Scorpion poleci do Arabii Saudyjskiej?

25 lipca 2017, 11:01
Scorpion
Textron AirLand Scorpion, Fot. Textron

Arabia Saudyjska może być pierwszym nabywcą lekkiego samolotu bojowego Textron AirLand Scorpion. W ramach zawartej w maju br. umowy Rijad kupi amerykańską broń za kwotę 110 mld USD w przeciągu najbliższych 10 lat. Z tej sumy 2 mld USD ma zostać przeznaczone na zakup maszyn klasy Scorpiona. 

Scott Donnelly, dyrektor generalny Textron, podkreślał jednak, że Arabia Saudyjska to tylko jeden z krajów, z którym prowadzone są rozmowy na temat maszyny Scorpion. Sprzedaż samolotu tego typu na Bliski Wschód jest prawdopodobna biorąc pod uwagę, że w ostatniej umowie o zakupie amerykańskiego uzbrojenia przez Rijad kwota 2 mld USD przeznaczona jest na zakup lekkich samolotów samolotów bezpośredniego wsparcia wojsk. Na razie jednak nie ujawniono konkretnego typu, który chce nabyć Arabia Saudyjska, ani innych szczegółów ewentualnej transakcji.

Pomimo braku zamówień Textron AirLand oblatał w grudniu 2016 roku pierwszego Scorpiona w seryjnej konfiguracji. Co należy podkreślić maszyna rozwijana jest ze środków prywatnych producenta. Poza poszukiwaniem nabywców zagranicznych Textron AirLand walczy też o zamówienia ze strony amerykańskich sił zbrojnych. Scorpion bierze więc udział w programie lekkich samolotów uderzeniowych OA-X, gdzie rywalizuje z turbośmigłowymi maszynami AT-6 Wolverine i A-29 Super Tucano.

Czytaj więcej: Pierwszy lot seryjnego Scorpiona

Firma była też zainteresowana konkursem na nowy samolot szkolno-treningowy T-X, który miałby zastąpić w US Air Force maszyny T-38 ale w lutym 2017 roku Textron wycofał się z dalszych starań o to zamówienie. Zdaniem jej prezesa Billa Andersona, firmy nie stać jednak obecnie na opracowanie nowej wersji maszyny Scorpion, która mogłaby spełnić aktualne wymagania sił powietrznych przedstawione w programie T-X. 

W gronie potencjalnych nabywców zagranicznych samolotu odrzutowego Textrona wymienia się oprócz Arabii Saudyjskiej m.in. ZEA, Nigerię, Filipiny, Indie, Indonezję i Kolumbię. Scorpion może być także oferowany Royal Air Force. Podczas zeszłorocznych targów Farnborough w Wielkiej Brytanii Textron AirLand podpisał umowę o współpracy z QinetiQ i Thalesem, w celu wspólnego uczestnictwa w programie pozyskania dla brytyjskich sił zbrojnych zdolności w zakresie samolotów szkolnych (Air Support to Defence Operational Training – ASDOT).

Czytaj więcejUS Air Force przetestują lekkie samoloty szturmowe

AH/MR

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
kil
wtorek, 25 lipca 2017, 14:34

myśmy cały przemysł lotniczy sprzedali prawie za darmo

Xerox
wtorek, 25 lipca 2017, 15:10

Bo cały ten przemysł lotniczy był nic niewarty. Nie byli w stanie nic sensownego wyprodukować, nie potrafili sprzedać tego co produkowali ciągnęli kasę z budżetu i popadali w długi. A jak żeśmy sprzedali za prawie darmo to z nowymi prywatnymi właścicielami wreszcie zaczeli pracować.

PRS
wtorek, 25 lipca 2017, 13:20

To, że (ogólnie USA) prowadzą już ponad dekadę rozważania na temat planu O/A-X wynika z ,,ścierania się" dwóch koncepcji. Jedna dotyczyła zastąpienia/wymiany/wzmocnienia A-10C jako samolotu typowo uderzeniowego (,,szturmowego") a druga wprowadzenia (ponownego) taniego samolotu obserwacyjno-przeciwpartyzanckiego, gdzie główny nacisk kładziono właśnie na funkcje obserwacyjne a nie uderzeniowe. W założeniach ,,programu" była mowa o lotnictwie własnym oraz PAŃSTW ZAPRZYJAŹNIONYCH. Wstępne potrzeby USAF oszacowało na około 210 maszyn, z czego 176 w eskadrach, a reszta w rezerwie. Wzmiankowane w artykule : ,,w ostatniej umowie o zakupie amerykańskiego uzbrojenia przez Rijad kwota 2 mld USD przeznaczona jest na zakup lekkich samolotów samolotów bezpośredniego wsparcia wojsk." raczej będzie się odnosiło do modelu wybranego ostatecznie przez USA i raczej będzie to ktoś z pary AT-6 / A-29 niż samolot Textrona. Arabia Saudyjska rzadko wchodzi w sprzęt którego Wujek Sam nie ma na stanie we własnej Army. Szkoda, że w naszym przypadku MON nie zlecił IU przeprowadzenie przez nich ulubionej Fazy Analityczno-Koncepcyjnej kosztów i uwarunkowań pozyskania i wprowadzenia do SP RP Scorpiona jako ,,taniego" zmiennika Su-22 i ,,morskiego" samolotu patrolowo-uderzeniowego. Lepiej było przez 3 miesiące zastanawiać się czy warto reanimować stare F-16...

Ślązak
wtorek, 25 lipca 2017, 17:48

Bojowa wersja Mastera jak już mamy coś brać z tej półki , tylko czy warto , ja jestem coraz bardziej przekonany do lotnictwa złożonego w 100 % z F-16 wersja V dla zastąpienia Migów i Su a w połowie okresu użytkowania obecnie używanych F-16 modernizacja ich do podobnego poziomu , lekkie samoloty bojowe to gra nie warta świeczki , a na F-35 nas nie stać chyba że darujemy sobie inne wydatki.

ppp
wtorek, 25 lipca 2017, 12:22

A my zrezygnowaliśmy z naszego wyprzedzającego myśl techniczną o pokolenia samolotu PZL-230 Skorpion. Szkoda. Ten rynek mógłby być nasz, a i nasze lotnictwo nie miało by dziś problemu z SU 22.

Udet
wtorek, 25 lipca 2017, 14:37

A w którym miejscu PZL 230 Skorpion był taki nowatorski?

mc
wtorek, 25 lipca 2017, 12:11

Zanim ktoś napisze, że moglibyśmy nimi zastąpić Su-22 - to lepiej by było reaktywować Irydę M-96. Szkoda tylko że ktoś za darmo oddał fabrykę...

pg
wtorek, 25 lipca 2017, 23:07

Co ma do tego właściciel fabryki? Gdyby był biznes do zrobienia, to nikt by zarobkiem nie pogardził. Niestety, pisanie o reaktywacji Irydy to są jakieś absurdalne mżonki. Tzw. reaktywacja oznaczałaby de facto opracowanie samolotu od nowa i wszystkie koszty związane z uruchomieniem nowej produkcji. Nie istnieje już ani dokumentacja, ani oprzyrządowanie do Irydy. I obecny właściciel nie ma tu nic do rzeczy, podobnie jak firma jako taka. Utrzymaniem tego programu w jakiejkolwiek formie (ujmując rzecz oględnie) nie był zainteresowany MON. Oczywiście winnych nigdy nie wskazano, ani nie wyciągnięto żadnych konsekwencji. To był dopiero sabotaż, i to w biały dzień, bez jakiejkolwiek próby ukrycia. Ale to już dawne dzieje.

Tweets Defence24