Reklama
Reklama

Sejm uchwalił ustawę "degradacyjną". Obejmie kilkaset osób

6 marca 2018, 17:48
Wojciech Skurkiewicz Sejm

Wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz w Sejmie. Fot. Rafał Lesiecki / Defence24.pl


Sejm uchwalił tzw. ustawę degradacyjną. Wprowadzone w ostatniej chwili poprawki wskazują, że przepisy obejmą głównie PRL-owskich generałów. Według szacunków MON, które przedstawił wiceminister Wojciech Skurkiewicz, ustawa będzie dotyczyła kilkuset osób.

Zobacz także
Reklama

Ustawa o pozbawianiu stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu została uchwalona we wtorek po południu. Tego samego dnia odbyła się debata sejmowa oraz krótkie posiedzenie komisji obrony, która zaopiniowała poprawki zgłoszone w czasie debaty. Trzy poprawki PiS zostały przyjęte przez Sejm.

Najważniejsza z nich wskazuje, że w pierwszej kolejności pozbawiani stopni będą generałowie, admirałowie i Marszałkowie Polski. Ustawa mówi bowiem, że tych stopni pozbawia się żołnierzy rezerwy lub osoby niepodlegające już obowiązkowi służb wojskowej, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu. W pierwotnej wersji projektu generałowie, admirałowie i Marszałkowie Polski nie byli w tym kontekście wspominani w przepisach, mowa była tylko o żołnierzach rezerwy i osobach niepodlegających (ze względu na wiek lub stan zdrowia) obowiązkowi służby wojskowej.

Pozostawiono jednak w ustawie furtkę, która pozwoli degradować także żołnierzy niższych rangą. Będzie to jednak możliwe "w szczególnie uzasadnionych przypadkach".

Decyzję o degradacji (zarówno generałów i admirałów, jak i niższych szarż) ma podejmować szef MON za zgodą prezydenta.

Przesłanki degradacji określone w przepisach to kierowanie zwalczaniem polskiego podziemia niepodległościowego w latach 1943-56 lub dokonanie "drastycznych czynów" w trakcie tych działań, wydawanie rozkazów użycia broni palnej wobec ludności cywilnej, inicjowanie prześladowań żołnierzy ze względu na wyzwaną religię lub pochodzenie lub dopuszczanie się tych prześladowań oraz w przypadku wojskowych sędziów i prokuratorów – wydawanie wyroków lub oskarżanie za działalność niepodległościową w latach 1943-56.

Ustawa przewiduje, że z mocy prawa stopnie wojskowe stracą członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, czyli pozakonstytucyjnego organu, który administrował PRL w czasie stanu wojennego.

Jeszcze przed przyjęciem poprawek, kiedy projektowane przepisy nie skupiały się na PRL-owskiej generalicji, wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz poinformował, ile osób może być pozbawionych stopni wojskowych.

W przypadku WRON sprawa jest oczywista. Liczyła ona 22 oficerów, z których siedmiu nadal żyje. Wśród nich jest pierwszy polski kosmonauta gen. Mirosław Hermaszewski, który – jak sam twierdził – w składzie WRON znalazł się niepytany o zgodę. W trakcie debat sejmowych opozycja protestowała więc przeciwko wrzucaniu do jednego worka gen. Hermaszewskiego i gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

Według Skurkiewicza liczba osób, które w latach 1943-56 kierowały zwalczaniem polskie podziemia niepodległościowego lub dopuszczały się przy tym drastycznych czynów, a także były sędziami i prokuratorami w tym okresie, jest trudna do oszacowania, ale "może to być od 300 do 400 osób". Natomiast rozkazy użycia broni palnej wobec ludności cywilnej – co jest kolejną przesłanką degradacji – mogło wydawać "kilkudziesięciu, najwyżej 100 oficerów ludowego Wojska Polskiego", głównie w Czerwcu 1956 r. i Grudniu 1970 r.

Zgodnie z ustawą degradacja będzie mogła nastąpić także pośmiertnie. Takiej możliwości do tej pory w polskim prawie nie było (degradację może orzec tylko sąd w razie skazania żołnierza za przestępstwo umyślne, zwłaszcza działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej).

Minister obrony będzie mógł wszcząć postępowanie dotyczące pozbawienia stopnia wojskowego z urzędu lub na wniosek premiera, naczelnego dyrektora Archiwów Państwowych oraz szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Z inicjatywą będą mogły wystąpić stowarzyszenia kombatantów, weteranów lub żołnierzy. Przed decyzją o degradacji MON będzie musiało wystąpić o informacje o przebiegu służby danej osoby do Instytutu Pamięci Narodowej i archiwów wojskowych. Nie będą natomiast degradowane osoby, które w trakcie służby bez wiedzy przełożonych wspierały "działania na rzecz niepodległości Państwa Polskiego".

Przepisy ustawy precyzują, że osobie, w stosunku do której wszczęto postępowanie o degradacji, jej rodzinie albo zrzeszeniom kombatantów, weteranów lub żołnierzy będzie przysługiwało prawo do przedstawienia dowodów, a po wydaniu postanowienia o pozbawieniu stopnia – skarga do sądu administracyjnego. Przewidziano także możliwość wznowienia prawomocnie zakończonego postępowania na korzyść zdegradowanego żołnierza, jeśli np. pojawią się nowe dowody lub okoliczności.

Teraz ustawa trafi pod obrady Senatu. Ponieważ trwa obecnie jego posiedzenie, może ustawa zostać przyjęta najpóźniej w czwartek. O ile nie będzie poprawek, trafi wówczas na biurko prezydenta, zwierzchnika sił zbrojnych Andrzeja Dudy.

Według rządu i PiS ustawa oznacza przywrócenie sprawiedliwości dziejowej. Opozycja uważa, że jest to walka z trumnami, na którą już za późno. Wszystkie etapy debaty sejmowej przebiegały burzliwie. We wtorek za przyjęciem ustawy zagłosowało 264 posłów PiS i Kukiz'15. Przeciw było 159 z PO, Nowoczesnej i klubu PSL-UED. Sześcioro posłów wstrzymało się od głosu.

KomentarzeLiczba komentarzy: 33
Reklama
Patrycja
czwartek, 8 marca 2018, 18:24

A co z oficerem którzy dokonali zamachu majowego?

Marek1
czwartek, 8 marca 2018, 17:00

BARDZO szkoda, że NIE można oczekiwać od polskiej, obecnie jedynie słusznej \"elity politycznej\" TAKIEJ konsekwencji, stanowczości i błyskawicznie realizowanych decyzji w żadnej z kwestii bezpośrednio dotyczącej bezpieczeństwa/obronności Kraju. Tu panuje nadal od lat wszechmocna impotencja decyzyjna, kunktatorstwo, dyletanctwo i marnotrawstwo i tak b. skromnych środków budżetowych. Ale w końcu mądre, sensowne zakupy i modernizacja armii, to NIE to samo, co zrywanie epoletów z martwych i żyjących adresatów nowej ustawy, które wszakże jest zarąbiście medialne i wzbudza słuszny zachwyt elektoratu. Elektoratu NIE mającego żadnego pojęcia o rzeczywistym, fatalnym stanie skansenu o nazwie WP i PMW. Ps. Generalicja natowska jest mocno \"zdziwiona\"(kolejny raz) i w kuluarach sporo się mówi o tym akcie partyjnego odwetu na już JEDNOZNACZNIE osądzonych przez sady i historię oficerach. Wiecie jak by zareagowała generalicja w USA, jakby np. ktoś w White Hause wpadł na pomysł pośmiertnej degradacji generałów Południa z czasów wojny secesyjnej ?

Laik
czwartek, 8 marca 2018, 12:02

Czym się różni degradacja od pozbawienia stopnia wojskowego?

Marek1
czwartek, 8 marca 2018, 17:02

Degradacja to z reguły obniżenie stopnia wojskowego o ileś tam poziomów, a pozbawienie stopnia, to wymazanie z życiorysu skazanego, że kiedykolwiek nosił jakikolwiek stopień wojskowy. Ps. Szeregowiec to też stopień wojskowy ...

noweWP
czwartek, 8 marca 2018, 03:27

Super sprawa, Naród na to czekał! Wreszcie oszczędzimy na tych zbrodniarzach ale przydałoby się żyjących jeszcze szybko postawić przed sądem

mowaRP
czwartek, 8 marca 2018, 03:21

Wreszcie sprawiedliwość! I chwała Panu!

Analityk
środa, 7 marca 2018, 19:31

I bardzo dobrze. Wszyscy którzy służyli Moskwie zamiast Polsce powinni stracić stopnie.

pragmatyk
środa, 14 marca 2018, 22:30

W ten sposób Car Rosji mscił sie oficerach ,ktorzy byli zbyt inteligientni ,lub podpadli z błahej przyczyny ,podobno wiekszość degradacji kończyła sie samobojstwami , gdyż fałszywie oskarżani psychicznie tego nie wytrzymywali.

Marek1
czwartek, 8 marca 2018, 17:08

W latach 1977-80 odbywałem zasadnicza sł. wojskową ... też mam się bać ? Obecnie w WP jest sporo generałów/płk, którzy studiowali na wojsk. uczelniach i zdobyli st. podporucznika jeszcze PRZED 1989r. Ciekawe dlaczego AM, a teraz MB ich NIE wywalili na zbity ... . Ba, a niektórych nawet konsekwentnie i błyskawicznie awansują ...

Davien
środa, 7 marca 2018, 12:20

Jeśli Stalin - Cherczil - Rosweld - ustalili w Jałcie stan po 1945r - oddanie pod zawiadanie pod ZSRR . To czy to Polska nie zależna czy zależna ? Coś dalej bajasz - a generał był czyj !

qwert
środa, 7 marca 2018, 11:13

Co to jest \"polska racja stanu\"? Przecież rządy PRL były uznane przez inne kraje, nawet przez USA. Jakie państwo w tym czasie uznawało \"polski\" rząd w Londynie? Kto zatem w tamtym okresie decydował o \"polskiej racji stanu\"? Wychodzi na to, że to dzisiejszy rząd ma o tym decydować. I tak wysoki rangą oficer przekazujący supertajne informacje atomowemu mocarstwu wrogiego nam wtedy NATO zostaje nagrodzony awansem. Nie przeszkadza to obecnie rządzącym, że to mocarstwo miało wycelowane swoje atomówki w nasz kraj, a ten oficer zdradził. Czy zatem przyszły zdrajca nie pomyśli sobie, że za ileś tam lat zmieni się \"polska racja stanu\" i on zostanie bohaterem narodowym?

dropik
środa, 7 marca 2018, 08:22

tej logiki ja nie ogarniam. Skoro LWP nie była WP, a PRL nie był Polską, to jaki sens degradować oficerów nie swojego wojska ?

Lewandos
środa, 7 marca 2018, 15:12

... Dlatego, że de Jure w 89 roku podjęto decyzję o ciągłości prawnej między II i III RP oraz między PRL oraz III RP...

szerwgowy - były chorąży
środa, 7 marca 2018, 11:07

@dropi . Skoro PRL to nie Polska, to może najwyższy czas na nostryfikację stopni naukowych jakie w tej \"nie-Polsce\" uzyskali ??

zyg
środa, 7 marca 2018, 11:01

no właśnie.. mogą się nazywać oficerami PRLu ale na pewno nie oficerami WP gdyż to obelgą dla poległych o RP.

Lach
środa, 7 marca 2018, 07:32

Kpt.Michnik, płk Morel, marszałek Rokosowski i Rola-Zymierski ? Kto jeszcze? To jakiś obłęd.

Tadeusz
czwartek, 8 marca 2018, 09:50

Rola był zdegradowany do szeregowego już w II RP za przewałki przy zakupach dla wojska, czerwoni go odgrzali i zrobili marszałkiem. Taki był PRL

dimitris
wtorek, 6 marca 2018, 23:01

W moim przeświadczeniu, a znam sporo dowodów na możliwość interwencji, niektórych byłem świadkiem osobiście, stan wojenny, aczkolwiek wprowadzony nielegalnie, był zgodny z polską racją stanu, był wyższą koniecznością, gdyż zapobiegł większemu złu. Natomiast bezwzględnemu i ciężkiemu ukaraniu winny podlegać przypadki niegodnego postępowania konkretnych osób - nawet zwyczajnego i powszechnego bandytyzmu wśród części funkcjonariuszy, także, czy nawet zwłaszcza tych niższych stopniem - plus odpowiedzialnośc ich dowódców, jeśli występki te kryli. A właśnie ma być odwrotnie. Zbrodniarzy, ani zwykłych bandytów w mundurach jakoś nie ukarano, za to zakłada się oczywistość niezgodności stanu wojennego z racją stanu. Znów wszystko na głowie ? A miało być już normalnie...

ccc
środa, 7 marca 2018, 09:31

Idąc Twoim tropem \"myślenia\" można rzec, że Hitler wywołując II WŚ działał zgodnie z niemiecką racją stanu gdyż zdobywał przestrzeń życiową dla swoich rodaków. Dusili się i było to wyższą koniecznością, a Natomiast bezwzględnemu i ciężkiemu ukaraniu winny podlegać przypadki niegodnego postępowania konkretnych osób - nawet zwyczajnego i powszechnego bandytyzmu wśród części funkcjonariuszy NSDAP, także, czy nawet zwłaszcza tych niższych stopniem - plus odpowiedzialnośc ich dowódców, jeśli występki te kryli.

echo
środa, 7 marca 2018, 08:52

Kolega bez przerwy o stanie wojennym a ja o Czerwcu 56 roku, interwencji w Czechosłowacji w 68 r, Grudniu 70 r, i o czystkach antysemickich Jaruzelskiego w Marcu 68 r. Kto miał karać? Kiedy i według jakiej procedury, komunistyczne peerelowskie sądownictwo , stało się niezależne i niezawisłe?

dim
środa, 7 marca 2018, 14:30

Bo też i moje zastrzeżenia dotyczą (1) Stanu wojennego (2) trybu załatwiania odwołań. Czy jest to wtedy normalny przewód sądowy, zgodny z zasadami cywilizowanych narodów, czy raczej \"kontrola\" właściwa raczej rządom autorytarnym. Do lat 56, 68, 70 - nie zgłaszałem uwag (poza tą ogólną, o trybie)

dimitris
środa, 7 marca 2018, 08:41

Nawet mam tu takie wspomnienie osobiste. Dworzec Główny w Gdańsku, kwadrans po połnocy - bodaj w drugim/trzecim dniu stanu wojennego, przejeżdżaliśmy tamtędy pociągiem relacji Gdynia Główna -Warszawa Wsch. (23:50 z Gdyni). To było w tym samym czasie, gdy wielka ilość \"bud\" podjeżdżała właśnie pod Stocznę Gdańską. W Gdyni-Sopocie panował jeszcze spokój, faktyczny stan wojenny zobaczyliśmy dopiero przejeżdżając powoli koło stoczni. Na dworcu Gdańsk Główny, widać było z okien pociągu, juak cywile byli bezlitośnie (i do krwi) bici i rabowani przez bandytów w niebieskich mundurach. Ktoś schronił się w naszym pociągu, koło mnie, ciężko pobity i potwierdzał, że interwencja miała także charakter bandyckiego rabunku pieniędzy z portfeli. Kto był dowódcą tego oddziału ? Przecież to można dojść ! Kim byli oficerowie ? Na pewno nie generałami, a to oni byli tymi właściwymi bandytami do degradacji (i zamknięcia w więzieniu).

Wojtekus
wtorek, 6 marca 2018, 22:32

Czy to tez oznacza pozbawienie wdow emerytur po mezach?

rak
środa, 7 marca 2018, 12:31

oby... niech Rosja płaci, dlaczego Polacy powinni płacić ze swoich podatków?

Wojtekus
środa, 7 marca 2018, 19:15

Dokladnie. Nie doczytalem sie tego szczegolu w artykole. Jesli nie jest napisane to prawdopodobnie tak nie jest. Przypomne tylko ze bohater narodowy Kapitan Dabrowski z Westerplatte tez zostal zdegradowany do szeregowca po paru latach sluzby i awansow w Marynarce i sprzedawal gazety w kiosku.

mobilis in mobili
wtorek, 6 marca 2018, 19:18

W naszej niesłychanie skomplikowanej historii pojęcie \"polska racja stanu\" jest bardzo względne i łatwe do manipulacji. Józefa Poniatowskiego wszyscy uważamy za narodowego bohatera-i słusznie.Gdyby jednak nie znalazł tragicznego końca w nurtach Elstery to bardzo prawdopodobne że zostałby generałem a. marszałkiem marionetkowego wojska w Królestwie Polskim (czyli w takim jakby ichnym PRL).Carski brat książę Konstanty-Pawłowicz bardzo go cenił,to on obstalował słynny pomnik stojący dziś przed Pałacem Prezydenckim.A jakby zachował się Poniatowski w obliczu Powstania Listopadowego..? Czy poparłby zbuntowanych oficerów czy też wzorem wybitnego reformatora polskiej gospodarki ks.Druckiego-Lubeckiego odciąłby się od \"burdy nieodpowiedzialnych młokosów\"? Jak ocenilibyśmy go dzisiaj? A jak ocenić takie postacie jak gen.Chłopicki czy gen.Skrzynecki-czy oni działali zgodnie z \"polską racją stanu\" czy raczej należałoby ich zdegradować..? Bardzo dużo tych znaków zapytania.A mówimy o sprawach z przed blisko dwóch stuleci na które można już patrzeć bez emocjii przez przyzmat poltycznej teorii gier. Co było naszą racją stanu w latach 1945-90 a co póżniej? Czy stan wojenny był zbrodnią czy desperacką próbą ratowania kraju przed rozpadem i zbrojną interwencją państw UW ? Czy \"okrągy stół\" był zdradą czy rozsądnym kompromisem? Uważam że obecnie nie sposób odpowiedzieć na te pytania jednoznzacznie.Ci którzy postrzegają wszystko w kategoriach czarno-białych błądzą i robią bardzo złą robotę. Jadwiga Sztaniskis (trudno ją posądzać o komunistyczne sympatie) nazwała gen. Jaruzelskiego \"postacią tragiczną mającą w życiu możliwość wyboru tylko pomiędzy mniejszym a większym złem\".Proponuję przy tym pozostać.

qwert
środa, 7 marca 2018, 11:17

A Piłsudski dokonał zamachu stanu, w którym doszło do bratobójczych walk między Polakami. I nadal jest bohaterem. Taka wtedy była \"polska racja stanu\"? Czy możemy przestać z tą polityka historyczną? Najważniejsze, aby z naszej historii wyciągnąć wnioski jak nie dopuścić do tragicznych jej powtórek

Marek1
czwartek, 8 marca 2018, 17:32

qwert - nie wiem ile masz lat, ale ja dokładnie pamiętam CO było napisane w podręcznikach od historii dla szkół podst/średnich o Piłsudskim i II RP w ogóle w latach 60/70-tych. Wylewano na niego i cała II RP wiadra pomyj i kłamstw/półprawd oraz produkowano masowo nowych \"bohaterów\" typu Nowotko, gen. Świerczewski-Walter, itp. zaprzedanych ZSRR osobników. O roli Piłsudskiego w odtworzeniu Polski można się było dopiero dowiedzieć(też w okrojonej formie) z podręczników akademickich. KAZDE państwo i ustrój buduje \"historię\" i manipuluje społeczeństwo własną narracją historyczną dla osiągnięcia własnych celów. Obecnie jest DOKŁADNIE tak samo, czego najbardziej jaskrawym przykładem jest idealizacja II RP i całkowicie bezkrytyczne peany na cześć tzw. \"żołnierzy wyklętych\" wśród których byli tak bohaterowie niezłomni, jak i fanatyczni bandyci bezwzględnie mordujący rodaków(nie tylko) za brak podobnego fanatyzmu lub narodowość. Zadziwiające jest JAK BARDZO, jak ŁATWO i na wiele dekad można Polaków zafiksować na dewastującej Kraj i ludzi historycznej wojnie polsko-polskiej z której od setek lat korzystają wyłącznie nasi sąsiedzi. Zadziwiające jest jak łatwo 1 debilnym pomysłem podsuniętym komuś na Nowogrodzkiej można wywołać kolejny międzynarodowy skandal i skutecznie niszczyć pozycje międzynarodową Polski. A potem zadawać pytania dlaczego i KTO nas nie lubi i DLACZEGO pomimo wielkiego potencjału Polska wlecze się permanentnie w ogonie krajów UE w KAŻDEJ dziedzinie, a mln najlepiej wykształconych Polaków uciekają z \"polskiego piekła\" na emigrację ...

chorąży
środa, 7 marca 2018, 09:56

@mobilis in mobili Brawo za rozsądne słowa.

echo
środa, 7 marca 2018, 08:42

A ja proponuję nazywać Jaruzelskiego i jemu podobnych , sowiecką kukłą i przy tym pozostać. Czerwiec 56 roku czy Grudzień 70 r, spacyfikowały postacie tragiczne , czy czerwoni bandyci?

emeryt
środa, 7 marca 2018, 05:37

\"Nie depczcie przeszłości ołtarzy, choć sami lepsze potraficie znieść.......\" nie będzie trzeba długo czekać na ocenę tych co dzisiaj \"odsądzają\" nieboszczyków. Pamięć ludzi potrafi przetrwać, a co wówczas????

skipper
środa, 7 marca 2018, 17:43

mądrze prawisz .

chorąży
czwartek, 8 marca 2018, 10:13

@skipper To raczej Adam Asnyk i wiersz \"Do młodych\". ps. moim zdaniem autor zawarł tam przesłanie, bardzo mądre i na czasie (przesłanie), a wiersz robi wrażenie i daje do myślenia. Piękne słowa.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama