Reklama
Reklama

Kolejne próby holenderskich Excaliburów

19 maja 2019, 13:16
exca
Fot. FMV
Defence24
Defence24

Holenderscy artylerzyści wraz z samobieżnymi haubicami PzH 2000 wzięli udział w strzelaniach amunicją precyzyjną dalekiego zasięgu Excalibur na szwedzkim poligonie Älvdalen. Celem ostrego strzelania było przetestowanie rozwiązań używanych w łańcuchu dowodzenia artylerią w warunkach polowych w przypadku wykorzystywania amunicji tego rodzaju.

W testach wzięły udział załogi holenderskich haubic samobieżnych PzH 2000, wykorzystujące certyfikowaną zaledwie pół roku temu do użycia operacyjnego amunicję precyzyjną Excalibur. Holandia jest pierwszym europejskim państwem NATO i drugim europejskim w ogóle, po Szwecji, dysponującym pociskami tego typu. Amunicja Excalibur została zakupiona w 2015 r., jednak dopiero w październiku 2018 r. dopuszczono ją w Holandii do wykorzystania operacyjnego.

Po otrzymaniu dostawy Excaliburów stwierdzono bowiem mikroskopijne pęknięcia skorup pocisków, co wymusiło przeprowadzenie szczegółowych badań. Zakończono je stwierdzając, że tego rodzaju mikrouszkodzenia w żaden sposób nie wpływają na bezpieczeństwo użytkowania i skuteczność samej amunicji.

Testy rozwiązań używanych w łańcuchu dowodzenia i kontroli artylerii holenderskiej przy strzelaniu Excaliburami przeprowadzono przy udziale zespołu szwedzkich ekspertów z agencji rządowej FMV zajmującej się procesem pozyskiwania uzbrojenia na rzecz szwedzkich sił zbrojnych. Dedykowany zespół fachowców dokumentował przebieg prób przy użyciu narzędzi wideo, bezzałogowców i radarów dopplerowskich. Usługi tego rodzaju, świadczone na rzecz armii państw trzecich, są częścią działalności agencji FMV.

Excalibur to rodzina pocisków precyzyjnych dalekiego zasięgu kalibru 155 mm, opracowana przez koncern Raytheon przy współpracy ze szwedzką firmą BAE Systems Bofors. Inżynierowie Raytheona opracowali głowicę naprowadzającą, natomiast pozostałe elementy amunicji powstały w firmie Bofors. Excalibur naprowadzany jest na cel dzięki wykorzystaniu systemu GPS, jest wystrzeliwany pod wysokim kątem na wysokość ok. 15000 m, gdzie rozkładane są jego powierzchnie lotne i skąd rozpoczyna lot ku celowi odległemu do ok. 50 km.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
obserwator
poniedziałek, 20 maja 2019, 10:09

Na zdjęciu - strzelanie pod niskim kątem (czyli nie Excaliburem).

Obserwator 2
poniedziałek, 20 maja 2019, 19:36

Przecież to nawet nie jest żadne strzelanie. Podczas strzelania nie będzie 2 panów przed pojazdem jak na foto i załoga pewnie ściągnie pokrowiec z lufy przed oddaniem strzału.

wstanięty z kolan, czy coś...
poniedziałek, 20 maja 2019, 01:51

ale my będziemy mieć BRYYYGADĘ w N. Sączu, zatkało kakało ?

qaz
niedziela, 19 maja 2019, 16:59

Takim typem pocisku powinno się zajmować Mesko. Jest to idealny pocisk dla naszych artylerzystów.

Wojciech
wtorek, 21 maja 2019, 22:26

Idealnym pociskiem dla nas -ze względu na zagrożenie atakiem wojsk pancernych - jest SADARM (SMArt 155 lub Bonus 155 mm). Excalibur też się może przydać ale to broń bardziej do likwidacji celów stacjonarnych, nie do przemieszczających się.

Rzyt
niedziela, 19 maja 2019, 15:53

Takie 3 w każdym krabie powinny być... Moze i statek powietrzny da się stracić. Wszystko co na ziemi MUSI mieć zdolność walki z powietrzem

obserwator
poniedziałek, 20 maja 2019, 10:08

... i pływania

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama