Rynki finansowe mogą powstrzymać Putina

2 marca 2014, 14:16
Fot. Wikipedia

 „Nie ma dobrych recept, to koniec Ukrainy, Krym rosyjski, Zachód bezradny” – czytam nagłówki w mediach. Z politycznego punktu widzenia sytuacja wygląda naprawdę nieciekawie. Bo Putin wie, że nikt nie zaryzykuje wielkiego, militarnego konfliktu. Zachowuje się więc jak dresiarz w autobusie, który poszturchuje pasażerów, pociąga piwo z puszki i pali papierosa. Reszta pasażerów udaje, że nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Problem polega na tym, że uciążliwy towarzysz podróży widząc tę bezradność będzie sobie pozwalał na coraz więcej.Wydaje się, że jednym z niewielu obszarów, który może wpłynąć na ograniczenie agresji Putina są … rynki finansowe. 

Reklama

W ostatnim czasie obserwujemy dość wyraźny, ale jeszcze daleki od dramatyzmu, proces wycofywania kapitału z Rosji. Odczuła to już moskiewska giełda, której indeks RTS spadł w okresie ostatniego roku (licząc luty 13’ do lutego 14’) o blisko 18%. Za chwilę więc będzie można mówić o bessie. Mało tego, na przestrzeni ostatnich trzech lat indeks schodził do podobnych jak obecnie poziomów i zawsze znajdował siłę, aby się od nich odbić i wrócić do wzrostów. Przełamanie tych poziomów mogłoby doprowadzić do krachu na moskiewskiej giełdzie, którego efekty w dużej mierze dotknęłyby rodzimych inwestorów (zagraniczni w dużej mierze ograniczyli już swoje zaangażowanie).

Wyprzedaży na giełdzie towarzyszy również spadek wartości Rubla. Jeszcze rok temu za EUR płacono 39 Rubli, dziś już blisko 50. To spadek o 24%! Podobnie kształtuje się relacji USD/RUB. Jeżeli zachodnie instytucje finansowe zaczną bardziej aktywnie wycofywać środki z rosyjskiego systemu finansowego, może dojść do załamania a nawet krachu. Taka sytuacja uderzy nie tylko w rząd, który już dziś zaczyna mieć poważne problemy gospodarcze, ale także w interesy oligarchów. Gdyby do tego dodać sankcje gospodarcze wymierzone w Rosję, a także podjąć działania, w wyniku których realnie utrudniono by działania oligarchów na rynkach zagranicznych, to taka presja miałaby większy wpływ na poczynania Rosji niż dyplomatyczne pohukiwanie.

Presja ekonomiczna to narzędzie, którego finansowe zaplecze władzy, ale i sama władza szczególnie się obawia. Tym bardziej rosyjska władza, której przedstawiciele posiadają spore aktywa ulokowane w krajach UE. Odcięcie od tych środków prawie zawsze wpływa pozytywnie na proces decyzyjny (wywołuje bowiem głęboką refleksję – czy potrafię zrezygnować z tych dóbr czy raczej nie). Ba, tworzy także platformę niezadowolenia na własnym podwórku. Jasne, oligarchowie to promil społeczeństwa, ale krach finansowy uderzyłby także w firmy państwowe, oraz mały i średni biznes.
A Zachód nie raz już pokazał, że co jak co, ale tego typu operacje potrafi prowadzić z powodzeniem.

Czy taka akcja jest możliwa do przeprowadzenia we współpracy z dużymi graczami rynkowymi? Jak najbardziej, potrzeba tylko dobrej woli. Tym bardziej, że ostatnie wydarzenia i tak wpłyną niekorzystnie na sytuację rynków w Rosji. Ryzyko jest więc niewielkie a możliwość zarobienia sporych pieniędzy na spadkach całkiem spora. 

Maciej Sankowski

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 12
Reklama
jang
poniedziałek, 3 marca 2014, 13:27

w dużym skrócie-powtórka z Reagana.USA zezwala na eksport swego gazu z łupków i przy zwiększeniu wydobycia w porozumieniu z OPEC zwiększa podaż ropy. Na 100% Chiny ,Brazylia będą biernym obserwatorem. I szybko kasy braknie na zabawę w wojnę.

prześmiewca
poniedziałek, 3 marca 2014, 10:50

Buchachacha! "Analityk się znalazł"! Rubel w dół - czyli spadnie rosyjski import. Rosja importuje w zasadzie wyłącznie dobra konsumpcyjne. Spadnie więc rosyjski import samochodów z UE itp. Rosja nie ma zadłużenia zagranicznego, tylko drugie po Chinach największe rezerwy dewizowe w świecie, więc spadek kursu rubla jej zwisa - poprawi jej się bilans handlowy. Eksport rosyjski wzrośnie bo poprawi się konkurencyjność rosyjskiego eksportu. ROPA DZIŚ OSTRO POSZŁA W GÓRE Z POWODU KONFLIKTU - kolejna korzyść dla Rosji i zła informacja dla Zachodu. Od 2 lat obowiązuje dekret Putina zabraniający politykom i ich rodzinom posiadania majątku za granicą - jak któryś rosyjski polityk oberwie sankcjami to sam sobie winien! MIĘDZYNARODOWE LICHWIARSTWO MOŻE NASKAKAĆ KRAJOM KTÓRE NIE MAJĄ ZADŁUŻENIA TAKIM JAK ROSJA CZY CHINY! :-))))

Pola989
poniedziałek, 3 marca 2014, 03:54

Najprościej.Instytucje finansowe zabawią się w spekulantów giełdowych w celu przybliżenia krachu finansowego Rosji.Reszta,czyli spotkania,rozmowy itp.to zwykły teatr,by pozwolić W.W.Putinowi wyjść z twarzą./zwłaszcza tak nabotoksowaną/.Tylko obawiam się,że Putin i tak coś ugra.

prześmiewca
poniedziałek, 3 marca 2014, 10:54

Krach można wywołać u tych, którzy są zadłużeni. To Zachód jest zadłużony w Rosji (drugie co do wielkości po Chinach rezerwy dewizowe) a nie odwrotnie. Jak znasz metody powodujące bankructwo u samowystarczalnego podmiotu który nie ma długów, to chętnie je poznam! Międzynarodowe Lichwiarstwo może pocałować Rosję w d...! Gdyby mogło coś zrobić, to już dawno by tym Putina załatwiło tak jak Jelcyna krachem z niewypłacalnością, ale teraz Rosja nie ma długów! :-))))))

Eagle
poniedziałek, 3 marca 2014, 01:39

Fajny tekst, zdanie o wywoływaniu głębokiej refleksji związanej z rezygnacją z dóbry wielce mnie rozbawiło, ale tak bardziej na serio mówiąc - owszem, walnięcie ruskich po kieszeni mogłoby być najskuteczniejszym narzędziem, do którego użycia UE mogłaby się uciec, sęk w pewnym szkopule - co my zrobimy, jeśli Rosja zakręci nam kurek z gazem? I wprowadzi embargo np. na import z Polski?

JanKS
poniedziałek, 3 marca 2014, 10:31

Tak, a co Rosja zrobi, jak nam zakręci kurek z gazem? I wprowadzi embargo? Rosja jest większą gospodarką niż Polska, ale tylko jakieś 3,5 raza. I znacznie mniej wydolną. Już obecnie Rosjanie mają znacznie wyższy poziom cen (i to tych poza Moskwą) niż Polacy. I niższy PKB per capita..... Putinowi kraj się sypie "pod palcami" - być może właśnie dlatego na siłę próbuje odwrócić uwagę swoich (coraz bardziej świadomych) obywateli od problemów wewnętrznych.... Oby mu się to nie udało. A poza tym uleganie szantażowi nigdy nie prowadzi do poprawy sytuacji szantażowanego....

ZePal
niedziela, 2 marca 2014, 21:18

Proponuje jednak lekture - http://www.politico.com/magazine/story/2014/03/russia-vladimir-putin-the-west-104134.html#.UxORsIV8oW4

JanKS
poniedziałek, 3 marca 2014, 10:26

Dziękuję - to bardzo ciekawy artykuł. I dwa inne tam (www.politico.com) też. Czytając sprawdziłem autorów - to robi wrażenie.

noob
niedziela, 2 marca 2014, 14:41

Wystarczy tylko by UE tupnęło ekonomicznie nogą i Putin z podkulonym ogonem wycofa się z Krymu. Pytanie tylko czy wola polityczna w UE się znajdzie.

Polish
niedziela, 2 marca 2014, 16:20

Ekonomiczne Rosja jest samo wystarczalna, jak Rosja zagra tak UE będzie tańczyć :)

WARS
poniedziałek, 3 marca 2014, 18:05

Putin dlugo zyl w Niemczech ale jest za glupi aby sie uczyc(jak to kalmuk) ... a Niemcy pokazaly jak "bez jednego wystrzalu zdobyc UE" ! ;))...rynki finansowe wykoncza Rosje a car bedzie zdziwiony, ze "nawet czolgu nie stracil"... wystarczy, ze ludzie typu Soros lub instytucje jak Standard&Poor "wezma sprawy w swoje rece" to swoim soldatom nawet na grochowke nie bedzie mogl dac...

Artwi
poniedziałek, 3 marca 2014, 19:46

Krach rubla za Jelcyna był pierwszym, gdzie międzynarodowe lichwiarstwo jak Soros STRACIŁO a nie zarobiło jak w Azji, Anglii, Ameryce Południowej i innych kryzysach jakie wywołali. Rosyjska Mafia wywołała krach 3 dni przed planowanym przez Sorosa i Soros na Rosji STRACIŁ MILIARDY. Na otarcie łez Bush obiecał mu potem Ukrainę i międzynarodowe lichwiarstwo ciągle się jej domaga. Z Rosją nie tacy przegrywali - BP też myślało ze wycyganione za Jelcyna kontrakty na wydobycie ma prawnie obstawione na wszystkie strony - szachista Putin przeglądnął kontrakty i... odciął wodę do ich platform wydobywczych i Anglicy grzecznie wyłudzone za bezcen kontrakty oddali. Rosyjska mafie też przekręciła "mędrców talmudu" na gigantycznych okrętowych dostawach papierosów - mędrcy talmudu też myśleli, że kontrakty i gwarancje mają nie do ruszenia pod względem prawnym. Mafia rosyjska wpuściła statki na redę portów i... nie zezwoliła na dobicie do pirsów ani na opuszczenie redy - leciały kary za nieterminową dostawę i papierosy przejęli za darmo. Poczytaj też jak rosyjska mafia obrabiała elektronicznie amerykańskie banki i giełdy. Jesteś strasznie naiwny jak myślisz, że Rosjanie to frajerzy. :-)))))))))))))

Tweets Defence24