Rosyjskie myśliwce nad Morzem Barentsa

28 lutego 2015, 15:44
MiG-31
Fot. mil.ru

Dwie eskadry ciężkich rosyjskich myśliwców MiG-31 prowadzą intensywne loty ćwiczebne nad Morzem Barentsa. Manewry te są łączone z wypowiedzią ministra obrony Siergieja Szojgu, który oświadczył, że Rosja nie wyklucza obrony „swoich narodowych interesów w Arktyce” metodami militarnymi. 

Tego typu deklaracje budzą zrozumiałe zaniepokojenie krajów takich jak Norwegia, która w 2010 roku, po 40 latach negocjacji, podpisała porozumienie z Rosją w zakresie podziału stref ekonomicznych i wód terytorialnych. Dziś norweska minister obrony Ine Eriksen Soreide mówi o potrzebie czujności i pilnej obserwacji rosyjskiej aktywności na dalekiej północy.

Rosyjskie ciężkie myśliwce MiG-31, stworzone dla obrony przestrzeni powietrznej na rozległych obszarach, takich jak Arktyka, przyleciały z bazy Sokol w Regionie Permskim. Pełne dwie eskadry maszyn przebyły ponad 1,5 tys. km na lotnisko Monczegorsk w rejonie Murmańska. Podczas ćwiczeń, które potrwają co najmniej do 6 marca, rosyjskie samoloty będą ćwiczyć nad Morzem Barentsa „przechwytywanie wrogich samolotów i pocisków manewrujących’. Elementem tych działań będą miedzy innymi wielogodzinne loty patrolowe i tankowania w powietrzu. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Urko
sobota, 28 lutego 2015, 18:01

Tylko tyle, że trzeba być czujnym? Jakaś lakoniczna ta odpowiedź. Poza tym, odpowiada się komuś. Ta wypowiedź chyba nie jest skierowana do tych co trzeba.

Mortimer
sobota, 28 lutego 2015, 16:46

I dobrze. Te zabawy generują bardzo konkretne koszty dla budżetu FR. Im więcej takich bezsensownych, a sporych wydatków - tym lepiej. Szybciej się zużyją owe mityczne rezerwy, jakimi dysponuje Kreml. I szybciej reżim Putina trzaśnie zadem o twarde realia. Tak trzymaj, Wowa.

novak
poniedziałek, 2 marca 2015, 00:21

To są niewielkie koszty, piloci, obsługa naziemna, lotnisko itp. I tak są opłacane z budżetu armii. Jedynie to paliwo i amortyzacja. Paliwo mają darmo. A czy żołdak zje w kantynie czy w samolocie to mu bez różnicy

Max
niedziela, 1 marca 2015, 08:58

Marzenie śniętej głowy. To USA jak i większość państw zachodnich (w tym i Polska) jest wielokrotnie bardziej zadłużona niż Rosja. Budżety tych państw muszą stale być zasilane nowym długiem bo inaczej by się wszystko rozsypało. Rosja przetrwa wszytko.

RAF
sobota, 28 lutego 2015, 21:22

To nie jest bezsensowny wydatek !

tomek
sobota, 28 lutego 2015, 16:15

dedykować to można wiersz albo książkę, kolejny niedouczony "redaktor"

Gość
niedziela, 1 marca 2015, 19:59

A jak jest z tym zmodernizowanym Zasłonem ? On jest obecnie przemitologizowany czy nie ?

Marian Sakowicz
sobota, 28 lutego 2015, 21:09

Czy chcą '' obudzić kolosa"?

Kamikadze
sobota, 28 lutego 2015, 20:01

Czy polskie F-16 są w stanie podjąć równorzędną walkę z MIG-31 i je strącić?

jmw
poniedziałek, 2 marca 2015, 10:55

MiG-31 nigdy nie był przeznaczony do prowadzenia walki powietrznej z myśliwcami wroga, służy wyłącznie do prowadzenia działań w osłonie najważniejszych obiektów przed atakiem strategicznych bombowców B-1B uzbrojonych w rakiety samosterujące. To następca TU-128 i MiGa-25 które nie spełniały w sposób zadowający powyższych warunków i w związku z tym że nie mogłyby przechwycić nisko lecącego bombowca B-1B, bowiem stworzono je do walki raczej z maszynami typu B-52G i B-58A, a więc celami dość dużymi i latającymi wysoko. Płatowiec MiGa-31 to projekt E-155MP ze stałym trapezowym skrzydłem, wprowadzając jedynie niewielkie modyfikacje w odróżnieniu od MiGa-25 głównie umożliwiające lot z prędkością naddźwiękową w pobliżu ziemi i z dwoma silnikami dwuprzepływowymi D-30F-6. MiG-31 zachował więc ogólny układ, technologię produkcji oraz rozmiary MiG-25P. Podobnie jak MiGa-25P, charakteryzuje go bardzo mała zwrotność, zarówno w pionie, jak i w poziomie co przy obciążeniu powierzchni nośnej wynoszącej aż 665 kG/m2 nikogo nie powinno dziwić. W MiGu-31 w stosunku do poprzedniej wersji nie zostały zmodernizowane silniki ani płatowiec przez co samolot z takim RCS jest celem nawet jeszcze bardziej łatwo wykrywalnym przez nowoczesne systemy aktywne i pasywne nowoczesnych myśliwców niż przed 30 laty. MiG-31 to typowy sprinter, jego rolą jest rozpędzić się do powyżej 2 Ma, odpalić pociski dalekiego zasięgu i uciekać poza NEZ rakiet przeciwnika. To taka latająca wyrzutnia pocisków przeciwlotniczych, tyle że lecąca na pułapie ~10 km i rozpędzona do ponad 2 Ma. To ma sens przy potrzebie obrony dużego terytorium jak Rosja i dlatego samolot ten nigdzie na świecie nie ma odpowiednika. Sam MiG-31 nadal posiada ogromną sygnaturę radarową odpowiednią do jego gabarytów wynoszącą gdzieś ze 30 m2 (plus do tego 6 jasno święcących jak latarnie w nocy podwieszanych rakiet R-37) pozostaje łatwy do wykrycia z dużej odległości. Sam MiG-31BM nie dysponuje żadnymi innowacyjnymi rozwiązaniami, które pozwalałyby mu działać na współczesnym polu walki. Prymitywny termonamiernik 8TP przeznaczony do pasywnej obserwacji przestrzeni wokół samolotu o zasięgu 50km do wykrywania bombowca w podczerwieni będący na wyposażeniu samolotu waży ponad 1 tonę. Podobnie wagę ciężką reprezentuje radar Zasłon o masie 1000kg. Główny cel modernizacji MiGa-31 to umożliwienie użycia nowych typów rakiet "powietrze-powietrze", a także wydłużenie zasięgu radaru oraz wdrożenie nowych zakresów jego pracy. Zmodernizowany radar Zasłon-AM otrzymał nowy komputer Bagiet-55-06 (zamiast starego Argon A-15A) oraz nowe oprogramowanie. Antena z pasywnym skanowaniem elektronicznym pozostała bez zmian. Zasięg zmodernizowanego radaru wynosi 400 km w stosunku do celu o RCS=20m2. Radar został więc zoptymalizowany do wykrywania i zwalczania dużych celów jak bombowce strategiczne. Większość rozwiązań elektronicznych pochodzi nadal z przełomu lat 70-tych i 80-tych. Nie ma tam nowoczesnych magistrali danych, radar jest nieodporny na zakłócenia, a systemy przekazywania danych nie wystarczają już do prowadzenia operacji bojowych. Zanim systemy wykrywania MiGa coś wykryją będą do niego pędzić już rakiety AIM-120 z prędkością Mach=4.

Urko
niedziela, 1 marca 2015, 20:08

Dodatkowa informacja. Według danych brytyjskich (openbriefing.org), aktualnie MiG-31BM jest standardowo uzbrajany w rakiety R-37M o zwiększonym zasięgu do 300-400 km. Oczywiście "zasięgu" nie można demonizować, ale wrażenie robi.

rafał
niedziela, 1 marca 2015, 19:39

właśnie mig 31 jest najgrożniejszym hipotetycznym przeciwnikiem samolotów zachodnich takich jak f16 , f15 ,f18 ze względu na to że jak wiadomo liczy się tak naprawdę wykrycie i odpalenie pocisków w stronę wrogiego samolotu zanim zrobi to przeciwnik czyli BVR nie żadne tam su 27 su 30 czy migi 29 a mig 31 ze względu na zasięg przenoszonych pocisków R-37 wynoszący 280 km dla porównania zasięg AIM-120C-5: 110 km

Urko
niedziela, 1 marca 2015, 19:37

MiG-31 to w ogóle nie jest samolot do "walki" tylko "egzekucji". Ciężko będzie z nim walczyć, jeśli sam się nie narazi. F-16 został zaprojektowany tak, by jego parametry lotu były efektywne na pułapie ok 10-12 km. MiG-31 najlepiej sprawdza się na wysokości prawie o 10 km wyższej. Z drugiej strony, na niższej wysokości, MiG-31 lata jak przysłowiowa cegła, więc rozsądny pilot, będzie tego unikał i do żadnej prawdziwej walki nie będzie. Moim zdaniem wszystko zależy od tego, czy rakiety AIM-120 w tej wersji którą mamy są wystarczająco efektywne na pułapie 20-22 km. Jeśli tak, to nie ma problemu. Druga sprawa to rzeczywisty stan rosyjskich samolotów. Na zdjęciach z rosyjskich baz, stare MiGi wyglądają na mocno sfatygowane. Szczególne wątpliwości mogą wzbudzić wklejane na jakiś "różowy kit do okien" boczne szybki w kokpicie. Nie stawiałbym na to, że taki MiG-31 pozostanie w jednym kawałku, gdy będzie chciał przyśpieszyć do swoich katalogowych 2,8 Ma

Oj
niedziela, 1 marca 2015, 18:37

NIGDY !!!!

jw.
niedziela, 1 marca 2015, 14:39

MiG-31 nie jest myśliwcem przewagi powietrznej tylko przechwytującym. To następca MiGa-25, przeznaczony do zwalczania bombowców i rakiet manewrujących nisko lecących. Jego wysokie RCS nie daje mu większych szans z samolotem wielozadaniowym generacji 4+ o zredukowanym RCS-ie i nowoczesnych systemach pasywnego i aktywnego wykrywania.

osmial
niedziela, 1 marca 2015, 01:26

Zbyt ogólne pytanie. Generalnie tak. W walce powietrznej w obecnych czasach kluczem do sukesu jest wykrycie przeciwnika pierwszym i zaatakowanie nim on to zrobi/w sytuacji gdy nie może odpowiedzieć. Przede wszystkim MIG31 to maszyna defensywna dedykowana niszczeniu wrażych bombowców i pocisków samosterujących, działająca w zasięgu własnych stacji radiolokacyjnych - zresztą jest o tym w artykule, gdzie Rosjanie je używają i po co. W wypadku hipotetycznego konfliktu, należy się spodziewać raczej użycia myśliwców przełamania przewagi powietrznej Su-27/30/35 wspieranych przez MIG-29 i lotnictwo uderzeniowe (Su-24/35, Su-25 itd).

qqqq
niedziela, 1 marca 2015, 01:18

To zależy na jakiej odległości miałaby się odbyć walka :) Zależy też od broni i radaru na F16. Na dalekim dystansie taki F16V z AESA + salwa z AIM-120C-5 może by dała radę zdjąć 31. Ale F16 też byłby narażony.

Tweets Defence24