Reklama

F-35 przed wyborami? [ANALIZA]

25 lipca 2019, 11:21
f-35
Fot. USAF

W obecnej sytuacji wydaje się, że decyzja o zakupie F-35 dla polskich pilotów jest niemal przesądzona. Czy jednak rząd „wyrobi się” przez wyborami parlamentarnymi?

Nie jest tajemnicą, że od 28 listopada 2018 roku postępowanie na nowy myśliwiec dla sił zbrojnych RP nabrało tempa, jakiego do tej pory jeszcze nie znaliśmy. Tego właśnie dnia minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak nakazał przyspieszenie prac nad programem Harpia, mającym na celu wybór i zakup myśliwca nowej generacji, który zastąpić ma co najmniej większość samolotów postradzieckich. Wypadki toczyły się szybko, czemu towarzyszyło kolejne, trzecie już z rzędu rozbicie się polskiego MiG-a-29. W jego efekcie samoloty tego typu zostały – na dobre już – uziemione, pozostawiając na samotnej warcie jedyne wartościowe polskie samoloty bojowe: F-16C/D Jastrząb.

W tej sytuacji nie dziwi, że jeszcze pod koniec marca Polska wysłała do Stanów Zjednoczonych wstępne zapytanie ofertowe w sprawie możliwości kupna myśliwca F-35A. Wybór tej konstrukcji także nie wywołał zaskoczenia, ponieważ w Polsce o F-35A jako „myśliwcu przyszłości” mówiło się jeszcze w kontekście poprzedniego zakupu samolotów bojowych. F-16C/D Jastrząb miały być właśnie pierwszym krokiem na drodze do przyszłego zakupu F-35A. W lutym 2014 roku mówiono nawet o zakupie w ramach Harpii nawet 64 F-35A i nikt nie zająkiwał się wówczas nawet nad możliwością zakupu maszyn innej generacji niż 5.

Zaledwie tydzień po polskim wstępnym zapytaniu pojawił się komunikat o „rozważaniu” przez Pentagon sprzedaży F-35 sojusznikom z Europy Środkowo-Wschodniej: Polsce, Rumunii i Grecji. Bardziej wymierny ruch ze strony polskiej nastąpił pod koniec maja, kiedy Warszawa wysłała do Waszyngtonu zapytanie ofertowe (Letter of Request, LoR) ws. możliwości zakupu 32 myśliwców wspomnianego typu. Choć nie wiąże się to jeszcze z żadnymi zobowiązaniami, to uruchomiło to amerykańską procedurę FMS (Foreign Military Sales) i… falę spekulacji nad Wisłą. M.in. na temat tego, czy obecny rząd zdoła podpisać kontrakt przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.

Przyzwyczajeni niemal codziennymi komunikatami i deklaracjami na ten temat przywykliśmy już niemal do myśli, że kontrakt na F-35 może zostać podpisany „lada dzień”. Niektórzy wskazują nawet czas i miejsce podpisania tego kontraktu. Tegoroczny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego (MSPO) odbędzie się bowiem w dniach 3-6 września, a Stany Zjednoczone będą miały na nim wiodącą wystawę narodową. Rzeczywiście, wiele wskazuje na to, iż F-35A zostanie wybrany, jako że decyzję o jego wyborze coraz słabiej krytykuje nawet opozycja. Bardzo wątpliwe jednak, aby wydarzyło się to w aż tak krótkim terminie.

Na razie czekamy jednak nadal na notyfikację kongresową Departamentu Stanu, zawierającą dokładny opis urządzeń i uzbrojenia, które miałyby zostać kupione, wraz z pakietami logistycznymi, szkoleniowymi, a także maksymalną ceną, do jakiej klient będzie mógł dokonać zakupu. Dokument taki pojawia się zwykle kilka miesięcy od czasu wysłania zapytania oferowanego przez potencjalnego klienta, a zatem jeżeli zbiegłby się w czasie z MSPO byłoby to stosunkowo szybko. Informacja taka nie jest jednak równoznaczna z podpisaniem umowy. Przeciwnie, od tego momentu zaczyna się faza szczegółowych ustaleń, która może trwać od kilku tygodni do nawet wielu miesięcy i lat.

Oczywiście, biorąc pod uwagę podkreślany pośpiech strony polskiej i rzeczywistą potrzebę jak najszybszego wprowadzenia nowych samolotów, czas tych ustaleń będzie bliższy raczej dolnej niż górnej granicy. Za przykład niech znów posłuży nam Belgia. Nota kongresowa w sprawie F-35A dla Brukseli została opublikowana pod koniec stycznia 2018 roku, a umowa została podpisana dopiero pod koniec października tegoż roku. Miało tam miejsce opóźnienie w związku z zawahaniem się strony belgijskiej w czerwcu i rozważaniem, czy nie wybrać tańszego rozwiązania. Nawet jednak gdyby do takiego zawahania nie doszło i wszystko poszło zgodnie z planem, to ostateczny wybór i podpisanie kontraktu było planowane na lipiec 2018 roku – pół roku po opublikowaniu noty kongresowej.

Potwierdzają to przykłady z polskiego podwórka. W przypadku zakupu systemu obrony powietrznej Wisła wraz z systemem dowodzenia IBCS, gdzie strona polska negocjowała pakiet przemysłowy i transferu technologii, między pojawieniem się noty kongresowej a podpisaniem umowy upłynęło prawie cztery i pół miesiąca (połowa listopada 2017 r – koniec marca 2018 r.). A między wysłaniem zapytania ofertowego a kontraktem aż rok.

Z kolei w przypadku systemu artylerii rakietowej Homar/HIMARS, gdzie pierwszy dywizjon zakupiono praktycznie z półki między notą kongresową a umową minęło 2,5 miesiąca (koniec listopada 2018 r.  – połowa lutego 2019 r.), zaś między LoR a kontraktem – łącznie cztery miesiące. W tej sytuacji, jeżeli udałoby się podpisać kontrakt przed październikowymi wyborami byłoby to najbardziej sprawne przeprowadzenie procedury w historii programu Lightninga II.

Zgodnie z obecnymi planami wstępna gotowość operacyjna polskich F-35 miałaby zostać osiągnięta w 2024 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 129
Reklama
Phe
sobota, 3 sierpnia 2019, 03:01

Wydawalo sie do niedorzeczne, ale ta ustawa 447 faktycznie dziala. USA sklada zamowienie na zamowienie i wraz z utrzymaniem wyjdzie 60-70 mld..

janko
czwartek, 1 sierpnia 2019, 12:23

Powinny być już na najbliższą defiladę, no bo czym będzie się pochwalić ..........

DSA
czwartek, 1 sierpnia 2019, 02:47

I znów bajania Daviena rozbiły się w zderzeniu z rzeczywistością. Słowacja zapłaci 800 mln USD za 14 F-16 Block 70. Daje to 57 mln USD za sztukę. Czyli jeśli przyjmiemy wariant belgijski to F-35A jest ponad 2 razy droższy w zakupie o eksploatacji nie wspominając.

Davien
piątek, 2 sierpnia 2019, 02:32

Panie DSA te 800 mln USD to płaci Departament Stanu, Słowacja płaci 1,8mld usd co masz ładnie podane dale w tekscie wiec naprawde załosne manipulacje sobie pan daruj.

Czerwona.malwa
środa, 31 lipca 2019, 16:10

Jednak w obecnej sytuacji wybralbym apache boinga

znawca
wtorek, 30 lipca 2019, 23:39

Kolejny idiotyczny wg. mnie zakup, a właściwie próba zakupu, patrząc na obecną sytuację w naszym lotnictwie i nasze możliwości (raczej skromne), to potrzebujemy samolotu dobrze nam znanego (co najważniejsze uzbrojonego), który możemy łatwo wdrożyć w oparciu o już istniejącą infrastrukturę, tak aby wyszkolić personel latający i naziemny ograniczając maksymalnie wydatki tj. zrealizować to własnymi siłami. Wniosek jest jeden, nam na dzień dzisiejszy jest potrzebny samolot F-16 w ilości podobnej do posiadanej już floty. Mamy personel latający, techników, potrafimy ten samolot przygotować do lotów, wykonać podstawowe obsługi, każde wojskowe lotnisko ten samolot przyjmie. Kupowanie czegoś dziwnego, drogiego i znając życie bez uzbrojenia, offsetu itd., czyli F-35 mija się z celem. Zastąpienie samolotów Su-22 i MiG-29 jest konieczne, ale patrząc na to co wyrabiają "znawcy tematu" - politycy, to dochodzę do wniosku, że poczciwe i wdzięczne radzieckie maszyny, jeszcze kilka ładnych lat polatają, Su po remoncie i Migi po modernizacji w Mińsku. Chyba, że "rosyjsko - smoleńska obsesja" urośnie już do takich rozmiarów, że nasze lotnictwo, pozostanie (oczywiście bez nowych samolotów) z flotą samolotów TS-11 i M-346, razem ok. 20 maszyn - szkolnych i kilkoma latającymi F-16.

clash
środa, 31 lipca 2019, 04:03

Ale was boli radziecki towarzyszu ze F35 umozliwi wrazie W wsparcie panstw baltyckich….

BUBA
czwartek, 1 sierpnia 2019, 12:29

Wdrożenie samolotu według niektórych to ksiądz, prezydent, nadanie bojowego imienia, i gotowe. Wdrażanie F-35 będą robili główne Amerykanie w Polsce podobnie jak F-16 gdzie Polacy to skromna obsługa techniczna i latanie a uruchamianie, zgranie i kalibracja systemów to firmy z USA. Morze pieniędzy lata prób i prawie zero wkładu Polaków. Czas zakończenia nie do przewidzenia jak z AIDWES i podobna sytuacja. Gdy już zostanie wdrożony F-35 będzie nadawał się do modernizacji bo się zestarzeje technologicznie jak mamy teraz z F-16 Block 52+ modernizowanym w 2016/18. przez Amerykanów.

Clash
czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:17

No i gdzie jest problem? Jak F35 będzie wymagał moderki to F16 bedzie pewnie stał w muzeum..

znawca
środa, 31 lipca 2019, 14:42

Następny specjalista,ci widział samolot na zdjęciu. Zanim napiszesz clash to się zastanów i może poczytaj na temat F-35 itd. wdrożenie i osiągniecie pełnej gotowości operacyjnej to lekko licząc ponad 10 lat,a patrząc na dzisiejsze realnia to zwyczajnie trzeba na czymś latać, w ogóle latać.

Clash
czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:15

Cokolwiek kupisz panie znafco będzie wprowadzane 10 lat łącznie z F16

Mechanik
czwartek, 1 sierpnia 2019, 19:58

Clash proponuję popracować trochę w branży lotniczej i dopiero wtedy się wypowiadać i ponznać realia wdrażania i ekspoltacji samolotów. Trzeba myśleć o obsłudze nowych maszyn,częściach zamiennych,technologii ekspolatacji,w naszych realiach to najrozsądniej będzie zakupić kolejne f-16,lub coś produkcji europeiskiej,rafale,gripen lub typhoon.

prawieanonim
sobota, 3 sierpnia 2019, 12:40

Ty też nie pracujesz w branży lotniczej bo oni takich głupot nie opowiadają. Tylko dla USA zostanie wyprodukowanych ok 2,5k samolotów F-35. Za kilka lat będziesz miał większy serwis do F-35 jak do F-16 i producenci Rafale, Typhoona czy Gripena zostaną jedynie w cieniu tego programu. Te samoloty są kupowane przez najbogatsze kraje które mogą sobie pozwolić na wywalanie grubo ponad setki mln USD za jeden samolot 4-tej generacji a które nie mogą z przyczyn politycznych zakupić F-35.

clash
sobota, 3 sierpnia 2019, 10:27

Sie panie Mechanik pomyliles kolego w branzy lotniczej to Clash pracuje od 2004 r . I o realiach mnie szanowny panie nie ucz. Realia sa takie ze F35 wiele zmienia , a mechanikow od Su i Mig wysyla na zielona trawe...Dla wasatych Marianow w kraciastych koszulach co naleza do Zwiazkow Zawodowych czas sie konczy i dlatego jest taki wielki kwik. ..A F16 kolego jest konstrukcja dobra ale schodzaca jej dni sa policzone ,wymienione europejskie konstrukcje nic nie wnosza w obronnosc Polski, i nie przyczyniaja sie do modernizacji WP .Za dziesiec lat to beda nasze dzisiejsze Su ktore trzeba bedzie wymienic razem z dotychczasowymi 48 F16 - potezny wydatek .Eksploatacja F16 ,systemy walki i upgrady beda coraz drozsze a warosc bojowa coraz nizsza nie wspominajac juz o kontatibilnosci z wojskami sojuszniczymi. (wszyscy przechodza na F35, F16 bedzie samolotem coraz rzadszym czesci zamienne beda c i mniej dostepne ) Jak bys panie mechanik mial cos wspolnego z lotnictwem to bys wiedzial ze USA akurat w tej dziedzinie to swiatowa czolowka a potem jest dlugo nic. To co tam dokonali w dziedzinie inzynierii materialowej to szok dla reszty swiata (Nawet Japonia nie dala rady skonstruwania samolotu piatej generacji i stala sie jednym zwiekszych odbiorcow-oczywiscie pracuja nad swoim projektem ale to daleka przyszlosc) .W naszym kraju realia wdrazania beda wygladaly tak ze czesci zamienne panie mechaniku i wiekszosc pakietu trzeba bedzie zakupic u producenta bo niestety nasi mechanicy od radzieckiej techniki o problemach matematyki nieliniowej, programowaniu (tak nie przeslyszal sie pan mechanik dzisiaj to tez programista i naprawde nie ma nic w tym dziwnego) czy teorii fal nawet nie slyszeli (bo nawet nie mieli gdzie) i nadaja sie do pompowania kol i podtrzymywania przy zyciu postsowieckiego zlomu za pomoca sznurka i slowa honouru …. Co do propozycji do zakupu samolotow " w naszych realiach" wymienil szanowny pan stare samoloty ktorych dni sa policzone , bardzo czesto nieudane i kupienie tego czegos rzeczywiscie byloby najrozsadniejszym rozwiazaniem ale z punktu widzenia naszego sasiada ze wschodu na R. F35 daje mozliwosc wsparcia panstw baltyckich i utrzymania ewentualnego nieprzyjaciela daleko od granic Polski. Te twoje Grippeny i inne Typhony do tego sie nie nadaja i nigdy nadawac sie nie beda o czym szanowny pan mechanik sobie zdaje sprawe i oficer prowadzacy takze. Samoloty F35 sa potrzebne nie po to by dac prace mechanikom , ale po to by zapewnic pokoj i bezpieczenstwo w tej czesci Europy.

Crush
niedziela, 4 sierpnia 2019, 14:31

Taka to technologia materiałowa że się łuszczy i odpada całymi płatami. Takie są fakty. Nazywanie pracy w fabryce kubeczków i piżamek z F-35, pracą w branży lotniczej to już lekka przesada.

KrzysiekS
wtorek, 30 lipca 2019, 23:08

Cały ten zakup nie ma sensu bez dobrego programu NAREW 100% produkcji w Polsce (z plikami źródłowymi do softu) totalny brak osłony OPL. Poza tym takie programy jak WISŁA, F-35, a może nawet NAREW powinny posiadać finansowanie bezpośrednio z budżetu Państwa jak przy F-16 inaczej uwalają całą modernizację Polskiej Armii.

yaro
wtorek, 30 lipca 2019, 14:43

Air Force Times opublikował dane, z których wynika, że w roku finansowym (FY) 2018 (październik 2017 – wrzesień 2018) gotowość operacyjna samolotów US Air Force spadła średnio o 1,33% w stosunku do roku poprzedniego. Oznacza to utrzymanie stałej tendencji spadkowej od 2012. W tym czasie gotowość bojowa podstawowych samolotów USAF spadła o 8% – do mniej niż 70%. Co ciekawe, bardzo niska okazała się sprawność najnowszych samolotów USAF – F-35A. Do tej pory półoficjalne informacje mówiły o poziomie gotowości operacyjnej F-35 wersji A, B i C na Bliskim Wschodzie, w Azji i Pacyfiku oraz w Europie sięgającym 60-70% przy oczekiwaniach Pentagonu na poziomie 80% (Usuwanie kolejnej wady F-35, 2019-07-24). Tymczasem okazało się, że w FY2018 rzeczywista sprawność F-35A wyniosła zaledwie 49,55%, spadając w stosunku do poprzedniego roku aż o 5,12%. Działo się to przy zapewnieniach producenta – Lockheed Martina, że gotowość operacyjna samolotów tego typu już w 2020 osiągnie wymagane 80%..

DSA
poniedziałek, 29 lipca 2019, 20:47

wstępna gotowość operacyjna w 2024? To kiedy zostaną dostarczone do Polski? Ciekawe czy uda się nam osiągnąć wyższy procent gotowości bojowej F-35A niż USAF gdzie w 2018 zaledwie co drugi samolot był zdolny do wykonywania misji (dokładnie 49,6%). To minimalnie gorzej niż F-22 (51,7%)

Davien
wtorek, 30 lipca 2019, 15:44

Panie DSA wszystkie F-35 osiagneły wstepna gotowośc bojowa w latach 2015-2018 wiec nie zmyslaj. Pełna gotowośc ma byc osiagnieta w latach 2021-23. Aha jak na samolot bez pełnej gotowosci bojowej to 50% maszyn zdolnych do takiego działania to doskonały wynik:)

DSA
wtorek, 30 lipca 2019, 21:13

To są dane udostępnione przez USAF. Oznacza to, iż niecała połowa z posiadanych 148 samolotów F-35A była w 2018 zdolna do lotów. 5% mniej niż rok wcześniej. I powodem nie jest wcale brak osiągnięcia statusu FOC tylko brak części. Nawet wiekowe F-15C mają wskaźnik 71%.

Davien
środa, 31 lipca 2019, 03:49

Panie DSA to pan napisał ze nie mają jeszcze wstepnej gotowosci bojowej to ci odpisałem a dla maszyny ciagle rozwijanej w IOC gdzie poprawki sa na porządku dziennym 50% maszyn zdolnych do działania w kazdej chwili to doskonały rezultat

DSA
środa, 31 lipca 2019, 12:29

Pan nie umie czytać ze zrozumieniem i to jest problem. Ja pisałem o F-35A, które ma zamówić Polska bo w artykule napisano: "Zgodnie z obecnymi planami wstępna gotowość operacyjna polskich F-35 miałaby zostać osiągnięta w 2024 roku." A co do F-35 to zarówno USAF, Marines jak i U.S.Navy ogłosiły że są gotowe do działań bojowych.

Davien
czwartek, 1 sierpnia 2019, 00:06

Panie DSA to akurat pan teraz wykreca kota ogonem. Tu prosze ładny cytat "wstępna gotowość operacyjna w 2024?" . Wiec naprawdę ja tu nie widze nic o maszynach dla Polski. A co do FOC to żaden jeszcze jej nie osiagnał, osiągneły jedynie IOC.

DSA
czwartek, 1 sierpnia 2019, 02:04

nic nie wykręcam bo cytat wygląda tak: "wstępna gotowość operacyjna w 2024? To kiedy zostaną dostarczone do Polski?" do tego kontekst, bo przecież artykuł o polskich F-35. I po co Pan pisze o tym że nie osiągnęły FOC skoro napisałem to już w pierwszej odpowiedzi cyt. "I powodem nie jest wcale brak osiągnięcia statusu FOC tylko brak części."

Davien
czwartek, 1 sierpnia 2019, 17:55

Panie DSA, alez dokładnie to co pan napisał brzmi tak jak mówiłem Najpierw kwestionuje pan IOC dla F-35 a potem pyta sie co w swietle pana zmysleń z maszynami dla Polski. Naparwde warto czytac co pan pisze pzred opubikowanie. Tak jak teraz ładna wpadka z cena dla Słowacji:)) Aha FOC nie ma żaden F-35 wiec powodzenia:)

Mlody82
poniedziałek, 29 lipca 2019, 04:03

Kupujemy drogie w utrzymaniu i same w sobie samoloty, nie dopracowane z błędami, sztuk kilka... Gdy za tą cenę można kupić dużo więcej grippenow. Które są dużo tańsze. Dodatkowo można się dołączyć do Brytyjczyków czy Niemców w budowie samolotu 6tej generacji. I tym zabezpieczyć sobie przyszłość nowych samolotów które mogły by być częściowo w Polsce produkowane. Ale lepiej przepłacać i z niczym zostać gdzie części do samolotów drogo i długo sprowadzać z za oceanu...

Marek
czwartek, 1 sierpnia 2019, 10:31

Gripenów? A po co? przecież za te pieniądze można kupić sobie niewyobrażalną ilość Super Tucano. A podłączyć się do Niemców możesz dopiero po tym, jak dasz im zarobić kupując droższe i gorsze od F-35 Typhoony.

Anonim
poniedziałek, 29 lipca 2019, 19:46

F-35 to nie są typowe myśliwce, to bardziej mobilna platforma uzbrojenia. Odpowiednio uzbrojone mogłyby np. pełnić rolę obrony wybrzeża, przy użyciu rakiet przeciwokrętowych. Zaś do programu myśliwca VI generacji nikt nas nie dopuści, bo nie mamy co do niego wnieść - ani technologii, ani pieniędzy. Już nie mówiąc o produkcji takiego samolotu u nas - nie jesteśmy w stanie poprawnie wyprodukować jednej części zamiennej do fotela katapultowanego.

Mlody82
wtorek, 30 lipca 2019, 01:23

Komponenty to w Polsce do wielu samolotów są już teraz produkowane. Budżet Brytyjczycy wcale tak duży nie mają na nowy myśliwiec i sądzę że można było by się polasic na dołożenie kasy. 8 grippenow to jeden f35. Godzina lotu to jakoś 0. W razie konfliktu nie będzie u nas czynnych lotnisk po godzinie, gdzie grippeny mogą na powiatowej drodze lądować. A f35 niech Amerykanie maja i z 1000. My musielibyśmy pokazać że bronimy nieba swego. A jak nam rozwala wszystko na lotniskach to nic nie zrobimy.

Davien
wtorek, 30 lipca 2019, 15:46

Młody to masz tu ceny za maszyny: Gripen E 112mln usd za sam samolot, F-35A 80mln usd za sam samolot. I tyle powinno wystarczyc..

kumkum
środa, 31 lipca 2019, 13:16

Litosci!!! Te 80 milionow UDS do dla USAF. Kumasz roznice?

prawieanonim
środa, 31 lipca 2019, 17:21

Ja też nie kumam. Duży zakup dla USAF wpłynie na ceny dla każdego bo LM nie dzieli produkcji na "swoich" i "obcych" jak tutaj usiłujesz wszystkim wmówić tylko to jest jeden worek a cenę samolotu tak jak cenę każdego innego produktu reguluje rynek i związany z nim efekt skali. Jeśli ty dalej nie kumasz to zobacz ile zapłaciliśmy za gołe F-16 po odjęciu kosztów - tam też rolę odegrał efekt skali. Czy teraz mały Kazio zrozumiał?

kumkum
piątek, 2 sierpnia 2019, 13:17

Tia, tia... Widać że ekonomia nie jest twoją mocną stroną. LM to koncern zbrojeniowy a nie instytucja charytatywna i na uzbrojeniu chcą zarabiać. A kto w naszym przypadku pokryje koszty rozwoju (a jak wiadomo opracowanie F-35 tanie nie było), kto pokryje koszty infrastruktury? Za darmo może na dadzą te F-35. Zapłacimy więcej niż Belgia. A ty włącz myślenie!!!

prawieanonim
sobota, 3 sierpnia 2019, 14:51

W jaki sposób zapłacimy więcej niż Belgia skoro startujemy z tej samej pozycji co Belgia? A jak ktoś chce na uzbrojeniu zarabiać to musi być konkurencyjny cenowo na rynku "mocny ekonomisto"

kumkum
sobota, 3 sierpnia 2019, 23:19

Nie masz pojęcia za co płaci Belgia. A my zapłacimy więcej niż Belgia. I wtedy ładnie i oficjalnie tu na portalu przyznasz mi rację.

Clash
poniedziałek, 29 lipca 2019, 18:16

A wiesz ile za takiego Grippena można kupić PZL Wilga toż mówimy tu już o setkach, pomyśl jaką byśmy byli potęgą. Nikt nam by nie podskoczył. I wszystko było by robione w Polsce. Rękoma polskich robotników patriotów z KATOLICKICH ZWIAZKOW ZAWODOWYCH....

Jakub
niedziela, 28 lipca 2019, 16:25

Nie rozumiem tego odwiecznego narzekania. Gdy kupowaliśmy F-16 kilkanaście lat temu to wszyscy zgodnie twierdzili, że kupujemy przestarzałe, czterdziestoletnie samoloty. Teraz jak chcemy kupić najnowocześniejszy sprzęt, wszyscy chcą twierdzą, że lepiej kupić F-16.... F-16 Block 70/72 to idealna opcja do unowocześnienia naszej floty, ale to mało perspektywiczna maszyna. Taki sprzęt ma służyć ponad 30 lat i w tym czasie musi być modyfikowany, ponieważ zmieniają się realia. Tak się dzieje z naszymi Jastrzębiami i Block 72 to kolejny krok dla nich. Problem jest z zakupem nowych F-16. To już prawdopodobnie ostatnia "duża' nowa wersja tego samolotu, więc za np. 20 lat może się okazać, że producent nie oferuje już nic nowszego do czego moglibyśmy je (te teoretycznie zakupione za rok-dwa) zmodyfikować. F-35 będzie modernizowany przez co najmniej 40 lat, bo to jest i będzie podstawowa maszyna bojowa państw NATO i Rosyjska propaganda tego nie zmieni. Eurofigter Typhoon jest znacznie droższy (ok. 120 mln w porównaniu do 80-90 za F-35) w zakupie i prawdopodobnie też droższy w utrzymaniu. Dassault Rafale jest niekompatybilny z większością uzbrojenia naszych F-16 co też podniosłoby koszty utrzymania floty. Gripen E/F jest zbyt zbliżony do F-16, więc lepiej już po prostu dokupić kolejne Jastrzębie.

AXE
środa, 31 lipca 2019, 10:48

Taka już nasza mentalność musimy narzekać.

prawieanonim
środa, 31 lipca 2019, 13:23

To tylko miłośnicy Sputnika narzekają.

matrioszka
niedziela, 28 lipca 2019, 11:53

Czy czasami zakup F-35 nie jest przede wszystkim zakupem propagandowym ? Nabycie drugiej fazy Wisły zostało wstrzymane - przecież konfiguracja tego zakupu miała być wybrana w pazdzierniku 2018 roku . I co ? I nic - okazało się że cena Patriotów w drugiej fazie jest dla nas za wysoka . Czekanie na wybór przez USA radaru , to tylko zasłona dymna . Jakoś pierwszą fazę kupiliśmy mimo , że IBCS nie był gotowy . Więc trzeba było brak zakupu w programie Wisła czymś przykryć . Do tego F-35 nadaje się idealnie . Super nowoczesny , nafaszerowany elektroniką , tylko czy zastąpi nam obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową . Między bajki można włożyć opowieści , że kupimy zarówno F-35 jak i Patrioty a do tego zrealizujemy Narew - wszystko w jednym czasie . Już zakup tańszego I etapu Wisły spowodował wstrzymanie innych zakupów z PMT .

As
niedziela, 28 lipca 2019, 11:07

Samoloty nowej generacji są potrzebne. Wyboru co do kraju producenta nie mamy, bo chcemy większej liczby żołnierzy sojuszników/zakładników. Przy nieistniejącej obronie przeciwlotniczej pasy startowe obecnych i planowanych lotnisk będą dziurawe jak sito po kwadransie konfliktu i tu właściwości F35 bardzo się przydają. Zatem czeka nas wiele lat podpisywania kolejnych dokumentów i szumu związanego z tym w mediach zanim samoloty pojawią się w liczbie defiladowej nad Polską.

Olo
sobota, 27 lipca 2019, 22:32

Temat świadczy tylko o oderwaniu władzy od społeczeństwa, podobnie jak w Bułgarii. Jest tyle "przeciw" ale nikt nie dopuści do debaty nad plusami i minusami tego zakupu. Biorąc pod uwagę możliwości f35 i f16 zakup tych pierwszych kosztem tych drugich to zwykłe rozbrajanie NATO. Potem nijak wybronić się przed maszynami Rosji.

Tomek
sobota, 27 lipca 2019, 16:23

Generalnie F35 w ilości 32 szt jest dla nas wystarczające.Pamiętajmy o jednym-we współczesnym konflikcie bajważniejsze jest to by wystrzelić i zapomnieć.Dlatego wydaje mi się ,że nasze lotnictwo piwinno posiadać 72 samoloty F16 w wersji V ,32 F35 oraz 32 szkolno bojowe M346.Daje to nam 136 nowoczesnych myśliwców.Kolejnym ważnym elementem jest własny serwis w/w samolotów jak również produkcja u nas uzbrojenia do nich.Taki zestaw daje możliwość pozyskania broni USA oraz Europejskiej.Dodatkowo opl w standardzie Aster 15 oraz 30+ izraelski Barak wraz z naszymi produktami.Patriot i tak sam nie da rady.

Adam
sobota, 27 lipca 2019, 14:32

A tak przy okazji. Właśnie wyszedł na jaw kolejny bubel. Z owiewki pilota co kilka lotów odkleja się specjalna warstwa pochlaniajaca fale radarowe. Czy naprawdę nie można poczekać z zakupem tego samolotu aż oni go dopracują?

JW
poniedziałek, 29 lipca 2019, 15:23

Panie Adam. Gdybyś się dobrze wczytal w to źródło na którym opierasz ta informację to byś wiedział że problem z owiewka został już rozwiązany.

edwdws
poniedziałek, 29 lipca 2019, 09:50

Nawet jeśli prawdą jest to, co piszesz, w wersji, którą dostaniemy ta warstwa już nie będzie się odklejała.

Adam
poniedziałek, 29 lipca 2019, 20:47

Nie neguję samego zakupu tylko tego że jest na to za wcześnie. Dokupmy 2 eskadry F-16 bowszystko juz pod nie mamy i zmodernizujmy resztę do najnowszej wersji. A F-35 kupmy gdy naszym pierwszym F16 zaczną kończyś się resursy. Wtedy F-35 będzie już sprawdziny i dopracowany na maxa.

ASP
sobota, 27 lipca 2019, 09:46

Jak kupimy to 16 sztuk bo jak już wszyscy wiemy w Polsce jest tworzona armia paradna.Będzie można pokazać te 16 sztuk obok 18 wyrzutni Himarsa i dwóch baterii Patriot i Narwi na papierze a i będą całe 4 śmigłowce.

desr
niedziela, 28 lipca 2019, 09:51

na poczatek maja byc dwie partie po 16szt.

Grzes
niedziela, 28 lipca 2019, 08:50

To kup więcej

mewa
sobota, 27 lipca 2019, 09:35

oby podpisali jak najszybciej

kolis
poniedziałek, 29 lipca 2019, 16:07

A na co te F35 bez satelit i AWACSów ?

Arek
piątek, 26 lipca 2019, 23:20

Nie wiem, ale jakoś nie jestem przekonany do tego zakupu F35. Wojsko trzeba modernizować, ale aż tak drogimi zabawkami? Nie lepiej kupić eskadre F16 w najnowszej wersji? A o F35 pomyśleć za jakieś 5 lat jak już będzie wiadomo, że jest to w 100% godna maszyna?

Clash
poniedziałek, 29 lipca 2019, 13:11

Dni F16 są już policzone szkoda czasu i pieniędzy. F35 to jest znakomity wybór.

sqkwjslk
poniedziałek, 29 lipca 2019, 09:51

Mustangi . Należy kupić Mustangi. Są najtańsze!

Łukasz M.
niedziela, 28 lipca 2019, 00:21

Kurde, F-16V czy Typhoony są podobnie drogie. I też trzeba by było robić infrastrukturę pod nie (do F-16V byłoby prościej, bo są bardzo podobne do "starych" wersji, ale wciąż wymagana byłaby modernizacja infrastruktury).

ndlks
poniedziałek, 29 lipca 2019, 09:52

Typhoony nie są podobnie drogie. Są droższe. Zarówno w zakupie jak i w utrzymaniu.

hipsta
sobota, 27 lipca 2019, 23:53

Widać nie lepiej, Stany naciskają, więc rząd na obszarze pomiędzy Odrą i Bugiem posłusznie wykona rozkaz hegemona.

dkdls
poniedziałek, 29 lipca 2019, 09:54

Hegemona? A mnie się wydaje, że kilka lat temu kto inny pretendował do tego tytułu. Żeby było śmieszniej odbywało się to przy pomocy naszej dyplomacji.

Adam
sobota, 27 lipca 2019, 21:12

Nie nie warto kupować F-16, F-35 to bardo zaawansowany samolot który zastępuje 5 maszyn 4 generacji.

Anon
sobota, 27 lipca 2019, 14:47

Jeśli wieży się opinią i tym że jest to faktycznie samolot wart ceny to tak. A dużo osób tak myśli. Ponadto 4+ generacja chyba się nie opłaca bo za 10-20 lat będzie już trochę przestarzała. A z 5 generacji ten samolot wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Ale to tylko opinia, fakty to się zobaczy.

kk@lkslodz.pl
sobota, 27 lipca 2019, 14:33

Nie lepiej, gdyz dostosowanie infrastruktury lotniskowej w bazach w Swidwnie, Malborku i Minsku Maz. wymaga podobnych nakladow, a okazuje sie, że koszt jednostkowy F-35 w ostatnich miesiącach znacząco spadł i jest niewielka różnica w cenie pomiędzy nim a f-16. Jedynie małe ale mam do wersji, czyli do f-35A, moim zdaniem F-35B byłby idealnym wyborem uwzględniając nasze położenie i ewentualny atak na bazy lotnicze. F-35B można w razie braku lotnisk rozlokować na bardziej prowizoryczne przystosowane odcinki drogowe jak niegdyś tzw. DOLe.

Adam
sobota, 27 lipca 2019, 14:25

Normalnie myślący by tak właśnie zrobił.

gregorx
poniedziałek, 29 lipca 2019, 15:12

"Normalnie myślący" nie proponowałby zakupu nieperspektywicznej, dysponującej ograniczonym potencjałem modernizacyjnym konstrukcji, zamiast nowoczesnego samolotu, który w najbliższych dekadach będzie wyznaczał standardy w NATO...

Kminek
piątek, 26 lipca 2019, 22:38

32 to dwie eskadry za MiGi-29, a co za Su-22? Dalej polatają???

Tomek Pl
niedziela, 28 lipca 2019, 20:42

F35 za su 22 do świdwina do niedawna bylo tam 2 eskadry. A z mig 29a nie wiadomo jedna eskadra do likwidacji a zmodernizowana jeszcze zostanie. Raczej malbork I Minsk m. Nie dostaną f35 za blisko granicy wschodniej

oko
niedziela, 28 lipca 2019, 13:28

za Su-22 maja być B-2 Spiryt xD

Łukasz M.
niedziela, 28 lipca 2019, 00:22

F-35 wejdą za Su-22. Zostanie jedna eskadra MiG-29. Co potem, to zobaczymy.

DSA
poniedziałek, 29 lipca 2019, 23:27

Jeśli uziemienie potrwa dłużej to ciekawe czy zostaną piloci chętni do latania na MiG-29 i do tego posiadający aktualne uprawnienia. Symulator nie załatwia tematu.

Lujke
piątek, 26 lipca 2019, 21:18

Tylko F35 i nic innego, misimy isc do przodu. Prezydent Duda juz w DC wszystko podpisal a Trump oficialnie podpisze w Polsce we Wrzesniu!

Karkses
piątek, 26 lipca 2019, 19:51

Przydałaby się na defence jakaś głębsza analiza przyszłości lotnictwa. Mam na myśli skonfrontowanie samolotów załogowych z bezzałogowymi. Wady i zalety każdej opcji i czy bezzałogowce w przyszłości wyeliminują samoloty załogowe.

Polish blues
piątek, 26 lipca 2019, 19:02

Podobnie "Orkę" obiecywano "lada dzień", "to kwestia raczej dni, niż tygodni", o helikopterach nie wspomnę.

Pentagram
piątek, 26 lipca 2019, 18:58

F16C/D były proponowane na zastąpienie Mig29i Su22 MON tych starych wyeksploatowanych wraków nie przyjął A 53 pilotow i 2 bazy lotnicze BEZROBOTNE

Dyktatorek
piątek, 26 lipca 2019, 18:47

F-35 zapewne jest the best !!! Ale czy nie rzucamy się z motyką na słońce ??? Jak narazie mamy rozgrzebany program Wisła i obecne władze nie są w stanie powiedzieć kiedy będzie ? ile będzie kosztował ? i z czego będzie sie składał ?..i teraz F- 35 !!! A gdzie infrastruktura ? A gdzie środki rozpoznania ?

USA
niedziela, 28 lipca 2019, 02:11

F35 to środek rozpoznania dla całej reszty !!!

alik
poniedziałek, 29 lipca 2019, 16:13

Generał USA powiedział, że " F35 jest wspaniałym samolotem ale on wolał by więcej F 15 " !

Davien
wtorek, 30 lipca 2019, 00:21

Ciekawe który bo USAF stwierdził ze nie chce zadnych nowych maszyn poza samolotami 5 gen:)

tajemna tajemnica
środa, 31 lipca 2019, 13:19

A czytales dzisiaj artykul o gotowosci floty powietrznej USA? Sytuacja sie nie poprawia, wrecz odwrotnie. Beda kupowac F-35, bo wrecz sa na niego skazani. Poza tym dla nich to taniocha, tansze niz F-15 czy F-18. Ot cala tajemnica.

Genowefa
piątek, 26 lipca 2019, 17:08

Żadnych F35 nie będzie bo to nie ma ani najmniejszego sensu ani nie ma na to kasy. Po wyborach sprawę wyciszą.

Grzes
sobota, 27 lipca 2019, 08:05

Założymy się

Grażyna z Nowosybirska
sobota, 27 lipca 2019, 04:58

Nie ma ani najmniejszego sensu??? A co ma sens? Pozostawić złomy MIG 29 i SU 22? Kupić jakieś nowe ruskie badziewie i mieć potem problemy z dostaniem części zamiennych?

alik
poniedziałek, 29 lipca 2019, 16:14

A jak USA nie da "złotej śrubki"do F35 to będzie lepiej ?

Wojciech
sobota, 27 lipca 2019, 01:30

Polska nie wybiera się na podbój żadnego kraju więc samoloty przełamania obrony powietrznej nie są nam do niczego potrzebne. Potrzebujemy samolotów dwusilnikowych jak F-15 czy Super Hornet żeby miał kto pilnować naszej przestrzeni powietrznej. I to nie mniej niż 3 eskadry. F-35 tak, kiedy już będziemy mieli zapewnioną obronę do obrony to on się nie nadaje.

czarny bez
niedziela, 28 lipca 2019, 22:22

A do czego będziesz używał F15, czy F18 jeśli A2AD z Kaliningradu nie pozwoli Ci na nic więcej niż start? F-35 znacząco podnosi koszty ew. ataku, ponieważ każdy atak ze względu na te właśnie samoloty będzie co najwyżej jednorazowy. 32 maszyny znacząco ograniczają wykorzystanie A2AD i Iskanderów (konwencjonalnych), choć nie eliminują.

Tomek pl
poniedziałek, 29 lipca 2019, 14:04

F15c 2 eskadry to dobry pomysł przynajmniej f35 by pilnował

R
poniedziałek, 29 lipca 2019, 12:47

Jezeli przyjdzie co do czego to F-35 i lotniska beda pierwszym celem dla rosjan, a bez obrony przeciwlotniczej/rakietowej bedzie pozamiatane.

Oja
niedziela, 28 lipca 2019, 01:58

Glos rozsądku

Urko
sobota, 27 lipca 2019, 01:22

Pieniądze się znajdą. Najwyżej podniosą VAT. Nie ma takiej opcji, byśmy nie kupili tego samolotu. Ma to sens, czy nie. Za to na pewno nie kupimy żadnego Gripena, Eurofightera ani Raphale...

Wyr
piątek, 26 lipca 2019, 23:05

Tak tym bardziej , że wysłali oficjalne zapytanie ...

krisss
piątek, 26 lipca 2019, 16:55

No i byłoby super :) Czas skończyć z tym przewlekłym podpisywaniem kontraktów !

Pilot
piątek, 26 lipca 2019, 16:42

To jest samolot ofensywny który jest nam nie potrzebny. Lepsze byłyby w to miejsce kolejne F-16 block 60 lub F-18 super Hornet

Pilot
sobota, 27 lipca 2019, 10:19

O każdym z wymienionych samolotów można napisać to samo Ofensywny...

Sternik
sobota, 27 lipca 2019, 01:33

Każdy kto żyw modernizuje F-16 do Block 70. Polska oprócz 48 lekkich maszyn uniwersalnych potrzebuje "strażników nieba" czyli F-15 lub F-18 Super Hornet. SH jest o tyle lepszy, że ma wersję Growler (WRE) co jest dla nas super ważne przy bardzo mocnej rosyjskiej WRE.

Też pilot, taki uniwersalny i ze ściemniaczem
sobota, 27 lipca 2019, 00:00

F-16 block 60 nie jest tańszy od F-35A, a nie wnosi nowej jakości do naszego lotnictwa. To samo F/A-18 SH. F-35 jak najbardziej nadaje się do działań defensywnych, zwłaszcza kiedy objęcie naszego kraju "bańką antydostępową" jest jednym z priorytetów potencjalnego przeciwnika.

Nico
sobota, 27 lipca 2019, 23:10

Popieram. W obliczu zaawansowanego technologicznie przeciwnika (szczególnie jeśli chodzi o systemy przeciwlotnicze) obecnie jedynie F35 (posiadający też zdolności do walki elektronicznej) ma szanse przeżycie na realnym polu walki, jednakże pod warunkiem przygotowania dla niego odpowiedniej taktyki użycia oraz infrastruktury naziemnej chroniącej przed akcją sabotażową lub precyzyjnym uderzeniem rakietowym nie mówiąc już o kwestii rozpoznania w czasie rzeczywistym (np. satelitarnym) czy wywiadzie/kontrwywiadzie.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 22:09

A Desert Falcon czy SuperHornet to co ? Samoloty defensywne?? Panie" pilot"....

Zawisza_Zielony
piątek, 26 lipca 2019, 16:28

Jezeli przed wyborami to baardzo w złym momencie. Zakupy tego typu powinny byc podejmowane w konsensusie ugrupowań parlamentarnych, kampania wyborcza zaś temu nie sprzyja. Wielomiliardowe kontrakty lubią gdy negocjuje się je w spokuju w składzie profesjonalnych negocjatorów, a nie w cieniu spotów wyborczych...

ldkmlks;
poniedziałek, 29 lipca 2019, 10:00

Konsensus ugrupowań parlamentarnych? Raczysz pan sobie żartować.

Sssssssssss
piątek, 26 lipca 2019, 23:36

Lecz wybory lubią widowiskowe i propagandowe zakupy. Zgadnij co jest ważniejsze dla polityków. Racjonalne i efektywne dbanie o stan państwa w tym wojska czy wygrywanie wyborów?

AZIA
niedziela, 28 lipca 2019, 13:25

Ale jeśli umocza ten zakup w rozumieniu takim ze cena będzie z kosmosu a robić przy samolocie nie będziemy nic to raczej sobie tylko u wyborców zaszkodza. Wiec jest to ryzykowna gra dla polityków.

mobile agressive
piątek, 26 lipca 2019, 15:58

Dlatego dokupmy F-16 i skupmy się na innych pilniejszych potrzebach. Na F-35 lub inny jego odpowiednik o ile taki pojawi się w przyszłości przyjdzie czas. A tak tylko umacniamy słabość SZ jako całości która od dawna całości nie tworzy. Nadal trwa "pudrowanie" tego co nazywamy Armią. Niewielkie środki jakie posiadamy wydajmy z większym sensem. Podsumowując najpierw opl i sily lądowe potem samoloty i okręty. Tego co zrobili przez ostatnie 30 lat kilkoma zakupami na teraz nie naprawimy. Róbmy tak jakby wojna zaeaz miała nadejść

Pan każe, sługa musi
sobota, 27 lipca 2019, 23:55

Błąd, myślisz, że mamy cokolwiek do powiedzenia?

Anonimus
sobota, 27 lipca 2019, 10:42

Jakby wojna zaraz nadeszła to bez lotnictwa już ją przegraliśmy.

Ja Grot
sobota, 27 lipca 2019, 05:10

Jeśli chciałbyś wiedzieć to F-35 w połączeniu z Patriotem może działać jako mały AWACS czy co mobile agressive może wyjdźmy z założenia że skoro nie potrzebne nam są F-35 to i OPL też nie jest nam potrzena nie?

Zacierki na mleku
sobota, 27 lipca 2019, 01:10

"Róbmy tak jakby wojna zaeaz miała nadejść". I dlatego potrzeba nam F-35.

Marek
poniedziałek, 29 lipca 2019, 10:01

Dokładnie tak.

Davien
piątek, 26 lipca 2019, 22:11

I własnei panei mobile dlatego powinnismy kupić F-35 a nei sporo gorsze F-16 zwłąszza że cena jest juz praktycznie taka sama.

R
poniedziałek, 29 lipca 2019, 12:50

I co z tego ze cena moze i podobna, ale koszty utrzymania juz nie, druga sprawa F-16 lataja i sie sprawdzily a F-35, caly czas cos nie do konca.

Davien
poniedziałek, 29 lipca 2019, 18:40

Panie R, co do sprawdzania sie F-35 to zapraszam do Syrii gdzie SAA i Irańczycy maja koszmary z F-35I w roli głównej:)

prawieanonim
poniedziałek, 29 lipca 2019, 18:33

Koszty utrzymania F-16 będą wzrastać bo jest to generacja odchodząca do lamusa i jest to proces dotyczący wszystkiego - nie tylko samolotów. Natomiast koszt utrzymania F-35 będzie spadać bo zostanie on wołem roboczym NATO.

...
piątek, 26 lipca 2019, 20:02

To trochę tak jak z Kubicą. Po co ma jeździć Williamsem jeżeli Fabia też ma cztery koła. Na spoilery przyjdzie jeszcze czas, no nie? Nie stać nas na półśrodki w tym chyba też na kolejne F-16 i zamrożenie kasy na kolejne długie dekady.

Olo
sobota, 27 lipca 2019, 22:37

Durne porównanie. F35 nie sprawdza się jako myśliwiec a do incydentalnych akcji na zapleczu przeciwnika to niech Amerykanie wyślą swój sprzęt. Przecież to będzie ich wojna a nie nasza. To oni chcą zagarnąć Syberię z jej bogatwami. Oprzytomnij facet.

JW
poniedziałek, 29 lipca 2019, 10:39

Gdzie się nie sprawdza jako myśliwiec? Możesz to wyjaśnić panie Olo? Na ćwiczeniach Red Flag w 2017 roku amerykanskie F-35A rozbiły powietrznych przeciwników 4+ generacji 15 do 1. Na Red Flag w 2019 roku trzy włoskie F-35A rozgromiły w 16 misjach 80 samolotów z formacji przeciwnej w tym saudyjskie i singapurskie F-15 oraz F-16 Block 60 ZEA. Dlatego panie Olo jeszcze raz pytam się gdzie konkretnie F-35 nie sprawdził się jako myśliwiec.

Zalety życia w matriksie
wtorek, 30 lipca 2019, 14:18

Tak, tak znamy sprawę, znamy. Trzeba jeszcze zaznaczyć, że warunki w jakich to wszystko się rozgrywało były wybitnie "niekorzystne" dla F-35 którym w 2017 r. m. in. "zakazano" używania 90% sensorów a te 3 włoskie oprócz "rozgromienia" 80 samolotów wroga zatopiły 1 pancernik, 2 ciężkie krążowniki i 37 niszczycieli, 'zlikwidowały" 87 258 czołgów )że o transporterach i bwp już nawet nie wspomnę) oraz ciężko przestraszyły capo di tutti capi Cosa Nostry zmieniając mu kanały w kablówce tak, że przez 4 bite godziny musiał oglądać popisy baletu mongolskiego..

JW
środa, 31 lipca 2019, 03:12

Zgodnie z tym co podały fachowe media na podstawie relacji z cwiczeń F-35 zwyciężyły w walkach powietrznych z samolotami wroga 15 do 1 pomimo ogromnej przewagi liczebnej przeciwników. F-35A na tych ćwiczeniach potwierdził wyjątkowe możliwości bojowe i nie da się tego zaprzeczyć, wypisując brednie o jakichś ustawkach dajacych fory F-35 w tak prestiżowych, międzynarodowych ćwiczeniach jak Red Flag. Było zupełnie odwrotnie, organizatorzy ćwiczeń RF w 2017r. zrobili wszystko aby jeszcze utrudnić życie pilotom F-35 np. przez zwiększenie żyć ich przeciwnikom (mogli się trzy, cztery razy zregenerować po "zestrzeleniu"), a na ziemi działały najnowocześniejsze urządzenia zagłuszające i imitujące systemy przeciwlotnicze potencjalnych przeciwników. Na Red Flag F-35A w wersji Block 3I zmierzyły się z samolotami F-16, F-18E oraz F-15AE i brytyjskimi Eurofighterami wyposażonymi w nowoczesne systemy do wykrywania i identyfikacji celi. Generał Jerry D. Harris poprawił nawet doniesienia mediów na 20 do 1 dla F-35. W tym roku na Red Flag 19-1, F-35 już w wersji Block 3F rozbiły samoloty czwartej generacji jak F-16C całkowicie zagłuszając ich systemy pokładowe. Oślepione przez systemy EW Lightninga II stały się zupełnie bezbronne wobec ataku F-35 w których często siedzieli nawet niedoświadczeni piloci. Kolejne ćwiczenia Red Flag 19-2 odbyły się w bazie Nellis Air Force w Nevadzie w marcu 2019r. Znowu pokaz mocy F-35A tym razem w barwach Włoch. W czasie symulowanych ćwiczeń trzy włoskie F-35 zneutralizowały w 16 misjach OCA ponad 100 naziemnych jednostek ogniowych SAM. Według włoskich sił powietrznych F-35 średnio eliminowały w każdej misji około siedem systemów SAM i pięciu ich powietrznych obrońców z drużyny Red Air nie tracąc przy tym ani jednej maszyny. Daje to 80 "zestrzelonych" samolotow przeciwnika (5 x 16 80) jakby nie liczyc. Przeciwnikami F-35 były m.in. samoloty F-15SA należące do Arabii Saudyjskiej, F-15SG sił powietrznych Singapuru i F-16E Block 60 ZEA. Dotychczasowe ćwiczenia Red Flag ale też ćwiczenia Northern Edgenie nie pozostawiają złudzeń - F-35 nie ma równorzędnego przeciwnika także w powietrzu. To są wszystko twarde fakty pochodzące z relacji pilotów biorących udział w ćwiczeniach a nie Matrix.

Zalety życia w matriksie
czwartek, 1 sierpnia 2019, 15:56

No przecież ja o tym piszę. Tylko jako, że nie jestem aż takim "wielbicielem" tej gwiazdy śmierci tak jak Ty nieco "spłyciłem" temat nie opisując wszystkich tych unikalnych i nieosiągalnych dla nikogo we wszechświecie możliwości za co oczywiście przepraszam ale naprawdę się "starałem" i będę dalej starał. Jeszcze dziś kupię sobie modelik F-35 i kubek na którym będzie namalowany (i to koniecznie we wszystkich 3 wersjach). Jutro zaś wystosuję "list otwarty" dla wszystkich pilotów wojskowych świata (oczywiście nielatających na F-35 a w szczególności jego "przeciwników") w którym umieszczę wyrazy współczucia i duchowego wsparcia oraz zasugeruję zintensyfikowanie treningu katapultowania gdyż jak się wydaje jest to dla nich jedyne rozwiązanie w przypadku gdyby jakiś F-35 znalazł się w odległości bliższej niż 500 km od ich maszyny. A za dwa dni podobny list skieruję do czołgistów, artylerzystów, marynarzy, operatorów systemów plot. itp. (ba nawet do załóg okrętów podwodnych z międzykontynentalnymi rakietami na pokładzie).

JW
piątek, 2 sierpnia 2019, 12:10

"Usually operating in flights of four aircraft, the F-35s acted as “force enablers”, neutralizing several threats: on average about seven SAM systems and five Red Air assets were “killed” during each mission, according to the Italian Air Force. Moreover, the five aircraft deployed to Nellis AFB were able to launch 100 percent of the planned missions: two four-ship missions, each day." Kolejny fragment: "“I was impressed by the capabilities demonstrated by the F-35 in a complex and realistic environment such as the Red Flag where there are real professionals who simulate the Red Air” added Maj. Giuseppe A. at the end of the exercise. “During our missions we were among the first to enter the area of operations, far beyond the enemy lines, and the last to leave it, thanks to both the great persistence and the peculiar Low-Observability characteristics of our 5th generation aircraft. We were able to identify, transmit and neutralize ground and air threats very quickly, protecting the coalition’s assets in highly risky circumstances: the superior capabilities of the F-35 were often decisive. […] During the exercise, we achieved a high level of interoperability that allowed us, as a coalition, to tackle missions with a very high level of threat and complexity in which the F-35 was certainly essential to achieve its objectives. ” Żyj sobie dalej w matryksie kolego.

piątek, 2 sierpnia 2019, 19:41

Twoje newsy są tak samo wiarygodne, jak te o badaniach przeprowadzonych na samolocie F-35 przez Rosjan z instytutu CAGI, tak samo wiarygodne jak bajki o technologii zwiększania wytrzymałości płatowca na większą od maksymalnej poprzez zmianę oprogramowania, teraz jeszcze dochodzi bajeczka o analizie rejestratora lotów japońskiego F-35, który się rozbił, mimo informacji samych Japończyków, że rejestrator jest kompletnie zniszczony, w stopniu uniemożliwiającym odczytanie czegokolwiek. Wisienką na torcie jest natomiast brat pracujący w fabryce kubeczków i piżamek z F-35.

środa, 31 lipca 2019, 13:23

Twoje newsy są tak samo wiarygodne, jak te o badaniach przeprowadzonych na samolocie F-35 przez Rosjan z instytutu CAGI, tak samo wiarygodne jak bajki o technologii zwiększania wytrzymałości płatowca na większą od maksymalnej poprzez zmianę oprogramowania, teraz jeszcze dochodzi bajeczka o analizie rejestratora lotów japońskiego F-35, który się rozbił, mimo informacji samych Japończyków, że rejestrator jest kompletnie zniszczony, w stopniu uniemożliwiającym odczytanie czegokolwiek. Wisienką na torcie jest natomiast brat pracujący w fabryce kubeczków i piżamek z F-35.

Anonim
poniedziałek, 29 lipca 2019, 16:20

Myślisz Jaca że takie same wyniki osiągnął by F-35 w starciu z Chinami czy Rosją? Myślisz że obyło by się bez strat?

Davien
wtorek, 30 lipca 2019, 00:23

Biorac pod uwage że F-15AE jest lepszy od wszystkiego co lata w Rosji i Chinach...

GB
poniedziałek, 29 lipca 2019, 23:51

Piloci izraelscy nieraz spotykali się w boju z rosyjskimi pilotami i przeciwlotnikami i od kilkudziesięciu lat notują z nimi same sukcesy...

JW
poniedziałek, 29 lipca 2019, 22:53

Godnym przeciwnikiem F-35 miał być w Rosji dopiero Su-57. Tylko kluczowe jest tu to "miał być". Teraz policz sobie panie anonim liczbe użytkujacych maszyn F-35 przez USA kontra liczbe rosyjskich Su-57 w p9siadaniu WWS to bedziesz mial skale przewagi powietrznej Amerykanow. P. S. jeszcze raz sie pytam panie Anonim kto to jest jaca?

Marek
poniedziałek, 29 lipca 2019, 10:03

Ostatnie Red Flag pokazało że jest odwrotnie niż piszesz.

czarny bez
niedziela, 28 lipca 2019, 22:56

?? A dlaczego F-35 ma działać jako myśliwiec? I może jeszcze ma uczestniczyć w walce kołowej?? On ma skrycie wskazywać cele, ma wyrąbać korytarz w A2AD dla ataku na konkretne cele naziemne. I najważniejsze: znacząco podnosi koszt ataku na Polskę. I TO JEST NAJCENNIEJSZE.

Widz
niedziela, 28 lipca 2019, 16:34

Nawet jak to bedzie ich wojna to moze sie toczyc na naszym terytorium.......Moze zaproponujesz rozbrojenie? Takie incydentalne uzycie F 35 np.niszczenie stanowisk OP czy zgrupowan czołgów moze wpłynac na losy wojny.......ale jak widac komus zalezy by siac ferment i kompromitowac uzbrojenie US ARMY

R
poniedziałek, 29 lipca 2019, 12:50

F-35 I US Army? kolejny internetowy specjalista.

andys
poniedziałek, 29 lipca 2019, 01:08

"Nawet jak to bedzie ich wojna to moze sie toczyc na naszym terytorium.......Moze zaproponujesz rozbrojenie? " Oczywiscie! Najwiekszym osiagnieciem ludzkosci, po tylu wojnach i nieszcześciach z nimi związanymi, jest cheć rozmawiania o rozbrojeniu. To było widać po różnych układach USA i ZSRR - to były wielkie sukcesy humanizmu i zdrowego rozsądku . Wojny zawsze kończa sie kleską ludzkości, choć oczywiscie ktoś zwycieża militarnie. I tak było z II WŚ . Teraz zreszta istnieje nikłe prawdopodobieństwo zwyciestwa kogokolwiek w wojnie, która z lokalnej szybko może przekształcić sie w światową. To przerażające! Nie boisz sie wojny na naszym terytorium? Mam nadzieje, że nie przemyślałeś tego co napisałeś.

czarny bez
poniedziałek, 29 lipca 2019, 16:58

@andys a co da jego strach? 1000 lat historii nie nauczyło nas, że wojna MUSI się toczyć na terenie Polski, niezależnie od tego czy my do niej dążymy, czy wręcz przeciwnie. To jest najlepsza droga pomiędzy technologią i rynkiem zbytu zachodu a zasobami i tanią siłą roboczą wschodu. Nie my niestety decydujemy o tym. Ale możemy znacząco podnieść cenę ew. ataku, być może do nieakceptowalnego poziomu, gdy lepiej będzie się z nami dogadać. Pomyśl o tym w ten sposób.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama