Rosyjskie myśliwce MiG-29 polecą do Serbii? Rozmowy trwają

17 listopada 2016, 13:48
MiG-29 Serbia
Serbski MiG-29 - fot. Krasimir Grozev/CC3.0-BY-SA

Rosja zadeklarowała możliwość przekazania Serbii 6 myśliwców MiG-29 za sumę 50 mln dolarów, która pokryje ich remont, oraz koszt części zamiennych i innego niezbędnego wyposażenia. Maszyny pochodziłyby z zapasów rosyjskich sił zbrojnych. Propozycja padła podczas posiedzenia dwustronnej komisji współpracy wojskowo-technicznej Rosji i Serbii. 

Belgrad jest od pewnego czasu największym sojusznikiem Moskwy na Bałkanach, jednak stan sił zbrojnych Serbii w wielu kwestiach prezentuje się tragicznie. Na przykład w kwestii lotnictwa, którego realne możliwości operacyjne kurczą się systematycznie. Jeśli chodzi o myśliwce, to niezależnie od nominalnej liczby maszyn na wyposażeniu serbskiego lotnictwa już dwa lata temu do lotu nadawały się jedynie trzy samoloty MiG-29 i trzy MiG-21. W zastraszającym tempie kurczyły się szczególnie zapasy części zamiennych, zwłaszcza silników, oraz uzbrojenia. W ciągu najbliższych dwóch, trzech lat Serbia prawdopodobnie całkowicie utraciłaby zdolność do obrony przestrzeni powietrznej.

Czytaj też: Serbia kupi rosyjskie systemy przeciwlotnicze i myśliwce MiG-29

Dlatego podczas niedawnego, 15 posiedzenia dwustronnej komisji współpracy wojskowo-technicznej Rosji i Serbii pojawiła się propozycja przekazania Belgradowi 6 samolotów MiG-29 z zapasów rosyjskiego ministerstwa obrony. Maszyny mają przejść wcześniej pełny przegląd i modernizację oraz zostać dostarczone wraz z zapasem środków eksploatacyjnych i sprzętu. Koszt operacji, oszacowany wstępnie na 50 mln dolarów, miałaby pokryć strona serbska. Nie jest jednak wykluczone, że na ten cel Belgrad otrzyma od rosyjskich banków odpowiednio nisko oprocentowane pożyczki gwarantowane przez Kreml.

Czytaj też: Rosja dostarczy uzbrojenie Serbii. Koniec integracji z NATO?

"To znak kooperacji, zaufania i przyjaźni. Serbia ma teraz przyjaciół, którzy nie zawahają się jej pomóc, którzy (...) nie wahaj się współpracować” – stwierdził serbski prezydent Tomislav Nikolić w rozmowie z rosyjskimi mediami. Potwierdził też, że jego kraj stara się o pozyskanie innych systemów uzbrojenia.

Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami Rosjanie zaoferowali również zmodernizowane zestawy przeciwlotnicze Buk lub Buk-M1 w cenie 60 mln dolarów za batalion. Jak powiedzieli lokalnemu dziennikowi Vecernje Novosti przedstawiciele delegacji serbskiej, w tak wysokiej cenie są one zbyt kosztowne i Belgrad nie zdecydował się na ich zakup, ani nawet kontynuowanie rozmów do czasu uzyskania propozycji bardziej dostępnej ekonomicznie. Wśród rozważanych opcji są również zestawy artyleryjsko-rakietowe bardzo krótkiego zasięgu Pancyr-S1.

Czytaj też: Rosyjskie śmigłowce Mi-17 dla Serbii

Serbia jest też zainteresowana sprzętem pancernym, artylerią i innymi rodzajami wyposażenia dla wojsk lądowych. W maju Belgrad ogłosił, że spodziewa się dostaw śmigłowców Mi-17 i uruchomienia na swoim terytorium lokalnego centrum obsługi technicznej dla rosyjskich maszyn. Jak dotąd nic nie wskazuje na realizację tych zapowiedzi.

Niezależnie od problemów ekonomicznych, Belgrad zdecydowanie zszedł ze ścieżki integracji z NATO i UE, systematycznie zacieśniając swoją współpracę militarną z Rosją. Od wielu miesięcy prowadzone są nie tylko intensywne prace nad zacieśnieniem kontaktów militarno-przemysłowych, ale również wspólne ćwiczenia sił zbrojnych obu krajów oraz, w mniejszym stopniu, Białorusi i Serbii. 

Reklama
Tweets Defence24