Reklama

Terytorialsi szkolą się z celownikami holograficznymi. Nowy model szkolenia

7 października 2018, 11:53
550_800_crop__p4f7ee_a58f322dd23ee69bf83bc06d2f1bb044
Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON
Defence24
Defence24

Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej wdraża nowy model szkolenia ogniowego. Sprawdzenie jego założeń miało miejsce podczas 16-dniowego szkolenia podstawowego na Śląsku. Żołnierze – ochotnicy, podczas tzw. „szesnastki” wykorzystywali jedynie celowniki holograficzne. Równolegle, rezerwiści odbywający szkolenie wyrównawcze korzystali tylko i wyłącznie z przyrządów mechanicznych.

- Po pierwszym roku szkolenia żołnierzy ochotników OT wiemy już, że szybciej niż zakładaliśmy osiągają oni standardy w szkoleniu ogniowym. Dlatego dowództwo WOT rozpoczyna programowanie zmian w szkoleniu ogniowym tak, by po pierwsze lepiej wykorzystywać potencjał nowego uzbrojenia, a po drugie przygotowywać żołnierzy do walki w terenach zurbanizowanych, walki na bliższych dystansach, również w bezpośrednim zwarciu. Jednym z widocznych efektów zmian będzie wykorzystanie już od początku szkolenia celowników holograficznych do nauki strzelania. Celowniki mechaniczne będą wykorzystywane na dalszych etapach szkolenia - powiedział dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej gen. dyw. Wiesław Kukuła.

Wstępne wyniki eksperymentu są bardzo obiecujące. Żołnierze – ochotnicy, którzy wcześniej nie pełnili żadnej formy służby wojskowej, wykorzystując jako przyrząd celowniczy celownik holograficzny bardzo szybko posiedli umiejętności efektywnego rażenia celów. Żołnierze podkreślali, że dzięki celownikom holograficznym bardzo szybko mogli wykryć cel i wycelować broń, widoczna była większa dokładność strzałów.  Zadania ogniowe z oceną pozytywną kończyło aż 90% strzelających, co było zdecydowanie lepszym wynikiem niż wśród żołnierzy – rezerwistów  wykorzystujących tradycyjne - mechaniczne przyrządy celownicze.

13 Śląska Brygada OT była pierwszą jednostką WOT, w której żołnierze podczas szkolenia podstawowego korzystali tylko i wyłącznie z celowników holograficznych. Docelowo, w WOT wszystkie szkolenia podstawowe będą prowadzone w taki właśnie sposób.

jw/materiały prasowe Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
marian
wtorek, 9 października 2018, 01:32

Marick, zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś. Wiesz też zapewne, że dowódca na obserwatora, czy szperacza wyznaczy żołnierza z doświadczeniem. W WOT podobno do każdego doświadczonego żołnierza ma być przypisany żołnierz młody. Jak jest w praktyce, tego nie wiem. Co prawda po przemyśleniu sprawy, to jednak może dziwić brak znajomości podstawowego sprzętu przez ochotnika.

Marick
poniedziałek, 8 października 2018, 22:11

@marian Na jakim etapie nie wiem, wiem że jest od początku formowania brygady lubelskiej czyli ok. roku lub więcej. "Ty oczywiście tydzień po przysiędze wiedziałeś wszystko" istnieje takie coś jak hobby i pasja od najmłodszych lat tym bardziej gdy pół życia mieszkało się w St.Woli i rodzice pracują(pracowali) w HSW dlatego mam taką wiedzę a nie inną i żadne wojsko mnie tego nie nauczyło! Wojsko nauczyło mnie innych rzeczy, bardzo przydatnych przez to że CHCIAŁEM czegoś więcej niż to co było na zwykłych zajęciach np. z taktyki, a kadra na jaką trafiłem świetnie wiedziała o co mi chodzi i gołym okiem widać było że lubią takich i pokazywali więcej. "Ja z poziomu okopu, w pyle, dymie, czy śnieżycy, pod ostrzałem, z szumem w uszach nie rozpoznałbym czołgu od fiata Tico" Mamy XXI wiek marian i dzisiejsze pole walki różni się od tego co było 70 lat temu czy w PRL-u ;) ale to temat rzeka i na inny temat. "Po to żołnierze maja dowódców, żeby robili co im się każe" Zawsze myślałem że Dowódca po to ma wysuniętych żołnierzy aby meldowali co ,gdzie, w jakiej ilości, w którym kierunku by dowódca mógł podjąć DECYZJĘ, hmmm widocznie jestem w błędzie... "Wiedza oczywiście się przydaje, nawet jest niezbędna" Pozostawię to bez komentarza, bo sam sobie odpowiedziałeś. Jeszcze raz napiszę JAKOŚĆ nie ILOŚĆ ! Pozdrawiam

dim
poniedziałek, 8 października 2018, 21:36

@wewr - masz rację, niemniej najpierw szkolenie podstawowe. Choćby to jak obchodzić się z bronią osobistą, chronić, komunikować, współpracować, przemieszczać, reagować. Inaczej WOT miałby broń niezabójczą, za to samobójczą obsługą :)

bbc
poniedziałek, 8 października 2018, 16:36

Do @marick Przecież jednym z założeń istnienia "wojska Macierewicza" była dyspozycyjność wobec aktualnej formacji politycznej. Wg niektórych - jedynym. Dlatego rozpoznawalność swojej i obcej techniki wojskowej nie miała znaczenia. Ważne, by taki terytorials wiedział, kto jest jego panem (politycznym). Zapewne będzie się to teraz powoli zmieniać, ale zmiany przyśpieszą dopiero po podporządkowaniu WOT Sztabowi Generalnemu, jeśli do tego dojdzie.

marian
poniedziałek, 8 października 2018, 15:31

@Marick A na jakim etapie szkolenia jest ten WOTowiec? Ty oczywiście tydzień po przysiędze wiedziałeś wszystko. Ja z poziomu okopu, w pyle, dymie, czy śnieżycy, pod ostrzałem, z szumem w uszach nie rozpoznałbym czołgu od fiata Tico. Po to żołnierze maja dowódców, żeby robili co im się każe. Wiedza oczywiście się przydaje, nawet jest niezbędna. Ale daj ludziom trochę czasu.

Extern
poniedziałek, 8 października 2018, 14:38

@tomgru Kiedyś muszkiety nie miały w ogóle ni muszki ni szczerbinki, celowało się po rurze więc każdy dziś powinien też to umieć? Bez przesady niech się szkolą na sposób dający najlepsze wyniki, Celowanie na zgrywanie można im pokazać jako ciekawostkę która prawdopodobnie może im się już w ogóle nie przydać.

Patcolo
poniedziałek, 8 października 2018, 14:32

Tomgru Masz całkowitą rację żołnierz WOT

wewr
poniedziałek, 8 października 2018, 14:19

Powinni się uczyć strzelać z P.panców, P.lotów, granatników, kierować rojami dronów. Jednym słowem powinni trenować siłę ognia, i niszczenie przeciwnika z dużego dystansu, a nie zabawy rodem z drugiej wojny światowej.

Defo
poniedziałek, 8 października 2018, 09:55

do junior gdzie ty wyczytałeś 16 dni szkolenia? wot to ponad 120 dni

dim
poniedziałek, 8 października 2018, 09:51

A gdyby tak wyposażyć wojsko zawodowe tylko w proce ? - przewaga moralna terytorialsów byłaby zapewne jeszcze większa.

Bawaria
poniedziałek, 8 października 2018, 09:29

W każdym celowniku widoczny jest trójwymiarowy obraz Błaszcza lub Antoniego, do wyboru.

Mariusz
poniedziałek, 8 października 2018, 09:21

Ale sensacja , celowniki holograficzne czyli kolimatory już od dawna są wykorzystywane w wielu armiach , a co najciekawsze nie jest to drogi sprzęt. To że dopiero teraz w naszej armii wpadł ktoś na genialny pomysł aby je wykorzystać świadczy o dyletanctwie byłych dowódców i urzędników ministerialnych.

Asd
poniedziałek, 8 października 2018, 08:33

88 do 90, przygniatajaca przewaga na koszysc WOT... od dawna wiadomo ze celowniki holo znaczaco poprawiaja jakosc prowadzonego ognia, wiec dla mnie to nie nowina. Pytanie dlaczego nasze wojsko ich nie uzywa, moze PiS chce za wszelka cene pokazac ze wot lepsze jest od regularnego wojaka? Osiagamy to poprzez marny poziom szkolenia w WP.

iras
poniedziałek, 8 października 2018, 01:57

Junior - znając życie to zawodowcy mają od dawna kolimatory. Tylko, że głęboko schowane w zaplombowanych skrzyniach. Tak było z każdym sprzętem, który mógł się zepsuć lub zużyć za moich czasów ;(

iras
poniedziałek, 8 października 2018, 01:53

tomgru - Ale przecież napisali, że to niewielka grupa do zbadania efektów takiego szkolenia. Potem mają uczyć się na mechanicznych , a potem porównać statystyki. Jak nie sprawdzą to skąd mają wiedzieć, czy dobrze robią?

Marick
poniedziałek, 8 października 2018, 01:32

Nie ilość a jakość !!! Przykład rozmowy ze znajomym z Wot w lubelskim na temat ogólnie wojska i OT . Napiszę tak Jego wiedza na temat sprzętu jaki urzywa nasza Armia jest PRZERAŻAJĄCO niska !!! O ile rosiek czy leo coś mu mówi to krab, rak, langusta, brdm, bwp 1, pt 91 twardy, a co dopiero sojusznicze wozy czy ze wschodu NIC mu nie mówią SZOK !!! Pomijam fakt że uważa się za nie wiadomo jakiego ogarnietego bo pobiegał po lesie z 5.56, przez grzeczność nie uświadomiłem go że nie prezentuję ŻADNEGO poziomu jeśli chodzi o wiedzę o sprzęcie urzywanym przez nasze WP . I teraz pytanie do naszych wojsk operacyjnych - Panowie czy chcecie aby tacy " żołnierze" wspierali Was bez jakiejkolwiek wiedzy? Skoro nie potrafi odróżnić T72 b3 od naszego Twardego to życzę powodzenia w razie W. Co do artykułu statystyki ewientnie podane tak by WOT wypadł lepiej. Wystarczy zrobić te same statystyki na Wot i rezerwie tylko by używały i przyrządów mechanicznych i kolimatorow i wtedy były by REALNE, a tak robicie wszystko aby staty byly dla Wot, słabo !!! Jeszcze raz napiszę JAKOŚĆ nie ILOŚĆ !!! Pozdrawiam

ZZZ
niedziela, 7 października 2018, 23:26

Biorąc pod uwagę fakt, że strzelać te żołnierzyki będą tylko do cywilów, to szkolenie ze strzelania z celownikiem holograficznym jest kolejnym przykładem marnowania pieniędzy. No ale Polska to bogaty kraj.

adam
niedziela, 7 października 2018, 22:55

A żołnierze zawodowi z noktowizorami ze stara 266

Harry 2
niedziela, 7 października 2018, 19:53

-"Po pierwszym roku szkolenia żołnierzy ochotników OT wiemy już, że szybciej niż zakładaliśmy osiągają oni standardy w szkoleniu ogniowym." I nic w tym dziwnego. Zajmują się tylko szkoleniem, a nie czyszczeniem WC, zbieraniem liści pod drzewami jesienią itp pracami jak za czasów obowiązkowej służby wojskowej. -"Żołnierze – ochotnicy, którzy wcześniej nie pełnili żadnej formy służby wojskowej, wykorzystując jako przyrząd celowniczy celownik holograficzny bardzo szybko posiedli umiejętności efektywnego rażenia celów. " Może wreszcie do decydentów dotrze, że nie ilość przeciętnego sprzętu, a jakość posiadanego sprzętu jest ważna i im więcej kasy włożą w zakup tym efekty będą lepsze.

Edmund
niedziela, 7 października 2018, 19:48

Od dawna wiadomo, że oddziały wyposażone w celowniki na karabinach osiągają znaczną przewagą od tak samo wyszkolonych oddziałów bez celowników. Dlatego bojowe oddziały na wschodzie i zachodzie posiadają celowniki jako standard.

Junior
niedziela, 7 października 2018, 19:35

WOT potrzebuje tego wszystkiego co powinna mieć armia zawodowa a czego nie dostaje bo po 16 dniach szkolenia strzela się lepiej niż żołnierze z kilku letnim stażem. Brak słów

Paweł
niedziela, 7 października 2018, 18:58

Skoro w śląskiej przyniosło to taki efekt, kiedy pozostałe brygady dostaną kolimatory?

MadMax
niedziela, 7 października 2018, 17:59

Kolimatory nic nie dają, powiększenie x1. Jeśli już to szkolić się z celownikiem combo - kolimator i luneta. Gdzie są obiecane Szafiry?

tomgru
niedziela, 7 października 2018, 17:23

Ja uważam iż żołnierz najpierw powinien się nauczyć strzelać z przyrządów mechanicznych i dopiero wtedy móc zacząć działać na dodatkowym oprzyrządowaniu. To tak jak z nauką liczenia, jest kalkulator co zrobi za ciebie wszystko ale i tak, najpierw uczy się dzieci działań pod kreską. Jest to zasadne, nie zawsze udogodnienia mogą być dostępne, a żołnierz zawsze musi być gotowy do skutecznej walki. Dając im na wejściu holografy sztucznie zawyżamy statystyki, obniżając oczywiście jednocześnie stopień wyszkolenia

leon bonhart
niedziela, 7 października 2018, 17:15

Rezerwisci uzywajacy przyrzadow mechanicznych uzyskali 88 wiec roznica nie byla taka znaczaca

Rzyt
niedziela, 7 października 2018, 15:19

Holo skracaja czas namierzania, dla przeciętnego strzelca. Wadą takich przyrządów jest zwiększenie wagi broni i konieczność uzupełniania baterii. Ogólnie powinien być to standard na każdej broni długiej i PDW. Jednak każdy żołnierz winien umieć strzelać na mechanicznych przyrzadach. Najlepiej by było gdyby wot uczyl się obsługi broni sposobem Jerry Miculka, ale do tego trzeba setek milionów amunicji by opanować taki poziom.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama