Reklama

Rosyjskie bombowce Tu-160 po raz trzeci przechwycone przez Typhoony

4 kwietnia 2019, 17:55
Tu-160 RAF (1)
Fot. RAF/Crown Copyright

Brytyjskie myśliwce po raz kolejny wystartowały aby przechwycić rosyjskie bombowce strategiczne Tu-160 nad Morzem Północnym. Był to trzeci tego typu incydent w ciągu siedmiu dni. Myśliwce Eurofighter Typhoon odeskortowały rosyjskie maszyny poza strefę odpowiedzialności Wielkiej Brytanii.

Incydent z udziałem pary rosyjskich bombowców naddźwiękowych Tu-160, które zostały przechwycone przez parę alarmową myśliwców Eurofighter Typhoon z bazy RAF Lossiemouth miał miejsce 3 kwietnia 2019. Rosyjskie maszyny były śledzone przez obronę powietrzną kolejnych mijanych przez nie krajów NATO. Maszyny tradycyjnie już miały wyłączone transpondery i nie reagowały na próby nawiązania łączności radiowej. Na ich spotkanie, oprócz brytyjskich Typhoonów wystartowały też duńskie F-16 Falcon.

Był to trzeci już tego typu incydent w ciągu tygodnia. 27 i 29 marca 2019 miały miejsce niemal identyczne wydarzenia, podczas których przechwytywano bombowce Tu-160 lecące nad Morzem Barentsa i Morzem Północnym w rejon wybrzeża Szkocji i z powrotem. W działaniach tych maszynom strategicznym towarzyszyły też rosyjskie samoloty-tankowce Ił-78 a podczas jednej z misji na części trasy nad Morzem Barentsa eskortowały je ciężki myśliwce MiG-31.

image
For. Royal Air Force

Incydenty 27 i 29 marca zbiegły się z realizowanymi w Szkocji ćwiczeniami NATO pod kryptonimem Joint Warrior 2019, które odbywają się co dwa lata. W tegorocznej edycji, która zakończyła się 1 kwietnia, brało udział ponad 10 tys. żołnierzy i marynarzy z 13 krajów, oraz 35 okrętów, 5 jednostek podwodnych i 59 samolotów oraz śmigłowców.

Aktywność rosyjskich bombowców strategicznych w rejonie Morza Północnego znacznie wzrosła w ostatnim czasie, podobnie jak lotnictwa ogólnie w rejonie Morza Bałtyckiego. W 2017 roku były 3 podobne incydenty w których myśliwce RAF startowały do rosyjskich bombowców strategicznych, w 2018 roku było ich dwa razy więcej. Nie jest wykluczone, że obecna „lotnicza ofensywa na północy” ma związek z obecnością w Wielkiej Brytanii bombowców B-52, ale również z rokiem wyborczym w UE i wielu krajach europejskich, czy wreszcie z napiętą sytuacją wokół Brexitu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
Okręcik
sobota, 6 kwietnia 2019, 18:45

Przechwycone to znaczy zmuszone do lądowania na najbliższym lotnisku. te zostały co najwyżej przegonione, wy-eskortowane poza obszar.

Avatar
sobota, 6 kwietnia 2019, 01:54

Nikt nikomu nie zabrania lotów w międzynarodowej przestrzeni powietrznej. Wystarczy popatrzyć na dowolny serwis typu flightradar. Jednak latanie bez włączonych transponderów, bez reakcji na wywołania stacji kontroli ruchu powietrznego to juz zwykłe piractwo powietrzne. Jesli do tego leci zespól bombowców strategicznych w osłonie myśliwców w kierunku strategicznych baz w Szkocji to jest to oczywista prowokacja i zaczepka. reakcja NATO na takie zaczepki powinna byc bardzo zdecydowana i ofensywna w charakterze. W takich sytuacjach nie ma miejsca na kurtuazję.

Komentator
sobota, 6 kwietnia 2019, 15:08

Panie Avatar, jeżeli samolot wojskowy leci z wyłączonym transponderem, to cywilny kontroler ruchu lotniczego nie ma kogo wywoływać, gdyż po prostu takiego samolotu nie widzi, bez sygnału transpondera ten samolot dla kontrolera ruchu NIE ISTNIEJE. Jeżeli porusza się poza korytarzem powietrznym wytyczonym do lotów cywilnych, to kontrolera guzik za przeproszeniem obchodzi taki samolot. Jeśli zaś chodzi o wojskową sieć radiolokacyjną, to operator radaru widzi taką maszynę niezależnie od tego czy ma włączony transponder czy nie. Na podstawie echa może też bez problemu określić jej kurs, prędkość, oraz stwierdzić czy ma do czynienia z bombowcem czy myśliwcem. Wie również (chociażby na podstawie występowania sygnału IFF) czy ma do czynienia ze swoją maszyną czy obcą. Zachodnie maszyny również latają bez włączonych transponderów zbliżając się do wybrzeży Rosji, więc o co ten jazgot?

czarny bez
niedziela, 7 kwietnia 2019, 01:33

Czyli cywilny kontroler obserwuje sygnały transponderów a nie sygnały z radaru?!? To po co są cywilne radary? Na kaczki?

Komentator
poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 14:15

Dokładnie tak Szanowny Panie. Cywilny kontroler lotu widzi tylko te samoloty, które nadają sygnał identyfikacyjny z transpondera. Jeżeli tego sygnału nie ma, dla kontrolera taki samolot nie istnieje. Oczywiście, cywilna kontrola ma również swoje aktywne stacje radiolokacyjne, służą one nie do wykrywania kaczek, tylko do monitorowania ruchu powietrznego w bezpośrednim otoczeniu lotniska. Obszar za który odpowiada kontroler jest o wiele większy niż zasięg takiego radaru. Czegoś jeszcze Pan nie rozumie?

W3-pl
piątek, 5 kwietnia 2019, 19:20

@Marcin ; B-52 lata, nawet nad poligon Ustka. bo to nasz poligon...Podlot TU-160 na +/- 74 kilometry (40 mile morskie) od brzegu W.Brytanii-DWA razy przed ostatnim przchwyceniem przez Su-szkido cholery JAKI POLIGON ma Rosija te 70 +/- kolometry od brzegu Brytanii , dla Tu-160. w szyku pary. "sranie ogniem" bo ropa brent - w London- po cieplutkiej zimenie chce poziomu 100 w dolarach? ani 80?? aha nie dociera ta desperacja do "braci"- Brexit PRZESUWANY do czerwca???

Pilot
piątek, 5 kwietnia 2019, 16:34

No. I kto ze wojnę spowodować?

Marcin
piątek, 5 kwietnia 2019, 13:25

A kto komu zabroni latac nad międzynarodowymi wodami oceanu ? co w tym dziwnego? niedawno B-52 latał nad Bałtykiem i jakoś nikt sensacji z tego nie robił? a swoją drogą Typhoon przechwycił Tu-160 - F-35 dałby radę? watpie, bardzo wątpie.

Łukasz
niedziela, 7 kwietnia 2019, 00:44

Trudno żeby F-35 miał lepiej sprawdzić się w tym zadaniu od myśliwca przechwytującego. Przecież

easyrider
piątek, 5 kwietnia 2019, 22:00

B-52 latał i został przechwycony przez rosyjskie myśliwce. I też nikt sensacji nie robił

Eeetam
piątek, 5 kwietnia 2019, 16:45

Tylko głupek nie zauważa dużej różnicy w lotach. RUSKIE latają z wyłączonym transponderami. Nikt cywilizowany tak nie lata. I tylko głupek napisze ze nikt z lotów B52 nie robił sensacji. Rosja uznaje te loty za prowokacje, natomiast loty ruskich bombowcow strategicznych do wybrzeży np. Hiszpanii to działanie wg nich.... obronne. BTW. Na jakiej podstawie watpisz że myśliwiec 5 generacji F35 nie przechwyci stareńkiego Tu160?

Inż.
sobota, 6 kwietnia 2019, 11:35

Właśnie drugi nowy Tu 160 Rosjanie oblatali.

Davien
poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 12:20

Może nowy ale nie nowoczesny:)

Smart
sobota, 6 kwietnia 2019, 08:20

Za to B52 jeszcze żarówki przeciwmgielne włączył aby być widocznym. Tacy amerykańscy są fajni.

Gal
niedziela, 7 kwietnia 2019, 20:40

Amerykanie byli przez cały lot widoczni na FR24

Davien
sobota, 6 kwietnia 2019, 03:59

Panie eetam, to że robia problemy to nic, ale bombowiec strategiczny przenoszący broń jądrową bez transpondera i udający głuchego może oznaczac coś znacznie bardziej powaznego.

Tom
sobota, 6 kwietnia 2019, 01:39

Loty z transponderem sa tylko nad terenem wylasnym albo przyjazdnym. Nad terenem nie przyjazdnym sa wylaczone. Amerykanie nie maja ich wlaczonych na tz. lotach szpiegowskich.

czarny bez
niedziela, 7 kwietnia 2019, 01:36

Podaj definicję lotów szpiegowskich? i jakie loty B%@ (na przykład) się do tego kwalifikują?

prawieanonim
sobota, 6 kwietnia 2019, 16:23

Co za stek bzdur. Od kiedy to międzynarodowa przestrzeń powietrzna jest strefą nieprzyjazną skoro to strefa neutralna? W neutralnej strefie lata się z włączonymi transponderami chyba że prowadzi się akcje prowokacyjne jak te z udziałem rosyjskiego lotnictwa. Amerykańskie samoloty (nawet te szpiegowskie) mają włączone transpondery bo mimo że zaglądają "przez granicę" to jednak wciąż latają w przestrzeni międzynarodowej.

Davien
piątek, 5 kwietnia 2019, 16:32

Marcin, bez najmniejszego problemu. Jakby Tu leciał z naddżwiękowa to by go przechwytywać nie musieli, sam by spadł bez paliwa:) A co do lotów rosyjskich gierojów bez transponderów i głuchych, to nie dość że łamia przepisy to jeszcze tak lecacy bombowiec strategiczny...

Darek S.
piątek, 5 kwietnia 2019, 04:54

Testowali stacje radiolokacyjne NATO.

DSA
piątek, 5 kwietnia 2019, 02:29

Przechwycenia były dwa. Za pierwszym razem Typhoony poderwano ale do przechwycenia nie doszło bo Tu-160 skierowały się nad Północny Atlantyk

fumfel
piątek, 5 kwietnia 2019, 00:07

Ciekawe co to jest "strefa odpowiedzialności Wielkiej Brytanii". Może Tu-160 też leciał w strefie "zaległych ambicji kolonialnych Rosji". Skoro tak to też mieli do tego prawo.

Misiek
piątek, 5 kwietnia 2019, 11:18

Rosjanie mieli prawo lecieć.NATO prawo przechwytywać. A my mamy prawo a nawet obowiązek o tym czytać.

Davien
piątek, 5 kwietnia 2019, 16:33

Rosjanie mogli leciećź ale z właczonymi transponderami i reagując na wywołania kontroli lotów. Lecący cicho bombowiec strategiczny może oznaczać coś zupełnie innego poza zwykłym lotem

Komentator
sobota, 6 kwietnia 2019, 02:50

Panie Davien, a jaka to kontrola lotów go wywoływała, cywilna że wojskowa? Co ma cywilna kontrola lotów do wojskowego samolotu?

czarny bez
niedziela, 7 kwietnia 2019, 01:39

To samo co BUK do MH17.

prawieanonim
sobota, 6 kwietnia 2019, 16:25

To że cywilna kontrola odpowiada za bezpieczeństwo ruchu pasażerskiego i obowiązkiem takiej kontroli jest identyfikować nieznane obiekty latające których nie ma w żadnym grafiku lotów. następnym razem powinni zestrzelić taki samolot tak jak zrobili to Turcy i raz dwa by się skończyły prowokacje.

Komentator
poniedziałek, 8 kwietnia 2019, 14:33

Panie prawieanonim, ma Pan całkowitą rację, kontrola ruchu lotniczego odpowiada za bezpieczeństwo ruchu cywilnego. A cywilny ruch lotniczy odbywa się w wytyczonych korytarzach powietrznych. Samoloty poruszające się poza tymi korytarzami, nie stanowią dla tego ruchu żadnego zagrożenia i nie podlegają cywilnej kontroli lotów. To mniej więcej tak jak z systemem VIATOL. Operator tego systemu ma obowiązek kontroli czy każdy pojazd poruszający się objętymi tym systemem drogami, ma zainstalowane odpowiednie urządzenie i uiścił opłatę za przejazd. I guzik tego operatora obchodzi, czy stary bus, jadący wiejską drogą ma zainstalowane urządzenie umożliwiające pobór opłaty za korzystanie z drogi gdzie taka opłata jest wymagana. Dopóki taki stary bus nie wiedzie na drogę objętą tym systemem, dla operatora VIATOL taki bus po prostu nie istnieje. Za trudne do zrozumienia? I z czego cywilny kontroler ma do takiego samolotu strzelać?

Tony
piątek, 5 kwietnia 2019, 10:52

A gdzie jest napisane że nie mieli prawa?

czarny bez
niedziela, 7 kwietnia 2019, 01:40

eee. w międzynarodowym prawie lotniczym, na które Rosja się powołuje m.in. w przypadku Smoleńska?

Morski
piątek, 5 kwietnia 2019, 10:10

Granica SCOTTISCH FIR/UIR.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama