Reklama
Reklama

Początek końca starych Herculesów?

23 maja 2019, 20:07
C-130E Hercules Powidz
Polski C-130E Hercules lądujący w 33. BLTr. Fot. US Air Force

Inspektorat Uzbrojenia ogłosił rozpoczęcie dialogu technicznego na dostawę średnich samolotów transportowych. Postępowanie nosi kryptonim DROP.

Termin średni samolot transportowy może dotyczyć w Wojsku Polskim zarówno czterosilnikowych samolotów transportowych C-130E Hercules, jak i dwusilnikowych C-295. Na tym etapie Siły Zbrojne odmawiają jednoznacznego komentarza, ale wszystko wskazuje na to, że chodzi o Herculesy, które do Polski trafiły w latach 2009-12 już jako sędziwe samoloty używane. Ich wiek to dzisiaj średnio 40 lat, a planowy czas ich wycofana ze służby został wyznaczony na rok 2022.

Tymczasem do dialogu technicznego na DROP-a można się zgłaszać do czerwca bieżącego roku i jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego ruszy on już w sierpniu. Jego zakończenie planowane jest na kwiecień 2020 roku, a to oznacza, że nowe samoloty mogłyby się pojawić się w służbie akurat kiedy niezbędny będzie następca czterosilnikowców z bazy w Powidzu. Z kolei dwusilnikowe C-295 to samoloty nowoczesne i nadal stosunkowo młode, także jakakolwiek ich wymiana w najbliższych latach byłaby pozbawiona sensu.

W formułowaniu założeń technicznych dla nowych maszyn mają być brane pod uwagę takie parametry jak: zasięg, prędkość przelotowa, zdolność do operowania w różnych warunkach pogodowych, zdolność do przenoszenia i zrzutu różnego rodzaju ładunków („różnego rodzaju” a zatem zapewne także ładunków wielkogabarytowych) i personelu. Ewaluacji mają zostać poddane także systemy ochrony biernej, pokładowe systemy nawigacyjne, łączności i identyfikacji oraz możliwość tankowania w powietrzu. Oszacowane mają zostać ponadto koszty zakupu i eksploatacji, czas pozyskania, kwestie szkoleniowe i logistyczne.

Jednym z kandydatów na następców polskich Herculesów są… kolejne samoloty tego typu, tyle że w nowszej wersji i być może fabrycznie nowe. Przemawia za tym fakt posiadania do nich niezbędnej infrastruktury, wyszkolonego personelu i bazy logistycznej. Dzięki temu ewentualny zakup nowych C-130 wiązałby się ze znacznie niższymi kosztami niż w przypadku wyboru samolotu innego producenta. Z drugiej jednak strony możliwe, że MON zdecyduje się na pozyskanie innych maszyn, potencjalnie charakteryzujących się szerszym spektrum zdolności niż Herculesy. Ogłoszony przez IU dialog techniczny jest częścią fazy analityczno-koncepcyjnej, a więc ostateczne założenia muszą dopiero zostać wypracowane i formalnie zaakceptowane.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 119
Reklama
krycha
wtorek, 4 czerwca 2019, 22:30

po co nam samoloty. skoro budujemy pływające BWP to zbudujemy odrazu latąjce i tak z całym sprzętem dla armi!!! Marynarka, siły powietrzny bedziemy mieli już z głowy. [sarkazm oczywiście]

lk5
poniedziałek, 27 maja 2019, 17:59

Może od razu ogłośmy przetarg na nowe Herkulesy?

Polak
poniedziałek, 27 maja 2019, 11:59

Taka modernizacja że armia polska jeśli taka jest to kupa złomu tylko jeszcze w programie złomowisko pl powinna być. Teraz nowe samoloty teraz a kto brał stare Herkules

sojer
niedziela, 26 maja 2019, 21:26

C-130J lub poniemieckie nadliczbowe niemieckie A400M przeznaczone na reeksport. Opcja amerykańska tańsza i sensowniejsza ze względu na 10 lat z C-130E/H w Powidzu. C-130 były pozyskane za darno w myślą o moście powietrznym dla ISAF.

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
niedziela, 26 maja 2019, 18:54

W razie wojny nasze magazyny i fabryki będą od razu zniszczone. Zaopatrzenie nie będzie docierało drogą morską, to będzie niemożliwe. Całe zaopatrzenie i wywożenie rannych oraz broni dla napraw będzie następowała koleją, autami i samolotami nad lądem z i do zach. UE. Czy pilny dowóz żołnierzy i broni z zach. UE do Polski miałby się rozbić o brak samolotów A400M? A zwalczanie desantu powietrznego? A400M szybko dowiezie kilka Rosomaków itp. w pobliże wrogiego desantu zwalczanego już przez kawalerię powietrzną na Caracalach i Tigrach UHT. Uniemożliwi to zorganizowanie się wroga do czasu przybycia Leopardów i Pum oraz Krabów.

Normalny
sobota, 25 maja 2019, 10:48

A do czego niby są nam "tak potrzebne" w szczególności duże samoloty transportowe??? Bo do latania po Polsce to absolutnie idealne i wystarczające są CASY, wciąż nowoczesne, i mamy ich odpowiednią liczbę. A tu MON zamiast zadbać np. o samoloty dla Marynarki czy Obrony Wybrzeża, bodaj Płomykówka czy Rybitwa, już planuje ich wymianę w roku 2022?? A co do "jasnej Anielki" z w/w programami Marynarki?? Przecież trwają od lat, ale żadnych terminów nie ustalono, i praktycznie je zamrożono!! Samolotów czy dronów dla NDR też nie ma i nie będzie! Bo MON nawet nie ma takich planów!! Ale zbędnymi następcami Herculesów, zbędnymi gdy mamy CASY, ostro się zajmują??? Co za jakiś obłęd!!

Eryk
poniedziałek, 27 maja 2019, 00:51

Masz dużo racji ale ja trochę uzupełnię. Bo już w kwietniu 2017 (!!!) MON rozpoczął fazę "dialogowego marnowania czasu" na Rybitwę (zadania m.in. ZOP) oraz Płomykowke (rozpoznanie SIGINT, IMINT, RADINT). Dostawa pierwszych sztuk była zaplanowana na.... 2019 rok!! No i proszę, czyżby już kupili że biorą się za nowe Herki??? Czy też dla MON kończące się resursy w posiadanych Herkach są ważniejsze niż zdobycie - nieposiadanych dziś w ogole - samolotów morskich patrolowych ZOP i nadzoru elektronicznego??? Jakoś "rzęchowatych" Bryz MON nie chce zastąpić czymś nowym, ciekawe?

hainz
niedziela, 26 maja 2019, 22:51

nie potrzebujemy samolotow transportowych,nie potrzebujemy marynarki,a ja mam pytanie czy nie potrzebujemy rozumu?

Rtlr
sobota, 25 maja 2019, 14:04

Do CAS nie wchodzi standardowy kontener, a większość sprzętu wojskowego ma ustandaryzowane wymiary i pakuje się je do kontenera lub występują w modułach kontenerowych. Wylot na jakiekolwiek ćwiczenie lub PKW bez herculesa to albo rzut kołowy np. do Hiszpanii, kuwejtu, Iraku czy Afganistanu :) albo wynajęcie samolotu komercyjnego lub C17 z papy. Bez herculesa leżymy. ... casami można co najwyżej wozić lub desantowac personel , że sprzętem jest bardzo słabo. ...

bryxx
niedziela, 26 maja 2019, 02:50

Jakoś do Iraku i do Afganistanu Casy woziły sprzęt , wiem o tym że te kontenery nie wchodzą, więc jak to robili? Jak jest z tym problem, to faktycznie trzeba coś kupic innego niz te Casy co głównie za taryfy dla sołtysowej i jej podobnym robią , ale chyba nie koniecznie herkulesy. Jakby tak patrzec na to co sąsiedzi z NATO kupuja to airbus A400M, ale patrząc jakie smoloty kupilismy do Deblina i kto jest c.o producentem to na pewno to Spartan będzie.

Normalny
sobota, 25 maja 2019, 21:09

Czy mam kupić sobie ciężarówkę 4-o tonową do domu jednorodzinnego, bo RAZ w roku kupuję drewno do kominka?? Nonsens!! Po drugie np. to takie Królestwo Szwecji nie posiada ani jednego rządowego samolotu!! Zarówno sam król czy rząd lata wynajmowanymi czarterami!! I tak od 50 lat sobie radzą, bez problemu. My MUSIMY mieć w s z y s t k o??? Nie, my CHCEMY mieć wszystko. Tylko na wszystko - to nas nie stać!! Ale że urzędnikom wolno robić głupoty, to robią!! Herculesy przykładem.

sadasljjhh
poniedziałek, 27 maja 2019, 00:32

Może jesteś i normalny, ale na pewno nie kumaty z logistyki i transportu. To, że gdzieś nie wchodzi kontener - podstawowa (obok palety) jednostka w transporcie, to całkowicie przekreśl ten samolot, jako samolot transportowy. Howgh.

Davien
niedziela, 26 maja 2019, 13:51

Panie Normalny, to co w takim razie w lotnictwie Szweci robia KC-130 czy C-130E/H. A co ma maszyna rzadowa do wojskowego transportowca to panie normalny...

Normalny
poniedziałek, 27 maja 2019, 09:31

Zdaje się że my nie chcemy KC-130, prawda? Po drugie: czy Szwecja obok C-130 utrzymuje jeszcze całą flotę 16 sztuk samolotów CASA?? Raczej nie. W opinii niektórych gdybyśmy NIE mieli tylu CAS, to bajka byłaby inna!! A tak, mamy spory nadmiar transportówów!!

Łukasz
niedziela, 26 maja 2019, 13:48

Chłopie czy ty naprawdę porówujesz armię prawie 40 mln kraju do domku jednorodzinnego? Czy naprawdę trzeba tłumaczyć takie banalnie proste kwestie typu, dlaczego 40 mln kraj położony w centrum Europy powinien posiadać siły zbrojne?

Normalny
niedziela, 26 maja 2019, 22:18

Chłopie, pierwsze pytanie na logikę : gdzie ja sugeruję likwidację sił zbrojnych, co ty mi całkowicie bezpodstawnie i wprost głupio zarzucasz?? Włącz myślenie i czytanie ze zrozumieniem. A jak nie rozumiesz analogii z domkiem to tlumaczę: CZASEM nam się przydaje Hercules bo czasem mamy ekspedycje, ale tylko czasem!! Ja TEŻ tylko czasem kupuję drewno kominkowe. Dla nieposiadajacych kominka dodatkowa wskazówka: potrzebuję CZASEM większego środka transportu więc CZASEM wynajmuję transport. Skoro CZASEM mamy ekspedycje, to CZASEM moglibyśmy wynająć choćby i AN124 a może nawet "Mriję", taka samo jak ja wynajmuję CZASEM transport z drewnem kominkowym!! Samoloty rozpoznania morskiego i elektronicznego potrzebujemy - NIE CZASEM!!! - a zawsze, dzień po dniu, ale MON woli szukać następcy dla wykorzystywanych CZASEM Herculesów!! Powtórzę : potrzebujemy na JUŻ innych samolotów niż Herculesów, ale zamiast tych brakujących i potrzebnych nam samolotów to MON kupuje zbędne Herculesy!!! Więc nie truj mi o likwidacji sił zbrojnych, bo NIC takiego nie napisałem!!!

poniedziałek, 27 maja 2019, 13:19

Chłopie już Ci koledzy wyżej tłumaczyli po co są potrzebne w armii ciężkie samoloty transportowe. Nie można porównywać neutralnej Szwecji do Polski, która jest w NATO i która powinna tą obecność możliwie często zaznaczać. Samoloty transportowe są potrzebne w czacie pokoju (oprócz misji) choćby do ćwiczeń. Wojsko bez logistyki to cel a nie broń. Twoje porównania są infantykne - ani nie ta skala, ani nie ten temat. 3,

Spoko
sobota, 25 maja 2019, 10:19

Hercules są nam całkowicie zbędne. Na NASZE potrzeby w ogóle nie potrzebujemy takich dużych samolotów. Mamy CASY i to tyle, że na te polskie potrzeby to aż nadto!!!

Harry 2
sobota, 25 maja 2019, 01:38

MON dokonuje sporo zakupów, ale nie dotyczy to siły uderzeniowej/obronnej naszej armii.

R
piątek, 24 maja 2019, 20:30

Amerykanie wybrali tandem - taktyczne Herculesy + strategiczne C-17. My na razie ten model powielamy posilkujac sie C-17 z Gabor i An-124 z rynku cywilnego. Zakup C-130J nie rozwiaze problemow na poziomie strategicznym A-400M to jest samolot o niezwyklych wrecz mozliwosciach. Deklasuje C-130 w kazdym parametrze i nie ma ograniczen obecnych maszyn strategicznych. Jak dla mnie tylko A-400M, my jednak mamy jeden ocean mniej do pokonania i ten amerykanski model w Europie nie jest najszczesliwszy.

Remi
piątek, 24 maja 2019, 20:25

Wg mnie wcale ich NIE potrzebujemy. Wystarczą nam Casy!!! Mamy ich ponoć 14!! Dystanse w Polsce są na tyle niewielkie, że całkowicie nam wystarczą!! Fakt że resursy Herculesow kończą się w 2022 roku nie oznacza że "potrzebujemy" ich następców. Bo potrzebujemy sprzętu bojowego, zanim "zachce" nam się większych niż Casy transportówców!! Ważniejsze niż Hercule są samolotu w programach Płomykowka czy Rybitwa, ale o nich... cisza??? Czy nikt nie widzi, że MON wydaje mnóstwo pieniędzy na "duperele", może czasem przydatne, ale nie niezbędne!! Z łatwością wydają pieniądze na drugorzędny sprzęt pomocniczy, zawalając i dramatycznie opóźniając wszelkie zakupy wyposażenia stricte bojowego. CZTERY lata kupowali śmigłowce ZOP/ratownicze. Cztery??? Również cztery lata - śmigłowce dla "specjalsów", przy czym MSWiA kupiło niemal błyskawicznie śmigłowce dla Policji!! MON kompletnie zawala (zamiast uzupełniania) wszelkie zaległości brakuje jakiejkolwiek nowoczesnej lekkiej broni ppanc, brakuje amunicji ppanc. do czołgów, czy naprowadzanej i precyzyjnej do Krabów i Raków. Zawieszono program Kryl, a szereg innych się potwornie ślimaczy lub są wręcz zamrożone jak Orka, Rybitwa, Płomykowka, Karabela. Nagłaśnia się za to programy niezwykle odległe czasowo, zatem przez lata NIC nie wnoszące do naszych zdolności obronnych! A już wdrożone zakupy "skażone" są ewidentnymi wadami jak w przypadku NDR zakupienie nawet dobrych lecz zdecydowanie nieodpowiednich radarów, przy całkowitym pominięciu niezbędnego dla nich rozpoznania pozahoryzontalnego czy samolotami czy dronami- MON kupując świetne rakiety zagwarantował ZERO rozpoznania, czyli ograniczył skuteczność NDR z 200 km do może 50? Nowoczesne Langusty nie mają - mimo ich opracowania przez polski przemysł - dobrych pocisków, bo MON ich nie zamawia. Do tego brak im również systemów rozpoznania bo ostatnie drony kupiono w... 2013 roku, jak również do dziś brakuje im wozów dowodzenia! I wciąż pozostawionych jest bez modernizacji ok. 100 wyrzutni RM70/BM21. Dlaczego nie są modernizowane do standardu Langusta?? Bo nie? Zakupiono minimalne ilości radarów artyleryjskich Liwiec, i żadnych radarów rozpoznania pola walki- choć te są już gotowe!! Wyhamowany został program Baobab przez wprowadzanie serii kolejnych zmian do wymagań technicznych, przez co jest on ciągle i ciągle bez końca "dopracowywany". Nie kupuje się min z Belmy, choć w przeciwieństwie do Herculesów akurat miny SĄ niezbędne, bo ich po prostu NIE mamy!! Na koniec "wisienki na torcie" - problemem dla MON są tak śmieszne programy jak Mustang czy Pegaz? Oraz BRAK dla szeregowych żołnierzy... szelek, kamizelek kuloodpornych, hełmów!!! Co nam zostaje?? CISZEJ NAD TĄ TRUMNĄ?? Czy może nasz minister COŚ wreszcie zrobi? Ano tak, kolejną defiladę i wygłosi kolejną płomienną przemowę?? !!! A nam i naszej Ojczyźnie życzę szczęścia, duuużo szczęścia na najbliższe lata. Pierwsze nowoczesne rakiety plot mamy bowiem dostać "już" w 2022 roku!! Więc życzmy sobie duuużo szczęścia!!

Edss
sobota, 25 maja 2019, 17:35

Zamiast tak drzec się na forum wbij sobie do głowy że CASY nie przewoza wszystkich kontenerów jakimi dysponuje nasza armia. To dobre ale małe samoloty transportowe. Mały zasięg. Nie wezmą na pokład ciężarówki czy Rosomaka. Może proponujesz wogole Rosomaka pozbawić pancerza kół i wieży?. Te Herculesy już dawno powinny zostać wymienione nie wiem czy na nowe czy też na 3 A400. No tak ale przecież my jesteśmy obrazeni na europejski sprzęt zatem nowe Herculesy. Idąc twoim tokiem rozumowania to należy już rozwiązać MW pozbyć się śmigłowców samolotów i czołgów. Po co nam one? I tak w trakcie wielkiej ogromnej zabójcze wojny z Rosja która już czeka u bram do niczego nie będą się nadawały. Prawda?

Normalny
niedziela, 26 maja 2019, 22:29

NIE musimy wozić ani Rośkow ani żadnych ciężarowek własnymi samolotami!!! Wcale!! A Ty może nie pisz głupot!! Nie sugeruj czegoś, czego ktoś nie napisał, ok? A idąc Twoim tokiem rozumowania to bym grubo zboczył na manowce logiki. Ty zaś już zboczyłeś bo zestawiasz Marynarke i czołgi z przydatnymi tylko i wyłącznie na "ekspedycjach" Herculesami!! A takie porównanianie jest przecież chore! Tym porównaniem sugerujesz, że Herculesy są nie mniej przydatne jak czołgi!!??? To bardzo ciekawe, taaaa....

Łukasz
niedziela, 26 maja 2019, 13:55

A400 to idealne rozwiązanie dla naszej armii. Niestety problem, jak zawsze, są pieniądze. Wielu Polaków już nie pamięta czym jest wojna i nie zdają sobie sprawy z tego, że taki duży kraj jak nasz, dodatkowo usytuowany w środku Europy pomiędzy cywilizacją zachodnią a Rosją, potrzebuje silnej armii.

zaq
piątek, 24 maja 2019, 19:30

I po co silić się na Herculesy , C295 mamy w nadmiarze, 3/4 naszych F16 stoi z braku części zamiennych. Wygląda na to że ktoś w MON chce uzasadnić swoje istnienie kolejnymi dialogami technicznymi.

I tak umacniamy polską biedę i polskie zacofanie.
piątek, 24 maja 2019, 18:01

A400M przewozi Rosomaka, RAKa i wiele innych broni, a Herculesy sa na to za małe. Dlatego najlepiej połączyć servis naszych Herculesow z tą międzynarodowa bazą obsługi Herculesów Francji i RFN oraz przechodzić na Eurofightery.

Marek
piątek, 24 maja 2019, 21:40

Za Eurofightery dziękuję serdecznie. Jeśli już koniecznie coś z Europy to wolę Rafale.

EUropa
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:16

Moze jakies uzasadnienie a nie tylko takie dziecinne haslo!? Eurofighter w najnowszych wersjach jest juz samolotem w pelni wielozadaniowym i potrafi wszystko przynajmniej tak dobrze jak Rafale! Ma przy tym bardzo wazna zalete, uzywa efektorow europejskich i amerykanskich a nie jak Rafale stricte francuskich, ktorych nikt inny nie uzywa!

Marek
poniedziałek, 27 maja 2019, 16:32

Choćby to, że koszt pozyskania i eksploatacji tych samolotów jest znacząco niższy. To i tak w moim przypadku jest akademicka dyskusja, bo moim faworytem jest F-35.

Hektor
piątek, 24 maja 2019, 16:56

Żadnych nowych C-130 Hercules! Ten samolot to ślepa uliczka, bo ma za małą ładownię jak na obecne czasy. Pamiętajmy, że to przez wymóg możliwości transportu za pomocą tego samolotu nasz Rosomak został mocno osłabiony w stosunku do oryginalnego Patria AMV. Tylko A400M lub An-70!

w
sobota, 25 maja 2019, 09:11

to nie "nasz" Rosomak. Patria została wybrana niezgodnie z załozeniami konkursu. To była klasyczna, trwajaca 10 lat, wojna klik o kupno licencji

Despero
sobota, 25 maja 2019, 03:16

Na jaki kuc ci tak duże samoloty to po pierwsze, a po drugie An-70? Serio? Ukraiński samolot, gdzie trzeba wszystko zaczynać od nowa, po inftrastrukturę, aż po szkolenie załóg itd itp? Zejdź na ziemię chłopie. W naszym przypadku tylko i wyłącznie nowe generacje Herculesa aby lecieć po kosztach. Mamy załogi, inftrastrukturę, doświadczenie w użytkowaniu tych samolotów.

Hektor
sobota, 25 maja 2019, 12:15

Jakoś to, że mieliśmy załogi, infrastrukturę i doświadczenie w użytkowaniu An-26 nie stało na przeszkodzie w zakupie samolotów CASA C-295M. Dalsze brnięcie w C-130 Hercules, to tak jakby dalej chodzić w mocno za ciasnych butach, bo akurat ma się w domu szafkę na obuwie, do której nie zmieszczą się większe kamasze.

skąd się biorą fakenewsy?
niedziela, 26 maja 2019, 13:41

ale wiesz, że CASA to zupełnie inny, 4 razy większy samolot niż An-26? i że oba typy maszyn nadal są użytkowane przez WP - nic niczego tu nie zastępowało także przykład zupełnie z czapy. Poza tym zastępowanie wschodnich konstrukcji NATOwskimi ma głęboki sens strategiczny, więc koszty dostosowania warto ponieść, a to co Ty proponujesz to nie tylko koszty, ale i odejście od przechodzenia na zachodnie konstrukcje które nie są kompatybilne z naszymi sojusznikami. Pomysl zanim coś napiszesz

Zzzz
piątek, 28 czerwca 2019, 00:42

Chyba koledze się pomylił An26 z An28. CASA zastąpiła te pierwsze i wcale nie jest cztery razy większa.

Hektor
sobota, 25 maja 2019, 12:10

To po co kupowaliśmy CASY? Przecież mieliśmy załogi, inftrastrukturę, doświadczenie w użytkowaniu An-26. Brnięcie dalej w Herculesa to tak jakby chodzić w za ciasnych butach, bo większe by się nie zmieściły do obecnie posiadanej szafki na obuwie.

Harry 2
sobota, 25 maja 2019, 01:31

... a także KRYL był "skrojony" pod Herkulesa.

Zły
sobota, 25 maja 2019, 21:51

I dzięki temu, że właśnie "wydumał" sobie wróżenie ciężkich haubic samolotem (a to przecież chory z założenia pomysł) to do dziś nie mamy tej haubicy na stanie wojska!! A skoro nie ma Kryla, to po "kiego kija" dialog na samoloty do wożenia nieistniejących haubic?? Poza tym, gdyby zamienić priorytety zamiast Kraba - Kryl, to już mielibyśmy ich jak nic ze 100 sztuk zamiast kilkunastu Krabów!! A tak to jeszcze, dzięki kolejnym zmianom wymagań przez MON, na Kryle to długo poczekaaamyyyyyyy!! A Kraby się wloką jak krew z nosa! Tak więc przy okazji opóźnia się chytrze wdrożenie Kryla!! MIODZIO!! Wiecie, jakbym chciał komuś osłabić wojsko, to bym lekcje brał w naszym Inspektoracie Uzbrojenia!! I co ważniejsze, nigdy w życiu by mi nie udowodnili, że szkodzę tamtej armii!! Kupić Kraby bez rozpoznania? Langusty bez amunicji i wozów dowodzenia? NDR bez rozpoznania dronami/samolotami, do tego z nieodpowiednimi bo mało mobilnym ciężkimi radarami... 3-współrzędnymi zatem przeciwlotniczymi!! A przecież Radwar ma idealne "ciche" radary RM100 bardzo mobilne, praktycznie przy tym niewykrywalne bo pracujące na "fali ciągłej"! Żadne nasze czołgi nie mają żadnej skutecznej amunicji ppanc! Nasze "niszczyciele czołgów" mogą zniszczyć "malutkimi" wszystko... poza czołgami!! A nasze "latające czołgi" Mi24 już coś od 20 lat - dzięki MON-owi - mogą zwalczać wroga... jak podczas I wojny światowej - karabinami maszynowymi! I niech mi ktoś z Inspektoratu TO podważy!! Ha, ha ha. A listę "braków" to mogę ciągnąć długo, bo dotyczy to wszystkich naszych rodzajów broni!! Wszystkich!!!

736f7669657474726f6c6c
piątek, 24 maja 2019, 22:06

An-70 to ślepa uliczka, od lat 80 kiedy to rozpoczęto program opracowywania tego samolotu powstały 2 prototypy, i nie zanosi się na więcej. Wybór powinien być pomiędzy A400M i Kawasaki C-2, z drugiej strony C-130J dla klientów międzynarodowych też kosztuje ponad 100 milionów dolarów, a KC-390 nadal nie został przez nikogo wprowadzony do służby.

Marek
poniedziałek, 27 maja 2019, 14:10

Tylko, że C-2 Japończycy raczej nie sprzedadzą.

736f7669657474726f6c6c
poniedziałek, 27 maja 2019, 18:46

No popatrz, a oferują je Australii i Nowej Zelandii, jak również ZAE. Kawasaki jest bardzo zainteresowane sprzedażą tych samolotów również poza Japonią. Pytanie tylko co to za potworek wykluje się z "dialogu technicznego", i czy przypadkiem nie wyeliminują C-2 jeszcze zanim przetarg się zacznie, o ile się zacznie.

Marek
piątek, 24 maja 2019, 21:40

Bzdura. Rosomak jest jaki jest bo ma pływać

Hektor
sobota, 25 maja 2019, 12:44

Tak się składa, że oryginalny fiński AMV po zamontowaniu pędników śrubowych oraz falochronu przeszedł próby pływalności pojazdu w Sulejówku. To wymóg przewozu za pomocą C-130 wymusił drastyczne obniżenie masy docelowego transportera, które odbyło się głównie kosztem opancerzenia.

Marek
poniedziałek, 27 maja 2019, 14:39

O ile pamiętam w 2002r. Rosomak na dzień dobry miał problemy z pokonywaniem przeszkody wodnej. Uporano się z tym owszem. Ale chyba nie do końca zważywszy na to, że celem poprawnej poprawnej instalacji Spike na Hitfist-30P powstała wersja M, w której podniesiono maksymalną masę pływania do ponad 23,5 ton. Wniosek z tego taki, że przy lepszym opancerzeniu z Hitfist-30P ówczesny Rosomak pływałby tak dobrze jak cegła.

Marek
poniedziałek, 27 maja 2019, 14:13

Rozumiem, że oryginalna Patria pływała sobie z dodatkowym ciężarem w postaci włoskiej wieży?

:))
piątek, 24 maja 2019, 16:26

Rozważyłbym cele jakie ma realizować nowa maszyna bo w moim odczuciu może się okazać koniecznością kupienia całych zestawów do konkretnych typów misji. Transport (w tym ciężkich pojazdów), ewakuacja, działania jednostek specjalnych mogą wymagać różnych maszyn lub różnych konfiguracji... Na miejscu strategów usiadłbym i policzył co potrzebujemy aby zwiększyć mobilność wojska a co za tym idzie jego zdolność bojową... Pieniądze też bym policzył .

LAIK
piątek, 24 maja 2019, 15:44

Wg mnie tylko i wyłącznie c-130. Infrastrukturę już mamy. Do tego pewne zdolności remontowe tych maszyn. Ponadto te samoloty występują w wersji do tankowania w powietrzu (kupiła je Francja, która ma udziały w Airbusie) zarówno samolotów jak i śmigłowców. Nie wymagało by to dodatkowej drogiej infrastruktury dla innego tankowca. LM przedstawił już koncepcję zbiorników z możliwością "miękkiego" tankowania w powietrzu dla F-16. Z "miekkiego" tankowania F-35 filmy w internecie są. Kwestia dobrego poprowadzenia negocjacji.

kajmat
piątek, 24 maja 2019, 15:34

Ale po co dialog techniczny pozwalający na przyjęcie założeń technicznych z uwzględnieniem parametrów, takich jak: zasięg, prędkość przelotowa, zdolność do operowania w różnych warunkach pogodowych, zdolność do przenoszenia i zrzutu różnego rodzaju ładunków i personelu? A to nie można tego sprawdzić w ogólnodostępnych materiałach, dostępnych m.in. w internecie? Dla helikopterów można było, a tu się nie da? Można też "zasięgnąć języka" u sojuszników, co do sprzętu przez nich używanego, albo nawet wysłać tam kilku "umyślnych", aby sami to sprawdzili (np. możliwości desantowania z pokładu, możliwości załadunku/rozładunku, komfort pracy załogi...). Cóż, abstrahując od podnoszonej przez wielu celowości zakupu tego rodzaju sprzętu, oby "Drop" nie był powtórką z "Mustanga".

EWSA
piątek, 24 maja 2019, 15:22

Według wszelkiej masci specjalistów z netu, objawiającej się na tym forum w liczbie przeogromnej można wysnuć jeden wniosek: Polsca nie powinna posiadać ani MW, ani nic co lata....powinna posuadać tylko 5mln żołnierzy w waciakach z kosami i ze 5mln czołgów. W ogóle samochody osobowe powinny zostać w Polsce zakazane, samotni powinni poruszać się czołgami a rodziny transporterami. JESTEŚCIE NIEZŁYMI KABARECIARZAMI.

Marek
sobota, 25 maja 2019, 13:54

Także odnoszę podobne wrażenie.

jello
piątek, 24 maja 2019, 18:50

Całkowita racja!

J.M.P.
piątek, 24 maja 2019, 15:11

A400 i tyle w temacie, logistykę dla CASA'y a mamy to ten sam producent. A400 i An70 są praktycznie identyczne gabarytowo. Dość już napychania kasy Lockheedowi. Hercules C-130H ten przedłużany jest i tak mniejszy od A400.

Muniek
piątek, 24 maja 2019, 17:56

21 ton C130 vs 37 A400m... zasięg i prędkość też znacznie lepsza, nie mówiąc o poziomie systemów pokładowych ....jednak 50 lat róznicy w konstrukcji

Marek
piątek, 24 maja 2019, 21:42

Ale A400m to już trochę większy kaliber.

żołnierz
piątek, 24 maja 2019, 14:06

Jakiś czas temu mieliśmy okazję wracać z misji pełnionej na Litwie - czas powrotu powiązany z przelotami nad Warszawą - defilada. Wiecie jak wrócili żołnierze z tej misji?- Autobusami , bo samolot który miał ich przywieźć do kraju był na stanie litewskich sił zbrojnych i się zepsuł po starcie- problemy z podwoziem. Po naszych żołnierzy nie wysłano ani Herków , ani Kasiek - kilkanaście godzin w autobusie

w
piątek, 24 maja 2019, 13:10

AN-70. Bez "dialogu technicznego".

Davien
piątek, 24 maja 2019, 15:06

Nie ta kategoria, to maszyna w grupie A-400M Czy rosyjskich ił-ów

andrew
piątek, 24 maja 2019, 14:50

Konstrukcja sowiecka, odpada.

adams
piątek, 24 maja 2019, 12:40

Będą nowe samoloty,raczej nowo odmalowane za jakieś 30 lat,góra dwie sztuki do pokazania na paradzie

Fanklub Daviena
piątek, 24 maja 2019, 12:40

Ale po co "dialog"? Bez dialogu wiadomo, że jak zwykle kupimy amerykańskie. Kwestią otwartą pozostaje tylko ile przepłacimy w stosunku do zwykłych cen: 6x jak przy JASSM, 9x jak przy Patriot, czy 16x jak przy HIMARS?

Marek
piątek, 24 maja 2019, 21:45

Na zakupach od Rosjan i tak zawsze gorzej się wychodzi.

Zły
piątek, 24 maja 2019, 12:25

No brawo!! Za wydawanie budżetu na badziewie!! Holowniki, Ratownik, kontenery warsztatowe, kuchnie polowe, samoloty transportowe? A za które 10 lat nowe granatniki ppanc, kpr dla MI24, amunicja ppanc do Leo, PT92/T72?? A za które 20 lat Narew, za ktore wozy dowodzenia dla Langust, Krabow? Za które 20 lat nowe, odpowiednie już dla NDR radary!?? Za które 30 lat nowe.... PO CO nam samoloty większe niż Casa, których nota bene i tak mamy ZA DUŻO!!! Kiedy Tytan, Rybitwa, Płomykowka, Narew, Gepard, Baobab, Orka, Miecznik, Czapla!! Kiedy zamówienie na gotową do produkcji Noteć 35mm?? Samoloty transportowe pilne??? Kto tam podejmuje takie chore decyzje?? MON nie kupuje żadnej broni, ale wydaje kupę kasy na drogi, parady, ławeczki, emerytury, ale na najważniejszy sprzęt NIE!!

M
piątek, 24 maja 2019, 12:10

Airbus A 400 M jest tożsamy z Casą także infrastruktura jest znacznie bardziej rozbudowana jak dla Herkulesa

J.M.P.
piątek, 24 maja 2019, 15:54

W jakiś aspekcie jest tożsamy z C-295, bo na pewno nie gabarytem i udźwigiem? A400 45m, długości vs. 34 m SuperHerkulesie C-130J-30 (powiększony) i 24m w C-295 CASA i Hercules C-130. Ładunek A400 37 ton vs. 21,7 ton w C-130J-30 vs. 9,25 tony w C-295.

Muniek
piątek, 24 maja 2019, 17:59

Tożsamy Producentem - Airbus Military, który ma w WARSZAWIE zakłady produkcyjno-obsługowe/remontowe dla CASA / TC-130II pod nazwą Airbus Poland, dawniej PZL Warszawa Okęcie.

m
piątek, 24 maja 2019, 16:22

serwisowymi programami komputerami i narzedziami

Andy
piątek, 24 maja 2019, 11:45

Wielkosc i "kwadratowy"ksztalt kraju powoduja ze nam wielki transport lotniczy jest malo przydatny.Te troche kasy wydac na cos bardziej potrzebnego zakup praw do produkcji CAMM.

Rafal
piątek, 24 maja 2019, 11:28

"Przemawia za tym fakt posiadania do nich niezbędnej infrastruktury, wyszkolonego personelu i bazy logistycznej. Dzięki temu ewentualny zakup nowych C-130 wiązałby się ze znacznie niższymi kosztami niż w przypadku wyboru samolotu innego producenta" Nasze Herculesy z nowymi to maja chyba tylko wspolne paliwo. Moze by waro sie zainteresowac Embraer KC-390?

Davien
piątek, 24 maja 2019, 15:09

Jak na razie to KC-390 jest całe 3 sztuki i zanim by były dostepne to minie wiele lat

JJ
piątek, 24 maja 2019, 11:03

Polska nie potrzebuje takich samolotów. Potrzebne były na misje ekspedycyjne do Afganistanu. Skoro jeździmy tam bo wielki brat zaczyna tam konflikty to niech wozi nasz sprzęt albo niech sprezentuję kolejną partię używanych C-130. Jak to jest że my płacimy za sprzęt ekspedycyjny który nie jest do obrony kraju w żaden sposób potrzebny a Grecja otrzymała ostatnio 70 śmigłowców uderzeniowych Kiowa od USA?

lol
piątek, 24 maja 2019, 15:57

Bzdury opowiadasz. Sama Szydło potrzebowała aż 77 razy latać CASĄ na kwotę ponad półtora miliona złotych. A co z resztą potrzeb innych polityków, że o wojsku nie wspomnę?

Jasio
piątek, 24 maja 2019, 10:57

Jaki początek końca..... chyba ktoś zapomniał ile w tym nieudolnym MON trwa dialog techniczny.Jak wszystko dobrze pójdzie to "nowe" samoloty dostaniemy za 20 no może 15 lat.I już mogę wywróżyć skąd one będą,oczywiście z USA i to będzie jakieś sztuk 2,do pokazania na paradzie

dropik
piątek, 24 maja 2019, 10:51

za ok 5mld zł Niemcy chcą kupić 3 A350 w wersji transportowo -vipowskiej. my bogaty kraj skoro kupujemy bodaj 3 boeingi tylko dla vip za niewiele niższą cenę. Brawo minister Macierewicz.

KOSA
piątek, 24 maja 2019, 18:08

Dropik poczytaj nim bzdury napiszesz... poszukaj jest sporo infirmacji ile zaplacilismy za 3 nowe Boeing W wersji VIP

men
piątek, 24 maja 2019, 09:14

I po co ta hipokryzja, założę się że znów będzie zakup z USA, może używka, może nówka ale pewnikiem cena x 2-3 jak dla innych

Wawiak
piątek, 24 maja 2019, 13:12

W klasie dużych masz do wyboru nową wersję Herculesa lub Airbusa 400. Większe odrzutowe to spore koszty, ale tu było jakieś współdzielenie w ramach NATO - samoloty bazowały chyba na Węgrzech.

As
piątek, 24 maja 2019, 07:56

Dialog techniczny ? To znaczy, że Herkulesy mają przed sobą jeszcze jedne 40 lat.

bolo
piątek, 24 maja 2019, 07:27

Czy Polsce potrzebne są tego typu samoloty? Możemy przecież korzystać z natowskiej eskadry C 17, mamy Casy i nie przewidujemy działań ekspedycyjnych. Kupmy wreszcie samoloty w programach Płomykówka i Rybitwa bo te zdolności są nam znacznie bardziej potrzebne a i załogi się wykorzysta. Czy ktoś w MON wie dokąd jedzie?

Jam
piątek, 24 maja 2019, 12:40

Mamy prawo do 150 godzin lotu natowskiego c-17 na rok. Wystarczy?

MateuszS
piątek, 24 maja 2019, 11:46

A Bolo pomyśl, cały czas NATO i NATO. A to nie ma polegać na tym, że mamy też mieć jakieś zdolności? Po co nam F16 skoro NATO też ma samoloty? Po co nam czołgi, NATO ma jakieś czołgi. . wyliczać dalej?

Gort
piątek, 24 maja 2019, 04:11

Ok. Ale kiedy kupimy maszyny bojowe? Kiedy kupimy nowe czołgi, zastawy opl bliskiego zasięgu zdolne zwalczać drony, nowoczesną amunicję i trzy tysiące ppk? Do transportu na misje wystarczą casy. Przecież ich "piloci muszą wypracować roczny nalot", który teraz idzie na vipów.

Jan
piątek, 24 maja 2019, 12:01

Skoro na transportowe dopiero ogłaszają dialog techniczny, a na Harpie kończą fazę anlalityczno-koncepcyjną, to wniosek jasny, że bojowe powinny być wcześniej. Powinny...

Kardinalen
piątek, 24 maja 2019, 02:52

Co wy gadacie, akurat samolot transportowy rozmiarów Herculesa zawsze będzie przydatny, bo jakoś trzeba wojsku dostarczać materiały, a jak będziemy np ewakuować eskadrę 16-ek do Niemiec, to rozumiem, że niezbędne wyposażenie do nich to będziecie flixbusem wozić do Spangdahlem ? Oprócz środków bojowych macie przecież w wojsku logistykę, hello. Co Ci po Leopardzie jak nie poda mu nikt paliwa ani ammo.

Rzyt
piątek, 24 maja 2019, 10:54

Ewakuować? Normalnyś...i co bić się za NRD!!! One mają bić się za Polskę...jezeli mają uciekać to lepiej je sprzedać i tunele wydrążyć dla partyzantów...ewakuowac F 16.chyba Pan jest fanem śmigła-Rydz, Becka i MW39...choc przepraszam jest w tym sens strategiczny...moze mniejszą kwotę do spłaty nam alianci wystawia. Uciec to one mogą tylko wtedy, gdy amunicję całą wystrzela

Marek
piątek, 24 maja 2019, 14:06

Zamiast ulegać emocjom poszukaj sobie do czego potrzebowaliśmy MW i dlaczego należało ją przemieścić do Anglii w 39r. Błędem było pozostawienie Wichra i Gryfa. Te okręty należało posłać z resztą niszczycieli. I jeżeli będzie taka potrzeba, to lepiej posłać do Niemiec samoloty, żeby stamtąd mogły operować na polskim niebem, niż utracić je w idiotyczny sposób, na ostrzeliwanych przez Rosjan lotniskach. Ukraińcy nie tak dawno stracili sporo Migów-29 stacjonujących na Krymie. A widząc co się dzieje, zamiast demonstrować ukraińskość Krymu, mądrzej było samoloty stamtąd wycofać. Ich floty zresztą to dotyczy też, bo pozostawienie jej w tamtejszej bazie było poważnym błędem, który do dziś się na tym kraju srogo mści.

miras
piątek, 24 maja 2019, 01:45

spodziewajmy się pozyskania jednej sztuki na defiladę

Trepusz
piątek, 24 maja 2019, 01:21

Żadna nowość że kupujemy wszystko tylko nie to co najbardziej potrzebne. Herce dostaliśmy żeby nie zebrać wiecznie o podwozke do Afganu i Iraku, ale chyba czas takich misji minął? Jeszcze można by zrozumieć gdyby to była wersja do tankowania, ale takiej nie planuje się pozyskać.

bender
piątek, 24 maja 2019, 13:55

Ciągle latamy i siedzimy (chociaż na mniejszą skalę) w Afganistanie, w Iraku również, a czasem z innymi partnerami w innych egzotycznych rejonach (np. z Francją w Czadzie). Lotnictwo transportowe jest nam potrzebne. Szkoda tych MRTT, które PiS uwalił po zmianie władzy.

MateuszS
piątek, 24 maja 2019, 11:48

Ale jak C130 zastąpi się Airbusem MRTT..

Drop
piątek, 24 maja 2019, 01:12

MON to chyba tylko potrafi wymyślać durne kryptonimy wirtualnych programów modernizacyjnych, które i tak prowadzą donikąd. Kiedy dialog techniczny na międzygalaktyczną bojową stację kosmiczną pod kryptonimem Paranoja?

Beto
piątek, 24 maja 2019, 12:07

Boże, nawet nie wspominaj! Bo jeszcze faktycznie jakiś "mądry inaczej" rozpocznie 50 o letni dialog, który pochłonie miliony i da nam tony papieru!! A co do kryptonimow to masz 100% racji, to jedyne co robią sprawnie!!

dsg
piątek, 24 maja 2019, 01:01

pewnie 3 sztuki max i to herculesy a szkoda bo zamówienia na atlasy są zmniejszane i są w promocji do nabycia

Christobal
czwartek, 23 maja 2019, 23:14

Jak czytam: "faza analityczno-koncepcyjna" to mnie mdli. Oznacza nic innego, jak szereg teoretycznych nieudolnych rozmyślań na temat, które ostatecznie prowadzą do... niczego lub ostatecznie wyboru politycznie naznaczonego sprzętu z półki i to, jak najszybciej... bo 10 lat minęło.

Rzyt
czwartek, 23 maja 2019, 23:07

Czy wy jesteście normalni? Teraz będą taksówki kupować...fajnie... Narwi, Homara, Wisły, harpi, Kruka, dronow, pustelnik, karabeli, satelity brak...to oni kurła cargo samoloty będą kupowac, weźcie se jeszcze po torpedzie orła doczepcie do tych nowych samolotów...ludzie ten kraj potrzebuje uzbrojenia, które obroni ten kraj a nie a400 choć pewnie bołing lub Sir Lokhid Martin wygra...nie ma 8 baterii Wisły, 8 Homara, 8 Narwi a ci samolot transportowy...oczywiscie od dialogu...inspektorat trzeba zwolnić i rozgonic darmozjady

xyz
piątek, 24 maja 2019, 02:11

Oni są normalni, tylko polskie społeczeństwo jest nienormalne. Najpierw to się trzeba wybić na niepodległość, bo agentom obcych wywiadów, którzy nami rządzą od okrągłego stołu i jeszcze wcześniej, na niczym tak nie zależy jak na słabej polskiej armii. Nienormalni to są ludzie, którzy się temu dziwią i na nich głosują. Tylko konfederacja, zawalczy o niepodległość !

bender
piątek, 24 maja 2019, 19:20

30 lat po okrągłym stole zawalczą o niepodległość? To trochę późno.

Marek
piątek, 24 maja 2019, 14:09

Słyszałem, że owa konfederacja zamiaruje budować polską niezależność energetyczną w oparciu o elektrownie wodne, mimo tego, że Polska nie ma dobrych warunków hydrologicznych. Prawda to?

rezerwa79
piątek, 24 maja 2019, 19:21

nie

Marek
poniedziałek, 27 maja 2019, 15:15

Coś mi się widzi, że Pan Paweł M. ze Szczecina w swoim programie uznał energetykę słoneczną i wiatrową za nieperspektywiczną, stawiając na małe elektrownie wodne. Miałem okazję posłuchać także wypowiedzi o geotermii. Była równie "fachowa" jak niegdysiejsza wypowiedź jednego z czołowych "europejczyków", który uważał, że gaz łupkowy wydobywa się metodą odkrywkową.

mr.ktos
czwartek, 23 maja 2019, 22:46

Brytyjczycy jakiś czas temu chcieli się pozbywać swoich C-130J wtedy był chyba odpowiedni momenty na zakup. No ale pewnie znając preferencję obecnego rządu, mają to być nowe samoloty prosto od producenta.

Gorol
piątek, 24 maja 2019, 09:21

Widzisz coś złego w kupowaniu samolotów fabrycznie nowych??

Zły
piątek, 24 maja 2019, 12:12

Widzisz coś dobrego w zakupach zbędnych "fajerwerków" zamiast w celu uzupełnienia braków w podstawowym sprzecie?? Lista braków jest długa a, oni ostatnio kupili kontenery warsztatowe, walczą o kuchnie polowe , teraz chcą zbędne duże samoloty transportowe!! A o ilu innych całkowicie zbędnych zakupach nie wiemy??

mr.ktos
sobota, 25 maja 2019, 00:22

W sumie to Pan Zły kolega ma rację. Przez tyle lat nie mieliśmy Herculesów ani nic zbliżonego gabarytowo i nikt nie narzekał, teraz są pilniejsze potrzeby. A jeśli idzie o transportowce to nawet można by się zgadać z Grupą Wyszehradzką i wspólnie nabyć ze 4 sztuki ... też jakieś rozwiązanie i koszty mniejsze ... zresztą zawsze można korzystać z parku NATO.

Ciekawy
sobota, 25 maja 2019, 14:11

No w sumie rację masz. Przez tyle lat nie mieliśmy F-16, Spike, Leopardów ani Krabów, ani nic do nich zbliżonego i nikt nie narzekał...

Marek
piątek, 24 maja 2019, 21:53

A my te samoloty transportowe zamierzamy kupić jutro? Bo cosik mi się widzi, że nie.

mr.ktos
sobota, 25 maja 2019, 15:14

Nie no w środę. Ale do środy można by zadbać o kilka innych zakupów, np Narew, czy jakiś satelita ...

Harry 2
piątek, 24 maja 2019, 01:26

" mają to być nowe samoloty prosto od producenta." ... z USA

Rebel
piątek, 24 maja 2019, 13:02

Niekoniecznie. Mogą również być KC-390 z Brazylii via Boeing

ON
piątek, 24 maja 2019, 11:06

I to jest bardzo dobry kierunek..przeca nie Rosja.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 10:58

A kto poza USA produkuje maszyny tej kategorii co C-130??

Rafal
piątek, 24 maja 2019, 15:35

KC-390.

Davien
piątek, 24 maja 2019, 21:59

Rafał, sa ich trzy sztuki a najpierw powstaje 28 dla Brazylii i min 5 dla Portugalii. jak sadzisz za ile lat by były dostepne.

Muniek
piątek, 24 maja 2019, 18:04

za duży i odrzutowy - drogie latanie

Marek
sobota, 25 maja 2019, 14:15

Pono w eksploatacji nie jest szczególnie drogi. Ale to samolot dwusilnikowy. Co będzie jak oberwie w silnik? Nie sądzę, żeby taki kolos poradził sobie na jednym silniku

Marek
piątek, 24 maja 2019, 14:12

Nie ważne kto. Nie zauważyłeś, że niektórzy lubią jazgotać ile razy tylko jest wzmianka o sprzęcie z USA? Ba. Niektórzy nawet twierdzą, że Gripen jest lepszy od F-35, choć to oczywista bzdura.

Rafal
piątek, 24 maja 2019, 14:00

Embraer KC-390, wystarczy znafco?

Davien
piątek, 24 maja 2019, 22:00

Rafałku całe trzy prototypowe sztuki są:)) To policz za ile lat będzie dostepny, za 20?:)

Rafal
poniedziałek, 27 maja 2019, 12:50

O to jednak cos istnieje nie tylko Hercules.

piątek, 24 maja 2019, 16:20

Ale on jest produkowany Gavião Peixoto. A nie przypominam sobie, żeby to miasto leżało w którymś z państw członkowskich NATO.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama