S-400 wylądowały w Turcji [FOTO]

13 lipca 2019, 09:18
S400_4
Fot. msb.gov.tr

Tureckie ministerstwo obrony narodowej poinformowało o rozpoczęciu rozlokowywania pierwszych elementów systemu S-400.

Tureckie ministerstwo obrony narodowej poinformowało za pośrednictwem swojej witryny internetowej o rozpoczęciu rozlokowywania pierwszych elementów kupionego w Rosji systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej S-400. Sprzęt zaczęto rozmieszczać w bazie sił powietrznych Mürted w dniu 12 lipca 2019 r.

Niezależnie od ministerstwa obrony, turecki Dyrektoriat ds. Uzbrojenia poinformował, że kolejna dostawa zakupionego sprzętu będzie miała miejsce "w nadchodzących dniach".

Nieoficjalnie mówi się, że w ramach trzeciej dostawy, mającej dotrzeć do Turcji drogą morską pod koniec lata, znajdzie się 120 pocisków systemu S-400 różnych typów.

Po otrzymaniu wszystkich elementów systemu rozpocznie on działanie "zgodnie z rozkazami władz". Tureckie S-400 będą gotowe do działań operacyjnych prawdopodobnie w październiku 2019 r. W maju i czerwcu w Rosji przeszkolenie przeszło ok. 20 tureckich techników, kolejna grupa ma udać się w tym celu w lipcu i sierpniu.

Oznacza to, że mimo wielokrotnych ostrzeżeń ze strony Waszyngtonu, Ankara zdecydowała się zlekceważyć realną możliwość usunięcia z programu samolotu F-35 i uciążliwości związane z nałożeniem innych sankcji, wynikających z zastosowania przepisów ustawy Countering America's Adversaries Through Sanctions Act.

image
Fot. msb.gov.tr

 

image
Fot. msb.gov.tr

 

image
Fot. msb.gov.tr

 

image
Fot. msb.gov.tr
Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
Reklama
Vir
poniedziałek, 15 lipca 2019, 19:14

Czy na ostatnim zdjęciu przypadkiem nie jest rozładowywany Antonow? Jeśli tak to jak to jest że firma Ukraińska świadczy usługi Rosji - podobno mają konflikt zbrojny ????

bender
wtorek, 16 lipca 2019, 11:41

Obejrzyj film. To jest AN-124-100 w barwach rosyjskich.

Awtor
wtorek, 16 lipca 2019, 03:51

Rosjanie też mają kilka egzemplarzy.

Davien
wtorek, 16 lipca 2019, 01:16

Vir, Rosja ma 20 AN-124 w starych wersjach wiec jeżeli nie jest to jeden z modernizowanyc( tym Antonow cofnał certyfikacje) to mogli go uzywać.

Ahnkoo
poniedziałek, 15 lipca 2019, 18:39

Teoria by wziąć sprzęt rosyjski i go testować rękoma Turcji przez USA jest moim zdaniem pozbawiona sensu. Myślę, że jankesi więdzą bardzo dużo jak nie wszystko na temat tych zestawów. Zresztą Rosjanie by ich nie sprzedawali jakby były strategicznie istotne i utrzymane w tajemnicy. Myślę, że sytuacja jest bardziej klarowna niż się zdaje, Turcy zawsze mieli status lokalnego hegemona w regionie a z racji wojny w Syrii, konfliktu interesów USA-Rosja a i dodałbym Chiny gdyż mimo że konflikt jest lokalny to rezonuje na sytuację globalną. Tak więc Turcja Erdogana buduję swoją pozycję na własnych warunkach, a może próbować ze względu na słabnącą pozycję USA względem Chin. Embarga i nie sprzedawanie F35 to niestety pokaz słabości USA wobec Turcji która kupując systemy rosyjskie daje sygnał o statusie swojego partnerstwa i dojrzałości dyplomatycznej z krajem któremu niedawno sprzątneła z nieba SU-24.

Extern
wtorek, 16 lipca 2019, 14:34

Tak właśnie jest. Turcja kiedyś potrzebowała USA. bo bała się Rosji, teraz już się wyleczyła z tego strachu i zaczyna myśleć nad uzyskaniem statusu lokalnego mocarstwa. My politycznie i mentalnie jak widać jesteśmy gdzieś na etapie Turcji sprzed 30 lat.

Jacek
poniedziałek, 15 lipca 2019, 12:11

Jeżeli państwo należące do NATO kupuje broń od państwa które może być potencjalnym przeciwnikiem w konflikcie zbrojny z państwami tego sojuszu, to moim zdaniem bardzo źle świadczy o tym sojuszu. Turcja podjęła bardzo ryzykowna grę, której wynik może być katastrofalne dla niej samej. (jest jeszcze małe pytanie czy to była w 100 % turecka Inicjatywa??!)

czwartek, 25 lipca 2019, 23:10

Grecja

m p
poniedziałek, 15 lipca 2019, 20:44

A skąd ma kupić tego typu broń nad którą miałaby kontrolę? Armia turecka w pierwszej kolejności ma bronic Turcji, a potem NATO.

szpieżka
poniedziałek, 15 lipca 2019, 18:39

A może jest odwrotnie, i Turcja za namową NATO zakupiła S-400, by ten system gruntownie przebadać? Jest wiele rzeczy, o których nie wiemy.

Extern
wtorek, 16 lipca 2019, 14:45

Przebadać, eksportową wersję systemu? Mogli taką operacje przeprowadzić znacznie dyskretniej. Kiedyś CIA na miesiąc pożyczyła z Jugosławii najnowszy Radziecki myśliwiec i sobie go rozbierali i latali nim a potem oddali i Rosjanie nawet się nie połapali, a teraz robili by taki cyrk?

jermakow
poniedziałek, 15 lipca 2019, 12:00

a cały fil z dostawy mozna było obejrzeć na kanale TRT Arabi

bender
poniedziałek, 15 lipca 2019, 11:50

Na filmie i zdjęciach widzimy trzy różne rodzaje samochodów ciężarowych. Ciekawe dlaczego nie ujednolicono parku samochodowego dla dywizjonu S-400.

Geyzer
niedziela, 14 lipca 2019, 03:42

No :-) A to oznacza,ze druga nawieksza armia w Europie ma w dupie grozby Amerykanow.Nie kupią f35?...to Rosjanie im sprzedadza su57.Brawo.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 15 lipca 2019, 11:08

Turcja leży w Azji mniejszej nie Europie w Europie ma jedynie malutki kawałek, do tego cywilizacyjnie i wyznaniowo to bliski wschód czyli Azja. co do wielkości to biorąc pod uwagę nie liczbę ale siłę to pierwsze 2 armie w Europie mają Brytyjczycy i Francuzi bo maja broń jądrową i znakomite środki przenoszenia, Rosja to też Azja taki spadek po Czyngis Chanie i jego dzikusach.

asad
niedziela, 14 lipca 2019, 23:40

Jakie Su 57?

real_marek
niedziela, 14 lipca 2019, 01:41

Szkoda, nie wiem jak można było dopuścić do tego, że Turcja żegluje do rosyjskiej strefy wpływów. Dla nich to samobójstwo, a dla wolnego świata to niepowetowana strata. Chyba ktoś dał ciała, ale kto i kiedy? Słono za to zapłacimy. Poprzednio podobne sytuacje kończyły się krwawymi wojnami.

Czajkowski
poniedziałek, 15 lipca 2019, 13:26

Powtórka z rozrywki. W XIX wieku Polacy służyli i reformowali armię Imperium Osmańskiego, bo wierzyli, że wrogość Turcji i Rosji jest zdefiniowana na stałe. Mocno się zdziwili jak Sułtan pozwolił wojskom rosyjskim wesprzeć go w walce z paszą Egiptu. Turcja ma długie tradycje udawania wrogości wobec Rosji, zgarniania zachodniego wsparcia i poddawania się rosyjskiej woli. To są bliźniacze systemy polityczne i konflikty między nimi są krótkie i pozorne.

Extern
wtorek, 16 lipca 2019, 14:58

Bardzo ciekawa uwaga, bardzo adekwatna do zwrotu akcji po zezłomowaniu Su-24, gdy Rosjanie powstrzymali się od rewanżu i wygrali na tym bardzo.

m p
poniedziałek, 15 lipca 2019, 20:48

Bo liczące się kraje nie mają wrogów, tylko zbieżne lub rozbieżne interesy.

Bormann
niedziela, 14 lipca 2019, 01:26

No to zrobili sobie zakupy....nietypowe samochody i do tego dwóch typów...logistyka trochę leży.....

BadaczNetu
niedziela, 14 lipca 2019, 00:59

Swoją drogą, było by ciekawe, gdyby zakup S400 przez Turcję był amerykańską ustawką mającą na celu sprawdzenie Rosyjskiej techniki.

pimcik
poniedziałek, 15 lipca 2019, 09:44

Też o tym pomyślałem, ale to oznacza, że ta ustawka musiałby się zacząć już od tureckiej interwencji w Syrii, albo jeszcze wcześniej. Rosjanie przecież głupi nie są. Nie jestem pewien czy to gra warta świeczki.

andys
poniedziałek, 15 lipca 2019, 18:51

Czytalem gdzieś , że po podpisaniu ukladu R-M , Niemcy dopuscili Rosjan (zreszta Rosjanie Niemców u siebie też, choć w mniejszej skali ) do swoich zakładów zbrojeniowych oraz sprzedawali różne technologie wojskowe (również pojedyńcze egzemplarze najnowszych czołgów i samolotów). Kiedyś taki rosyjski gość,zdziwiony otwartością Niemców, zapytał ich , dlaczego to robią , przecież to co zobaczyli napewno jest tajemnicą wojskową lub technologiczną. Niemiec odpowiedział- zanim wy zrozumiecie te technologie i wdrozycie do produkcji, mu wymyslimy coś znacznie lepszego, a to co widzicie to bedzie złom.

Lu
poniedziałek, 15 lipca 2019, 03:15

Właśnie o tym pomyślałem. Prawdopodobne.

Jaro
sobota, 13 lipca 2019, 20:10

Czy to normalne są w NATO i kupują broń od ruskich. Paranoja.

Jolka
sobota, 13 lipca 2019, 18:13

Taki sam złom jak te ich łodzie podwodne

Apek
niedziela, 14 lipca 2019, 14:49

Jakże ciekawa opinia "eksperta" z kraju ekspertów, który przoduje w każdej dziedzinie uzbrojenia rzecz jasna... A Turcja, Chiny, Indie takich ekspertów wybitnych nie mają i przez to kupują złom za grube miliardy...

Davien
poniedziałek, 15 lipca 2019, 17:02

Apek, Turecja kupiła całe dwie baterie i od dalszych zakupów odskoczyła jak od kaktusa. A kupili je bo były najtańsze i nikt inny im sprzedac nie chciał. Podobnie Indie, nie ma ofert na OPL dla Indii z uwagi na wymagania hindusów co do produkcji. Chiny wzieły ilośc defiladową bo chca skopiowac najnowsze rakiety i zrobia to co z S-300 czyli zostawia pociski a wywalą cała reszte i zastapia ja wzorowana na zachodniej:)

Antypropaganda
wtorek, 16 lipca 2019, 07:49

A ty bredzisz jak zwykle. A czytałeś co prezydent Turcji powiedział o tej transakcji? Ja narazie to widać że wolą S-400 od F-35, bo mimo gróźb nie zrezygnowali z jego zakupy.

Davien
wtorek, 16 lipca 2019, 18:33

No popatzr , ja w przeciwieństwie do ciebei słyszałem: Erdogan stwierdził ze kupili S-400 wyłacznie dlatego ze były tanie a nie rezygnuja bo to byłoby "moralnie niewłąsciwe" A co do F-35 to juz go sobie poogladają na obrazkach, choc Erdogan był do końca przekonany że wyjdzie na jego:)

Tedi
sobota, 13 lipca 2019, 16:39

No i samoloty dla Polski zakładane.

Gts
sobota, 13 lipca 2019, 16:10

Erdogan chce dyktatury, na co nie pozwolił mu Zachód i USA poszedł do Rosji. Będzie sobie dyktatorem jak się zrealizują sankcje i pracujacy w zagranicznych przedsiebiorstwach ich filiach, lub na sprzęcie z Zachodu zostana bezrobotni wśród biedy i fanatyzmu islamskiego.

weret
sobota, 13 lipca 2019, 15:54

podzespoly do s400 tylko. ale widac ze dostawa calosci chyba nieunikniona. f35 sie zbliza dla polski szybciej jak oczekiwano.

LAIK
sobota, 13 lipca 2019, 15:48

Te maszyny wyprodukowano w Rosji czy ZSRR?

Mateusz
sobota, 13 lipca 2019, 14:32

Dlaczego państwa należące do Nato nie mogą kupować broni od państw spoza Nato?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 15 lipca 2019, 11:14

Mogą kupować także od Rosji jeśli im sprzeda, Grecji kiedyś sprzedali Tory a i S300 próbowali. Turcja to jest kraj któremu USA nie chce sprzedawać uzbrojenia w podziękowaniu za demokracje Erdogana a każdy pretekst jest dobry.

At
niedziela, 14 lipca 2019, 20:11

Mogą.

Mniej niż 10 sekund
niedziela, 14 lipca 2019, 16:27

Oczywiście że mogą!

Sailor
niedziela, 14 lipca 2019, 16:23

Mogą kupować broń spoza NATO nie mogą kupować od Rosji bo nie kupuje się broni od wroga, a tak się składa, że Rosja jest jedynym wrogim państwem w regionie. Chyba proste?

LAIK
niedziela, 14 lipca 2019, 14:55

Dlaczego nie mogą? Państwa NATO powinny kupować broń zgodną ze standardami NATO. Sami Amerykanie kupują broń z poza NATO, np. od SABA, z którym notabene ściśle współpracuje chociażby BOEING. My kupujemy np. podwozia do KRABA; cały ROSOMAK to przecież licencja PATRIA. Ostatnio spłyneły zamówienia na KC-390. Moim zdaniem tu chodzi o zachowanie przewagi w stosunku do Rosji i Chin. Te 2 państwa mogły by się dogadać z Turcją i opracować system, który miałby większe możliwości w wykrywaniu F-35. Lub nawet Rosja potajemnie mogła by wykraść informację z systemów S-400 i potem zrobić to samo i sprzedać to Chiną. Na pewno Rosjanie będą również przy serwisowaniu S-400 więc dla nich nie powinno być problemem pozyskanie takich informacji.

mordimer
sobota, 13 lipca 2019, 12:42

wykopanie Turcji z NATO byłoby trudne... ale być może nie będzie innego wyjścia, bo nie można na nich polegać gdy rządzi Erdogan...

LAIK
niedziela, 14 lipca 2019, 15:06

Podejrzewam, że USA będzie dążyć żeby dogadać się z Turcja i sprawdzić możliwości S-400 ;)

Paweł
sobota, 13 lipca 2019, 12:33

Co by o tym nie myśleć, Turcy pokazują,że trzeba się z nimi liczyć i nie są uzależnieni wyłącznie od jednego państwa - sojusznika.Taka lekcja geopolityki dla niektórych państw, które działają jednotorowo...

Davien
niedziela, 14 lipca 2019, 19:14

No Paweł, jak dla ciebie utrata 100F-35, ponad 12mld usd z produkcji częsci do nich i status smieciowy gospodarki to bonusy to dziekuje za takie liczenie sie. Własnie USA i UE pokazały jak licza sie z Turcja:)

Paweł
środa, 17 lipca 2019, 16:18

Nie przez pomyłkę wspomniałem o realiach geopolitycznych. Turcja i jest to opinia wielu znawców tematu, od lat pomyślnie gra na własną mocarstwowość, przynajmniej na poziomie lokalnym. Udaje się to jej głównie dzięki umiejętności stawiania własnych interesów ponad interesami innych. Potrafi też gdy musi ,świetnie się targować (choćby z UE n.t. przepływu tzw. uchodźców czy z USA w kwestii korzystania ze swojej przestrzeni powietrznej),krótko mówiąc buduje gdy wymusza to sytuacja, obszar własnych wymagań i potrzeb, z którym inni się liczą. Nie chodzi mi oczywiście o branie przykładu z Turcji dosłownie i pogłębianie np.relacji z Rosją. Dla nas Rosja imperialna (a taką będzie zawsze, jeśli ma przetrwać przy relatywnie słabej gospodarce) to oczywiste zagrożenie i w tym temacie nic nie zmieniło się od wieków. Powinniśmy jednak nie powtarzać błędów z historii, które doprowadziły nas do katastrofy. Zdanie się na jednego gracza, któremu wszystko dajemy na tacy, by nie powiedzieć z dopłatą, to żaden interes. Trzeba, krótko mówiąc, nauczyć się targować o własną skórę,a w razie czego umieć "postraszyć" jakaś alternatywą. Jeśli Amerykanie zobaczą,że muszą choć trochę postarać się o prawdziwie sojusznicze relacje z Polską, to wyjdziemy na tym dobrze i my i oni, bo wtedy sojusz taki nabierze cech realnych. Dziś starać się nie muszą o nic i właśnie stąd u nich takie bezprawne i skrajnie antypolskie potworki, jak ustawa 447.

Zacierki na mleku
niedziela, 14 lipca 2019, 16:29

To jeszcze raz: na czym polega ta lepszość bycia uzależnionym od kilku stron niż od jednej?

Paweł
środa, 17 lipca 2019, 12:18

Tak trudno pojąć,że wielotorowość, to nie wielo-uzależnienie,a wręcz przeciwnie, alternatywa i możliwość balansu w chwili krytycznej.W 1939r. nie mieliśmy takiej możliwości i kosztowało to nas życie.Dziś całkowicie uzależniamy się od USA i co gorsza robimy to za przysłowiowe "free", nawet nie targując się o własną skórę.Gdyby jeszcze była pewność,że USA nie odstąpi od obrony Polski , gdy przyjdzie realne zagrożenie od wschodu...gdyby.Jednak choćby bezkompromisowe przyklepanie antypolskiej ustawy 447 , każe patrzeć na relacje z USA z większą rezerwą, nieprawdaż?

Extern
wtorek, 16 lipca 2019, 15:07

Na tym że można się lepiej targować, a wszyscy chcą cię mieć po swojej stronie. To co prawda ryzykowne ale może być zyskowne. Z podwórka cywilnego zastanów się dlaczego nowi klienci u operatorów komórkowych dostają lepsze warunki niż złapani już klienci.

Kiks
niedziela, 14 lipca 2019, 14:22

Taaa, Turcja, państwo, które ekonomiczne uzależnione jest od EU.

Anders
poniedziałek, 15 lipca 2019, 13:30

I od irackich Kurdów (energia, II najważniejszy partner handlowy). ;)

Marek1
sobota, 13 lipca 2019, 12:13

No to teraz "piłka" po stronie USA. Wszystkie ostrzeżenia i groźby Waszyngtonu Ankara olała. Ciekawe, czy Trumpowi wystarczy jaj by je zrealizować. Dla Polski oznacza to prawdopodobny udział w "tureckiej" transzy F-35. Nie jest to dobra informacja dla PSP - zakup 35-tek zeżre wszystkie środki przewidziane na zwiększenie defiladowej ilości polskich F-16(wiosną operacyjnych było 19-22 szt.). BARDZO potrzeba jeszcze co najmniej 2 eskadr 16-tek Block 70/72, by ostatecznie wysłać do muzeów S-22 i sprzedać MiG-29 do Afryki/Azji.

Davien
niedziela, 14 lipca 2019, 19:15

Marek, po pirwsze Trump juz usunał Turcje z dostaw F-35 po drugie może w końcu przedstawisz jakis dowód na te 20 operacyjnych F-16?

rydwan
sobota, 13 lipca 2019, 11:45

no to F 35 żegna sie z turcją a i serwis F 16 zostanie zatrzymany na tak jawna kolaboracje z potencjalnym przeciwnikiem .Turcy wsadzili rękę do nocnika i chyba na lata tam zostaną.

Fred
sobota, 13 lipca 2019, 11:26

pytanie, po co Turcji tak pilnie i takim kosztem politycznym, jest ten system rakietowy?

Zacierki na mleku
niedziela, 14 lipca 2019, 16:31

Bo czas szybko mija, i każdy chce skorzystać z nieudolności amerykańskiej administracji. Każdy na swój sposób.

LAIK
niedziela, 14 lipca 2019, 15:04

W Turcji stacjonuje obrona powietrzna z innych państw NATO. Obok Turcji prowadzona jest wojna i konflikt (Syria; Irak). Duże napięcia na linii Iran - USA, Izrael. Oni muszą mieć pilnie obronę przeciw rakietową i lotniczą. Pytanie czy rzeczywiście S400. Może to głupie ale przyszło mi na myśl, że to wszystko to może być gra USA, dogada się z Turcją i teraz to oni będą testować możliwości S-400.

Davien
poniedziałek, 15 lipca 2019, 17:05

Laik, tyle ze akurat jako system przeciwrakietowy to S-400 nadaje sie wyjatkowo słabo, jako czyste OPL juz lepiej.

Kolimator
niedziela, 14 lipca 2019, 14:11

Dla mnie to wygląda na blef Erdogana w stosunku do NATO, który poszedł trochę za daleko i już nie ma jak się z tego wyplątać. Po prostu nie widzę innego racjonalnego wytłumaczenia na podstawie tych informacji, które są podawana do publiki.

Erdogan
poniedziałek, 15 lipca 2019, 13:32

Potwierdzam. Tak było. ps. polityka zagraniczna Turcji jest determinowana wewnętrznym profitem politycznym.

Mniej niż 10 sekund
poniedziałek, 15 lipca 2019, 00:07

Turcy od wielu lat zabiegali o system opl, co prawda na swoich wygórowanych warunkach. Uważnie obserwowalito co w tym zakresie robiła AS, która ogłosiła chęć zakupu rosyjskiego systemu. USA wtedy wjechało ze swoją ofertą na bodajże THAAD, gdzie wcześniej odmawiała nawet rozmów na ten temat. Tyle że AS nie myśli o własnej produkcji i jest bogatym konsumentem, stąd brak z ich strony było żądań jakie stawiała od lat wobec USA strona turecka. Turcy więc znaleźli okno ale niestety wygląda na to, że za mocno się wychylili i wypadli.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama