Serbowie chcą przejęcia Kosowa? Groźba aneksji "tak jak Rosja Krym"

17 stycznia 2017, 16:57
Kosowo wojsko
Fot. SUHEJLO /WikimediaCommons, CC BY-SA 3.0
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


Serbia planuje przejąć część północnego Kosowa, tak jak Rosja zaanektowała Krym w 2014 roku - powiedział agencji Reutera prezydent Kosowa Hashim Thaci. Oba kraje w ostatnich dniach wzajemnie oskarżają się o zamiar wywołania nowej wojny w regionie.

To pokłosie wydarzeń z soboty, gdy pierwszy od 18 lat pociąg pasażerski z Belgradu do położonego na północy Kosowa miasta Kosovska Mitrovica, podzielonego między ludność albańską i serbską, został zatrzymany przed granicą Kosowa. Serbia nie uznaje niepodległości Kosowa, swej dawnej prowincji, i nie uzgodniła z władzami w Prisztinie uruchomienia połączenia kolejowego na linii Belgrad-Kosovska Mitrovica. 

W niedzielę prezydent Serbii Tomislav Nikolić Nikolić zarzucił kosowskim Albańczykom eskalowanie napięcia i chęć wywołania "wojny". W wywiadzie dla Reutera kosowski prezydent Thaci powiedział, że celem pociągu było "sprowokowanie" Kosowa, aby Serbia miała pretekst do wojskowej interwencji i aneksji północnych części Kosowa, gdzie mieszka ok. 50 tys. Serbów. Odmawiają oni zaakceptowania niepodległości Kosowa i chcieliby znowu znaleźć się pod rządami Belgradu.

Zamiarem Serbii jest wykorzystanie tego pociągu, który został podarowany przez Rosję, do pomocy w oddzieleniu północnej części Kosowa, a później do przyłączenia go do Serbii. To model krymski.

Prezydent Kosowa Hashim Thaci

Serbia straciła kontrolę nad Kosowem w 1999 roku, gdy naloty NATO zmusiły Belgrad do wycofania stamtąd swoich żołnierzy, którzy zabili tam 10 tys. albańskich cywilów. W Kosowie wciąż stacjonuje ok. 5 tys. żołnierzy NATO, którzy chronią chwiejny pokój. W Kosowie stacjonują również Polacy w ramach XXXV zmiany PKW KFOR, którzy pełnią misję o charakterze stabilizacyjnym. W ramach działalności operacyjnej żołnierze wykonują zadania w składzie Wielonarodowej Grupy Bojowej – Wschód polegające na monitorowaniu przestrzegania porozumień i traktatów międzynarodowych w celu stworzenia warunków dla bezpiecznej egzystencji lokalnych społeczności oraz normalizacji sytuacji w rejonie odpowiedzialności.

Będąca sojuszniczką Serbii Rosja także odmawia uznania proklamowanej w 2008 roku niepodległości Kosowa.

Po niedzielnych rozmowach z serbskimi dowódcami wojskowymi i szefami służb bezpieczeństwa prezydent Nikolić zagroził, że ponownie wyśle swych żołnierzy do Kosowa. "Jeśli będą zabijać Serbów, wyślemy armię. Wszyscy pojadą. Ja też tam pojadę, nie byłby to mój pierwszy raz" - dodał Nikolić. Obecny prezydent był członkiem skrajnie nacjonalistycznej Serbskiej Partii Radykalnej (SRS) i w latach 90. walczył u boku serbskich bojówek w Chorwacji.

W reakcji na wypowiedzi Nikolicia Thaci podkreślił, że jakakolwiek próba przyłączenia północnego Kosowa do Serbii wywołałaby "reakcję łańcuchową na całych Bałkanach Zachodnich".

Agencja APA podawała w niedzielę, że pociąg został zatrzymany na 10 km przed granicą w serbskim mieście Raszka, a rozkaz zatrzymania składu wydał premier Serbii Aleksandar Vuczić. Z kolei agencja Reutera pisze w poniedziałek, że to oddziały specjalne kosowskiej policji uniemożliwiły pociągowi wjazd do kraju. Według agencji APA wnętrze pociągu ozdobione było zdjęciami ikon ze znajdujących się w Kosowie klasztorów należących do Serbskiego Kościoła Prawosławnego, a na jego zewnętrznych ścianach znalazły się napisy w kilku językach głoszące: "Kosowo to Serbia".

Kosovska Mitrovica, w której Albańczycy i Serbowie żyją na przeciwległych brzegach rzeki Ibar, znajduje się w centrum wysiłków Unii Europejskiej na rzecz reintegracji północnej części Kosowa z resztą kraju. Reintegrację tę przewiduje porozumienie, jakie przy mediacji UE Serbia zawarła w 2013 roku z władzami Kosowa w zamian za dopuszczenie jej do rozmów akcesyjnych z Unią.

PAP/MR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 32
Reklama
Chorwat
wtorek, 17 stycznia 2017, 18:07

Gdyby tak Serbowie byli trochę mądrzejsi... Na początku lat 50., stosunki ludnościowe były odwrotne do dzisiejszych... Popieram jednak dążenie Serbów do repatriacji Kosowa, wszak to "święte" miejsce dla każdego Serba.

tom
wtorek, 17 stycznia 2017, 22:44

Kosovo było zawsze kolebką Serbii, a że po II WŚ zaczęli dominować Albańczycy - muzułmanie to inna bajka, To że w niektórych dzielnicach Paryża dominują muzułmanie daje im prawo dziś czy za 50 lat do niepodległości? A co do tych 10 tys. ofiar to proszę o konkrety, bo po 1999 roku gdy znalazło się tam NATO odnaleziono około 2000 ofiar mordów z tego 800 to Serbowie. Czy tak trudne jest odnalezienie pozostałych zwłok przez 17 lat na terenie wielkości jednego naszego województwa. Bądźmy rzetelni w tym co piszemy.

Tomo
środa, 18 stycznia 2017, 16:59

Albańczycy to stary naród. Mieszkali tam zanim pojawili się tam Serbowie. Zanim Słowianie przybyli do Europy. A wiec mieszkali tam zanim "Kosowo stało się kolebką Serbii".

HarryH
środa, 18 stycznia 2017, 12:17

Wiesz Tom, w Kaliningradzie też nigdy nie było Rosjan. Dopiero po 1945. We Wrocławiu też przez 500 lat mieszkali Niemcy. Na Krymie dominowali Tatarzy, w Tarnowie Żydzi. A co z Mandżurami? Powoływanie się na historię jest niepoważne, bo Serbowie przyszli terenów ujścia Donu. Może ze względów historycznych Rosja odstąpi im te kilkadziesiąt tys. km kwadratowych swojego terytorium? Naprawdę chcecie odkręcać historie i powoływać się na najwygodniejszy dla danej sprawy moment? A Serbia nie jest przypadkiem turecka? Przecież była? Serbowie jak zechcą użyć prawa silniejszego, to znów dostaną lanie od NATO.

xm
środa, 18 stycznia 2017, 19:41

Kosowo to historyczne ziemie Serbii, gdzie ludność albańska rozmnażała się szybciej od serbskiej i wreszcie stała się liczniejsza. Osłabiona Serbia wojną bałkańską nie była w stanie przeciwstawić się utracie swych ziem.

Harry
środa, 18 stycznia 2017, 10:49

Kiedy użytkownicy tego portalu uświadomią sobie, że "osobiście uważam, że Kosowo powinno" to przejaw skrajnej ignorancji. Chciałoby się zapytać: Czy ty masz pojęcie o swoim miejscu na świecie, o swoim znaczeniu w tak złożonej układance? Masz Człowieku zielone pojęcie ile w relacjach między dwoma zwaśnionymi państwami - dwoma zwaśnionymi narodami, z wojnami w przeszłości, z czystkami etnicznymi w przeszłości, z ponad tysiącletnią historią sąsiedztwa na tych terenach - ile znaczy Twoje "osobiście uważam"? Nie jesteś w stanie przekonać jednego Kosowara do powrotu pod władzę Serbską, a wygłaszasz opinie na temat likwidacji całych państw. Swoją drogą Słowenia i Chorwacja - czyli te państwa, które poszły politycznie i ekonomicznie w kierunku zachodu zdystansowały gospodarczo Serbię. Teraz to naprawdę są dwa różne światy.

Plush*
środa, 18 stycznia 2017, 20:09

No jak mld euro z UE plyna do tych panstw to jak sobie to inaczej wyobrazasz? I teraz pomysl jakim jest to kosztem okupione.

Piotrek
wtorek, 17 stycznia 2017, 21:22

Osobiście uważam, że Kosowo powinno wrócić do Serbii, a Bośnia i Hercegowina powinna być podzielona między Chorwację i Serbie , a z tego co zostanie utworzyć Bośnię. Wiem, że tereny zamieszkane przez 2 lub 3 narody mogą być trudne w podziale ,ale i tak to lepsze, niż BiH. Jeśli ktoś uważa inaczej to niech napisze i poda argumenty .

Orka
wtorek, 17 stycznia 2017, 21:00

Oto dobry przykład pokazujący, jak zaraźliwy jest zły przykład - zagarnięcia Krymu przez Rosję. Rosji nie wolno odpuścić, bo złamała żelazną zasadę pokoju w Europie: żadnych zmian granic siłą. I nie wolno tego robić Serbii, choć Kosowo jest dla nich jak otwarta rana. Pamiętajmy, że Bałkany, to wciąż region Europy z nabrzmiałymi, podskórnymi konfliktami, który już był w historii zarzewiem wojny.

Plush*
środa, 18 stycznia 2017, 00:02

Zla jest polityka jaka lewicujacy zachod tworzy tzn. same zarzewia przyszlych konfliktow i kryzysow. Kosovo, bliski wschod, Ukraina. A moze tak autonomie Slaska zarzadzic? A co? Rosja swoja droga.

Joker
wtorek, 17 stycznia 2017, 20:00

O ile mi wiadomo to właśnie poprzez bombardowania NATO i zwłaszcza USA w 1999r. doprowadzono do oderwania Kosowa od Serbii. Wymuszono wyjście wojska i Policji Serbii, co spowodowało pojawienie się totalnego bandytyzmu ze strony bojówek UCK, w tym polowanie na ludzi i mordowanie ich na narządy. A w konsekwencji w 2008r. do samodzielnego ogłoszenia niepodległości, nawet bez żadnej formy przeprowadzenia jakiegokolwiek referendum.Przeprowadzono czystki i wypędzenia ludności niealbańskiej ( wyjechało 300 000 Serbów w obawie o swoje życie ). Zresztą Serbia nigdy nie uznała dokonanych przemocą wymuszeń. Większość państw w ramach ONZ także nie uznały tego tworu jakim jest Kosowo. Niestety nie wiedzieć czemu, Polska wbrew woli społeczeństwa, ustami Radosława Sikorskiego uznała ten sztuczny twór.

Boczek
wtorek, 17 stycznia 2017, 21:52

UWAGA. Fake news! ". A w konsekwencji w 2008r. do samodzielnego ogłoszenia niepodległości, nawet bez żadnej formy przeprowadzenia jakiegokolwiek referendum." A było to tak. Kosowo było od 1945 autonomiczną prowincją w Jugosławii. W 1989 roku Milosevic według własnego widzimisię odebrał tej prowincji ów status. Tu rzeczywiście nie było żadnego referendum. W reakcji na tę samowolę Milosevicza, Kosowarczycy przeprowadzili w 1991 referendum secesyjne. W 1998 Serbowie zamordowali 1500 Kosowarów i wypędzili 300.000. Ponieważ genocid (10.000 ofiar i milion wygnanych) na Kosowarach trwał nadal, doszło do interwencji NATO. "Większość państw w ramach ONZ także nie uznały tego tworu jakim jest Kosowo." Status: ONZ 193 państwa. Do do tej pory uznało Kosowo 110 państw. Ostatnio 01.12.2016 Singapur nawiązując jednocześnie stosunki dyplomatyczne.

grom
wtorek, 17 stycznia 2017, 20:56

Proszę nie manipulować: kraj ten jest uznawany przez 110 ze 193 państw członkowskich ONZ, 23 z 28 Unii Europejskiej i 24 z 28 NATO więc o jakiej większości nieuznającej mówisz?

Naiwny
wtorek, 17 stycznia 2017, 19:55

Nie tylko Rosja nie uznała Kosowa. Sporo innych krajów w tym Europejskich nie uznaje tego sztucznego tworu. Np. Hiszkania. Może by tak napisać co się stało z dziesiątkami tysięcy Serbów zamieszkujących tereny Kosowa na połódnie do Mitrovcy? Może warto też powiedzieć z czego składają sie dochody budżetowe tego "kraju". I ile to kosztuje UE i Nas. Oczywiście Serbowie mają dużo na sumieniu ale albańscy Kosowianie wcale nie mniej i rachunek cały czas rośnie. A Nasi dzielni chłopcy są tam po to by właśnie Albańczycy nie wycieli do końca mieszkających na północ od Mitrovicy Serbów. W zasadzie powtórny podział Kosowa na część północną Serbską i południową albańską jest nieunikniony i lepiej żeby to nastąpiło pokojowo. Tyle że ucierpi na tym Europejska wizji "Kosowa".

pit
środa, 18 stycznia 2017, 13:32

W1954 roku Nikita Chruszczow przekazał Ukraińskie Republice Krym. Była to dziwna decyzja, ale tak czy inaczej została wdrożona.Nie miało to większego znaczenia, bo w ramach ZSRR. Na Krymie nie było już rdzennych mieszkańców, czyli Tatarów deportowanych i wygnanych na sybir i do Uzbekistanu. Krym był zasiedlany przez Rosjan - również przymusowo, lecz niedostatecznie. Ziemie mieli właśnie zaludniać Ukraińcy, potrzebni byli robotnicy do budowy Kanału Północnokrymskiego. A do kogo będzie należał Krym? Do silniejszego, tak jak po wojnie Turecko-Rosyjskiej czy skazanej na porażkę Krymsko-Rosyjskiej, trafił do Rosji carskiej.

wit
środa, 18 stycznia 2017, 13:17

To Serbskie wojsko czyAlbanskie..

maj
środa, 18 stycznia 2017, 15:45

sądząc po znaczkach na beretach to kosowskie.

V
środa, 18 stycznia 2017, 15:30

Na zdjęciu ? Kosowskie (czyli Albańce)..

Ffgy
wtorek, 17 stycznia 2017, 19:04

Prawidłowo

między kulturami
wtorek, 17 stycznia 2017, 18:54

Ps. nie ma żadnej analogii. Kosowo to kolebka serbskiej historii i panstwowosci, Krym tatarskiej

Boczek
środa, 18 stycznia 2017, 12:00

"Kosowo to kolebka serbskiej historii i panstwowosci,.." Ależ człowieku - na koszt ówczesnego Kosowa. Sytuacja jest podobna do Prus, tyle, że Serbów nikt nie sprowadził. Serbowie - rozpatrując to w Twoich kategoriach - są ciałem obcym na Bałkanach. Epizod pierwszego państwa Serbskiego to połowa czasu i tak krótkiego epizodu państwa Pruskiego i tak idzie to dalej 200-300 lat i upadek, nowe państwo serbskie i znów upadek. Mówiąc o Serbii, o której Serbii mówimy - tej pierwszej, drugiej czy piątej. Serbia, o której piszesz, to serbskie bajki. De facto ponownie i ostatecznie do dziś, Serbia jako państwo powstaje z łaski polityki Rosji w 20 w. i ...tradycyjnie pracowicie pracuje nad swoim ponownym upadkiem.

Whiro
wtorek, 17 stycznia 2017, 22:29

Zapomniałeś tylko dodać że Tatarzy raczej z Rosjanami mają tyle wspólnego co tereny przez Rosję podbite. Tak był rosyjski jak Kaliningrad i Syberia.

Mazur, z Mazowsza
wtorek, 17 stycznia 2017, 21:20

@ MIędzy Kulturami: Cyt: "Kosowo to kolebka serbskiej historii..." No tak... Macedonia to kolebka bułgarskiej historii... Rumunia (śr. i wsch.) to kolebka wegierskiej historii... Francuska Normandia to kolebka historii Anglii... Ob. wschodnia Białoruś to kolebka polskiej historii... Kresy wschodnie to kolebka izraelskiej historii... Zach. Afryka to kolebka historii środkowej Ameryki... Tak można klepać do rana, ale warto pamietać że Kosowo jest zasiedlone stale przez ludność albańska (praalbańską) od TRZECH TYSIĘCY lat...

gts
wtorek, 17 stycznia 2017, 18:36

To jest dopiero ukladanka, a kto jest u siebie nie wiadomo. Zeby ustalac trzeba sie cofnac kilka stuleci w tyl, ale co to da jak kazda nowa zawierucha rzuca tam ludzmi w te i z powrotem... pora chyba poczytac dokladniej o kotle balkanskim

sagem
środa, 18 stycznia 2017, 13:03

Swiatem rzadzi przemoc. Serbowie byli slabsi. Rosja byla na skraju upadku i USA wykorzystali moment. Serbia jest odcieta od morza, otoczona z trzech stron panstwami NATO i na jej terenie sila oderwanym jest baza z 50 smiglowcami Apache. Ciezko bedzie to odkrecic. Amerykanie chca calych Balkanow, a ten epizod kosowski byl realizowany, by zbudowac rurociag AMBO i miec bezpieczne przyczolki do jego ochrony.

Chrisu
wtorek, 17 stycznia 2017, 18:25

Jakiej broni podstawowej używa serbski żołnierz? Na zdjęciu Wyglada to podobnie do msbs, choc napewno nie jest to nasz karabin.

Urko
wtorek, 17 stycznia 2017, 21:06

Zdjęcie przedstawia żołnierzy z kosowskich służb bezpieczeństwa (KSF ok 1800 ludzi) Uzbrojeni są w HK G36V (ok. 375 sztuk)

onn
wtorek, 17 stycznia 2017, 20:46

nie to nie wygląda podobnie do msbs bo to g36

misiek
wtorek, 17 stycznia 2017, 20:34

Moim zdaniem to Karabinek HK 243 S albo jakas jego inna wersja.

Piotr
wtorek, 17 stycznia 2017, 20:31

G36KV używany przez jednostki spadochronowe

Marek
wtorek, 17 stycznia 2017, 20:26

Jakaś wersja G36, pewnie wersja K.

Oskar
wtorek, 17 stycznia 2017, 20:13

G36

Tweets Defence24