Reklama

Luftwaffe dostanie ponad 100 nowych myśliwców?

4 lutego 2019, 09:27
F:A-18F Super Hornet Australia
Boeing do tej pory wyeksportował Super Hornety tylko do Australii, która ma w służbie 24 F/A-18F i 11 EA-18G. 28 maszyn F/A-18E/F zakontraktował niedawno Kuwejt. Czy następne będą Niemcy?, fot. Royal Australian Air Force

Niemieckie ministerstwo obrony planuje nie tylko zastąpić nowymi myśliwcami samoloty Tornado ale też 33 najstarsze Eurofightery Tranche 1. W sumie więc zapotrzebowanie Luftwaffe na nowe maszyny może przekroczyć 100 egzemplarzy. Najbardziej prawdopodobną formą zaspokojenia tych potrzeb będzie podział zamówienia pomiędzy koncerny Airbus i Boeing.  

Jak podaje The Wall Street Journal rząd Niemiec miał już wysłać do USA zapytanie w sprawie zakupu 45 produkowanych przez Boeinga wielozadaniowych myśliwców F/A-18E/F Super Hornet. To właśnie ta maszyna pokonała w rywalizacji o niemiecki kontrakt inne propozycje z USA czyli F-15 i F-35. Zaskoczeniem było zwłaszcza odrzucenie przez Niemców oferty Lockheed Martina, producenta F-35A, która do tej pory miała być faworyzowana przez niemieckich wojskowych.

O przewadze oferty Boeinga miały jednak wg nieoficjalnych informacji zadecydować lepszy stosunek "koszt-efekt", z czym wiązały się niższe koszty operacyjne, wyższy stopień gotowość bojowej floty oraz większe możliwości atakowania celów naziemnych i prowadzenia walki radioelektronicznej. Rezygnacja z zakupu amerykańskich maszyn 5. generacji ma być także gestem w stronę Paryża, który obawiał się, że pozyskanie F-35 dla Luftwaffe obniży zainteresowanie rządu w Berlinie programem nowego europejskiego myśliwca FCAS.

Na razie nie wiadomo czy Luftwaffe chce pozyskać w ramach  wspomnianego zamówienia także wyspecjalizowane samoloty walki radioelektronicznej i przełamywania obrony przeciwlotniczej EA-18G Growler. Maszyny te są oferowane przez Boeinga rządowi Niemiec i wydają się logicznymi następcami dla 28 niemieckich Tornado ECR. Koszt 45 Super Hornetów, wraz z pełnym pakietem i nowym uzbrojeniem, które mają być pozyskiwane poprzez program Foreign Military Sales ma wynieść, co najmniej 10 mld euro. 

Niemcy mogą kupić nawet ok. 60 Eurofighterów w najnowszej konfiguracji, Fot. Dr. Andreas Zeitler, Eurofighter
Niemcy mogą kupić nawet ponad 60 Eurofighterów w najnowszej konfiguracji, Fot. Dr. Andreas Zeitler, Eurofighter

Drugim finalistą niemieckiego postępowania jest Eurofighter. Wg informacji agencji Reuters rząd Niemiec już teraz zdecydował się na zakup maszyn w najnowszej konfiguracji. Pozwolą one na wycofanie 33 najstarszych Eurofighterów Tranche 1 używanych przez Luftwaffe, które nie są wielozadaniowe i mogą służyć jedynie do zwalczania celów powietrznych oraz szkoleń. Kontrakt, który zostanie przyznany dla Airbusa ma być warty ponad 3 mld euro.

Biorąc jednak pod uwagę konieczność zastąpienia w dalszej perspektywie czasowej także myśliwców Tornado prawdopodobne jest podwojenie zamówienia i zakup w sumie ok. 60 Eurofighterów tzw. Tranche 4. Wynika to z tego, że docelowo Luftwaffe ma mieć na stanie 85 samolotów Tornado IDS/ECR w ASSTA (Avionic System Software Tornado Ada) 3.0./3.1. Maszyny tego typu miały być wg pierwotnych planów  zastąpione w stosunku 1:1 tak więc zakup tylko 45 Super Hornetów będzie do tego celu niewystarczający. Pozyskanie dodatkowych Eurofighterów będzie przy tym odpowiedzią na potrzeby niemieckiego przemysłu lotniczego i w związku z tym było do tej pory faworyzowane przez władze w Berlinie. 

Kupienie oprócz Eurofighterów również amerykańskich myśliwców umożliwia jednak pożądaną przez Luftwaffe dywersyfikację floty, a także jest gestem wobec amerykańskiej administracji i prezydenta Trumpa, który wielokrotnie krytykował Niemcy za niewystarczające inwestycje w dziedzinie bezpieczeństwa. 

image
Na myśliwce F-35A zdecydowały się pozostałe cztery kraje biorące udział w programie NATO Nuclear Sharing czyli Belgia, Holandia, Turcja i Włochy. Fot. Senior Airman R. Alex Durbin/US Air Force

Niebagatelne znaczenie dla niemieckich decyzji ma też program współdzielenia broni jądrowej w ramach NATO. W jego ramach niemieckie myśliwce Tornado IDS są przewidziane jako nosiciele dla ok. 20 amerykańskich bomb jądrowych B61 rozmieszczonych w bazie Büchel (Nadrenia-Palatynat), przy granicy z Luksemburgiem. Luftwaffe chce utrzymać te zdolności a zdaniem strony amerykańskiej dostosowanie Eurofightera do przenoszenia tej broni może zając nawet 10 lat podczas gdy Tornado będą wycofywane już od 2025 roku. W związku z tym szybszą opcją będzie prawdopodobnie integracja do tego celu amerykańskiej maszyny. Wprawdzie F/A-18E/F i EA-18G nie ma na razie na liście samolotów przystosowywanych do zrzutu kierowanej bomby jądrowej B61 Mod.12 (Są na niej F-15E, F-16, Tornado IDS, B-2 i B-21), która będzie już wkrótce jedynym typem uzbrojenia używanego w programie współdzielenia broni jądrowej Sojuszu ale należy zakładać, że dostosowanie Super Horneta do tej roli napotka na mniejsze problemy techniczne, przemysłowe i polityczne niż miałoby to miejsce w przypadku europejskiej konstrukcji. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 69
Reklama
Pilot
środa, 6 lutego 2019, 16:59

> gregorx Otóż opinia gen. Karla Mullnera nie była i nie jest wiążąca ani dla ciał decyzyjnych vide niemieckie MON, ani tym bardziej dla podmiotów analitycznych i eksperckich, które miały dostęp do informacji niejawnych o F-35. Wybór floty 105-110 nowych samolotów dla Luftwaffe musi z natury rzeczy uwzględniać szereg czynników m. in. gospodarczych, które zadowolą RFN. W sprawie samolotów słów kilka ogółem. Żadna konstrukcja nie jest idealna w swej istocie. Dlatego samoloty podlegają udoskonaleniom, modernizacjom i pracom rozwojowym, aby sprostać nowym wyzwaniom i zachować przewagę w obszarach, którą wcześniej uzyskały. Natomiast nie podzielam twoich opinii w kwestii Eurofightera i F/A-18 E/F Super Hornet, jak już wspomniałem poniżej, to są bardzo dobre samoloty i wyjątkowo udane konstrukcje. Swoją opinię na ich temat opieram nie tylko o lektury, ale także o rozmowy przeprowadzone z inżynierami i pilotami globu. Przecież, to właśnie amerykańscy inżynierowie i piloci nadali SH tytuł Rolls-Royce wśród tamtejszych myśliwców wielozadaniowych. Nie znają się na rzeczy kolego? Siedziałeś kiedykolwiek za sterami jakiejkolwiek maszyny? Aby wypowiadać się na temat jakichkolwiek modeli samolotów, to trzeba wykraczać wiedzą poza Wikipedię. Niestety, bez urazy.

Davien
środa, 6 lutego 2019, 16:17

Panie brzeczyszczykiewicz, jest potwierdziony fakt trafienia bomba 227km w King Tigera i czołg został jedynie uszkodzony, co prawda załoga za dobrze się nie poczuła. Głowica detonująca w momencie uderzenia nie zniszczy czołgu, najwyzej poniszczy przyrządy obserwacyjne i ogłuszy załoge. Maverick ma maks zasieg do 27km co przy 60 Brimstone i ponad 100 SPEAR/SDB wypada raczej blado. Do tego SH panie Brzęczyszczykiewicz nie może działac w zasięgu OPL bo zostanie błyskawicznie namierzony i zestrzelony, a AARGM niewiele mu pomoze przeciwko np wyrzutniom Buk albo co ggorsza S-400 jak będzie w poblizu: 9M96 nie wymagają radaru naprowadzania:)) Natomiast co do F-35 to jak cie panie Brzeczyszczykiewiczinteresuje to po pierwsze: RCS wynosi od przodu 0,001m2, z boku góry i dołu 0,0035-0,005m2 wiec powodzenia w wykryciu go:) Radary metroweistotnie wykrywaja maszyny stealth ale po pierwsze są od razu celem dla przeciwnika, po drugie tego twojego SH wykryja jeszcze wczesniej a po trzecie nie maga biedaczki naprowadzac pocisków z-p ani p-p, ot taki "mały" feler. Radar F-35 pracuje w trybie LPI wiec mozesz sobie pomarzyc o wykryciu, choc LightningII nie musi nawet go właczac , EOTS/DAS i Barracuda wystarcza spokojnie do wykrycia i zniszczenia dowolnego celu. To własnie F-35 powstał do takich misji, a F-18E to maszyna pokładowa, nastepca F-14 Tomcatt majaca bronic LGU przed atakami wroga i dokonywac uderzeń na jego cel przy wsparciu maszyn WRE i mysliwców:) A co do mysliwców na ogonie F-35: jak masz ich tyle by robiły za kaczki na polowaniu to próbuj, tylko nie zapominaj że stealth działa najmocniej własnie na nie:))

Strach się bać
środa, 6 lutego 2019, 15:24

A niby KOGO Niemcy chcą pacyfikować lotnictwem uderzeniowym, bo chyba nie emigrantów???? Na dobry początek polecam zapoznać się z książką analityka CIA z lat 80/90-tych (sic!!) - Lary Bond "KOCIOŁ". Miny Wam zrzedną. Temat bardzo aktualny na dzisiaj i jutro....

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 6 lutego 2019, 12:21

Panie Davien może panu chodzi o Mavericka z głowica kumulacyjna to może i tak być choć wątpię bo i ta ma dużą silę, ale obecnie używane wersje w większości mają 136 kg głowice penetrującą burzącą nie kumulacyjną a takowa nie przebija pancerzy czołgów bo nie musi !! ilość materiału wybuchowego jest wystarczająca żeby zniszczyć czołg nawet gdy wybuchnie kilka metrów obok !!! podobnie jak bomba 500 funtowa, po za tym sama energia kinetyczna tak ciężkiej rakiety uderzającej z dość dużą prędkością zdemoluje czołg a może i urwie wierzę. zasięg Mavricka to ponad 20 km ograniczony raczej jakością kamery termowizyjnej, telewizyjne mavericki pewnie mają mniejszy zasięg. Co do SH to ,może on penetrować tereny chronione OPL i sam się bronić bo przenosi AGM88 obok uzbrojenia potrzebnego do wykonania zadania i ma bardzo dobre środki zakłóceń choćby holowany wabik AN/ALE-55, Co do F35 to jest on stealth tylko dla niektórych radarów i o ile ma swój wyłączony, włączy już jest wykryty, radary metrowe tez takie cuda wykrywają bez problemu tak więc efektu zaskoczenia niema za to są myśliwce wroga na ogonie !!! F35 był projektowany do działania pod osłoną myśliwców przewagi powietrznej bez nich leży i kwiczy !! F/A18E był projektowany do działań bardziej samodzielnych.

ech
środa, 6 lutego 2019, 09:33

Te wycofane z linii lotniczych Germania? ;)

gregorx
wtorek, 5 lutego 2019, 23:36

@Pilot Opinia Gen Karla Mullnera nie była opinią personalną bo na takie nie pozwala sobie żaden wojskowy w służbie czynnej. Luftwaffe chciało maszynę zdolną przeniknąć wrogą OPL przy niskim ryzyku wykrycia i zestrzelania czyli zdolną do w miarę swobodnego operowania nad współczesnym polem walki. Dostanie EF, którego główną zaletą jest to że jest niemiecki. OK, to też wybór podyktowany interesami gospodarczymi państwa. Ale dajmy spokój zachwytom nad tym samolotem. To niezbyt przemyślana konstrukcja zaprojektowana przede wszystkim jako maszyna myśliwska z licznymi ograniczeniami w innych obszarach (zasięg i udźwig w zadaniach myśliwsko-bombowych ustępuje zbliżonemu wielkością Rafale), zaś jego "ograniczona wykrywalność" jest w głównej mierze wymysłem marketingowców. Taki zachodnioeuropejski odpowiednik MiG-29, też z nadmiernie zaakcentowaną jedną rolą. Sam rozwój samolotu to szopka przy której nieporównanie bardziej skomplikowany program JSF (zakładający opracowanie trzech znacząco różniących się wariantów) mimo opóźnień i przekroczenia kosztów idzie jak po maśle. No ale tak to już jest gdzie kucharek sześć... Zachwytów nad SH też nie rozumiem. Kto niby nazywa go Rolls-Royce'em? SH to zapchajdziura po fiasku A-12. Mimo że to "tylko" powiększony Hornet sprawił mnóstwo problemów na etapie rozwoju, dziś już najwyraźniej mało kto o nich pamięta skoro jest przywoływany jako solidny koń roboczy floty ale nie zawsze tak było. Faktem że nie odniósł sukcesów eksportowych bo ma kiepską relację możliwości/koszt. SH nie ma wystarczającej przewagi nad F-16 uzasadniającej znacznie większe koszta pozyskania i eksploatacji (wielkość i układ dwusilnikowy) a do nieco droższego F-15 nie umywa się pod względem potencjału. Przypomnę, ten samolot dostępny jest dla odbiorców zagranicznych od 1,5 dekady. To nie jest żadna nowinka. Kupiły go dwa państwa: dla Kuwejtu to naturalny następca Horneta, dla Australii pomost na drodze do F-35A. Kangury nadal planują wycofanie SH po pozyskaniu dodatkowych F-35A, być może pozostawią w służbie tylko Growlery.

NVA-the last german army
wtorek, 5 lutego 2019, 22:55

Hiszpanie tak mają , F-18 i EF-2000, w ostatnie lato omyłkowo wystrzelili nad Bałtykiem rakietę AMRAAM, na szczęście Rosjanie to ludzie cierpliwi, Eurofighter w roli głównej. W Niemczech wojskowi i ich zdanie już dawno się nie liczą. Business as usual.

gregorx
wtorek, 5 lutego 2019, 22:11

@Grzegorz Brzęczyszczykiewicz Porównaj ile paliwa zabiera F-16 a ile F-35A, może Cię oświeci. I zrozumiesz że takie porównania prowadzą do całkowicie błędnych wniosków. Dla leniwych: F-16 zabiera 3200 kg nafty lotniczej a F-35A - 8400 kg. Nawet gdyby uwzględnić różnicę w masie własnej samolotów: F-35A jest o tylko o połowę cięższy (masa własna, przy czym porównuje do wersji block 50 o wyraźnie lżejszym płatowcu niż najnowsze warianty), ale zabiera ponad 2,5 krotnie więcej paliwa co oczywiście wpływa na jego masę całkowitą i tym samym stosunek masy do ciągu. To wynika z różnych założeń jakie postawiono przed oboma typami na etapie projektowania. F-16 miał być pierwotnie lekkim myśliwcem do walki manewrowej uzbrojonym tylko w lekkie rakiety na podczerwień i działko. Miał być też jak najlżejszy dlatego założono że dodatkowe paliwo będzie w razie potrzeby przenosił w zbiornikach dodatkowych. F-35A to maszyna stealth która w założeniu powinna latać bez zewnętrznych podwieszeń więc jak najwięcej paliwa musi mieścić wewnątrz płatowca. Dla przykładu: ciężar połowy paliwa zabieranego przez F-16 czyli 1600 kg pomnóż przez 1,5 (różnica masy miedzy F-16 i F-35) in wyjdzie Ci 2400 kg paliwa, tyle by F-35 zabierał gdyby był po prostu o "połowę większym" F-16, tymczasem do porównania bierzesz połowę ciężaru paliwa zabieranego przez F-35A czyli 4200 kg. To jest więcej aż o 1,8 tony. Nic dziwnego że przy takich założeniach ma gorszy stosunek mocy do masy bo zabiera (także proporcjonalnie do wielkości) o wiele więcej paliwa! Podobnie też wygląda sprawa z obciążeniem powierzchni gdzie dodatkowo trzeba uwzględnić inny kształt płatowca i większy udział kadłuba w generowaniu siły nośnej niż w przypadku F-16.

Pilot
wtorek, 5 lutego 2019, 22:00

> gregorx Oczywiście, że niemiecki MON podjął ostateczną decyzje w sprawie następcy Panavia Tornado, a nie wojskowi co jest zrozumiałe. Decyzja została poprzedzona analizą informacji niejawnych poświęconych F-35, ekspertyzami i opiniami wojskowych itd., itp. O tym wspomniałem poniżej, ale w tym konkursie F-35 jako samolot V generacji nie otrzymał najwyższych not i przepadł. Nie pomogła ani V generacja, ani technologia stealth, gdyż sam F-35 jest maszyną niedopracowaną, posiadającą szereg wad, niedoróbek i wzbudzającą coraz większą irytacje m. in. w USA i nie tylko. Ponadto nie został jeszcze przetestowany bojowo, a także kontrowersje budzi systematycznie obniżana cena. Dlatego postawienie na Eurofightera Tranche 4 i F/A-18 EF Super Hornet jest, jak najbardziej racjonalnym i pragmatycznym wyborem, gdyż są to bardzo dobre, wyjątkowo udane i sprawdzone konstrukcje z możliwością dalszej modernizacji, rozwoju itp. Natomiast Super Hornet w USA uchodzi obok F-22 za najlepszy amerykański myśliwiec wielozadaniowy, któremu nadano tytuł Rolls - Royce wśród myśliwców ze względu na walory techniczne, jakość wykonania itp. Jest to samolot niejako ekskluzywny, który przeznaczony jest dla zamożnych społeczeństw (III RP na niego nie stać). Podobnie rzecz wygląda z Eurofighterem, systematycznie rozwijanym jako myśliwiec wielozadaniowy z perspektywą dalszego rozwoju przy zaangażowaniu i współudziale niemieckiego przemysłu i europejskich partnerów. Generalnie EF to wspaniały samolot, choć drogi w utrzymaniu. Niemniej jego wybór w dalszym postępowaniu na następce Panavia Tornado jest racjonalny, jak i amerykańskiego SH także. F-35 i F-15 mają ten konkurs już za sobą.

Miłośnik bredni znanego bajarza.
wtorek, 5 lutego 2019, 21:47

@Grzegorz B.... Racja. Słaby stosunek ciągu do masy to temat znany od dawna. I tutaj pryska mit fanbojków odnośnie supermanewrowości i podniecanie się tym że kręcił jakieś tam fikołki na pokazach. Zatankowany i uzbrojony w całe te swoje cztery sztuki broni to cegła. A bajek o 9 g przy 1.6 Mach to szkoda komentować, bo to jest prędkość maksymalna tej cegły pozbawionej supercruise.

KOSA
wtorek, 5 lutego 2019, 21:04

Szkoda, że żaden z naszych Mądrali decydentów nie pomyśli by dołączyć się do tego zakupu 48szt. F 18 w wersji ADVANCED SUPER HORNET ( w tym z 888 - 12 w wersji EA-18G Growler ). . . Założę się że Finowie też zamówią te wersję. Już zazdroszczę im Tych Maszyn. Pogratulować mądrych decyzji.

Kapitał
wtorek, 5 lutego 2019, 18:58

Hossa czy bessa to są wymówki i usprawiedliwienie własnych słabości. Gospodarka sąsiadów nie jest oparta na surowcach tylko na eksporcie to fakt. Konkurencja jest duża więc czasy ciężkie i zaczynają się cięcia a nie pragmatyzm. To konieczność a nie wybór.

gregorx
wtorek, 5 lutego 2019, 18:52

Z tego samego powodu dla którego zdecydowano o pozyskaniu kolejnych EF. Priorytetem są interesy niemieckiego przemysłu zbrojeniowego a nie potencjał niemieckiej armii. Przy sporych zakupach nowoczesnego ale i bardzo drogiego sprzętu brakuje środków na jego utrzymanie bo budżet obronny jest zaskakująco niski (1,3 PKB), zwłaszcza jak na dobrą kondycję niemieckiej gospodarki. Do armii trafia sprzęt na którego utrzymanie brakuje pieniędzy, podobnie jak na szkolenie personelu. Sytuacja jest kuriozalna bo co SP po kolejnych EF skoro od kilkunastu lat są problemy z utrzymaniem już posiadanych na chodzie? Zresztą cały program rozwoju i produkcji EF od początku był podporządkowany polityce, każdy partner jak lew walczył o jak największy własny udział w opracowaniu i produkcji EF. Nie liczyły się kompetencje i koszta kooperantów tylko interesy przemysłowe każdego z członków programu. Cztery linie montażowe, po jednej dla każdego. Przecież to kuriozum, skoro produkcja roczna EF była na poziomie max 40-50 maszyn. Nic dziwnego ze koszta eksploatacji są w Niemczech na poziomie 75 tys euro/h lotu a w Austrii (która też korzysta z niemieckiego zaplecza szkoleniowego i serwisowego) jeszcze więcej - 85 tys euro. To więcej niż dla F-22A w USA: 55-60 tys dolarów/h.

Gulden
wtorek, 5 lutego 2019, 18:47

Jakoś mi się wierzyć nie chce,że niemaszki nie przewałkowali tematu w te i we w te.Na czele z kosztami.I skoro wyszło im,ze te F18 są im bardziej potrzebne,niż F35,to pewnie mają rację.My bierzemy wszystko,co nam łaskawie zaoferują.I przy okazji przepłacamy,ale to już inny temat.Swoją drogą dziwne bardzo,że sami sobie sobie nie mogą skonstruować dobrego samolotu.Dziwne.Swego czasu dobrze im szło w tym temacie.Szwedzi nawet sobie Grippena zmontowali.A Niemcy muszą się z francuzami dogadywać?

Davien
wtorek, 5 lutego 2019, 17:49

Panie Miłosnik bredni: jak dla ciebie kilka F-35B z pierwszych serii produkcyjnych bo tylko one maja nizszą zywotność konstrukcji to wszystkie F-35 to dalsza dyskusja z takim ignorantem jak pan nie ma najmniejszego sensu. Dodam jedynie że Niemcom oferowano F-35A nie mający tych problemów.

Davien
wtorek, 5 lutego 2019, 17:46

Panie Brzeczyszczykiewicz: pociski Maverick nie były w stanie spenetrowac pancerza T-72 osłonietego Kontakt-1 z uwagi na brak głowicy tandemowej:) dalej- Brimstone II ma nie dośc że 2x taki zasięg to jeszcze niszczy dowolny MBT i waży jakies 5-6 razy mniej, ciekawe co:)) Udżwig F-18E to maks 9 ton a mozliwosci operowania w zasięgu OPL przeciwnika praktycznie zerowe bez dodatku Growlerów, natomiast taki F-35 nie dośc że zabiera kilkanaście SDB/SPEAR do komór wewnetrznych to może dizałać be z problemu w strefie OPL a nawet popodwieszeniu uzbrojenia pod skrzydła jego RCS jest wielokrotnie mniejsze niż SH wiec wyszło ci jak zwykle:) I taki mały feler SuperHorneta: nie moze przenosic B-61-12 a po to Niemcy kupuja nowe maszyny:))

Rafal
wtorek, 5 lutego 2019, 17:31

@Gregor "od lat poziom gotowości niemieckich EF utrzymuje się na śmiesznie niskim poziomie 40-50%" a moze warto podac dlaczego?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 5 lutego 2019, 16:13

Panie vvv F35 ma mocną jednostkę napędową ale tylko jedną !! stosunek ciągu do masy ma słaby! z pełnym paliwem i uzbrojeniem 4x Aim120 2x Aim9 z dopalaczem jest to 0,87 bez dopalania 0,57 z połową paliwa 0,92 i 0,7 więc słabiej niż F16 block 50 gdzie to jest odpowiednio z dopalaniem 1,04 bez dopalania 0,62 50% paliwa 1,19 i 0,71 !!!! na temat maksymalnych udźwigów nie piszę bo dane oficjalne to bzdury teoria teorią a praktyka to co innego, realnie ile samolot może czego zabrać można zobaczyć na filmach zdjęciach reszta to fantazje, A Maverick ze swoją 136 kg głowicą obojętnie gdzie trafi i tak zniszczy czołg czy inny cel, czołg jest rozrywany siłą uderzenia i wybuchu a nie pierdnięciem strumienia kumulacyjnego ponad to Maverick ma większy zasięg niż Brimstone, po prostu inna klasa.

-CB-
wtorek, 5 lutego 2019, 13:44

@Kryzysik - żaden "mit potęgi gospodarczej" nie jest "wydmuchany" (cokolwiek to znaczy) i nadal się liczy z nimi cały świat. Po prostu Niemcy to naród pragmatyczny oraz przewidujący i potrafią się zabezpieczyć już wcześniej na ewentualne kłopoty. Dokładnie odwrotnie jest u nas, gdzie stosuje się obecnie powszechne rozdawnictwo, kompletnie nie myśląc o przyszłości. Jeśli w momencie koniunktury zadłużamy się coraz bardziej, to co zrobimy jeśli przyjdzie bessa?

abc
wtorek, 5 lutego 2019, 13:36

Panie @Milośnik znowu problem z logicznym rozumieniem czytanego tekstu? No cóż, zaczynam się do tego przyzwyczajać. Jeszcze raz.. Mój post to w całości wolne tlumaczenie artykułu "Nuclear burden-sharing dictates that Germany acquire the F-35" w prestiżowym Defense News. Obszerny fragment który tłumaczyłem wraz ze zwycięstwem F-35 z samolotami 4 generacji 15:1. Cyt: " However, the Typhoon meets neither of these criteria. Designing, testing and certifying a nuclear-capable Eurofighter variant would take years to develop and add hundreds of millions of dollars to the already high cost of this aircraft. In addition, the ability of the Typhoon, like all fourth-generation fighters, to penetrate Russia’s integrated air defenses is already questionable. Because the nuclear deterrent mission must be credible from the outset of hostilities, before Russian air defenses have been attrited, the use of fourth-generation aircraft in this role is increasingly nonviable. Fifth-generation aircraft, currently the American-built F-22 and F-35, have capabilities that make them particularly suitable for missions involving countering advanced air defenses. Also, in recent Red Flag exercises, the F-35 Joint Strike Fighter achieved a 15-to-1 air-to-air kill ratio against a variety of fourth-generation aircraft. These are the major reasons why three U.S. military services and the U.K., Italy, Norway, Canada, the Netherlands and Turkey, NATO members all, have already committed to acquiring the F-35. Belgium is currently examining several options to replace its F-16s, including the F-35. Some number of F-35As, the version being acquired by the U.S. Air Force and several NATO allies, will be modified with the wiring and other gear to enable them to carry the B61. Current plans call for a nuclear-capable F-35A to be fielded in the early 2020s. This timeline would meet the Luftwaffe’s schedule for retiring its Tornado fighters. Even senior German defense officials see the Joint Strike Fighter as their country’s best near-term option. The Luftwaffe’s chief of Staff has hinted that the F-35A is the only aircraft that can meet all his service’s requirements for a Tornado replacement. In addition, he pointed out, acquiring a stealthy fifth-generation fighter capable of attacking targets from far away would strengthen the interoperability of European air forces. For political and industrial base reasons, the German government prefers to replace its Tornado aircraft with a European fighter. However, it is already too late to develop a new aircraft and meet the 2025 deadline. In the long term, Germany will naturally want to pursue a European fifth-generation fighter capability. But for now, it makes sense for the Luftwaffe to acquire the F-35." Teraz wreszcie coś dociera panie Miłośnik?

vvv
wtorek, 5 lutego 2019, 13:34

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz - co za bzdury. f-35 ma jeden z najwiekszych udzwigow oraz najmocniejsza jednostkę napędową jaka kiedykolwiek powstała.128 kN (z dopalaczem 191 kN) z mozliwoscia zabrania 2.5tony uzbrojenia w komorze, a z podwieszonymi pylonami moze zabrac do 10ton - to daje 14 aim-120 amraaam i 2x aim-9x lub 2x aim-120 amraam 2x aim-9x oraz 6x GBU-31 (1tonowe bomby :)) tak więc jak widzisz f-35 to potezna krowa u ogromnym udzwigu jak na swoje gabaryty. kolejna bzdura to maverick vs brimstone 2 poniewaz, maverick nie atakuje od top attack i jest atgm starej generacji o peenetracji okolo 1200mm RHA. brimstone z racji wykorzystania innych materiałow ma podobne osiagi, ale sam wyrkywa cel, ma top attack. f-35 to maszyna do przelamywania wrogiej OPL,

gregorx
wtorek, 5 lutego 2019, 13:19

@Pilot nie lej wody... To decyzja polityków, nie wojskowych. Luftwaffe preferowało F-35A. Przypomnę że poprzedni szef Luftwaffe (Muller) stracił z tego powodu stanowisko. SH nie jest ani wyjątkowym ani wspaniałym samolotem o czym najlepiej świadczy jego marna sprzedaż poza USA: 28 maszyn dla Kuwejtu i 36 dla Australii. Faktem że jest typem schodzącym z produkcji więc nie stanowi takiej konkurencji na rynku dla Eurofightera jak notorycznie wygrywający z nim w przetargach F-35A. Niemcy preferują swój samolot i tylko to się liczyło. Nie ważne że jest znacznie droższy (koszty utrzymania EF ma 2x większe niż F-35A, koszt zakupu też już jest wyższy) i kłopotliwy w eksploatacji: od lat poziom gotowości niemieckich EF utrzymuje się na śmiesznie niskim poziomie 40-50%. Czyli niższym niż znacznie młodszych F-35A, które osiągnęły o 11 lat później status IOC (2005 i 2016) w porównaniu do europejskiej maszyny. @Piotr Kalinowski. A Danię, Belgię, WB, Włochy, Holandię czy Turcję jakoś stać na F-35? Ba, w tych dwóch pierwszych krajach komisje przetargowe wyraźnie potwierdziły że F-35A jest tańszy w zakupie i utrzymaniu niż EF. No, ale Dania i Belgia, w przeciwieństwie do Niemców nie uczestniczą w produkcji EF... @Łukasz skoro w ostatnich przetargach (Belgia i Dania oraz Słowacja i Bahrajn) F-35A okazał się tańszy niż F-16 to znaczy że się udało Magia? Nie, skala produkcji. W ostatnich 3 latach (2016-2018) LM dostarczył 18 F-16 i 203 F-35A. Opracowanie nowego wariantu F-16, przeniesienie linii produkcyjnej do nowego zakładu (z Fort Worth do Greenville) i koszty produkcji na niską skalę swoje robią.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 5 lutego 2019, 11:35

Panie Davien oczywiście że SH ma większe możliwości atakowania celów naziemnych ! przenosi bogatszy asortyment uzbrojenia od broni klasy stanoff poprzez pociski antyradarowe i rakiety Maverick po niekierowane rakiety i bomby, A Maverick trafiając w cel gwarantuje jego zniszczeni niezależnie od opancerzenia Brimstone nie koniecznie. W ilości przenoszonego uzbrojenia SH tez bije F35 który to jest już sam w sobie ociężały ma słaby stosunek ciągu do masy i bardzo obciążoną powierzchnie nośną a podwieszenie pod skrzydłami uzbrojenia niweluje jedyny atut F35 obniżoną wykrywalność.

Miłośnik bredni znanego bajarza.
wtorek, 5 lutego 2019, 09:43

@abc, już widzę że fanboje piszą o zwycięstwie 15 - 1, wcześniej pisaliście o 8 - 1. Widzę że ta liczba wzrasta wraz z liczbą krytycznych artykułów na temat F-35. Pomyśl logicznie, z netu, jeśli potrafisz. Niemcy i tak pewnie kupią amerykańską maszynę, to dlaczego nie kupią EF plus kilka F-35 ku uciesze wujka sama, tylko wolą Superhorneta. Ano dlatego że F-35 to na dzień dzisiejszy zawodna, niesprawdzona maszyna o praktycznie zerowych zdolnościach bojowych, koszmarnie drogich kosztach eksploatacji, żywotności czterokrotnie mniejszej niż zakładano. A ty dalej brniesz w te swoje wklejanie którego czytanie jest strasznie męczące. Zaraz pewnie wkleisz że F-35 wygrywa w stosunku 100 - 1, nawet w walce z F-22 :-D. Poczytaj sobie na przykład logiczny komentarz pana @Pilot.

Kryzysik
wtorek, 5 lutego 2019, 07:26

Niemcy są w kryzysie i wybrali tańszy wariant. Ale czy lepszy? Minister finansów oświadczył niedawno, że przychodzą ciężkie czasy i muszą być cięcia wydatków. PKB spadło wyraźnie, wojna handlowa z USA ich sporo kosztuje. Czyli mit potęgi gospodarczej jest wydmuchany. No i sporo kosztują przybysze z południa ci dr i Ing.

Pilot
poniedziałek, 4 lutego 2019, 22:17

Bardzo dobry wybór. Eurofighter Tranche 4 i F/A-18 EF Super Hornet, to wyjątkowe i wspaniałe samoloty. F/A-18 Super Hornet to obok F-22 najlepszy amerykański myśliwiec wielozadaniowy, który jest starannie wykonany i dopieszczony przez Boeinga. Maszyna piekielnie droga, gdyż wychodzi średnio 200 mln za sztukę, ale F/A-18 Super Hornet wart jest tej ceny. Niemcy z reguły wybierają najlepszą broń dostępną na rynku. Mają dobry gust i pieniądze, co jest ważne. Niektórzy moi koledzy poniżej coś plotą o rzekomej decyzji politycznej niemieckiego MON w sprawie F-35 LM. Otóż niemiecki MON miał dostęp do informacji niejawnych na temat F-35 (których My nie znamy), a także korzystał z ekspertyz, jak i opinii wojskowych itd., itp. F-35 nie uzyskał najwyższych not w tym konkursie i odpadł wraz z F-15. Jest to prestiżowa porażka koncernu LM, tym bardziej że kontrakt na nowe maszyny dla Luftwaffe jest jednym z największych w ostatnich latach na Kontynencie.

Wiesiek
poniedziałek, 4 lutego 2019, 22:03

@Marek1, Jak oglądam pewien całodobowy publiczny serwis informacyjny to słyszę ciągle o nielotach we Francji których trzeba wozić na lawetach i armii zdolnej tylko do interwencji w krajach trzeciego świata, o niemieckiej armii w totalnej rozsypce która ma mniej czołgów niż Polska i nie wiadomo czy sama by się obroniła nie mówiąc o pomocy na wschodniej flance NATO, na szczęście o naszej armii mówi się w samych superlatywach, dzięki dobrej zmianie nasze siły zbrojne są z dnia na dzień coraz silniejsze wyposażane w coraz to nowocześniejszy sprzęt. Dlaczego nie jesteś dumny z naszych sił zbrojnych ?

Miłośnik bredni znanego bajarza.
poniedziałek, 4 lutego 2019, 21:47

@Łukasz, miało być 70%, a okazuje się że ledwo wspólne jest 25% konstrukcji. Taniej było by rozpisać konkurs na trzy osobne maszyny.

abc
poniedziałek, 4 lutego 2019, 21:25

Panie @Miłośnik bredni... Ja przedstawiam fakty przedstawione w fachowych periodykach, a Ty dalej brniesz w swoje. Defense News pisze wyraźnie, że Typhoon nie spełnia żadnego z kryteriów wymaganych przez Luftwaffe, a jednak zostanie wybrany przez niemiecki MON. Projektowanie, testowanie i certyfikowanie wariantu Eurofightera z B61 zajęłoby wiele lat i potrzeba dodatkowych setek milionów dolarów do już i tak wysokich kosztów tego samolotu. Co więcej, zdolność Eurofightera podobnie jak wszystkich myśliwców czwartej generacji, do penetrowania zintegrowanej obrony powietrznej Rosji jest wielce wątpliwa. Ponieważ misja odstraszania nuklearnego musi być wiarygodna od początku działań wojennych, rosyjskie systemy antydostępowe są na tyle mocne, że wykorzystanie samolotów czwartej generacji w roli SEAD staje się coraz bardziej nieopłacalne i ryzykowne. Piąta generacja samolotów, obecnie zbudowana w USA tj. F-22 i F-35, mają zdolności, dzięki którym nadają się szczególnie do misji wymagających przeciwdziałanie zaawansowanym systemom obrony powietrznej. Ponadto, w ostatnich ćwiczeniach Red Flag, F-35 Joint Strike Fighter osiągnął 15-do-1 współczynnik zwycięstw powietrze-powietrze przeciwko różnym samolotom czwartej generacji. To są główne powody, dla których trzy amerykańskie formacje wojskowe oraz Wielka Brytania, Włochy, Norwegia, Kanada, Holandia i Turcja, wszyscy członkowie NATO, już podjęli się pozyskania F-35. Belgia bada obecnie kilka opcji, aby zastąpić F-16, w tym F-35 - pisał Defense News. Jak wiadomo Belgia wybrała także F-35. Nawet wysocy rangą niemieccy oficjele wojskowi uważają, że Joint Strike Fighter jest najlepszą opcją w najbliższym czasie. Szef sztabu Luftwaffe zasugerował, że F-35A jest jedynym samolotem, który może spełnić wszystkie wymagania dotyczące wymiany Tornado. Ponadto, jak zauważył, zdobycie myśliwca piątej generacji stealth, zdolnego do atakowania celów z daleka, wzmocniłoby interoperacyjność europejskich sił powietrznych - pisze serwis Defense News. Ze względów politycznych i przemysłowych niemiecki rząd woli zastąpić swój samolot Tornado europejskim samolotem. Jednak jest już za późno na opracowanie nowego samolotu i dotrzymanie terminu 2025. W perspektywie długoterminowej Niemcy będą oczywiście dążyć do uzyskania europejskiej zdolności bojowej piątej generacji. Ale na razie Luftwaffe ma argumenty, by nabyć F-35. Tyle Defense News. Jakie to wielkie problemy panie Miłośnik przedstawia raport aby krytykować program ROZWOJU F-35? Z powodu tej niewielkiej partii wczesnych F-35B z krótszą niż zakładano żywotnością? No to rzeczywiście problem, tylko się załamać. Panie Miłośnik bredni... ten caly rozdmuchany raport nic nie przedstawia. Raport powstał z inicjatywy Sekretarza Obrony USA Patricka Shanahana, który przez wiele lat związany był z Boeingiem i po prostu teraz (nie pierwszy zresztą raz) odgrywa się na Lockheedzie.

Piotr Kalinowski
poniedziałek, 4 lutego 2019, 19:53

Zapytam inaczej.Skoro najbogatsze państwa europy maja wątpliwości czy sa w stanie udźwignąć finansowo utrzymanie f-35 ,to czy nas na to stac?

De Retour
poniedziałek, 4 lutego 2019, 19:50

W WB większość zadań Tornado mają przejąć Typhoony FGR4 - program Centurion. Kupili oczywiście F35B, ale wybór samolotów STOVL na lotniskowce STOBAR jest ograniczony (dodatkowo są jedynym partnerem Level 1 w tym programie) Co w tym dziwnego, że Niemcy robią podobnie?

Wiesiek
poniedziałek, 4 lutego 2019, 19:47

64 F/A-18E/F Super Hornet, w tm 16 EA-G Growler. A F-16 C/D może być w przyszłości zastąpiony np. przez nowe Eurolatadło lub dopieszczone F-35 w ilości 64 szt. 128 szt. w Siłach Powietrznych RP byłoby OK. Mówi się że Polak potrafi wpaść dwa razy w ten sam dół, koncern LM już raz podpadł, zobaczymy …… zobaczymy.

Wiesiek
poniedziałek, 4 lutego 2019, 19:37

@Miłośnik bredni znanegobajarza. Brytyjczycy Eurofightery T1 też mieli wycofać ze służby ze względu na brak wielozadaniowości i bardzo, bardzo drogą modernizację do standardu T3, po awanturze w krainie-U zmienili zdanie.

Miłośnik bredni...
poniedziałek, 4 lutego 2019, 19:35

@abc, ale jest wyraźnie napisane dlaczego F-35 nie przeszedł. Dzisiaj na Defence 24 jest kolejny artykuł krytykujący F-35. A ty dalej wklejasz te swoje rzeczy których nie chce się czytać. Francja i Niemcy to są tak technologicznie zaswansowane kraje że razem stworzą maszynę o niebo lepszą niż nielotek F-35. Czas się z tym pogodzić, że F-35 to niestety jak by nie patrzeć porażka, co coraz częściej jest podnoszone w światowej prasie. I zaklinanie rzeczywistości plus wklejanie różnych rzeczy nic tu nie da:)

Marek1
poniedziałek, 4 lutego 2019, 18:55

KOŃCZY się powoli, ale konsekwentnie czas militarnej niemocy RFN. Za kilka lat Luftwaffe ponownie będzie miało nad PSP taką przewagę jak w 1939r. RFN rozwija również konsekwentnie własny, europejski projekt syst. obr. powietrznej TVLS oparty na rozwiązaniach MEADS i planuje po 20130 r. całkowicie zastąpić właśnie obecnie modernizowane syst. Patriot PAC-3. W zakresie WL zmodernizowane będą wszystkie posiadane MBT Leopard 2 do najwyższej klasy A7, która stanowczo góruje nad jakąkolwiek polską modernizacją starych A4/A5 oraz pozyskiwane są nowoczesne BWP i KTO. Tak więc i tu kończy się powoli, ale bezpowrotnie okres względnej równowagi potencjału militarnego między RFN, a Polską. Ponownie zostajemy coraz bardziej w tyle ...

Łukasz
poniedziałek, 4 lutego 2019, 18:21

Problem z programem F-35 jest taki, że posiada ekstremalnie trudne, wzajemnie wykluczające się założenia. Z jednej strony program zakłada, że w ramach jednego płatowca (70-80% wspólnych elementów) zostaną wykonane wersje: 1. wielozadaniowa, 2. krótkiego i pionowego startu, 3. wersja pokładowa, a z drugiej strony tak zróżnicowana platforma ma posiadać tylko jeden silnik i dodatkowo właściwości stealth. Na koniec deser - statek ma być produkowany i eksploatowany w kosztach niższych, niż dotychczasowe samoloty. Jak?

xyz
poniedziałek, 4 lutego 2019, 18:08

Niemcka gospodarka w 2018r. wypracowała 36mld euro nadwyżki. Niemcy mogą sobie pozwolić na zakup 100 myśliwców co roku.

46
poniedziałek, 4 lutego 2019, 17:36

@Kosa . Tak jestem za ea18G i super hornet to dobry wybór, tylko czy lobbyści boeinga przgonią LM? Onię maszyny boeing sa doskonałe i odpowiadają potrzebom Polski. Tylko że masz mój nie chce kupować sprzętu a utrzymać stołki i etaty.

KOSA
poniedziałek, 4 lutego 2019, 17:12

A Ja już dawno mówiłem że trzeba dać pstryczka w nos Dla koncernu LM. i zakupić 48 F 18 Advanced SUPER Hornet, i w tym z 12 szt. Glower. nie było by ciekawie LM na Polskim Rynku i BOEING a niech konkurują. Tylko tu potrzebna jest wizja Polskich sił Lotniczych a nie analizy etc .. wydawanie kasy na sympozja etc... etc... Konkretnie bo za chwilkę nasi piloci zostaną tylko z F16. chyba że komus na tym zależy ?

Vincold
poniedziałek, 4 lutego 2019, 17:00

Idą śladami Macierewicz - Sprzęt produkcji krajowej, choć o klasę gorszy.

kołalsky
poniedziałek, 4 lutego 2019, 16:44

Myślę że już za późno na zakup F-18 - w tym sensie że trzeba było złożyć ofertę gdy nie wypalił deal producenta z Kanadyjczykami. Wtedy firma na pewno była bardziej "elastyczna" w sprawie ceny. A tak, czeka nas powtórka z zakupu 4-ech helikopterów dla "specjalsów". A z enuncjacji prasowych wynika że teraz będzie nas stać znowu tylko na analizy i unieważniane przetargi ...

Janek
poniedziałek, 4 lutego 2019, 16:25

W RFN mówi się, iż docelowo może być to 110 samolotów. Podział na 60 jednostek Eurofighter Tranche 4 i 45-50 F/A-18 EF Super Hornet jest bardzo realny. Oczywiście Boeing musi zaoferować coś konkretnego w sferze transferu technologii dla przemysłu RFN, co już raczej Amerykanie przetrawili. Generalnie obydwie maszyny stanowią klasę samą w sobie, bez dwóch zdań. Natomiast Polska mogłaby zainteresować się Eurofighterami Tranche 1/33 jednostki, które są w linii Luftwaffe pod warunkiem, że będą na sprzedaż. Chętni na ich zakup się znajdą stąd trzeba już rozmawiać z Niemcami.

Wojciech
poniedziałek, 4 lutego 2019, 16:20

Super Hornet to coś dla nas. Wprowadzenie tego modelu umożliwia wykorzystanie Growlerów a w walce elektronicznej jesteśmy lata świetlne do tyłu.

lotniik
poniedziałek, 4 lutego 2019, 15:33

Moim zdaniem nasz MON powinien zamówić po 24 sztuki F18 lub F15 (ten jest sporo szybszy) oraz 24 sztuki tańszych Saab Gripenów, z dodatkowym uzbrojeniem do celów naziemnych. Po 2 latach od odebrania pierwszych kilku sztuk i testowania ich w praktycznych warunkach, można się przekonać które są lepsze i do czego, i po 2 latach domówić kolejne 12 lub 24 sztuki. Do patrolowania przestrzeni powietrznej w czasie pokoju lepsze są szwedzkie Gripeny, a F-15 lub 18 może lepsze w czasie ewentualnego konfiliktu.

Miłośnik bredni znanegobajarza.
poniedziałek, 4 lutego 2019, 15:26

@kot, ale popatrz jak wygląda eksploatacja Eurofightera w RAF. Brytyjczycy są bardzo zadowoleni z tej maszyny, brała ona udział w misjach bojowych. Jeżeli rzeczywiście gotowość EF w Luftwaffe jest tak nisko, to nie wynika to pewnie z winy konstrukcji. Bo co by nie patrzeć u Brytyjczyków EF lata, u Saudów lata...

Marek
poniedziałek, 4 lutego 2019, 15:23

Nie wzięli f-35 bo gdyby wzięli to szlag by trafił projekt francusko niemieckiego samolotu 5-6 generacji a tak za jakiś czas kupią europejski odpowiednik f-35 razem z Francuzami.

Odyn
poniedziałek, 4 lutego 2019, 15:14

Do: Mat 200mln / sztulę to jest cena ustalonego pakietu: płatowiec, elektronika, uzbrojrnie trening infrastryktura, serwis, części zamienne, a nawet wnentualny booking na rozszeżenie zamówienia.

Davien
poniedziałek, 4 lutego 2019, 15:14

Panie miłosnik bredni: większe mozliwości WRE to jedynie jak kupia Growlery, o atakowaniu celów naziemnych to niezle sie usmiałem bo niby jakie wieksze ma SH? W rakietach Mavericki vs Brimstone/SPEAR? nie moze uzywac SDB jeżeli chodzi o bomby tak samo nie z dobrze:) A juz całkowicie zabawnie to wyglada przy przeciwdziałaniu przeciwnika gdzie SH w porównaniu do F-35A lezy i kwiczy. Jedyne w czym jest lepszy to koszt obsługi, bo o cenie tez nie mówmy, za 45maszyn nawet 10mld euro czyli ponad 200mln za jednego.

abc
poniedziałek, 4 lutego 2019, 14:27

@Miłośnik bredni z znanego bajarza. Polecam artykuł w Defense News pt. "Nuclear burden-sharing dictates that Germany acquire the F-35". Wszyscy eksperci i wojskowi w Niemczech znający się w temacie bardzo wysoko oceniają możliwości bojowe F-35. Szef sztabu niemieckich sił powietrznych generał broni Karl Müllner stwierdził, że samolot, który zastąpi Tornado, musi być trudno wykrywalny dla radaru i mieć możliwość precyzyjnego atakowania celów z dużych odległości. Takie sformułowanie wymagań stawiało F-35 Lightninga II na pozycji faworyta spełniającego w 100% założenia jakie postawili sobie Niemcy. Luftwaffe rozesłała zapytanie o informacje w sprawie następcy Tornad do producentów F-35, F/A-18E/F, F-15 i Eurofightera. Testy PORÓWNAWCZE przeprowadzone w zeszłym roku zdecydowanie wskazały na F-35, stąd takie, a nie inne podejście do Lightninga II gen. Karla Müllnera o czym informowały wszystkie liczące się media w Niemczech i nie tylko. Oceny po analizach czterech konstrukcji byly bardzo entuzjastyczne dla F-35. Generał Müllner dodał, że siły powietrzne muszą zakupić samolot już istniejący, tak żeby mógł zacząć wchodzić do służby około 2025 roku i żeby przejście z Tornad na nowy typu odbyło się płynnie. Nie ma więc czasu na rozwijanie nowej konstrukcji europejskiej jak planowały Niemcy i Francja. Jednocześnie aby wypełnić WSZYSTKIE wymogi Luftwaffe, powinien to być samolot piątej generacji, ze wskazaniem jednoznacznie na F-35 jako najbardziej zaawansowanej i perspektywicznąej konstrukcji. Nie chodzi tutaj wyłącznie o misje SEAD, ale znacznie większy wachlarz działań o których pisała specjalistyczna prasa w Niemczech. Decyzja niemieckiego MON o odrzuceniu rekomendowanego przez Luftwaffe samolotu świadczy o przyczynie wyłącznie politycznej, podjętej także pod naciskiem Francji obawiającej się zniweczenia wspólnych z Niemcami planów budowy francusko-niemieckiego projektu Future Combat Air System. Dlatego oficjalne stanowisko niemieckiego MON mówiące o wyższości F-18 nad F-35 w pewnych aspektach walki można między bajki włożyć. To nieudolna próba wytłumaczenia takiej decyzji MON. Poprawność polityczna niemieckiego rządu spowodowała, że generał Karl Müllner za nieugięte głoszenie swojej opinii o F-35 został pozbawiony stanowiska szefa sztabu Luftwaffe. Już w zeszłym roku pisałem, że decyzja niemieckiego MON w sprawie wyboru następcy Tornad będzie decyzją polityczną i tak się stało.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 4 lutego 2019, 13:34

Nie dziwi mnie że Niemcy nie chcą jedno silnikowej latającej cegły kompletnie nie nadającej się do zadań szturmowych zresztą byli już użytkownikami fatalnego F104 i ! ciekawe kiedy nasi geniusze z MONu zaczną kupowanie nowych samolotów czy może odmalują stare dziadki !!

kot
poniedziałek, 4 lutego 2019, 13:27

po co im takie zakupy? z 2018 news: "Jedynie 10 z 130 myśliwców typu Eurofighter służących w niemieckich siłach powietrznych jest zdolnych do lotu – alarmuje tygodnik „Der Spiegel”. Ze względu na braki w uzbrojeniu zdolność operacyjną ma natomiast tylko cztery z nich. Zgodnie ze zobowiązaniami sojuszniczymi Bundeswehra powinna mieć w gotowości 82 takich maszyn" z Tornado bylo chyba 10 sprawnych

Miłośnik bredni znanego bajarza.
poniedziałek, 4 lutego 2019, 13:27

@abc, wyraźnie jest napisane w artykule dlaczego odpadł F-35, ano dlatego że "O przewadze oferty Boeinga miały jednak wg nieoficjalnych informacji zadecydować lepszy stosunek "koszt-efekt", z czym wiązały się niższe koszty operacyjne, wyższy stopień gotowość bojowej floty oraz większe możliwości atakowania celów naziemnych i prowadzenia walki radioelektronicznej". A FCAS jeżeli powstanie to i tak będzie lepszy pd F-35.

Gts
poniedziałek, 4 lutego 2019, 13:18

X-70, brednie. Po prostu F-35 jest drozszy w utrzymaniu niz F-18, w zakupie pewnie tez choc dawno cen nie sprawdzalem. Jesli o nas chodzi, to dwusilnikowa maszyna w ogole jest dla nas za droga. Choc niewatpliwa zaleta bylaby mozliwosc pozyskania Growlera w ramach zakupu F-18. Jednak skoro tak placzemy ze F-16 dla nas za drogie to dwa razy drozszy Hornet jak zostanie odebrany? Bedzie na ceglach stal z braku kasy na utrzymanie? Jaki bedzie placz jakby trzeba bylo je skierowac na Litwe w ramie Air Policing? Niemcy glupi nie sa. Musza wziac EF ze wzgledu na gospodarke i utrzymanie zdolnosci w przemysle, ale z drugiej strony szukaja tanszej lecz dobrej alternatywy dla EFa. Oczywistym kandydatem wydaje sie wiec byc SHornet Block III. Oni mysliwiec nastepnej generacji beda chcieli pozyskac tez od wlasnych firm w Europie. Pozyskanie F-35 mogloby pokrzyzowac plany budowy takiego mysliwca, lub udzialu Niemiec w jego budowie.

Gort
poniedziałek, 4 lutego 2019, 13:14

Ea-18g i f-18 E/F lub F-15 FX to byłyby maszyny marzeń dla naszych sił powietrznych. Myśliwiec, jaki daj bezwzględną przewagę w powietrzu to F22raptor, ale jego nikt nie sprzeda. Duet f16 i f15 także brzmi dobrze. Za lipiec kilka lat ograniczona wykrywalność f35 będzie znikomym atutem a mozliwci bojowe płatowca są gorsze od obu wyżej wymienionych maszyn generacji 4+. Pora skończyć z kolejnymi programi socjalnymi i podpiąć się do dużych zamówień, które redukują koszty jednostkowe... Wojny wygrywa ekonomia.

Marek13
poniedziałek, 4 lutego 2019, 13:12

A ja się obawiam, że te 33 sztuki pierwszej transzy trafią niestety do nas. Co raz częściej widnieją opisy, wpisy i inne tłumaczenia, że zakupimy tylko 32 szt. "nowych" samolotów, a Świdwin za Su dostanie Mastery na sterydach. E-F-ów nie zmodernizujemy bo kasy nie będzie i ... Wiśta wio, lubta nas... przecie chcieliście...

Mirek
poniedziałek, 4 lutego 2019, 13:12

Dużo gorszej jakości czy kilka dobrej jakości spełniający wszystkie wymagania lotnictwa wojskowego Niemiec ? Logiczna odpowiesz jest jedno i drugie z zaplanowanym nowym samolotem nowej generacji w przyszłości

Cywill
poniedziałek, 4 lutego 2019, 13:05

Sąsiedzi się zbroją. Czas jest taki że należałoby wykorzystać nawet nasze REZERWY ZŁOTA by przyspieszyć zakupy (robione z sensem) - w celu obrony większego "MAJĄTKU" narodowego. I nie chodzi tu tylko o "złoża suwalskie" ale o państwo jako całosć .

mati
poniedziałek, 4 lutego 2019, 12:46

45 Super Hornetów za 10 mld euro ? ponad 200 mln usd za 1 myśliwiec ? To one będą ze złota, czy jak ?

MI6
poniedziałek, 4 lutego 2019, 12:34

I tak się robi zakupy, potrzebują teraz więc kupują teraz a nie czekają jak my na patriota ktory bedzie ale nie wiadomo kiedy i na f35 na ktorego jest kolejka na lata. W dodatku ilość! A my 4 śmigłowce...

Polish blues
poniedziałek, 4 lutego 2019, 12:21

Ktoś nam obiecywał 96 maszyn. Tylko kto to był i kiedy miały być?

abc
poniedziałek, 4 lutego 2019, 12:19

@Piotr Kalinowski. Nic... To po prostu wybór polityczny pod naciskiem Francji obawiającej się że F-35 w Niemczech wyprze wspólny niemiecko - francuski projekt FCAS.

jaro
poniedziałek, 4 lutego 2019, 12:02

F/A 18 to też niezły pomysł za Su 22. Bardzo dobra maszyna i za rozsądną cenę

Ambasador
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:59

Jak można dostosowywać samolot 10 lat do zrzutu bomby?

SOWA
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:44

Eutofighter i F/A-18 to konstrukcje sprawdzone. Natomiast pełnowartościowa wersja F35 będzie dopiero dostępna po 2025 roku pod warunkiem, że nie dojdą nowe kłopoty z maszyną. Zresztą jak na razie Niemcy nie muszą się spieszyć z wprowadzeniem 5 generacji. Zanim Rosja wprowadzi samoloty najnowszej generacji minie sporo czasu.

As
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:27

W odpowiedzi pomalujmy nasze Su22.

Aloizy
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:10

Po to skreślili f35 żeby eurofighter wygrał ustawiony konkurs. Pytanie tylko ile ich kupią bo mają już całkiem sporo.

OptymistaPl
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:10

Może sprzedadzą nam używane eurofightery w OKAZYJNEJ CENIE tak jak np. Leosie... +do tego dokupić 16 nowych F16 i modernizację lotnictwa mamy gotwą

X-70
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:03

Przeliczyli i doszli do wniosku że stealth w wydaniu F-35 to pomyłka. Osiągi F-18 i Typhoona poza stealth biją F-35 na łopatki. Widać że Niemcy zimno kalkulują, chcąc mieć dobry towar, a nie wchodzić w zad USA kosztem swojej obronności. Poza tym Typhoon i F-18 to realnie sprawdzone, niezawodne maszyny.

Piotr Kalinowski
poniedziałek, 4 lutego 2019, 11:00

Dziwny wybór.Co jest nie tak z tym f-35? .Zaczynam sie bać w kontekście naszej harpii,......

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama