM: https://www.youtube.com/watch?v=-ManFcKjhug&feature=youtu.be

rabarbarus
piątek, 12 grudnia 2014, 15:09

Wspaniale. Potrafi jeździć! Cudownie! Te z mikropęknięciami widziałem w Warszawie na defiladzie i też jeździły...

kbrz
środa, 10 grudnia 2014, 20:11

Jeśli zakupią licencję samsunga i opanują produkcję,( nie ważne który zakład)to będzie przynajmniej trzydziestoletni skok do przodu, dodam nawet właściwy krok w kierunku własnego MBT może wtedy przestana preferować te śmieszne badziewia typu Gepard jako puszki dla treningu Rosyjskich czołgów

Franek D.
środa, 10 grudnia 2014, 14:03

Stal zbyt mocno zahartowana moze pekac sama z siebie, zatem, albo niech obniza wytyczne dla wytrzymalosci pancerza, albo zrobia hartowany plaszcz na elastycznej konstrukcji. Kto powiedzial ze pancerz ma byc spawany... Ile jeszcze beda walkowac ten temat. Czy inni producenci maja inne technologie ze im nic nie peka? A moze kleja silikonem?

Czytelnik
środa, 10 grudnia 2014, 16:11

To jakieś rozwiązanie. Ale najlepiej zwizualizować rozchodzenie sie fali naprężeń, gdzie są największe amplitudy i jak to się ma do pęknieć. Jakaś systematyka? No i przy strzelaniu różnymi kątami, z różnym ładunkiem bo i drgania wtedy mogą być inne. A potem właśnie może bardziej elastyczna stal i inna konstrukcja aby te efekty zminimalizować. No ale to muszą zrobić fachowcy.

Franek D.
środa, 10 grudnia 2014, 14:00

"Po pierwsze, polska armia musi szybko otrzymać niezawodny sprzęt najwyższej jakości. Po drugie, przemysł obronny musi na tym skorzystać technologicznie. Po trzecie, pracownicy zatrudnieni w naszych spółkach muszą mieć zagwarantowaną pracę" - to sa sprzeczne wytyczne! Albo socjal, albo zyski firm, albo szybka dostawa!!!

waldek s.
sobota, 13 grudnia 2014, 13:36

Panowie a słyszał ktoś żeby ten KRAB w ogóle strzelał? Ciekawy jestem ile strałów oddano z każdego. Jak zaczną strzelać (o ile w ogóle...) to dopiero będzie o czym pisać. Żeby nie było tak jak z tym koreańskim SH co mógł strzelać na wojnie tylko 13min.

Leszek
niedziela, 14 grudnia 2014, 11:42

Tylko w Poznań ma zaplecze żeby produkować żeby produkować strzelające haubice.

ja
sobota, 13 grudnia 2014, 17:05

Podobno niektóre Kraby mają po kilkaset strzałów. Na youtube są filmy ze strzelań. Ostatnie strzelanie miało miejsce na święcie artylerii w Toruniu (http://www.tvp.pl/bydgoszcz/aktualnosci/rozmaitosci/wybuchowe-swieto-w-toruniu/17819120)

murison
sobota, 13 grudnia 2014, 16:56

strzelał. pierwszy prototyp oddał ponad 200 strzałów.

TK
sobota, 13 grudnia 2014, 16:05

Ja nie słyszałem

z prawej flanki
sobota, 13 grudnia 2014, 15:27

a jaki problem porusza ten artykuł w Defence? Kpisz ,czy może uważasz że stwierdzono pęknięcia kadłuba które powstały "na sucho"?

Czytelnik
środa, 10 grudnia 2014, 13:50

Fatalna sprawa ale takie prawa fizyki. Strzelanie na 40km generuje takie siły i naprężenia więc należało być nastawionym na takie problemy. Oprócz kwestii przegrzewającego się silnika, o czym też już wiadomo od dłuższego czasu. Związki zawodowe są potrzebne aby chronić zakład i pracowników i jakość wytwarzania produktów. Wspólne dobro. Tutaj mamy produkt złej jakości. Firma opiera się na jakości produktów i usług. Szansę zakład dostał a teraz na szali stoi bezpieczeństwo państwa. Być może po prostu konstrukcja podwozia jest niewłaściwa. W stosunku do oryginalnej podniesiono wielkość kadłuba, jest mniej zwarty, więc trudno się dziwić że jest inaczej. Sądzę że trzeba specjalistów np. z Politechniki Wrocławskiej żeby to ocenili. Czy jest jakaś perspektywa poprawy. Pytanie o identyfikację przyczyny pękania - jaki kierunek fali naprężeń, drgań itp. i może jest jakaś droga eliminacji. Ale to muszą rozstrzygnąć specjaliści. Nacisk związków zawodowych nie zmieni praw fizyki i metalurgii. Czy Panowie związkowcy wezmą odpowiedzialnośc za życie żołnierzy?

mietek
środa, 10 grudnia 2014, 14:42

Podobno właścicielem dokumentacji konstrukcyjnej jest HSW...

Życzliwy
czwartek, 11 grudnia 2014, 16:46

Polecam Zarządowi BUMARU lekturę artykułu "Mesko o amunicji do Leopardów" opublikowanego 5 grudnia 2014 na defence24.pl. Z artykułu możemy dowiedzieć się jak powinno reagować się na nie przychylne artykuły w mediach. Brawo zarząd Mesko!!!! http://www.defence24.pl/news_mesko-o-amunicji-do-leopardow

ktoś7
czwartek, 11 grudnia 2014, 10:01

to jest kpina z polskiej armi.i polskiego podatnika....8 sztuk ? tylko tyle jest w stanie wyprodukowac ten zaklad....uwazajcie bo sie licencja na armatke skonczy.l caly NARODOWY PROJEKT diabli wezmą

loko
środa, 10 grudnia 2014, 13:42

A ja bym podszedł do całej tej sprawy w trochę inny sposób. Po przeczytaniu artykułu sprawdziłem na szybko co oferuje zakład w Łabędach kiedy podpisał jaki kontrakt oraz poziom zatrudnienia. I tak zatrudnienie to około 2500 osób, zakład produkuje na licencji miedzy innymi wieże HITFIST 30 do KTO Rosomak a rozpoczęcie produkcji korpusów dla Kraba nastąpiło w 2011 r. Co z tego wszystkiego wynika: - po pierwsze zakład ten ma strategiczne znaczenie dla naszego potencjału obronnego - jeżeli potrafią produkować na licencji wieże HITFIST to bez trudu można też wdrożyć licencyjną produkcję nowoczesnych podwozi do zakładu (należało by wybrać takie podwozie na bazie którego można by produkować także nowe BWP) Jeżeli na 8 wyprodukowanych Krabów 6 ma usterki techniczne, to jakie kroki powinien podjąć zarząd: - dokładne prześledzenie procesu produkcyjnego zmodyfikowanego podwozia w celu wyeliminowania usterek, Zakład chwali się że posiada certyfikat zarządzania jakością jednak ja bym skłaniał się że istnieje on jedynie na papierze a produkcja toczy się własnym życiem - najprawdopodobniej prześledzenie istniejących dokumentów dotyczących wyprodukowanych już krabów nie pozwoli na rozwiązanie problemu, w tym celu w porozumieniu z MON wyprodukował bym kolejne egzemplarze podwozia dokładnie unifikując proces produkcyjny oraz implementując najlepsze praktyki sprzyjające wysokiej jakości Należy pamiętać że tutaj liczy się jakość a nie ilość. - ktoś zaraz napiszę że to kosztuje a MON na to się nie zgodzi. I w tym momencie tutaj staje się istotna rola Państwa jako głównego udziałowca spółki która jeśli jest to potrzebne może doinwestować zakład. W mojej ocenie tańsze i szybsze jest stworzenie zespołu wewnątrz firmy odpowiedzialnego za rozwiązanie problemów technicznych oraz który określi dokładnie w czym jest problem Jeżeli słaba jakość wynika ze starych technologi wytwórczych lub braku odpowiednich maszyn produkcyjnych to należy je szybko zakupić - jest to budowanie potencjału obronnego na przyszłość Jeżeli problem wynika z kwestii procedur stosowanych w zakładzie lub braku doświadczenia lub kompetencji to też można szybko i łatwo uzupełnić nie wydając na ten cel milionów (jeżeli w zespole jest doświadczona osoba znająca swój fach i chętnie dzieląca sie wiedzą to wystarczy zrobić z niej trenera odpowiedzialnego za poziom wiedzy w zespole - a taka osoba ucieszy sie z kilku stówek miesięcznie więcej i nowych zadań). Co do związków zawodowych to są one ważne i istotne dla szarego pracownika ale w świetle faktów powinny one wspierać chęć naprawy i rozwiązania problemów we firmie a nie stać tylko w opozycji torpedując wszelkie pomysły naprawy.

gość
środa, 10 grudnia 2014, 19:25

Możesz też porównać co oferują inne Polskie zakłady zbrojeniowe przy zatrudnieniu znacznie poniżej 2500 osób. O sile danego zakładu decyduje jego oferta dla wojska a Bumar w tej chwili nie ma do zaoferowania żadnego produktu. Ja nie znalazłem informacji o wytwarzaniu HITFIST 30 do KTO Rosomak ale jeśli nawet taki fakt ma miejsce to Bumar wykonuje jedynie część pod zespołów które może z powodzeniem wykonywać także inny zakład. Bumar żyje ciągle PT-91 i pojazdami na jego podstawie (WZT-3 i 4) od tamtego czasu nie jest w stanie zaoferować nowych produktów. Jedynym sensownym wyjściem jest zamknięcie Bumar-Łabędy razem z ich związkami zawodowymi a zamówienia pójdą do firm które naprawdę mają coś do zaoferowania (Huta SW, Rosomak S.A., ZM Tarnów, Mesko itd.). Może czas żeby zadziałała zdrowa konkurencja firma, która jest nieefektywna i przynosi straty po prostu upada w przeciwieństwie do rosnących "zdrowych firm".

zibi
środa, 10 grudnia 2014, 15:31

A ja raczej zapytałbym się od kiedy wiadomo o pękających podwoziach i co z tym zrobiono? czy mam rozumieć że przez 13 lat wieże stały przykryte brezentem w magazynie a kasa płyneła szerokim strumieniem? czy może te wieże wozili na próbne strzelania rowerami?. Co zrobili jak było wiadomo że podwozie nie spełnia wymagań technicznych/jakościowych? Józek z głównym majstrem poklepali się po plecach - jakaoś to będzie spotkamy się za rok i pogadamy na ten temat? czy rozłożyli bezradnie ręce z myślą - e tam wojsko i tak to łyknie?...od kiedy wiadomo o kiepskim silniku? co z tym tematem bo za chwilę okaże się że poczekamy jeszcze 3-4 lata na licencyjne kadłuby, potem wypłynie na główny temat silnik - poczekamy znowu 3-4 lata na silnik, potem lufy będa za słabe i tak programowi strzeli 25 lat alurat na zmianę pokoleniową w fabryce i przyjdą nowi związkowcy...i tak okaże się że program Krab jest najbardziej skomplikowanym programem zbrojeniowym nawet bardziej niż OP czy Wisła....śmiech na sali....niech robią łopaty albo kilofy.

Program
środa, 10 grudnia 2014, 14:40

Ty byś czekał 15 lat na dom? Utrzymywałbyś firmę budowlaną która wadliwie pracuje tylko dlatego że mają wybudować Tobie Dom?

tom
środa, 10 grudnia 2014, 19:44

i kolejny przykład badziewia - nasi co najwyżej powinni remontować, przeglądać i konserwować zachodni sprzęt

Stasiek Bareja
środa, 10 grudnia 2014, 22:37

Bez przesady! Kolega widze ma zaufanie do "fachowcow"?! Co najwyżej to trzecie (konserwowanie) i może jeszcze malowanie i mycie, więcej nic!

obywatel RP
piątek, 12 grudnia 2014, 19:58

Kazek mój sąsiad spawa ramy ciężarówek jak z przeładowania pęknie. Opinie ma dobrą bo z dalekich stron do niego szofery przyjeżdżają. Jak trzeba to dam namiary, pospawane będzie tanio i bez fuszerki w parę dni a nie w 15 lat, bez urzędników, generałów, prezesów, związkowców, ekspertów i innych wysoko płatnych komisji. Pozdrawiam zdrowo myślących.

szyszka
sobota, 13 grudnia 2014, 21:43

nie pisz bez urzednikow generalow itp bo sam chyba nie wiesz co piszesz oni sa tam wlasnie po to by to nadzorowac problem jest w dobraniu ww osób ktore musza wykazywac szczegolny rodzaj poswiecenia a nie tylko nachapac sie ukrasc albo skoczyc na stolek

FAN
czwartek, 11 grudnia 2014, 21:48

Znając życie znowu ktoś dostał po cichu w łapę i musi być tak jak chcą związkowcy, którzy znowu krzyczą albo poltycy, którzy mają tu więcej do powiedzenia niż Ci co mają zapłacone za bycie osobą funkcyjną i odpowiedzialną za firmy wchodzące w skład PGZ. Poczekam i po obserwuję co zrobi PGZ. Wstyd mi, że Polski nowy "byt", który powstał z jakiś politycznych potrzeb (PGZ) nie potrafi sobie poradzić przy rozdzielaniu pracy dla spółek sobie podległych. A może dla tego "bytu" są ważne tylko wskaźniki i sprawy biznesowe, a nie my zwykli robole.

Patriota
wtorek, 16 grudnia 2014, 21:00

Korea to export 120 K9 howitzers to Poland A South Korean defense company will sign a deal with Poland, today, to sell 120 locally developed self-propelled howitzers, a military source said Tuesday. "Samsung Techwin Co. will sign a contract with Poland's defense ministry at 7 p.m. in Korea to export K-9 self-propelled howitzers," the source said, asking not to be identified. "Under the contract, the company will directly supply 24 howitzers by 2017. The remaining 96 will be produced in Poland." The total export value is estimated at about $320 million (347 billion won), according to the source. Samsung Techwin developed the 155-millimeter howitzer for the nation's armed forces in 1998 to replace K-55 howitzers. Equipped with state-of-the-art firing and mobility systems, the K-9 has a maximum range of 40 kilometers. Other detailed terms of the planned contract are unknown. Seoul's arms procurement agency, the Defense Acquisition Program Administration, refused to elaborate.

eybh
czwartek, 11 grudnia 2014, 08:27

Ciekawi mnie jaki jest na prawdę problem z tym podwoziem. Czy problem wynika ze złej konstrukcji, czy ze złej jakości wykonania? Ja przypuszczam, że problem to: jakość. Przemawiałyby za tym 2 fakty. Po pierwsze partia 8 szt została przyjęta, a problem z 6 wozami dotyczy złej jakości blachy. Jeśli teraz wzięli jakościowo dobrą blachę więc nie powinno być problemów. Drugi fakt, to przeprowadzona parę lat temu restrukturyzacja zakładów. A jak wiadomo restrukturyzacja w Polskich warunkach to ogranicza się często do zwolnień grupowych. A w pracy nie zostają ludzie z największa wiedzą, ale związki zawodowe i ich poplecznicy, którzy często nic wartościowego nie potrafią wprowadzić dla firmy. Szkoda, że HSW nie powiedział z czym tak dokładnie jest obecnie problem. Prezes HSW powiedział, że już 9 wersję pojazdu próbowano odebrać i mimo wprowadzanych zmian nadal się nie kwalifikuje. I tutaj trzeba zadać pytanie co znaczy "wersja"? Czy wprowadzano poprawki konstrukcyjne, czy poprawki jakościowe? Jeśli poprawki jakościowe, to by oznaczało, że sam produkt jest prawidłowy.

zdzisław
czwartek, 11 grudnia 2014, 14:40

nie ma nigdy nie było 9 wersji jest 9 sztuk,wlaścicielem dokumentacji jest HSW

prs
czwartek, 11 grudnia 2014, 11:47

Należy czytać wnikliwie... "zespawane w Gliwicach kadłuby z nowej stali wykazały wady wykluczające ich wykorzystanie". Jakoś jakość związkowców nie przekłada się jakość produkcji , jakość gospodarowania pieniędzmi podatników a co najgorsze jakość zdolności obronnych!

podbipieta
czwartek, 11 grudnia 2014, 11:19

Zlikwidowano Wole wiec nie ma silników a inne do tego podwozia nie wchodzą..Zresztą same silniki sa za słabe i się przegrzewają /moc/masa /.W gre wchodzi TYLKO nowe podwozie .

zdzisław
czwartek, 11 grudnia 2014, 10:42

nowe podwozie jest bez wad,poprzednie wykonane z niewłaściwych blach,ktoś wprowadził,ktoś zatwierdził,winnych jeszcze nie ma

A_S
czwartek, 11 grudnia 2014, 08:14

Jakie to Polskie

sssss
środa, 10 grudnia 2014, 13:18

Znowu te związki zawodowe. Nieroby doprowadzają do dużych wydatków którzy ponosimy my podatnicy, w zamian nie ma z tego nic. Leopardy a6 kiedyś straciliśmy, z kraba na razie nic nie wyszło, su 22 bedzie latac 10 lat. No to sa jaja. Pogonić tych nierobów, Łabędy jest najmniej efektywną jednostka z całego PHO, oni nic nie robią i nic nigdy nie zrobili dobrego.

lolek
środa, 10 grudnia 2014, 13:18

Cały Krab powinien byc wykonany w HSW i nie było by problemów,a tak jest wielki syf i kamieni kupa

Kazio
środa, 10 grudnia 2014, 14:05

Nie ma pewności w tej sprawie, niedawno czytałem o pękaniu Raków produkowanych przez HSW. Słyszałem że Niemcy mają rewelacyjną samojezdną haubice, może kupmy od nich...

SUN
czwartek, 11 grudnia 2014, 21:40

Nie wiem co mają związkowcy do nie zgadzania się z przyznaniem Poznaniowi modernizacji pojazdów wojskowych, ale wydaje mi się że, aby przyznać którejkolwiek z wyżej wymienionych firm wozy "właściciel" tych zakładów czyli PGZ musi sam wiedzieć w "czyje ręce"(czyli która firma ma najlepsze kompetencje) może je oddać aby nie najeść się wstydu. Słyszałam, że WZM-oty w Poznaniu miały dwa audyty z czego jeden przeprowadzony przez 3 gwiazdkowego generała i mają wzorową opinię. Może PGZ powinien opublikować publicznie protokoły audytów obydwu firm starających się o zapewnieni pracy dla swoich pracowników? Może wtedy związkowcy przestaną się nie zgadzać, no chyba że Ci ludzie mają o sobie tak wysokie mniemanie że, czubka własnego nosa nie widzą, a co dopiero żeby zauważyli swoją nieudolność. Takim to zawsze będzie się wydawać, że wszystko im się powinno należeć. Liczę, że PGZ okaże się "normalnym" właścicielem tych firm i wybierze podmiot taki, który będzie mógł sprostać temu zadaniu.

Oli
piątek, 12 grudnia 2014, 09:45

Wszystko spoko z tym Poznaniem. Tylko kolego to jest zakład który jeszcze tak naprawdę to nic nie zrobił. Nic.

Wojmił
środa, 10 grudnia 2014, 13:17

W obecnej sytuacji są alternatywy następujące: - kupić licencje na podwozie za granicą z produkcją w Polsce - koszt: zrobienie badań celem stwierdzenia przydatności różnych podwozi a następtnie dostosowania wybranego podwozia do wieży Kraba a następnie kupno (po nie wiadomo jakiej cenie) licencji do produkcji w Polsce, - poprawienie obecnego podwozia siłami własnymi (krajowymi np przenosząc sprawę do innego podmiotu) lub z pomocą zagranicznych (zakontraktowanych) inżynierów i instytutów... koszt: kontakt ze specjalistami światowej klas, ustalenie z nimi celów i warunków działania, przeprowadzenie badań obecnej sytuacji (pod względem technicznym i technologicznych), stwierdzenie przyczyn wad i wprowadzenie zmian naprawczych. W obu przypadkach kosztem jest czas. W obu przypadkach Krab jest zablokowany na czas ok 1,5 roku. Moim zdaniem drugie rozwiązanie będzie szybsze i tańsze. Moim zdaniem związkowców trzeba pozamiatać bez względu na wybór opcji...

cosmo-pl
środa, 10 grudnia 2014, 14:27

No tak, zwłaszcza że drugie rozwiązanie było ciśnięte przez 10 ostatnich lat i co z tego wyszło - każdy widzi. Niestety nie mamy specjalistów, a jak są, to pracują gdzie indziej, bo nikt nie ma siły użerać się w tym kraju z karierowiczami - czytaj związkami zawodowymi, które nie rozumieją kompletnie zasad ekonomicznego funkcjonowania zakładu. Opcja pierwsza daje pewność, że kupisz coś sprawnego i działającego. Opcja druga nie daje żadnych gwarancji. HSW chce to bardzo mądrze zrobić - nie wybiera wyjadacza, ale firmę perspektywiczną jeżeli chodzi o współpracę i opcje związane z licencją produkcyjną, oraz transferem technologii.

mruczek
środa, 10 grudnia 2014, 14:09

Popieram! Ale przedtem przetestujmy też wieże bo jak coś znowu nie wyjdzie, to będzie trzeba dokupować później i wieżę a to by była już kompromitacja

Sasza
czwartek, 11 grudnia 2014, 06:27

1czołg-2 lata no to po prostu LOL!

takitam00000
środa, 10 grudnia 2014, 13:13

Widzę, że HSW to najsolidniejszy partner. Szkoda, że pozostali "partnerzy" przez nieudolność podcinają innym dobrze rokującym podmiotom zbrojeniówki "podcinają" skrzydła. Związki są potrzebne, ale tych popaprańców biorących kasę za nic dawno powinno było się pozbyć.

BiałystokMan
środa, 10 grudnia 2014, 13:12

Związki zawodowe działają tak: robić dużo piany i dużo krzyku by nadal być we władzach związkowych i dostawać kasę bez obawy o zwolnienie. Nie ważne że cierpi bezpieczeństwo kraju, nie ważne nawet że w perspektywie ucierpi ich zakład i pracownicy których mają niby chronić bo bez zamówień po prostu upadną. Liczy się to że tu i teraz dostają kabonkę do portfela za bicie piany, a to że za rok, czy dwa doprowadzą do plajty? To dopiero za rok dwa będą się martwić. CAŁE ZWIĄZKI ZAWODOWE!

łowca
środa, 10 grudnia 2014, 16:00

Dokładnie ,Związkowcy a właściwie władze tylko patrzą swojej kasy tak jest we wszystkich państwowych molochach i nie jeden zakład doprowadzili do upadłości .Żeby to choć jeden a to trzy związki każdy chce coś ugrać. Dla każdego stołeczek i pensyjka się liczy,szary pracownik tylko do płacenia składek im potrzebny a jak coś trzeba załatwić to bynajmniej nie za darmo .

anty-k
środa, 10 grudnia 2014, 19:14

Wychodzi na to że inżynierów mamy super (prototypu) ale już niżej niechlujstwo związkowe.

dash
środa, 10 grudnia 2014, 23:15

faktycznie super, wieże brytyjskie a podwozie to stary zmodernizowany T72.

Zenio
środa, 10 grudnia 2014, 22:22

A jak myślisz kto kieruje produkcją ? Inżynierowie czy krasnoludki ?

zainteresowany
środa, 10 grudnia 2014, 13:06

Pytanie do ekspertów: czy możliwym byłoby wykorzystanie platformy Leoparda 2A4 do stworzenia podwozia dla Kraba z jednoczesnym pozyskaniem z czyiś rezerw nowej partii Leopadrów 2A5?

Alex
środa, 10 grudnia 2014, 13:03

Nie bede sie bawil w polityte, bo nie o to chodzi. Cala sytuacja jast chora i wszyscy to widza. A tak na powaznie, rozwiazaniem tego problemu jest sprowadzenie technologii. Uwazam, ze NLOS-CANNON rozwiazalby problem. Podwozie mamy i to nie jest te z T- 72 tylko ( UMPG Rydwan ) reszta jest do pozyskania wlacznie z amunicja spelnia wszystkie wymagania MON-u i ma wieksza szybkostrzelnosc.

Więcej ekspertów, mniej populistów
środa, 10 grudnia 2014, 13:03

Związki zawodowe to ochronka dla pracowników ,,na wylocie" tj. leniwych, burzących współpracowników, bądź nieudolnych. Tak to wygląda w praktyce. A to, że w ogóle mają coś do gadania w sprawach zarządzania firmą to jakaś istna komuna. Robotnik jest od pracy a nie myślenia. Niech ktoś mądry wprowadzi standardy, normy, kierunki rozwoju i najlepszych pozostawi. Szkoda naszych pieniędzy. Ta niby sprawiedliwość którą mają gwarantować związki jest w gruncie rzeczy społecznie wysoce niesprawiedliwa.

aqq
środa, 10 grudnia 2014, 12:58

Dlaczego w imieniu Łabęd wypowiada się związkowiec a nie Prezes Spółki - czyżby nie miał nic do powiedzenia ? - czyżby rządził tam związkowiec ?

realia
czwartek, 11 grudnia 2014, 21:26

Ludzie nie bądźcie tacy krytyczni wobec tego zakładu bo prawdy i tak nikt z nas nie zna a oszczerstwa łatwo rzucać tym bardziej gdy wychodzą z ust polityka. A ja się pytam gdzie był MON gdy Lechu nieżyjący już prezydent z uporem maniaka mówił, że trzeba się zbroić gdy wybuchła wojna w Gruzji, no gdzie był. Wszyscy wyszydzali prezydenta i wyśmiewali i nale co się niby zmieniło po Krymie, przecież to identyczny scenariusz. Winę ponosi MON i zakłady, bo wszyscy jakoś mieli to w nosie i nikt na nikogo presji nie wywierał. A dlaczego wspominam o przeszłości czyli nieżyjącym prezydencie? Bo teraz przez to mamy kilka lat w plecy, więc jeśli chcecie polskiego Kraba to niestety ale te kilka lat musicie poczekać na te żałosne 24 sztuki. Jakoś Niemcy nie spali i już od roku są w posiadaniu pocisków Taurus w ilości 600 sztuk (na zapas, a co) a to oznacza, że zaczęli je pozyskiwać wcześniej niż ten rok. Mamy modernizować czołgi a potrzeba nam ich minimum 1000. Krabów 200, itd ale znając naszą minimalistyczną naturę i szukanie oszczędności tam gdzie nie powinno się ich szukać to pewnie zostaniemy z tymi 48 efami z 4o jassimami, 24 krabami itd wszystko o wiele za mało, bo kasa musi być na utrzymanie administracji i młodych emerytów. Patrząc z punktu widzenia Niemca czy Brytola nasze postępowanie jest jakieś w ogóle nieracjonalne, widzą kraj sąsiadujący z agresywną Rosją i sprzęt jaki posiadamy i z podziwu pewnie wyjść nie mogą w sensie negatywnym. No coż pewnie musimy zapłacić na początku frycowe za głupotę tak jak na początku z autostradami, zamiast budować odcinkami jak w Niemczech po 5 kilometrów co daje możliwość podchodzenia do przetargów dużo większej ilości firm to ktoś sobie wymyślił, że będziemy po kilkadziesiąt kilometrów budować, jakie firmy na to stać żeby wywalić po kilkadziesiąt lub kilakset milionów na dzień dobry. PS jak idzie tworzenie gwardii narodowej czyli takiego AK z cywili bo to podstawa wojny partyzanckiej, zaraz zaraz a czy mamy w ogóle broń dla partyzantów?

kzet69
niedziela, 14 grudnia 2014, 23:27

oszczerstwa oszczerstwami, ale drogi związkowcu z Bumaru gdzie jest to podwozie do Kraba, co je spawacie od 15 lat???

Paweł
czwartek, 18 grudnia 2014, 19:06

Decyzja zapadła (tak podała wyborcza z dnia dzisiejszego). Zastanawia duża liczba zamówionych podwozi - ponad 100 szt. Osobiście uważam, że nie było innego wyjścia.

marek
środa, 10 grudnia 2014, 12:56

Panowie pracownicy - Wasi szefowie ze ZWIAZKOW polozyli nie tylko Kraba. Wiele z realizowanych teraz programow modernizacyjnych jest i bylo przez zwiazki niszczone.........i to nieodwolalnie....Polskie Firmy Lotnicze takze.......( zainteresowani wiedza ) Podobno jestescie PATRIOTAMI, zalezy WAM na polepszeniu warunkow zycia w Polsce, a robicie dokladnie ODWROTNIE. GDYBYM MIAL WLADZE, W ZADNEJ FIRMIE zwiazanej z obronnoscia nie bylo by Zwiazkow, a pracownicy ( od biura konstrukcyjnego po portiera ) nawet przez sekunde nie mieli by ochoty szukac innej "roboty" ( prosze o "Nobla" z poezji :)) Od co najmniej 2 dekad mogly byc na licencji produkowane w POLSKICH firmach rzeczy, o ktorych teraz nam sie sni......Nie macie za wyjatkiem krzyku, zadnych argumentow na swoja obrone.......

INKA
czwartek, 11 grudnia 2014, 21:23

panie Goliszewski! Byt to pan( na duże P trzeba zasłużyć) tworzy dla swojej rodziny i dla znajomych i znajomych - znajomych. TYLKO Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne S.A. w Poznaniu mają potencjał i kompetencje!!!! do modernizacji sprzętu pancernego i nie tylko tego sprzętu - na pewno NIE!!!! Bumar Łabędy! Ostatnie opinie na temat Bumaru są fatalne. Firma ma mnóstwo długów i nawet nie potrafi się wywiązać z podpisanych zobowiązań. Czy w takie "ręce" można oddać sprzęt. Ja mam ogromne wątpliwości. Nie wiem tylko dlaczego jeszcze ten zakład istnieje? komuś musi naprawdę na tym zależeć. Halo, niech nowy właściciel czyli Zarząd PGZ-u otworzy szeroko oczy i nie nie udaje, że nie widzi braku potencjału Bumaru, tylko niech wyjdzie z tej "enigmy" i zacznie nowocześnie zarządzać, tak jak to na swojej stronie opisuje.

śwINKA
piątek, 12 grudnia 2014, 10:15

a z jakich to zobowiązań nie potrafi się Bumar wywiązać? mówmy o faktach, których raczej w tym pożal się boże tendencyjnym artykule jest niewiele z resztą tak jak i w twojej wypowiedzi

Krzysztof
czwartek, 11 grudnia 2014, 23:52

Popieram!

z prawej flanki
czwartek, 11 grudnia 2014, 01:41

wyśmiewamy co rusz ; ciągnące się niczym flaki z olejem rosyjskie programy zbrojeniowe a tu w końcu wyszedł na światło dzienne - otwarcie i z przytupem taki śmierdzący kwiatek. Jeżeli 15 lat to za mało ,aby wyposażyć polskie SZ w kilkadziesiąt sprawnych technicznie armatohaubic ; to kto przy zdrowych zmysłach zleci na ten przykład rodzimym stoczniowcom montaż tak skomplikowanej konstrukcji - jak okręt podwodny? Coś bardzo złego stało się po 1989 roku z naszym przemysłem (nie tylko) zbrojeniowym ; ale tu upadek jego jakości i solidności jest niestety szczególnie widoczny. Warto jeszcze zapytać o to ; k t o i w c z y i m interesie udawał przez te lata ,że z Krabem jest wszystko w porządku - skoro wadliwe podwozia przez cały czas były jeno tajemnicą Poliszynela? I to trzeba jeszcze przy tym dodać ,że przecież każde kolejne było "ulepszoną" wersją poprzedniego a i tak nie osiągnięto w ostatnim wymaganej jakości! Pobudka była konieczna ,ale niewiadomo dlaczego spóźniona o kilka lat.

czołgista
środa, 10 grudnia 2014, 12:41

Jak to jest, że prototypy zrobiono dobrze (wytrzymały tortury na poligonie), a tymczasem kolejna seria jest już nie teges?

Olo
środa, 10 grudnia 2014, 12:40

To jak Łabędy niby zawaliły Kraba, to powiedzcie owieczki, dlaczego pierwsze podwozia (z zupełnie innej firmy) też pękają. Bo to jest ciekawe, że pękają nie tylko podwozia z Łabęd. Więc błąd nie leży po stronie Łabęd.

Dominiques
środa, 10 grudnia 2014, 13:24

Drogi Olo Te pierwsze dwa prototypy nie pękają....więc błąd leży po stronie Łabęd. Niestety:(((

Felipe
środa, 10 grudnia 2014, 12:34

15 lat i nie mogą uspawać jeżdżącej puszki na gąsienicach tak żeby się nie rozpadła po kilku strzelaniach. Niech robią tak dalej to zakład pójdzie do likwidacji tak samo jak FSO tam też związki miały dużo do powiedzenia jak przyjechali potencialni kupcy z VW.

Pytajnik???
środa, 10 grudnia 2014, 18:38

Panowie wstrzymajcie z tymi negatywnymi komentarzami. Po pierwsze problemy techniczne mają 6 z 8 Krabów te 2 sprawne to wersje prototypowe - wniosek jest taki że jednak potrafią wyprodukować sprawne podwozia a obecne problemy wynikają z błędów popełnionych w czasie produkcji które da się wyeliminować. Po drugie problemy wersji wieku dziecięcego nie są żadną nowością i są powszechne przy tego typu skomplikowanych konstrukcjach ( i nie nie zgodzę się że podwozie do haubicy to prosta konstrukcja) przykładami mogą być informacje o innych przetargach wojskowych jak: NH-90, JAASM, rosyjskie problemy z BTRami, pierwsze boxery w Niemczech. Po trzecie projekt trwa 15 lat, ale Panowie nie oszukujcie się nie z winy przemysłu to MON wielokrotnie zamrażał i wznawiał kontrakt. Po czwarte skoro jesteśmy już o krok od wdrożenia w pełni polskiego systemu to naprawdę marnowaniem czasu i pieniędzy było by szukanie teraz alternatyw szczególnie że nowe rozwiązanie także będą wymagały czasu na wdrożenie. Po piąte zakład bumar łabędy jest zakładem państwowym do tego określonym jako strategiczny dla obronności Polski więc tak czy tak trzeba go zachować więc dlaczego nie miałby produkować? Po piąte związki zawodowe one nie sabotują konstrukcji ale plany wykluczenia ich z produkcji Kraba, więc czego oczekujecie że powinny siedzieć cicho? Uważam że Krab powinien być na polskim podwoziu nawet jeżeli mieli byśmy poczekać na niego jeszcze rok.

ktoś
czwartek, 11 grudnia 2014, 11:17

a na co czekać? mieli 15 lat..

dex
środa, 10 grudnia 2014, 22:45

Jeżeli tylko 6 KRABÓW jest problematycznych a 2 prototypowe sprawne to dlaczego skreślają cały projekt, wystarczy przecież zmienić wykonawcę. Dlaczego wykonująca (jak piszą w artykule) "wspaniałą robotę" HSW nie wykona sama podwozi na podstawie dokumentacji tej, której wykonano te dwa wspaniałe prototypy podwozia i niezawodne prototypy. Wszak jest właścicielem tej dokumentacji. Coś mi się wydaje, że to ściema. Chcą nowe podwozie bo nie mają dopracowanej dokumentacji....

NATOwnik
środa, 10 grudnia 2014, 22:41

Zgadzam się z ursusem! A do Pana: Z tym " w pełni polskim systemem" to tak poważnie cvzy jest pan niedoinformowanym laikiem? Przeciez Krab to licencja brytyjskiego AS90 jest, tylko z "polskim" wozkiem... jak "mistrzowie ze strategicznego zakładu" dadza rade cos dobrze pospawać!

Olo
środa, 10 grudnia 2014, 21:02

Problemy techniczne ma 8 z 8 Krabów. Żadne z podwozi nie jest sprawne. Pęknięcia wykryto na wszystkich podwoziach, z tym że do wykrycia pęknięć w pierwszych 2 HSW nie chce się przyznać medialnie. Ale wszyscy wiedzący widzieli pisma - pierwsze dwa też mają pęknięcia, też nawala im chłodzenie napędu i też mają inne problemy. Bezproblemowym podwoziem ma być budowane podwozie 9, do którego standardu doprowadzonych byłoby wszystkie 8 dotychczas wykonanych. Wykonanych zgodnie z dokumentacją, jeszcze raz: "dobrze, zgodnie z dokumentacją", to że wyrób wykonany zgodnie z dokumentacją ma problemy to inna sprawa.

MB
środa, 10 grudnia 2014, 20:22

Problem w tym, że Łabędy oraz Grupa Bumar zrobiły wszystko aby utracić zdolności produkcyjne. Kiedy inne firmy inwestowały w zakłady, ludzi w Grupie pracowników zwalniano a sprzęt wysprzedawano likwidując latami wypracowany potencjał. Trzeba pamiętać, że zakład w Gliwicach to cień fabryki z lat 90. Warto więc pomyśleć o likwidacji i przeniesieniu wartościowych elementów oraz kadr do zakładów lepiej zarządzanych. Wyjdzie, taniej i lepiej dla wszystkich no może gorzej dla zarządu, wiernych Pretorian i kilku związkowców - choć osobiście uważam, że należy pozycję związków wzmacniać ale nie w obecnej formule (organizacje poza zakładem z uprawnieniami kontrolnymi). Niestety do sukcesu nie wystarczy dobry PR i masowa produkcja makiet.

dddd
środa, 10 grudnia 2014, 19:50

Gdyby problmy dalo sie wyeliminowac to to podwozie "ostatniej szansy" robione pod nadzorem HSW byloby udane, niestety nie jest...

ursus
środa, 10 grudnia 2014, 19:27

Jeżeli tak wielkim problemem jest właściwy odlew i pospawanie "puszki", to jest to prawdziwy dramat naszego przemysłu zbrojeniowego, bo to są czynności elementarne dla prawie każdej konstrukcji. Szkoda tylko, że ew. zakup licencji na produkcję podwozia odbije się na znacznym wzroście ceny za "Kraba" i w efekcie zapewne wojsko zakupi mniej sztuk lub będzie musiało zrezygnować z czegoś innego... . Za trzykrotne, w danym projekcie, wciskanie MON kitu, prezesi i kadry odpowiedzialne za taki stan rzeczy powinni z automatu stawać przed Trybunałem Stanu, bo to działanie z premedytacją na szkodę RP. Dzieciom nikt nie powie, że musiały umierać, bo taka, czy inna banda przeciągała konstrukcje jak mogła, by zachować robotę, w efekcie czego nie było się jak bronić. Optymalnym rozwiązaniem byłoby wszystkie możliwe kontrakty kierować do innych zakładów niż Bumar-Łabędy. Gospodarka nie znosi próżni, splajtują jedni, jak grzyby po deszczu wyrosną drudzy, którzy wykonają należycie produkty. Nie ma żadnej gwarancji, że za rok, czy dwa podwozia polskiej produkcji i myśli technologicznej będą lepsze. Jeżeli szybko zakupi się technologię produkcji podwozia, to przynajmniej wzrośnie szansa, że w kolejnych projektach pójdzie sprawniej, a tak trzeba by dla przykładu później rozstrzelać decydentów piejących "budujmy sami". Czasu i prób było już sporo.

[sic!]
środa, 10 grudnia 2014, 18:36

Generalnie byłem przekonany, że skończy się na wieży od HSW i podwoziu od tureckiej Firtiny. Nawet HSW stosowne umowy popodpisywało, a tu Koreańczycy nagle... Jak związki z Bumaru przyjadą demolować Warszawę to sam wezmę kija i im przetłumaczę czym grozi sabotowanie procesu modernizacji technicznej Sił Zbrojnych.

czarny
środa, 10 grudnia 2014, 19:41

Wiesz, nawet bym się przyłączył...

ja
środa, 10 grudnia 2014, 18:57

Firtina to zubozala wersja K9

Rico
czwartek, 11 grudnia 2014, 01:16

Informuję pana ministra, MON i wszystkich zainteresowanych, że wszyscy profesjonalni fachowcy, inżynierowie spawacze potrafiący zespawać odpowiednio podwozia do Kraba i nie tylko wyjechali za chlebem na zachód i możecie ich teraz w d..e pocałować. Za kilka lat to samo będzie w każdej innej gałęzi gospodarki - może poza kościołem i polityką. Pozdrawiam ozięble.

j
środa, 10 grudnia 2014, 12:25

Panowie Wy macie syndrom młodszego brata.Nasz kraj nigdy nigdzie i żadnych warunkach militarnie nie może porównywać się z Rosją.To nie ta liga.Dziwi mnie że osoby które twierdzą że były w wojsku mogą pisać takie rzeczy.Kiedy ja byłem na praktyce po SPR,to strzelałem z TT,Czeskiej Zbrojovki i jeszcze kilku innych.Nigdy problemów nie było.Broń pochodzenia sowieckiego jest dla mnie,bo ja nie jestem żołnierzem zawodowym.Te chwalone przez Was systemy nie są dla mnie,one wymagają starannej obsługi przez wysoko wykwalifikowany personel.Bolączką artylerii za moich czasów był i pewnie jest niedobór wykwalifikowanego personelu do obsługi układów hydrauliki siłowej.Czy się to zmieniło Wy wiecie ja wierzę że tak.Ale wiary we mnie mało.

StarszyBalans
czwartek, 11 grudnia 2014, 20:45

Naprawdę ciężko jest czasem czytać jak przebiega modernizacja WP. Osobiście stoję na stanowisku - jeżeli robisz coś dobrze, rób to dalej. Skoro bardzo sprawnie i szybko za pomocą kupna licencji uzyskaliśmy światowej klasy ( jeśli nawet nie najlepszy na świecie ) KTO - i do tego produkowany, serwisowany, rozwijany w Kraju ( mało tego - powstały też miejsca pracy i jest grupa pracowników którzy zdobyli wiedzę jak produkować nowoczesny sprzęt) to naprawdę liczyłem że w przypadku BWP sprawa zostanie załatwiona analogicznie. Co prawda możemy się spierać o wymóg pływalności przyszłego BWP ( osobiście uważam za błędny, ale z zastrzeżeniem że nie znam doktryny obronnej jak również nie mam wiedzy jak planować operacje zbrojne ), to niech tak będzie. W kontekście rozmów o pozyskaniu licencji na podwozia K9 do Kraba, warto by zwrócić uwagę na K 21. Jedyny poza BMP-3 obecnie produkowany pływający BMP ( CV-90 po przygotowaniu ), wprowadzony do służby w 2009 ( a zatem perspektywiczny ) , ponoć o wytrzymałości pancerza jak w CV 90 (choć to oczywiście dane z internetu, a zatem z pewnym dystansem należy do nich podchodzić ), zapotrzebowanie DWUKROTNIE WIĘKSZE niż to określone przez Państwo - producenta ( Korea Południowa ) - które dawałoby nam wyjątkową pozycje negocjacyjną (nie widzę innych chętnych na K 21 bo nikt też nie jest zainteresowany pływającymi BWP), pewnie można by zastosować wieżę Hitfist z KTO ( ujednolicenie na linii produkcyjnej, prostsza logistyka, szkolenie, te same części zamienne ). W połączeniu z licencją na podwozia do Krabów - baaardzo wątpię aby Koreańczycy nie przystaliby na taką propozycję. W efekcie MON otrzymałby szybko! wysokiej klasy sprzęt zgodny z wyrażonym zapotrzebowanie, przemysł otrzymałby zamówienia, know-how oraz utrzymał miejsca pracy, wreszcie my moglibyśmy podziwiać kolejny świetny sprzęt na stanie WP i pozytywnie komentować. Obawiam się jednak, że sprawy tak Kraba jak i Borsuka potoczą się nieco smutniej.

[sic!]
środa, 10 grudnia 2014, 18:27

Jak widać to nie przemysł jest dla Armii ale Armia dla przemysłu. Tak to się kończy gdy kryterium poza jakością/przydatnością/ceną jest walka z bezrobociem, utrzymywanie status-quo związki zawodowe zarząd etc

szyszka
środa, 10 grudnia 2014, 22:43

Najwazniejsze jes bezpieczenstwo bez tego posiadanie pracy jest jak zycioe na walizkach i dopoki tego dzialacze bum aru nie zrozumieja to powinni byc odsuwani od wszystkich przetargow.Co do podwozia to przez 4 lata nie ogarneli tematu? ja pikole zeby to przepchnac to zwiazki musza miec mocne argumenty w rekach ( tzn projekt nowych podwozi najlepiej juz po testach ) bo samo ryczenie bezuzytecznego personelu moze nie wystarczyc lub raczej napewno nie wystarczy

Cenzor
środa, 10 grudnia 2014, 12:23

Tyle to trwa, bo HSW miało ambicję zrobić swoje podwozie. Gdyby kupili od Brytyjczyków licencję na całe AS90, już dawno mielibyśmy Kraby w służbie i pewnie sprzedali do Indii, Malezji, kto wie? Aż się boję myśleć jak zrobią "pływającego" bewupa. Przecież się na tym nie zupełnie nie znają. Zmarnujemy kolejne 15 lat i okaże się, że Polak jednak nie potrafi. I kupimy gotowe podwozie za granicą. Założę się, że nie będzie to bewup-amfibia, bo nas na to nie stać...

MarWo
środa, 10 grudnia 2014, 18:17

Zakichane związki zawodowe, pracowałem w państwowej firmie, gdzie także rządziły związki zawodowe. Przez 10 lat blokowały jakiekolwiek zmiany w firmie, a kiedy firma stanęła na krawędzi bankructwa, to winni byli wszyscy tylko nie związki zawodowe! Dzięki Bogu już tam nie pracuję, rzuciłem tamtą robotę w cholerę. Obawiam się, że taka sytuacja jest w większości Polskich firm państwowych.

Wiśniak
środa, 10 grudnia 2014, 12:22

Oczywiście wszyscy chcą tylko ZŁE ZWIĄZKI nie dają - to tłumaczenie niesłychanie płytkie. W nieodkomunizowanej Polsce wojsko i resztki przemysłu /z mojego punktu widzenia/, są siedliskiem politycznej krótkowzroczności, niekompetencji, głupoty.... a może i coś więcej.

Mike35
środa, 10 grudnia 2014, 18:13

A może to jest przy okazji skok na technologie. K9 Thunder ma zawieszenie hydropneumatyczne. Takie zawieszenie jest podobno sporo lżejsze od takiego na wałkach skrętnych. Jak się zamierza zaprojektować dobrze opancerzony i pływający BWP to każdy kg się liczy.

tiaaa
środa, 10 grudnia 2014, 23:45

"Całkowity koszt technologii i produkcji pojazdu wyniósł miliard dolarów."

KRABIK
sobota, 13 grudnia 2014, 22:35

KRABA TRZBA DOKONCZYC ZAWSZELKA CENE,LUDZIE OPAMIETAJCIE SIE

kzet69
niedziela, 14 grudnia 2014, 23:19

treba, ale na podwoziu od tych co je potrafią zespawać, Bumar sam się ośmieszył ....

qwe
niedziela, 14 grudnia 2014, 08:37

Po co nam takie KRABY które nie strzelają!!! Przeczytajcie poniżej jak się nadziali Koreańczycy.

say69mat
środa, 10 grudnia 2014, 18:10

Problem 'KRABA' jest problemem systemowym. Bowiem, w ramach dotychczasowych restrukturyzacji naszego przemysłu zbrojeniowego. Jedyne to co nam się ponad wszelką wątpliwość udaje. To płynna fluktuacja kadr tworzących ciała zarządzające, instytucjami przemysłu zbrojeniowego. Bez istotnych ingerencji w merytoryczną stronę ich zarządzania, czy też systemu właścicielskiego. W projekcie izraelskiego przeciwpocisku Tamir, pierwszoplanową rolę w procesie R/D odgrywa ... armia. To armia przygotowuje szkic projektu, a przemysł mówi, czy jest to możliwe do zrealizowania. I jak dany projekt ma być wykonany, aby uzbrojenie było efektywne. Przygotowując zarazem armii do zaopiniowania kosztorys i sposób finansowania projektu. Z kolei w naszym kraju robi się wszystko na ...'Gawrona', czyli tak aby to co jest w projekcie dobre. Kompletnie sp...yć np. sposobem finansowania projektu. Albo na 'KRABA', czyli jak postawić dobrze zaprojektowaną armatę, na niesprawdzonym podwoziu. Przecież zarówno w pierwszym jak i w drugim przypadku armia musiała opiniować projekty. Zarówno od strony merytorycznej jak i ... finansowej??? Stąd większość projektów realizowanych na styku przemysł zbrojeniowy - armia, do złudzenia przypomina 'Czas Apokalipsy'. Wszak realizowany w oparciu o scenariusz .... 'Wesela w Atomicach'.

Rafał
środa, 10 grudnia 2014, 12:07

Jak zwykle związki zawodowe niszczą państwo.

emkajot
środa, 10 grudnia 2014, 12:58

Zwiazki zawodowe oczywiscie protestuja, ale... Kto odpowiada za proces technologiczny w zakladzie? No chyba nie NSZZ Solidarnosc? W calym artykule o tej niekompetencji nie ma ani slowa o Zarzadzie, o Dziale Badan, Kontroli Jakosci, itp, za to sa Zwiazki, Zwiazki, Zwiazki. Jasne, oni przeginaja, ale nie badzmy smieszni i nie twierdzmy, ze jesli firma nie opanowala techniki obrobki jakichs materialow, to jest to wina zwiazkow.

Adamp
środa, 10 grudnia 2014, 12:05

Wstyd , żenada pośmiewisko na cały świat !!! 8 sztuk w 15 lat Ruscy chyba pękają ze śmiechu a Amerykanie pewnie tez. Wstyd i brak słów !!! Pytanie do znawców tematu czy haubica Archer produkcji chyba BAE System , nie była by super rozwiązaniem ?? Mobilna zautomatyzowana i tańsza od Kraba licząc wszystkie koszta przez 15 lat. Tak z 360 sztuk dla Polskiej armii ???

Tempus Fugit
środa, 10 grudnia 2014, 17:38

Odpowiednikiem Archera jest Kryl z HSW. Inny typ uzbrojenia niż Krab. Haubica to Atmos izraelskiego Elbitu, podwozie - Jelcz + system kierowania ogniem, który nie wiem czy już jest gotowy, a który decyduje o skuteczności całości. Góra jest rewelacyjna, dół...? Nie rzuca na kolana, ale zobaczymy:).

Tyberios
środa, 10 grudnia 2014, 13:44

No już tak z tymi ruskimi nie wyskakuj... oni to też od dawna niezłe opóźnienia łapią w każdym aspekcie to stawianie ich jako przykładu jest śmieszne. Amerykanie też nie taki cud, miód i orzeszki... wystarczy prześledzić kilka z ich programów modernizacyjnych a wyjdzie nie mniejsze bagno. Nie, nie była by super rozwiązaniem bo skończyła się na małej serii i średnio udanej do tego. Bez zbędnych fantazji.

wza
środa, 10 grudnia 2014, 12:05

Witam! Miałem okazję korzystać na ćwiczeniach rezerwy z innego "wyrobu" polskiego przemysłu zbrojeniowego, pistoletu WIST i polskiej amunicji do niego. Podczas strzelania co drugi (dosłownie z każdych dwóch jeden!) nabój okazywał się niewypałem. Nabój trzeba było usunąć z pistoletu, po czym po jednym strzale ponowny niewypał. Tłumaczenie, że z czeską amunicją nie ma problemów jakoś mnie nie przekonuje. Po prostu polskiej produkcji system "pistolet + amunicja", nie spełnia podstawowych stawianych mu wymagań. NIE STRZELA. Podziwiam dobre samopoczucie twórców tego typu "sprzętu".

Tyberios
środa, 10 grudnia 2014, 13:45

Wypraszamy sobie! Strzela! W 50% jest sukces! :D

awrgd
środa, 10 grudnia 2014, 12:23

potwierdzam :(

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama