Reklama

Saab Globaleye po raz pierwszy w powietrzu

15 marca 2018, 17:29
globaleye_first_flight_take_off_high_res_300dpi (1)
Fot. Saab

Samolot wczesnego ostrzegania i dowodzenia Saab Globaleye wzbił się w powietrze po raz pierwszy 14 marca o godzinie 12:45 czasu lokalnego z lotniska Linköping w Szwecji. Maszyna odbyła trwający 126 minut lot testowy. W jego trakcie potwierdzone zostało poprawne działanie i stabilność w locie płatowca, który stanowi poważną modyfikację dyspozycyjnego samolotu Bombardier Global 6000.

Dziewiczy lot Globaleye odbył się niespełna trzy tygodnie od pierwszej publicznej prezentacji nowego samolotu wczesnego ostrzegania i dowodzenia firmy Saab, która miała miejsce 23 lutego, przy czym samolot znalazł już nabywcę. Trzy GlobalEye zostały zamówione przez Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Maszyna oparta jest na płatowcu Bombardier Global 6000, którego konstrukcja została istotnie zmodyfikowana, przede wszystkim po to, aby nad kadłubem można było umieścić charakterystyczna belkę radaru Erieye ER. Jest to system oparty na azotku galu w standardzie AESA produkowany przez koncern Saab.

W tym celu nie tylko wzmocniono konstrukcję, ale również wydłużono skrzydła, zaopatrzone też w winglety. Dodatkowe powierzchnie stabilizujące znalazły się również na statecznikach oraz pod kadłubem. Zmiany wymagały sprawdzenia w locie ich wpływu na własności pilotażowe. Jednak jak oświadczył po zakończeniu lotu Magnus Fredriksson, pilot doświadczalny firmy Saab - Lot odbył się zgodnie z planem, a osiągi samolotu odpowiadały naszym wygórowanym wymaganiom. 

Globaleye jest pierwszym z rodziny samolotów wojskowych firmy Saab opartych na płatowcu Bombardier Global 6000. Na tej samej bazie powstaną bowiem patrolowe maszyny morskie Swordfish MPA przystosowane do zwalczania okrętów podwodnych oraz samoloty rozpoznania radioelektronicznego Swordfish ISR. Oba typy są oferowane Polsce w programach Rybitwa i Płomykówka.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
tom
piątek, 16 marca 2018, 18:41

bo u nas ponad polowa budzetu MON 1% to renty emerytury i caly socjal. W Szwecji zolnierze nie ida po 15 latach na emeryture wprowadzona przez Jaruzelskiego

BUBA
piątek, 16 marca 2018, 11:26

I proszę bardzo Szwedzi maja własny samolot AWACS z radiolokatorem AESA, do tego własny samolot Jas-39 E/F wyposażony w: MBDA Meteor, KEPD Taurus 350, RBS 15, czyli wszystko czego nie ma \"Polski wykastrowany system F-16\". Pamiętam do dziś jak Leszek Miller, Bronisław Komorowski, Jerzy Szmajdziński i ówczesny DWLiOP Andrzej Dulęba a po nim jego następca DWLiOP Ryszard Olszewski opowiadali że kupiliśmy super system...tak...ślepy, głuchy, bez krajowego zaplecza i awaryjny.

JaNick
piątek, 16 marca 2018, 09:33

Jest piękny. Poza tym widać myśl i kulturę techniczną.

Krokodyl. Były minster.
czwartek, 15 marca 2018, 21:31

Rybitwa i Płomykówka. Czy był dialog?

strzał w ciemno
czwartek, 15 marca 2018, 19:11

Czy w ramach szumnie zapowiadanej, omawianej, analizowanej \"wschodniej flanki\" składka na przykład krajów V4 + Bałtów na kilka sztuk tego lub podobnego ustrojstwa miała by sens? W pojedynkę chyba nikogo z nas nie stać na taką zabawę, to może chociaż na spółę. Gdyby do tego w ramach jednej \"wspólnej floty\" ograniczyć wachlarz wykorzystywanych samolotów do tych zbudowanych na podstawie tego samego płatowca to znaczy wziąć te proponowane przez SAABa morskie + rozpoznania elektronicznego oparte na Global 6000 to być może nie byłoby to nierealnie skomplikowane przedsięwzięcie. Gdyby SAAB jeszcze do tego opracował tankowce w tym samym stylu to byłby pełny zestaw. Całość można by podciągnąć pod lansowane przez wielu wszecheuropejskie siły zbrojne ale z naciskiem na ochronę wschodnich granic składkowiczów co w dzisiejszym klimacie mogło by być pożądane nawet poza towarzystwem bezpośrednich sąsiadów Rosji. Chociaż z drugiej strony w wypadku... wypadku cała taka jednolita flota może chyba zostać uziemiona. Z resztą nie znam się, nie wiem czy w ogóle stać by było nawet całą grupę krajów na budowę takiej organizacji operującej sensowną ilością maszyn ani nie zdaję sobie sprawy z dodatkowych kosztów wynikających z utrzymania takiej floty, z konieczności budowy technicznego zaplecza i innych szkopułów, tym bardziej nie wiem nic odnośnie zawiłości geograficznych i politycznych które należało by spełnić tak by wszyscy zaangażowani byli zadowoleni.

Antex
piątek, 16 marca 2018, 02:45

A jaki sobie wyobrażasz \"wspólny interes\" Polaków i Żmudzinów lub Czechów? Bo na podstawie doświadczeń ostatnich 20 lat taka próba sformułowania jakiegokolwiek \"wspólnego interesu\" przekracza moja wyobraźnię ....

BUBA
sobota, 17 marca 2018, 09:29

Kupujemy i jeździmy skodami, Czesi dostarczają części i szkolą autoryzowane serwisy. Tak samo jest z samolotami, tak samo jest z haubicami Dana, samochodami Tatra i wielu innymi rzeczami które kupujemy od Czechów. Mogli byśmy remontować i montować Gripeny E/F w Bydgoszczy jednocześnie wypożyczając pomostowe Gripeny dla rozwiązywanej jednej eskadry Su-22. Piękne rozwiązanie ale nie dla tak zacofanego narodu jak Polacy. Sprzęt ma być amerykański z technologiami bez większego znaczenia gospodarczego jak w przypadku offsetu za F-16 a remontować samoloty będzie Lockheed Martin Mielec.

-CB-
czwartek, 15 marca 2018, 23:40

Przecież jest wspólny projekt tankowca powietrznego, tylko my oczywiście ze wszystkich podobnych projektów się ostatnio wymiksowaliśmy i rozpoczęliśmy analizy w sprawie samodzielnego zakupu...

Gts
piątek, 16 marca 2018, 20:22

Analizy sa po to zeby nic nie kupic, a w razie wyborow szybko cos z szuflady wyciagnac i oglosic przetarg, ktory po wyborach sie anuluje.

gres
czwartek, 15 marca 2018, 23:29

Tak z ciekawości jak masz zamiar przekonać Czechów, Słowaków i Węgrów do zakupu samolotów morskich.

Czytelnik
sobota, 17 marca 2018, 04:33

ha ha . . . dobre pytanie :)

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama