Seryjne lądowe bezzałogowce dla rosyjskiej armii

13 kwietnia 2021, 09:53
SAVX9388
Fot. mil.ru
Reklama

Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej, już wkrótce rosyjska armia ma otrzymać nową partię bojowych bezzałogowych pojazdów lądowych Uran-9.

Informację tę przekazano w trakcie wizytowania producenta tych systemów, czyli 766. Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Technologicznego (JSC 766) z Nachabina koło Moskwy przez Ministra Obrony Federacji Rosyjskiej Siergieja Szojgu, który sprawdzał stan realizacji bieżących zamówień. Zdaniem Szojgu systemy tego typu "są niewątpliwie potrzebne żołnierzom już dziś" dlatego nadal kontynuowane mają być nad nimi prace rozwojowe. Wśród nich oprócz robotów stricte bojowych wymienił także wersje specjalistyczne takie jak: rozpoznawcze, saperskie czy zwalczania broni masowego rażenia. W skład rodziny robotów Uran co warte podkreślenia wchodzą także m.in. saperskie Uran-6 i pożarnicze Uran-14.

Rozpoczęcie dostaw seryjnych oznacza, że pomyślnie zakończone zostały próby państwowe zmodyfikowanego Urana-9, o których donosiły rosyjskie media pod koniec ub.r. Modyfikacje te były efektem wcześniejszych badań i testów tych systemów w warunkach bojowych przez rosyjski kontynent wojskowy w Syrii w 2019 roku. Debiut ten jednak według wyników raportu z 3. Centralnego Instytutu Badawczego Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej miał nie wypaść najlepiej. W czasie prób wykryte zostały problemy w zakresie kontroli, mobilności, siły ognia czy świadomości sytuacyjnej.

image
Reklama

Według komunikatu rosyjskiego resortu obrony obecnie dostarczonych ma zostać łącznie pięć kompleksów zrobotyzowanych systemów uderzeniowych Uran-9, które w ostatnim czasie zostały ukończone. Dołączą one do pierwszych pięciu seryjnych zestawów oraz dwóch pojedynczych egzemplarzy dostarczonych w styczniu br. Łącznie rosyjska armia ma otrzymać zatem 42  egzemplarze Uranów-9. Każdy kompleks tego typu składa się z jednego mobilnego stanowiska dowodzenia i kontroli osadzonego na podwoziu wojskowego samochodu ciężarowego z rodziny KAMAZ oraz czterech bojowych bezzałogowych pojazdów lądowych.

Uran-9 to rosyjski bojowy bezzałogowy pojazd lądowy zaprojektowany i produkowany przez spółkę JSC 766 UPTK (wchodzącą w skład rosyjskiego koncernu Kałasznikow). System ten jest przeznaczony do prowadzenia zadań z zakresu rozpoznania, wsparcia ogniowego i zwalczania broni pancernej. Uzbrojenie składa się z armaty automatycznej 2A72 kal. 30 mm sprzężonej z czołgowym karabinem maszynowym PKTM kal. 7,62 mm, czterech wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych 9M120-1 Atak oraz sześciu (lub 12) rakietowych miotaczy ognia RPO PDM-A Trzmiel-M. Dodatkowo wyposażony jest w wyrzutnię granatów dymnych i system ostrzegający o opromieniowaniu wiązką lasera. Masa bojowa systemu wynosi 14 ton, co przy napędzie w postaci silnika wysokoprężnego JaMZ-5347-16 o mocy 300 kW pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej 35 km/h i zasięgu 200 km.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 72
Reklama
observer
piątek, 16 kwietnia 2021, 09:10

W sam raz na "pustynne" rejony dozoru w których ostatnio wojska R.F. gustują w sposób czynny.

Zbyszek
piątek, 16 kwietnia 2021, 05:06

Rosja z roku na rok traci na znaczeniu. Te wszystkie buńczuczne zapowiedzi o T14, SU54 czy teraz Urany to pic na wodę, fotomontaż. Jedyne co im wychodzi to propaganda.

czwartek, 15 kwietnia 2021, 14:39

W Polsce są bioroboty w t72

RZESZOW
środa, 14 kwietnia 2021, 23:16

Rosyjski bezzałogowy opancerzony pojazd rozpoznawczy i. wsparcie. piechoty.... Uran-9'' jest sterowany przez operatora w mobilnym pojeździe.Zunifikowany system zarządzania taktycznego „Skynet” umożliwia łączenie w sieć maksymalnie czterech Uran-9, rozmieszczonych w odległości do czterech mil od siebie lub połączonych w formację kolumnową..Doświadczenia bojowe Urana-9 w Syrii ujawniły poważne problemy z systemem...Urana-9 może pewnego dnia stać się siłą na polu bitwy, z którą trzeba będzie się liczyć”Ale od czegoś trzeba zacząć

Igor
środa, 14 kwietnia 2021, 15:29

Podstawą nowoczesnych rozwiązań militarnych jest zaawansowana elektronika. O jakim zaawansowaniu może mówić Rosja, skoro produkuje elektronikę w technologii 65 nm. Dopiero w planie rozwoju na lata 2020-2030 mają wpisane opanowanie technologii 28 nm, a potem bardziej zaawansowanych (to mówią oficjalne dokumenty). Najbardziej zaawansowane rosyjskie procesory (Elbrus, Bajkał) produkowane są na Tajwanie (w starej technologii 28 nm). Dla porównania Chiny produkują już elektronikę w technologii 14 nm (chwalą się, że po optymalizacji układu działa z wydajnością porównywalną do procesorów w technologii 7-8 nm), a Zachód produkcje swoje już nawet w technologii 5 nm. Sami Rosjanie oceniają swoje zacofanie na 20-30 lat, choć ja bym aż tak ich nie dołował. Ich najnowsze procesory mają wydajność zbliżoną do Playstation 3 (lub układów graficznych z lat ok 2010-2011), więc jest to dno, ale ... nie tragedia :-) Zresztą podobna sytuacja jest w broni laserowej (rosyjskie 200-300 kg/kW vs. 2-5 kg/kW w USA). Także rosyjskie osiągnięcia to w większości propaganda, bo patrząc przez pryzmat "wsadu technologicznego", już na starcie w wyścigu o prymat są na dalekiej pozycji. Ale trzeba im przyznać, że potrafią robić "dobrą minę do złej gry" - jak ktoś się nie orientuje, to może im uwierzyć i się przestraszyć :-)

Fanklub Daviena i GB
środa, 14 kwietnia 2021, 19:07

W F-22 są jedynie 4 procesory z zegarem 40MHz w technologii 200nm, które Apple porzuciło w swoich produktach w 2001... W F-35 jest podobnie, tylko ma więcej tych procesorów. Dlatego w F-22 nie da się zastosować HMCS czy IRST albo innych nowoczesnych rozwiązań - awionika jest za wolna i nie wyrabia ze współpracą... :D

El
środa, 14 kwietnia 2021, 17:34

małe procesory 16-28 Nm są niezbędne w małych smartfonach i tabletach, w dużych produktach stosuje się Rosyjskie procesory 90 nm, ich rozmiar nie czyni ich mniej wydajnymi. nie należy zapominać, że Intel Pentium nosi imię Pentkowskiego, w czasach ZSRR był w zespole programistów rosyjskiego procesora

Maniek
czwartek, 15 kwietnia 2021, 11:50

Rosyjska elektronika i ich niemające analogów ;-) systemy pokazały swoją moc w trakcie ostatniego konfliktu o Górny Karabach. Armienia zakupiła "niemające analogów :-) " Iskandery, którymi Rosja straszy Europę i okazało się że celność to +-5 km :-) i sprawność na poziomie 60% Taka jest realna skuteczność nowych rosyjskich systemów i ich elektroniki. Zreszta T-14 też nadal nie wszedł do służbo bo SKO i Nokto dalej nie osiągnął w nim odpowiedniego poziomu aby móc być użytkowny w jednostkach

niewierzacy ateusz
środa, 14 kwietnia 2021, 15:10

no nie ma się co dziwić :) przecież zarówno armia carska w czasie I wojny światowej jak i armia czerwona w czasie II wojny światowej pobiły światowe rekordy w liczbie dezercji :) aż stalin musiał wprowadzić zaporowe oddziały NKWD by zachęcić czerwonoarmistów do walki , a tak jest nadzieja ,że operator siedzący 10 km za frontem nogi nie da, no przynajmniej nie od razu :)

Poranek
środa, 14 kwietnia 2021, 13:11

Dzień dobry. Nie demonizował bym tego Uran. Jakoś Rosjanie nie chwalą się zbytnio sztuczna inteligencją tego pojazdu (czyt. brak SI). Trudno też znaleźć dobre zdjęcie stanowiska operatorów. Nie jest to konstrukcja przeznaczona do walki z regularnym przeciwnikiem na pierwszej linii ognia. Fakt, zobaczymy ją pewnie niejednokrotnie podczas działań anty rebelianckich. Najważniejszym zastosowaniem (na moje oko) tego urządzenia jest ochrona bardzo ważnych punktowych celów wgłębi własnego ugrupowania przed działaniami sabotażowymi i rozpoznaniem. Trudno będzie komandosom zataskać stacje zakłóceń w głąb Rosji i jeszcze trudniej tak ja uruchomić tak by obsługa Uranów nie wszczęła alarmu. Taki zastosowanie poważnie utrudni działanie małych zespołów uderzeniowych (i BSL) nawet jeśli Uranów nie starczy dla wszystkich obiektów. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt - defensywne zastosowanie umożliwia strzelanie bez rozstrzygania co i jak do wszystkiego co się rusza ( w sektorze) - SI nie potrzebne - do tego te pojazdy są idealne. Pozdrawiam

:)
środa, 14 kwietnia 2021, 10:37

Takiego drona wyłącza się za pomocą zagłuszacza za 160 PLN z Allegro. Można też kuchenka mikrofalowa tylko trzeba mieć kilkaset metrów kabla po 1,83 PLN/mb.

fwq
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:50

Stworzyc systemy przejmujace takie pojazdy.

Rhotax
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:30

Polska już za dwadzieścia lat kupi dwa takie zagluszacze na defilade !

ito
wtorek, 13 kwietnia 2021, 15:09

Pomału dochodzimy do wojska, w którym samolot bojowy/wóz bojowy będzie pełnił głównie rolę opancerzonej/latającej salonki, z której operatorzy przez długi czas będą mogli nadzorować podległe roboty- efektory.

Rhotax
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:31

Chyba że WRE zagłuszy wszystko w promieniu 100 km .

biały
czwartek, 15 kwietnia 2021, 12:27

są też drony autonomiczne które po zagłuszeniu wykonują zadanie zdalnie , na szczęście jeszcze same nie podejmują decyzji jaki cel zaatakować a jaki nie

bender
środa, 14 kwietnia 2021, 12:46

Mogą co najwyżej namierzyć i zagłuszyć kilku dronów, radiostacji czy radarów, na pewno jednak nie w promieniu 100 km. Rozwalając grupę Wagnera w Syrii Amerykanie całkowicie zakłócili rosyjską łączność, ale na znacznie mniejszym obszarze. Rosjan obowiązuje ta sama fizyka.

tut
wtorek, 13 kwietnia 2021, 15:07

A podobno my jesteśmy potentatem w pojazdach bezzałogowych. Zgodnie z wypowiedzią jednego z dyrektorów. To ile takich bojowych mamy w wojsku? Tak pytam bo się nie znam. A ile to dronów tych latających dostarczył wojsku nasz przemysł? O klasie TB2, nawet nie wspomnę.

Kielon Musg
środa, 14 kwietnia 2021, 00:59

@tut mamy całą masę, co chwilę przy drogach znaki ostrzegają o robotach ... a nie wróć, mamy roboty drogowe, to nie to samo ?

Alaris
wtorek, 13 kwietnia 2021, 19:19

Zależy co rozumiesz bojowe. Polska obecnie produkuje liczne bezzałogowe maszyny naziemne ( PIAP) używane przez wojsko i policję oraz eksportowane. W kwestii dronów latających dużo produkuje WB. Mamy tu choćby flyeye czy warmate. Warto tu wspomnieć że tylko 4/5 innych krajów produkuje drony podobne do warmate.

Nnn
wtorek, 13 kwietnia 2021, 19:47

Tylko że tych flyeye czy warmate mamy symboliczne ilości niestety

czcxzCZVcxzv
środa, 14 kwietnia 2021, 12:09

Już dawno powinny być kontrakty nasyceniowe na warmate. Już dawno powinniśmy wdrażać Warmate startujące z rury. Już dawno powinniśmy integrować warmate z posiadanymi helikopterami (jako rozpoznanie i jako systemy rażenia). Już dawno warmate powinno być zintegrowane z rosomakami, rakami, jelczami, popradami, BWP, etc... Polityka względem Warmate, to największy błąd PISu. Wszystkie inne decyzje PISu, można całkiem rozsądnie wytłumaczyć, z wyjątkiem tej jednej.

derte
wtorek, 13 kwietnia 2021, 14:49

takie cos tez trzeba bedzie jakimis granatnikami czy lekki ppk zwalczac.

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 13 kwietnia 2021, 18:24

Na to Rosjanie czekali w Syrii. Wysyłali takie coś w podejrzane miejsca i jak ktoś to ostrzelał karabinem snajperskim, granatnikiem lub ppk, to podejrzany o ostrzał rejon obkładano z TOSów... Nawet jak Uran-9 poległ, to lepiej on, niż czołg lub BWP! O ile w mieście były problemy z zasięgiem ponad 400m przez zabudowę gdy USA dostarczyło islamistom systemy WRE (choć 400m w warunkach miejskich też jest bardzo przydatne!), to wg doniesień izraelskich w walkach poza miastem odniósł duże sukcesy. :D

Zeus
środa, 14 kwietnia 2021, 04:40

Dobrze wiedzieć jaka kara czeka za zniszczenie cudzego mienia. Żołnierz będzie mieć wybór - zniszczyć robota a potem zginąć ku chwale ojczyzny albo siedzieć cicho i przeżyć

Alaris
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:43

Tia zarąbiście się Urany sprawdziły w Syrii. Defekty dotyczyły m.in. niskiej sprawności elementów zawieszenia, niestabilnej pracy armaty automatycznej czy awarii optoelektroniki, a także braku możliwości prowadzenia ognia w ruchu czy prowadzenia rozpoznania i identyfikacji celów w odległości powyżej dwóch kilometrów. Dwa razy doszło do sytuacji gdy utracono z pojazdami łączność na 1,5 godziny, a w terenie zabudowanym odległość między operatorem a pojazdem nie mogła wynosić ponad 300 metrów. Ponad do robot nie był w stanie wykonać wielu zadań. Innymi słowy mocno nieudolna służba.

wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:23

Po to są testy, żeby wyjawić braki. Po to jest czas po testach, żeby je poprawić. Jak się uda, to ponowne testy i do produkcji. W Polsce tak nie jest?

Tani
środa, 14 kwietnia 2021, 08:30

Tylko sie ten nie myli co nic nie robi. Ja popieram proby bo to jest motor postepu. Wiedza juz co trzeba zrobic i ida do przodu. Kto nic nie robi nie ma porazek ale i sukcesow. Jest to pomysl na drona ladowego jak najbardziej potrzebny bo ma oszczedzac ludzi. Sprzetu nie szkoda bo ten to trzeba tracic. Aby rzad kupil nowy lepszy

Danisz
wtorek, 13 kwietnia 2021, 23:56

Tylko że to nie były braki, niedoróbki, czy rzeczy wymagające korekty, a kompletna kompromitacja! Jeśli Kamaz z operatorem musi być maksymalnie 300 m od pojazdu, to zastanów się ile by taki operator przetrwał gdyby Rosjanie w Syrii nie skupiali się na walce z cywilami stojącymi w kolejkach do piekarni oraz szpitalami? Nie bez powodu ten "spektakularny" zakup jest mniejszy od dotychczas kupionych maszyn testowych...

Szinad
środa, 14 kwietnia 2021, 11:46

no dobrze, była kompromitacja, poprawiono to dobrze czy źle ?

GB
wtorek, 13 kwietnia 2021, 19:14

Nie było doniesień izraelskich o sukcesach Uranów. Gdyby były to propaganda Kremla trąbiłaby o tym, a nic takiego nie miało miejsca.

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:57

Twoje kłamliwe zaprzeczenia faktów ani o jotę nie zmienią... YAL-1, Zumwalt itp. są „udane” a ich nie kupują a Uran-9 „nieudany” a wojsko go bierze. Zdrowyś? :D

wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:03

No ty popatrz. T-14, SU-57 i Uran-9 są nieudane i też ich nikt nie bierze. Zdrowyś?

Rhotax
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:35

Grunt żeby je FR kupowała setkami . Kasy na modernizacje im wtedy używanych obecnie modeli Teciaków czy Migów zabraknie ....a to plus.

Monkey
wtorek, 13 kwietnia 2021, 14:48

MON powinien się zainteresować wprowadzeniem podobnych konstrukcji do naszych sił zbrojnych. Z wieżą ZSSW-30.

zeneq
środa, 14 kwietnia 2021, 11:38

Coś co uniosłoby wieżę ZSSW-30 musiałoby mieć rozmiary Rośka czy BWP. Więc platformę już mamy. Teraz tylko moduły sterujące.

wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:56

Przecież kupili roboty pod nazwą Pilica

pryszcz
wtorek, 13 kwietnia 2021, 19:13

Pilica to 60-cio letnie działko plot z tabletem za milion monet i równie 60-cio letnim zasięgiem z czasów samolotów Mig-15 ;)

Extern
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:15

I tylko działko w Pilicy widzisz? A rakiet klasy wystrzel i zapomnij i sześciu zdalnie sterowanych, mogących naparzać krzyżowym ogniem stanowisk to już nie widzisz?

Olo
środa, 14 kwietnia 2021, 19:00

Co nie zmienia faktu, że to broń na poziomie średniowiecza.

Eee tam
wtorek, 13 kwietnia 2021, 13:06

W środku na pewno jeden musi siedzieć i kierować

Rhotax
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:36

To samo pomyślałem:)

Dr House
wtorek, 13 kwietnia 2021, 12:54

Nowy rodzaj " zielonych ludzików ".

Rhotax
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:37

Do kupienia w każdym sklepie z czołgami .

Danisz
wtorek, 13 kwietnia 2021, 23:58

na Krymie każdy obywatel taki w szopie zbudował co świadczy o odwiecznej rosyjskości tych tatarskich ziem!

środa, 14 kwietnia 2021, 13:32

Krym nie jest ziemiom Tatarskim oni też kiedyś podbili Krym i rdzenną ludność wybili

Edmund
wtorek, 13 kwietnia 2021, 12:16

Polski przemysł jest w stanie taki pojazd wyprodukować tylko, że nie ma na to zapotrzebowania ze strony MON. Jest też kłopot, bo logistyka nie mogłaby być ,,ujednolicona". Trzeba by też przygotować scenariusze użycia takiego sprzętu, a to oznacza dodatkową pracę. A po co realnie pracować, jak można nie pracować? Poza tym faza analityczno-koncepcyjna nie ogarnęłaby tego tematu. Trzeba by było rozpisać przetarg na poszukiwanie doradcy i tak z 3 razy to odwoływać. Lepiej pomalujmy czołgi T 72 i zachowajmy zdolności związane z tym czołgiem, sprzed 50 lat. Aktualnie posiadamy wystarczającą ilość nowoczesnego sprzętu na defilady. Więcej nie trzeba.

yaro
wtorek, 13 kwietnia 2021, 16:34

Polski przemysł był do 1989 roku od tamtej pory mamy międzynarodowy przemysł zwany montownią.

KNP
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:59

Taki polski jak i władze w teczkach z Moskwy.

Kreatywny nowoczesny
wtorek, 13 kwietnia 2021, 16:17

Kreatywnych i świadomych ludzi takich jak ty jest sporo w tym kraju ale wazniejsze jest,, stare,,.,, sprawdzone niż nowe aktualne na arenie między narodowej.

Nysa
wtorek, 13 kwietnia 2021, 14:19

Drobna korekta. W Polsce nie istnieje polski przemysł.

Davien
środa, 14 kwietnia 2021, 09:52

Istnieje, i to bardziej zaawansowany niz za czasów takich jak ty w PZPR przysłanych z Moskwy.

biały
czwartek, 15 kwietnia 2021, 12:30

no było by głupio jak by po 30 lat od upadku PZPR sprzęt był by mniej zaawansowany

Żenia
wtorek, 13 kwietnia 2021, 12:14

Mam pytanie dla ekspertów ds. techniki wojskowej. Biorąc pod uwagę, że autonomiczne systemy są cały czas rozwijane, jak widać powyżej, czy teoretycznie jest możliwa dezercja takie pojazdu na polu bitwy? Mniejsza o motywy ideologiczne, finansowe, moralne czy inne, ale skoro coraz większe znaczenie ma sztuczna inteligencja to w którymś momencie może podjąć decyzje sprzeczne z racją stanu operatora. Czyż nie?

xczCzxCxzCXZ
środa, 14 kwietnia 2021, 12:18

Jest to pojęciowo dosyć proste, żeby sztuczna inteligencja mogła podejmować decyzje sprzeczne z rozkazami operatora to (z wyjątkiem błędów i przejęcia nad nią sterowania) musi osiągnąć poziom tak zwanego systemu autonomicznego. Czyli systemu kierującego się własnym interesem. Takimi systemami są np.: zwierzęta, czy ludzie.

zeneq
środa, 14 kwietnia 2021, 11:41

Albo operator albo SI. Za pierwszym stoi facet z FSB a za drugą programista. To tyle w kwestii buntu maszyn ;-)

anonim
środa, 14 kwietnia 2021, 10:09

"Dezercja" w sposób, jaki literalnie nam się kojarzy z żywymi ludźmi to nie, tu mamy brak świadomości, niezbędny do takich decyzji. Ale "dezercja" zrozumiana jako wycofanie się lub oddalenie od pola walki, wywołane błędną oceną sytuacji czy poziomu zagrożenia - jak najbardziej. Zależy to od poziomu autonomiczności systemu. Właściwie widzę spory potencjał w działaniach bojowych polegających na ogłupianiu czy manipulowaniu algorytmów sterujących takimi systemami - tak zupełnie teoretyzując, nie odwołując do realnych przykładów, to o ile człowiek nie nabierze się na trzy latarki migające w przedniej półsferze, to algorytm może to np. zinterpretować jako otwarcie ognia czy pojawienie się przeważających sił wroga i stosownie do tego reagować.

wtorek, 13 kwietnia 2021, 15:13

Nauka

ito
wtorek, 13 kwietnia 2021, 15:05

Kiedyś z pewnością któryś się PRZESTRASZY. Będzie to oznaczało pojawienie się prawdziwej sztucznej inteligencji ;-)

tut
wtorek, 13 kwietnia 2021, 15:03

Jak na razie, nie.

Gustlik
wtorek, 13 kwietnia 2021, 14:49

Świetne pytanie :-)

Roman C
wtorek, 13 kwietnia 2021, 14:39

Brawo,trafne zapytanie,dezercja jest podobno złą reakcją na zagrożenie życia i funkcjonowania maszyny i teraz moje pytanie ,co zrobić jak ucieknie na stronę wŕoga?

dr
wtorek, 13 kwietnia 2021, 12:03

Test bojowy w warunkach europejskich pewnie na Ukrainie?

GB
wtorek, 13 kwietnia 2021, 14:34

Już testowali w Syrii. Wtedy wyszło kiepsko i o ile nie poprawili łączności to będzie ten pojazd bezużyteczny, a drogi w zakupie i utrzymaniu.

vvv
wtorek, 13 kwietnia 2021, 16:32

opóźnienia w komunikacji, częste zrywanie połaczenia, brak celności i kiepska siła ognia. Rosjanie ocenili go bardzo negatywnie

biały
wtorek, 13 kwietnia 2021, 19:27

wystarczy że wojska zaczną do niego strzelać i będzie wiadomo gdzie są i gdzie zacząć bombardować , tylko że jak na ruchomy cel prowokujący do ujawnienia się jednostek to za drogi jest

Davien
środa, 14 kwietnia 2021, 09:55

Biełyj nikt do tego nie będzie strzelał z karabinów, dostanie nie wiadomo skad ppk i po zabawie. Urany to byłyby dobre w obronie na silnie zagrozonym odcinku ale nie do natarcia a to pojazd uderzeniowy wg Rosjan.

biały
czwartek, 15 kwietnia 2021, 12:33

no ale zawsze lepiej wysłać coś takiego aby oberwało niż żeby bwp dostał z całą załogą , jak to coś padnie to będzie wiadomo że niebezpiecznie i jest przed nami ukryty przeciwnik , tylko tyle i aż tyle

Davien
czwartek, 15 kwietnia 2021, 18:45

Tylko ze operator siedzi maks 400m od tego "cuda" i to w pojezdzie rozmiar KamaZ-a więc jak sądzisz co się stanie chwilę pózniej. a wysyłanie 14-sto tonowego Uran-a zamiast małego quadrocoptera tylko jako wabikla chyba mija się z celem.

GB
środa, 14 kwietnia 2021, 08:22

A jak zakłócą łączność? Łączność od zawsze była jednym ze słabszych elementów rosyjskich wojsk.

Tweets Defence24