Rusza europejskie finansowanie obronności. Polski przemysł wśród beneficjentów

1 lipca 2021, 12:42
Caesar Irak
Haubica Nexter Caesar w Iraku. Fot. Spc. Christopher Brecht/US Army.
Reklama

Polskie firmy są wśród uczestników Europejskiego Programu Rozwoju Przemysłu Obronnego, którym przyznano granty na łączną kwotę 158 mln euro. Jednocześnie Komisja Europejska uruchomiła pierwszą transzę z Europejskiego Funduszu Obronnego (EDF). Do rozdysponowania jest aż 1,2 mld euro, w 26 projektach.

Komisja Europejska przyjęła pod koniec czerwca pakiet decyzji uruchamiających finansowanie programów obronnych. Dotyczą one Europejskiego Funduszu Obronnego, wartego łącznie prawie 8 mld euro i przeznaczonego na rozpoczynającą się perspektywę finansową 2021-2027, ale też trwający już Europejski Programu Rozwoju Przemysłu Obronnego (EDIDP). W tym ostatnim uczestniczą polskie firmy.

Europejski Fundusz Obronny

Jeśli chodzi o EDF, to Komisja Europejska poinformowała o wystosowaniu dwudziestu trzech zapytań dotyczących programów rozwoju zdolności obronnych. W związku z tym też pierwszą transzę finansowania, w kwocie 1,2 mld euro. Kwota ta obejmuje środki z planu finansowego Funduszu na 2021 rok (930 mln euro), ale też 290 mln euro niejako awansem z planu na 2022 rok, aby przyspieszyć realizację „ambitnych” projektów.

Komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton powiedział: „W 2021 roku Europejski Fundusz Obronny budzi się do życia. Wraz z pierwszym w historii dedykowanym programem obronnym UE, europejska współpraca w obronie stanie się normą. Władze publiczne będą wydawać lepiej wspólnie, a firmy – małe i duże – ze wszystkich krajów członkowskich będą korzystać, co będzie skutkowało bardziej zintegrowanymi europejskimi łańcuchami wartości w przemyśle obronnym. Tylko w 2021 roku, EDF sfinansuje do 1,2 mld euro na nowoczesne zdolności obronne, takie jak nowe generacje samolotów, czołgów i okrętów oraz krytyczne technologie obronne, takie jak chmura obronna, sztuczna inteligencja (AI), półprzewodniki oraz środki przeciwdziałania zagrożeniom kosmicznym, cybernetycznym i medycznym”.

Łączny plan finansowy EDF na lata 2021-2027 to około 8 mld euro, z czego 5,3 mld przeznaczone jest na rozwój zdolności współfinansowanych przez państwa członkowskie (budowę nowych systemów uzbrojenia/wyposażenia, do etapu prototypu i jego certyfikacji, ale bez zakupów), a 2,7 mld na fundowane w pełni przez Unię Europejską badania mające na celu rozwój technologii. Z puli na rok 2021 700 milionów euro ma zostać wydane na „duże i kompleksowe platformy obronne i systemy”, takie jak zdolności myśliwców wielozadaniowych, pojazdów bojowych i okrętów, 100 mln euro na rozwój technologii krytycznych (np. półprzewodniki, sztuczna inteligencja).

Pozostałe fundusze będą przeznaczone na zdolności budowane w synergii z innymi obszarami finansowanymi przez UE (cyberbezpieczeństwo, przestrzeń kosmiczna, systemy medyczne) oraz kierowane do małych i średnich przedsiębiorstw środki na technologie przyszłosci, w tym radary pozahoryzontalne i technologie kwantowe.

Europejski Program Rozwoju Przemysłu Obronnego

Równolegle z uruchomieniem finansowania w ramach EDF, Komisja Europejska po ocenie złożonych przez firmy wniosków zdecydowała o przyznaniu kontraktów w ramach drugiej (i ostatniej) transzy środków z Europejskiego Programu Rozwoju Przemysłu Obronnego (European Defence Industry Development Programme, EDIDP). EDIDP został ustanowiony w 2018 roku i otrzymał finansowanie 500 mln euro z budżetów na lata 2019-2020.

Założeniem tego programu było umożliwienie rozpoczęcia współfinansowania z budżetu UE budowy zdolności obronnych (do poziomu prototypu) jeszcze przed formalnym rozpoczęciem działań przez EDF, przewidzianego na perspektywę 2021-2027. EDIDP to drugi instrument pozwalający na finansowanie na rzecz przemysłu obronnego ze środków UE, pierwszym są działania przygotowawcze w zakresie badań obronnych (Preparatory Action For Defence Research). Dotyczą one jednak wyłącznie projektów badawczych (rozwoju technologii) finansowanych przez UE w 100 proc., podczas gdy EDIDP obejmuje budowę konkretnych zdolności (systemów uzbrojenia, bez fazy zakupu) i zakłada współfinansowanie ze środków europejskich.

Po ocenie wniosków złożonych przez konsorcja przemysłowe finansowanie z puli EDIDP na 2020 rok w kwocie łącznie 158,3 mln euro przyznano łącznie 26 projektom, z których 15 jest zbieżnych z priorytetami PESCO. Według danych Komisji Europejskiej, podział na poszczególne sektory przedstawia się następująco: technologie podwodne – 23,5 mln euro, walka powietrzna – 18,1 mln euro, sztuczna inteligencja AI – 5,7 mln euro, ochrona przed bronią masowego rażenia – 6,7 mln euro, cyberbezpieczeństwo – 14,5 mln euro, przeciwdziałanie BSP (Counter-UAS) – 13 mln euro, walka na ziemi (pojazdy) – 9 mln euro, zdolności morskie – 21,5 mln euro, precyzyjne rażenie – 7 mln euro, projekty dla małych i średnich przedsiębiorstw SME – 13,6 mln euro, zdolności w przestrzeni kosmicznej – 22,5 mln euro, symulacje – 2,6 mln euro.

Wśród 26 projektów, którym przyznano finansowanie w ramach konkursów znajdują się również takie, w których uczestniczą podmioty z Polski (łącznie 7, w tym sześć spółek i jedna uczelnia wyższa):

  • “Comprehensive Underwater Intervention Information System, CUIIS – program mający na celu zwiększenie zdolności do identyfikacji i przeciwdziałania zagrożeniom podwodnym poprzez stworzenie systemu klasy C4I koordynującego m.in. działania nurków i platform bezzałogowych oraz zapewniającego fuzję informacji z różnych źródeł. Łącznie bierze w nim udział kilkanaście podmiotów, w tym Akademia Marynarki Wojennej. Maksymalna wartość programu to niemal 5,745 mln euro, z czego ze środków UE może zostać sfinansowane 5,497 mln euro. Koordynatorem jest bułgarski instytut obrony.
  • Cyber4D – ma na celu stworzenie przeznaczonego do łatwego rozmieszczenia zestawu narzędzi (cyber toolbox), do wsparcia rozwiązywania incydentów cyberbezpieczeństwa w układzie narodowym jak i międzynarodowym. Uczestniczy w nim łącznie 10 podmiotów, w tym Asseco Poland S.A. Koszt całkowity oszacowano na 9,686 mln euro, z czego dofinansowanie to maksymalnie 9,325 mln euro. Koordynatorem jest litewski Baltic Institute of Advanced Technology (BPTI)
  • FIRES (Future Indirect fiRes European Solution) – program dotyczący prac studyjnych i projektowych nad rodziną nowych typów amunicji artyleryjskiej 155 mm oraz artyleryjskich pocisków rakietowych. Projekt ma być realizowany przez 24 miesiące, jego wartość szacuje się na niemal 3,5 mln euro i tyle wynosi kwota możliwego dofinanoswania. Uczestnikiem ze strony polskiego przemysłu jest Centrum Rozwojowo-Wdrożeniowe Telesystem-Mesko Sp. z o.o. Łącznie uczestniczy w nim 18 podmiotów, koordynatorem jest Nexter. W ramach tego programu docelowo zakłada się między innymi budowę amunicji precyzyjnego rażenia kalibru 155 mm o powiększonym zasięgu. CRW Telesystem-Mesko, specjalizujące się w budowie optoelektronicznych systemów naprowadzania i elektroniki dla pocisków rakietowych oraz amunicji precyzyjnej może być odpowiedzialne za te zadania. Dołączenie do europejskiego projektu, realizowanego z partnerami takimi jak Nexter czy MBDA to duży sukces polskiej spółki.
  • INTEGRAL – program budowy europejskiego systemu dowodzenia i kontroli, zapewniającego świadomość sytuacji w przestrzeni kosmicznej i rozpoznany obraz sytuacji w przestrzeni kosmicznej. Ze strony polskiego przemysłu uczestniczy w nim spółka Sybilla Technologies Sp. z o.o. Łącznie w programie bierze udział prawie 20 podmiotów. Czas trwania prac to 28 miesięcy, łączna wartość – 8,364 mln euro a maksymalne dofinansowanie z UE – 7,5 mln euro. Liderem jest włoska VITROCISET S.P.A
  • MIRICLE – program budowy systemu walki przeciwminowej klasy stand-off na morzu, uwzględniający elementy sztucznej inteligencji (AI). Koordynatorem projektu jest belgijska spółka Naval Group, ze strony polskiego przemysłu uczestniczy w nim należący do PGZ OBR CTM.
  • NEMOS – projekt dotyczący prac studyjnych nad budową systemu satelitarnego do zapewnienia świadomości sytuacyjnej na ziemi i na morzu. Wartość to prawie 4 mln euro i tyle wynosi dofinansowanie. Polski przemysł reprezentuje firma Solaris Optics S.A., koordynatorem jest Satlantis Microsats S.L.
  • ODIN’S EYE – projekt dotyczący prac studyjnych nad stworzeniem kosmicznego systemu wczesnego ostrzegania o odpalonych pociskach balistycznych. Koordynatorem jest niemiecka OHB AG, prace mają być realizowane przez 2 lata i kosztować 7,814 mln euro, z czego niemal 7,5 mln to dofinansowanie z UE. Polski przemysł reprezentuje Hertz Systems S.A.
  • SAURON – program dotyczący budowy systemu świadomości sytuacyjnej w przestrzeni kosmicznej poprzez budowę oraz połączenie sensorów naziemnych i umieszczonych w przestrzeni kosmicznej. Wartość programu to 8,221 mln euro, dofinansowanie z UE to prawie 7,5 mln euro. Koordynatorem projektu jest Ariane Group SAS, polski przemysł reprezentuje Sybilla Technologies Sp. z o.o.

Łącznie więc polskie firmy są w ośmiu projektach, jakie otrzymały dofinansowanie w ramach rozstrzygniętych właśnie konkursów. Dodatkowo w ramach finansowania bezpośrednio z funduszu EDIDP (poza konkursami, zgodnie z procedurami pozwalającymi na takie rozwiązanie w określonych przypadkach) przyznano granty dla dwóch programów uznanych za strategiczne i rozwijanych w ramach PESCO. I tak, program europejskiego bezzałogowca MALE (Eurodrone) otrzymał 100 mln euro, natomiast program radiostacji programowalnej ESSOR – 37 mln euro. W tym drugim projekcie uczestniczy Polska, a partnerem przemysłowym jest należący do Grupy WB Radmor.

Reklama
Reklama

Tym samym wydano wszystkie fundusze EDIDP – 152,8 mln euro w ramach konkursów, 137 mln na strategiczne programy z puli na 2020 rok oraz nieco ponad 205 mln euro w pierwszej, ze środków na 2019 rok. Uruchomienie Europejskiego Funduszu Obronnego oraz drugiej transzy środków z EDIDP to kamień milowy na drodze do rozwoju europejskiej współpracy obronnej. Środki z UE stają się coraz ważniejszym źródłem finansowania dla projektów budowy zdolności przemysłu obronnego. Polskie podmioty, w tym należące do PGZ państwowe spółki powinny dążyć do korzystania z tego źródła w szerszym zakresie, jako że wspiera ono rozbudowę istotnych kompetencji i jednocześnie pozwala na zacieśnienie współpracy europejskich przemysłów obronnych.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 51
Reklama
x man
piątek, 2 lipca 2021, 20:29

Zakup dronow QRapter

były porucznik zmechu
piątek, 2 lipca 2021, 20:19

Najbardziej dochodową posadą jest dzielenie czyichś pieniędzy, z legalną możliwością kierowania ich do swojego banku.

biały
piątek, 2 lipca 2021, 08:59

i co to da dla przemysłu zbrojeniowego Europy , zakupy i tak będą robione w coraz większym stopniu z Ameryki , jakby państwa Europejskie dostawały 20 % zwrot kosztów zakupów uzbrojenia wyprodukowany w Europie to może dopiero to nieco zmieniło całkowity zwrot w stronę zakupów spoza Unii Europejskiej

SLY
czwartek, 1 lipca 2021, 22:25

Konkretnie ILE dostanie Polska , bo strasznie rozmyte te "środki" w powyższym artykule .

CenzorPL
czwartek, 1 lipca 2021, 21:54

Nie bądźmy naiwni, ten program / granty, to nic innego jak zaliczka do późniejszych zakupów w koncernach zachodnich. Przykład: pociski do 155tek - już za moment mamy uruchomić nasze, to będą złe dla NATO, wieża do Rosomak - nie powinna być produkowana, bo nasze lepsze, itd. Ba- już są planu: jak "sprywatyzować" na wzór III RP z lat 90tych przemysł zbrojeniowy Ukrainy. Tak wygląda współczesny neokolonializm przemysłowy.

asdf
piątek, 2 lipca 2021, 18:21

najgorsze jest to ze nasz przemysl zbrojeniowy serwuje nam syrenki w cenie mercedesow tak jak ten APR wygrzebany na Ukrainie z jeszcze postsowieckiego smietnika technologicznego, ktorego nikt poza Polska nie chce kupowac co nie jest dziwne majac do wyboru lepsze rozwiazania. amunicja kasetowa 155mm, 120mm dla Rakow gdzie jest?

Pifko
czwartek, 1 lipca 2021, 17:42

Bedzie na pare ladnych faz analitycznych ....

Iśka
czwartek, 1 lipca 2021, 22:24

Właśnie, będzie kasa na nagrody dla kierowników administracji w PGZ.

ABC
czwartek, 1 lipca 2021, 18:43

Przemysł nie analizuje tylko łapie okazje jak tylko się nadarzy, aby zarobić złotówkę o euro nie wspomnę.

easyrider
czwartek, 1 lipca 2021, 17:35

Wierzmy w bajki, że ktokolwiek da pieniądze byśmy rozwijali własne technologie i budowali potem produkt, który stanie się potencjalną konkurencją dla naszych nominalnych sojuszników. Jeśli sami, w oparciu o własny potencjał nie opracujemy i nie wdrożymy do produkcji broni i sprzętu, to nikt niczego nam nie da.

rmarcin555
czwartek, 1 lipca 2021, 20:49

@easyrider. Potencjał to pokazano MSBSem i słynnym spawaniem hartowanych elementów. Gawron, krab do kompletu. Nie da się nadrobić kilkusetletniego zapóźnienia technologicznego w jedno pokolenie. A dla obecnych włodarzy najważniejsza jest teologia.

easyrider
piątek, 2 lipca 2021, 12:09

Kilkusetletniego? W międzywojniu przez pewien okres budowaliśmy wiodące samoloty myśliwskie. Po II WŚ Polska była potęgą w budowie statków handlowych. Nie ma żadnego zapóźnienia, tylko gorset unijnych ograniczeń. Nie tylko prawnych ale mentalnych.

Lol
piątek, 2 lipca 2021, 14:32

Z tą technologią 2 RP to trochę mitami zyjesz

easyrider
piątek, 2 lipca 2021, 16:17

Najpierw może zapoznaj się z historyczną oceną myśliwców z PZL. Były bardzo wysoko oceniane ale przespaliśmy później drugą połowę lat '30.

Autor
czwartek, 1 lipca 2021, 16:38

Gdyby nie kraje europejskie to tzw komisja europejska nie miałaby żadnych funduszy.

Edd
czwartek, 1 lipca 2021, 18:19

Weź pod uwagę geniuszu ze na razie więcej bierzemy z Europy niż dajemy.

Piotr
czwartek, 1 lipca 2021, 20:28

Z jednego Euro Polska ma dwadzieścia eurocentów, osiemdziesiąt eurocentów wraca skąd przyszło

123
piątek, 2 lipca 2021, 15:55

Tak właśnie jest.

Bnm
piątek, 2 lipca 2021, 15:54

Tak jest, tylko niestety co drugi nie czyta do końca.

biały
piątek, 2 lipca 2021, 08:56

uważasz że to mało ???

Boczek
piątek, 23 lipca 2021, 10:19

Tacy oni są. Z tym, że nie 80, a 60 centów i jest to argumentacja z czasów kryzysu 2009 Niemiec w stosunku do swoich obywateli, którzy nie mieli ochoty tyle płacić - czyli na pewno bardzo optymistyczna kalkulacja. I też nie doczytali do końca - na co się sami skarzą - bo dalsza część brzmi: "i każdy ten EUR" generuje w Polskiej gospodarce kolejne 1,5-2,5 EUR, co jest logiczne inaczej nie rozwijalibyśmy się o 25% szybciej niż pozostali.

Autor
czwartek, 1 lipca 2021, 20:01

Dostajemy te nikczemne pieniądze wzamian za dostęp zagranicznych koncernów do naszego rynku bez żadnych ograniczeń. Kosztowało nas to upadek wielu perspektywicznych firm i kosztuje nas 50 mld USD rocznie. Tyle nasi zachodni 'partnerzy' wyprowadzają z Polski wramach unii politycznej tzw.europejskiej.

Errol
piątek, 2 lipca 2021, 08:15

Polskie firmy również mają dostęp do zachodnich rynków bez żadnych ograniczeń.

Kpisz?
piątek, 2 lipca 2021, 11:32

Żadnych ograniczeń? Zatem nie pamiętasz ograniczeń dla firm transportowych? Nakazów płacenia lokalnych stawek godzinowych dla pracowników delegowanych? Albo prób zablokowania zakupu przez LOT plajtujacej niemieckiej linii? Walki Francji z" polskim hydraulikiem"? A ty piszesz żadnych?

Józek
piątek, 2 lipca 2021, 14:15

Wypisujesz bzdury i próbujesz manipulować informacjami. Zakupu "Condora" nikt nie blokował, tylko się nasi wycofali i dobrze. Temat był tuż przed pandemia. Dziś byśmy dokładali nie tylko do LOT-u, ale jeszcze do drugiej linii i to wg prawa niemieckiego. UE to prawie 500 mln ludzi. Sprzedajemy w ramach rynku UE autobusy, tramwaje, pociągi, meble okna i drzwi i to tylko tak na szybko. Mamy drugi po Italii przemysł meblowy. Sprawdź sobie gdzie polskie firmy od okien mają swoje placówki w EU. A to tylko cześć polskiej produkcji i sprzedaży. Bez otwartego rynku to mógłbyś sobie do garażu produkować. Wieczne malkontenctwo i zrzędzenie "Eksport był jednym z głównych czynników szybkiego wzrostu gospodarczego Polski po 1989 r. Do 2003 firmy z kapitałem zagranicznym generowały 74 proc. przyrostu eksportu towarów z Polski i aż 90 proc. przyrostu eksportu wyrobów bardziej zaawansowanych technicznie. Do 2018 r. już tylko 41 proc. przyrostu eksportu towarów ogółem i 49 proc. przyrostu eksportu towarów wysokiej i średnio-wysokiej techniki pochodziło z działalności firm zagranicznych. Do naszych „hitów eksportowych” należą nie tylko produkty tradycyjne, ale również te z grupy tzw. wysokiej techniki. Jednocześnie, spośród przeanalizowanych 1236 grup produktów, Polska posiada przewagi komparatywne w aż 451, co daje 7. miejsce na świecie. Takie wnioski płyną z przygotowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny raportu „Transformacja polskiego eksportu – 30 lat wzrostu i co dalej?” informacje ogólnodostępne. Fakty a nie hipotezy bez pokrycia.

Boczek
piątek, 23 lipca 2021, 10:34

...dla uzupełnienia firma Wielton wykupiła już 1/2 zachodnioeuropejskich firm produkujących naczepy. 2015 francuski Fruehauf (20% rynku) i włoski Viberti Rimorchi - tu z reszta ratując tę tradycyjną markę, podwajając produkcję w Włoszech, 2017 80% niemieckiego Langendorf, 2018 brytyjski Lawrence David... W niektórych segmentach sprzedają więcej niż giganci Schmitz Cargobull, Schwarzmüller czy Fliegl! Bee... Unia beee...

Mosparko
piątek, 2 lipca 2021, 11:50

Określenie norm fonkcjonowania firm na danym rynku nie jest ograniczeniem dostępu, poza tym normy te dotyczą wszystkich firm ze wszystkich krajów, także bzdury wypisujesz. Inna sprawa, że rząd polski wykazał sie tu rozpaczliwą nieumiejętnością negocjacyjną, a dodatkowo sprawy nie ułatwiły wcześniejsze radykalne stanowiska Polski w innych kwestiach i uwalanie ich. Co do linii lotniczych, to żadnego podmiotu strategicznego (a takim są linie lotnicze) nie można kupić sobie ot tak i zakup taki odbywa się na nieco innych zasadach niż wolnorynkowe. Myślisz, że jakby Lufthansa chciała kupić Lot, to nikt by nic nie blokował? A pomijam już jak dobrze, że do transakcji nie doszło...

Felix
czwartek, 1 lipca 2021, 21:00

Polska z 2015r rozjechałaby tą z 1989r. A wtedy było 100% Polskiego przemysłu. Takiego, że ludzie niemieckie puszki po piwie zbierali żeby mieć co kolorowego na szafę postawić.

Extern
piątek, 2 lipca 2021, 10:52

W jakiej kategori"rozjechała" militarnie? Chyba sobie żartujesz.

Bartek 1
czwartek, 1 lipca 2021, 23:45

Np. Hansa :) Też sobie przypominam tą czysto polską biedę i zacofanie przed 1989

hjgv
czwartek, 1 lipca 2021, 23:28

heehe przpomniałeś mi te czasy, faktycznie tak było, sam zbierałem, kolega Autor albo też zapomniał, albo za młody i nie wie jak było

rmarcin555
czwartek, 1 lipca 2021, 20:45

@Autor. Wymień te perspektywiczne firmy.

Darek
piątek, 2 lipca 2021, 07:57

Choćby Elwro. Taki mały przykładzik

rmarcin555
piątek, 2 lipca 2021, 13:05

@Darek. Elwro produkowało kopie ZX spectrum. W półprzewodnikach byliśmy w tzw. ciasnej i ciemnej. COCOM skutecznie blokował jakikolwiek transfer technologii.

Mosparko
czwartek, 1 lipca 2021, 17:59

Gdyby nie obywatele to "tzn" rząd nie miałby żadnych funduszy. Co niby z tego wynika?

Jagoda
czwartek, 1 lipca 2021, 15:51

Żadne traktaty i umowy nie powstrzymają Niemiec oraz Francji przed próbami zdominowaniem Europy i podporządkowaniem sobie innych państw. Te "Europejskie instrumenty wsparcia przemysłu zbrojeniowego" będą służyły w 80 % wsparciu przemysłu Niemiec i Francji. Pozostałe 20 % będzie po to aby twierdzić inaczej. Skąd moje przekonanie o tym ? Mówią o tym fakty. Niemcy w sferze faktów gospodarczych są bardzo konsekwentne i nieuczciwe wobec innych państw UE. Był nordstream1, jest nordstream2 a mówi się o nordstream3, pomimo tego, że jest to rażącym naruszeniem interesów całej wspólnoty, nie tylko krajów wschodniej i centralnej Europy. Opłaca się jednak Niemcom i dlatego będzie promowany wbrew pozostałym państwom. Ba, dla Gazprom'u tworzy się specjalne warunki, które chronią go przed istniejącym prawem UE. Tak będzie z każdym interesem nie tylko gospodarczym ale i politycznym oraz militarnym, który opłaca się Niemcom.

Mosparko
czwartek, 1 lipca 2021, 18:17

Wspaniale, na podstawie jednego przykładu zbudowałaś całą teorię... Fakty są jednak takie, że żadne państwo nie działa altruistycznie, że zawsze pojawiają się sytuacje w których wybierane są własne egoistyczne interesy. Nierzadko decydującą rolę odgrywa w takich decyzjach polityka wewnętrzna i naciski społeczne. Czy Polska zachowała się solidarnie na przykład odmawiając przyjęcia dość symbolicznej jak na wielkość kraju liczby uchodźców muzułmańskich (do czego zresztą uprzednio się zobowiązała)? Przykładów oczywiście można znaleźć wiele, rzecz w tym że łatwo oskarżać innych o egoizm i pilnowanie własnych interesów, trudniej samemu się do tego przyznać. No chyba że wyjdziemy z założenia, że nam się po prostu należy, a im nie, bo my to my, a oni to oni...

biały
piątek, 2 lipca 2021, 09:04

przyjmowanie uchodźców przez Niemcy nie było podyktowane miłością , to był sposób na zdobycie taniej siły roboczej , wpompowaniem do rynku kilkudziesięciu miliardów euro poprzez wpłacaniem z budżetu na ich utrzymanie- kasa szła w gospodarkę , zmniejszenie problemów z niżem demograficznym ,,,, udawanie że to z dobroci jest po prostu śmieszne

Polak
czwartek, 1 lipca 2021, 21:16

Nie jesteśmy państwem arabskim żeby przyjmować uchodźców pochodzenia muzułmańskiego. Nie jesteśmy ani też nigdy nie byliśmy państwem kolonialnym. Dodatkowo muzułmanom powinni pomagać państwa zatoki Perskiej i inne podobne kulturowo kraje arabskie

Jagoda
czwartek, 1 lipca 2021, 20:13

DZIŚ NIEMCY PRZY WSPARCIU FRANCJI STOSUJĄ WOJNĘ HYBRYDOWĄ WYMIERZONĄ W INNE PAŃSTWA UE. Elementem tej wojny jest podporządkowanie sobie gospodarek Włoch, Grecji i Hiszpanii, których możliwości prowadzenia samodzielnej polityki gospodarczej ale i decyzji politycznych zostały ograniczone do minimum. Również niewielkie kraje takie jak Belgia i Holandia zostały podporządkowane Niemcom. Kolejnym krokiem było wypchnięcie z gremiów decyzyjnych Wielkiej Brytanii, w taki sposób aby wyglądało to na decyzję samej Wielkiej Brytanii. W praktyce przedstawicielom Wielkiej Brytanii utrudniano życie na każdym kroku. Wielka Brytania była chłopcem do bicia takim, jakim dziś jest Polska. Belgia, Holandia i Luksemburg wręcz cieszyły się z wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Kolejnym celem wojny hybrydowej Niemiec jest Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, ale także Dania, Austria, Rumunia, Bułgaria. Tak, Polska jest celem wojny hybrydowej Niemiec, do czego służy m.in. dominacja mediów niemieckich w Polsce, w sytuacji gdy w Niemczech i Francji nie dopuszcza się innych mediów niż swoje. Ostatnia próba uruchomienia "obcej" gazety na terytorium Niemiec tj. Financial Times Deutschland skończyła się porażką. We Francji maksymalny poziom udziałów zagranicznych w mediach to 15 %. Tak więc kraje te rozumieją i dbają o odpowiednie kształtowanie opinii publicznej. W Polsce natomiast, przy udziale kapitału zagranicznego w mediach na poziomie 80 %, głównie niemieckiego, Axel Springer twierdzi, że nigdzie się nie wybiera, choć zajmuje otwarcie wrogą pozycje wobec wybranych demokratycznie władz państwowych. Innym elementem wojny hybrydowej Niemiec jest polityczne i finansowe wsparcie ludzi i organizacji wrogich wobec demokratycznych decyzji narodu w Polsce. Każdy z nas ma takie a nie inne sympatie polityczne i tylko my, Naród mamy prawo decyzji, komu powierzamy władze a nie opłacane organizacje i jednostki. Najbardziej obecnie znanym elementem wojny hybrydowej Niemiec na Europę jest kryzys "uchodźczy", który w praktyce przekreślił poprzedni trend, naturalnie następującej, stopniowej integracji kontynentu europejskiego. Warto wspomnieć, że przy tym Niemcy złamały prawo UE, które było precyzyjne w kwestii migrantów. Niemcy w praktyce współpracują tutaj z organizacjami przemycającymi ludzi do Europy. Ostatnie informacje mówią o nieoznakowanych samolotach lądujących w Niemczech nocą z uchodźcami.

Mosparko
piątek, 2 lipca 2021, 11:09

Nie wiem z czego wynikają Twoje paranoje, z kompleksów narodowych? Jest chyba dość oczywiste, że silniejszy stara się mieć władzę nad słabszym, tak jest na każdym poziomie życia, a czynnikami które ograniczają ten proces jest prawo i instytucje które wiążą silniejszych ze słabszymi i ustalają ich relacje, a także granice wpływów. Dlatego właśnie Nietzsche w swoim kulcie siły odrzucał normy społeczne i prawne, ponieważ nadmiernie krępowały one silniejszych wobec słabszych. Dlatego też cała ta antyunijność jest głęboko szkodliwą głupotą, a jej największym beneficjentem jest Rosja. W Unii też trzeba walczyć o swoje, jednak jest to dużo łatwiejsze niż poza nią. Poza tym większość elementów "wojny hybrydowej" o której piszesz, to jest po prostu działanie niemieckiego biznesu. Prywatne firmy mają gdzieś te wszystkie narodowe kwestie, obchodzi je tylko zysk, jeśli państwo niemieckie im w czymś nie przeszkadza, to dlatego, że płacą potem podatki od tego zysku. To się nazywa kapitalizm i tak działa. Poczytaj sobie co się wyprawiało w Niemczech wschodnich zaraz po zjednoczeniu, w ciągu kilku lat firmy zachodnie wykupiły tam cały kraj, dosłownie wszystko co dało się kupić. Te wszystkie teorie o wykupie Polski przez Niemcy są w kontekście tego po prostu śmieszne. A jeszcze jedna rzecz jest istotna. Obwinia się kupującego, że jest zły bo kupuje, ale pomija się sprzedającego... Tak, tak, nikt nie byłby wstanie wykupić czegokolwiek w Polsce, gdyby Polacy tego nie sprzedali. Kolejne absurdy mnożysz w związku z mediami, że niby udział niemiecki jest zbyt duży. Po pierwsze duży udział mają także Amerykanie i na to zakośnie pomstujesz, po drugie przykłady, Chin, Rosji, Białorusi, Turcji itd. Pokazują wyraźnie, że mocne ograniczenie udziału kapitału zagranicznego w mediach nie przekłada się na mniejszą manipulację społeczeństwem, a jest zupełnie odwrotnie. Dalszych "rewelacji" spiskowych nawet nie będę komentował, bo to już poziom…

rmarcin555
piątek, 2 lipca 2021, 10:55

@Jagoda. Widzę, że Niemcy Ci srogo weszły, do tego stopnia że umyka Ci kilka drobnych faktów. Np. to, że Grecy i Włosi z kantowania własnego państwa zrobili dyscyplinę olimpijską. Do tego Włochy dławione są przez system emerytalny. Wielka Brytania sama się usunęła z kręgów decyzyjnych ogłaszając, że euro ona nie przyjmie. Zapominasz także, o słynnym brytyjskim rabacie na składki członkowskie, co jest o tyle zabawne, że UK była jednym z większych beneficjentów dopłat dna rolnictwa. Ale najbardziej zabawny to był sfinansowany przez Moskwę brexit. Moron Cameron stał się większym pośmiewiskiem niż Moron Chamberlain. Natomiast Moron Johnson ma szansę być ostatnim premierem Wielkiej Brytanii. Churchill się w grobie przewraca, a Putler śmieje do rozpuku. Co do mediów w Polsce: naprawdę wolne media mamy zwłaszcza te państwowe. Wolność aż bije. Dosłownie i w przenośni. Co do NS to pierwotnie miało go nie być, może przypomnisz dlaczego powstał? Dlaczego nie jesteśmy w tym projekcie? Niemcy potrzebują gazu dla przemysłu i energetyki. Taniego gazu. Nie tego "taniego" z USA. Temat migracji i uchodźców zostaw, bo powielasz kolejne fake newsy.

Raf
czwartek, 1 lipca 2021, 22:15

Można by było wspomnieć o tym słynnym gazociągu budowanym z Rosją to jest partnerstwo europejskie? .może to i wojna:(

Kowakskiadam154
czwartek, 1 lipca 2021, 18:14

Co myślałeś że Niemcy będa bronić intetesów Polski? Tu nie ma sentymentów tu każdy broni swojego i albo rozgrywa innych albo sam jest rozgrywany

Szczery
czwartek, 1 lipca 2021, 16:39

To trzeba było się zgodzić na drugą nitkę gazociągu jamalskiego. Polityka zagraniczna u nas jak zwykle bez sensu.

Extern
piątek, 2 lipca 2021, 10:56

To byłby właśnie wielki błąd geopolityczny. Gdybyśmy tak wtedy zrobili, dziś Ukraina była by już Rosją.

Olgino
czwartek, 1 lipca 2021, 17:22

I co wtedy dostalibyśmy grant od Putina?

Szczery
czwartek, 1 lipca 2021, 20:46

Reżim Putina finansowany jest głównie poprzez sprzedaż surowców, w lwiej części gazu. Mając gazociąg jamalski przebiegający przez Polskę na Zachód, Rosja nie mogłaby nam zakręcić kurka, bo wtedy nie dostałaby pieniędzy od Niemiec, Francji i in. W dodatku zarabialibyśmy kupę kasy na tzw. opłatach przesyłowych. Proste. Ale woleliśmy się nabzdyczyć na Rosjan i dać im argument za koniecznością budowy Nord Stream, paradoksalnie zwiększając zależność energetyczną od Rosji - bo teraz to już rzeczywiście Putin może zakręcić nam kurek, a na gazoporcie (pomijając koszty) daleko nie zajedziemy.

Extern
piątek, 2 lipca 2021, 10:59

Utrzymanie Ukrainy w stanie niezależności od Rosji jest dla nas dużo ważniejsze niż jakieś "grosze" za opłaty przesyłowe których zresztą Rosjanie i tak nie bardzo płacą (swego czasu musieliśmy im je umorzyć aby chcieli podpisać z nami nowy kontrakt).

granat
czwartek, 1 lipca 2021, 17:32

Wy ?Może.

złośliwy
czwartek, 1 lipca 2021, 16:23

Życie, dzidzia...

Tweets Defence24