Reklama
Reklama

Wypadek PT-91 Twardy na rekonstrukcji pod Ossowem

16 sierpnia 2019, 15:34
68249496_910598082673918_4184780064639942656_n
PT-91 Twardy, który utknął w rzece w czasie jej ponownego przekraczania. Fot. Paweł Rozdżestwieński

W czasie rekonstrukcji pod Ossowem 1920 roku z okazji 99 rocznicy tego wydarzenia, w godzinach popołudniowych 15 sierpnia br. miał miejsce wypadek z udziałem czołgu podstawowego PT-91 Twardy należącego do batalionu czołgów z Orzysza, wchodzącego w skład 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej.

Batalion czołgów z Orzysza dziedziczy tradycję 1 Pułku Ułanów Krechowieckich i w związku z tym blisko współpracuje ze Stowarzyszenie Koła Krechowiaków — oddział w Augustowie, które z kolei jest blisko związane ze Stowarzyszeniem Miłośników Kawalerii im. 1 Pułku Ułanów Krechowieckich, które jest organizatorem corocznych obchodów „Cudu nad Wisłą” w Ossowie miejscu śmierci kapelana ks. Ignacego Skorupki.

image
Fot. Paweł Rozdżestwieński

W obchodach 99 rocznicy bitwy pod Ossowem brał udział pojedynczy czołg podstawowy PT-91 Twardy ze wspominanego wyżej pododdziału. W czasie pokazów dynamicznych, które obejmowały m.in. przekraczanie niewielkiej rzeczki Czarna Struga, która przepływa Ossów, czołg ten dokonał dwukrotnej demonstracji przeprawy przeszkody wodnej w bród. W czasie drugiego etapu pokazu wóz utknął na środku cieku wodnego najprawdopodobniej w wyniku zakopania się w piaszczystym dnie. Wcześniej przez rzekę przeprawiały się konie i rekonstruktorzy w czasie inscenizacji bitwy oraz sam czołg w czasie pierwszego jej forsowania.

image
Fot. Paweł Rozdżestwieński

Próby samodzielnego wyjechania czołgu z rzeki zakończyły się niepowodzeniem. Również próby jego wyciągnięcia z wykorzystaniem dostępnych środków, takich jak wozy lokalnej Ochotniczej Straży Pożarnej oraz prywatnych wozów ewakuacyjnych spełzły na niczym. Ostatecznie w godzinach wieczornych czołg został ewakuowany z rzeki środkami ewakuacyjnymi będącymi w dyspozycji Wojska Polskiego.

Jak przekazał rzecznik prasowy Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Marek Pawlak, w ramach komentarza do zaistniałego zdarzenia dla portalu Defence24.pl, silnik czołgu ani przedział załogi, wbrew początkowym doniesieniom, nie został zalany przez wodę z rzeki i po wyciągnięciu miał on o własnych siłach wjechać na lawetę i obecnie ma znajdować się już z powrotem na terenie macierzystej jednostki wojskowej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 52
Reklama
Rawen
niedziela, 1 września 2019, 22:18

Panowie dajcie spokój. Mała kałuża na polu po przejechaniu kompani czołgów jest już problemem. kto jeździł ten wie. Z mojej strony tylko jedno pytanie do załogi PT-91( sam takim jeździłem, i nie pitolcie, że mocy brak, gąski Diehl straciły przyczepność, piasek etc) )-po cholerę wam belka samowyciągu? Na opał? Wyciągasz linki do montażu z WSC, zakładasz je wraz z belką i sam się wyciągasz z błota, czy też innej podobnej przeszkody- kierowco-mechaniku czołgu. Tylko trzeba się trochę pomoczyć i ponurkować. Tego już nie szkolą w wojsku....

Rudi
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 19:22

i co robicie wielkie "halo"? Stało się i trudno, operator się doszkoli w przeprawach i po problemie to raz, a dwa to każdy kto miał do czynienia z ciężkim sprzętem to wie, ze w takich bagnach czołgi siadają jak i inny ciężki sprzęt. Pech operatora i tyle, że 2 razy ta samą trasą jechał, gdyby to była przeprawa czołgów to inny by go wyciągnął z tego i śmigają dalej. Na Berlin :P

Max
niedziela, 18 sierpnia 2019, 18:04

Dlaczego nie można przejechać pod rzeką? Wystarczy tama, przy tamie duży rów nad nim coś w rodzaju sufity po którym by spływała woda na drugą stronę rowu, który również musiał by być zamknięty ścianą. Utwardzić rów płytami betonowymi i bezpiecznie przetransportujemy każdą broń na drugą stronę rzeki.Czy ktoś już to wymyślił ? ;-)

sża
niedziela, 18 sierpnia 2019, 11:56

Skoro konie dały radę a czołg nie, to prosty wniosek dla MON - przesadzić Brygadę z czołgów na konie. Tym bardziej, że przez większość roku paliwo rośnie na łąkach, a amunicję zdobędzie się na wrogu...

Ostrozny
niedziela, 18 sierpnia 2019, 10:01

Bo to jest tak że im łatwiejsza wydaje się przeszkoda to przychodzi rozluźnienie i o błąd nietrudno. Nie widzę tu powodu do wielkiego halo... Normalnie taka rzeczke forsuje się prostopadle na dużej prędkości i po problemie

Stary cap
sobota, 17 sierpnia 2019, 23:46

Napiszę krótko - wstyd na to patrzeć.

bc
sobota, 17 sierpnia 2019, 23:09

Wychodzi brak realnych szkoleń pododdziałów w terenie ćwiczenia symboliczne kompanią itp. i ciągle na tych samych poligonach, kiedy armia alarmowo wyprowadzi choć jedną całą brygadę w teren jak rosjanie

Nick
sobota, 17 sierpnia 2019, 22:13

Ale szokujący tytuł. Za moich czasów na poligonie Ostropa w Gliwicach szkolono nas w wyciąganiu ugrzęźniętych czołgów. W nomenklaturze czołg w błocie po wieżę nazywany był ŚREDNIO ugrzęźnięty. Zdarzenie świadczy tylko o umiejętnościach kierowcy.

men
sobota, 17 sierpnia 2019, 21:52

Na you tube sa filmiki (całe stado) z taplających się w błocie i wyciąganych WZT czołgów, Abrams, T-90, Leo2A7 itp, tak że żadna sensacja. Dużo zależy od kierowcy-operatora, podczas mojej służby w kom mieliśmy takiego asa na Starze 660 że przechodził tam gdzie T55AM i Skoty grzęzły.

Ossów
sobota, 17 sierpnia 2019, 20:55

Co za bzdury, czołg został wciągnięty przez firmę zajmująca się pomocą drogowa..

alkaprim
sobota, 17 sierpnia 2019, 19:15

pt nie miał wystarczającej mocy silnika by wyjechać o własnych siłach-ten silnik jest za słaby.gdyby dodatkowo był obciążony kompletem amunicji -to nawet by nie drgnął.

W3-pl
sobota, 17 sierpnia 2019, 17:50

Ossow? co za przypadek to nie Tu i pod Okuniewem zatrzymali 2 korpusy pancerne, w sierpniu 1944? Tak sobie z lekka "zaliczyli" zniszczenie - z 300+ wozy przeciwnika, w tym"najlepsze" wojny. bo bezpowrotnie to "tylko" 200+. Ale byli Tu na miejscu,a nie gdzie tam hen pod Opeln, do skutecznego i to bardzo kontraataku. jedna dywizja za to, miomo wysokiego stopnia pogotowia , to dociera na front Normandii...po tygodniu, z dystansu ponad 700 km (ile jest od dworca kolejowego Opole do Warszawy wschodniej?), PIERWSZYMI panzerami. --- ps. taki twardy z odzysku z tego bajorka to chyba nie "bezpowrotna" strata. bo przy nie wiem jakim "bogactwie" spike w 15-tej brygadzie to jak nic byle lufa sie przyda. zanim ef16 przyleci..Jak drugiego dnia wojny 1991 Irakijczycy jeszcze poderwali dwa Mig-29, to pewnie z Dwa F- da rady,z atakowanych lotnisk.

Zgadłem?
sobota, 17 sierpnia 2019, 12:57

Zabezpieczałem przeprawy, w tym przejazd po dnie Odry T-72 i takiego numery jak wjazd wzdłuż rzeki daje mi do myślenia nt zdolności kierowcy do forsowania przeszkód wodnych. Na wprost się przejeżdża, a nie wzdłuż. Poza tym trzeba rozpoznać warunki przejazdu... Takie me zdanie, dyletanta.

Saracen
sobota, 17 sierpnia 2019, 12:47

Symboliczna sytuacja.

MPL
sobota, 17 sierpnia 2019, 12:43

A tak właściwie, to który element bitwy pod Ossowem "rekonstruował" rzeczony czołg? Idąc tym tropem warto byłoby rozważyć udział F-16 w rekonstrukcji bitwy pod Grunwaldem lub oblężenia Malborka, czyż nie?

Kuntakinte
niedziela, 18 sierpnia 2019, 00:16

W Malborku to poniemieckie migi tylko zdały by egzamin :)

Też sobie czasem popiszę
sobota, 17 sierpnia 2019, 12:32

Drogie dzieci, po to właśnie w wojskach pancernych, wraz z czołgami służą WZT. Gdyby takie rzeczy się nie zdarzały, te pojazdy byłyby bezrobotne.

kamyk
niedziela, 18 sierpnia 2019, 10:07

Tak, lecz oni nie byli na poligonie ani nie rozwijali natarcia ani nie szli w pościgu za przeciwnikiem. Zanim trzeba było użyć WZT wystarczyło użyć głowy i nie decydować się na "forsowanie rzeki". Bo na samym końcu i tak odpowiedzialny jest d-ca wozu.

ZnawcaTematu
sobota, 17 sierpnia 2019, 12:07

Różnica pomiędzy koniem a czołgiem jest taka, że jak koń nawali to pójdzie dalej, a jak czołg nawali to nie pojedzie dalej.

Tomasz
sobota, 17 sierpnia 2019, 22:46

Różnica jest taka, że jak koń nawali to wzbogaca dietę oddzialu a jak czołg to powizycie w warsztacie wraca na front

Esteban
sobota, 17 sierpnia 2019, 11:48

Po prostu gąsienice straciły przyczepność. Można się zastanowić nad nakładkami z gumy w kształcie małej łyżki koparki, które przy okazji zwiększą amortyzację pojazdu i pozwolą bez przeszkód jeździć po asfalcie.

tankista
poniedziałek, 19 sierpnia 2019, 15:32

kolego Peteki mają gąski z nakładkami

Aggressiva79
niedziela, 18 sierpnia 2019, 11:06

Nie prawda. Za pewne wjechał pod złym kątem w niewłaściwym miejscu czyt. Grunt. To tak dla fanów Abramsow

Ok bajdur
sobota, 17 sierpnia 2019, 10:28

Ciągle forsują te same rzeczki na tych samych poligonach a tu nagle awaria ... Jest w rzece piach...

Ja
sobota, 17 sierpnia 2019, 10:04

Trochę nas kosztują te pokazy przewagi nad wschodnim sąsiadem.

Jarek
sobota, 17 sierpnia 2019, 04:17

Konie przeszły a czołg nie. To świadczy o tym jak archaiczny posiadamy sprzęt

Aggressiva79
niedziela, 18 sierpnia 2019, 11:07

Zapewniam Cię ze inny tank skończyłby tak samo

Ossowiak
sobota, 17 sierpnia 2019, 02:21

Artykuł zawiera nieprawdziwe informacje. Czołg z wody został wyciągnięty przez strażaków z OSP oraz wóz holowniczy prywatnej firmy jednego z mieszkańców Wołomina. Byłem widziałem w przeciwieństwie do autora!

Nieznany
sobota, 17 sierpnia 2019, 20:53

Potwierdzam, byłem widziałem

niedziela, 18 sierpnia 2019, 14:30

a co na to rzecznik DG?

Dudus
piątek, 16 sierpnia 2019, 23:49

To teraz MON będzie poszukiwał czołgów pływających. Za jednym zamachem doposaza marynarkę.

Rlrl
poniedziałek, 14 października 2019, 13:48

Shermany plywaly

Twardy
piątek, 16 sierpnia 2019, 22:42

Zdarzają się takie rzeczy.

HenryHarry
piątek, 16 sierpnia 2019, 22:34

Każdemu może się przydarzyc

ccz
piątek, 16 sierpnia 2019, 21:41

Ciek wodny nie jakaś tam rzeka czy też przeszkoda wodna ale taka sobie Czarna struga i twardy poległ bo inaczej tego nazwać nie można. No to co będzie jak przyjdzie pokonać przeszkodę wodną taką z prawdziwego zdarzenia i w warunkach zagrożenia ze strony przeciwnika.

Boot
piątek, 16 sierpnia 2019, 21:39

No i pewnie ze sam wjechal na lawete w koncu to twardy a nie jakis leopard

Jack
piątek, 16 sierpnia 2019, 20:52

O ciekawe skąd wezmą nowy s1000 bo od kilku lat już ich nie produkujemy

sobota, 17 sierpnia 2019, 18:09

Twardy nie ma silnika S1000

Davien
sobota, 17 sierpnia 2019, 16:11

A od kiedy Twardy ma taki silnik?? napędzany jest S-12U o mocy 850hp.

srPOaniec
sobota, 17 sierpnia 2019, 11:40

tam nie ma S1000 - najpierw poczytaj i nie rób zamętu (S-12U o mocy 850KM) poza tym nie został zalany

pawel
piątek, 16 sierpnia 2019, 20:14

kto za to zaplacil?

Rzyt
piątek, 16 sierpnia 2019, 19:50

No to teraz tylko rakiety manewrujace i mamy orke

m p
piątek, 16 sierpnia 2019, 19:36

Tak to jest jak ćwiczy się tylko na poligonach.

Davien
piątek, 16 sierpnia 2019, 19:34

Ale wtopa, organizator się teraz nie wypłaci za zniszczenie czołgu.

Spadi
piątek, 16 sierpnia 2019, 19:15

I to pojedynczy pt-91, wnioski sa proste remontowane t72 nie beda forstall do standards czolgu pt91 ktory nie potrafi sforsofac rzeczki, no gratulacje Paine premierze success knotraktu na remont 300 zabytkow store nie sprostaja temp zadaniu

Roni B.
piątek, 16 sierpnia 2019, 19:11

Lepiej ogłosić neutralność. Szkoda ludzi, bo sprzęt zawiedzie na pewno

pav
niedziela, 18 sierpnia 2019, 11:01

W 1939 roku trzeba było ogłosić neutralność. Tylko jakoś Niemcy i Zsrr miały gdzieś taką neutralność.

zimny
piątek, 16 sierpnia 2019, 18:55

Co za bzdury! Czołg utknął i to wszystko, Nie został zalany silnik, ani żaden z przedziałów. Czołg wyjechał z rzeczki przy pomocy holowników, ale też wspomagając się własnym napędem. Po odpięciu wyciągarek PT-91 sam o własnych siłach oddalił się z miejsca zdarzenia.

dolas
piątek, 16 sierpnia 2019, 18:41

i kto za to zaplaci?

G uff
piątek, 16 sierpnia 2019, 18:16

Stan Polskiej armii.

Leopardzik
piątek, 16 sierpnia 2019, 18:09

Najazd lewą gąsienica na strumyk nie jest łatwym manewrem A wdodatku z otwartą klapą kierowcy

xyz1
niedziela, 18 sierpnia 2019, 01:09

Dlaczego najazd lewą gąsienicą jest trudniejszy wg Ciebie ? Serio pytam.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama