Reklama

Bułgaria niezadowolona z ceny F-16. Nie wyklucza poszukiwania innych opcji

20 maja 2019, 16:28
f-16_7.jpg.pc-adaptive.1920.medium
Fot. Lockheed Martin

Minister obrony Bułgarii Krasimir Karakaczanow stwierdził, że cena ośmiu F-16 Block 70, które chce pozyskać Sofia, i warunki spłaty są obecnie niesatysfakcjonujące. Negocjacje z rządem USA i koncernem Lockheed Martin trwają, lecz - jak podkreślił - w obecnej sytuacji nie wyklucza powrotu do oferty szwedzkich myśliwców Saab Gripen czy używanych, włoskich Eurofighterów.

W grudniu ubiegłego roku Bułgaria zdecydowała się na samoloty F-16 Block 70 w roli następcy wysłużonych i de fato niesprawnych już MiG-ów-29. Konkurentami tych maszyn były m.in. samoloty szwedzkie i włoskie oraz amerykański F/A-18E/F Super Hornet. Znaczny wpływ na wybór Sofii miała z pewnością decyzja Słowacji i innych krajów, które zdecydowały się na myśliwce Lockheed Martin. Od początku jednak problemem była kwestia ceny i liczby.

Bułgaria dysponuje bardzo ograniczonymi środkami, dlatego planuje zakup 8 maszyn w pierwszej fazie, aby zaspokoić potrzeby ochrony własnej przestrzeni i wymaganego przez NATO udziału w misjach sojuszniczych. Docelowo jednak planowane jest utworzenie co najmniej dwóch eskadr myśliwski. Wyzwanie w negocjacjach stanowią oczekiwania strony Bułgarskiej co do czasu i kosztów dostawy. Deklarowany termin to dwa lata od podpisania umowy, co może być trudne dla producenta, a dla Sofii ważne o tyle, że już dziś przestrzeń powietrzną kraju patrolują nie bułgarskie myśliwce ale maszyny NATO w ramach rotacyjnej misji sojuszu. Drugi problem stanowi cena, która w przypadku F-16 Block 70 przekracza wyasygnowaną przez rząd w Sofii sumę 1,8 mld lewa, czyli nieco ponad miliarda dolarów.

Jak podkreśla minister obrony Krasimir Karakaczanow negocjacje trwają, jednak obecna cena za pakiet nie zadowala strony bułgarskiej. Jak stwierdził w państwowym radiu, miała być ona zbliżona do oferty dla Słowacji. Oczywiście można by obniżyć jej wartość, np. zmniejszając czas objętego nią wsparcia eksploatacji czy zakres uzbrojenia, ale doświadczenia Bułgarii z eksploatacją MiG-ów-29 pokazują, jak bardzo potrafi to być kosztowne.

Osobiście uważam, że niektóre parametry umowy nie są opłacalne i jest to kwestia do negocjacji. […] Nie chcemy obniżać ceny kosztem możliwości samolotu: obsługę, uzbrojenie, nawigację i tak dalej. Mówimy o zestawie możliwości, które musi posiadać myśliwiec. Są jednak pewne elementy, których koszty naszym zdaniem mogą być niższe. […] Są wyższe niż oczekiwano i nieuzasadnione. Wszystko jest kwestią negocjacji, a jeśli cena nas nie satysfakcjonuje, mamy prawo powiedzieć – nie.

Krasimir Karakaczanow, minister obrony Bułgarii

Podczas wywiadu radiowego minister Karakaczanow podkreślił, że równie istotne co cena, jest odroczenie płatności. Jeśli nie uda się jej rozbić w czasie lub opóźnić, to może ona zagrozić innym istotnym programom modernizacyjnym, a nawet podwyżkom uposażeń dla żołnierzy. W jego wypowiedziach pojawiło się również ostrzeżenie, że jeśli nie uda się dojść do porozumienia, to rząd zwróci się to Szwedów i Włochów. Jednak zaznaczył też, że w przypadku tych dwóch ofert pojawią się podobne problemy i negocjacje mogą się przedłużać.

Minister jest jak widać świadom, że jego możliwości finansowe są ograniczone, wartość umowy nie może istotnie przekroczyć limitu 1,8 mld lewa, czyli niespełna 860 mln dolarów. Przy tym ogromne potrzeby modernizacyjne mogą sprawić, że planowane kolejne zakupy myśliwców będą się odwlekać w czasie. Być może w nieskończoność.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 69
Reklama
Roshedo
środa, 22 maja 2019, 12:33

A może czas na na JF-17/ Chengdu FC-1 ? Pakistan z Chinami pewnie chętnie by sprzedali nówki w wersji Block 2 jakiemuś krajowii europejskiemu. Dla nas to też byłoby dobrze bo to najtańsze nowe myśliwce na świecie zgodne z zachodnią ( a jak sie sojusze zmienią to i rosyjską - np. silnik Klimov RD-93 ) techniką ( awionika i uzbrojenie)... A choć nie tak nowoczesne jak F-16 block 70 to są jednak 3 razy tańsze niż tenże F-16 a do tego i tak lata świetlne lepsze niż bułgarskie i polskie Migi ( słowackie przeszły znaczną modernizacje więc ich nie liczę). Mają np. instalacje do tankowania w locie , radar typu AESA ( co prawda chiński od NRIET ale zawsze ), mogą przenosić np. pociski manewrujące Raaad ( także w wersji z z głowicą nuklearną) - te z kolei byłyby prawdziwymi "kłami Bułgarii" . :-) Tak więc życzę Bułgarii takiego właśnie wyboru to może i nasze misie się bardziej ośmielą :-) ...

Arek102
czwartek, 23 maja 2019, 23:57

Chłopie, a mają kodowaną łączność kodowaną o dużej przepustowości LINK16 lub inne zgodny ze standardami NATO? Mają komputer misji, który obsłuży uzbrojenie NATO? Mają systemy tankowania w locie zgodny z systemami NATO? Mają amunicję zgodną z standardami NATO do karabinów pokładowych? Co z silnikiem rosyjskiej produkcji? Itd, itd... Jest jeszcze kwestia innych części i wsparcia technicznego oraz obsługi technicznej prowadzonej także w bazach NATO przez chińskich pracowników co w kontekście ochrony kontrwywiadowczej stawała by dużym znakiem zapytania, albo wymuszała by rezygnacje z tej ochrony. Broń to nie kiełbasa i choć pieniądze są ważne to nie są najważniejsze jak nie ma się skąd zakupić chociażby silników i instalacji zasilania do naszych Mig-29 i w tym kontekście brnięcie w rosyjski czy chiński produkt było by zwykłą głupotą. W wojsku rządzą inne prawa niż w cywilu pamiętaj o tym jak będziesz wypisywał podobne "odkrycia".

Davien
środa, 22 maja 2019, 15:11

Roshedo, jakby chcieli maszyne na poziomie pierwszych F-16C to maja taniej pod dostatkiem chocby GripenówC, lepszych od JF-17 a tańszych:). Aha rozumiem ze JF-17 kosztuje 23mln usd, bo F-16V ok. 70? Aha co do radaru to zwykły KJL-7 z antena szczelinową na poziomie rosyjskich radarów z lat80-90, dopiero w przyszłej wersji Block III ma miec podobno KJL-7A z antena AESA zakładajac że go w ogóle zrobia: w 2016r dopiero pokazali makiete:) Pociski Ra,ad sa jedynie w wersji jadrowej wiec panei Roshedo... Aha JF-17 nie sa zgodne z zachodnia techniką. ale jedynie z chińską a z zachodnich to moga jedynie uzywać bomb grawitacynjych i Paveway'i

Fencer
wtorek, 21 maja 2019, 11:30

Myślę, że kupią jednak F-16, który w wersji block 70 ma zdecydowanie większe możliwości bojowe i urozmaicone uzbrojenie niż nowy Gripen czy używany Typhoon a z drugiej trony kwestia polityki obronnej ukierunkowana jednak na USA....Najwyżej ograniczą ilości i asortyment zakupionego uzbrojenia, żeby zmniejszyć ogólne koszty...Co do ilości uzbrojenia, to uważam, że nie należy gromadzić go w zbyt dużej ilości, ponieważ nawet w magazynach traci resurs!...Np. zakupione w zeszłym roku do MiG-29 pociski p-p R-27 R1 na Ukrainie w ilości 40 szt, mają gwarancję producenta tzw. "zadziałania" 10 lat, pod warunkiem przechowywania w hermetycznych kontenerach i 4 lata po rozkonserwowaniu ale również przechowywaniu w odpowiednich warunkach...Nie znaczy to, że po tym okresie nie zadziałają ale gwarancji takiej nie ma...Po tym czasie należałoby je zużyć na poligonie lub utylizować...Ilości uzbrojenia można zawsze uzupełnić i zwiększyć w czasie narastania zagrożenia...

Fanklub Daviena
środa, 22 maja 2019, 10:40

Z czym ma większe możliwości? To Block 52 z prymitywnie dodanym (bez wykorzystania nowych możliwości) radarem AESA bo stary radar nie jest już robiony i brak do niego części.

Davien
środa, 22 maja 2019, 15:14

Funku,znowu... F-16V/Block 70/72 to budowana od podstaw wersja oparta na F-16IN czyli F-16 dla Indii na bazie Desert Falcona dlaZEA bez zadnych prymitywnych dodań, to nie rosyjski MiG-35 czy Su-57:)

Antex
środa, 22 maja 2019, 03:37

no nie zawsze można uzupełnić i zwiększyć ... latem 1939r się nie udało. A zamówienia były A teraz wszystko pójdzie jeszcze dużo szybciej.

BieS
środa, 22 maja 2019, 16:22

Moim zdaniem zamówienia ze stycznia 1939 r. i tak nic by nie zmieniły. To było 171 samolotów myśliwskich w tym jeden (!) Spitfire i dziesięć Hurricane'ów.

Fanklub Daviena
środa, 22 maja 2019, 00:09

Eksplatacja F-16 kosztuje 3x tyle co Gripena. Dlatego 2/3 polskich F-16 stoi na cegłacj z powodu braku części i serwisoeania a czeskie czy węgietskie Gripeny latają.

Fencer
środa, 22 maja 2019, 15:30

Czeskie i Węgierskie Gripeny mają bardzo ubogi asortyment uzbrojenia a ich możliwości bojowe są mniejsze niż F-16 MLU...

Davien
środa, 22 maja 2019, 15:17

Funku a mozliwości F-16 sa 5x większe od GripenaC więc jak widac co sie opłaca...Aha Czesi czy wegrzy jedynie leasinguja samoloty, wiec to nie ich maszyny ale szwedzkie:)

:))
wtorek, 21 maja 2019, 10:58

Tak na prawdę napisawszy to nie wiemy co Oni chcą kupić samolot to jedno a pakiety to drugie . Samolot + obsługa + uzbrojenie + produkcja części serwisowych to są koszty projektu. Jeżeli prawdą jest to co się mówi o Eurofighterach jeżeli chodzi o koszty utrzymania to tym bardziej się na nie zdecydują... A co do Grippena to cena zależy od zestawu jaki chcą kupić bo to zbuduje cenę tak jak F 16 V.

n@ti
wtorek, 21 maja 2019, 10:53

I co myślą, że Eurofighter używany będzie tańszy. Do niech doliczą koszty napraw i związania się z infrastrukturą. F-16 block70 zobrazowanie pola walki kosztuje.Niestety przy ograniczonych środkach nie ma dobrych pomysłów.

dropik
wtorek, 21 maja 2019, 10:46

za 14 sztuk Słowacy zapłacą 1,5 mld . Im mniej tym drożej. To F35 w liczbie 16 sztuk na początek będzie pewnie kosztować ok 150 mln za sztukę.

mobilny
wtorek, 21 maja 2019, 21:45

optymista

MER
wtorek, 21 maja 2019, 10:19

Ale w czym problem? Niech kupią teraz 4 (albo 2, a najlepiej 1), a resztę po 2026 roku. Wtedy negocjacje z LM będą dużo łatwiejsze, bo wiadomo, że będzie można kupić kolejny myśliwiec np. od Boeinga. Geniusze z polskiego MON to przerabiają i wychodzi znakomicie ;)

22
wtorek, 21 maja 2019, 00:17

I tak się negocjuje. Tylko trzeba wreszcie przestać pełzać.

Lopezik
wtorek, 21 maja 2019, 19:22

Święta prawda

Rex
wtorek, 21 maja 2019, 08:49

Tak sie negocjuje? Przecież wybrali F-16 nie znając jego ceny :D

Marek
wtorek, 21 maja 2019, 17:09

Dokładnie

Zenek
wtorek, 21 maja 2019, 00:08

Nasi politycy to by zaproponowali cenę wyższą od zarzadanej przez amerykanow

Rzyt
poniedziałek, 20 maja 2019, 23:33

Grippeny...to samolot dla biednych bogatych krajów jak my np. Namierza cel, ma flary, ma rakiety, w czym jest gorszy? Ma wystrzelic i uciec

mobilny
wtorek, 21 maja 2019, 11:01

Nie koniecznie dla biednych a Gripen E/F nie jest gorszy a jest tańszy a współpraca z Saab na pewno bardziej korzysta niż z LM co przykłady Szwajcarii i Brazylii pokazują czarno na białym. Co do Bułgarii to widziały gały co brały a mózg zanotował podaną cenę jak widać nie do końca. @22 jak widać my pełzamy co widać na przykładzie Wisły (przyrost formy nad treścią) i Homara (totalny dramat) Oby z F-35 zrezygnowali na rzecz F-16 (niestety) i Narwi nie spaprali.

Tomek Pl
wtorek, 21 maja 2019, 22:56

Jaką szwajcarią przecież nie kupili żadnego myśliwca

Marek
wtorek, 21 maja 2019, 17:23

Od czego E/F nie jest gorszy? No i co pokazuje przykład Szwajcarii, gdzie mimo wyboru dokonanego przez polityków samolot był oceniony gorzej od konkurentów? Niektórzy zresztą twierdzą, że właśnie przez wyciek oceny odpadł w referendum.

mobilny
środa, 22 maja 2019, 08:09

Od czego? A czego dot. Artykuł? Przykład Szwajcarii pokazuje jaki płynęły korzyści z wyboru maszyny Saaba. Pokazuje też ułomności systemu_dlatego odpadł. Proponuje doczytać trochę nt Gripena E/F. Chyba że tak jak Davien wiesz lepiej od inż. Saaba

Davien
środa, 22 maja 2019, 15:21

Panie mobilny, znowu:)) W Szwajcarii Gripen przegrał w każdej konkurencji poza ceną która i tak była wieksza niz F-35 czy F-16:) A wybrali go jedynie ze wzgledu na cenę. Natomiast co do Gripena E to jest to maszyna na poziomie F-16block 52+ a jej jedynymi przewagami jest lepszy radar AESA czu IRST, ale już F-016V bije ja na głowę pod kazdym wzgledem. Do tego Gripen jest drozszy, pozbawiony MIL/STD-1760 czyli ma ograniczone mozliwości uzywania uzbrojenia GPS i korygowanego przez datalink. Co do uzbrojenia, to ta słynna tablica Saab-a pokazuje jedynie jakie sa mozliwości w odległej przyszłosci, na razie to Gripen przenosi IRIS-T i kończa integrację z Meteorem:)

Olo
poniedziałek, 20 maja 2019, 23:31

W Bułgarii nie znają naszej formuły "Postaw się zastaw się"

Marcin
poniedziałek, 20 maja 2019, 22:01

Tylko Gripen E/F , Najlepszy w klasie jednosilnikowych myśliwców.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 13:21

Chyba od końca zaraz po Tejasie i JF-17:))

Marek
środa, 22 maja 2019, 02:04

Zapomniałeś o koreańskiej zabawce, która wyewoluowała z samolotu szkolnego. Kłopotów z nią było mniej niż z Tejasem. Taki sympatyczny gripenik za niewielkie pieniądze.

mobilny
wtorek, 21 maja 2019, 21:49

Gripen? Tańszy w zakupie. Tańszy serwis i eksploatacja a możliwości zbliżone do F-16 w najnowszej wersji. Dodaj współpracę i korzyści płynące z SAABem bo ci z LM to blado wypadają a wniosek nasuwa się sam. GRIPEN i SAAB Bajdurz se dalej ja tej twojej propagandy nie kupuje

wtorek, 21 maja 2019, 21:12

Na pewno lepszy od nielota f-35

Lis
poniedziałek, 20 maja 2019, 21:24

Może Su-35 będzie taniej. :)

Zastanawiający się
poniedziałek, 20 maja 2019, 21:10

To się nazywa sztuka negocjacji. Bułgarzy tak naprawdę nie mają wyjścia, bo Gripeny i Eurofightery tranche 1 mają słabsze możliwości bojowe.

dim
wtorek, 21 maja 2019, 00:29

Są opcje. Mogą wziąć używane, po remoncie, od któregoś z krajów NATO, oferty są. Np. redukujący swą wysoką liczbę myśliwców Grecy oferują z wyposażeniem Block 52+.

Srakapadaka
wtorek, 21 maja 2019, 19:55

I zostaną potraktowani jak ostatnio pewne państwo, które chciało kupić myśliwce od Izraela...

dim
środa, 22 maja 2019, 16:50

i kupią wtedy Grippena. Ten sam dowpcip, ale wiele razy opowiedziany, już tak nie zadziała. Poza tym Iraelczycy chcieli swe 16stki opylić razem z własną, nowoczesną elektroniką, a nie jakiś tam, obecnie już dość... nienowy block 52+. A jeszcze może i wykastr... znaczy leciutko ograniczony w dostępie do oprogramowania, jak te polskie, po incydencie z celnikami.

Dudus
poniedziałek, 20 maja 2019, 20:54

No cóż. Pozostają samoloty z Chin.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 00:17

A niby jakie maszyny z Chin? Bo w grę wchodzi jedynie JF-17 gorszy jeszcze od Gripena.

wtorek, 21 maja 2019, 21:50

JF-17 nie jest na wyposażeniu chińskiego lotnictwa mądralooooo

suawek
poniedziałek, 20 maja 2019, 22:39

a ktoś na świecie kupił te chińskie wynalazki? nie wspominam o Nato....

Marcin
wtorek, 21 maja 2019, 22:26

Mjanma i Nigeria kupiła.

słuchacz
wtorek, 21 maja 2019, 18:22

i Birma jeszcze kupiła

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 13:22

Pakistan kupił JF-17 ale jest ich współtwórca:)

Marek
wtorek, 21 maja 2019, 17:27

No i w sam raz będą dobre jako przeciwwaga dla Tejasów.

x
poniedziałek, 20 maja 2019, 20:11

Nawet w Bułgarii zakupy są realizowane w perspektywie finansowej obejmujacej realne a nie polityczne potrzeby. W Polsce jest określona suma do wydania na amerykański sprzęt i jeśli LM zaśpiewa 250 mln za F35 MON kupi kilkanaście maszyn a nie 32. Jak w tym kawale o tankującym zawsze za 50 zł. Jego podwyżki cen paliw nie dotyczą.

Arek102
wtorek, 21 maja 2019, 00:07

Chłopie skąd wziąłeś 250 mln USD za sztukę F35A. W zeszłym roku Belgowie wybrali 32 maszyny mające zastąpić wysłużone F-16 A/B maszynami F-35A za kwotę 4 mld USD oraz 8,1 mld USD za ich 40 letnią obsługą serwisową (zakładane 8000 h lotu na samolot w czasie 40 lat). Ceny oczywiście są netto bez ceł i podatku VAT jaki jest naliczany na terenie całej UE. Czyli Belgowie zapłacą 125 mln USD wraz z częściami zamiennymi, szkoleniem obsługi technicznej, szkoleniem pilotów oraz pakietem logistycznym. Czyli koszt powinien wynieść coś koło 100 mln USD za gołą sztukę F-35. Więc skąd wziąłeś te 250 mln USD szt.??? Wg magazynu Milmag ceny oferowane dla armii USA (US Army, US Navy, US Marine Corps) za wszystkie rodzaje F-35 wynoszą, cytat: "Problematyczna pozostaje cena jednostkowa F-35, która mimo że spada, to jednak nadal jest stosunkowo wysoka. W ostatniej serii produkcyjnej, LRIP-11, spadła do 94,6 mln USD za F-35A, 122,8 mln USD za F-35B i 121,8 mln USD za F-35C. Według prognoz na rok fiskalny 2019, ceny te mają wynosić, odpowiednio, 83,4, 108,1 i 93,3 mln USD. Departament Obrony USA chce, aby w kolejnym roku cena jednostkowa trzech wersji spadła średnio o 10 mln USD." Oczywiście ceny dla partnerów z NATO będą wyższe chociażby z powodu cła, importu do UE (7% wynosi w Polsce) czy podatku VAT (23% wynosi w Polsce). Oczywiście będą koszty drogiego pakietu logistycznego i szkoleń ale to i tak max 10-20% do ceny maszyny. Czyli w najgorszym wypadku F35A w 2018 roku dla klienta Europejskiego np Polski kosztował by Brutto max 150 mln USD. Nawet Offset podrożył by max o 1-2 mld zł za kontrakt. Czyli przeliczeniowo na 1szt. maszyny F-35 (przy zakupie 32 szt.- 2 mld zł offsetu, 1 mld zł kosztów offsteu przy 16 szt.) i tak było by daleko od twoich 250 mln USD szt.

mobilny
środa, 22 maja 2019, 08:08

Aha a Słowacja za swe F-16 130mln za szt. W bajki wierzysz?

Arek102
środa, 22 maja 2019, 16:21

Jak umiesz liczyć to policz. Za 14 maszyn F-16 Bl. 70/72, USA chce 2,9 mld USD (207,8 mln USD/szt.), oczywiście jest to cena max. Nawet jak zbiją ją o połowę to kwota wyniesie ponad 100 mln/szt. plus VAT i cło (przepisu UE) czyli dalsze 30%. Czyli maszyny koszt to- ponad 130 mln USD i to pod warunkiem, że Słowacy zbija cenę o połowę a nie zapłacą tylko ile chce "Wujek Sam". Masz tu cytat z mediów zajmujących się wojskowością: "4 kwietnia 2018 amerykańska Agencja ds. Współpracy Obronnej (DSCA) poinformowała o zgodzie Departamentu Stanu USA na ewentualną sprzedaż procedurą Foreign Military Sales (FMS) dla Słowacji czternastu myśliwców wielozadaniowych F-16V Block 70/72 wraz z pakietem uzbrojenia. Szacowany koszt całkowity słowackiego zamówienia to maksymalnie 2,91 mld USD (9,96 mld zł)." Tekst pochodzi z POLSKIEGO Magazynu Militarnego MILMAG. Poza tym nie wierzę w bajki tylko umiem liczyć oraz mam dobrą pamięć, którą odświeżam co jakiś czas artykułami z czasopism, tink-tanków czy forów zajmujących się tematyką wojskową. Oczywiście życzę Słowakom by kupili te maszyna jak najtaniej co będzie korzystne także dla nas, a to chociażby w aspekcie naszej floty F-16, gdzie pojawiają się informacje z wielu źródeł także i rządowego , które nie mówiąc nic-także wiele w ten sposób mówi. Źródła te mówią o słabym stanie technicznym większości tych maszyn (60-70%), a to z kolei powoduje moje bardzo duże zaniepokojenie i to także w aspekcie przyszłych zakupów F-35, które to są co najmniej 2 krotnie droższe w utrzymaniu. I tyle. A moja analiza na górze jest odpowiedzią na bzdurne kształtowanie ceny jaką podał użytkownik "X"- które jest zwykłą bzdurą jak wykazałem. Jak każdy Polak domagam się od rządzących wiarygodnych informacji nawet jak wyglądają one źle, a to po to by nie obudzić się w takiej sytuacji jak ludzie 1 września 1939 roku, którym wmawiano do końca, że wojny nie będzie, a armia Polska jest bardzo silna i poradzi sobie z każdą agresją, że "nie oddamy nawet guzika od munduru" jak mówił to w jednym z przemówień Rydz-Śmigły w połowie 1939 roku. Po prostu nie chcę być OSZUKIWANY i marnować czasu na bezproduktywne sprzeczanie się z niektórymi forumowiczami np z Panem "Davienem", który owszem ma spora wiedzę szczegółową ale czasami rznie głupa nie wiedząc o co chodzi, a kilka tygodni wcześniej mówił dokładnie odwrotnie. Oczekuję od rządzących by podeszli do spraw WP w sposób i poważny i rzetelny likwidując 30 letnie zapóźnienia.

x
wtorek, 21 maja 2019, 14:19

To nie koncerny negocjują FMS a polityka USA wobec Polski jest jaka jest ..

Arek102
środa, 22 maja 2019, 18:27

FMS negocjują rządy i wtedy ich szczegóły są znane co do sprzętu i kwot. Ogólnie tak jak było w wypadku Wisły czy szczególnie jak było przy zakupie przez Słowaków śmigłowców Black Hawk czy obecnie F-16 Block 70/72. Albo negocjują je firmy, które są ich producentami mając upoważnienia zainteresowanych np. MON. Tak było w przypadku polskiego programu Wisła. Każdy moduł sprzedawanego systemu musi posiadać zgodę "Wuja Sama" na jego sprzedaż za granice. Od jakiegoś czasu urzędy robią to za pomocą braku sprzeciwu w ciągu 14 dni od złożenia zawiadomienia o sprzedaży uzbrojenia za granicę jakie wnosi producent/sprzedawca tego sprzętu. Chodzi o to by utrzymać w tajemnicy szczegóły dotyczące sprzedaży broni zawarte w umowach handlowych.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 13:24

Arek, gołe F-35A to ok 89mln usd za sztukę. Natomiast po 250mln usd to Boeing oferował F-18E dla Kanady, dla Niemeic spuscili do 200mln:)

środa, 22 maja 2019, 08:08

Nam ile policzycie za sztuke?

wtorek, 21 maja 2019, 21:52

no no patrząc na obecne zakupy to nam dadzą za darmo prawie. 160 mln za F-35 to optymistyczne miniumum a jak to kupimy to latami spłacać będziemy a dodaj jeszcze serwis najdroższy z możliwych a koszta eksploatacji dobiją nas finalnie. F-16 to 40% sprawnych maszyn a jak to będzie z F-35? Poza tym to szpiegula użytkownika jak te wasze NSA

Arek102
wtorek, 21 maja 2019, 14:23

Panie Davien nie szukaj dziury w całym tylko czytaj ze zrozumieniem jeśli wiesz o czym mowa. Jeśli nie wiesz polecam powrót do szkoły podstawowej.

trw
poniedziałek, 20 maja 2019, 19:54

Było wiadomo, że niczego nie kupią, tylko będą kręcić. Bułgarzy to ściemniacze i pewnie rura transferowa informacji NATO w kierunku wschodnim. Niech sobie kupią MiGi.

zaq
poniedziałek, 20 maja 2019, 19:41

U nas fantaści śnią o F35 a nie potrafią wykorzystać F16 których 3/4 nie nadaje się do latania.

Lou Cypher
wtorek, 21 maja 2019, 02:54

U "was" fantaści śnią o Su-57.

Vvv
wtorek, 21 maja 2019, 00:30

Ale caracale tez nie latają bo złe...a nie dlatego ze nie było przewidzianego większego budżetu na serwis i części zamienne dla maszyn wykorzystywanych bojowo w Mali :) huehuehue co z tego ze nasze mi-24 maja gotowość do lotu na poziomie 20%,a na dodatek nie maja żadnych rakiet przeciw pancernych

BieS
środa, 22 maja 2019, 16:37

Obecnie "na papierze" jest 30 Mi-24, więc 20 % to 6 sztuk.

Gts
poniedziałek, 20 maja 2019, 19:17

Może LM podnosi próg wejścia, a może po prostu Bulgaria chce za duże upusty przy malutkim zamówieniu...

dim
wtorek, 21 maja 2019, 00:33

Bułgarzy mają spore ambicje obsługowe, co przy 8 czy 16 sztukach jest trudne ekonomicznie. Mogliby obsługiwać te efy wspólnie z sąsiadem, który ma ich dużo. Dostali propozycję, ale nie podjęli tematu.

Marek
środa, 22 maja 2019, 02:11

Jeśli tak, to efekt skali. Przerabiają to, co inni przerabiali wcześniej. Nie ma takiego frajera na świecie, żeby przy kupnie szesnastu myśliwcach przekazał zamawiającemu ful service.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 00:19

Za maszyny z pakietem chca zapłacic ok 107mln usd za jedną. Cena to ok 120mln za sztuke(Słowacja) wiec czemu się dziwisz że rząd USA nie chce dokładac.

2+25
wtorek, 21 maja 2019, 09:53

Czyli jak to jest, Belgowie płacą podobno 125 mln USD za 1 szt. F-35 a Słowacy 120 mln za 1 szt. F-16? Czyli dobre USA na wschodzie Europy ceny zawyża. No ale to przecież norma, że sprzedawany na wschodzie naszego kontynentu towar jest gorszej jakości i droższy.

Davien
wtorek, 21 maja 2019, 13:25

Nie , nie zawyza ale tu gra role efekt skali. F-35 sa masowo produkowane io ich cena spada, a dla F-16 własnie odtwarzaja linie w greenwille.

antyD
wtorek, 21 maja 2019, 21:53

spada? Serio? A na jakim poziomie jest obecnie i skąd wiesz że taka właśnie?

Davien
środa, 22 maja 2019, 15:30

Obecnie panie ichtamniet?? Ano wynosi 89mln usd za F-35A i do 2021r ma spaść do 80mln a nie tak dawno było to ponad 130mln za sztukę:))

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama