Reklama
Reklama
Reklama

Rosyjskie rozmowy wojskowe w Korei Północnej

13 grudnia 2017, 15:06
Fot. Rosyjskie Ministerstwo Obrony / Twitter

W środę ambasada Korei Północnej w Rosji oraz misja dyplomatyczna Rosji w Pjongjangu poinformowały, że delegacja ministerstwa obrony Rosji przybyła do Pjongjangu, gdzie będzie przebywać do poniedziałku. Obie strony nie precyzują celów i programu wizyty.

Jak podała ambasada Korei Północnej w Moskwie, rosyjska delegacja przybyła 12 grudnia. Na jej czele jest zastępca dowódcy Narodowego Centrum Dowodzenia Obroną Federacji Rosyjskiej Wiktor Kałganow. Służby prasowe ambasady Rosji w Pjongjangu poinformowały ze swej strony, że delegacja będzie przebywać w Korei Północnej do poniedziałku.

Rosyjski ekspert wojskowy Wiktor Murachowski powiedział agencji RIA Nowosti, że celem wizyty może być przekonanie władz Korei Północnej, by przystąpiły do realizacji proponowanej przez Moskwę i Pekin tzw. mapy drogowej, dotyczącej uregulowania sytuacji wokół północnokoreańskiego programu rakietowego i nuklearnego. Zdaniem Murachowskiego przedstawiciele Rosji będą próbowali przekonać reżim w Pjongjangu, by zgodził się na zamrożenie swojego programu zbrojeń nuklearnych, przynajmniej w zakresie prób rakietowych.

 Czytaj także: Wojna, akceptacja czy taktyczna gra Rosji? Pięć scenariuszy dla Półwyspu Koreańskiego [ANALIZA]

Kwestia ta - jak powiedział ekspert - jest szczególnie aktualna w czasie, gdy Rosja i Chiny przeprowadzają wspólne ćwiczenia z zakresu obrony przeciwrakietowej. Murachowski ocenił, że istnieje ryzyko niezamierzonego odpalenia rakiety z Korei Północnej w kierunku terytorium Rosji czy Chin. Przy czym Rosja, jego zdaniem, dysponuje systemami obrony przeciwrakietowej, które byłyby w stanie unieszkodliwić pocisk.

Pod koniec listopada władze w Pjongjangu oświadczyły, że Korea Północna dołączyła do grona mocarstw jądrowych, a jej rakiety mogą uderzać w cele w USA. W oświadczeniu podkreślono, że po przeprowadzonym kilkanaście godzin wcześniej teście międzykontynentalnej rakiety balistycznej (ICBM) typu Hwasong-15 stało się oczywiste, że północnokoreańskie rakiety są w stanie trafiać w cele znajdujące się na niemal całym terytorium Stanów Zjednoczonych.

Czytaj także: Japonia chce kupić rakiety manewrujące dalekiego zasięgu

Korea Północna przeprowadziła we wrześniu szóstą już i największą z dotychczasowych próbę nuklearną. 12 września Rada Bezpieczeństwa ONZ jednomyślnie zaostrzyła sankcje przeciwko temu krajowi, m.in. ograniczając dostawy paliw i wprowadzając zakaz importowania północnokoreańskich tekstyliów. Była to dziewiąta od 2006 roku rezolucja RB ONZ w sprawie sankcji wobec Korei Północnej za jej program nuklearny i rakietowy.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Matrt
czwartek, 14 grudnia 2017, 23:46

Rosjanie moga dać technologie..to byłby dla nich test..np hipotetycznie załóżmy, że kim odpalilby rakietę IBCM w kierunku Stanów doposażena w rosyjskie technologie i ona przeszłaby przez tarcze to mieliby gotowy patent na ominięcie tarczy sprawdzony w bojowych warukach. Nie wspomnę o innych wynalazkach.

Sailor
środa, 13 grudnia 2017, 23:47

Raczej nie wiązał bym wizyty rosyjskich notabli z chęcią dokopania USA lub przekazania jakichkolwiek technologi. Raczej chodzi tu o próbę w wejście w miejsce Chin, które coraz bardziej dystansują się od poczynań Kima. Moim zdaniem całkowicie nieudolne. Gdyż o ile Chiny tak de facto utrzymywały Koreę Koma to Rosja w te buty nie wejdzie . Natomiast ciekawe jest współzawodnictwo w tej materii niby pożal się boże sojuszników. którzy niby się popierają ale de facto próbują się podgryzać. Chińczycy z jednej strony kupują rosyjskie samoloty, a z drugiej prowadzą dziką kolonizacje Syberii i może nie tyko wypierając z tamtych obszarów Rosjan bo takowych tam nigdy nie było. Tylko zajmują miejsce obywateli Rosji, którzy z stamtąd uciekli albo po prostu zajmują wolne obszary, których tam wiele. Chiny konsekwentnie wydzierają zimie zagrabione przez Stalina:) Ot taka przyjaźń Rosjan i Chińczyków. Troszkę tak jakby kot przyjaźnił się z myszami. Gdyż taka jest proporcja między gospodarką Chin i Rosji.

xd
sobota, 16 grudnia 2017, 08:10

możesz zaznaczyć na mapie te ziemie wydarte rosjanom przez chińczyków i poprzeć te tezy czymś konkretnym

Hanys
środa, 13 grudnia 2017, 16:34

Będzie doradztwo wojskowe i pomoc technologiczna, a nie żadne tam "przyhamowanie Kima" - to tylko przykrywka. Koreańczycy mają taką zabawkę przeciwlotniczą jak KN-06, ile to jest warte to wiedzą najlepiej chińscy i rosyjscy wojskowi, bo KRL-D tego na pewno nie opracowała :) uchodzi to zresztą za kopię chińskiej podróbki rosyjskich S-300 czyli HQ-9. Oprócz tego jest jeszcze 58 baterii różnych starych radzieckich systemów opl. typu S-75, S-125 i S-200, kilkanaście tys. dział i działek przeciwlotniczych (ZSU-23, szyłki) To oczywiście w większości sprzęt opracowany w latach 50. No ale z jego ilością muszą się liczyć nawet USA.

Mosad
czwartek, 14 grudnia 2017, 00:26

HQ9 to nie kopia s-300.

ja
środa, 13 grudnia 2017, 22:21

HANYS byles tam i wszystko policzyles ze tak dokladnie wiesz co Korea posiada na wyposazeniu czy Kim tobie to powiedzial ?

Kick
środa, 13 grudnia 2017, 21:03

Jeśli wybuchnie tam wojna, to KRLD będzie wyśmienitym poligonem do przetestowania rosyjskiej broni przeciwko najnowszym amerykańskim wynalazkom. Podobnie jak w Vietnamie.

infernoav
czwartek, 14 grudnia 2017, 11:20

Jeśli dojdzie do wojny to USA użyje broni atomowej w pierwszym jej dniu.

BBK
środa, 13 grudnia 2017, 15:58

A może Rosja przekona - choć wydaje się iż to może być tylko gra pozorów , pokazanie USA iż Roja kontroluje Koree ! Czas pokaże - choć tak jak w sprawie Turcja - Rosja , mamy inne układy jak jeszcze z przed PUCZU ?

Stirlitz
środa, 13 grudnia 2017, 15:45

Nowa dostawa technologii, sprzętu oraz specjalistów. No to niedługo kolejny test broni atomowej w Korei Północnej.

yaro
środa, 13 grudnia 2017, 19:28

Gdyby Rosjanie chcieli im dać technologię, chociażby tę z lat 80 ubiegłego wieku to dziś Korei bałby się cały świat a tak oni są dalej w końcówce lat 60 ze swoimi silnikami do rakiet. Więc cały ten twój wywód to zwykły hejt. Rosjanie zapewne mają inny cel w tych rozmowach, niby chcą pomóc ale tak naprawdę to znów chodzi o to by dokopać USA.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama