Schetyna stawia na nową europejską strategię bezpieczeństwa

7 listopada 2014, 13:10
Fot. msz.gov.pl

Expose ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny w obszarze prowadzonej przez rząd polityki bezpieczeństwa właściwie pominęło kwestię konieczności pogłębiania relacji transatlantyckich. Szef polskiej dyplomacji skupił się za to na pilnej potrzebie przebudowy europejskiej strategii bezpieczeństwa. Wydaje się, że takie rozłożenie akcentów jest nieprzypadkowe.

Najważniejsze formaty polityczne wykorzystywane przez polską dyplomację 

Główne założenia polskiej polityki zagranicznej przedstawione w expose ministra Schetyny nie odbiegają od tych, które jego poprzednicy referowali Sejmowi w poprzednich latach. Chodzi tu szczególnie o: zacieśnianie współpracy z USA (co może być trudne w kontekście cięć budżetowych Pentagonu i dyslokacji amerykańskiego potencjału na Pacyfiku), intensyfikowanie współpracy z Niemcami i Francją w ramach Trójkąta Weimarskiego (mimo, że państwa te podejmowały działania zmierzające do uregulowania konfliktu ukraińskiego bez naszego udziału) a także pobudzanie współpracy w Grupie Wyszehradzkiej (zwrócono tu szczególną uwagę na obszar energetyczny, co zabrzmiało nieco groteskowo w kontekście przegłosowanej przez Budapeszt ustawy o przyśpieszeniu budowy węgierskiego odcinka South Strem). Oprócz tego zaakcentowano w kilku słowach wagę kooperacji z państwami bałtyckimi (misja Baltic Air Policing), z Rumunią a także przywołano fakt regularnych konsultacji w ramach tzw. unijnej szóstki (w tym szczególnie z Wielką Brytanią, Włochami i Hiszpanią). 

Ankara i Pekin jako strategiczni partnerzy Polski 

Nowością w wystąpieniu sejmowym zwierzchnika polskiej dyplomacji były akcenty azjatyckie i afrykańskie. To z pewnością pierwsza mowa tego typu, w której tak mocno podkreślono konieczność obecności gospodarczej naszego państwa poza Europą i zapowiedziano ponowne otwarcie placówek na czarnym lądzie oraz w Mongolii (czyli dokładnie tych miejscach, w których zamknął je Radosław Sikorski).  

Hasło "więcej Polski w świecie" wypowiedziane przez Schetynę wykroczyło ponadto poza relacje ekonomiczne. Minister odnosząc się do sfery politycznej wymienił bowiem wśród strategicznych partnerów Warszawy-Ankarę i Pekin. Jak zaznaczył w expose: "Chiny widzą w nas lidera całej Europy Środkowej i Wschodniej co potwierdzają szczyty z udziałem chińskich oficjeli odbywające się nad Wisłą. 

Obszar bezpieczeństwa 

Nieco inaczej w porównaniu do politycznej wizji byłego szefa MSZ Radosława Sikorskiego wypadła prezentacja ministra Schetyny w zakresie roli i miejsca Polski w UE. Pierwszy apelował o jak najszybsze dołączenie naszego kraju do "cywilizacyjnego rdzenia decyzyjnego" tj. strefy Euro, drugi natomiast stwierdził, że podawanie szczegółowej daty tego wydarzenia byłoby przedwczesne.  

W sferze obronności minister Schetyna zapowiedział walkę o ambitną, europejską strategię bezpieczeństwa, dodając że 40 lecie OBWE to dobry moment na rozpoczęcie rozmów w tym zakresieTym bardziej, że według szefa MSZ obecny ład na starym kontynencie został zakwestionowany przez Rosję wraz z rozpoczęciem przez ten kraj "niewypowiedzianej wojny Ukrainie" 

W expose zaprezentowano również zręby polskiej propozycji w zakresie pobudzania Wspólnoty do zarządzania kryzysami wybuchającymi w jej otoczeniu. Warszawa obiecała zwiększenie swojego zaangażowania na południowej flance UE oczekując w zamian analogicznych ruchów wobec wschodniego sąsiedztwa Unii ze strony państw zachodniej i południowej Europy. Jak podkreślił bowiem Schetyna "europejskie bezpieczeństwo jest niepodzielne". W ramach powyższej strategii szef MSZ zaanonsował wizytę w jednym z państw znajdujących się na południe od UE w ramach formatu Trójkąta Weimarskiego.  

Odnośnie NATO, expose szefa polskiej dyplomacji nie zaskakiwało. Określił On postanowienia szczytu w Newport jako "nową jakość" w historii Paktu i zapowiedział skontrolowanie ich wdrażania za dwa lata podczas szczytu w Warszawie. Małym zgrzytem, co do tezy o przewartościowaniu strategicznych priorytetów NATO  (tj. ukierunkowania jego działań pod kątem agresywnych zabiegów Rosji) była zapowiedź rozpoczęcia przez Wojsko Polskie kolejnej misji w Afganistanie. Ma to być co prawda działanie na mniejszą skalę, nie mniej pozostaje wrażenie, że państwo to nadal w istotnym stopniu będzie kształtować politykę Sojuszu. Warto w tym momencie odnotować, że w wystąpieniu ministra Schetyny praktycznie zabrakło odniesień do współpracy transatlantyckiej. Zamiast tego -jak już wspominałem- akcenty położono na kształtowanie nowej europejskiej strategii bezpieczeństwa. 

Polska polityka wschodnia 

Przy okazji tematyki unijnej szef polskiej dyplomacji zapowiedział kontynuację programu Partnerstwa Wschodniego przez Polskę, wsparcie dla Gruzji i Mołdawii w zakresie implementacji strefy wolnego handlu z Wspólnotą oraz sprzeciw wobec odgórnie narzuconych zmian w umowie stowarzyszeniowej UE-Ukraina. 

Odnosząc się do relacji z Kremlem minister Schetyna stwierdził, że "wbrew naszej woli konflikt na Ukrainie pogorszył relacje z Rosją". To bardzo ważne zdanie, które pokazuje, że strona polska nie da sobie narzucić klasycznego schematu, zgodnie z którym to sąsiedzi Federacji są odpowiedzialni za poziom i jakość relacji z nią. W expose zaakcentowano także poparcie rządu RP dla utrzymania unijnych sankcji wobec Moskwy oraz problemy jakie wywołuje w kontaktach dwustronnych przedłużające się śledztwo smoleńskie. Nieco naiwnie zabrzmiała natomiast deklaracja, że będziemy z Rosją współpracować "tam gdzie się da". Jako przykład obrazujący możliwości takiej strategii wskazano mały ruch graniczny z obwodem kaliningradzkim, który paradoksalnie pogrążającej się w izolacji międzynarodowej i rozwijającej żywnościowe kontrsankcje Moskwie coraz bardziej przeszkadza 

Duże rozczarowanie przyniosło expose ministra Schetyny w kwestii ukraińskiej. Zadeklarował on co prawda wsparcie dla Kijowa, ale wymieniając dotychczasowe działania rządu w tym obszarze -np. 21 mln zł przekazanych na programy pomocowe dla państwa nad Dnieprem- minister sprawiał wrażenie zadowolonego. Nie zrobiło to na mnie dobrego wrażenia, tym bardziej, że kilka zdań wcześniej szef polskiej dyplomacji buńczucznie zapewniał, że Polska nie zgodzi się na nową żelazną kurtynę, choćby miała ona przebiegać na Bugu lub Dnieprze. Czy zatem oferta skierowana do Ukrainy nie jest zbyt skromna?

Podsumowując 

W wielu obszarach polskiej polityki zagranicznej minister Grzegorz Schetyna nie widzi potrzeby modyfikowania dotychczasowych działań podejmowanych przez MSZ. Istotnym novum zaprezentowanym w expose jest położenie mocnego akcentu na zwiększenie obecności politycznej i gospodarczej Polski w Azji oraz Afryce. Poza tym na uwagę zasługuje bardziej liberalne podejście nowego szefa dyplomacji co do konieczności wstąpienia naszego kraju do strefy euro. W kontekście polityki bezpieczeństwa w przemówieniu ministra Schetyny właściwie pominięto kwestię relacji transatlantyckich. Skupiono się za to mocno na konieczności przebudowy europejskiej strategii bezpieczeństwa. Wydaje się, że takie położenie akcentów jest nieprzypadkowe a Polska w coraz mniejszym stopniu pozostaje elementem "nowej Europy" Busha stawiając w swojej polityce przede wszystkim na Niemcy. Procesu tego jak widać nie wyhamował nawet konflikt ukraiński i odbywający się w jego cieniu szczyt NATO w Newport mimo, że oba wydarzenia uwypukliły różnice polityczne między Warszawą i Berlinem. 

Reklama
Tweets Defence24