Reklama
Reklama

Saab: celem jest długoterminowe partnerstwo strategiczne z polskim przemysłem [Defence24 TV]

5 lipca 2018, 10:53
Defence24
Defence24

O współpracy z polskim przemysłem, która w przyszłości może zostać znacznie rozszerzona w przypadku wyboru szwedzkiej oferty w programie Orka, mówił dla Defence24 TV Jyrki Kujansuu, prezes Saab Technologies Poland sp. z o.o. "Uruchomienie współpracy z polskim przemysłem już teraz [...] ma na celu stworzenie długoterminowego partnerstwa strategicznego z polskim przemysłem, w ramach którego będziemy gotowi by dzielić się naszymi technologiami" - powiedział przedstawiciel szwedzkiego koncernu. 

O celach firmy Saab związanych z polską i programem Orka wypowiedział się prezes Saab Technologies Poland sp. z o.o.

Uruchomienie współpracy z polskim przemysłem już teraz [...], niezależnie od tego czy jest to związane z programem czy nie, ma na celu stworzenie długoterminowego partnerstwa strategicznego z polskim przemysłem, w ramach którego będziemy gotowi dzielić się naszymi technologiami, wiedzą nie tylko w zakresie Badań i Rozwoju czy innowacyjności, ale i w zakresie programu dostaw. Będziemy także badać, czy jesteśmy w stanie znaleźć programy, w ramach których będziemy mogli znaleźć rozwiązania, które będą konkurencyjne na rynku międzynarodowym. Sądzę, że to najlepszy sposób ujęcia korzyści, jakie Saab może z partnerstwa z Polską uzyskać.

Jyrki Kujansuu, prezes Saab Technologies Poland sp. z o.o.

Jyrkii Kujansuu zwrócił także uwagę na model biznesowy koncernu, który pozwala na łatwe angażowanie firm zagranicznych do projektów realizowanych przez szwedzką firmę Saab. 

Mamy także interesujący model biznesowy, ponieważ mamy rozproszony model produkcyjny, który idealnie dostosowany jest do tego, by angażować firmy zagraniczne - w tym przypadku firmy polskie - by stały się one częścią programu. Uważam więc, że oferta przemysłowa, którą możemy Polsce przedstawić, jest kompleksowa. Konkretny udział procentowy zostanie oczywiście ustalony w toku formalnych negocjacji. Jednak wierzę, że z uwagi na modułowy charakter okrętu i przyjęty model produkcyjny opcja ta będzie najlepszym wyborem dla polskiego przemysłu.

Jyrki Kujansuu, prezes Saab Technologies Poland sp. z o.o.

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Boczek
poniedziałek, 16 lipca 2018, 15:28

De Retour, sobota, 14 lipca 2018, 13:58 ### ...i ten ślepy zaułek to konkretnie? ...MESMA? AIP tzw. \"3 generacji\"? MICA SL? ...czy może A3SM?

Nie zainteresowany sprawami MW
niedziela, 15 lipca 2018, 13:45

Żadki przypadek, że w stopce z komentarzami jest więcej rzetelnych informacji niż w samym artykule. SAAB od lat sygnalizuje chęć współpracy z naszą marynarką i rządem, ale jak narazie nic konkretnego się z tego nieurodziło. Jestem laikiem w sprawach morskich, ale nie oznacza to, że nie mam prawa zabierać głosu w dyskusji. Moim zdaniem MW jest w takim stanie, że za moment za obronność polskiego wybrzeża będzie odpowiadać foki (one są amagnetyczne). Wiadomo nie od dziś że nawet jeśli ktoś podejmie decyzję zakupu nowych OP np. jutro to aktywność osiągną za 10 lat.

Leonardo
sobota, 14 lipca 2018, 16:12

\"Saab: celem jest długoterminowe partnerstwo strategiczne z polskim przemysłem\" Zastanawiałem się skąd tyle determinacji w działaniach SAAB zadziwiająco silnie wspieranych przez administrację rządową chociażby w postaci FMV? Dotarło w końcu do mnie, że jeśli Szwedzi nie znajdą JAKIEGOKOLWIEK drugiego uczestnika programu budowy dwóch OP typu A26, to trudno będzie mówić o perspektywie długoterminowej, a nawet o jakiejkolwiek, bo koszty będą gigantyczne a sensu żadnego.

De Retour
sobota, 14 lipca 2018, 13:58

@ Boczek. ---- Rozmawiamy o sygnaturze magnetycznej OP i  o technologicznych wyborach pewnych firm które okazały się ślepym zaułkiem.

Boczek
piątek, 13 lipca 2018, 14:46

De Retour, czwartek, 12 lipca 2018, 23:35 ### Ty chyba naprawdę nie wiesz o czym piszesz. Tu rozmawiamy generalnie o kadłubie mocnym. I któryż to OP ma go wykonanego z kompozytów. ### Jaką bardziej odporną stal, na co? Przecież 1.3964 leży ze swoimi parametrami na poziomie HY80 i HY100 - zapasy korozyjne są mniejsze (można porownac 214 i 212A - co Niemcy jako jedyni mogą zrobić i nikt inny).### I generalnie pytanie. Co skłania ludzi tu konkretnie Ciebie do zabierania głosu w materii, o której się nie ma pojęcia? Czyż nie jest to typowo polskie? Nie jesteś jednym z 38 mln specjalistów od wszystkiego? ### Dowód - \"Krotko - materiały kompozytowe. Ale jak się nie ma technologii, to się kombinuje.\", bo nawet nie wiesz jak głęboko są one stosowane w przypadku 214 i 212A - dla przykładu od lat są to propellery kompozytowe. ### Tak że, każdy kto będzie miał za sobą jedną generację OP wykonanych ze stali amagnetycznej (z zgniotą fizycznie jeden w doku ciśnieniowym), AIP na bazie ogniwa paliwowego i tak głęboki udział kompozytów jak 214/212A, będzie mógł powiedzieć, że stoi tam gdzie dziś stoi TKMS (o IDAS nie wspomnę) - a jak nie trudno policzyć to 20-40 lat dystansu w rozwoju i naprawdę, Twoje modlenie się i przytaczanie ogólników nic tu nie pomoże.

De Retour
czwartek, 12 lipca 2018, 23:35

@ Boczek. Krotko - materiały kompozytowe. Ale jak się nie ma technologii, to się kombinuje. USA, WB, Francja, Japonia, Szwecja ją posiadają, co pozwala stosować bardziej odporną stal bez obaw o sygnature magnetyczną. Jednak to Niemcy zostali 40 lat w tyle.

Boczek
wtorek, 10 lipca 2018, 16:45

De Retour, wtorek, 10 lipca 2018, 12:30 ### 1. \"Napęd Stirlinga kupiła Japonia do swoich OP.\" Tak, ale ta sama Japonia opracowuje system AIP na bazie ogniwa paliwowego, bowiem wady Stirlinga są znane i niemałe. ### 2. \"SNLE to 100 % Brytyjskiego odstraszania\" - co ma nam to mówić? Czy my mamy zamiar pozyskać boomery z balistycznymi? Jeżeli Brytyjskiego, to raczej SSBN. ### 3. \"Stal do niego będzie importowana. Nie z Niemiec. Ja rozumiem, że TKMS musi kupić stal w TK.\" - człowieku, po co ta krystalicznie czysta dziecinada? Brak argumentów? Niemiecki odpowiednik naszego IU dopuszcza dostawców 1.3964 z: Francji, Szwecji, Austrii i Niemiec. I żeby było Ci jeszcze bardziej wstyd, TK nie produkuje akurat 1.3964 i nie znajduje się na liście dopuszczonych dostawców. Po co to wypisywać takie głupoty drogi De Retour. ### 4. \"Oczywiście w XXI wieku są inne metody eliminowania sygnatury magnetycznej.\" - drogi De Retour, jak się problemu nie zna, albo nie rozumie, to się nie zabiera głosu. Również w XX wieku. Ale co innego kompensacja, a co innego naturalny brak lub niska sygnatura. I oczywiście, że 212A i każdy inny z amagnetycznej posiada i będzie posiadał degaussing system, tyle że w przypadku stali węglowej zużycie energii jest wyższe - a jest wcale niemałe i idzie w dziesiątki kW, a moduł Stirling\'a to jedynie 75 kW i tym samym wyższe zużycie energii i tym samym tlenu i tym samym krótszy czas pracy AIP. Stan dzisiejszy to 30-50% dłuższy czas pod woda na korzyść 212A w stosunku do Goltanda. O Scorpène nie wiemy nic, bo takowego systemu nie posiada. ### 5. \"Porównywanie OP który jeszcze się projektuje z Collins projektowanymi 40 lat wcześniej jest intelektualnie nieuczciwe.\" Nie zrozumiałem tych 40 lat. Sam Collins ma 25 lat. Przytoczyłem jedynie problemy, z technologia spawania i kadłubem i dlatego - i za chamskie podejście do praw IP, gdzie najpierw, OP spieprzono, a potem uniemożliwiano Australijczykom poprawę we własnym zakresie - SAAB nie został w ogóle dopuszczony do programu SEA 1000. Tak właśnie \"Australia jest z nich na tyle zadowolona...\". Tu warto jedno podkreślić, SAAB to bardzo dobra firma i ma bardzo dobre produkty (może nie akurat OP, bo nie dysponują kluczowymi technologiami), ale przede wszystkim niechętnie dzielą się posiadaną wiedzą. W sprawie transferu technologii i praw IP wchodząc w ring mają zawsze w rękawicy schowaną podkowę. ### 6. Stirling. Ta technologia, to technologia schodząca. Zbyt dużo wad.

De Retour
wtorek, 10 lipca 2018, 12:30

@ Boczek. ---Napęd Stirlinga kupiła Japonia do swoich OP. Dobra referencja. #### Niemcy chętnie by sprzedali swoją stal, tylko nikt jej nie chce. SNLE to 100 % Brytyjskiego odstraszania. Stal do niego będzie importowana. Nie z Niemiec. Ja rozumiem, że TKMS musi kupić stal w TK. Ale świat już ocenił jej przydatność do budowy OP. Oczywiście w XXI wieku są inne metody eliminowania sygnatury magnetycznej.  ### Porównywanie OP który jeszcze się projektuje z Collins projektowanymi 40 lat wcześniej jest intelektualnie nieuczciwe. Australia jest z nich na tyle zadowolona by planować je jeszcze długo utrzymać w służbie. Teraz Thales będzie wymieniał sonary (220 mln €). Sama konstrukcja jest zdrowa. ### Singapur Singapurem, ale wojsko przyjechało by zabezpieczyć dokumentacje prac nad A 26 i prototypowe elementy nowej wersji napędu Stirlinga. ###.

Davien
wtorek, 10 lipca 2018, 03:07

Panie boczek ci sami amerykanie z których pan tak sie wysmiewa buduja własnie trzeci pod wzgledem zaawansowania i nowoczesności OP swiata czyli Virginię, pierwsze dwa to Astute i Barracuda. Ci sami amerykanie jakos olali cudownego Atlasa i wykorzystuja zupełnie inne systemy choc bez trudu mogliby kupic cała ta firme od brytyjczyków jak jeszcze była ich własnoscia Podobnie jak MTU jest własnoscia brytyjska i wykorzystuje technologie RR wiec ... I to nie z Niemcami musieliby rozmawiać Szwedzi ale z Brytyjczykami.Panie Boczek USA nie przegapiło żadnej generacji OP bo nie uzywaja klasycznych jednostek tylko jadrowych a przeniesienie technologi z Seawolfów czy Virginii na jednostki klasyczne jakby je kiedys chcieli robic ... Co do sukcesów U-206 to wynikały wyłacznie z nieumiejetności USA zwalczania tego typu jednostek a nie z jakiejs doskonałosci tego przestarzałego okretu. Panie Boczek chwali się pan sukcesem na dwa OP dla Singapuru ale kleske TKMS w Australii jakos pan przemilcza gdzie Niemcy stracili kontrakt na 12 OP A tak w ogóle co to za OP A29? PS Akurat w NTW z maja jest ciekawy artykuł o Scorpene i wykorzystywanych tam systemach i w tym swietle kiepsko wyglada nawet 212CD biorac pod uwage że na Scorpene trafiły systemy z Barracud.

Boczek
poniedziałek, 9 lipca 2018, 22:51

Gość - sobota, 7 lipca 2018, 14:02 \"W mojej opinii jeżeli faktycznie Sabb jest skłonny podzielić się technologiami...\" -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Najpierw może ciekawostka. Sabb to norweska firma produkująca niewielkie siniki diesla - dla małych kutrów i lodzi rybackich, charakteryzujących się tym że mogły pracować bez uszkodzenia w długotrwałych, mocnych przechyłach - nawet do 1 minuty \"stojąc na głowie\". Natomiast SAAB to skrót od Svenska Aeroplan Aktiebolaget - to ostatnie to (AB) nasze SA. ### Może i jest skłonny, ale posiada technologie na poziomie 20% OP - reszta to Niemcy i Francja. Dlatego w ich ofercie, gdy chodzi o dostęp do technologii (najczęściej pytamy o własny serwis), to najczęściej spotykane zdanie - \"proszę zwrócić się w tej sprawie do... OEM\". ### A26 to taki Gripen tyle, że o ile awionika stanowi dziś 30-50% statku powietrznego, to CMS w przypadku OP to jedynie 20-25 %.

Dudus
poniedziałek, 9 lipca 2018, 22:09

Kto ma niby współpracować z szwedzkim przemysłem. Autosan?

Boczek
poniedziałek, 9 lipca 2018, 21:45

De Retour, sobota, 7 lipca 2018, 15:11 \"Szwecja posiada własne technologie w OP. (bardzo dobre).\" ### 1. Kadłub. Tak - o wątpliwych właściwościach. Brak pełnego przetopu co wywołało pierwsza awanturę na projekcie Collins po dostarczeni sekcji dziobowej. potem kawitacja na kadłubie. Na rufowej jest - jeżeli nic się nie zmieniło - niemiecka dławica. Kadłub ze stali węglowej generujący sygnaturę magnetyczną (i galwaniczną), którego era na wody litoralne minęła i w obliczu prawdopodobnego dalekiego zaawansowania Rosjan w technologiach MAD (prawdopodobnie SQUID), A 26 budowana jest pod prasę złomową. Ponadto kompensacja (degaussing) przekłada się na dużo wyższe zużycie tlenu (energia) i tym samem zasięg i prędkość na AIP### 2. AIP. Tak, ale spalinowy i w dzisiejszych czasach już nieco archaiczny, generujący 4 dodatkowe sygnatury na 5-6 płaszczyznach. System 4-5 razy większy od Niemieckiego i o 1/2 niższej sprawności co przekłada się na dużo wyższe zużycie tlenu i tym samem zasięg i prędkość na AIP ### 3. CMS. Tak 9LV, który nigdy nie został integrowany z jakimkolwiek missile SL. ### 4. Sonary. Brak jakichkolwiek - na A29 jest ATLAS i trochę Kongsberg. Tu transfer technologii na najniższym poziomie - samodzielny serwis to osobne rozmowy i umowy z Niemcami. 5 . Diesle. Brak jakichkolwiek - na A29 jest MTU starszej generacji. Tu transfer technologii na najniższym poziomie - samodzielny serwis to osobne rozmowy i umowy z Niemcami. 6. Silnik główny, brak jakichkolwiek - na A29 jest MAGTRONIC firmy Jeumont Electric o nieporównywalnie gorszej sprawności od SINAVY Siemens, co przekłada się na dużo wyższe zużycie tlenu i tym samem zasięg i prędkość na AIP. Tu transfer technologii na najniższym poziomie - samodzielny serwis to osobne rozmowy i umowy z Francuzami. ### 7. Peryskopy brak jakichkolwiek - na A29 jest SAGEM, który nie okrył się chwałą i na dwóch projektach (Chile i Indie) został, jest, albo na być wymieniany. Powodem ma być horrendalnie drogi serwis. Tu transfer technologii na najniższym poziomie - samodzielny serwis to osobne rozmowy i umowy z Niemcami. Warto wspomnieć o integracji nowej wersji CMS dla 212CD z peryskopami, gdzie peryskop potrzebuje poniżej 1s na pozostanie w wynurzeniu i integracji z nowego typu HMI tego CMS - to był chyba największy highlight tegorocznego BME. Trochę ukryty i dlatego przeszedł nieco niepostrzeżenie - wyraźnie krojony przez młodych dla młodych z generacji gier komputerowych/smartfon. ###. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- \"Tam jak słyszą np stal amagnetyczna to umierają ze śmiechu.\" ### Ci Amerykanie, których stary 30 letni amagnetyczny niemiecki u-boot wodził za nos i utracili lotniskowiec i jednego z LA class? Nie podoba im się to, że ma wytrzymałość na poziomie HY100 ale jest mniej krucha i tym samym OP jest bardziej odporny ns shock? Ciekawe co im tak do śmiechu, to że stracili czasowo jedną generację OP (a nawet 2, bo Niemcy wchodzą w 3-5 generację w rozwoju) - co oznacza ca. 30 lat doświadczenia? ### ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- I last but not least, nie, nie chodziło o kradzież technologi (bo o które?), a o Singapur. Tyle, że żaden Szwedzki - pomimo zadowolenia z odgrzewanego A17 - nie miał szans w Singapurze. Tam decyzja na korzyść 218SG zapadła pomimo dużo wyższej ceny niż Scorpène; 218SG - 800 mln $ sztuka, a Scorpène 600 mln $ sztuka i tak właśnie wyraża się dystans technologiczny i możliwości niemieckich OP i innych. ...a kto raz dłużej współpracował z Singapurczykami wie o czym piszę.

As
poniedziałek, 9 lipca 2018, 07:48

Bardzo duże pieniądze to i bardzo duża kurtuazja szwedów, bo niby jaką wiedzą mogłyby się podzielić nasze stocznie ze Szweckimi ? Nasze mają kompetencje jedynie do hodowli polityków w zarządach.

NuPagadi
niedziela, 8 lipca 2018, 00:44

Bardzo mnie cieszy zainteresowanie wszystkich osob tematem oraz liczne spostrzezenia. Widac wielu Panstwowcow wsrod komentujacych. Jak to u Wuja Sama mowia: Money Taks BS walks\" - Jesli Polska efektywnie bedzie kontynuowac temat reparacji, owczas glownym kooperantem wielu programow wojskowych/zbrojeniowych, beda Niemcy z glownym beneficjentem Niemieckiej gospodarki i przemyslu.... Plusem jest to, ze bedzie wiele elementow osiagalnych szybciej, ale czy ze sytategicznego punktu lepiej/bezpieczniej ? ? ?

De Retour
sobota, 7 lipca 2018, 15:11

Szwecja posiada własne technologie w OP. (bardzo dobre). Nawet wysłała wojsko by je chronić przed ewentualną kradzieżą. Później zmusiła pewną firmę do odsprzedania Kockums za 37 mln€  (Rok wcześniej 187 mln € obrotu i 34 mln € zysku...)  --- Ubooty standartem? Gdzie ? W USA ? WB ? Francji ? Szwecji ? Tam jak słyszą np stal amagnetyczna to umierają ze śmiechu. Wybór nowych OP dla Włoch i Holandii to też sprawa otwarta. --- Oferta Szwecji jest jak najbardziej godna uczciwego rozpatrzenia.

Gość
sobota, 7 lipca 2018, 14:02

W mojej opinii jeżeli faktycznie Sabb jest skłonny podzielić się technologiami , to jestem za współpraca z nimi. W dłuższej perspektywie skorzystały by na tym obie strony. Jest oczywiste że Polska będzie potrzebowała nie trzy a dużo więcej okrętów. Po drugie działalność tak wyspecjalizowana jak budowa okrętów podwodnych , wymaga miliardowego inwestowania w rozwój i technologię a taki potężny ciężar inwestycji , lżej by obydwu partnerom było ponosić.

dim
sobota, 7 lipca 2018, 11:47

@Krzysiek S - Pan już to zrekapitulował - ja tylko, że pełna zgodność ! ////////// @ed - chcesz od Francuzów technologię produkcji okrętu ? (tak jak napisałeś ?) czy tę od rakiet ? Rakietowej nie dostaniesz, a okrętowej więcej nie potrzebujesz - nie będziecie budować 30 następnych op... A zauważ, Francuzi w uprzejmym (do czasu) gadaniu zawsze byli świetni, ale patrz na fakty - jak Was traktują ? I to nie był tylko niegdyś premier Chirac, bo niedawno znów ani nawet nie zaprosili na targi, wielce obrażeni. Owszem opisują współpracę ładnie, ale nie wierzę ani jednemu ich słowu. Z kolei o Niemcach, jako Grek z greckim doświadczeniem jak to miało być, a jak było i z jakim efektem techniczny - też wolałbym nawet nie mówić. Myślę, że właśnie tylko ze Szwedami jest szansa na faktyczne, wielopokoleniowe partnerstwo. Partnerstwo to coś w miarę równorzędnego, nie składanie tylko i malowanie, za to z oddawaniem, za bezcen, całych stoczni. A potem jeszcze obelgi, jak te wielokrotnie o Grekach powtarzane nonsensy, przez tutejszego ale faktycznie niemieckiego blogera B. ///// - Czyli też byłbym za Saabem. Jedyny partner wiarygodny.

Boczek
sobota, 7 lipca 2018, 02:16

Pitek1, czwartek, 5 lipca 2018, 15:13 ### To nie jest najlepsza oferta - może nawet najgorsza. ### Pisałem już wiele na tan temat. -----------------------------------------------------------------------------------------------------------------1. brak własnych technologii, głównie niemieckie i francuskie - tam samym zależność. ----------------------------------------------------------------------------------------- 2. Państwo neutralne i tym samym w przypadku konfliktu brak wsparcia. ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------2. Brak perspektyw na dalszą a współpracę. Tę gwarantują tylko i wyłącznie Niemcy. Tylko oni mają zamówienia na OP - aktualnie ~25 OP. I tak jak w lotnictwie - przyszły (pod egidą) europejski myśliwiec to Francja - i tu jestem za, bo to nie jest tak, że jestem tylko za Niemcami, czołg to Niemcy i OP też Niemcy. ### SAAB to bardzo dobra firma, ale biznesowo bardzo agresywna, z czym sobie nie poradzimy - tu Australia i prawa IP do Collinsów, za co nawet nie dostali dopuszczeni do projektu SEA1000. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Niemiecki OP jest wykonany ze stali amagnetycznej. W przypadku dalszego rozwoju MAD na bazie SQUID, OP ze stali węglowej na akwenach płytszych niż 400 m staną się po prostu złomem - być może A26 i Scorpène już są (Scorpène jako oceaniczny nie całkiem), a Rosjanie wydają się być tu daleko posunięci. Azjaci już oferują urządzenia dla zastosowań medycznych na bazie sensora SQUID. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Niemiecki Niemiecki AIP SINAVY jest klasą samą w sobie - szczególnie dla wód braun i green jak nasz Bałtyk ### Poszukaj sobie wszystkich moich postów dotyczących tematu OP.

Boczek
sobota, 7 lipca 2018, 01:49

Michnik, czwartek, 5 lipca 2018, 15:36 ### ...a który nie ma? Scorpène - AIP. Derywaty niemieckie AIP, śluzy i VLS - właściwie VMPL z ~6 funkcjami.

Boczek
sobota, 7 lipca 2018, 01:45

Nemo, czwartek, 5 lipca 2018, 23:49 ### Nie nie mają. To zwykły derywat LV9. ### Natomiast oprogramowanie do 212CD możemy współtworzyć - drzwi są otwarte.

Scrutinizer
sobota, 7 lipca 2018, 01:40

Gość - piątek, 6 lipca 2018, 20:33 \'\' ### Którą technologią? SAAB nie posiada żadnej kluczowej technologii OP? We wszystkich najważniejszych sprawach - sonary, napęd, peryskopy i inne sensory odsyła nas do Niemiec, Francji i Norwegii. ### Może dla lepszego zrozumienia Szwedzki OP to tak jak Gripen (a nawet gorzej) - w 80-90% składa się z obcych komponentów. ### Ludzie przestańcie się oszukiwać i spójrzcie faktom w oczy. W przypadku A26 jesteśmy zależni od 4 państw - S, D, F, N. W przepadku Scorpène od 3 - F, D, GB. W przypadku 212CD tylko od jednego/dwóch - D/N, ale oni mogą być też zależni od nas - im prędzej wsiądziemy w projekt - ile jeszcze Norwegowie mają żebrać - dobrze wiedzą co moglibyśmy wnieść - jeżeli ktoś widział interfejs CMS na BME.

Tomato
sobota, 7 lipca 2018, 01:17

Wiele, wiele lat temu mówiłem i pisałem, aby więcej współpracować i brać przykład z krajów nordyckich... okręty ze Szwecją i nie jakieś \"ekspedycyjne\" tylko na bałtyk, amunicję z Norwegią (na to nas stać było zawsze), CV-90, Gripena... jakoś na współpracy z USA wielce korzystnie nie wychodzimy... kupiliśmy od nich te F-16 - są dobre to fakt - z powodów politycznych (bo wzięli nas do NATO kiedy jeszcze nie brali wszystkich) i sprzedaliśmy im za ułamek tych pieniędzy nasze zakłady i klops.. koniec...

as
sobota, 7 lipca 2018, 01:14

Ładnie wszystko zebrane KrzysiekS, jakby negocjatorzy to dobrze rozegrali to możnaby dużo ugrać, nie tylko pod względem OP czy samej MW. Byłbym nawet skłonny pomarzyć, że kiedyś, kiedyś parę modyfikacji takich A26 moglibyśmy sprzedać wspólnie ze Szwedami komuś trzeciemu i zarobić.

KrzysiekS
piątek, 6 lipca 2018, 22:04

Powody dla których warto na ta ofertę popatrzeć: 1. Geostrategiczny ze Szwecję zamykamy cały Bałtyk (z Niemcami czy Francja już nie). 2. Termin realizacji nie tak szybki co jest nam na rękę po zakupie programu WISŁA. 3. Bardziej im zależy co widać po zamówieniach w Stocznia Remontowa Nauta. 4. Nie uzależniamy się gospodarczo od Szwecji większe partnerstwo mniejszy producent. 5. Moduły umożliwiają dołożeni rakiet manewrujących czy inna opcję. 6. Okręt przeznaczony na Bałtyk. 7. Multi Mission Portal (jak dla mnie ważniejszy jest od rakiet manewrujących z uwagi na Nord Stream1 i 2 oraz Baltic Pipe) płetwonurkowi i drony podwodne. 8. Inne rozwiązania SAAB-a możliwość partnera strategicznego w przemyśle zbrojeniowym (w zasadzie nie konkurenta ale realnego partnera z własnymi interesami). PS być może A212CD będzie najnowocześniejszy ale czy....

Gość
piątek, 6 lipca 2018, 20:33

Jeżeli Saab będzie gotowy podzielić się technologią , to ma duże szansę i może odnieść sukces.

qwerty
piątek, 6 lipca 2018, 13:55

Mam obawy co do tego Scorepene\'a. Oferty niem. i szwedzka oferują po 2 gap fillery, do tego oba kraje na Bałtyku i same zamawiają te same okręty. Wychodzi bliżej, taniej, łatwiej dzielic sie kompetencjami. Trzeba przeciez myslec też o szkoleniach, remontach, częściach, całym zapleczu, logitystyce, a potem jeszcze rozwój, midlife upgrade czy kolejne nowsze OP. Przy A26 bylibysmy w mojej opinie partnerem na wiele lat i duzo mozna by dla armii uzyskac.

ed
piątek, 6 lipca 2018, 00:26

Okręty francuskie z rakietami pod warunkiem, że dostaniemy technologię ich produkcji i kody. Inaczej poczekajmy.

Nemo
czwartek, 5 lipca 2018, 23:49

a26 tylko te okrety posiadaja otwarte oprogramowanie można ciągnąć swoje badania i sprobowac swoich sił do budowy wlasnych pocisków.

Mateusz
czwartek, 5 lipca 2018, 23:47

Najlepsza oferta. Każdy kto kiedykolwiek miał do czynienia ze skandynawami wie, że oni nie są nastawieni tylko i wyłacznie na zysk. Zawsze wywiązują się z umów, chętnie dzielą się wiedzą i zyskiem. Taka mentalność. Zupełnie odwrotnie od francuzów czy niemców.

NAVY
czwartek, 5 lipca 2018, 22:28

Nasz rząd powinien bardzo stanowczo się tej propozycji przyglądnąć i podjąć rozmowy ze względu na to,że Szwecja jest położona nad Bałtykiem a nie jak Francja nad Atlantykiem. Bliska współpraca w regionie może zaowocować wieloma programami gospodarczymi ,militarnymi i politycznymi . Wspólne manewry morskie,lądowe i lotnicze - wspólne zamówienia - programy zbrojeniowe - wywiad morski i powietrzny - patrole morskie i lotnicze itd. Mamy możliwość -ale niestety nie potrafimy wykorzystać - większego zaangażowania się w rejonie bałtyckim i odgrywać większą rolę jako największego państwa na tym akwenie ,ale dzięki naszej kulejącej od kilkudziesięciu lat polityce oraz słabiznie militarnej nie jesteśmy w stanie nic zrobić i nikt z nami rozmawiać nie chce!

gregor
czwartek, 5 lipca 2018, 21:19

\"Rosomak\" KTO tez byl dla nie kturych nieprzetestowany i co okazalo sie w Afganistanie. Ten prototyp chronil zycie naszych chlopcöw. Doswiadczenie sie liczy i filozofia uzycia w walce. _Finowie pokazali i Szwedzi pokazali i pokazujaze warto na nich postawic. Np.: Jak by Polska postawila( 90-lata) na poczatku na samolot szkoleniowy od Leonardo M345 to bylibysmy wspölproducentami tej maszyny. Rosomak, tez podobna byla sytuacja, zamiac zarabiac, przez swoja glöpote placimy innym. A26 jest przyszloscia podwodniaköw, i jeszcze mamy szanse zeby na nim zarobic .

Oni
czwartek, 5 lipca 2018, 15:58

Osobiście nie widzę tego by nasze Ministerstwo Obrony weszło w budowę nieprzetestowanych okrętów podwodnych bardziej bym stawiał na zakup od Francuzów Naszych władnych nie stać na takie ryzyko by później byli non stop biczowani przez opozycję. Acz wszystko to to fantazja na obecną chwilę. Sprawa programu Orka została praktycznie wstrzymana i wszelkie obecnie pisanie na ten temat myślę że można odstawić między Bajki. Dodam na koniec, fajnie by było gdybym się mylił.

Michnik
czwartek, 5 lipca 2018, 15:36

W końcu A26 ma modułową strukturę więc dałoby się coś z tym zrobić...

Michnik
czwartek, 5 lipca 2018, 15:35

USA chyba konwencjonalnych okrętów nie produkują więc raczej do Orki ciężko będzie dołączyć. A czy Szwedzi zgodziliby się, aby do tego projektu wprowadzić zmiany razem z USA i np. ich systemami rakietowymi to nie wiem. Może i byliby chętni, bo zawsze ich produkt coś by zyskał tylko czy wtedy cena nie poszybowałaby w górę i czy byłoby nas wtedy stać na te okręty...

Pitek1
czwartek, 5 lipca 2018, 15:13

Jestem zwolennikiem zakupu A26, to chyba najlepsza oferta.Jak ktoś uważa inaczej to niech piszę.

Gość
czwartek, 5 lipca 2018, 14:36

Jeżeli Saab faktycznie chciałby się podzielić technologiami, to widzę duże perspektywy na przyszłość dla obydwu stron. Wiadomo że Polska na trzech okrętach nie zakończy modernizacji marynarki w przyszłości może to być kilkakrotnie więcej zamówień. Jeżeli udałoby się stworzyć taki model współpracy , który by satysfakcjonował obie strony , to taka współpraca mogłaby trwać przez dziesięciolecia.

Beka z ruskich troli
czwartek, 5 lipca 2018, 14:35

BME 2018: modernizacja fregat Perry----->Wujek sam ma ochotę dołączyć do Orki------>A26 + tomahawki.

Dalej patrzący
czwartek, 5 lipca 2018, 14:22

Saab chce smakowitego kontraktu. A my powinniśmy budować nie systemy, które oni nam proponują, tylko systemy skrojone pod nasze potrzeby, przemyślane dokładnie wg naszej geografii i wg naszych uwarunkowań strategicznych i operacyjnych. Systemy ASYMETRYCZNE, nastawione na obronę - i dodatkowo na atak \"wymiatający\" przez \"buławę zabójcy\" na zewnątrz Polski. Potrzebujemy systemy RMA: zdronizowane, sieciocentryczne, rozproszone, mobilne, zestandaryzowane, zautomatyzowane, masowe, efektywne w kalkulacji koszt-efekt, zwłaszcza, gdy tę kalkulację ataku na Polskę będzie miał robić nieprzyjaciel. Po to, by ten nieprzyjaciel już w fazie kalkulacji i planowania uznał atak na Polskę za nierealizowalny \"fizycznie\" i nieopłacalny pod każdym względem. Na tym polega SKUTECZNE odstraszanie strategiczne, którego obecnie nie ma, ani nawet nikt w MON i IU nie ma nawet takiej uświadomionej idei, co właściwie mamy zrobić jako wymierny cel strategiczny i jak to zrealizować... Czyli - w realizacji budowy suwerennej strategicznej obrony - Polska powinna zainwestować jako udziałowiec i pełen dysponent technologii wojskowych - ale na rzecz WYBRANYCH systemów, które razem zbudują nam RMA pełnej OBRONY Polski na atak jądrowy i konwencjonalny - bo to jest cel strategiczny, na który nikt jeszcze jakoś nie wpadł. Dlatego - dla zbudowania podstawy, czyli strategicznej A2/AD, która obroni niebo przed atakiem jądrowym i konwencjonalnymi środkami napadu powietrznego, która oślepi całkowicie rozpoznanie i świadomość sytuacyjną npla nie tylko względem terytorium Polski, ale także w naszej zewnętrznej strefie bufora bezpieczeństwa, musimy stać się pełnoprawnymi udziałowcami i producentami i uczestnikami B+R w Eurosamie [Astery, zwłaszcza BMD], w Thalesie [radary, ale i aerostaty wysokiego pułapu] i innych firmach z wysokiej półki. Gdzie wcale nie wykluczam np. airbusa - ale nie potrzebujemy wcale Caracali, tylko najnowsze technologie dla zbudowania szybkich dronów stealth - rozpoznawczych i bojowych. Także pełnoprawne udziały w SAABie, ale nie dla budowy drogich i mało przydatnych strategicznie [i operacyjnie] Orek, tylko w segmencie SAABa dotyczącym budowy dronów nawodnych i podwodnych, które masowo wpięte w C4SRI głównej strefy A2/AD, zapewnią torpedami NLT i rakietami NSM [wystrzeliwanymi spod wody \"torpedowo\"] pełną kontrolę pod wodą i na powierzchni i dodatkowo \"buławę zabójcy\" uderzeń rakietowych - i dodatkowo pełna kontrolę przeciwminową. Czy choćby inna gałąź do zassania technologii i produkcji to współpraca z SAABem np. w rozwoju RBS-15 Mk.4 - skrojonego jako uniwersalnego efektora dla różnych nosicieli - od razu w fazie opracowywania z klonami pod nasze wymagania. To tak jak Brytowie z Włochami - system CAMM, gdzie Włosi dzięki pełnemu uczestnictwu opracowali swój klon CAMM-ER pod swoje potrzeby. Generalnie jednak kupujmy nie całościowe systemy, szyte wg wymagań i pola walki rodem z zimnej wojny, a kupujmy konkretne najnowsze technologie, a właściwie - kupujmy konkretne kompetencje, z prawem produkcji i B+R - i z tego budujmy SWOJE systemy - uszyte optymalnie [także kosztowo] pod nasz teatr działań - i pod realizację celu strategicznego nr 1: pełnej samodzielnej obrony Polski. Bo obecni sprzymierzeńcy narzucają nam zbyt wiele ograniczeń, wcale nie gwarantują tego ww celu nr 1, robią sobie z nas za darmo poręczne narzędzie polityczne przeciw Rosji do wyciągania kartofli z ukraińskiego ogniska naszymi rękami. Gdzie US Army i reszta sił USA i tak odejdzie z Europy po 2030 na Pacyfik przeciw Chinom - a my zostaniemy sami z wściekłym niedźwiedziem na wschodzie. Nie mówiąc o cenie jaką już płacimy - vide potulność i wyparcie rzeczywistości w sprawie 447 i hucpy na 300 mld dolarów - czyli faktycznie dokonywania wrogiego przejęcia Polski, co kwalifikuje rzecz jako realną wojnę prowadzoną przeciw Polsce.

mario
czwartek, 5 lipca 2018, 13:49

wszystko fajnie tylko żeby SAAB miał rakiety manewrujące kompatybilne z A26 i sprzedawane wraz z okrętami... bez tego to jedynie moglibyśmy kupić TOMAHAWKi a tam wiadomo FMS i jeszcze załatwić pozwolenie na integracje TOMAHAWKów z A26.. co będzie raczej trudne a co najmniej długotrwałe więc znacznie wydłuży zakup okrętów :( Szkoda ,że norweski KONSBERG nie ma tej klasy pocisków. A Francuzi sprzedają nam pociski tylko wraz z okrętami.

Dalej patrzący
czwartek, 5 lipca 2018, 13:38

Nie budowa kosztownych i nielicznych załogowych Orek, ale budowa dronów podwodnych i nawodnych, od rozpoznawczych po drony bojowe, powinna być celem dla polskiego przemysłu i dla PMW - np. przy współpracy z Saabem. Systemy sieciocentryczne, zdronizowane, zautomatyzowane, POWSZECHNE, asymetryczne względem systemów Rosji w kalkulacji koszt-efekt. I współpraca z polskimi firmami od dronów, jak WB czy ostatnio Spartaq. Drony jako nosiciele/holowniki sonarów aktywnych, pasywnych, lekkich torped NLT, czy docelowo kontenerów z wystrzeliwanymi spod wody \"torpedowo\" rakietami NSM. Nie kosztowne i nieliczne jednostki załogowe [wliczając także załogowe śmigłowce ZOP], a masowa rozproszona, sieciocentrycznie spięta dronizacja: nosiciele podwodne-nawodne-powietrzne + osobne sensory pod nosicielami + osobne efektory pod innymi nosicielami + systemy pozycjonowania celów pod innymi nosicielami. I całość pod parasolem strategicznej strefy A2/AD na cała Polskę i \"wymiatająco\" daleko od Polski w buforze głębi strategicznej kontroli bezpieczeństwa. Budujemy na razie \"klasyczne\" systemy symetryczne, jakbyśmy byli mocarstwem z wielkimi ambicjami [błąd II Rzeczpospolitej, który doprowadził do klęski 1939] i jakbyśmy na wszystko mieli pieniądze, tymczasem cel jest asymetryczny: strategiczna obrona Polski - i wszystkie systemy powinny być zbudowane i kalkulowane asymetrycznie, poczynając od głównej strefy A2/AD. Inaczej rozproszymy środki finansowe i zbudujemy kiepskie naśladownictwo [słabsze i gorsze jakościowo] Rosji [a i to bez strategicznych sił jądrowych], czy innych bogatszych od nas armii, które realizują armią cele polityczne daleko poza swoimi granicami. Cel dla Polski jest prosty: pełna, skuteczna, strategiczna, maksymalnie asymetrycznie zbudowana obrona Polski przed atakiem jądrowym i konwencjonalnym - i na to trzeba skoncentrować 230 mld zł PMT. Tak by nieprzyjaciel już w fazie planowania uznał atak za nieopłacalny. 2/3 wydatków powinno pójść na zbudowanie jednej strefy A2/AD z najlepszymi sensorami i efektorami antyrakietowymi podwieszonymi pod aerostaty wysokiego pułapu 20/40+ km [zaczynając od klasy Thales Stratobus] - z 1,5 do 2 tys antyrakiet klasy Aster 2 BMD, które użyte jako hipersoniczne kinetyczne rakiety UNIWERSALNE, o największej możliwej skuteczności ataku i precyzji, mogą zwalczać wszelkie cenne lub groźne cele w powietrzu i na powierzchni [samoloty, śmigłowce, mobilne wyrzutnie rakiet, radary, okręty itp. ważkie cele], byłyby niszczone już w strefie bufora zewnętrznej głębi strategicznej - niszczone przez \"buławę zabójcy\". Gdzie pierwsze skrzypce \"buławy zabójcy\" pełniłyby \"alarmowo\" efektory antyrakietowe, najskuteczniejsze [manewrowość rzędu 100G - największe osiągalne przebicie obrony przeciwrakietowej npla], najbardziej precyzyjnymi efektorami [hit-to-kill - bardziej precyzyjnych nie ma], a drugi garnitur \"buławy zabójcy\" to powinny być masowe zestawy uskrzydlonych bomb latających z silnikami strumieniowymi, z CEP poniżej 10 m. Czyli np. bomba Mk.82 z Nitro-chemu z zestawem płatowym, z silnikiem strumieniowym [kłania się JET-2 i opracowywana Pirania], z boosterami startowymi ze skróconych rakiet 122 mm, z systemem nawigacji/pozycjonowania wpiętym w C4SRI strefy A2/AD, która zapewnia \"parasol\" dla działań i nad Polska i przede wszystkim do precyzyjnych uderzeń poza Polską. Aktywnie - włącznie ze zniszczeniem \"wymiatająco\" radarów i rakiet i samolotów npla w korytarzu naszego uderzenia. No, ale do tego trzeba rozumieć możliwości RMA i synergię dronizacji i sieciocentryczności. A my dalej ślepo mentalnie w systemach i strategii rodem z zimnej wojny. 2/3 na zawieszenie wysoko sensorów i efektorów i C4SRI strategicznej, saturacyjnej A2/AD - a 1/3 na zdronizowane systemy zadaniowe, uzupełniające A2/AD, też podpięte sieciocentrycznie pod główny system antydostępowy A2/AD [który powinien obejmować własny, triangulacyjny autonomiczny system pozycjonowania rozległego real-time, oraz WRE]. Inaczej przegramy w pierwszych minutach wojny - dużo gorzej, niż w 1939. A właściwie - to przegramy jeszcze PRZED pierwszym wystrzałem - oślepieni, zagłuszeni, zduszeni przez A2/AD npla. Tu nie ma remisu - tu jest twarde bezkompromisowe \"albo-albo\" - czyli \"all or nothing\" jako wynik gry.

cywa
czwartek, 5 lipca 2018, 13:23

ważkie - i tak nie ma teraz czym za to wszystko zapłacić, a nim pieniądze się uzbiera, to i amerykańskie rakiety dwa razy zdążą zintegrować z gotowym A26, którego jeszcze nie ma (co nie znaczy, że nie ma technologii - bo ta jest bardziej sprawdzona) ; tak więc puki co można powoli, po elemencie, a więc w przemyślany sposób budować te okręty ze Szwedami bez wrzawy i rozgardiaszu towarzyszącym dużym kontraktom, a w międzyczasie negocjować spokojnie dobre ceny na rakiety od Amerykańców. A tym, że część istotnych elementów i tak pochodzi z Niemiec nie przejmował bym się, bo ze Swedami współpracować będą, a Polaków Niemcy i tak na poważnie zawsze chcieli tylko \"oszwabić\" na co wskazuje samo znaczenie tego wyrazu

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama