Reklama
Reklama

Rosyjskie Su-30 dla Białorusi. Zastąpią "przestarzałe" MiGi-29

5 lutego 2016, 14:32
Su-30 Syria
Su-30 SM - fot. mil.ru

Białoruskie ministerstwo obrony zawarło wstępne porozumienie z rosyjskimi zakładami Irkut, dotyczącą zakupu samolotów Su-30SM. Mają one po roku 2020 zastąpić mocno już wyeksploatowane i przestarzałe myśliwce MiG-29. Wcześniejszy zakup nowych maszyn nie jest możliwy ze względu na realizację innych programów. 

Myśliwce MiG-29 stają się przestarzałe. Nadszedł czas podjęcia decyzji o ich zastąpieniu. Planujemy zakup samolotów Su-30SM Koncernu Irkut. Będzie to możliwe po roku 2020.

Dowódca białoruskich sił powietrznych gen. Oleg Dwigalew w wywiadzie dla telewizji Biełsat

Białoruskie lotnictwo posiada obecnie w linii myśliwce MiG-29, których poziom zużycia i wiek wpływają poważnie na możliwości operacyjne, choć część maszyn zmodernizowano do standardu MiG-29BM. Do służby miały powrócić również wycofane w 2013 roku samoloty Su-27, które miały być sukcesywnie modernizowane i wdrażane do działań operacyjnych, jednak brak jest informacji o realizacji prac tego typu. Obecnie najnowocześniejszym typem maszyn w lotnictwie Białorusi są dostarczane od kwietnia 2015 roku maszyny szkolno-bojowe Jak-130, przeznaczone do treningu zaawansowanego pilotów nowoczesnych rosyjskich samolotów rodziny Su-30/35.

Dlatego nie powinna zaskakiwać decyzja Mińska o przyszłym zakupie samolotów typu Su-30SM. Wydaje się ona być naturalnym następstwem pozyskania maszyn, mogących służyć do szkolenia pilotów dla nowszych generacji samolotów bojowych. Rozmowy z zakładami Irkut są zaawansowane i prowadzone systematycznie. Ostatnie oficjalne spotkanie miało miejsce w ostatnim kwartale 2015 roku.

Na przeszkodzie stają jednak bardziej pilne programy i zawarte już kontrakty, takie jak zakup śmigłowców Mi-8AMTSz, czy nowoczesnych systemów przeciwlotniczych oraz modernizacja samolotów transportowych Ił-76. Wraz z inwestycjami w wojska lądowe, dotyczącymi nowych systemów rakietowych Polonez czy modernizacji czołgów T-72 zmusza to Mińsk do odsunięcia zakupu nowych samolotów bojowych. Decyzję uzasadnia też ciągła obecność rosyjskiego lotnictwa na terytorium Białorusi. O ile bowiem na razie władze w Mińsku nie zgodziły się na oddanie Rosjanom bazy dla pułku myśliwców Su-27, o tyle białoruski system obrony powietrznej jest nadal wspierany przez co najmniej kilka maszyn tego typu, wydzielonych z innych jednostek.

Czytaj więcej: Łukaszenka: „Nie potrzebujemy” rosyjskiej bazy, tylko samolotów

Su-30SM to gruntownie zmodernizowany, dwumiejscowy wariant myśliwca Su-27. Bazuje on na eksportowych samolotach Su-30MK/MKI, eksploatowanych między innymi przez Indie. Su-30SM są maszynami wielozadaniowymi, zdolnymi zarówno do działań myśliwskich jak też atakowania celów naziemnych i nawodnych szeroką gamą uzbrojenia najnowszej generacji o łącznej masie sięgającej 8 ton.

Awionika, w tym radar, system pozycjonowania i łączności oraz urządzenia służące do sterowania uzbrojeniem zostały znacznie unowocześnione. Dwuosobowa załoga ułatwia realizację skomplikowanych zadań, zwłaszcza podczas lotów na małej wysokości. Interesującą cechą tego płatowca jest wyposażenie w przednie, dodatkowe płaszczyzny sterujące (tak zwane canardy) i dysze wylotowe silników o zmiennych wektorze ciągu. Zwiększa to znacznie manewrowość maszyny i zakres dostępnych możliwości sterowania jej lotem.

KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Marek
piątek, 5 lutego 2016, 16:26

Te nowe SU-30 mają być uzbrojone w rakiety R-27??? jeśli tak to nasze F-16 nie mają najmniejszych powodów do obaw. Co do uzbrojenia pow-ziemia to czy te Su-30 mają cokolwiek o można by porównać z JSOW czy JASSM? Generalnie dla naszych F-16 to te nowe samoloty to będzie bułka z masłem, niewykluczone że po 2020 radary naszych samolotów będą wymieniona na AESA i w ramach uzbrojenia kupimy Amraamy wersji D

Marek kto?
piątek, 5 lutego 2016, 23:15

Mają lepsze: Kh-31 ma prędkość Mach 2.7-3.5 i więcej wersji naprowadzania niż JSOW. Kh-59MK2 czy Grom-1 też mają więcej wersji naprowadzania, większy zasięg (Kh-59) od JASSM i lecą niżej od JASSM co czyni je trudniejsze do wykrycia i zestrzelenia. Po 2022 AESA będą już przestarzałe i Rosjanie planują pierwsze radary ROFAR. AIM-120D ma dokładnie ten sam silnik co AIM-120C5 i różni się "lepszym naprowadzaniem" co ma rzekomo dawać 50% wzrost zasięgu czyli zapewne skopiowali rosyjskie naprowadzanie po krzywej quazibalistycznej, ale przeciw manewrującym celom jakimi są myśliwce to AIM-120D ma ten sam zasięg skuteczny co AIM-120C5. I ogólnie to daj sobie sianka porównywaniem tego co Polska "będzie" miała z tym co Rosja ma obecnie, tylko porównuj rzeczy realnie istniejące obecnie.

lukas
piątek, 5 lutego 2016, 20:30

lepiej sprawdz parametry najnowszych r27 i r77, to raczej wtedy nasze f 16 są prawie bez szans ze swoimi śmiesznymi aim 120 c5,czyli na tą chwilę su 30 są groźniejsze od naszych f16

zaintrygowany
piątek, 5 lutego 2016, 19:30

Tak? A to dlaczego? Rosjanie twierdzą, że stacje zakłóceń na ich nowych Flankerach redukują prawdopodobieństwo trafienia przez AIM-120 30x. I Flanker lecąc szybciej i wyżej ma większy zasięg R-27 niż nasze AIM-120 z F-16. A teraz powiedz mi jak nasz F-16 ma się nie bać pary R-27, jednej z półaktywnym naprowadzaniem a drugiej z naprowadzaniem na źródło zakłóceń wystrzelonych razem, bo w doktrynie Rosjanie mają strzelanie 2 rakietami z różnymi systemami naprowadzania? Zakłócić radar Flankera będzie dużo trudniej niż radarek rakiety z naprowadzaniem aktywnym. I nasze F-16 mają raczej leciwy jammer na 2 nadajnikach lampowych i bez cyfrowych pamięci radiowych - to nie szczyt techniki obecnie. No ale pewnie masz jakąś swoją teorię dlaczego nasze F-16 nie mają się co bać nowych Flankerów.

bolo
piątek, 5 lutego 2016, 16:23

W 2020 to może być już po ptokach. Jak Rosja ruszy na państwa bałtyckie to jedyna droga kontrataku dla NATO prowadzi przez Białoruś. Tak jak kiedyś zrobił to Batory gdy Iwan ruszył na Inflanty.

Afgan
piątek, 5 lutego 2016, 16:02

Białoruś nie ma już Su-27. Te które posiadali sprzedali do Erytrei, Sudanu i chyba do Ugandy.

zLoad
piątek, 5 lutego 2016, 19:26

O to chodzi w polityce zagranicznej Rosji. Bialorus wyprzeda infrastrukture rosyjskim firmom , za ktore kupi rosyjskie samoloty. Potem sprzeda te samoloty za pol ceny do jakichs zacofanych kraikow zeby zrobic miejsce na nowe.

rabarbarus
sobota, 6 lutego 2016, 12:43

Komentarze poniżej to przejaw jakiejś schizofrenii. Nie sądzę by Białoruś nas kiedykolwiek zaatakował. Po co mieliby to robić? Różnica potencjałów jest zbyt duża. Zresztą sami Białorusini najczęściej lubią Polaków, a Łukaszenko jest na to zbyt cwany. Przypomnę, że Łukaszenko stale dystansował się, a nawet krytykował rosyjską politykę na Ukrainie. Białoruś wzięła by udział w wojnie z Polską tylko w jakiś wyjątkowych zupełnie okolicznościach, które nawet trudno mi sobie wyobrazić dzisiaj.

Tomasz Stelmach
niedziela, 7 lutego 2016, 22:43

Dokładnie. Ja 2 razy byłem na Białorusi i do dziś można się tam nawet po polsku dogadać, bo jest tam sporo ludzi pamiętających polski język i rodzin kontynuujących polskie tradycje. W kościołach nawet w Mińsku odbywają się msze po polsku a na ulicy można usłyszeć polski język. Dziwne jest to, że między naszymi krajami, tak podobnymi i tak podobnymi ludźmi, ze wspólną historią jest żelazna kurtyna niczym między RFN a NRD kiedyś. Komuś na tym zależy.

Urko
sobota, 6 lutego 2016, 18:41

Masz rację, ale wielu ludzi żyje w swoim wyimaginowanym świecie. Nie przyjmują niczego z zewnątrz. Tylko powtarzają do znudzenia jakieś nieaktualne mrzonki. Nie zdają sobie sprawy, że świat się zmienia. Mimo wszystko, przeważnie na lepsze, co zawdzięczamy przede wszystkim takiemu drobiazgowi jak łatwości uzyskiwania prawdziwych informacji. (Może za wyjątkiem Północnej Korei) Są jednak ludzie "zaimpregnowani", którzy się nie rozwijają. Nie zauważają żadnych zmian, tylko do znudzenia powtarzają stare kłamstwa, albo nawet "prawdy", które już nie są aktualne. Jedna z nadal aktualnych, jest taka, że zawsze najważniejszą rzeczą było kontrolowanie informacji. W tej chwili, żaden reżim nie potrafi tego zrobić, nie ryzykując cywilizacyjnego i gospodarczego zacofania. Dlatego niektóre dzisiejsze reżimy są, być może pozornie, delikatniejsze od tzw. demokracji z lat 80-tych. Czy ktoś pamięta pacyfikacje brytyjskich górników? Ups! Strzelanie do górników, to też już nieaktualne...

Ojciec 6 dzieci
sobota, 6 lutego 2016, 13:24

Jak padnie rozkaz to białoruska armia przecież ruszy wraz z bratnią armią Rosji. Kto myśli, że będzie inaczej jest naiwny.

45
piątek, 5 lutego 2016, 19:30

Chlopcy nasze F-16,to eksportowa czyli uboga wersja tego samolotu SU 27 bije na leb F-15.F-16 to dla niego cel nie przeciwnik.Przeczytajcie jeszcze raz ten artykuł.On ma silniki ze sterowanym wektorem ciągu plus dodatkowe skrzydełka jak Typhoon.F-16 to niestety 30 lat do tyłu.eF to następca F-5.Tu nie ma porównywac trzeba by Typhoona lub Rafale.Ale to kosztuje. .

Paweł
sobota, 6 lutego 2016, 21:57

To się znalazł znawca od "skrzydełek ,jak u Typhoon'a"...Kolego,nasze F-16 to Block 52plus,maszyny naprawdę z wysokiej, jeśli nie bardzo wysokiej półki.To Su-27 byłby dla nich łatwym celem,nie odwrotnie.Co do Su-30,to nie ulegałbym przechwałkom Rosjan,bo czym ich więcej,tym więcej pewności,że Su-30 ma wiele braków.I nie zapominaj o jednym,Rosjanie od czasów ZSRR, zawsze byli daleko za Zachodem,jeśli idzie o zaawansowaną awionikę,a za USA bardzo daleko.Dziś te różnice uległy co najwyżej minimalnemu zmniejszeniu...W związku z tym, dałbym większe szanse naszym F-16 z systemem AIDEWS i nowymi AIM-120,niż Su z jego podpompowanymi systemami i uzbrojeniem.

ks
sobota, 6 lutego 2016, 01:55

A możesz napisać w jakim obszarze ten Su 27 jest lepszy od F16c/d b52+?

Senkju
piątek, 5 lutego 2016, 22:14

Samolot F-16C/D Block52 Advanced zakupiony przez Polskę to rozwiniecie wersji block50/52. Pierwszy samolot F-16C Block50 oblatano 22 października 1991r., a pierwszy F-16D został oblatany 1 kwietna 1992r. Łącznie do 1995 roku wyprodukowano 175 F-16C i 28 F-16D Block50 dla USAF. Zagranicznymi odbiorcami tej wersji byla Grecja która otrzymała 32 F-16C i 8 F-16D Block50, łącznie w Fort Worth zbudowano więc 207 F-16C 36 F-16D Block50- razem 243. Drugim producentem i użytkownikiem tej wersji była Turcja, zakłady TAI zbudowały łącznie 60 F-16C i 20 F-16D Block50. Całkowita liczba wyprodukowanych samolotów do 2000r. wynosiła 267 F-16C i 56 F-16D-razem 323. Po 2000 roku produkowano kolejne samoloty F-16 dla USAF i na eksport. O ile do USAF trafiały TYLKO samoloty F-16 Block50/52 to na eksport (poczatek 2003r.) nowa wersja F-16C/D Block50/52 Advanced i Block60 (dla ZEA). Dla Grecji początek dostaw w 2003r. i dotyczył: 34 F-16C Block52 Advanced i 16 F-16D Block52 Advanced. W ramach serii FY00 (2000r.) zbudowano aż 140 samolotów. Spośród nich 10 F-16C Block50 dla USAF. 50 samolotów przeznaczono dla Izraela, były to F-16I Sufa, a kolejnych 80 dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich F-16C/D Block60. W ramach FY01 wyprodukowano 54 samoloty F-16. Z tej serii Korei Płd dostarczono 20 F-16C/D Block52 Advanced, Singapur otrzymał 20 F-16D Block52, 4 samoloty dostarczono USAF, a Grecja otrzymała 6 F-16C Block52 Advanced i 4 F-16D Block52 Advanced. W ramach FY zbudowano 8 F-16C Block50 Advanced i 4 F-16D Block50 Advanced dla Chile. w ramach FY03 zbudowano 48 samolotów F-16C/D Block52 Advanced, wszystkie dla Polski. W ramach serii FY04 zbudowano jeszcze 82 F-16: pozostałe 50 F-16I Sufa dla Izraela oraz 20 F-16C Advanced i 12 F-16D Block52 Advanced dla Grecji. Grecja początkowo wahała się czy kontynuować planowany zakup 60 Eurofighterów z opcją na 30 nastepnych. W lipcu 2005 roku dokonała jednak zakupu 32(seria FY01) + 10 kolejnych F-16 C/D Block52+(seria FY03) i w zwiazku z tym ograniczyła zapotrzebowanie na Eurofightera do 30-40 szt. Łącznie między rokiem 1995 a 2010 wyprodukowano 659 samolotów F-16 z czego najbardziej zaawansowane wersje zostały przeznaczone na eksport... Samoloty Su-27 należące do Białorusi zostały wycofane i poszły na żyletki z wyjątkiem 3 sprzedanych Angoli i 1 Wielkiej Brytanii do muzeum lotnictwa. Taki to "cud techniki". Su-27 nie ma większych szans w starciu z nowymi F-16, badźmy realistami. Zanim Su-27 zbliżyłby się na odległość podjęcia manewrowej walki powietrznej, pędziłoby już do niego kilka rakiet AIM-120C-5. Doskonała manewrowość F-16 na prędkościach okołodźwiękowych, a przede wszystkim zabójczy zestaw w postaci celownika nahełmowego JHMCS + AIM-9X nie dają szans Su-27 nawet w walce na bliski dystans. Stosunkowo niewielkie rozmiary oraz wykorzystanie powłok radioprzeźroczystych wykonanych w technologii HAVE GLASS II powodują, że nasze F-16 są niewidoczne z daleka dla przeciwnika nawet bardziej zaawansowanego niż bazowy Su-27. W czasie konfrontacji z najlepszymi europejskimi konstrukcjami (Gripen, Eurofighter) były "niewidzialne" dla przeciwników, niewykrywalne spoza odległości rażenia przez systemy uzbrojenia F-16. RCS naszego F-16 C/D Block52 plus wynosi 1,2 m2, podczas gdy Su-27 aż 10-15 m2. Do tego dochodzi niezwykle zaawansowany system AIDEWS do walki radioelektronicznej, skutecznie zagłuszający systemy wykrywania i łączności przeciwnika. Ten zaawansowany system WRE F-16, oślepi i zagłuszy systemy rozpoznania i środki łączności Su-27. Przeciętne WRE Su-27 jest oparte na działaniach pasywnych, a podwieszany przestarzały zasobnik ECM Sorbiczija niewiele tu może pomóc, ponieważ zmiany, jakich dokonano w konstrukcji stacji radiolokacyjnej poprawiają zdolność działania urządzenia w obecności zakłóceń pasywnych i aktywnych. W porównaniu z poprzednimi wersjami, AN/APG-68(V)9 posiada zwiększony o około 1/3 zasięg wykrywania celów powietrznych (co najmniej 130 km dla RCS=5m2), przeszukuje większy sektor przestrzeni, a także ma poprawione możliwości śledzenia pojedynczego celu. Z radarem sprzężono pokładowy termolokacyjny układ celowniczo – nawigacyjny IFTS o zasięgu wykrycia i śledzenia zbliżonym do zasięgu radaru. To rozwiązanie w istotny sposób podniosło odporność samolotu na zakłócenia naturalne i organizowane całego systemu obserwacyjno – celowniczego. Ta stacja pozwala atakować 4 cele powietrzne jednocześnie z dużych odległości pociskami AIM-120C-5, śledząc jednoczesnie do 10 celów znajdujacych się nawet pod kątem 90 stopni w stosunku do osi samolotu. W toku samego przechwycenia wprowadzanie kolejnych F-16 na własciwe pozycje do ataku jest ułatwione dzięki wykorzystaniu systemu wymiany informacji taktycznej IDM (link 16). Przewaga informacyjna to podstawa na dzisiejszym polu walki. Su-27 nie dysponuje takimi możliwościami co z góry skazuje go na klęskę. Podsumowując to najważniejsze zalety F-16 w stosunku do Su-27- jego niewielka skuteczna powierzchnia odbicia radiolokacyjnego, środki WRE i wielofunkcyjna stacja radiolokacyjna o wysokich możliwościach wykrywania i śledzenia celów powietrznych, w dodatku sprzężona z systemem wymiany informacji taktycznej IDM, umożliwiającą współpracę wielu samolotów i środków naziemnych zintegrowanych w jednolitym systemie prowadzenia działań w powietrzu. W ten sposób potencjalny przeciwnik jest w stanie wykryć obecność F-16 dopiero w stosunkowo niewielkiej odległości co umożliwia mu wykonanie pierwszego, decydującego ataku spoza widoczności wzrokowej. Dotyczy to nie tylko przestarzałego Su-27, ale także nowych konstrukcji jak Su-30. Kiedy jednak jakaś część samolotow wroga nadal będzie kontynuowała penetrację bronionego terytorium lub gdy z jakichś względów dojdzie do konieczności identyfikacji nadlatujących samolotów, wtedy może nawiązać się manewrowa walka powietrzna. W takim przypadku F-16 posiada wiele atutów... jest samolotem bardzo manewrowym na dużych predkościach, z dużym nadmiarem mocy i zdolnym do ciasnych manewrów we wszystkich płaszczyznach. Jednak największą przewagę naszemu f-16 daje najbardziej zaawansowany na świecie system w postaci celownika nahełmowego J-HMCS, o znacznie większym zakresie kątowym użycia uzbrojenia w bok do osi samolotu(zakres 90/-90 stopni, cała przednia półsfera) niż podobny system stosowany na rosyjskich samolotach Mig-29 i Su-27(40/-40). Dlatego rosyjski nahełmowy układ wskazywania celów NSC-27 podobnie jak pociski R-73E to relikt minionej epoki.

46
piątek, 5 lutego 2016, 21:35

Dziecko nasze F-16 sa jednymi z najlepiej wyposazonych i w porownaniu do nich Su jest jak ubogi krewny. AQle jak ktos pisze o "dodatkowych skrzydelkach" to chyba wystarczy za komentarz.

zLoad
piątek, 5 lutego 2016, 19:24

Zanim bialorusini kupia te nowe samoloty niech zauwaza ze ukraincom rosjanie wrzucali kamienie do silnikow ich maszyn. Ale moga nie miec wyjscia. Ich uklad moze wygladac na sojusz. Jak Bialorus chce przetrwac w jednym kawalku to lepiej niech planuje metody transportu polskich wojsk na swoje wschodnie granice.

Hammer
piątek, 5 lutego 2016, 23:09

Myślę że będą mieli je szybciej niż my zastępce dla Su i Miga. My nie potrzebujemy samolotów z naciskiem na atakowanie celów naziemnych to zostawmy NATO my potrzebujemy Myśliwca Przewagi Powietrznej z prawdziwego zdarzenia np. Eurofighter Typhoon bo przy dużej ilości rosyjskich maszyn myśliwskich i ich OPL nasze samoloty na atakowanie celów naziemnych okazji mieć nie będą!

xxx
piątek, 5 lutego 2016, 18:21

Dobry cel dla naszych F-16. Wielki jak stodoła. Nie sposób spudłować.

mmmmmmm
piątek, 5 lutego 2016, 20:47

Pewny jesteś że przeciążony do granic f16 ze słabym sliniczkiem, drastycznie ograniczającymi aeorodynmikę, ciężkimi zbiornikami na kadłubie etc. będzie zagrożeniem dla dwusilnikowego potwora wyposażonego w celownik nahełmowy i supermanewrowość?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama