Reklama

Czterech nowych generałów z 2 SLT, 1 BPanc., 25 BKPow. i IWspSz

30 kwietnia 2019, 08:38
F-16 Jastrząb Krzesiny 2017
Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl

Czterech oficerów odbierze 2 maja nominacje generalskie. Będą to dowódcy: 2 Skrzydła Lotnictwa Taktycznego – płk pil. Ireneusz Nowak, 1 Brygady Pancernej – płk Jan Wojno i 25 Brygady Kawalerii Powietrznej – płk Adam Marczak, a także zastępca szefa i szef sztabu Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych płk Zbigniew Powęska.

Jak poinformowało w komunikacie Biuro Bezpieczeństwo Narodowego, prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych Andrzej Duda wręczy nominacje 2 maja. – Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Zwierzchnik Sił Zbrojnych RP Andrzej Duda, na podstawie art. 134 ust. 5 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka, mianował czterech oficerów Wojska Polskiego na pierwszy stopień generalski. Akty mianowania zostaną wręczone przez Prezydenta RP podczas obchodów Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej 2 maja br. – napisał rzecznik Biura.

Do stopnia generała brygady zostanie awansowany płk pil. Ireneusz Nowak, który od sierpnia 2018 r. dowodzi 2 Skrzydłem Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu. To jednostka, której podlegają obie polskie bazy, których wyposażeniem są samoloty wielozadaniowe F-16. Płk Nowak w październiku 2018 r. przekroczył liczbę 2000 godzin w powietrzu na F-16. Jego łączny nalot na wojskowych samolotach odrzutowych to ponad 3000 godzin. Z programem wdrożenia samolotów F-16 do Sił Powietrznych jest związany od 2004 r., w latach 2005-07 przeszedł przeszkolenie w USA. Dziś ma uprawnienia instruktora na F-16 włącznie z lotami użyciem gogli noktowizyjnych. Ukończył także kurs w ramach Tactical Leadership Programme i wykonywał loty w charakterze dowódcy misji (Mission Commander) w międzynarodowych ugrupowaniach lotniczych.

Płk Nowak od stycznia 2014 r. do maja 2016 r. dowodził 32 Bazą Lotnictwa Taktycznego w Łasku koło Łodzi. Ma na koncie służbę w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych (m.in. w grupie organizacyjnej tej instytucji) i Dowództwie Sił Powietrznych. Służył także w 10 eskadrze lotnictwa taktycznego w Łasku, 3 Korpusie Obrony Powietrznej we Wrocławiu i 11 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego w tym samym mieście. Przeszedł przez wszystkie możliwe stanowiska w jednostce lotniczej.

Jest absolwentem studiów podyplomowych i dowódczo-sztabowych na Akademii Obrony Narodowej. Płk Nowak ukończył też podyplomowe studia polityki obronnej na Akademii Sił Powietrznych USA w Maxwell. Służbę w wojsku rozpoczynał jako podchorąży w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Jest też absolwentem liceum lotniczego w tym mieście. 

Generałem brygady zostanie również płk Zbigniew Powęska, który od kwietnia 2016 r. jest zastępcą szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych i szefem sztabu tej instytucji Inspektorat w grudniu 2018 r., w ramach zmian w systemie kierowania i dowodzenia został podporządkowany bezpośrednio szefowi Sztabu Generalnego WP.

Płk Powęska to oficer, który zaczynał służbę w wojskach zmechanizowanych, a następnie przeszedł do żandarmerii. Z szeroko rozumianą logistyką jest związany od kwietnia 2015 r., kiedy objął obowiązki dyrektora Wojskowego Centrum Normalizacji, Jakości i Kodyfikacji w Warszawie.

W Żandarmerii Wojskowej Powęska m.in. dowodził Oddziałem Specjalnym ŻW w Mińsku Mazowieckim (w latach 2005-07) oraz był szefem sztabu i zastępcą komendanta głównego ŻW (2007-11). Służył także na kolejnych stanowiskach w Komendzie Głównej ŻW i Mazowieckim Oddziale tej formacji.

Przed 1999 r. pełnił służbę w 1 pułku zmechanizowanym i 1 Brygadzie Pancernej w Wesołej, która dziś jest częścią Warszawy. W brygadzie doszedł do stanowiska szefa szkolenia i zastępcy dowódcy, po drodze był m.in. zastępcą szefa sztabu brygady i dowódcą batalionu. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu oraz kilku kursów na Akademii Obrony Narodowej, w tym "generalskiego" wyższego studium polityki obronnej.

Pierwszą "gwiazdkę" generalską otrzyma również dowódca 1 Warszawskiej Brygady Pancernej w Warszawie-Wesołej płk Jan Wojno. Dowodzi on tą jednostką od września 2018 r. Wcześniej, przez prawie trzy lata był szefem oddziału systemu funkcjonalnego szkolenia w Zarządzie Planowania Użycia Sił Zbrojnych i Szkolenia P3/P7 w Sztabie Generalnym WP. W latach 2012-15 był szefem szkolenia 15 Brygady Zmechanizowanej w Giżycku.

Na przełomie 2011 i 2012 r. służył X zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. Pojechał tam, będąc (do 2006 r.) dowódcą batalionu czołgów w 15 BZ. Ma na koncie służbę w strukturach Pomorskiego Okręgu Wojskowego oraz w 18 Brygadzie Zmechanizowanej w Białymstoku. Szkołę oficerską ukończył w 1993 r., ma też na koncie studia na AON.

Awans do stopnia generała brygady otrzyma także płk Adam Marczak, który od lipca 2017 r. jest dowódcą 25 Brygady Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim. Przez większość służby był związany z 6 Brygadą Powietrznodesantową w Krakowie, m.in. jako zastępca dowódcy i szef sztabu batalionu, szef sekcji rozpoznawczej i tłumacz. Od 2011 r. służył w krakowskim Dowództwie Wojsk Specjalnych i Dowództwie Komponentu Wojsk Specjalnych (instytucja w tym okresie kilka razy zmieniała nazwę). Był tam szefem wydziału i szefem oddziału.

Dwa razy służył na misji w Afganistanie – jako zastępca dowódcy zgrupowania bojowego (2009 r.) i jako szef sztabu kontyngentu (2015-17). W latach 2005-06 uczestniczył w misji w Bośni i Hercegowinie, gdzie był szefem sztabu batalionu i zastępcą szefa sztabu kwatery głównej wielonarodowych sił zadaniowych.

Studia "generalskie" ukończył na Akademii Sztuki Wojennej w ubiegłym roku. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu (1994 r.) oraz Wyższej Szkoły Pedagogicznej i Akademii Pedagogicznej w Krakowie.

Postanowienia w sprawie nominacji generalskich i admiralskich prezydent podpisuje na wniosek szefa MON i z kontrasygnatą premiera.

Po raz ostatni nominacje generalskie i admiralskie zostały wręczone w marcu. Odebrało je wówczas pięciu oficerów. Przez cały ubiegły rok prezydent awansował 42 generałów i admirałów, zarówno na pierwszy stopień generalski i admiralski, jak i na kolejne.

W liczącym ponad 100 tys. żołnierzy jest obecnie (a więc bez wyżej wymienionych oficerów) 78 generałów i admirałów. To zdecydowanie za mało. Powszechnie przyjętym standardem jest bowiem jeden generał na tysiąc żołnierzy.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
Obserwator
czwartek, 8 sierpnia 2019, 14:11

W Polsce bez zmian. Więcej produkujemy generałów niż okrętów, uzbrojenia pplot., etc,etc.

kołalsky
niedziela, 19 maja 2019, 19:49

Te nominacje to w ramach wyjaśnienia katastrof lotniczych w Wojsku Polskim ?

T1000
piątek, 3 maja 2019, 11:17

W razie W ci wszyscy generałowie nie Beda mieli kim dowodzic. Nie mamy rezerw niema szkoleń rezerwistow Na papierze żołnierzy mamy dużo w rzeczywistości tragedia. Tylko nasi generałowie myślą że ogłoszą mobilizację i stanie się cud w razie W. ostatni rezerwisci odeszli z wojska ponad 10 lat temu. Proponuję naszym wojskowym ogłosić mobilizację jakiejś dużej jednostki. I podać do wiadomości społeczeństwu ilu rezerwatów się stawiło i w jakim czasie. Tylko bez owijania w bawełnę i upiększanie. Dało by to do myślenia społeczeństwu jaką mamy armię. Nadająca się tylko na defilady

m p
sobota, 4 maja 2019, 11:07

Cały czas produkuje się rezerwistów, tylko że dziś kończą oni służbę przygotowawczą. Również zawodowi żołnierze po odejściu zasilają rezerwę. A kiedy Pan ostatnio zgłosił się ochotniczo na szkolenie rezerwy?

ito
poniedziałek, 13 maja 2019, 11:13

"Produkuje się rezerwistów"? W jakim wymiarze? Chłopcy idą na kwalifikację- i tyle ich przygody z wojskiem. Nie są rezerwistami, nie przeszli żadnego przeszkolenia. Naście tysięcy NSR czy później WOT? Śmiech na sali- wykruszenie się tego to w dobrym układzie kwestia tygodnia, w złym (i przy odpowiednim dowództwie)- godzin. Co, rezerwiści sprzed odwołania zetki? Młodzi mają po trzydzieści pięć lat. Główną masę możesz sobie obejrzeć na zdjęciach volksszturmu z ostatnich dni rzeszy. Z mojej ostatniej wizyty w jednostce: powołanych 30, zgłosiło się 29, lekarza przeszło SIEDMIU. Trochę trudno w takiej sytuacji planować rozwinięcie jednostek. Za to generałów ci u nas obfitość.

pchor.
poniedziałek, 13 maja 2019, 13:55

"Mięsa armatniego" można "nabrać" z cywila w chwili zagrożenia i wojny. W ciągu kilku godzin dać jeść, ubrać, pokazać gdzie jest lufa a gdzie kolba i spust...i do linii!...natomiast generał musi być "szlifowany" przez lata!....A ile imprez w kasynie musi zaliczyć!!...Dlatego generałów musimy mieć pod dostatkiem.

ito
wtorek, 14 maja 2019, 09:49

Tyle, że nie rozmawiamy o "mięsie armatnim" tylko o rezerwie. Czyli o towarzystwie, które może nie dorównuje wyszkoleniem wojskom operacyjnym, ale wcielone jest wsparciem, a nie kłopotem dla jednostki.

Cywil
środa, 15 maja 2019, 12:05

Popieram! Z "cywilów" to nawet przy dobrym podoficerze nie będzie żołnierzy liniowych. Może z WOT-a po pełnym cyklu szkoleń przy dobrym dowódcy liniowym będzie prawdziwy żołnierz. Ja np. mam regularne wyniki na strzelnicy na poziomie 97-98/100. W teorii nadawałbym się na strzelca wyborowego, ale ogólny stan zdrowia plus brak nawet podstawowego (tylko uczelniane ale bez szkolenia liniowego w JW) dyskwalifikuje mnie do czegokolwiek. Zdrowie to pewnie ze 40% podstawy, reszta to wyszkolenie. Bez regularnego szkolenia, poligonów, taktyki i łączności figa. Sama nawet niezła umiejętność strzelania - jak u mnie - niczego nie załatwia!! Żołnierz liniowy to system. Z łapanki to może do "partyzantki" ale nie do działań stricte operacyjnych.

tez generał
środa, 1 maja 2019, 22:55

Każdy pluton powinien mieć co najmniej 2 generałów. 1 właściwy 2 zastępczy.

Felix
środa, 1 maja 2019, 19:30

Nie no bomba! Jeszcze niedawno byliśmy najbardziej "ugenerałowioną" armią Europy. Goniła nas...Rumunia!!! Teraz ktoś pisze że nie spełniamy "standardu" ...1 generała na 1000 żołnierzy??? To jest jakiś obowiązujący standard w tej materii??? To chore jakieś jest!!! A co jeśli my mamy na 97 tys "żołnierzy" tylko 46 tys etatów w jednostkach wojskowych , bo reszta to po prostu urzędnicy w mundurach??? Czy wciąż nam "brakuje" generałów?? Poza tym czy jak zmienimy dowódcy jednostki zmech na bwp stopień z pułkownika na generała to co, jego jednostka zmieni się w Delta Force z dronami , łącznością satelitarną i wsparciem Apache'ami??

ahaha
środa, 1 maja 2019, 15:19

To oznacza znaczący wzrost naszego potencjału obronnego!

Mauser
środa, 1 maja 2019, 01:36

Czy może mi ktoś wytłumaczyć za co są owe awanse? Dla normalnie myślących to logiczne że w wojsku powinno się mieć za jakieś podejście taktyczne i udowodnienie swoich umiejętności, bo jeśli tylko za wykszczałcenie i zaliczenie parę pkt, to słabo to niestety widzę. To tak jak by ślepemu dać usiąść za kierownicę. W takim wypadku czy żołnierz będzie na tyle ufał swoim przełożonym co do rozkazów?

m p
środa, 1 maja 2019, 15:15

Z takim podejściem to armia która kilkadziesiąt lat nie walczyła w prawdziwej wojnie powinna mieć samych szeregowych, bo gdzie niby mieliby wykazać swoje umiejętności.

ito
poniedziałek, 13 maja 2019, 11:16

Wielkie manewry. W realu. Tak się to robiło tradycyjnie przy braku wojen.

zaq
wtorek, 30 kwietnia 2019, 18:26

I to jest nasza odpowiedź na zbrojenia Rosji, Putin kładzie się ze śmiechu.

hym108
wtorek, 30 kwietnia 2019, 18:25

Nastepny bedzie general Kaleciak (za obrone City Hall) Ogolnie gratuluje. Znajac zycie to pewnie pol na pol. Czesc zasuzenie po ciezkiej pracy a czesc po znajmsci. Oby przewazyla liczba generalow ktorzy zasyzyli na awans/

tekturowe panstwo
wtorek, 30 kwietnia 2019, 16:59

Po co? Jeden generał na 1200 żołnierzy? A gdzie pułkownicy, będę dowodzić batalionami?

Ja66
wtorek, 30 kwietnia 2019, 15:33

A kilka lat temu tyle było gadania, że za dużo wodzów a za mało Indian. Albo że mamy więcej generałów niż USA a tymczasem "Powszechnie przyjętym standardem jest bowiem jeden generał na tysiąc żołnierzy". Wiadomo, że trzeba awansować póki można bo potem na emeryturze będzie płacz...

KS
wtorek, 30 kwietnia 2019, 18:58

Nie wydaję mi się żebyśmy mieli więcej generałów niż US Army, piszesz pewnie o czterogwiazdkowych generałach, których w tej chwili w WP nie mamy. Wikipedia mówi o limicie ponad 650 generałów we wszystkich siłach US Army (Army, Navy, Air Forces, Marine).

SAS
wtorek, 30 kwietnia 2019, 14:27

Co roku 40 generałów, a za rok brakuje znowu 40 generałów? Czy generał to jakiś dodatek do emerytury? To jest jakaś paranoja.

hym108
wtorek, 30 kwietnia 2019, 23:30

Ciekawe ze Ci odwolani przy zmianie wladzy pokonczyli studja w USa, Kandzie, UK, a Ci nowi studja "generalskie" w POlsce. to nie musi oznaczac ze sa zli, ale w strone wladzy jest to jakas hipokryzja.

m p
wtorek, 30 kwietnia 2019, 21:50

Nowych generałów, czy awansów generalskich. Przypominam, że generał może mieć od 1 do 4 gwiazdek. W zeszłym roku przybyło 22 nowych generałów. 14 otrzymało drugą gwiazdkę, trzech trzecią, a jeden czwartą. Razem 40.

bryxx
wtorek, 30 kwietnia 2019, 14:14

No to jest właściwa odpowiedź na zbrojenia w Rosji i Ukrainie.

Pim
wtorek, 30 kwietnia 2019, 13:23

Jak to dobrze, że nam przybywa generałów. Czuje się absolutnie bezpieczny.

Nikt
wtorek, 30 kwietnia 2019, 12:55

Teraz bezpieczeństwo kraju wzrosło . Dużo wodzów mało indian . Oklaski...

XV600
wtorek, 30 kwietnia 2019, 12:23

PRAWIDŁOWO AWANSE MUSZĄ BYĆale to jest wielka odpowiedzialność . Musimy bronić naszej Ojczyzny tak silnie jak się da. Raczej z sąsiadami żyjmy w zgodzie !!! UTRZYMUJMY POKÓJ W EUROPIE STALE !!!

Hmmm
wtorek, 30 kwietnia 2019, 11:51

Bardzo cieszy że wymiana pokoleniowa w dowództwie WP trwa , trzeba skruszyć beton. Widać że to też nie są nominacje "kolesiowskie" bo wszyscy awansowani mają spore wykształcenie i doświadczenie na stanowiskach.

Grzyb
wtorek, 30 kwietnia 2019, 11:35

Mam nadzieję, że ci wszyscy generałowie będą w razie W potrafili nas poprowadzić do walki. Że mają w sztabach opracowaną taktykę i ćwiczą gry wojenne. Bo chciałem tylko przypomnieć sylwetkę marszałka Rydza Śmigłego który zamiast kazać bić Niemca, zarządzał bezustanny odwrót w celu przegrupowania. I tak się nasi cofali, aż 17 września wbili nam ruskie niż w plecy i było pozamiatane. A bitwa pod Bzurą dowiodła, że różnie mogło być we wrześniu. Za klęskę kampanii wrześniowej całkowicie obarczam nieudolne dowództwo z Rydzem Śmigłym na czele.

Qwe
wtorek, 30 kwietnia 2019, 22:36

Tak czy siak Polska przegrałaby walcząc samotnie z III Rzeszą. Niemcy wszystkie mieli więcej od Polski, zadecydowałby efekt skali. Gdyby Rosjanie nie uderzyli ze wschodu walki obronne trwały by do końca października, a Niemcy musieli by zdobyć Wilno i Lwów. Pakt z ZSRR oszczędził im dodatkowy miesiąc walki w Polsce, dzięki temu mogli szybciej uderzyć na Zachód. Tzw. gwarancje francusko-brytyjskie były dane tylko po to, żeby Polska przyjęła pierwsze uderzenie na siebie i dała jeszcze kilka miesięcy lub lat spokoju na Zachodzie. To że tej gry Zachodu nie rozszyfrował Beck świadczy jak marnym był dyplomatą, bo przecież Piłsudski po odmowie wojny prewencyjnej z Niemcami był pewny, tego że Francja nie ruszy na pomoc Polsce.

Rzyt
wtorek, 30 kwietnia 2019, 11:33

Teatr otwarty a raczej cyrk...może na 'słownie' jedno f 16 jeden generał. Po co tyle generałów? Po co? Na sto tysięcy wojska Maks 20 generałów MAKSIMUM+ plus kilku w rezerwie. I ze 100 pulkownikow. Nie macie prawa mojej ojczyzny do grobu ładować.

m p
wtorek, 30 kwietnia 2019, 22:00

To Pan myśli, że generał, czy pułkownik to sobie w czasie wojny wstanie rano, kilka godzin podowodzi i rozkaże co ma rozkazać i dobranoc. Sztaby w czasie wojny robią na trzy zmiany. Tych pułkowników co pan myśli że powinno być to proszę pomnożyć razy trzy, a potem jeszcze razy dwa, bo to będą główne cele dla wroga. Wojska przecież nie będzie w czasie wojny nie będzie sto tysięcy, tylko więcej. Pan chyba nie zna podstawowej zasady działania naszej armii. My nie mamy armii zawodowej jak USA.

Antykomunista
środa, 22 maja 2019, 20:11

pan jest w wielkim błędzie - myśli kategoriami minionych wojen. Ruskich strategia jest prosta i boleśnie skuteczna: atak nagły wielkimi siłami oskrzydlający. Tu nie będzie czasu na sztabowe trzy zmiany. Desanty na kluczowe miejsca i setki tysięcy krasnoarmiejców falami. Skutecznie uzbrojone i solidnie przeszkalane bardzo liczne oddziały "na dole" spowolnią, zdeorganizują napastnika. Ja osobiście wolę kompanie naszpikowane snajperami, km, ppanc, plot niż rozdętą generalicję. BUDOWAĆ OD DOŁU A NIE OD GÓRY

Zlsleepepeo
wtorek, 30 kwietnia 2019, 10:47

Zwiększamy liczby generałów i starszych szeregowych kierowców honkerów

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama