Siły specjalne na polu walki przyszłości [RELACJA]

22 listopada 2020, 09:25
190402-A-EV144-537C
Fot. Sgt. Steven Lewis/U.S. Army

Były dowódca USSOCOM Gen. (ret.) Tony Thomas wskazał, że w obliczu przemian, jakie dokonują się we współczesnym świecie, znaczenie sił specjalnych będzie ciągle wzrastało. Ważne sympozjum, zorganizowane w Stanach Zjednoczonych, a mówiące o roli i znaczeniu wojsk specjalnych na współczesnym polu walki relacjonuje specjalnie dla Defence24.pl ppłk (rez.) dr Marek Gryga, były szef szkolenia JW AGAT.

Dokładnie w dniu 19.11.2020r. odbyło się „2020 Modern Warfare Symposium - Virtual: Legacy, Culture and Our Future”, poświęcone amerykańskim siłom specjalnym. Jego organizatorem była pozarządowa organizacja non-profit „Global SOF Foundation”, której celem jest budowanie i rozwijanie międzynarodowych powiązań osób reprezentujących siły zbrojne, rządy, handel i naukę. Wszystko w celu rozwoju zdolności i współpracy sił specjalnych wobec współczesnych zagrożeń. Z uwagi na sytuację epidemiczną na świecie, całe sympozjum odbywało się w formie wideokonferencji.

W sympozjum aktywnie uczestniczyli:

  • Ryan McCarthy – Sekretarz US Army;
  • LTG Fran Beaudette – Dowódca Sił Specjalnych US Army (USASOC);
  • Gen. (ret.) Tony Thomas – były dowódca USSOCOM;
  • Col. Molly Solsbury – Specjalistka ds. bezpieczeństwa narodowego w Massachusetts Institute of Technology Lincoln Laboratory;
  • LTC (ret.) Angela Grenewald – Koordynator Biura CENTCOM i SOCOM Biura Koordynacji Cywilno-Wojskowej US Agency for International Development;
  • CW4 (ret.) Mike Durant – Prezes i Szef Zarządu „Pinacle Solutions”;
  • CSM (ret.) Rick Lamb – Dyrektor ds. relacji z rządem Global SOF Foundation;
  • Dr Jonathan Schroeden – Dyrektor programu operacji specjalnych reprezentujący Center for  Naval Analysis, w roli moderatora;
  • Dr Keenan Yoho – wiceprezes i członek zarządu Global SOF Foundation, w roli wprowadzającego.

W swoim wystąpieniu LTG Fran Beaudette przypomniał o wartościach i standardach stanowiących dziedzictwo Sił Specjalnych US Army jakimi są: inicjatywa, odwaga, dzielność, determinacja, wyzbycie się egoizmu, których spełnianie dało wielu bohaterów takich jak. sierżanci Gary Gordon czy Randy Shugart. W swoim wystąpieniu podkreślił znaczenie codziennej żmudnej pracy, ale także pasji i oddania podległych mu żołnierzy aby stawać się coraz doskonalszymi w swojej profesji, a tym samym być zdolnymi do podejmowania nowych wyzwań, działania w coraz bardziej złożonym i niebezpiecznym środowisku, a tym samym sprostać oczekiwaniom narodu i państwa. Zaznaczył, że podległe mu siły pozostaną innowacyjne, elastyczne, szybkie w działaniu oraz skuteczne. Podkreślił także znaczenie wyselekcjonowanego personelu, zdolnego do sprostania stawianym zadaniom. Ma to tym większe znaczenie, gdyż współczesne środowisko jest niestabilne i nieprzewidywalne, a przyszłość niepewna.

Reklama (grafika: Katarzyna Głowacka)
Reklama (grafika: Katarzyna Głowacka)

Były dowódca USSOCOM Gen. (ret.) Tony Thomas wskazał, że w obliczu przemian jakie dokonują się we współczesnym świecie znaczenie sił specjalnych będzie wzrastało. Pomimo tego zdarza się, że tematyka im poświęcona jest często pomijana. Wynika to z konserwatywnego sposobu myślenia na poszczególnych decydentów, a także oddalenia USSOCOM (znajdującego się w Tampie na Florydzie) od Washingtonu, w którym znajdują się wszystkie ośrodki decyzyjne. Problemem jest duża zależność sił specjalnych od zasobów poszczególnych konwencjonalnych rodzajów sił zbrojnych USA. Niemniej jednak najważniejszymi przeszkodami dla zmiany w podejściu do sił specjalnych są ich problemy wewnętrzne: spory oraz brak dyscypliny.

Pomimo bardzo wysokich wymagań dla kandydatów oraz ścisłego stosowania procedur podczas procesu naboru nie należy zapominać, że Ci, którzy go przeszli pozostają ludźmi nie pozbawionymi wad i popełniającymi błędy. Pocieszające jest to, że wyzwania jakim żołnierze muszą sprostać powoduje potrzebę porzucenia „plemiennego myślenia” na rzecz osiągania wspólnych celów. Problemem wizerunkowym są też „wpadki” takie jak np. postawienie w stan oskarżenia byłego oficera „Zielonych Beretów” – kpt. Petera Debbisa o szpiegostwo na rzecz Rosji, a także niespójna polityka względem sił i operacji specjalnych prowadzona przez poszczególne administracje. Aby temu przeciwdziałać należy ściśle przestrzegać wprowadzonych wcześniej standardów, dbać o silne przywództwo oraz wiarygodność. Szczególnie ważna jest tu rola USSOCOM.

Problemem są także próby redefiniowania głównych zadań (misji) dla sił specjalnych w obliczu zachodzących zmian. W opinii gen. Thomasa rozwiązaniem jest trzymanie się przyjętych wcześniej kluczowych misji ujętych już w istniejących dokumentach przy zachowaniu pewnej elastyczności w ich realizacji oraz dostosowaniu się do zmieniających się warunków. Może się to przykładowo przejawiać w pomysłowym, niekonwencjonalnym wykorzystaniu sił specjalnych w realizacji tradycyjnych zadań, co stanowić będzie wartość dodaną. Niezbędne jest przy tym pozyskiwanie nowego sprzętu, nadążanie za zmianami w technologiach czy strategii.

Col. Molly Solsbury wskazała na znaczenie zdefiniowana miejsca i roli sił specjalnych w strategii USA dotyczącej postępowania m.in. wobec Chin, Rosji czy Iranu. Błędy popełniane na etapie opracowywania strategii prowadzą bowiem do niepotrzebnego ponoszenia strat oraz nie osiągania postawionych celów. Istotnym jest także właściwe wykorzystanie zasobów przy rozwiązywaniu problemów. W kontekście nowych technologii dla sił specjalnych niezwykle istotnym jest prowadzenie ich badań oraz testowanie w bliskiej współpracy z użytkownikami poszczególnych domen (wymiarów prowadzenia działań zbrojnych). Pewnym wyzwaniem jest także ich wdrażanie do użytku.

Cechą żołnierzy sił specjalnych jest w znacznej mierze poleganie na intuicji, natomiast nowe rozwiązania wymagają bardziej podejścia metodycznego. Stąd podczas wdrażania nowych technologii potrzebna jest koncentracja uwagi na użytkowniku, który powinien bardziej polegać na faktach i danych niż na swojej intuicji. Równie istotnym wyzwaniem jest także nie poleganie tylko na już posiadanych rozwiązaniach lecz poszukiwanie innych, co znacząco zwiększa możliwości działania. Wymaga to znacznej kreatywności ze strony żołnierzy wojsk specjalnych. Wskazała także na duży wpływ wsparcia informacyjnego dowódców i rosnący wpływ działań w cyberprzestrzeni na prowadzone operacje.

LTC (ret.) Angela Grenewald w swoim wystąpieniu skoncentrowała się na współpracy cywilno-wojskowej jako jednym z zadań amerykańskich sił specjalnych. Na podstawie osobistych doświadczeń z misji w Pakistanie w 2009 i 2011r. wskazała na potrzebę integrację wysiłków z innymi uczestnikami danej operacji (np. innych agencji rządowych) poprzez tworzenie wspólnych wielofunkcyjnych zespołów. Poprzez bieżącą współpracę z dowódcami na różnych szczeblach możliwa jest poprawa efektywności działań ukierunkowanych na środowisko cywilne.

W przypadku działań w Pakistanie dzięki nim udało się polepszyć wzajemne relacje, uzyskać zaufanie partnerów, wesprzeć cywilne urzędy oraz siły odpowiedzialne za bezpieczeństwo wewnętrzne, a także wpływać na ludność za pośrednictwem działań informacyjnych. Stąd w przyszłości ważnym jest w przyszłości ujęcie w planach użycie podobnych zespołów, zrozumienie środowiska działanie czy innych partnerów jest niezbędne. Wymaga to też od sil specjalnych wysokich umiejętności adaptacyjnych, szybkości oraz otwartości myślenia.

Weteran operacji specjalnej w Mogadiszu w 1993r. - CW4 (ret.) Mike Durant wskazał na podobieństwa zasad przy podejmowaniu decyzji w siłach zbrojnych jak i w biznesie. Obydwa wymagają planowania krótkoterminowego jak i długoterminowego, myślenia na poziomie taktycznym jak i strategicznym, podobnie jak jasnego określania celów do osiągnięcia. Stąd też, tak ważne jest przywództwo oraz ponoszenie odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Zarówno w wojsku, jak i w biznesie występują często ograniczenia w dostępności zasobów niezbędnych do osiągania postawionych celów.

W przypadku sił specjalnych należy pamiętać, że pomimo posiadania przez nie odpowiednio wyszkolonego personelu, własnej taktyki i sprzętu wojskowego ich możliwości są ograniczone i często wymagać będą one wsparcia ze strony wojsk konwencjonalnych. CW4 (ret.) Mike Durant wyraził przekonanie, że wnioski z nieudanej operacji w Mogadiszu z 1993r. zostały wyciągnięte i podobna sytuacja w przyszłości się nie powtórzy.

Uczestnik szeregu operacji specjalnych, w tym nieudanej operacji „Szpon Orła” w 1980r.- CSM (ret.) Rick Lamb wskazał na zmiany jakie zachodzą m.in. w dziedzinie technologii czy sposobach prowadzenia walki. Stąd istotnym jest determinacja w dążeniu do wcześniej określonego celu, dostosowywanie się do nowych warunków, a także wyciąganie wniosków z historii, aby nie popełniać tych samych błędów z przeszłości. Wskazał także na często popełniany błąd polegający na stosowaniu tych samych metod i rozwiązań z poprzednich konfliktów zbrojnych w kolejnych. Z uwagi na ewolucję pola walki są one często nieprzystające do nowych warunków.

Podkreślił także znaczenie przywództwa, a także rolę korpusu podoficerskiego kształtującego spójność sił specjalnych oraz wewnętrzną dyscyplinę. Ważnym jest przy tym skoncentrowanie wysiłków na rozwiązywaniu najistotniejszych problemów dotyczących sił specjalnych oraz perspektywicznemu myśleniu.

W trakcie dyskusji poruszono też problem związany z pozyskiwaniem i rozwojem zawodowym żołnierzy wsparcia i zabezpieczenia (tzw. SOF enablers) niezbędnych dla skutecznego wykorzystania sił specjalnych, a nie wchodzących w ich skład. Uczestnicy panelu wskazali na tworzenie nowych specjalności sił specjalnych, które mogłyby stanowić dodatkowy atut w awansie zawodowym.

Sekretarz US Army Ryan McCarthy podkreślił znaczenie ludzi służących w siłach specjalnych. Wojna jest zawsze konfrontacją ludzkich umysłów oraz woli stąd tak duże znaczenie ma to co sobą reprezentuje człowiek. Potwierdził wzrastające znaczenie sił specjalnych w nadchodzących konfliktach, w tym prowadzenie przez nie działań niekonwencjonalnych (jak np. w Syrii). Wzrasta także znaczenie terminowości i precyzji uderzeń w eliminacji celów wysokowartościowych przy jednoczesnej minimalizacji strat pobocznych wśród ludności cywilnych prowadzonych przy pomocy sił specjalnych.

Rola komandosów będzie więc nie do przecenienia na polu walki w którym działania systemów bezzałogowych oraz działania w cyberprzestrzeni. Amerykańskie siły specjalne odgrywają i odgrywać będą także istotną rolę w kształtowaniu relacji z szeregiem państw afrykańskich w ramach prowadzonych misji wsparcia militarnego. Tym samym są narzędziem nie tylko stricte militarnym, ale służącym do kształtowania relacji między państwami.

Marek Gryga

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Maro
poniedziałek, 23 listopada 2020, 10:41

Niestety w Polsce SOF po krotkim okresie blyskotliwgo rozwoju zostal “wziety pod but”. Brak pojazdow, lotnictwa, archaiczny system dowodzenia...kolejna stracona szansa.

Extern
poniedziałek, 23 listopada 2020, 18:13

To chyba już taka nasza tradycja, że jak tylko Polacy w czymś zaczynają sobie choćby poprawnie radzić, to zawsze wtedy w kręgach decyzyjnych objawiają się jacyś ludzie którzy dziwnymi decyzjami to niweczą. Czy to w historii czy teraz. Np. dosyć znamienny jest los naszej floty która wygrała bitwę pod Oliwą. Nie dość że po tym sukcesie zahamowano dalszy rozwój floty, to jeszcze jej większą część zupełnie bez sensu oddano Habsburgom na zmarnowanie. To samo teraz z dronami, zaczynamy odnosić pierwsze sukcesy, no to bach, 4 letni bezsensowny ban na rozwój tej broni w kraju i czekamy nie wiadomo na co, chyba aż zagranica nas zostawi w tyle. Aż się boję jakie kroki teraz będą poczynione wobec Borsuka, bo coś się za dobrze udał.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 22 listopada 2020, 12:23

Tam nie ma i nie będzie brygad i dywizji komandosów. Oczywiście komandosi nigdy nie będą operowali z większych formacji niż batalion, bo to wynika z ich zadań na polu bitwy. Co jest przeoczone to znaczenie wojsk wyspecjalizowanych w wielkości brygad i dywizji. Oczywiście komandosi nie będą ćwiczyć artylerzystów, a to od ognia 155 mm czy rakietowej artylerii zależy znaczna skuteczność takich oddziałów, bo dla przykładu drony mogą być wyłączone przez mgłę czy trudne warunki pogodowe, a satelitarny telefon nadal działa i można przekazać koordynaty celów. Wojska wyspecjalizowane to piechota morska, piechota górska, kawaleria powietrzna i wojska powietrzno-desantowe. Do swojego skutecznego działania potrzebują nie tylko szkolenia przez Specjalsów, lecz też w ramach swoich jednostek posiadania 1 batalionu własnych Specjalsów. To wynika z wojennego doświadczenia Wojsk Amerykańskich. Także to nie są jednostki czysto ataku, lecz też bardzo skutecznej obrony. Oczywiście potrzebują wyspecjalizowanego sprzętu jak choćby składana "lekka" artyleria 155 mm, śmigłowców, łodzi i kutrów desantowych i lekkich terenowych ciężarówek/aut. Drony same cudów nie zrobią, a WOT nie jest wojskiem, które będzie wyręczało jednostki liniowe w funkcjach wojsk wyspecjalizowanych (nie mylić ze specjalnymi!) jak kawaleria powietrzna, wojska powietrzno-desantowe, piechota górska i piechota morska.

Jare
wtorek, 24 listopada 2020, 09:13

Najpierw nasi dysydenci muszą ustalić doktrynę naszej armii i skład.. uzbrojenie i itp...niestety ludzie którzy decyduje o tym budka warzywa nie powinni zarzadzac

Tweets Defence24