Reklama
Reklama

Ruszyła seryjna produkcja ukraińskich systemów artylerii rakietowej

22 lutego 2019, 10:31
Vilkha
Model wyrzutni Wilcha prezentowany na IDEX 2019. Fot. Luch

Koncern Ukroboronprom ogłosił rozpoczęcie produkcji seryjnej artyleryjskich systemów rakietowych „Werba” i „Wilcha”. Pierwszy z nich, kalibru 122 mm ma zastąpić w ukraińskiej armii wyrzutnie BM-21 Grad. Drugi, to wieloprowadnicowe wyrzutnie pocisków kierowanych kalibru 300 mm o zasięgu 120 km. Pierwsze wyrzutnie mają zostać dostarczone jeszcze w 2019 roku do jednostek. Informacja o uruchomieniu produkcji zbiegłą się z prezentacją na targach IDEX 2019 w Abu Zabi, gdzie ukraińskie systemy wzbudziły zainteresowanie potencjalnych klientów zagranicznych.

Nie przypadkowo ogłoszenie decyzji o produkcji pierwszych wyrzutni nowych ukraińskich systemów rakietowych zbiegła się z targami w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdyż Ukraoboronprom liczy na zagraniczne zamówienia, które obniżą koszty produkcji na potrzeby ukraińskich sił zbrojnych. W Abu Zabi zaprezentowano po raz pierwszy model wyrzutni systemu „Wilcha”, który ma zastąpić w ukraińskiej armii BM-30 Smersz. Nowy system zamiast niekierowanych rakiet kalibru 300 mm dysponuje 12 rakietami kierowanymi tego samego kalibru.

image
Model pocisku Wilcha kalibru 300 mm z dobrze widocznymi w przedniej części dyszami impulsowego systemu korekcji lotu. Fot. Luch

Pociski „Wilcha” (pol. Olcha) są sterowane podczas całego lotu z użyciem silników impulsowych rozmieszczonych w przedniej części rakiety, które korygują jej trajektorię w oparciu o wprowadzone wcześniej dane. Ukraińcy zapewniają, że pociski tego typu są odporne na zakłócenia systemu GPS, co wskazuje na zastosowanie systemu inercyjnego lub też GPS/INS. Rozrzut względem celu na dystansie 120 km ma nie przekraczać 30 metrów. W grudniu 2018 roku koncern Ukroboronprom ogłosił rozpoczęcie produkcji pocisków tego typu.

Wyrzutnia dwunastoprowadnicowa systemu „Wilcha” wraz z niezależnym systemem kierowania ogniem, zgodnie z informacjami opublikowanymi przez Defence24, zostanie zainstalowana na podwoziu KrAZ-7634HE w układzie 8x8, przekazanym przez producenta w styczniu b.r. siłom zbrojnym Ukrainy. Na tym samym podwoziu instalowane będą również czteroprowadnicowe wyrzutnie pocisków manewrujących Neptun.

image
Wyrzutnia Werba kalibru 122 mm. Fot. Ukroboronprom

Równocześnie z „Wilchą” do produkcji seryjnej skierowano system „Werba”, który podobnie jak polskie WR-40 Langusta, stanowi głęboka modernizację wieloprowadnicowej wyrzutni BM-21 Grad. Otrzymała ona nowe podwozie, ukraiński pojazd KrAZ-6322 w układzie 6x6 z pięcioosobową kabiną. Dzięki temu nie tylko zwiększono możliwości jezdne, ale też uniezależniono się od rosyjskich komponentów. W odróżnieniu od BM-21 Grad zastosowano też wysoka automatyzację wszystkich działań, poczynając od ładowania, przez naprowadzanie i celowanie, aż po odpalanie pocisków.

Układ celowniczy „Werby” jest zautomatyzowany i ma być zdolny do współpracy z nowoczesnymi systemami dowodzenia i zarządzania polem walki. Jego serce stanowi system pozycjonowania GPS produkcji ukraińskiej formy Orizon-Navigation, zastosowany również w nowej wersji czołgu T-64BM model 2017. A dzięki dokładnemu pozycjonowaniu pojazdu względem celu, zarówno w marszu jak i na pozycji ogniowej, znacznie zwiększa się precyzja prowadzonego ognia.

KomentarzeLiczba komentarzy: 90
mat
czwartek, 28 lutego 2019, 22:02

Wicepremier i minister ds. rozwoju ekonomicznego Ukrainy Stepan Kubiw poinformował o rozpoczęciu seryjnej produkcji pocisków do zestawu rakietowego „Wilcha”. Pociski są produkowane na nowo stworzonej linii produkcyjnej w fabryce Biura Konstruktorskiego „Łucz”. Równolegle podjął pracę zakład w obwodzie dniepropietrowskim, produkujący paliwo dla wspomnianych pocisków rakietowych. Wartość realizacja projektu wyniosła łącznie ponad 900 mln hrywien. „Wilcha” to opracowany na Ukrainie zestaw rakietowy o kalibrze 300mm, bazujący na radzieckich zestawie „Smiercz”. Posiada jednak większy zasięg i zdolność do precyzyjnego rażenia celów. Większość testów nowych pocisków odbyła się w 2016 i 2017 roku. Równolegle, jeszcze w 2018 roku ma zostać podpisany kontrakt na dalsze prace rozwojowe i produkcję pocisków „Neptun”, zdolnych do rażenia celów lądowych i morskich.

Darek S.
czwartek, 28 lutego 2019, 08:41

Wilchę mogliśmy produkować u Nas. Zgłaszali się do 3 polskich zakładów pracownicy z Ukrainy, którzy twierdzili, ze potrafią odtworzyć ich produkcję w Polsce. Nasi liczyli na transfer technologii z Homara. I co wielkie gówno. Kupiliśmy od Amerykanów z półki Himars, którego celowanie oparte jest o zwykłe GPS, a kosztuje wielokrotnie drożej i jest super tajne. Technologia sprzed kilkudziesięciu lat super tajna. Całej amunicji w Himars w RP starczy na kilka godzin wojny, a potem bagnet na broń. !!!!!!!! Naprawdę jak już popełniono te błędy płacąc Amerykanom za pomoc przy kampanii wyborczej PIS, to można chociaż kupić na Ukrainie naprawdę tanio, a bardzo przydatny na polu walki system Wilcha. Tego sprzętu potrzebujemy 17 krotnie więcej, niż zabezpiecza planowana dostawa HIMARS.

Patcolo
środa, 27 lutego 2019, 07:27

Bender nie tylko zgłosiłem ale i nagrałem więc nie dyskutuj bo wiem jak demokratyczni urzędnicy zamiatali pod dywan. Po drugie Ty liczysz na 50 tysi a ja liczę na 17 tysi z uposażeniem uzbrojeniem i michą bez żołnierzy zawodowych bo Oni i tak by służyli więc nie manipuluj.

MAZU
wtorek, 26 lutego 2019, 20:47

Aerodynamicznie trochę przypomina rurę kanalizacyjną. A tak na poważnie, to zastanawiam się, w jaki sposób Białoruski Polonez może osiągać 300 km zasięgu?? 3/4 pocisku to silnik, paliwo można dać trochę bardziej energetyczne, ale trzy razy większy zasięg? Zatem albo ściemniają z danymi o Polonezie, albo mają jakieś super paliwo o prędkości wylotowej powyżej 2,5 km/s (Feniks 2 km/s, Grad 1,5 km/s). Niemniej, jeśli ukraiński system działa, to oczywiście warto by kupić na niego licencję, chyba że cena gotowca z Ukrainy byłaby np. 3 raz niższa niż z PGZ. Pozdro, M

bender
wtorek, 26 lutego 2019, 17:15

Drogi Patcolo, Twoje konfabulacje rozśmieszyły mnie do łez. Koszty stworzenia WOT na poziomie 250 mln PLN to musiałeś chyba usłyszeć chyba od jakiegoś zaufanego 'autorytetu', bo gdybyś tylko policzył na palcach nowe mundury, nowe karabiny, nowe ciężarówki, nowe środki łączności, kamizelki, noktowizory, drony, moździerze i co tam sobie życzysz, to każda z tych rzeczy kosztowała grubo powyżej 250 mln PLN. Przy planowanej liczebności 50 tys luda, te 250 mln PLN to nie wystarczyłoby na rok samych dodatków dla ochotników, żartownisiu. Ale pisząc o drenowaniu chodziło mi o więcej niż pieniądze: chodziło mi o zasoby ludzkie i techniczne. Wspominasz, że na własne oczy widziałeś jakieś przekręty. To są zapewne te sławne przekręty, o których mówiono w kampanii, i za które nikogo nie pociągnięto do odpowiedzialności. A czy Tobie przyszło do głowy, żeby zgłosić przestępstwo, które ponoć widziałeś? A może zgłosiłeś, ale prokuratura nie przyjmowała donosów na osoby publiczne? Bo mi się coś wydaje, że zmyślasz. Zwłaszcza, że prokuraturę chroniącą oficjeli to mamy dopiero u pana Ziobry.

Davien
wtorek, 26 lutego 2019, 15:44

Panie df, Bystra nie jest odpowiednikiem Sentinela, to nieco inne radary, które dzieli ok 20 lat. Jej odpowiednikiem będzie np AN/TPS-80 a tu juz tak rózowo nie jest. Sentinel powstał dla wyrzutni Hawk XXI. Dalej panie df, niby pod jakim wzgledem P-18PL wyprzedza 80K6T, a co do nie porównywania z kompleksem Niebo to przeciez jest to bezposredni nastepca P-18 wiec czemu nie? Bo by sie okazało że nic nie wyprzedzamy?? Panie df, robimy w Polsce b. dobre radary ale do swiatowych potęg nam jeszcze sporo brakuje.

Davien
wtorek, 26 lutego 2019, 15:29

Panie P-18PL to ciekawe że twórca radaru P-18PL podaje cos innego. Nie wiem czy w ogóle widziałes antene tego radaru ale dalej jest to antena dipolowa na fale długie wiec cos ci sie niezle pomyliło, podobnie jak to że Altimus to firma litewska:)) Nie wiedziałem że Litwa obejmuje tez Warszawę A teraz co do radaru P-18PL z PIT-RAdwar: nie dość że to dopiero projekt (dane sprzed 2 lat) to tak samo posiada atene dipolową tyle ze z o wiele gestszym upakowaniem poszczególnych dipoli. Do 80K6T to mu daleko brakuje, ta antena nawet w przybliżeniu nie przypomina tej z Bystrej( bardzo ładna grafika autorstwa PIT-Radwar) Panie P-18PL nie pomniejszampolskich osiagniec w radiolokacji ale pakowanie do wszystkiego na Ukrainie ze powstało to dizęki Polakom jak robi to pan df to..... Akurat w radiolokacji Ukraina tez ma osiagniecia i to własne o czym własnie pokazuje 80K6T czyli radar sporo mniejszy od naszych i o zasiegu ponad 500km. Natomiast bardzo ciekawym projektem jest Sejna, z antena z 1600modułów GaN, szkoda ze jeszcze kupowanych na zachodzie.

df
poniedziałek, 25 lutego 2019, 20:06

@P-18PL Ukraińcy i aktywne sterowanie wiązką, SDR, AESA na GaN ? może za 15 lat. Polska radiolokacja w tym obszarze ("mniejszych" radarów VHF nie mylić z NEBO) wyprzedza Rosjan nie mówiąc o Ukraińcach. Bystra to już wyprzedza technologicznie Sentinela Raytheona zaawansowaną funkcjonalnością C-RAM.

df
poniedziałek, 25 lutego 2019, 20:06

@P-18PL Ukraińcy i aktywne sterowanie wiązką, SDR, AESA na GaN ? może za 15 lat. Polska radiolokacja w tym obszarze ("mniejszych" radarów VHF nie mylić z NEBO) wyprzedza Rosjan nie mówiąc o Ukraińcach. Bystra to już wyprzedza technologicznie Sentinela Raytheona zaawansowaną funkcjonalnością C-RAM.

df
poniedziałek, 25 lutego 2019, 20:00

Żeby było ciekawie MESKO uruchomiło w 2017 projekt NCBiR angażując uczelnie w program opracowywania z ukraińcami mechanizmów wykonawczych (sterowanie gazodynamiczne i aerodynamiczne) min. dla rakiet krótkiego zasięgu ale nie tylko. Projekt kończy się w 2019 i co ciekawe to polskie uczelnie robią granty .. Nie wiem jaki jest wkład ukraińców ale wygląda na to że albo oni się wycofali albo sami nic nie robią. Wiązałbym to ze zmianami we wyglądzie makiety rakiety. Co raz bardziej jestem pewny że to my "wysterowaliśmy" im Smercha.

df
poniedziałek, 25 lutego 2019, 17:40

Poszukajcie na YT filmu ze strzelań w obwodzie chersońskim z 25.04.2018 prezentacja Wilgi w obecności Poroszenki ale są tam też oficerowie innych armii - film Sergij'a Zgurec'a bardzo dobre zdjęcia głowicy rakiety z sekcją naprowadzania. Widać dysze naprowadzania impulsowego i "przedmuchy ognia" przez nie w czasie startu rakiet. Na zbliżeniu nie widać żadnych płaszczyzn sterujących jak na makiecie - to zupełnie inny pocisk.

df
poniedziałek, 25 lutego 2019, 16:55

@all Makieta tego pocisku wygląda zupełnie inaczej niż pociski prezentowane i ładowane do wyrzutni w czasie strzelań które odbyły się na Ukrainie w bodajże październiku 2018. Pociski ładowane do wyrzutni nie miały sterów aerodynamicznych, miały za to dysze sterowania gazodynamicznego. Ta makieta ma i dysze i płaszczyzny sterujące co oznacza że Ukraińcy nie mają nawet finalnej wersji pocisku. I znowu przypadek ? w 2018 ukończono na WAT grant na mechanizmy sterowania elektrycznego i systemy wykonawcze dla rakiet 122mm, wcześniej opracowano sterowanie gazodynamiczne (które ponoć się nie sprawdziło dla rakiet 122mm).

P-18PL
poniedziałek, 25 lutego 2019, 13:06

Panie Davien. "Podobnie jak w radarze BYSTRA, stacja P-18PL będzie posiadała antenę aktywną AESA z elektronicznym sterowaniem wiązką nadawczą i odbiorczą w płaszczyźnie azymutu i elewacji. W odróżnieniu od starych stacji P-18 jest to więc radar trójwspółrzędny, a więc pozwala na jednoczesne określenie odległości, azymutu i wysokości wykrytego obiektu" - Defence24. "Projekt: Opracowanie prototypu radaru P-18PL wstępnego wskazywania celów pracującego w paśmie metrowym, ze skanowaniem fazowym w dwóch płaszczyznach dla zestawów rakietowych OP (ZROP) P-18PL" - strona producenta. Ignorancja czy niewiedza? A może brak umiejętności korzystania ze źródeł, bo owszem, dwuwspółrzędny radar pod mylącą nazwą P-18PL istnieje, tylko oferowany przez litewski Altimus. Skąd to dezawuowanie polskich rozwiązań na rzecz ukraińskich? Akurat jeżeli chodzi o radiolokacje nie mamy się czego wstydzić.

Dalej patrzący
poniedziałek, 25 lutego 2019, 10:58

I tak sumując - nie ten Strategiczny Przegląd Obronny, którego Polska potrzebuje dla osiągnięcia PEŁNEJ SUWERENNEJ STRATEGICZNEJ ASYMETRYCZNEJ OBRONY, stąd nie ten Program Modernizacji Technicznej [bo kontynuujemy, mimo pewnych kosmetycznych czy ilościowych zmian, Program Modernizacji Technicznej z 2013, narzucony nam przez hegemona dla budowy z WP poręcznej, niesuwerennej armii ekspedycyjnej na Ukrainę i do Bałtów - by ZASTĄPIĆ Wojskiem Polskim siły USA i UK], stąd nie te systemy militarne i nie takie ich poskładanie w całość, na końcu - nie ci partnerzy dla strategicznej modernizacji i stanięcia na własnych nogach - w czasie najwyżej 15 lat max. I generalnie całkowicie błędna strategia ślepego zawiśnięcia na klamce Waszyngtonu i przez to także Tel Avivu [co skutkuje samobójstwem 447, zbankrutowania Polski na 300 mld dolarów i konsekwentnie - wrogim przejęciem i likwidacją Polski] , całkowicie błędna "polityka" [czy raczej - antypolityka] usprawiedliwiana rzekomo "stałą obecnością" Fort Trump itd. - co jest NIEPRAWDĄ u podstaw, ponieważ siły USA i pewnie UK wyjdą z kontynentu europejskiego na Pacyfik przeciw Chinom w 15 lat maksimum [co jasno Pentagon zakomunikował na Warsaw Security Forum 24-25 października 2018] . A niewykluczone, że nastąpi to już po 2025 - jeżeli decydenci Waszyngtonu ocenią całościowo w skutkach globalny chiński program "made in China 2025" za sygnał alarmowy i "trigger" do uderzenia, póki jeszcze USA są silniejsze od Chin. Tak generalnie polecałbym naszym politykom i decydentom militarnym zapoznanie się z geopolityką, która jest traktowana jako nadrzędny instrument polityczny przy analizie i podejmowaniu decyzji w Waszyngtonie, Pekinie, Moskwie, Tel Avivie, Londynie, Berlinie itd - tylko jakoś nie w Warszawie. Co inni gracze bardzo skwapliwie wykorzystują do końca jako naszą słabość zasadniczą - dostając praktycznie wszystko za darmo. Polecałbym dwie fundamentalne książki Jacka Bartosiaka "Pacyfik I Eurazja. O wojnie" i "Rzeczpospolita. Między lądem, a morzem" jako lektury obowiązkowe dla wszystkich decydentów od minimum szczebla szeregowego posła, wojewody marszałka województwa, a w WP - dla CAŁEGO korpusu oficerskiego. I dodatkowo obowiązkowo lektura przetłumaczonych [oby! - a jak nie - to po angielsku lub rosyjsku] "Podstaw geopolityki" Alexandra Dugina [w FR lektura obowiązkowa na wszystkich uczelniach wojskowych i wszystkich wydziałów nauk społecznych uczelni cywilnych] jak i lektura "Wielkiej szachownicy" Zbigniewa Brzezińskiego - obie książki z 1997 - więc warto naprawdę nadrobić zaległości i zrozumieć, że w polityce liczy się wyłącznie transakcyjnie skutecznie używana siła [soft power, hard power] i wspólne interesy - I ABSOLUTNIE NIC WIĘCEJ - a już na pewno nie jakieś naiwne myślenie o "przyjaźni" itd.

Patcolo
niedziela, 24 lutego 2019, 20:03

Bender bzdury piszesz jak mało kto. Ci po pierwsze kradną na mniejszą skalę po drugie tych którzy u nich kradną sami zatrzymują a po trzecie WOT kosztuje 250 milionów pl stworzenie a nie utrzymanie bo utrzymanie jest jeszcze tańsze więc nie debatuj o drenowanie budżetu MON przez WOT bo budżet MON to grubo ponad 40 miliardów. Reszty nie chce mi się Tobie wyjaśniać bo do końca życia już nic nie zrozumiesz. PS ja widziałem na co dzień jak poprzednicy kradli i zamiatali pod dywan i uwierz mi nie ma porównania żadnego.

Mag
niedziela, 24 lutego 2019, 13:04

A czego produkcja rusza u nas?? Langusta 2 o zasięgu całych 20 km,nie no może w końcu będą Feniksy o zasięgu 40 km

Davien
niedziela, 24 lutego 2019, 12:11

Panie dociekliwy, tu się zgadzam, ale obecnie jedyne co mamy to ta makieta pocisku, chyba że ktos widział oryginał w kontenerze. Wg opisu w artykule pocisk nie ma sterowania gazodynamicznego, co zreszta jest dla tej klasy rakiet normą, stery gazodynamiczne po wypaleniu się silnika głównego są bezuzyteczne. PAC-3 akurat system ACMs czyli 180 silników manewrowych dostała w zwiazku z funkcja HTK. Są pociski korzystające jednocześnie ze sterów aerodynamicznych i gazodynamicznych, majace do tego silnikikorekcyjne jak np Aster-15/30 ale są to pociski plot a nie artyleria rakietowa.

Lord Godar
niedziela, 24 lutego 2019, 11:23

>> Bender ... pojechałeś z tymi komentatorami ... ale w samo sedno ...

Zawisza
sobota, 23 lutego 2019, 19:31

Póki co nawet prostych broni Ukraina nie potrafi skonstruować - przypomnę dla przykładu moździerz "Mołot", który tak został przetestowany poligonowo, że zabijał głównie własnych żołnierzy, a nie wroga i został wycofany z eksploatacji po wyprodukowaniu kilkuset sztuk... Zapowiedź produkcji nowych systemów rakietowych jest na szczęście nic nie wartą deklaracją, taką samą jak niedawna deklaracja iż będą produkować "Opłoty" (120 rocznie), a nie mogli dostarczyć ich do Tajlandii w terminie; wymęczyli ten kontrakt produkując zaledwie trochę ponad 5 szt czołgów rocznie?!!!

bender
sobota, 23 lutego 2019, 19:02

Wielu komentatorom się wydaje, że prowadzenie polityki obronnej to wyprawa do supermarketu. Co chwila można przeczytać tu głosy, że jeśli są gdzieś są Migi z drugiej ręki to powinniśmy brać bo okazja, a jak jest zniżka na Gripena, to koniecznie brać bo jest promocja, itd, itp. Tymczasem zakupy obronne muszą się jakoś wpisać w całościowy plan rozwoju sił zbrojnych i dochodzenia do pewnych zdolności. Taki plan został stworzony przed 2015 rokiem. Przy okazji zakupy JASSM-ER były możliwe, bo już w 2014 mówiliśmy Amerykanom, że je także chcemy i pierwszy kontrakt przewidywał drugą turę zakupów (bo tak chciały Siły Powietrzne: około 200 pocisków do 2020). Po przejęciu władzy przez obóz, który Polskę odmienia przez wszystkie przypadki, wiele poprzednich planów poszła na śmietnik (były złe, bo cudze), a nie powstały za to nowe lepsze plany. Bo i jak miałyby powstać? Władze przejęli ludzie w większości niekompetentni, bez zrozumienia nowoczesnych technologii i roli nowoczesnego państwa. Ludzie, którzy nie znoszą żadnej krytyki czy dyskusji, bo wiedzą lepiej, gdyż zamiast własnego rozumu mają 'genialnego stratega' i Pana Boga po swojej stronie. A przecież wiemy, że nie wystarczy, żebym codziennie dudnił w telewizorze, że jestem super patriotą o czystych intencjach, a inni to mają wilcze oczy, żebym nagle stał się specjalistą od zarządzania czy strategicznych zakupów. Mówiąc dosadniej doświadczenie z takiej apteki nie powinno pomóc mi wylądować we władzach PGZ czy MON. A tak niestety się właśnie stało. W konsekwencji nie została utrzymana ciągłość planów rozwojowych, stricte polityczna idea WOT puszczona w ruch bez żadnego pilotażu wydrenowała zasoby i wojska operacyjne znalazły się znów w czarnej dziurze, z której już przecież wychodziły dzięki planom zakupowym i doświadczeniu zdobytego na misjach. Teraz pod koniec kadencji obecnego sejmu wykonywane są gwałtowne ruchy w MON, ale to wszystko popłuczyny po tym, co można było kontynuować. Nie będę już szydził jak to nowy obóz władzy podźwignął nam Polskę z kolan, poczekam niecierpliwie na nowy PMT, który ponoć ma się ukazać w marcu. To, mam nadzieje, wiele wyjaśni. I rada dla młodszych: nie wszystko złoto co się świeci, nie wszyscy ci co się na Polskę powołują chcą dla niej dobrze. Rzekłbym, że najczęściej jest wręcz odwrotnie.

Lord Godar
sobota, 23 lutego 2019, 17:28

>> Marek 1 ... Langusta 2 to owszem modernizacja RM-70 , której nasz MON nie chce zrobić , bo uwierzył w wizję poprzedniego szefa , który obiecywał 9 dywizjonów Homara/Himarsa , tylko jak sam widzisz zamówili dopiero jeden ... A kiedy i ile będzie następnych ? To też wielka niewiadoma . Druga sprawa to ammo do tych systemów . Przy kosztach amunicji do Himarsa jeszcze długo nie będziemy mieć jej tyle , aby była to podstawowa nasza artyleria rakietowa . Stąd ciągły rozwój ammo 122mm do Langust , bo to będzie i tak przez najbliższe 5-10 a może i więcej lat nasza podstawowa artyleria rakietowa , a potem nawet w rezerwie . Do której ( co ważne) będziemy mieć własną , różnorodną amunicję. .................... Dlatego napisałem , że warto pomyśleć nad Langustą 2 , jak i warto pomyśleć nad zaimplementowaniem z 2-ki do 1-ki rozwiązań dających pełną automatyzację procesu kierowania ogniem , sterowania wyrzutnią , bo korbki i korbowi to już przeżytek , a ważny jest też czas potrzebny do otwarcia ognia i opuszczenia stanowiska ogniowego , bo liczy się każda sekunda. I te modyfikacje powinny być w Langustach wprowadzone.

qqqq
sobota, 23 lutego 2019, 16:54

Jak na razie to himars działa a tutaj jest plastikowy modelik, jedna sztuka podwozia kołowego bez zabudowy oraz wielkie obietnice.

Johann
sobota, 23 lutego 2019, 15:40

@bender,wydaje się że mylisz pojęcie - likwidacja świadoma zakładów pracy , pozbawiając ludność środków do życia ( bezrobotny, bieda, bezdomny ) - to dokonania w POLSCE...PO89r.. O wojskowej likwidacji jednostek,zakładów produkujących dla wojska? Każdy ma rozum I ocenia stan faktyczny...

mobilny
sobota, 23 lutego 2019, 15:03

Też mi coś. A my mamy parę Himars z zapasem amu na jedna- dwie salwy! Brawo My!

MyPolacy
sobota, 23 lutego 2019, 13:43

Ukraina ma systemy do 150 km, a my kupiliśmy nie pasujący do naszego systemu HIMRAS od 70-300 km ???

Davien
sobota, 23 lutego 2019, 13:02

Panie DF radar P-18PL nie jest i nigdy nie był AESA, to modernizacja radaru P-18 dalej dwuwspółrzedna, no chyba że wg ciebie producent nie zna się w ogóle na tym co robi:)) A teraz ciag dalszy: Kodowane naprowadzanie w wiazce dostalismy właśnie od Ukrainy i na tej podstawie powstał polski system, w radarach to Ukraina wyprzedza nas o lata jak pokazuje przykład 80K6T, produkuja głowice radiolokacyjne do rakiet i pocisków. Technologi modułów GaN nie dostali od nas bo my tez jej nie mamy, moduły kupujemy za granicą Dalej, panie df. polaż mi Polski produkt poza radarami jak Bryza nie wywodzący się z ZSRS?? Grom to kopia Igły-1, Piorun jest jego rozwojówką nieco słabsza od rosyjskiej Wierby, czołgi, samoloty, smigłowce, broń osobista( no tu akurat MSBS jest czyms nowym) Akurat Ukraińska wersja S-125 jest znacznie lepsza od naszej Newy SC. Pocisk RK-3 Korsar był dawno gotowy kiedy Polska kupiła licencje i nie potrafi nawet zbudować odpowiednika oryginału( gorsza głowica , itp) A teraz wrócmi do Wilchy: Ten pierścień to sa silniczki korekcyjne, sterowanie gazodynamiczne jest panie df wbudowane w dyszę silnika głównego i polega na odchylaniu ciagy tego silnika przez 2-4 stery gazodynamiczne, jak nawet tego nie wiesz. Naprawdę panie df mam juz dosyc ciagłego prostowania pańskich teorii spiskowych więc poproszę o dowód na to co wypisujesz, bo patrząc w twój sposób to np Langusta nie powstałaby bez pomocy Ukrainy( Bastion-1/2 były 6 lat wczesniej) A ha co do polskich flag to nie widziałem żadnych i nbył to filmik z testów radaru a nie Wilchy.

Dociekliwy
sobota, 23 lutego 2019, 12:46

@df grant o którym mowa skończy się formalnie za ponad rok. Strzelań jeszcze nie było, więc byłbym ostrożny z odtrąbieniem w tej chwili jego sukcesu. Zrobić (skonstruować) demonstrator i nawet poskładać go do kupy, a zrobić demonstrator, który zadziała poprawnie (i w kontrolowany sposób) na poligonie to jednak różnica. @Davien Zastosowanie dwóch sposobów sterowania wcale nie świadczy o porażce implementacji sterowania gazodynamicznego, np. PAC-3 MSE wykorzystuje sterowanie aero i silniczki impulsowe. Generalnie makiety mają to do siebie, że nie zawsze pokrywają się w 100% z rzeczywistością.

Davien
sobota, 23 lutego 2019, 12:45

Marek, Wierba to kolejny etap rozwojowy BM-21 po BM-21U Bastion-1/2 więc cos ci sie pomyliło z Wilchą:) Białorus kupiła gotowy system od Chin, Ukraina opracowała sama tojest ta dośc podstawowa róznica, że oni moga to dalej rozwijać.

Dalej patrzący
sobota, 23 lutego 2019, 11:58

Podstawą rozwoju przemysłu rakietowego dla Polski winna być współpraca z Ukrainą [Grom-2, klony S-300 itp. skalowalne systemy prak/plot, np. R-27, Neptun, ciężkie rakiety nośne], Koreą Płd [przeciwrakietowy L-SAM, balistyczny HM-2C, manewrujący HM-3C - bijące na głowę i PAC-3MSE i ATACMS] i z Turcją [Aselsan i Roketsan, także program antyrakietowy SIPAR], Japonią [DAXA], w Europie Eurosam [antyrakietowy Aster 2 BMD], Konsberg, Leonardo, Nammo, BAE. Pieniądze są, ponad 100 mld dolarów rezerw NBP, możność pozyskania kanałami ministerstw poza "zatkanym" MON - przez ministerstwa od rozwoju przemysłu, przedsiębiorczości, rozwoju, infrastruktury itd - drzwi do współpracy szeroko otwarte, możliwości odcięcia przy tym politycznych kuponów [np. deeskalacji i wsparcia z UE] - ale brak woli w Warszawie. I to jest problem zasadniczy - nie chcieć, to gorzej, niż nie móc. Stąd właśnie rzekomo "bezalternatywne" i "jedynie słuszne" uwieszenie na klamce Waszyngtonu i Tel Avivu - jak widać po owocach i ścieżce do pełnego zbankrutowania i wrogiego przejęcia Polski, uwieszenie ślepe i skrajnie szkodliwe dla polskiej suwerenności, obronności na poziomie strategicznym - i dla polskiej racji stanu.

Marek
sobota, 23 lutego 2019, 11:27

@bender Ty się nie martw jak to powiedziałeś pseudo-patriotami. Nie martw się także polskojęzyczną komórką CDU. Martw się młodymi wiosennymi wilkami, które na dzień dobry zapowiedziały, że chcą całkowicie zdemolować gospodarkę oraz armię.

Sebas
sobota, 23 lutego 2019, 11:22

Mnie zastanawia żeby nie powiedzieć przeraża ignorancja "jakichś" decydentów w MON i "magicznym" utajnionym Inspektoracie Roz(brojenia)! Zaczynamy "coś" mieć takie jak Krab, Rak, może Kryl, NSM+RBS, Jassm, Langusta, Baobab. Ale ich skuteczność jest minimalna!! Bo ktoś NIE dopilnował (a moze właśnie dopilnował by tak nie bylo?) żeby wykorzystać je na 100% możliwości! W obliczu potencjalnego wroga z pewnością przeważającego ilościowo, na pewno szybkiego i zmechanizowanego, posiadającego techniki WRE - my powinniśmy każdą deficytową wszak sztukę broni moc wykorzystać na 100%! Tymczasem np. mając Kraby nie mamy do nich pożądnej amunicji. Skoro jest lufa dlaczego zwlekamy by ją skutecznie wykorzystać? Wobec przewagi potencjalnego wroga MUSIMY mieć amunicję precyzyjną wtym naprowadzaną na cele ruchome oraz kasetowe by móc kompensowac ilościowo przewagę napastnika! Tylko tak da się to zrobić. I dotyczy to KAŻDEJ posiadanej przez nas LUFY! Kraba, Raka, Langusta. Na JUŻ potrzebujemy kupić choćby małe ilości dla celów szkoleniowych i żeby uczyć się ich stosowania oraz odpowiednich procedur. Zakup np. Warmate to znakomita decyzja, oby tak dalej!! Zatem wyspecjalizowane AMO do każdej lufy to po pierwsze. Nie mamy swoich, bo "polski przemysł pracuje nad krajowymi rozwiazaniami"? Kupić "z półki" różne u różnych dostawców by już MIEĆ i nimi ODSTRASZAĆ! Kolejny przykład : mamy też trochę Mi24 mogłyby być szybkimi nosicielami broni ppanc klasySpike-NLOS, nie na pierwszą linie bo tam w oczywisty sposób się już nie nadają, ale właśnie "zza lasu, spoza pagorka". Mamy ich coś ok 30, więc dałoby się przygotować eskadre tak z 16-20 szt. jako wsparcie ppanc! Bo dłuuuugo NIE kupimy szturmowych. A tak chociaz byłyby na następne 5-10 lat te Hindy! Po drugie - rozpoznanie! Leży!!! Mamy pociski rakietowe ale - czym wykryć cele?? Kto hamuje te zakupy?? Np.. w NDR brak rozpoznania morskiego. Postępowanie trwaaaaaaaaaa..... kto zatem je nadzoruje i ponosi odpowiedzialność? Drony? Nie wiemy co kupić? To kupić dla GROM/JK/FORMOZY na szybko różne modele, chocby nawet przepłacając, ale kupić by MIEĆ i móc ćwiczyć, trenować, współpracować, koordynować!! A z czasem wiedząc co można wycisnąć z takiego sprzętu zbędne będą dialogi techniczne. To "operatorzy" w polu, a nie urzędnicy będą nas bronić! Operatorzy będą wiedzieć co jest dobre a o nie. Po trzecie WRE! DZIURA jak stąd do Ameryki!! Co gorsza wróg TO ma a my nawet NIE "prowadzimy postępowania...". Bo tymczasem - litości- "nie da się" kupić jeśli nie nowych granatnikow ppanc. to chociaż nowoczesnej amunicji do nich i odpowiednich celowników??? NIE da się zintegrować posiadanego Spike'a z posiadanym Rosomakiem. Jak to świadczy o kompetencjach odpowiednio ministrów MON i naszego "ukochanego" Inspektoratu Rozbrojenia?? Trudno mi uwierzyć że to tylko ignorancja, a co Wy myślicie!? Moja logika podpowiada mi jako zasde takie postepowanie: nowych czołgów NIE kupimy, ale pocisków ppanc możemy mieć na pęczki. I to zarówno szybciej jak i taniej niż jakiekolwiek nowe czołgi. Czyli jak nie A to B. Tylko wreszcie niech ktoś zacznie myśleć i podejmować decyzje!!

Marcin Kleinowski
sobota, 23 lutego 2019, 11:16

Niestety przespaliśmy okres, kiedy mogliśmy nabyć licencje na interesujące nas technologie - nie tylko rakietwe - od Ukrainy w promocji i jeszcze pewnie z pocałowaniem ręki.

Marek
sobota, 23 lutego 2019, 10:26

@Davien Z tym tylko, że oni się od Rosjan nauczyli, bo „Werba” wiadomo na czym polega a „Werba” to ich wariacja na temat radzieckiego systemu "Smiercz". Białorusini postąpili mądrzej, bo ich system pozyskany od Chińczyków na dzień dobry ma lepsze parametry od ukraińskiego. My, jeśli chcemy robić coś u siebie, także powinniśmy zapukać do Chin.

rydwan
sobota, 23 lutego 2019, 10:01

df pierdy pierdy polskapozyskuje uzbrojenie na miare swojego przeciwnika a nie jego przyszłych zdolności,zreszta sami amerykanie nie wiedza kiedy nowy system zostanie wdrożonya my nie możemy czekac w nieskończoność.Jedyne co mnie lekko zmartwiło to pozyskanie rakiet krótkiego zasiegu kyórych tak naprawdę nie powinniśmy kupować bowiem będzie to najczęściej uzywana rakieta wiec potrzebujemy ich całkiem sporo za dostepna cene .Przy zakupie Himarsa skupił bym sie na rakietach o zasiefu 300 km reszte starał bym sie opracować samemu i podpiac do całości .

ekonomista
sobota, 23 lutego 2019, 08:46

Powinniśmy kupić od nich licencje na produkcję, przynajmniej dla polskiej armii.

LLd
sobota, 23 lutego 2019, 00:46

Bender, weż zsumuj sobie co kupiły poprzednie władze przez 8 lat a co obecne przez 4 lata, zsumuj sobie kwoty a później twórz karkołomne tezy bez żadnych podstaw. Piszesz: "Ergo to przed 2015 zakupiono i zaplanowano szkielet polskich zdolności rakietowych, nie po" kupiono NSM i JASSM.za PiS JASSM-ER i Homara. A co sobie tam PO planowało to nie ma znaczenia. Ja też planuję zakup 5000 F-35. Czy zostałem w twoich oczach zbawcą ojczyzny? PO było blisko podpisania bardzo wielu umów, już prawie mieliśmy nowoczesną armię, no ale nie udało się, brakowało miesiąca-dwóch, a to niefart.

LLd
piątek, 22 lutego 2019, 23:29

Napoleon, weź człowieku porównaj co kupiła zła zmiana przez 8 lat a co dobra zmiana przez 4 lata. Oczywiście mam na myśli to co kto kupił a nie planował kupić, myślał o kupieniu lub prawie kupił.

pragmatyk
piątek, 22 lutego 2019, 22:53

Jak nasi politycy nauczą się rządzić gospodarką ,a nie tylko brać z gospodarki to mi powiedzcie.

Davien
piątek, 22 lutego 2019, 22:14

Panie df ile mozna... Polacy akurat Ukrainie nic nie buduja, ich Wierba kal 122m nie ma nic wspólnego poza przodkiem czyli BM-21 z naszą Langustą, to rozwojówka ich własnego systemu. Nasz P-18PL w porównaniu do ich 80K6T wyglada po prostu i jest dosyc prymitywny, Wilga nie ma sterowania gazodynamicznego ale silniczkami korygującymi przy głowicy pocisku, skąd pan w ogóle bierze te teorie??. Co do PK-6 to niech on najpierw powstanie bo na razie to tylko w najlepszym razie demonstrator demonstratora, kiedy na Ukrainie sa produkowane pociski R-27, mimo ze przestarzałe to i tak daleko poza naszym zasiegiem. Aha skad ten pomysł OPL na R-27 to nie rozumiem, ten pocisk absolutnie się do tego nie nadaje.

Marek1
piątek, 22 lutego 2019, 21:57

Śmiać m się chce z forumowiczów ekscytujących się tzw. Langustą 2. Panowie , to jest dokładnie WR-40 Langusta tylko z dołożonym systemem załadowczym. Zresztą i tak MON zrezygnował z rozwijania tej linii, no bo przecież za wielka kasę już za 4 lata będziemy mieć defiladową ilość starzejącego się syst. Himars z dziadowskim SKO AFATDS. Kiepścizna z kiepska amunicją w ilości defiladowej, kiepskim SKO ale za to ... AMERYKANSKA. W 2024 r. gdy ten dyw. Himars będzie już operacyjny Ukraina zapewne będzie już miała na stanie z 10 dywizjonów Wilchy

Marek1
piątek, 22 lutego 2019, 21:44

A nam "geniusze" z MON zafundowali za 414 mln JEDEN dywizjon defiladowy starzejącego się szybko Himarsa ze śladowa ilością amunicji. Za tę kasę zapewne Ukraińcy sprzedaliby nam PEŁNĄ licencję na produkcję Wilczy i dorzucili ze 2 gotowe dywizjony. Zaraz pewnie jakieś mędrki zaczną drzeć japę, że od "banderowców" nic nie kupować(od Żydów, Niemców, Francuzów, Angoli też nie, tylko z innych przyczyn). Słuchajmy ich dalej, to za kilka lat będziemy militarnie na poziomie Burkina-Faso, czy innej Papui.

df
piątek, 22 lutego 2019, 21:28

cd @Davien Mam jeszcze jedno podejrzenie - pojawienie się na makiecie pocisku Wilgi obok sterowania impulsowego sterowania aerodynamicznego właśnie teraz gdy z powodzeniem został ukończony w Polsce grant na konstrukcję mechanizmu wykonawczego i sterowania dla rakiet 122mm (oraz demonstrator przemysłowy) wskazuje że również ta technologia została przekazana na Ukrainę PS: na stronie o której mówię nie ma Poroszenki mówimy o 2 zupełnie różnych odsłonach (pewnie pomyliłeś sprawę radaru VHF z filmem z Poroszenką obecnym w czasie strzelań Wilgi)

df
piątek, 22 lutego 2019, 21:00

@Davien Mam skopiowaną tę stronę tam są żołnierze z polskimi flagami na ramieniu i jeden z nich prezentuje coś klientowi z Indii. Gdyby można było wklejać linki to bym to zrobił. Celowo mylisz P18PL na AESA z ucyfrowieniem P18 ? Polska przeprowadziła modernizację radaru P18 już dawno temu a teraz pewnie przekazała ten know how Ukraińcom. Nie podejrzewam Ukraińców o robienie czegokolwiek w technologii radiolokacji definiowanej programowo nie mówiąc już o modułach GaN - nie ta liga. Ukraińska radiolokacja jest co najmniej 20 lat za Polską i nawet gdyby otrzymali technologię np. Bystrej to mogliby co najwyżej wzruszyć ramionami. Co do zdolności ukraińskich to proszę podać choć jeden produkt ukraińskiego przemysłu nie bazujący na technologii ZSRR bądź rozwinięty do postaci takiej jak Igła->Piorun czyli pełna modyfikacja i ucyfrowienie. Nie ma takich. Oni potrafią przerabiać co najwyżej odbiorniki w S125 i tyle. Podwykonawstwo projektów w ramach ZSRR a własne zdolności to co innego. Nitowanie bloków silników rakietowych to co innego niż produkcja rakiet :) Dlatego gdy np. brakuje rosyjskich części proszą Polaków o pomoc: ucyfrowienie głowicy Wichra i Korsarza, kodowane oświetlacze laserowe, części do modułów naprowadzania odbiornika laserowego w Kvitnyku. Mieli rosyjskie plany i zerowe zdolności by zastąpić rosyjskie części technologią ukraińską. Dzięki pomocy Polski dostali w pełni ucyfrowiony odbiornik i oświetlacz laserowy a to niejedyna pomoc z Polski bo np. Gamrat pomaga Ukraińcom z paliwami do PPK. Na IDEX pojawiła się informacja że Grom-2 może zostanie dostarczony za 4 lata do Arabi Audyjskiej. Może bo Łucz ma problemy z naprowadzaniem EO. Także Radioniks do dziś nie może poprawić charakterystyk glowicy Neptuna (starej głowicy aktywnej do Kh-35) PS: Na YT są filmy ze strzelań Olchy i nie ma tam tych płaszczyzn sterujących. Możliwe że ta makieta rakiety to blef albo nie potrafią nawet zaimplementować sterowania gazodynamicznego i muszą wspomagać się "skrzydełkami" bądź nie zdecydowali się na rodzaj naprowadzania :) Ten "pierścień" z oczkami to są właśnie dysze sterowana gazodynamicznego. Odbiorniki GPS potrafi zrobić praktycznie każdy ale cywilny GPS o ile zadziała przy takich prędkościach będzie miał zdecydowanie osłabioną jakość naprowadzania. Ukraińska inercja ? mam nadzieję że nie piszesz o klasycznych żyroskopach bo o budowanie przez nich nawet najprostszych układów INS na światłowodach bym ich nie podejrzewał :)

Ja
piątek, 22 lutego 2019, 20:46

Może kupmy od nich licencję

Gdzie piniądze są za las?
piątek, 22 lutego 2019, 20:00

Panie "Co to jest?". Na Pincet+ troche kasy idzie ale bez przesady. Raczej nieudolność rządów niż brak pinindzy.

bender
piątek, 22 lutego 2019, 19:46

@Frank: niby całkiem celnie zauważyłeś jaka jest różnica pomiędzy systemem Smiercz a HIMARS, ale pogubiłeś się z właściwą perspektywą czasową w swoim komentarzu. Otóż błędnie wydaję Ci się, że przed 2015 (czyżby cezurą miały być wygrane przez pseudo-patriotów wybory?) mieliśmy zerowe zdolności rakietowe. Pierwszy kontrakt na NSM to rok 2008, potem aneks w 2010, a 2012-13 to wdrożenie do służby, zaś od 2015 zamówienie drugiego dywizjonu i stworzenie MJR. Umowa na JASSM AGM-158A (ten o zasięgu 300 km) to rok 2014 zawierająca również prace modernizacyjne nad naszą flotą F-16, które miały się zacząć w 2016. W 2016 podpisano też rozwinięcie umowy o zakup AGM-158B (JASSM-ER). Umowa na HIMARS to współczesność, czyli 2019 rok, chociaż już w 2015 byliśmy blisko podpisania większej umowy i to z offsetem. Ergo to przed 2015 zakupiono i zaplanowano szkielet polskich zdolności rakietowych, nie po. Przy okazji warto zauważyć, że USA po raz pierwszy wykorzystało bojowo pociski JASSM dopiero w 2018 w Syrii. Debiut miał 100% skuteczność @johann: Twój komentarz jak na forum militarne jest mało, że zupełnie off topic, to jeszcze w 100 procentach mylny. Jesteś tak bardzo w błędzie, że trudno być bardziej.

Mika
piątek, 22 lutego 2019, 19:33

tyle pretensji do rządzących, z nie kupili, nie zrobili, że ławeczki zamiast broni itp i itd. jak się takich wybiera do rządzenia, to takich się ma. Na drugi raz mądrzej głosować i przede wszystkim chodzić na wybory. Teraz pretensje do siebie.

Dociekliwy
piątek, 22 lutego 2019, 19:04

@Wojt Tak to są jednorazówki na stały materiał pędny. Ciąg każdego silniczka jest taki sam i nie da się tym w jakikolwiek sposób sterować (jak np. w DACS w THAADzie). Decyzje o odpaleniu podejmuje algorytm, który z definicji powinien optymalnie wykorzystywać dostępną (ograniczoną) pulę. Taki pocisk wiruje, więc teoretycznie wystrzelenie wszystkiego z jednej strony da się jeszcze jakoś skompensować. @df Może ze strzelań im wyszło, że impuls całkowity z silniczków jest niewystarczający i do korekty po odpaleniu gazodynamiki warto zastosować klasyczne stery, by nie marnować jednorazówek? Ewentualnie mogli opanować w praktyce jednoczesne sterowanie dualne (gazodynamika doładowuje klasyczne stery) - jeśli tak to czapki z głów. Ptaszki ćwierkały swego czasu, że premier i aktualny szef MONu delikatnie mówiąc nie są entuzjastami współpracy przemysłowej na wektorze UKR (pomimo tego, że jest na nim znacznie więcej do ugrania niż od USA). A smutna prawda jest taka, że ichniejsza zbrojeniówka w kwestii kompetencji rakietowych zjada naszych narodowych czempionów na śniadanie i przykładów na to już było co nie miara.

Napoleon
piątek, 22 lutego 2019, 17:57

@FRANK Poprzednicy Dobrej Zmiany zakupili i JASMM i NSM. Dobra Zmiana dołożyła Himars bez udziału polskiego przemysłu, w symbolicznej ilości, drogo i na dodatek nie wpięty w polski system dowodzenia. Ukraińcy samodzielnie rozwijają system o zasięgu 120 km. No ale za to myśmy wstali z kolan.

Davien
piątek, 22 lutego 2019, 17:52

Pani df, te pociski nie maja sterowania gazodynamicznego a właśnie silniczkami korygujacymi, co doskonale widac na zdjeciu makiety Co do sterowania INS to produkowali je dla ICBM-ów gdzie miałes na parę tysiecy km celność 300-500m wiec bez przesady, my ledwo potrafimy zrobic sterowanie pod Feniksa a i to z trudem nam idzie. Odbiorniki GPS tez produkuja sami, z USA musieliby dostac jedynie moduły wojskowe a tych nie dostaną. Ukraina produkuje sama rakiety nośne, budowała ICBM-y artylerie rakietową, własne ppk i pociski p-p i p-z wiec jak co to raczej my od nich mozemy sie uczyć, bo oni od nas w tych dziedzinach nie maja za bardzo co.

df
piątek, 22 lutego 2019, 17:46

@Covax Radar SAR, sterowanie gazodynamiczne to nie są nawet projekty MON a NCBiR finansowane mikroskopijnymi sumami rzędu kilku milionów zł na kilka lat. 1/5 sumy za którą zakupiono 1 DMO HIMARSa i mielibyśmy kierowane rakiety już dawno. 300 mln kosztowałby rozwój PK-6 do czegoś większego. Tymczasem Ukraińcy nagle budują Werbę na wzór polskiej Langusty II, sterowanie gazodynamiczne do zmodernizowanego Smecha też nie przypadek, założę się że ich nowe rakiety 122mm będą latać na paliwie z formuły Gamratu, Polacy budują Ukrainie zmodernizowaną wersję radaru P18 VHF (oraz znając życie radar dla systemu OPL na R27)

Davien
piątek, 22 lutego 2019, 17:44

Panie df, to nie są Polscy ale Ukraińscy zołnierze, co widac w innym ujeciu jak jeden z nich z doskonale widoczną flaga Ukrainy zdaje raport Poroszence. Radwar nie pomaga im w takich radarach bo nie ma ani techniki ani doswiadczenia w takich radarach, porównaj sobie naszego P-18PL z Ukraińskim 80K6T. Natomiast co do tego, że moga nosic kurtki mundurowe we wzorze podobnym do naszych to nie zapominaj że Ukraina dość masowo kupowała mundury własnie w Polsce jak Rosjanie na nich napadli.

face to face
piątek, 22 lutego 2019, 17:35

300mm zasięg 120km z dokładnością do 30m no i co? Sensacja? Gdybyśmy posiadali Smiercz z pewnością bo modernizacji wypadł by lepiej. Grad vs Langusta.

A.K
piątek, 22 lutego 2019, 17:30

Nono, niech zachód i w tym polska dalej finansują i wspierają ukraińską zbrojeniówkę, zobaczymy jak świetnie na tym wyjedziemy.

df
piątek, 22 lutego 2019, 17:21

@Frank Wolnym żartem to jest zakup 30 przestarzałych ATACMS. Dobra głowica unitary i tylko tyle. Balistyczny tor lotu, śmieszna prędkość efektora (tylko 1km/s) sprawiająca że jest banalny do przechwycenia nawet przez starsze wersje S300W. To dlatego Amerykanie wchodzą w LRPF, ATACMS już dziś nie spełnia podstawowych wymagań pola walki i nadaje się jedynie do konfliktów asymetrycznych a nie wojny np z Rosją. GMLRS ma zasięg o kilkadziesiąt km mniejszy niż Tornado-S przeciwnika. HIMARS to też brak zdolności do integracji polskich głowic z amunicją kasetową, przedpotopowy system kierowania ogniem zależny od GPS przy którym polski Topaz to kosmiczna technologia, bardzo mała liczba efektorów na wyrzutni (tylko 1 ATACMS lub 6 GMLRS) przy 12x Tornado-S. PS: my nie musimy kupować od Ukraińców technologii, mamy zdolności do inżynierii odwrotnej i produkcji lepszych rakiet a na teraz potrzeba wyrzutni. Bezoffsetowy zakup HOMARA to jedna z największych porażek MON od 1989 roku

pol
piątek, 22 lutego 2019, 16:15

tak to jest jak blokuje sie wszystkie projekty badawcze a ukraina ma naprawde wysokie kompetencje bo duzo zostalo po wspolpracy z rosja.Dla pgz powinno byc priorytetem wspolpraca z z motor szich oraz innymy firmami co po tylu latach dzieje sie ilx 27 jak widac nic.Co nam po zakupach himars czy patriot jak nasz rozwoj drepta w miejscu rownoczesnie musi isc za tym rozwoj wlasnych systemow. teraz wsk rzeszow nawet po przejeciu bez nadania kierunku i wspolpracy nawet przy budowie silnikow do dronow niema racji przetrwac bez rozwoju. najbardziej rozwiniety przemysl sprzedany swidnik mielec sprzedane zostaly poboczne smieci.

Jarek
piątek, 22 lutego 2019, 16:14

Ukraina to cześć byłego Kraju Rad, więc mieli już wcześniej bazę i dostęp do tego o czym my dopiero TERAZ dążymy

ale jaja
piątek, 22 lutego 2019, 16:07

Wyrzutnia strasznie szpetna !! a to na jej środku to co to jest komputer kierowania ogniem pewnie tak i na pewno na lampach???

Co to jest?
piątek, 22 lutego 2019, 16:04

Biedna Ukraina zrobiła sobie 100 nowych czołgów T 64BM model 2017 teraz te wyrzutnie rakiet sterowanych 300 mm a Polska z PKB kilka razy większym kupiła w tym czasie 2 helikoptery i baterię rakiet z dostawą za 4 lata... Dywersja głupota czy program 500plus?

Napoleon
piątek, 22 lutego 2019, 16:02

Ludzie o czym wy piszecie? Wystarczyło, że Black Hawki to nie wypisz wymaluj wersja dla specjalsów z USA i wszyscy się prawie posikali, że jak to tak. Przecież taka współpraca zakończyłaby się stwierdzeniem, że kupujemy rakiety cywilne. Generalnie zasada jest prosta kupujemy jak najdrożej i jak najmniej bo ani wojskowi, ani jurnale, a już w szczególności experten z krajowych forum nie przełkną czegoś co jakościowo odstaje od czoła US Army. Poględzą chwile, że mało ale za to klasa sama w sobie i będzie jak z F16 bo co z tego, że nic ta ilość nie znaczy i już są przestarzałe. Ale warto dla takich cudów na kiju warto było uwalić modernizacje całych sił zbrojnych tak, że ledwo na 4 bataliony używanych Leo starczyło już nie wspominając, że BWP jak były tak są w niezmienionej formie. Ale te 3 eskadry niewątpliwie odstraszały, a i przez kolejne 10 lat będą spędzały sen z powiek rosyjskich wojskowych.

Sksksjkem
piątek, 22 lutego 2019, 15:46

Nie ma czym się chwalić. Jedna to kolejna panierka oklepanego BM-21. Drugie to coś jak Smiersz. I jak Rosjanie zaczną zakłócać,to pociski polecą bez korygowania.

Janek
piątek, 22 lutego 2019, 15:39

bdg piątek, 22 lutego 2019, 12:07 Za to Polska uruchomiła program - Pińcet + D o kolegi: bdg A może wolałbyś program poprzedników "PIENIENDZY NIE MA..." wprowadzany przez prawie całe dekady....

cosma
piątek, 22 lutego 2019, 15:38

czemu nie kupujemy tego?

werte
piątek, 22 lutego 2019, 15:37

Po pierwsze - do współpracy dochodzi gdy zainteresowane są obie strony. Tu jest gotowy produkt i możliwość rozwoju własnego zatem nie widzę sensu aby Ukroboronprom był zainteresowany. Dają sobie sami radę i dobrze. Ukraina to było zaplecze dla wielu typów broni w ZSRR i FR. Zakłady nadal mają potencjał. Ich zbyt na rynki światowe jest o niebo większy od naszego i krok po kroku modernizują co się da. Zatem dadzą sobie radę sami. Po drugie - Polska jest uzależniona politycznie i militarnie od USA. Konsekwencją politycznego (bo na pewno nie ekonomicznego) uzależnienie są wybory sprzętu dla wojska. To uzależnienie będzie trwało długo a nas nie stać na kupowanie jednocześnie kilku wariantów podobnego uzbrojenia i to kompletnie niekompatybilnych. Po trzecie - jakakolwiek długofalowa współpraca z Ukrainą opierać się musi o realia polityczne. A te są nadal niepewne. Nie wiadomo jak długo i czy w ogóle obecny kurs prozachodni się w Kijowie utrzyma kolejna administracja - a wybory już wkrótce i różne hasła słychać w mediach - może dojść do wniosku że taniej zostać przy Rosji i zwasalizować się na wzór Białorusi, nawet w formie okrojonej o Donbas i oczywiście Krym niż czekać w nieskończoność na wejście do UE czy NATO albo na przewrót który zakończy się kolejnym lipnym referendum jak na Krymie tyle że w skali całego kraju. Po czwarte - nawiązujące do poprzedniego - Rosja nie powiedziała ostatniego słowa w kwestii Ukrainy, która w wyniku agresji utraciła część terytorium i ma otwarty konflikt w innej części swego kraju, będąc jednocześnie poza jakimkolwiek istotnym sojuszem wojskowym. Nie wiadomo zatem jak długo i czy w ogóle ten kraj przetrwa jako byt niepodległy.

Lord Godar
piątek, 22 lutego 2019, 15:21

No a u nas Langusta 2 nadal tylko w sferze marzeń artylerzystów . Nasza pierwsza WR-40 Langusta była dobrą modernizacją BM-21 Grad ale 10 lat temu , a teraz jak widać nie wprowadza się już systemów z ułomnościami jak konieczność ręcznych nastaw na korbkę . Pełna automatyzacja ... i nawet dodatkowa para drzwi ... A u nas Langusty 2 się nie produkuje , która już stanowi wyższy poziom i adekwatny do potrzeb współczesnego pola walki a to też między innymi dzięki TOPAZOWI , ale za to od braci amerykanów kupimy kilka namiotów wraz z ich zacofanym systemem kierowania ogniem .

Markonn
piątek, 22 lutego 2019, 15:15

Za te 440 mln USD to pewnie kupilibyśmy 5x więcej u Ukraińców niż od Amerykanów.

df
piątek, 22 lutego 2019, 15:00

Na stronie SpetsTechnoEksport informacja o nowym ukraińskim radarze VHF który Ukraińcy chcą zaoferować min. Hindusom. Radar prezentują ... polscy żołnierze (widać na zdjęciach). Jeżeli Radwar pomaga im w rozwoju ich konkurencyjnych zdolności eksportowych i radiolokacji to powinniśmy coś z tego mieć np projekt tej modyfikacji Smercha !

Frank
piątek, 22 lutego 2019, 14:55

Nie rozumiem o co szum? O zmodernizowanego Smiercza? Że niby to mialoby zastąpić HIMARS'a? Wolne żarty. Piszacy na tym forum nie zdają sobie chyba sprawy, że pozyskując system HIMARS weszlismy w posiadanie pocisków balistycznych ATacMS Block IVA zdolnych razić cele do 300km w połaczeniu z pociskami JASSM a po 2020 roku JASSM-ER, oraz NSM znacząco podniesiemy zdolności rakietowe, które przed 2015 rokiem były żadne. Czy dostalibyśmy offset z tytułu programu HOMAR może na wyrzutnie jakies dodatkowe systemy ale na pewno nie na efektory nawet to GMLRS i nikt obecnie takich technologii nie sprzedaje w ramach offsetu nawet taka Ukraina, inną sprawą jest, że za offset się dodatkowo płaci a to kosztuje, więc lepiej, że zakupiono sprzęt z półki, bo ewentualny offset w naszych warunkach okazałby sie kompletnie bezużyteczny i znacząco wydłużyłby finalne pozyskanie produktu.

Frank
piątek, 22 lutego 2019, 14:55

Nie rozumiem o co szum? O zmodernizowanego Smiercza? Że niby to mialoby zastąpić HIMARS'a? Wolne żarty. Piszacy na tym forum nie zdają sobie chyba sprawy, że pozyskując system HIMARS weszlismy w posiadanie pocisków balistycznych ATacMS Block IVA zdolnych razić cele do 300km w połaczeniu z pociskami JASSM a po 2020 roku JASSM-ER, oraz NSM znacząco podniesiemy zdolności rakietowe, które przed 2015 rokiem były żadne. Czy dostalibyśmy offset z tytułu programu HOMAR może na wyrzutnie jakies dodatkowe systemy ale na pewno nie na efektory nawet to GMLRS i nikt obecnie takich technologii nie sprzedaje w ramach offsetu nawet taka Ukraina, inną sprawą jest, że za offset się dodatkowo płaci a to kosztuje, więc lepiej, że zakupiono sprzęt z półki, bo ewentualny offset w naszych warunkach okazałby sie kompletnie bezużyteczny i znacząco wydłużyłby finalne pozyskanie produktu.

df
piątek, 22 lutego 2019, 14:54

Jakoś nie chce mnie się wierzyć w CEP 30m chyba że z naprowadzaniem GPS a moduły GPS PLGR dostali od Amerykanów. INS to w ich wykonaniu ze 100m i więcej. Sterowanie gazodynamiczne takie jak w polskich projektach pocisków 122mm, dziwne te stateczniki nad dyszami sterowania impulsowego których nie było widać na zdjęciach ze strzelań. Ukraińcy nie mają pieniędzy a chcą rozwijać i uruchomić produkcję. Wejdźmy w to ! kupmy ze 2 dywizjony dla samych wyrzutni a pocisk na bazie ich rakiet zrobimy sami nawet lepszy. Jeszcze okaże się że ta Wilcho/Olcha będzie z Topazem a my zaczekamy do 2023 na 1 DMO z prymitywnym systemem kierowania ogniem.

Żenada
piątek, 22 lutego 2019, 14:52

Za to my kupiliśmy z półki amerykańskiego gotowca i to nawet niezintegrowanego z TOPAZ-em, a z przestarzałym i niekompatybilnym amerykańskim systemem kierowania ogniem.

Covax
piątek, 22 lutego 2019, 14:36

Brawo "rzady warszawskie" najpierw jedni podpisują cudowny kontrakt z Roxel'em ( wyłączność na silniki rakietowe e Polsce) a jak juz kaganiec sie kończy drudzy kupuja z "półki za 4 lata" a mniej wiecej tyle ( 2025r) potrzebuje "przemysly" przy odpowiednim finansowaniu ( patrz borsuk 71 mln zl vs. CV 90 1000 milionów euro ) zeby wprowadzić cała game sterowanych rakiet. A nad sterowaniem gazodynamicznym badania prowadzil WAT juz w 2011r. Brawo MB pani Georget bedzie zadowolona

Aaaaa
piątek, 22 lutego 2019, 14:21

Nie chce urazic polskich zolnierzy, ale polska armia istnieje tylko na papierze. Gdy przyjdzie co do czego to polski zolnierz bedzie tylko miesem armatnim. Przykre.

fox
piątek, 22 lutego 2019, 14:14

do tut: i dlatego jej nie będzie. korzyść ma być dla usa i korporacji a nie dla nas. my jesteśmy taka republika bananowa w europie, tylko i wyłącznie petent i rynek zbytu.

Dalej patrzący
piątek, 22 lutego 2019, 14:07

Grom-2 z Ukrainy. Zasięg oficjalnie 480 km. Balistyczny HM-2C [udoskonalony Iskander-M] o zasięgu 800 km i głowicy 500 kg - od Korei Płd. Manewrujący HM-3C [klon Kalibra] - o zasięgu 1500 km i głowicy 500 kg - od Korei Płd. Antyrakietowy L-SAM [bije na głowę PAC-3MSE - 2 razy większy zasięg i 2,5 raza wyższy pułap niż PAC-3MSE] od Korei Płd. Kupić 100% technologii i praw licencyjnych. HIMARS i te symboliczne 30 przestarzałych ATACMS - odsprzedać jakiemuś państwu Zatoki. Albo przekazać Rumunom w zamian np. za dostawy ropy i gazu. Nie biadać nad rozlanym mlekiem - tylko wywierać presję wszelkimi kanałami na "naszych" decydentów. Zwłaszcza na wyborach - tegorocznych czy następnych. No i zassanie technologii i wejście udziałowe w Eurosama [Aster 2 BMD], w SIPAR [turecka tarcza antyrakietowa - akurat uruchomiona w 2018], także pozyskanie technologii rakietowych od Japonii ["cywilny" program kosmiczny DAXA]. Z Koreą Płd opracować Kraba 2/K9BIS z armatą 155 mm L58-64 dla maksymalizacji zasięgu strumieniowego Nammo do 180-200 km dla pokrycia tego zasięgu projekcji siły - W SPOSÓB SATURACYJNY UNIEMOŻLIWIAJĄC przeciwnikowi funkcjonowanie A2/AD Kaliningradu i wkrótce Białorusi, likwidując w zarodku samą możliwość stworzenia podstawy operacyjnej do ataku lądowego na Polskę . Oczywiście w ramach sieciocentryczności i nadrzędnego parasola własnej, suwerennej A2/AD Tarczy Polski - bo to jest podstawa, a by całe WP było w ogóle operacyjne. Kwestia zainwestowania rezerw NBP [ponad 100 mld dolarów] i wyzyskania lewarów kapitałowych np. Skarbca Suwalskiego - zamiany ich na aktywa na naprawdę ciężkie czasy, które nadejdą w przyszłej dekadzie - czyli własnej technologii i własnej produkcji high-tech. Inaczej i tak je stracimy - i to na próżno, tytułem egzekucji komorniczej 447. Jako ciekawostka, rozmawiałem z ludźmi od rozkręcanej lufowni HSW. Maksymalna długość lufy 155 mm to 11 m - czyli L75. Lufa musiałaby mieć zewnętrzną kratownicę [usztywnienie i wytłumienie harmonicznych] z dodatkowym chłodzeniem zewnętrznym To musiałby być raczej Kryl 2 niż Krab 2 - z oparciem gruntowym - ale zasięg byłby naprawdę fenomenalny. Tu zasięg - i pokrycie terenu [idące do kwadratu zasięgu] przechodziłby z poziomu taktycznego do poziomu strategicznego. Osobna rzecz - to możliwość uzyskania przy odpowiednim ładunku miotającym - przekroczenia prędkości wylotowej dla aktywnej/półaktywnej APR - na poziomie 1,8 km/s. Z sabotem szczątkowym. Czyli uzyskanie faktycznie broni już hipersonicznej. Nie jest to oczywista railgun, tylko konsekwentne odcięcie kuponów od możliwej maksymalizacji osiągów "klasycznej" broni lufowej - ale efekt przyrostu możliwości bojowych byłby skokowy.

Polish blues
piątek, 22 lutego 2019, 14:01

A my ruszyliśmy z produkcją ławeczek patriotycznych i wymyśliliśmy święto chrztu Polski. Nasza pełna masakr i rzezi historia pisana krwią pokoleń niczego nas nie nauczyła?

Moro
piątek, 22 lutego 2019, 13:32

Ukraińcy ledwo kupili Warmate a już zaprezentowali własny system amunicji krążącej. A ile lat już Mesko prubuje skopiować ukraińskiego Korsarza? W PGZ karuzela stołków trwa w najlepsze a efektów brak...

johann
piątek, 22 lutego 2019, 13:31

Ciekawe że nasz przemysł zbrojeniowy nie potrafi produkować czy rozwijać PO Radziecki system katiuszy ( Grad) ..? Langusta to zawsze jakiś system ale trzeba chcieć mieć przemysł zbrojeniowy w POLSCE .! PO 89r. rozwalono co tylko się dało - dziś ci sami pchają się do Brukseli i jeszcze wmawia się że za te 3 lata można było zrobić więcej jak kupić coś ( USA ) ??? Taki demontaż własnego przemysłu nigdzie nie nastąpił PO 89r. Inne kraje same nie likwidowały jak w Polsce - co dziwne nastąpiło przy całkowitej współpracy naczelnego Unii Europejskiej i tam zasiadających dysponentów ( europosłów którzy nadal demontują nasz kochany kraj przez donoszenie ) . Zarzuca się iż sprowadzamy węgiel z Rosji - a ci sami europosłowie likwidowali kopalnie i zakłady około węglowe, huty czy stocznie ( Buzek , Lewandowski ) o Balcerowiczu już lepiej się nie denerwować . Długo będziemy czekać na nasz produkt dla wojska .My nadal utyskujemy a nic praktycznie się nie robi by przemysł stanął z powrotem na nogi , wiecznie podkładają nam pod nogi kłody . Przykład Mierzeji jest tego przykładem - dopiero drzewa wytli - jeszcze korzeni nie wyrwali a już Bruksela się odezwała - i trzeba będzie się tłumaczyć - jak dzieci . Pytanie - dlaczego ???

szeliga
piątek, 22 lutego 2019, 13:08

Nie dajmy się zwariować. Prezentują modele w pomniejszeniu. Realne jest tylko puste podwozie (zdjęcie). Nie mają nawet prototypu - bo pokazaliby przynajmniej zdjęcie. To mniejsze zaawansowanie niż kiedyś naszej Loary. A piszą o produkcji seryjnej. Marketing.

kulson
piątek, 22 lutego 2019, 12:56

Zestaw wygląda trochę jak by go dzieciak z klocków lego z różnych zestawów poskładał ale działa podobno i jest produkowany w kraju dla własnej armii. Pozazdrościć.

Ww3
piątek, 22 lutego 2019, 12:48

EJ no. Niech ktoś z Monu natychmiast tam jedzie i szykuje ofertę. Niezły sprzęt, na dodatek w ten sam rok można dostać. Nie rozumiem tego oddania Amerykanom gdzie 2022 a gdzie 19'.

mirtar13
piątek, 22 lutego 2019, 12:48

Nie wiem, czy komentarze czytają decydenci, ale uważam, że Polska powinna wejść we współpracę w produkcji tej artylerii, było by to bardzo dobre uzupełnienie dla Krabów, szczególnie Olcha w rozsądnej ilości miała by duży potencjał odstraszania. U nas można byłoby produkować głowice do Olchy.

rtdf
piątek, 22 lutego 2019, 12:47

Stan zarządzania MON i polską zbrojeniówką jest katastrofalny. Tak to jest, jak powierza się zarządzanie ludziom, dla których prowadzenie spożywczaka byłoby wyzwaniem.

Edmund
piątek, 22 lutego 2019, 12:45

To pokazuje poziom zapóźnienia polskiej zbrojeniówki. Tak chwalimy się sztandarowymi produktami naszej zbrojeniówki, jak armatochałubica Krab, tymczasem ma ona zasięg 3 X mniejszy. I to mimo tego, że produkt ukraiński to nie czołówka światowa. To gdzie my jesteśmy ? Dalej będziemy się dziwić, dlaczego tego nikt nie kupi ? Dlaczego istnieje taki twór jak PGZ?. Studnia bez dna dla przekazywanych funduszy, przeszkoda dla modernizacji i przedmiot trosk dla służb kontrolnych. To kwestia mentalności ludzi kierujących MON. Daleko tak nie zajdziemy.

tut
piątek, 22 lutego 2019, 12:19

Uważam że współpraca z Ukraińcami, była by dla nas dużo bardziej korzystna niż kupowanie u amerykanów.

bdg
piątek, 22 lutego 2019, 12:07

Za to Polska uruchomiła program - Pińcet +

załamany
piątek, 22 lutego 2019, 12:07

Ten system trafi do ukraińskich jednostek jeszcze w tym roku a my poczekamy sobie na amerykański jeszcze 4 lata. Demontaż armii w wykonaniu partii rządzącej trwa w najlepsze!

Wojt
piątek, 22 lutego 2019, 12:06

Ja te silniczki impulsowe działają? Czy jest to zestaw silniczków na stały materiał pędny jednorazowego użytku? Przecież silnik na stały materiał daje konkretny impuls i nie da sie nim sterować? Czyli system jednorazowo odpala po kilka z odpowiedniej strony?

Lbn
piątek, 22 lutego 2019, 11:55

Powinniśmy wejść z nimi we współpracę o ile to możliwe.

Kozi
piątek, 22 lutego 2019, 11:54

Warto by się tym zainteresowac. Brakuje nam takich systemów a znając życie będzie 5 razy tańszy od Amerykańskiego.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama