Samoloty Jak-130 trafią w marcu na Białoruś

12 lutego 2015, 16:17
Jak-130
Fot. Peter Gronemann/Wikipedia

Nowe białoruskie samoloty szkolno-bojowe Jak-130 mają pod koniec marca zostać dyslokowane do bazy lotniczej w Lidzie. W lutym do Rosji trafi na szkolenie personel techniczny i piloci, którzy po miesięcznym kursie na tym typie maszyn wrócą na Białoruś z obiecanymi przez Moskwę samolotami Jak-130. 

Białoruś zamówiła w 2011 roku cztery samoloty szkolenia zaawansowanego Jak-130, wraz z innymi systemami nowoczesnego uzbrojenia, jakie Rosja miała udostępnić swojemu zachodniemu sojusznikowi. 

Dostawa ma zostać zrealizowana po miesięcznym szkoleniu białoruskiego personelu, które rozpocznie się 28 lutego br. Następnie samoloty zostaną dyslokowane w Lidzie, gdzie jeszcze przez rok obecny będzie personel rosyjskiego producenta, prowadząc szkolenia i wspierając Białorusinów podczas eksploatacji nowego typu maszyn. 

Jak poinformował głównodowodzący białoruskiego lotnictwa gen. Oleg Dwigalew, po zapoznaniu się z możliwościami nowych maszyn planowane są zakupy kolejnych samolotów Jak-130. Równolegle z eksploatacji wycofywane mają być przestarzałe samoloty L-39, które były standardowymi maszynami szkolnymi od czasów ZSRR. 

Jak-130 jest lekkim poddźwiękowy samolotem szkolno-bojowym, umożliwiającym szkolenie pilotów maszyn bojowych czwartej i wyższych generacji. Maszyna tego typu może przenosić uzbrojenie o masie do 3 ton na dystansie ponad 2,5 tys km i osiąga prędkość 1050 km/h.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
za wiki
czwartek, 12 lutego 2015, 20:28

Samolot M-346 powstał we współpracy z rosyjskim konsorcjum Jakowlew. Na mocy porozumienia z 1993 roku, Włosi przyłączyli się do trwającego od dwóch lat projektu nowego samolotu szkolno-treningowego dla RSP, oznaczonego jako Jak-130. Po kilku latach, Włosi odstąpili od współpracy za porozumieniem stron i za równowartość 70-80 mln USD wykupili od przedsiębiorstwa Jakowlewa pełną dokumentację techniczną samolotu. Na jej podstawie opracowali swoją wersję, instalując swoje wyposażenie i wprowadzając zmiany związane z instalacją własnych silników. Jak-130 posiada również dodatkowe wloty powietrza oraz mocniejsze podwozie umożliwiające start i lądowanie z gorszej jakości nawierzchni. Oblot samolotu nastąpił 15 lipca 2004. Do użytku w siłach powietrznych Włoch ma wejść 15 egzemplarzy tego samolotu.

ww
czwartek, 12 lutego 2015, 23:47

Jaka wartosc bojową ma kilka M-346 kupione za 1.2 mld zł - ZADNĄ .Chyba ze glaskokpit zaliczamy do wartosci bojowej . Panowie larum graja a wy sobie robicie jaja .F-16 bedą walczyły z czołgami ? Rosjanie juz przesuneli baze na wschód o 200 km poza zasieg JASSM

PSt
czwartek, 12 lutego 2015, 18:46

Podobny do Irdy

TT
piątek, 13 lutego 2015, 01:30

??? Chyba tylko od spodu

zdzich
czwartek, 12 lutego 2015, 18:13

No proszę jak pięknie podana fikcja.Nowoczesny sprzęt obsługują na Białorusi ROSJANIE w białoruskich mundurach bez oznaczeń.Oprócz tego jest on również w bazach rosyjskich.

marek
czwartek, 12 lutego 2015, 16:54

no prosze, takie same jak te dla nas......:) a jak wyglada porownanie oryginalu z wloska kopia.....czy roznica w cenie oddaja to w danych taktyczno- technicznych, bo jezeli tak, to NASZE powinny zabierac 6 ton uzbrojenia i z zasiegiem ponad 5 tys km, osiagac predkosc 2100km/ godz

edi
czwartek, 12 lutego 2015, 17:55

Nasze mają o klasę lepsze wyposażenie czego Rosja nie ma ze wzgledu na zapóźnienie technologiczne.

Ganimedes
czwartek, 12 lutego 2015, 17:19

Nasze nie mogą przenosić żadnego uzbrojenia. Wybraliśmy ten samolot bo był najtańszy i w gruncie rzeczy to się tylko dla nas liczy.

mobile4you
czwartek, 12 lutego 2015, 17:17

Uważasz, że dla systemu szkolenia, którego elementem jest samolot, głównymi kryteriami są dane techniczno-techniczne?

michał
piątek, 13 lutego 2015, 10:09

Bardziej odpowiadała mi się koncepcja samolotu szkolno - bojowego. Przy naszych Siłach Powietrznych dodatkowe wsparcie 8 - 12 lekkich samolotów bojowych to byłoby sporo. Widziałem w Radomiu L-159 i strasznie spodobała mi się ta maszyna.

Mirosław Znamirowski
piątek, 13 lutego 2015, 10:01

Wszyscy, którzy narzekają na to, że nasze M-346 nie mogą przenosić uzbrojenia powinni się zastanowić nad dwoma kwestiami. Po pierwsze jakie szanse przetrwania na współczesnym polu walki ma taka szkolno-bojowa maszyna? Bo moim zdaniem dużo mniejsze niż samoloty wsparcia w rodzaju Su-25 czy A-10, które jak pokazała wojna na Ukrainie mają ciężkie życie nawet podczas takiego ograniczonego konfliktu. Po drugie czy w czasie wojny znika potrzeba szkolenia pilotów? Chyba raczej potrzeby w tym względzie rosną, więc wysyłanie takich maszyn do walki i co gorsza z instruktorami ze szkół lotniczych na pokładach jest przysłowiowym strzelaniem sobie w kolano (tak na przykład zrobili Niemcy podczas bitwy o Stalingrad, kiedy do zaopatrywania kotła rzucili wszystkie dostępne maszyny w tym samoloty Ju 52 ze szkół lotniczych z kadrą instruktorską za sterami). Tak naprawdę, to uzbrajanie samolotów szkolnych ma na celu tylko danie możliwości tańszego szkolenia lotników w użyciu uzbrojenia niż gdyby prowadzono je na samolotach bojowych. Z tym, że takie rozwiązania były konieczne kiedyś. Obecnie nowoczesne systemy awioniki pozwalają na elektroniczną symulację użycia bomb i rakiet.

hmm
niedziela, 15 lutego 2015, 10:11

jakie szanse przetrwania na współczesnym polu walki ma taka szkolno-bojowa maszyna - wieksze niez kompletnie nieuzbrojony odrzutowiec akrobatyczny

Swiatowid
piątek, 13 lutego 2015, 23:47

W7ec myslisz ze Polska by prowadzila otwarty konflikt zbrojny latami i w tym czasie szkolila pilotow ?! No No jestes wielkim optymista. Same wojska w obwodzie kaliningradzkim by pokonalu wspaniala polska armie. Z nie wyszkolonymi nowymi szeregowymi w wieku 40+ lat.ci ludzie ida do wojska bo nie maja pracy, pracy. A nie z pobudek patryjotycznych!

BRZDĄC
piątek, 13 lutego 2015, 17:40

oczywiście powinniśmy mieć też samoloty szkolne które mogłyby realizować zadania bojowe ..i taki M-346 powinien być u nas skonfigurowany jako szkolno -bojowy ...bo na dzień dzisiejszy to te nasze pół- full wypas f-16 .realizują zadania typu święta ,fotka w faceboku ...a prawdziwą żołnierkę odstawiają Mig -29..w naszych warunkach geopolitycznych powinniśmy mieć jak najwięcej sprzętu latającego które zrobi qq ....i wyląduje i wystartuję z pastwiska ..Mig 29 to potrafi .....a taki F-16 ..to musi mieć podłoże i sprzątaczkę która przygotuje mu pas startowy do startu ..odległości w jakich stacjonują te nasz F-16 ...są zbyt małe by przetrwały pierwszą salwę potencjalnego npla.....no chybą że są po to by wycofać się w pierwsze fazie wojny lub tylko i wyłącznie szerzyć z sojusznikami miłość i pokój w punktach zapalnych gdzie armie npla technologicznie stoją na poziomie partyzantów ....

Smutny
piątek, 13 lutego 2015, 01:00

Szkoda, ze autorzy newsów na d24.pl nie podają źródeł, z których je czerpią. Na zachodnich serwisach to standard jest

miki
piątek, 13 lutego 2015, 00:05

Dowództwo Generalne informuje o wizycie delegacji w Chinach , widać zdęcie całej delegacji na tle myśliwca wielozadaniowego J10 . Ciekawe czy będziemy kiedyś kupować uzbrojenie na które nas stać - czyli nawet od chińczyków.

Oj
sobota, 14 lutego 2015, 19:43

Chciał bym napisać kilka zdań przypomnienia a mianowicie; Niejaki Pan M.Idzik były v-ce minister odpowiedzialny za zakupy uzbrojenia w 2010 roku powiedział że rezygnujemy z 16szt samolotów szkolno- bojowych LIFT które to samoloty miały wraz z przystosowaniem Dęblińskiego lotniska i całym pakietem szkolnym kosztować ok. 1,5 mld zł z tego 600 mlnzł ma kosztować dostosowanie i remont lotniska.Wynika z prostego rachunku że 16 LIFT-ów miało kosztować nas podatników ok 900 mln zł.dzieląc przez 16szt = 56 mln zł z kawałkiem za jedną sztukę dzieląc przez 3,7 = ok 15 mln$/szt za LIFT-a.Wtedy w/g P. v-ce ministra był to zbyt drogi zakup dlatego postanowiono zrezygnować z zakupu szkolno-bojowego samolotu LIFT na rzecz typowo szkolnego AJT. Pan Idzik twierdził że zakup takowego samolotu będzie 30-40% tańszy w stosunku do LIFT-a. Dziś okazuje się jednak,że za zaledwie 8szt AJT mamy zapłacić blisko 1,2 mld zł : 8szt = ok 150 mlnzł szt. dzieląc przez 3,7 = ok 40 mln$ szt AJT i jest super!!! a 15 mln$ za LIFT-a było Be! W tej cenie oczywiście jest pakiet logistyczny ale nie ma ujętego remontu lotniska na które to kasa idzie z oddzielnej puli. Za taką super ekonomię Pan Idzik został nagrodzony stanowiskiem v-ce prezesa Bumaru odpowiedzialnym za zakupy i sprzedaż. Kolejną sprawą dla prokuratury jest jednodniowa weryfikacja samolotu ( 2 przeloty ) i wręcz ekspresowe tempo jak na nasze warunki podpisania umowy co nie idzie w parze z terminem dostaw - dziwne. To kolejny przekręt i transfer gotówki POlityków i cwaniaków z MON, których w ostatnim czasie jest sporo a właściwie przy każdym zamówieniu. Pamiętajmy również o tym,że warunkiem otrzymania szumnych dotacji unijnych jest właśnie taki transfer " Wy nam dziś a my wam to jutro oddamy z nawiązką". Kilka skomplikowanych transakcji finansowych i zawsze jakieś kilka baniek znajdzie się na odpowiednim szwajcarskim lub luksemburskim koncie. Pamiętajmy,że za 40 mln$ kupuje się rasowego myśliwca a nie latawiec.

Grom
niedziela, 15 lutego 2015, 14:27

I ty chcesz uchodzic za powazna osobe?? czlowieku w koszt tego kontraktu nie sa wliczone tylko ceny jednostkowe samych samolotów . tak podzielic to kazdy idiota umie . dokladna wartosc kontraktu to 1 167 754 500 ( wedlug magazynu polska zbrojna i NTW ) i sklada sie na nia : - wartosc samolotów - pakiet logistyczny - pakiet serwisowy oraz wsparcia technicznego - koszt szkolenia instruktorow - koszt szkolenia obslugi naziemnej - symulatory oraz trenarzery - koszt programow symulacyjnych - warunkiem była tez mozliwosc serwisu maszyn w naszym kraju co tez kosztuje Dlaczego o tym wszystkim nie wspomniales co?? Przypomne tez ci ze Włosi przedstawili najtansza iferte i o grube miliony przebili reszte konkurentow bo BAE Systems zaoferowali kontrakt o wartosci ok 1,7 mld zl a LM o wartosci 1,8 mld zl Takze nie dziel kontraktu tylko przez wartosc samolotow bo to pokazuje jakim jestes znawca .

Spartakus
czwartek, 12 lutego 2015, 22:49

Przy tak małym lotnictwie jakie jest w Polsce liczy się każdy samolot o zdolnościach bojowych , choćby tylko do niszczenia : BSL , śmigłowców , czy wsparcia sił lądowych jako lekki poddżwiękowy sztumowiec. Nawet nasza Iskra ma zdolności bojowe czyli działko 23 mm. 4 węzły na podwieszane uzbrojenie – max. 4 × 100 kg bomb lub zasobniki z karabinami maszynowymi (Zeus-1) oraz uniwersalne zasobniki niekierowanych pocisków rakietowych klasy "powietrze-ziemia" Mars-4, lub zasobniki ZR-8 z bombami odłamkowymi. Ostatnio nawet zakupiono uzbrojenie rakietowe do wyrzutni Mars-4 .

12345
piątek, 13 lutego 2015, 09:23

Tylko czy znajdziesz pilotów-samobójców, którzy w przypływie szaleństwa rzucą się na poważną armię w samolocie szkolnym z dodanym uzbrojeniem

Tweets Defence24