Rusza budowa Red Hawka. Szwedzko-amerykański odrzutowiec nabiera kształtów

24 stycznia 2020, 17:52
Zrzut ekranu 2020-01-24 o 16.43.00
T-7A Red Hawk Rys. Saab

W zakładach Saaba rozpoczął się montaż pierwszych elementów kadłuba samolotu szkolnego T-7A Red Hawk. To pierwsza maszyna budowana dla US Air Force, którą ta firma buduje wspólnie z Boeingiem po zwycięstwie konsorcjum obu spółek w konkursie T-X.

Budowa tylnej części kadłuba rozpoczęła się 21 stycznia w zakładach w Linköping w ramach inżynieryjno-produkcyjnej fazy rozwojowej (engineering and manufacturing development - EMD). Chodzi o segment znajdujący się tuż za kabina pilota. Produkcja rozpoczęła się 16 miesięcy od czasu podpisania kontraktu na fazę EMD, co miało miejsce we wrześniu roku 2018. W jej ramach zamówiono pięć samolotów i dwa dodatkowe kadłuby – jeden do prób zmęczeniowych, a drugi do prób statycznych.

Wcześniej, jeszcze w czasie trwania konkursu, Boeing i Saab wybudowały dwa latające prototypy samolotu, które przeszły wszystkie testy niezbędne do zaoferowania maszyny w konkursie.

Tylne elementy kadłuba powstałe w Linköping będą następnie przewiezione do zakładów Boeinga w St. Louis, gdzie zostanie przeprowadzony montaż końcowy. Docelowo prace prowadzone teraz w Szwecji mają zostać przeniesione do Stanów Zjednoczonych, a dokładnie zakładów w Lafayette w Indianie. Tam ma rozpocząć się pełnoskalowa produkcja seryjna, w ramach której będzie powstawało 60 samolotów rocznie, aż do osiągnięcia liczby 351 maszyn w służbie USAF.

Boeing i Saab nie ukrywają, że liczą też na zamówienia od innych klientów. Rzeczywiście olbrzymie jak na samolot szkolny zamówienie sprawi, że T-7A powinien wyrosnąć na konstrukcję konkurencyjną cenowo wobec dwóch obecnych liderów na rynku. Mowa tu o Leonardo M-346 Master, który do dziś zdobył zamówienia na około 80 maszyn i KAI T-50 Golden Eagle (206 zamówionych licząc z wariantem bojowym FA-50). Amerykańsko-szwedzki samolot może okazać się korzystny cenowo dzięki osiągniętej ekonomii skali.

T-7A Red Hawk ma zastąpić w służbie eksploatowane od lat 60. samoloty Northrop T-38 Talon. Pierwsze egzemplarze mają zostać dostarczone klientowi w roku 2023, a osiągnięcie wstępnej gotowości operacyjne zakładane jest na rok 2024.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Tiger
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:53

Byly Testowane Gripeny w chinach zero zestrzelen miały chinskie samoloty woglole mala zwrotność maja

Kapustin
piątek, 24 stycznia 2020, 22:53

Od niedawna ruski chwalił sie porównaniem su35 do nowego gripena 39 czyli mają footprint Zobaczymy ja długo zabierze im T7

Marek
sobota, 25 stycznia 2020, 13:01

A chwalił się tym, że elektronika w Gripenie jest na takim poziomie o jakim on może jeno pośnić?

sobota, 25 stycznia 2020, 16:20

Owsem Gripen to doskonała maszyna, lecz Su-35 także, gwoli ścisłości i obiektywizmu.

Ślązak
piątek, 24 stycznia 2020, 20:35

Twórcom marzy się powtórzenie sukcesu F-5 Freedom Fighter ale konkurencja liczy na to samo

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 24 stycznia 2020, 19:19

Ten samolot ma podejrzanie mała masę jak na silnik który ma mieć, ciekawe ile z dostępnych danych jest prawdziwych.

Davien
sobota, 25 stycznia 2020, 20:23

A co masz do masy? Bo startowa wynosi podobno 5,5tony a napędzany jest jednym F-404

KMarganSKYto
piątek, 24 stycznia 2020, 19:13

Nasz Bielik...

Lechosław
poniedziałek, 18 maja 2020, 17:04

Nasz Bielik to jeżeli chodzi o płatowiec wspólna konstrukcja rosyjsko-włoska. Patrz na Jaka 130. Oczywiście jak jedna tak i druga strona dokonała modyfikacji płatowca gdyż wprowadzono do samolotu szkolnego możliwości bojowe. Zmiany wynikały też z zastosowania innych silników.

Gnom
sobota, 25 stycznia 2020, 21:34

"Nasz Bielik...", czyli włoski M-346 z izraelskim wyposażeniem startował w konkursie jako T-100 i odpadł.

rtv
sobota, 25 stycznia 2020, 19:44

Nasz Bielik już stoi w hangarach, ten jeszcze kilka lat będzie stał w CAD w macierzach superkomputerów. To ogromna różnica.

Tweets Defence24