Reklama
Reklama

F-16 ponownie na dyżurze w Łasku

20 sierpnia 2019, 14:04
d630b345-77d9-4db0-ae36-09d79715f04f
F-16 w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku / Fot. MON

- Polskie Jastrzębie wróciły do Łasku. Para bojowa wystartowała, a więc piloci polskich Sił Powietrznych są gotowi do tego, żeby bronić przestrzeni powietrznej nad naszą Ojczyzną, ale oczywiście funkcjonują w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, a więc wspierają naszych partnerów, jeżeli byłaby taka konieczność - powiedział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej w bazie lotnictwa bojowego Łasku.

19 sierpnia br. w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego, z udziałem Mariusza Błaszczaka ministra obrony narodowej, rozpoczął się dyżur bojowy w ramach Zintegrowanego Systemu Obrony Powietrznej i Przeciwrakietowej NATO. Wznowienie dyżurów nastąpiło po zakończeniu remontu lotniska tej jednej z dwóch polskich baz F-16. Remont trwał od kwietnia 2017 roku.

Ta inwestycja trwała dwa lata. Polegała na po pierwsze modernizacji drogi startowej, po drugie na jej wydłużeniu do trzech kilometrów. W związku z tym Łask jest dziś najnowocześniejszym, jednym z najnowocześniejszych lotnisk wojskowych w Europie. Łask jest także przygotowany do tego, żeby przyjmować największe i najcięższe statki powietrzne

Minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, o modernizacji 32 BLT

 Dzięki centralnemu położeniu łaskiej bazy, polskie F-16 są w stanie w ciągu kilkunastu minut od startu przechwycić każdy obiekt nad terytorium naszego kraju. Zdaniem ministra Mariusza Błaszczaka po zakończeniu modernizacji drogi startowej oraz dzięki przebudowie urządzeń pomocniczych zwiększyły się możliwości prowadzenia operacji lotniczych z Łasku.- Jesteśmy gotowi do tego, żeby lotnisko przyjmowało, jeżeli byłaby taka konieczność, wsparcie ze strony naszych sojuszników. Modernizacja to taki modelowy przykład współpracy polsko-amerykańskiej, szczególnie myślę, że wart odnotowania przed wizytą prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trump'a w Polsce - powiedział szef MON.

W 32. Bazie Lotnictwa taktycznego stacjonuje bowiem również amerykański pododdział przygotowujący rotacyjne pobyty szkoleniowe lotników amerykańskich w Polsce. Minister zaznaczył, że modernizacja drogi startowej była wspólną inwestycją Polski i USA.

W Łasku na co dzień polscy lotnicy współpracują z przedstawicielami amerykańskich sił powietrznych. Ta współpraca zaowocowała właśnie wspólną inwestycją dotyczącą modernizacji, przebudowy i wydłużenia drogi startowej. A więc jesteśmy gotowi do tego, żeby zadbać skutecznie o bezpieczeństwo nad Polską i w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej

 Szef MON zapoznał się z infrastrukturą bazy oraz rozmawiał z pilotami i technikami F-16. Wziął udział w briefingu na temat zadań lotników z Łasku oraz ich doświadczeń z prowadzonych operacji: "Podczas briefingu rozmawialiśmy o potencjalnym rozwoju bazy. Zrobię wszystko, żeby polskie siły powietrzne były jak najlepiej przygotowane do tego żeby zapewnić bezpieczeństwo w naszej Ojczyźnie. Dziękuję lotnikom za ich codzienną służbę życzę wysokich i bezpiecznych lotów" - powiedział minister Mariusz Błaszczak.

image
Szef MON, Mariusz Błaszczak, w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku / Fot. MON

32. Baza Lotnictwa Taktycznego pełni rotacyjnie Dyżur Bojowy w ramach Zintegrowanego Systemu Obrony Powietrznej i Przeciwrakietowej wraz z 22, 23 i 31. Bazą Lotnictwa Taktycznego.

Podczas dyżuru bojowego utrzymuje się w gotowości parę samolotów dyżurnych wraz z załogami, oraz obsługą naziemną do „poderwania” w nakazanych czasach startu. Do głównych zadań pary dyżurnej należy min.: przechwycenie statków powietrznych naruszających granicę naszego państwa, ochrona terytorium RP przed atakiem z powietrza, ochrona ważnych obiektów wojskowych oraz ludności cywilnej, udzielanie pomocy załogom statków powietrznych znajdujących się w sytuacjach awaryjnych, identyfikacja obiektów powietrznych przez przechwycenie, a w razie potrzeby interwencję.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
Arek75
środa, 21 sierpnia 2019, 15:15

Coś mi się wydaje, że jesteśmy jedynym krajem posiadającym siły powietrzne, który ma więcej baz lotniczych niż zdolnych do lotu samolotów bojowych :(

Navigator
środa, 21 sierpnia 2019, 13:12

Życzę wysokich lotów Eskadra szesnastu F ek stacjonujących w Łasku czekała na nowoczesne zbiorniki paliwa stacje remontowo bojowe radary naziemne multi spektrum kamuflaż. Przypominam ze podobnie jak w Powidzu US zapewnia swojemu lotnisku podstawowe OPL ,stad też dluzszy pas dla Herkulesa. Trzymam kcuiki za kolegów ktorzy właśnie ukończyli kursy USA

Charlie
środa, 21 sierpnia 2019, 12:47

Łask może przyjmować i obsługiwać F35

Made in Poland
środa, 21 sierpnia 2019, 09:51

A czemu tam lansuje się pan minister jak lotnisko zostało zmodernizowane za kasę amerykanów.No dobra mamy lotnisko a gdzie OPL??? Gdzie jest 8 baterii Patriot i 19 baterii (nie wiadomo jakich) z programu Narew ??? Bez OPL to żaden samolot z tego super lotniska nawet nie wystartuje...... Czy to prawda co się mówi że zostaniemy tylko z dwoma bateriami Patriot a Narew zostanie okrojona do minimum? Armia paradna i tyle w temacie

Propaganda
wtorek, 20 sierpnia 2019, 22:44

Dzisiaj jest Łask, a jutro już może go nie być. Wystarczy kilka Iskanderów. Jak tam się ma polska obrona plot.?

Davien
środa, 21 sierpnia 2019, 16:00

Zakładajac że w ogóle te kilka Iskanderów doleci to przy ich celności jak trafia chociaz w pas startowy to i tak będzie cud:)

fox
wtorek, 20 sierpnia 2019, 20:08

lotnisko mamy, pytanie ile mamy sprawnych f16?

Ustawiator
środa, 21 sierpnia 2019, 15:05

2 sprawne 14 w remoncie

Davien
czwartek, 22 sierpnia 2019, 00:44

Jakieś 30-35 sztuk.

Mi-24 fighting pigeon
środa, 21 sierpnia 2019, 09:33

A raczej ile mamy lotnisk na rozśrodkowanie w razie W ..?

comendante Marcos
środa, 21 sierpnia 2019, 01:14

tajemnica wojskowa

Ziemowit
wtorek, 20 sierpnia 2019, 19:40

Nie lubię tej władzy ale wydaje mi się, że Błaszczak jest w miarę kompetentnym ministrem obrony narodowej - też macie takie zdanie? Dobrze sie wysławia i oczywiście w miarę mozliwości bo nie jest osoba decyzyjną robi to co do niego należy. Nie oszukujmy się, że zakup takiego albo innego uzbrojenia ze Stanów Zjednoczonych nie jest decyzją polityczną, bo jest. Ale biorąc pod uwagę założenia strategiczne - czyli np wzmocnienie naszych powiązań ze Stanami Zjednoczonymi - biorąc oczywiście założenie, że sami nie jesteśmy w stanie się obronić przed potencjalnym agresorem - co dla mnie jest bezdyskusyjne. Czy chociażby reanimowanie własnego przemysłu wojskowego - co także rozumiem - mimo, że nie pochwalam samego sposobu, to założenie popieram ze względów własnie strategicznych. Czy chociażby rezygnacja z modernizacji Marynarki Wojennej, Utworzenie WOTu - i inwestowanie w niego, no ma przy takim założeniu sens. Chciałbym się także zapytać, czy nie drażnią was dyskusje o pierdołach na tym forum. Nie znaczy, żę forumowicze nie mają wiedzy technicznej - na pewno wielu taką posiada, ale rozmowa o wojsku zawsze powinna być prowadzona w jakims kontekscie geopolitycznym. W końcu wojsko jest przedłożeniem polityki tylko innymi środkami, prawda? A rozkminianie zasadności modernizacji tego czy innego wozu bojowego - zakup tego czy innego uzbrojenia jest oczywiscie fajna ale nic nie wnosi do naszego położenia bo skuteczności naszej armii to nie poprawi. do tego trzeba pieniedzy, checi, wizji rozwoju i założeń strategicznych a tutaj one sięzmieniały z kolejnymi rządami - wiec i srodki do realizacji tych koncepcji są inne. Jeśli mamy być państwem frontowym, a na to wszystko wskazuje w przyszłej wojnie wschodu z zachodem na co się teraz zapowiada - przy jednoczesnej niepewnej postawie Niemiec [ich sojusz geopolityczny z Rosją jest dla nich bardziej korzystny niż np ze Stanami Zjednoczonymi - co zresztą wielokrotnie Niemcy podkreślają], możemy tylko liczyć na to że Amerykanie bedą u nas utrzymywali swoją obecność by kontrolować Europę [Polska, Rumunia, Wlk Brytania] należa do najwazniejszych sojuszników w tej częsci swiata kóre mają z zalożenia kontrolować Niemcy i Rosję. W przeciwnym razie możemy jedynie liczyć na walkę partzancką i to najprawdopodobniej nieskuteczną spowodowana nasza wysoką jakościa zycia i ogólną niechecia "giniecia za ojczyznę" wśród młodych pokoleń. W tym kontekscie tzw wychowanie patriotyczne bedace zwykła propagandą uznaję także za zasadne. Przemyślcie to - może macie inne przemyslenia odnośnie tej sprawy.

Polish blues
środa, 21 sierpnia 2019, 10:30

Dla mnie ogromnym problemem tej ekipy jest gigantyczna rozbieżność między deklaracjami a realiami. Po co były te gadki, że okręty Scorpene czekają za rogiem, po co te gierki liczbowe, z konkretną ilością helikopterów do kupienia w niedługim czasie, po co epatowanie wielokrotnie zawyżanymi liczbami planowanych zakupów - po pierwsze wygląda to niepoważnie, po drugie sprawia wrażenie, że władza coś przed społeczeństwem ukrywa (np. totalny brak kasy na modernizację) albo potrzeby społeczeństwa związane z bezpieczeństwem zwyczajnie lekceważy. Ogólnie rzecz biorąc jestem wielkim zwolennikiem zakupów uzbrojenia w USA i jest mi obojętne, czy wytwarzanego w kooperacji z naszym przemysłem, czy też przez zakłady zlokalizowane w USA - tak długo, jak nasi żołnierze są bezpieczni w nowoczesnym sprzęcie wszystko jest w porządku. Szkoda, że także czołgów i okrętów podwodnych nie planujemy zakupić w Stanach.

Ziemowit
środa, 21 sierpnia 2019, 15:10

Wiesz po części się zgadzam, ale trzeba pamiętać, że sojusze są zmienne. Odtworzenie własnych możliwości produkcyjnych sprzętu wojskowego - mimo że nie tak doskonałego jak powiedzmy z USA jest kluczowe dla zapewnienia obronności kraju. W wypadku wojny nie dokupisz nigdzie sprzętu bo wszyscy rzucą się na Ciebie z sankcjami. Posiadanie takich fabryk które mają zdolności niezależnej produkcji sprzętu wojskowego jest kluczowe. Obecnie poza najprostszymi typami uzbrojenia, Polska takich nie posiada. Nie produkujemy ani samolotów, ani czołgów a bez samolotów dajmy na to bardzo ciężko wygrać konwencjonalną wojnę o ile jest to zupełnie niemożliwe. Dobrze że chociaż z systemami rakietowymi zaczęliśmy coś robić. Dlatego cieszą ,mnie np inwestycje w Zielonce, troszkę mniej w Bumarze bo ciężko się modernizuje zakład który kadrowo i technicznie przedstawia kwintesencje poprzedniej epoki. Ale do takiej modernizacji potrzeba czasu. Zobaczymy za 10 lat bo tyle to zapewne potrwa.

dim
środa, 21 sierpnia 2019, 09:22

Napisałeś "wojsko jest przedłożeniem polityki tylko innymi środkami" - kontrowersja: czy także przełożeniem stłego mechanizmu trwonienia (rozkradania?) środków publicznych, które miały zapewnić minimalną niezbędną obronność ? A co myślisz o zakupie "odrzutowców sanitarnych?" w konkretnej, znanej nam sytuacji, np braku amunicji, braku środków p/panc, muzealnego poziomu uzbrojenia czołgów itp ?

Ziemowit
środa, 21 sierpnia 2019, 14:58

Nie znam tematu, więc cięzko mi się do tego odnieść. Zapewne są ludzie potrzebujący natychmiastowej opieki, a w Polsce np nie mogą jej dostać, ale czy akurat jest to zasadne, szczerze wątpię. Nasza służba zdrowia nieważne czy wojskowa czy nie ma zdecydowanie pilniejsze potrzeby niż takie samoloty.

dim
środa, 21 sierpnia 2019, 23:15

Ale przecież jeśli wybuchnie wojna prawdziwa - a do tego jest wojsko - rannych do natychmiastowego ratowania życia będą dobrze jeśli tylko dziesiątki tysięcy. A tu kilkaset mln usd, plus potem dziesiątki mln corocznie na zdolność przewozu kogo ? kogo ? kilku osób gdzieś z Azji ??? Więc jeśli nie to, to co ? W każdym rzie sama nasuwa się myśl, że jedynym LOGICZNYM uzasadnieniem jest prowizja dla decydentów, od producenta.

Polish blues
wtorek, 20 sierpnia 2019, 17:19

Lans przedwyborczy. Wolałbym konkrety - Okrę, Kruka, 8 baterii Patriot zamiast 2, 160 wyrzutni Himars zamiast 18 - wtedy bardzo chętnie zagłosuję, na tego, kto realnie działa na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa

Ja
środa, 21 sierpnia 2019, 09:21

Ty chyba pomyliłeś Polskę z USA. 160 Himarsów??? Dobre. Pytanie za co!!! W czasach PO-PSL nawet LOT był deficytowy.

Danisz
środa, 21 sierpnia 2019, 16:36

tylko że zakup 160 HIMARSów zakładał PMT który podtrzymał obecny rząd, a dopiero później, gdy się okazało, że nie jest w stanie wynegocjować absolutnie niczego, nawet instalacji systemu Topaz to wzięto 18 zestawów z półki i uznano temat za zamknięty. problemem nie jest "za co" (bo niby za co kupujemy F-35 choć mamy F-16) tylko co obecny MON jest w stanie wynegocjować, a czego nie - taxi dla VIP jest w stanie kupić, a śmigłowce albo artylerię rakietową tylko w takich liczbach, by było na paradę

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama