Sankcje za rosyjską broń. Waszyngton grozi Ankarze i Kairowi

24 listopada 2019, 13:09
b534835a4b425bcba6a14b8ce553b010
Su-35. Fot. UAC

Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiego Departamentu Stanu zagroził Egiptowi i Turcji sankcjami, jeśli obie te stolice nadal będą dążyć do wprowadzenia na stan swoich sił zbrojnych sprzętu wojskowego produkowanego przez Rosję.

Pragnący zachować anonimowość wysoki rangą przedstawiciel Departamentu Stanu przekazał amerykańskim mediom informacje związane ze stanem stosunków Turcji i Egiptu ze Stanami Zjednoczonymi. Stwierdził, że warunkiem polepszenia stosunków pomiędzy Ankarą i Waszyngtonem jest "pozbycie się" zakupionego systemu S-400. Od Kairu oczekiwana jest natomiast rezygnacja z umowy na dostawę ponad 20 samolotów myśliwskich Su-35.

Dostawy pierwszej baterii systemu obrony przeciwlotniczej S-400 do Turcji miały miejsce w lipcu. W kwietniu przyszłego roku spodziewane jest osiągnięcie gotowości bojowej systemu. Ankara ogółem zakupiła dwie baterie S-400. Wskutek realizacji umowy Turcy zostali odsunięci od udziału w programie produkcji samolotu myśliwskiego F-35, od szkolenia odsunięto również tureckich pilotów. Waszyngton jest przekonany, że uruchomienie S-400 w Turcji doprowadzi do uzyskania przez Moskwę istotnych danych związanych z możliwościami F-35 i jest zagrożeniem dla wszystkich użytkowników tej maszyny.

Mimo wysiłków administracji USA Turcja - przynajmniej dotychczas - nie rozważa rezygnacji z wyposażenia swoich sił zbrojnych w produkowany w Rosji S-400. Na zmianę stanowiska liczono, przynajmniej nieoficjalnie, z okazji zeszłotygodniowej wizyty prezydenta Turcji w Białym Domu. Po jej zakończeniu, mimo stwierdzenia prezydenta Trumpa, który określił wizytę Erdogana jako "cudowną", stanowisko Ankary nie uległo najmniejszej zmianie. Prezydent Turcji stwierdził nawet, że Turcja nie odda zakupionych S-400 i dodał, że jego kraj łączą z Moskwą "silne więzy".

Cytowany przez amerykańskie media urzędnik powiedział jednak, że "droga do porozumienia pozostaje otwarta, Turcja musi jednak zniszczyć, oddać lub w inny sposób pozbyć się S-400". Jego zdaniem aktualne jest wprowadzenie sankcji przeciwko Turcji, wynikających z przepisów Countering America’s Adversaries Through Sanction Act.

Niezadowolenie USA budzi również wynegocjowana przez Kair umowa na dostawę ponad 20 samolotów myśliwskich Su-35, podpisana w marcu bieżącego roku. Urzędnik przekazał reporterom, że "Departament Stanu przekazał Kairowi jasne stanowisko - nabycie rosyjskich samolotów Su-35 grozi sankcjami". W tej sprawie trwają ponoć egipsko-amerykańskie negocjacje.

Oficjalne stanowisko Waszyngtonu mówi, że kupno Su-35 i innych systemów uzbrojenia z Rosji postawi pod znakiem zapytania zdolności interoperacyjne wojska egipskiego i amerykańskiego, a NATO nie będzie zdolne do współpracy z Egiptem w przypadku dużego kryzysu.

Egipt ponownie zbliżył się do Rosji po przewrocie wojskowym, zmianie władzy i wstrzymaniu przez Amerykanów dostaw sprzętu i pomocy wojskowej w październiku 2013 r. Kair zaczął wówczas zamawiać w Moskwie znaczne ilości uzbrojenia.

W 2014 roku podpisano pakiet umów na dostawę systemów obrony powietrznej Antey-2500 i Buk-M2E, artylerii, broni strzeleckie oraz innego rodzaju sprzętu i uzbrojenia o wartości łącznej około 3,5 mld USD. Był to pierwszy sygnał odnowienia współpracy wojskowo-technicznej między Kairem a Moskwą od 1972 roku, kiedy radzieccy doradcy wojskowi opuścili kraj na wniosek egipskiego prezydenta Anwara Sadata.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 70
Reklama
Niuniu
poniedziałek, 25 listopada 2019, 18:14

Można nakładać sankcje. Ale tylko do pewnego momentu. jak się za bardzo przyciśnie to efekt może być odwrotny. Do tego sankcje mogą działać w dwie strony. Taki Egipt po objęciu sankcjami np. przez USA nie będzie kupował od USA broni i np sprzętu do wydobycia ropy i gazu. I co wtedy? Może działać różnie. Sprzęt wojskowy i tak był obiety sankcjami po wojskowym zamachu stanu. Trochę to złagodzono ale szereg ograniczeń trwa nadal. A miejsce USA chętnie zajmą inni. Może i gorsi ale na pewno tańsi. A sprzet do wierceń? Dostaną bez problemu gdzie indziej alb nie będą wiercić i co wtedy? Zależność UE od Rosyjskiej ropy i gazu wzrośnie do tego Izrael nie dostanie gazu który dziś kupuje od Egiptu. Czyli to też nie wypali. A co by było możliwe jak by jednak USA ostro przycisnęło sankcjami Egipt? Efektem może być destabilizacja tego ponad 100 mln kraju do tego radykalizacja jego polityki Izraelsko Palestyńskiej. No i sam Egipt może nałożyć na USA sankcje. Śmiejecie się? To przypomnę, że Kanał Sueski to część Egiptu. I zakaz żeglugi dla USA tą drogą morską to tragedia. Nie do zrealizowania? Tak jak kiedyś nie do pomyślenia była nacjonalizacja tego kanału i odebranie go Brytyjczyką. Sankcje przeciw Turcji są jeszcze mniej prawdopodobne. NATO i USA bez tego kraju są jak bez ręki. I już wielokrotnie o tym sami mówili. Sprawa F35 dla tego kraju też nie jest zamknięta. A w razie czego jest alternatywa - Ruski złom tym razem z opcję produkcji w Turcji. Ankara ma spory wybór a USA chyba znacznie mniejszy. Może dla tego Trump tak się zachwycał wizytą Erdogana? A wcześniej jak Ankara zaczęła tupać to szybciutko amerykanie zostawili Kurdów.

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 12:04

Niuniu Egipt juz raz zablokował Kanał Sueski to jedynie własnie interwencja USA uratowała im tyłki bo naciskali na Francje i WB by te się wycofały:) A co do Izraela to Egipt doskonale pamieta masakry jego wojsk w 1967 i 1973 by chciec powtórki. Turcja juz oberwała sankcjami a jedynie Trump jeszcze blokuje CAATSA. Obecnie to Tuercja bez NATO lezy i kwiczy, z UE juz sie pocieli, z USA też gospodarka im leci na łeb na szyję. Ankara akurat ma bardzo mało mozliwosci a dalsze umizgi do Rosji grożą im katastrofa w sferze zbrojeniowej od Altay'a po TF-X.

peel
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:11

Sprzedaż broni to ultra zyskowny biznes, ceny rosną jak szalone - za 1 samolot trzeba płacić ok. 100 mln USD. Nic dziwnego że każdy wolałby się pozbyć konkurencji pod byle pozorem, to dlatego sprzęt z innych krajów jest opisywany jako "złom", a własny - jako "nie mający odpowiednika". Rację mają Ci, którzy łączą zakup broni z realnym offsetem.

ThinQ
poniedziałek, 25 listopada 2019, 19:06

Oczywiście trwa twarda walka koncernów a ceny szybują głównie te serwisowe itp. Pakistański Jf 17 thunder block 3 wycenia sie na 25-35 mln pozostaje kwestia integracji z zachodnimi systemami. Niestety sprawa nierealna

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 23:47

Tyle ze nawet w wersji JF-17 bl III jest to maszyna sporo gorsza od naszych F-16 z radarem AESA słabszym od szczelinowego AN/APG-68v9. Aha JF-17 nie jest pakistanski ale chińsko-pakistański z rosyjskim silnikiem i chińskim uzbrojeniem.

wtorek, 26 listopada 2019, 08:47

Block 3 ma posiadać radar AESA

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 12:06

O osiagach gorszych o jakies 40% od 20-sto letniej szczelinówki AN./APG-68v9 na naszych F-16. Dane radaru chinskiego sa dostepne:)

GB
wtorek, 26 listopada 2019, 10:58

Chiński...

szkalownik
poniedziałek, 25 listopada 2019, 21:29

Pakistan na nich integruje Sidewindery i Iris-T.

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 23:44

Pakistan dostał zgode jedynie na starsza wersję Sidewindera dla JF-17 czyli AIM-9L A co do IRIS-T to dopiero szukaja mozliwości ich integracji

Wybiórczośćhipokryzji
poniedziałek, 25 listopada 2019, 10:06

A Indiom jakoś amerykanie nie grożą za 5 pułków S-400, setki T-90, oraz wiele innego sprzętu? Czyżby już za duży gracz żeby palcem wygrażać?

andys
poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:27

Rosyjska broń, jak widać , jest kupowana coraz chętniej. Pomyślałem więc sobie - jesli Rosjanie, takie, sądząc w wypowiedzi wielu forumowiczów, młoty, potrafią produkować mającą wzięcie broń, to my też możemy, nawet lepiej!

Carno
poniedziałek, 25 listopada 2019, 16:39

Nie. Nie możemy lepiej. I jeszcze długo tak będzie.

Carno
poniedziałek, 25 listopada 2019, 16:38

Nie. Nie możemy lepiej. Jeszcze długo tak będzie.

klawiatura
poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:13

Lubię te określenia typu :Wysoki rangą przedstawiciel, który pragnie zachować anonimowość. Straszenie ,ale nie wiadomo kim :-)

BUBA
poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:10

Państwa które chcą się uniezależnić od USA w kwestii bezpieczeństwa narodowego wybierają sprzęt który ich nie zawiedzie. lub ich armia ma sprzęt z różnych źródeł jak chcą w Egipcie i a Turcji............................................. To klient decyduje czy chce niszczyć samoloty Rosji, USA czy Izraela...w wypadku sprzętu made in USA obrona własnego terytorium przed Amerykanami jest NEMOŻLIWA...................................................................................... ............................................................................................................................................................................................ Polska Armia wyposażona jedynie w amerykańskie samoloty i systemy OPL w rzeczywistości jest bezbronna przed cybratakiem ze strony USA. A mając jeszcze silne garnizony USA w Polsce Amerykanie przejmą nasze zasoby naturalne ziem rzadkich, miedzi itp.................................................................................................................. A gdy USA dogada się z Rosją to...powtórzy się historia z 1943. I rząd polski pracuje na taki scenariusz...........

czepialski
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:12

Wyjaśnij mi proszę w jakim celu USA miałby przeprowadzać na nas cyberatak. Tak tylko z ciekawości się pytam.

BUBA
poniedziałek, 25 listopada 2019, 22:13

W jakim celu ostatnio -1943/44 przy sprzedaży Polski przez USA Stalinowi potrzebowało wsparcia Rosji? Przeciwko Niemcom czy w Azji? Dlaczego F-35 składa meldunki jak ćwiczy jego właściciel? Konkretnie jakiej taktyki używa?

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 23:47

BUBA jak nie wiesz jak dziąła ALIS to nie zmyslaj,proszę:)

Informatyk
wtorek, 26 listopada 2019, 08:49

Ale to jeat zbieranie każdej informacji o pilocie i maszynie. Skoro zbiera to istnieje możliwość wysylania informacji a to oznacza ingerencje w maszyne. Nie kłam a przynajmniej nie wypowiadaj sie w temacie o którym nic nie wiesz

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 12:08

Kolejny:) Panie informatyk ALIS to system raportowania awarii i wsparcia logistycznego. A tu dla ciebie wyjasnienie jak działa: informacja jest wysyłana do komputera mechaników, stamtad do LM a po rozwiazaniu probemu odsyłane do komptera stanowiska naziemnego i koniec. Nie ma lini zwrotnej do F-35 wieć czemu sie wypowiadasz jak masz zerową wiedzę.

Yugol
poniedziałek, 25 listopada 2019, 17:38

A w jakim celu szpiegują sojuszników ???(Niemcy)

Charlie
niedziela, 24 listopada 2019, 23:05

tu chodzi o to, że ten sprzęt wojskowy z USA nie jest w stanie zestrzelić samolotu Izraela bo identyfikuje go jako swój - Izrael to naturalny wróg każdego Państwa arabskiego.

cadafi
poniedziałek, 25 listopada 2019, 23:44

Bez przesady, to nie tylko wróg państw arabskich, ale również i antysemickich. A kto jest na 1 miejscu?

pl 68 !
poniedziałek, 25 listopada 2019, 21:14

Tylko arabskiego ?

tebor
niedziela, 24 listopada 2019, 21:30

Ankara ma w nosie sankcje USA , Kair również .

Marek
poniedziałek, 25 listopada 2019, 13:46

Ankara chciałaby. Na nieszczęście jednak ich przemysł zbrojeniowy jest zależny. Weźmy sobie chociażby takiego Alataya, którym szczycą się obecnie. Cztery prototypy czołgów jeździły na silnikach MTU. Wydawałoby się, że jest OK, bo silniki Niemieckie. Tylko, że MTU to własność Rolls Royce. Czyli znów niby OK, bo to kapitał angielski. Ale szukamy dalej i okazuje się, że Rolls Royce podzielił się na dwie części. Tą część, która jest właścicielem MTU wykupili Amerykanie. Od MTU nawet gdyby był niemiecki nie dostaliby silników zresztą, bo Niemcom też podpadli. Do seryjnych czołgów chcą mieć CV12 od Perkinsa. No i znów zonk. Teoretycznie Perkins jest angielski, więc niby OK. Tymczasem Anglicy to dobrzy koledzy Amerykanów. Na dodatek Perkins to teraz własność amerykańskiego Caterpillar Inc. Dalej myślisz, że dla Ankary sankcje będą bezbolesne?

Jarek
poniedziałek, 25 listopada 2019, 22:09

dali sobie do 48 miesięcy na opracowanie alternatywy, jeśli to zrobią (a pewnie zrobią) to kto na tym bardziej straci ?

bender
środa, 27 listopada 2019, 20:48

To nie o to chodzi. Konsekwencją amerykańskich sankcji będzie usunięcie na stałe lub dziesięciolecia przywilejów handlowych i/lub wpisanie na listę podmiotów i osób objętych sankcjami. W finale żaden obywatel i firma amerykańska nie będzie mogła nawet odpowiedzieć na zapytanie handlowe od takiego podmiotu. To bardzo dotkliwa kara. A za łamanie sankcji grozi pobyt za kratkami, bo w takich przypadkach Amerykanie są bardzo poważni i rozciągają obowiązywanie swojego prawa eksterytorialnie.

wtorek, 26 listopada 2019, 12:11

Chyba w jakies 20 lat to moze, bo zaczynaja od zera w tej dziedzinie.

Marek
wtorek, 26 listopada 2019, 11:17

Rosjanie i Ukraińcy nad czołgowymi silnikami pracują od wielu lat. Jaki skutek? A taki, że najnowszy ukraiński silnik niby ma 1500 koników. Tylko faktycznie ich nie ma. Podkręcony silnik się przegrzewa, więc dodatkowe koniki są papierowe. Wątpliwe więc jest że kilku tureckich panów siądzie przy projekcie i w 48 miesięcy zrobią niezawodny silnik.

Davien
wtorek, 26 listopada 2019, 12:11

6tD ma chyba pewne 1300shp. Rosjanie osiągneli 1500-1800 ale ich silnik to składanka dwóch rozwojówek W-46 w silnik w układzie X jak ten zastosowany w T-14.

brr
wtorek, 26 listopada 2019, 02:41

Opracowanie ekonomicznego, mało awaryjnego i łatwego w obsłudze czy serwisie silnika o tak dużej mocy to nie jest proste zadanie... do tego technologia produkcji

As
niedziela, 24 listopada 2019, 20:36

Kiedyś państwa kupowały broń od USA, bo była technologicznie na wyższym poziomie niż Rosyjska, Chińska, a od Rosjan kupowali Ci co nie mieli wyjścia, teraz USA odwraca sytuacje. Broń trzeba kupować pod przymusem, bo tak jakby mniej państw wierzy w kolorowe foldery przepłacone razy dwa.

Hunter
poniedziałek, 25 listopada 2019, 08:42

A kolega chyba nie rozumie co to jest NATO. Żeby sojusz mógł skutecznie razem działać sprzęt powinien być z unifikowny, dziwię się że większość na tym forum to nie rozumie

Bartek
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:49

A od kiedy Egipt jest w NATO? Bo widzę że ktoś nie rozumię

GB
wtorek, 26 listopada 2019, 11:02

Ale Turcja jest. Po drugie - sankcje są na rosyjską broń po to aby osłabiać zbrojeniowy przemysł, który w następnych latach będzie mniej produkował dla własnej armii.

michalspajder
niedziela, 24 listopada 2019, 17:09

Jest takie przyslowie w Polsce: "jak Bog chce kogos ukarac, to najpierw odbiera mu rozum". Jak widac, Amerykanie nie sa na faworyaowanym miejscu. Przeciez takie sankcje tylko zbliza dotychczasowych moze nie wrogow, ale conajmniej rywali, Egipt i Turcje. I to w obliczu powolnego, ale konsekwentnego usadawiania sie Rosji na Bliskim Wschodzie. Naprawde, moze jestem niezbyt rozgarnietym czlowiekiem, ale po prostu ja prezydenta Trumpa nie rozumiem. Co on probuje ugrac taka polityka?

KK
niedziela, 24 listopada 2019, 16:42

Przecież tu nie chodzi o to, że Su-35 czy S-400 to jakiś cud świata i obydwa państwa walczą o to by mieć te zabawki. Napiszcie jaka jest prawda. Amerykański sprzęt nie strąci samolotu Izraela. Identyfikuje go jako własny. I tu jest problem. Obydwa państwa chcą mieć możliwość walki z Izraelem a Amerykanie się na to nie godzą. Wszystko inne to ściema.

poniedziałek, 25 listopada 2019, 06:45

Pełna zgoda.

Gort
poniedziałek, 25 listopada 2019, 00:49

USA płacili Turcji i Egiptowi zw stabilizację regionu. Jednak odkąd rozpoczęto arabską wiosnę nikt nie ufa, że nie będzie problemu z ingerencji we sprawy wewnętrzne.

marność nad marnościami a nad ta marnością jeszcze większa marność
niedziela, 24 listopada 2019, 16:30

I niech ktoś powie, że ci Amerykanie nie są żałośni.

Milutki
niedziela, 24 listopada 2019, 15:49

USA stosuje tylko groźby a nie daje zachęt. USA mogliby zaproponować że w zamian za pozbycie się S400 przez Turcję przestaną wspierać polnocnosyryjskich komunistów a tereny obecnie zajęte oddadzą Turcji, przed wycofaniem się z Kamiszlo zaczekają aż Turecka armia tam wejdzie. USA jednak tylko stawia rządania i groźby i zamierza dalej szkodzić Turcji. Turcja walcząc z polnocnosyryjskich komunistami realizuje swój podstawowy obowiązek obrony granic , wszystkie układy, sympatie, przyjaźnie i zakupy broni muszą temu obowiązkowi podlegać. Jeżeli F-35 będzie oznaczać podporządkowanie się USA i bierność wobec amerykańskiej polityki szkodzenia Turcji to Turcja ma obowiązek odrzucić tą przyjaźń i zmierzyć się z sankcjami. W obecnym układzie kupno F-35 i rezygnacja z S400 oznaczałoby że USA stanie się monopolistą dostaw strategicznego uzbrojenia i przez lata bedzie szantażować Turcję odcięciem od części wsparcia technicznego lub zdalnym wyłączeniem tej broni.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:15

Ale Turcja nie wierzy USA: wzięła udział w Pustynnej Burzy, choć była na tym stratna, więc USA OBIECAŁY Turcji 54 mld USD z wojennych łupów (kontrakty itp.). I na obietnicach, jak to w przypadku USA, się skończyło. Mądry Turek (Polak jak wiadomo i po szkodzie głupi...), który żył z handlu z Iranem, Irakiem i Syrią oraz Rosją przy Drugiej Wojnie w Zatoce zażądał ZAPŁATY Z GÓRY OD USA strat spowodowanych wojną, USA obiecały jak zwykle i nic nie zapłaciły. Tym razem jednak USA przeżyły szok, bo wtedy Turcja nie wzięła udziału w wojnie i ZABRONIŁA KORZYSTAĆ USA Z TURECKIEGO TERYTORIUM W NAPAŚCI NA IRAK. To wtedy USA przestały kochać Erdogana i postanowiły wymienić go w zamachu na swoją ulubioną formę rządów w wasalnych krajach: juntę pułkowników, a reszta, czyli kolegowanie się Erdogana z Putinem, jest historią...

czepialski
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:37

Kila cytatów dla bliższego rozeznania._____ Recep Tayyip Erdoğan ur. 26 lutego 1954 w Stambule) – turecki ekonomista i polityk, przewodniczący Partii Sprawiedliwości i Rozwoju w latach 2001–2014 i ponownie od 2017, burmistrz Stambułu w latach 1994–1998, premier Turcji w latach 14 marca 2003–2014, prezydent Turcji od 28 sierpnia 2014.__________________II wojna w Zatoce Perskiej – konflikt zbrojny, który rozpoczął się 20 marca 2003 atakiem koalicji sił międzynarodowych_________________Zamach stanu w Turcji – nieudana próba wojskowego zamachu stanu, przeprowadzona nocą z 15 na 16 lipca 2016 roku._______________________ wnioski wyciągnij sam czytelniku jaki Fanklub ma związek z pisaniem p.........

GB
poniedziałek, 25 listopada 2019, 13:40

Turcja nie uczestniczyła w I wojnie w Zatoce. Więc USA w cale szoku nie przeżyły w Drugiej Wojnie w Zatoce.

SOWA
niedziela, 24 listopada 2019, 22:44

Racja. Warto pomyśleć jak Waszyngton traktowałby Ankarę gdyby był monopolistą na rynku dostaw broni dla Turcji skoro dzisiaj dzisiaj grozi zaprzyjaźnionym państwom w sposób wręcz niedopuszczalny. To powinna być dobra lekcja dla Polski, problem w tym, że nie chodzimy do szkoły.

bender
środa, 27 listopada 2019, 20:40

Chodzi o to, że kupując S-400 Turcja wysłała kolejny mocny sygnał, że ma w nosie nasze zbiorowe bezpieczeństwo. Erozja postawy Turcji to następstwo "puczu" Erdogana. Dziś już wiemy, że to trwała tendencja, vide ostatnia groźba sabotażu ustaleń NATO w sprawie naszej flanki. Rodzi się więc problem: co zrobić z Turcją, która jawnie pogrywaj sobie naszym bezpieczeństwem w NATO? Której reżim coraz mniej podziela naszej wspólne wartości? Czy to wciąż ta sama Turcja, czy też krystalizuje się coś nowego, zdecydowanie nieprzyjaznego? Może więc Waszyngton zwiększając nacisk ma rację? Niech Erdogan zdecyduje się z kim chce trzymać, bo jako koń trojański w NATO to nam się nie przyda.

Kamyk
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:25

Chodzimy i wiemy, że wroga mamy na wschodzie..

Paweł
poniedziałek, 25 listopada 2019, 16:19

Jest stare polskie powiedzenie: Od przyjaciół uchowaj mnie Boże, bo z wrogami sam sobie poradzę. I owszem, na wschodzie mamy wroga, a na zachodzie takich właśnie przyjaciół jak USA, Niemcy, Francja czy Wlk. Brytania

Kiks
niedziela, 24 listopada 2019, 15:17

I dobrze. Albo w lewo, albo w prawo.

Fanklub Daviena
niedziela, 24 listopada 2019, 15:17

A Indiom, które wpłaciły właśnie zaliczkę 800 mln USD na S-400 (pierwsza bateria będzie dostarczona w październiku przyszłego roku, ostatnia w 2025) USA sankcjami nie grożą? Jak zwykle "duży może więcej"? I kiepskie musi być to amerykańskie uzbrojenie, że trzeba sankcjami zmuszać do jego nabywania... :)

B-system
poniedziałek, 25 listopada 2019, 11:27

A to Indie są w NATO czy może w programie F 35 są?

Marek
poniedziałek, 25 listopada 2019, 13:12

A czy Egipt jest w NATO?

SOWA
poniedziałek, 25 listopada 2019, 15:05

Tak na zasadzie wy kupicie broń od Rosji to my NATO odpowiemy embargiem.

Fanklub Daviena
poniedziałek, 25 listopada 2019, 13:00

A Egipt jest w NATO i w programie F-35? Ponadto proszę o wskazanie w Traktacie NATO paragrafu zmuszającego do zakupu broni w USA lub zabraniającego kupna broni w Rosji? Jak tak się przyjrzeć NATO w Europie, to np. najbardziej rozpowszechnioną amunicją czołgową powinna być 125mm z T-72, bo takie czołgi w europejskiej części NATO są najbardziej rozpowszechnione więc reszta europejskich krajów NATO powinna się do tego dostosować... :)

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 14:25

Funku, broń musi byc kompatybilna z NATo-wskimi systemami wiec jak widac nawet zmyslac nie potrafisz:) Rosja została objeta sankcjami za Krym i Donbas wiec jak chcesz kupowac broń z Rosji, łamiesz sankcje USA i UE wiec nie dziw sie ze tez nimi oberwiesz:) Jakoś za HQ-9 dla Turcji o zadnych sankcjach nie było mowy:)

Fanklub Daviena
poniedziałek, 25 listopada 2019, 21:43

Ale np. Włochy nie objęły Rosji sankcjami za Krym i Donbas. Dlaczego ktoś ma się stosować do amerykańskich sankcji? Turcja też nie. Tym bardziej, gdy UE wynegocjowała z Janukowiczem wcześniejsze wybory, a agentka Victoria Nuland (CIA) parę godzin później stwierdziła "Fuck the EU!" i i tak zrobiła pucz, czego efektem był Krym i Donbas. Dlaczego UE ma pić piwo nawarzone przez USA? I jak są jakieś natowskie nakazy kompatybilności broni (pokaż je...) to niech USA się dostosuje do najpopularniejszej w NATO czołgowej amunicji 125mm... W NATO nawet nie ma znormalizowanego paliwa i amerykańskie pojazdy jeżdżą na innym niż europejskie... :)

hgfhfgjhgjkhg
wtorek, 26 listopada 2019, 15:48

Donbas i Krym nie były efektem "puczu" na Ukrainie, tylko konsekwencją Rosyjskiego post imerializmu i związanej z tym agresywnej wobec sasiadów polityki Rosji. Jedna agentka nie jest w stanie zrobić tzw "puczu", przyczyną wystapień na Ukrainie, była korupcja i niski poziom życia, ogólnie złe rządy.

brr
wtorek, 26 listopada 2019, 02:51

no i co z tego? ...tylko psy ujadają, a karawana i tak jedzie dalej...

Davien
poniedziałek, 25 listopada 2019, 23:55

Funku włochy tez objeły sankcjami Rosje, za kazdym razem głosowały za ich przedłużeniem więc zwyczajnie zmyslasz. Turcja nie jest w UE ale jak chce handlowac z UE i USA to musi przestzregac sankcji. Panie funklub Janukowych sam uciekł nikt go nie wyganiał i został zdjety legalnie z urzedu przez parlament Ukrainy za wydanie rozkau stzrelania do demonstrantów. Nie było żadnego puczu wiec znowu zmyslasz. Krym i Donbas t agresja Rosji, wysyłanie terrorystów i bandytów( tym sa żołnierze w mundurach bez oznaczeń). A co do sprzetu to jakbys nie zauwazył to w NATO jest kilkanascie razy więcej czołgów z działami 120mm niż posowieckiego złomu:) W samym USa masz 8 tys Abramsów wiec dawno tak się nie skompromitowałeś:)

wynurzenia frustracyjne są dość częste
wtorek, 26 listopada 2019, 11:35

Tak, tak to wszystko szczera prawda. Koledzy z oddziału potwierdzają wszystkie te "rewelacje" jota w jotę.

bender
środa, 27 listopada 2019, 20:20

W przypadku amerykańskich sankcji karą będzie usunięcie na stałe lub dziesięciolecia przywilejów handlowych i/lub wpisanie na listę podmiotów i osób objętych sankcjami. W finale żaden obywatel i firma amerykańska nie będzie mogła nawet odpowiedzieć na zapytanie handlowe od takiego podmiotu. To bardzo poważna kara. Znany jest przykład niemieckiej firmy kupującej podzespoły w USA i następnie sprzedającej je w gotowym produkcie do Iranu. Byli pewni swego, bo nie złamali żadnego artykułu prawa niemieckiego. A jednak dostali 20 lat cofnięcia możliwości handlu z USA, a dyrektor handlowy amerykańską sprawę karną. Po prostu w takim przypadku Amerykanie rozciągają obowiązywanie swojego prawa eksterytorialnie.

Tomaszek
niedziela, 24 listopada 2019, 15:05

To jest demokracja

antyDavien
niedziela, 24 listopada 2019, 14:41

Naciski wywierane przez USA na Egipt w związku z jego niezależną polityką zagraniczną i chęcią rozwijania współpracy wojskowo-technicznej z FR oraz niedawne groźby USA naruszają normy dyplomatyczne i są niedopuszczalną ingerencją w wewnętrzne sprawy Egiptu – powiedział Jahja al-Kidwani, członek komisji parlamentarnej ds. bezpieczeństwa narodowego.

Rhotax
poniedziałek, 25 listopada 2019, 10:50

Rosyjski sprzęt w kilku wojanach z Izraelem wykazał swą przydatność na polu walki wprawdzie jako ruchome cele ale zawsze.

ssch
niedziela, 24 listopada 2019, 14:30

A co ma nato do Egiptu, Egipt ma w ....... to całe nato. To co chce dostanie z Rosji i nikt go nie bedzie pouczał i straszył. Ponadto co ma ameryka do Egiptu, że wtrąca się w jego wewnętrznne sprawy

gnago
poniedziałek, 25 listopada 2019, 09:04

No wiesz Egipt dostawał darmowego /nowego uzbrojenia kilkakrotnie więcej niż taka opiewana jako państwo frontowe Polska. Można w necie wyszukać spisy darowanego Egiptowi Uzbrojenia

Hunter
poniedziałek, 25 listopada 2019, 08:35

Ma Izrael, którego USA będzie bronił za wszelką cenę

vic
poniedziałek, 25 listopada 2019, 00:52

Widocznie ma, bo się wtrąca

Tweets Defence24