Reklama
Reklama

Offset w szwajcarskim programie myśliwca

8 września 2019, 14:06
1920px-Swiss_Air_Force_F.A-18C_Hornet_arr_2019_RIAT_Fairford_18July2019_arp
Fot. Adrian Pingstone/domena publiczna

Znane są nowe informacje związane z programem kupna nowoczesnych samolotów myśliwskich dla Szwajcarii. Jest już pewne, że decyzja dotycząca konieczności nabycia nowych maszyn, podjęta przez zespół pod kierownictwem minister obrony, zostanie poddana pod głosowanie w referendum obywatelskim.

Szwajcarzy nie będą jednak głosować za lub przeciw nabyciu konkretnego typu samolotu - pytanie referendalne dotyczyć będzie konieczności samego zakupu. Konkretny typ maszyny zostanie ustalony dopiero później, po ogłoszeniu wyników referendum, do którego ma dojść we wrześniu lub w listopadzie 2020 r.

Zaaprobowano również maksymalną kwotę przewidzianą do wydania w programie - wynosi ona sześć miliardów franków. Wbrew jednak wcześniejszym zapowiedziom, ostatecznie zdecydowano się na powiązanie transakcji sprzedaży maszyn dla szwajcarskiego lotnictwa ze zobowiązaniami offsetowymi, mającymi wartość 100% ceny sprzedaży samolotow. Rząd początkowo planował offset w wysokości 60%, w tym 20% w zobowiązania bezpośrednio związane z programem, a 40% w programach technicznych i przemysłowych związanych z sektorem bezpieczeństwa.

Ostatecznie jednak wymagania offsetowe ustalono na 100% wartości umowy, dodatkowe 40% będzie musiało zostać zrealizowane w dziedzinach takich jak przemysł maszynowy, metalurgia, elektronika, optyka, zegarmistrzostwo, budowa pojazdów i wagonów, produkty gumowe i plastikowe, chemikalia, przemysł aerokosmiczny, informatyka. Część zobowiązań offsetowych będzie również realizowana w ramach programów badawczych i naukowych, prowadzonych przez szwajcarskie uczelnie i instytuty.

Co więcej, ustalono już, że inwestycje offsetowe zostaną podzielono proporcjonalnie pomiędzy regiony. 65% wartości offsetu ma trafić do kantonów niemieckojęzycznych, 30% do francuskojęzycznych, a 5% do włoskojęzycznego kantonu Ticino.

Rząd ustalił też, że program kupna myśliwców nie będzie powiązany z kupnem systemu obrony powietrznej dalekiego zasięgu, choć oba programy będą związane czasowo, obowiązywać je ma identyczny harmonogram kupna i wprowadzenia na wyposażenie armii szwajcarskiej.

Dostawy nowych samolotów mają zostać zakończone do 2030 r.

Szwajcarzy pomiędzy kwietniem i czerwcem 2019 r. przeprowadzili serię prób samolotów, którymi są zainteresowani. Próbom poddano Dassault Rafale, Eurofighter Typhoon, Boeing F/A-18E/F Super Hornet oraz F-35A produkcji Lockheed Martin. Do prób ostatecznie nie przystąpił Saab i JAS-39 E/F Gripen.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
Marcin
piątek, 27 września 2019, 14:50

Wiedzą co robią uczciwy i transparentny przetarg - przecież oni wyprodukowali Hornety na licencji u siebie 24 z 26, Podobnie Finowie. Nowe pewnie też będą w produkcji we własnych zakładach, tylko my kupujemy za miliardy gotowe samoloty bez offsetu, nie było nic za F-16 i nic nie będzie za F-35.

andrzej.wesoly
poniedziałek, 9 września 2019, 13:52

Szczególnie ciekawie wygląda offset z zegarkami. Aż szkoda, że w konkursie nie rozpatrywano Su 57, bo Rosjanie mogliby w takim przypadku zaproponować licencję na zegarki Poljot lub Wostok...

Ser Szwajcar
poniedziałek, 9 września 2019, 13:36

100% offsetu to wyzwanie technologiczne A trzeba było produkcje pchać do chin?

matrioszka
poniedziałek, 9 września 2019, 11:09

A nasz minister zastanawia się czy kupić F-35 z offsetem czy bez . No bo jak offset to trzeba przemyśleć co możemy uzyskać w zamian za zakup , trzeba się potargować . A można przecież łatwo , szybko ,po cenie amerykańskiej i poklepanie po plecach pewne .

Edmund
poniedziałek, 9 września 2019, 09:28

Problem z offsetem jest taki, że: 1. Nie jest za darmo - jego koszt dla sprzedawcy jest doliczony do ceny kontraktu, znacznie zwiększając jego cenę. Czyli za taka samą kwotę możemy kupić mniej sztuk produktu. My mamy właśnie taką decyzję do wyboru z zakupem F-35. 2. Znacznie wydłuża i komplikuje cały proces, bo trzeba wyszczególnić poszczególne technologie, zbadać które z nich są w ogóle możliwe do przyjęcia z uwagi na bazę przemysłową w danym kraju. 3. Kluczowe zdolności i tak nikt nie udostępni, bo stanowią one podstawę danego biznesu i sprzedaży w tym produkcie. 4. Oddzielną sprawą jest dalsze rozwijanie tych technologii, co wiąże się z koniecznością dalszych inwestycji, zakupu specjalistycznych urządzeń itp. Nie można wszystkiego kupować z offsetem, bo budżet na zakupy musiałby być wielokrotnie większy. Offset warto mieć dla tych zdolności, które później można dalej rozwijać samodzielnie i sprzedawać. Tutaj jednak pojawia się pytanie, czy zakup licencji nie byłby korzystniejszy.

szeliga
poniedziałek, 9 września 2019, 04:07

No to zobaczymy który producent przyjmie takie warunki. Ustalona w referendum, nienegocjowalna kwota maksymalna, ustalone dolne limity offsetu. Przypominam, że Szwajcarzy nie są dla dostawców strategicznym partnerem.

Michał Stankiewicz
niedziela, 8 września 2019, 21:44

Ciekawe ile producenci policzą sobie za tak postawione warunki. Tanio nie będzie.

dim
poniedziałek, 9 września 2019, 11:50

Raczej właśnie koło ratunkowe, w konkurencji Europy z Amerykanami. Gdyż od razu widać, że to nie są warunki do planowania zakupu w USA.

22
niedziela, 8 września 2019, 21:37

A w Polsce jak zwykle bez przetargu..... i zapewne bez offsetu.

Marek1
niedziela, 8 września 2019, 19:56

Niedawno na forum Def24 jeden z "fachowców" zarzucił mi pisanie nieprawdy, gdy podałem informację, ze światowym standardem przy wielomiliardowych wartościach kontraktów zbrojeniowych jest offset o wart. ok 50% ceny kontraktu. Jak widać Helweci się tym NIE zadowalają i zapewne osiągną swoje 80-100% ...

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 16:02

Marek, ostatnio ZEA kupowała ponad pół tysiaca PAC-3MSE i mase innych rzeczy i jakos offsetu nie było.

Marek1
wtorek, 10 września 2019, 00:59

Można kupować drożej z offsetem, albo nieco taniej prosto z półki np. poprzez FMS. Zależy to od kupującego. Zasada jest jednak główna - komu zależy na transferze technologii, by finalnie samemu kiedyś produkować przedmiot zakupu zawsze wybierze offset, Kto ma kasy(petrodolary) jak piasku na pustyni kupuje z półki. Nam teoretycznie zależy na pozyskaniu własnych zdolności produkcyjnych, ale stoi to w sprzeczności z interesem hegemona, który chce uzależnić WP od dostaw/zakupów z USA. Ponieważ "elity" polityczne siedzą USA w tyłku, więc ich wybór GDZIE wędrują nasze podatki jest oczywisty. A i "sukces" negocjacyjny MON w postaci 7% offsetu NIE powinien dziwić ...

Davien
wtorek, 10 września 2019, 17:46

Marek, offset to nie transfer technologii, to dwie rózne rzeczy, spójrz na fiński offset za F-18. Tam nie poszedł on w Hornety ale w zupełnie co innego. Aha to pan panie Marek twierdził ze offset jest standardem wiec może zdecyduje się pan.

Marek1
środa, 11 września 2019, 20:22

Czytać potrafimy, ale juz ze zrozumieniem problem p. Davien ;))). NIGDZIE nie napisałem, ze offset jest standardem, ale że przy miliardowych kontraktach standardem jest jego wartość w stos. do wart. kontraktu na poziomie 40%+. Jest zasadn. różnica nieprawdaż ?? No ale jak sie chce poubijać forumową pianę(jak p. rto czyni), to należy coś tam sobie powymyślać i pododawać ;).

Davien
piątek, 13 września 2019, 13:18

Panie Marek: "światowym standardem przy wielomiliardowych wartościach kontraktów zbrojeniowych jest offset o wart. ok 50% ceny kontraktu" Prosze bardzo pana własne słowa. Cos dziwne te nigdzie? No ale jak sie nie wie co wypisuje to potem mamy takie wpadki co panei marek1:)

Marek1
środa, 18 września 2019, 23:38

Moje "światowym standardem przy wielomiliardowych wartościach kontraktów zbrojeniowych jest offset o wart. ok 50% ceny kontraktu" to nie TO SAMO co pańskie -" pan Marek twierdził ze offset jest standardem". Jeśli dla p. to to samo, to NIE mamy o czym dyskutować ... ;)

Nikt
wtorek, 10 września 2019, 00:18

Bo nie mają przemysłu rakietowego? Ani nic?

Davien
wtorek, 10 września 2019, 17:47

Panie nikt a co ma wspólnego offset z transferem technologii jak to dwie rózne rzeczy?? Do tego akurat ZEA ma przemysł rakietowy wiec niezła wpadka.

Marek1
środa, 18 września 2019, 23:40

Rzadko KIEDY to są 2 różne sprawy. Znacznie częściej jednym z głównym elementów offsetu jest właśnie pozyskanie technologii jakich nie ma kupujący, a chce je posiadać.

Marek
poniedziałek, 9 września 2019, 09:11

Helweci mają taki problem, że w referendum musi zapaść decyzja czy kupują jakikolwiek myśliwiec. Przypominam też, że już raz sparzyli się na próbie zakupu mocno i jak tym razem z referendum pójdzie coś nie tak, to część ich pilotów zamiast latać pójdzie puszczać papierowe latawce.

prawieanonim
poniedziałek, 9 września 2019, 02:03

Ja też sądzę że piszesz nieprawdę a Szwajcarzy dostaną nie tyle offsetu co chcą a tyle na ile zezwala prawo w kraju producenta samolotu.

Marek1
wtorek, 10 września 2019, 01:04

Prawo w USA prawie zawsze staje po stronie koncernu zbrojeniowego, który generuje wielomiliardowe kontrakty. Ponad 6 mld. CHF jakie Szwajcaria chce wydać na samoloty ma ogromna siłę perswazji. Zwłaszcza, że Helweci NIE są kretynami i NIE ogłaszają wygranego w przetargu przed jego rozstrzygnięciem jak decydenci z pewnego kraju w Europie środkowej ...

prawieanonim
czwartek, 12 września 2019, 18:13

Prawo w USA jest sztywno zapisane na papierze i nie staje nawet po stronie kosmitów. Koncern zbrojeniowy udzieli takiego offsetu na jaki zezwala prawo w USA i szwajcarskie miliardy nie grają tu żadnej roli bo wartość offsetu jak i zakres transferu technologii są tam ściśle uregulowane. Bezpieczeństwo państwa przede wszystkim, a dopiero potem zyski koncernu. Dzięki temu państwo jest chronione przed niekontrolowanym wypływem technologii na których opiera się jego przewaga gospodarcza, militarna itp. itd. a ty nie rozumiesz nawet tak podstawowych rzeczy i uważasz że wszystko jest kwestią pieniędzy. W Rosji pewnie tak jest dlatego Rosja nie może stanąć gospodarczo na nogi tylko klepie świeżo malowany postsowiecki złom a 70 kilometrów autostrad to jedyne czym się może poszczycić największy na świecie kraj ze wszystkimi pierwiastkami w ziemi.

Davien
wtorek, 10 września 2019, 17:50

Marek, znowu... Po pierwsze panie Marek wymogiem Harpii jest maszyna V gen wiec jakie sa na swiecie dostepne do 2024r samoloty 5 gen poza F-35?? Po drugie od kiedy to EF-2000 czy Rafale to maszyny z USA?? .

Marek1
środa, 11 września 2019, 20:25

Jakie ?? Z tych już latających ? Ano zapewne Su-57 i Chengdu J-20 ale zapewne zaraz dowiemy się od p. że to makiety z dykty i sklejki, a tak w ogóle to wcale nie latają ;)))

Davien
niedziela, 15 września 2019, 15:15

Panie Marek, Su-57 istnieje w 12 prototypach do tego niekompletnych i jest maszyna 5 gen tylko dla Rosjan, J-20 nie będzie eksportowany przez CHRL podobnie jak Raptor przez USA. Ma pan jeszcze jakies pomysły?

prawieanonim
sobota, 14 września 2019, 11:31

Bo to złom. Chińczycy i Hindusi wypowiedzieli się w temacie i ja im wierzę w tej kwestii.

prawieanonim
piątek, 13 września 2019, 19:47

Su-57 to 4-ta generacja i do tego bardzo przeciętna a nie żaden stealth.

Dalej patrzący
niedziela, 8 września 2019, 18:42

Czyli offset 140% - można? - można. Lewar dla rozwoju - dla pozyskania najnowszych technologii, niekoniecznie wojskowych. Gdzie koszta nie tylko offsetu winny być rozłożone nie tylko na MON, ale także na ministerstwa "technologiczne" , od infrastruktury, inwestycji, rozwoju, cyfryzacji itd. Wszystko, co można by zakwalifikować jako produkt/technologię podwójnego zastosowania, powinno być kupione poza budżetem MON. A przykład F-35A - proponowanego w zakupie poza budżetem MON, pokazuje, że i same produkty militarne można kupić poza budżetem MON. Trzeba chcieć - i wykorzystać okno czasowe na maksymalny skok polskiej technologii i Przemysłu 4.0. Po to, by samemu produkować produkty OEM high-tech - i zgarniać cała marżę.

chateaux
poniedziałek, 9 września 2019, 16:10

Można? Jak na razie Szwajcarzy postanowili że 100% chcą. Czy 100% można, to się dopiero okaże. Bo na chciejstwie jeszcze niczego nie zbudowano, decyzja nie należy tylko do Szwajcarów. Hindusi tez chcieli 150 samolotów i 100% offsetu. Na takich warunkach nie dostali ani jednego, ani drugiego.

Davien
wtorek, 10 września 2019, 05:07

No akurat Hindusi to by dostali i offset i te 126 Rafale ale sobie zażyczyli by Dasaault wział pełna odpowiedzialność za maszyny wyprodukowane w całosci w Indiach . No to Francja im podziękowała bo w bagno pakowac sie nei mieli zamiaru.

orel
poniedziałek, 9 września 2019, 13:08

doczytaj dokładnie, było 60%, jest 100%, 40% to jest to co dołożyli do 60

dim
poniedziałek, 9 września 2019, 11:53

Chyba jednak nie zauważasz różnicy i nie tylko technologicznej, między funcjonowaniem PGZ, a przemysłem Szwajcarii ?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama