Reklama

Rosyjskie haubice "Koalicja-SW" ruszają na poligon

17 października 2016, 16:50
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że do Zachodniego Okręgu Wojskowego (ZOW) przekazano dziesięć samobieżnych haubic nowej generacji typu „Koalicja-SW” w celu przeprowadzenia na nich badań wojskowych.

Nowe haubice weszły na stan dywizjonu artyleryjskiego 1. armii pancernej rozlokowanej w Obwodzie Moskiewskim. Testy, które mają się rozpocząć pod koniec listopada br., obejmą m.in. bojowe strzelania ogniem bezpośrednim i pośrednim, a także ocenę wszelkich czynności, jakie są związane z codzienną obsługą tego uzbrojenia.

Rosjanie podkreślają, że największą zaletą haubicy „Koalicja-SW” jest:

  • armata 2A88 kalibru 152 mm z systemem automatycznego ładowania o szybkostrzelności 10 pocisków na minutę (wcześniej wskazywano na 8 strzałów na minutę), wyższej niż w przypadku innych konstrukcji tego typu;
  • różnorodność amunicji, jaką można stosować w trakcie działań. Mogą to więc być standardowe pociski odłamkowo – burzące, ale również naboje precyzyjne, których lot (według resortu obrony) jest korygowany w trakcie lotu z wykorzystaniem satelitarnego systemu nawigacyjnego GLONASS (wcześniej wskazywano na pociski naprowadzane laserowo 9K25 „Krasnopol” sterowane laserem nowej generacji).

Testowany ma być także zdalnie sterowany moduł z przeciwlotniczym karabinem maszynowym „Kord” kalibru 12,7 mm, który daje możliwość prowadzenia ognia przeciwlotniczego i przeciwpiechotnego pozostawiając załogę w całkowitym ukryciu.

Nowym rozwiązaniem, które trzeba będzie sprawdzić, jest również specjalny, system kierowania ogniem. Ma on według Rosjan dawać możliwość wskazywania celów dla haubic w sposób zautomatyzowany z wysuniętego centrum kierowania, bezpośrednio od żołnierzy, jak również w oparciu o dane przekazywane np. z bezzałogowych aparatów latających.

„Koalicja-SW” – pełna dezinformacja

Duża część specjalistów ma nadzieję, że próby prowadzone w ZOW pozwolą po raz pierwszy określić, co rzeczywiście rosyjska armia wprowadza na uzbrojenie. Prawdziwe możliwości samobieżnych haubic „Koalicja-SW” nie są bowiem znane i Rosjanie bardzo często zmieniają ujawniane parametry taktyczno-techniczne tego uzbrojenia. I nie chodzi tu tylko o szybkostrzelność lub o rodzaj wykorzystywanej amunicji, ale również o zasięg, gabaryty, wagę, możliwości trakcyjne, czy wyposażenie pokładowe.

Dlatego wszyscy oczekują na wyniki badań wojskowych, w których opinię o sprzęcie będą pisali jego przyszli użytkownicy. Jest to o tyle ważne, że - pomimo pewnego podobieństwa do starych armatohaubic MSTA-SM - w rzeczywistości opracowano bardzo nowatorskie urządzenie, które, mimo, że obecnie osadzono na wydłużonym podwoziu czołgu T-90, ma współdziałać ze specjalnie opracowanym podwoziem gąsienicowym „Armata” (w MSTA-SM wykorzystuje się zmodernizowano podwozie czołgów T-72 i T-80) oraz nową, bezobsługową wieżą.

Prawdopodobnie dlatego termin rozpoczęcia testów wyznaczono na późną jesień, kiedy sprzęt będzie mógł zostać sprawdzony w najtrudniejszych warunkach pogodowych, w zimie i także w czasie wiosennych roztopów. Przetrwanie rosyjskich wymagań klimatycznych ma być najlepszym sprawdzianem dla zastosowanych na „Koalicji-SW” rozwiązań.

Zweryfikowany zostanie również zasięg celnego prowadzenia ognia. Jak na razie wskazuje się, że z użyciem standardowej amunicji można zwalczać cele na odległości 30 km, a przy użyciu amunicji specjalnej na odległości do 70 km. Nic nie wiadomo również na temat możliwości działania załogi, która znajduje się w „izolowanym, opancerzonym module”. Dodatkowo przez, jak to określają Rosjanie, „bezprecedensowy poziom automatyzacji” załogę tą ograniczono tylko do 3 osób. Zmusiło to do zmiany organizacji pracy, tym bardziej, że zachodnie odpowiedniki „Koalicji-SW” są najczęściej obsługiwane przez czteroosobową (np. PzH 2000) lub pięcioosobową załogę (AHS „Krab” lub AS 90).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
mity i fakty
wtorek, 18 października 2016, 08:37

Wypowiedż internauty o niku - Edmund - trafna i kompleksowa . Oparta na diagnozie - którą powinni nasi Polscy wojskowi oraz politycy wzionś do serca ? Jeśli nie potrafimy sprostać takiemu wyzwaniu - to i po co na chamca szukać tego wroga ! To co przytoczył - Edmund , jest tak czytelne że nasz sztab powinien mieć przyklejone nad lustrem w łazience i przy codziennym goleniu utrwalać sobie te parę punktów ! Nie przemawia przez mój wpis rusofobia - ale jak że troska o nas , nasze społeczeństwo . Lepiej mieć za sąsiada przewidywalnego - niż nie przewidywalnego ? A tak pod temat - to znowu jest to nowość - ku naszemu zdziwieniu ? A czy się kiwa czy nie jest to coś NOWEGO !

Wawiak
wtorek, 18 października 2016, 16:27

Rosja była, jest i będzie nieprzewidywalna. Ten typ tak ma, niezależnie od tego jak przyjazną politykę wobec niej Polska by prowadziła (z wyjątkiem całkowitego podporządkowania, bo wtedy Polska przestała by prowadzić politykę wobec Rosji - co, z oczywistych względów, dla każdego zdrowego na umyśle Polaka jest nie do przyjęcia).

lejoncy_z_funboyow
wtorek, 18 października 2016, 12:32

Ale tego nie przetłumaczysz grupie emerytów, czy licealistów ze Strzelca i innych obronnych organizacji karmiących się nienawiścią do Rosji - oni muszą na kogoś zrzucać swoje niepowodzenia czy to zawodowe czy osobiste - muszą mieć łatwego wroga - jak ogłupiałe społeczeństwo w Ameryce. Dla nich Rosja winna jest całemu złu na świecie jest bieda i zacofana a po miastach latają białe niedźwiedzie - a Paryż jest stolicą państwa Europa, a IRON MAN naprawdę istnieje . Ale tak mogą myśleć tylko społeczeństwa wychowane na telewizji śniadaniowej, pokemonach, i grach komputerowych co to bez GPS nie trafią do toalety. - ale skąd oni mają to wiedzieć jak USA i Rosję znają z YT. Z jednej strony chcemy aby Polska miała silną armie i całe forumowe grono ekspertóff gotowe przeznaczyć i 10% PKB kosztem wszystkiego na rozwój armii a z drugiej strony szydzą DOKŁADNIE Z TEGO SAMEGO jak robi to Rosja - niezła hipokryzja. Tylko my wydajemy tą kasę na zakupy gotowej bronii - i po to to całe NATO -i dzięki temu nabijamy kasę koncernom a oni dają nam "papierowe" gwarancje za mld dolarów wydane na ich broń. A Rosjanie robią to u siebie własnymi siłami - i kasa zostaje u nich - i jak przywołać "polskiego" kraba - który składa sie z licencyjnej angielskiej wierzy i koreańskiego podwozia - to rzeczywiście to TWÓR POLSKIEJ ZAAWANSOWANEJ INŻYNIERII - a Koalicja SW - to już obecnie inna klasa czy się kiwa czy nie - jak rzeczywiście potrafi automatycznie korygować ogień na podstawie obrazu z drona - /o czym głośno 'ćwierkają wróbelki" / to jest 2 ligi do przodu. "wróbelki ćwierkają" że T14 armata była projektowana jako czołg autonomiczny /i po to ta bezzałogowa wieża/ - i na razie jest "jeszcze" trzy osobowa załoga - na razie, bo już w Uranie nie ma. Tak samo " jak 130 już lata w wersji uzbrojonej bez załogi" - więc nie wiem kto tutaj kogo goni w technologii.

już
poniedziałek, 17 października 2016, 19:15

Czyli testy - a za dwa lata seryjna produkcja z uwzględnieniem poprawek ! A co nasz antoni - znów jakieś dyrdymały ? No ale co kraj to obyczaj ?

fx
poniedziałek, 17 października 2016, 18:16

Jedno trzeba przyznać w krzakach tego nie schowają bo większego smoka od WW2 nie widziałem.

xf
poniedziałek, 17 października 2016, 19:35

Za to jak ten smok żłobie ogniem to i Ty się w krainach nie schowasz

gg
poniedziałek, 17 października 2016, 23:11

Ciekawi mnie jak wyglądają strzelania. Krab na starym podwoziu kiwał się niemilosiernie. Jeśli to wygląda podobnie, to ta szybkostrzelność nic nie da.

Edmund
poniedziałek, 17 października 2016, 22:58

Z olbrzymią przykrością muszę stwierdzić, że w kwestii budowy potencjału własnej armii,. Rosja postępuje, nie bójmy się tego słowa, bardzo MĄDRZE i KONSEKWENTNIE. Nie jest to w żadnym razie laurka dla Rosji, ale analiza tego jak i dlaczego Rosja rozwija swoje siły zbrojne. ,,Najlepszą formą obrony jest posiadanie silnych i nowoczesnych sił zbrojnych, tak aby nikt nawet nie pomyślał o ataku. Nowoczesność oznacza nie tylko nowoczesny sprzęt, ale także nowoczesna doktrynę, taktykę, szkolenie. Kupowane będzie tylko takie uzbrojenie, które daje wartość dodaną dla siły armii. " Na czym to polega ta MĄDROŚĆ i KONSEKWENCJA ? 1. Ustalenie listy priorytetów. 1.1 Najpierw rozwijamy takie kategorie broni, która równoważy przewagę ilościową NATO, zwłaszcza w wojskach lądowych. - Arsenał Nuklearny (nieustannie rozwijany i doskonalony od dekad. Najnowsze odpowiedniki rakiet USA mają 30 lat) - Rakiety balistyczne, samosterujące (dodanie nowych funkcjonalności, znaczne zwiększenie prędkości i manewrowości. Ani USA ani NATO nie posiada taktycznych rakiet manewrujących o napędzie hipersonicznym). - Systemy antyrakietowe i przeciwlotnicze (nieustannie rozwijane z potencjałem zestrzeliwania wrogich rakiet na orbicie z dystansu nieosiągalnego dla Zachodu). - Artyleria jako podstawowy oręż wojsk lądowych. 1.2 Niwelujemy niedostatki i swoje słabe strony. - Wprowadzanie zestawów indywidualnego wyposażenia żołnierza przyszłości (dziesiątki tysięcy sztuk). - Modernizacja i wymiana każdej kategorii posiadanego sprzętu od wprowadzania najnowszego do modernizacji T-72. (Powoduje to stałe zwiększenie potencjału). - Nowe niewielkie okręty i łodzie podwodne z rakietami samosterującymi i hipersonicznymi także przeciw-okrętowymi (po stronie NATO brak rakiet o takich parametrach). 1.3 Nowe kategorie broni. - Nowe, niewielkie manewrujące satelity jako broń anty-satelitarna. - Nowe rodzaje broni elektronicznych (lider w tej kategorii). - Nowe rodzaje narzędzi do walki w internecie (lider w tej kategorii). 1.4 Demonstrowane zdolności w zakresie nieosiągalnym dla armii Zachodu. - Dyslokacja w ilości setek tysięcy żołnierzy, wraz z logistyką i zapleczem na odległość setek tysięcy kilometrów w ciągu kilku dni. - Nieustanne sprawdzanie gotowości, 1.5 Niewielkie, ale stałe finansowanie programów zbrojeniowych od lat a nawet dekad. 1.6 Demonstrowanie inwencji i pomysłów w ramach programów budowy lub rozwoju nowego uzbrojenia. (System Pilica, albo przekroje broni nie byłyby nigdy brane pod uwagę). 1.7 Demonstrowanie inwencji i pomysłów w zakresie prowadzenia działań militarnych i strategii, jak np. wojna hybrydowa, zajęcie Krymu i uczynienie z niej bazy wojskowej). 1.8 Zupełny brak "filozofów" w strukturach armii, ale za to duże znaczenie wojskowych z doświadczeniem. Brak biurokracji, redefinicji, dialogów technicznych. 1.9 Walka z korupcją i niegospodarnością (np. wymiana dowództwa floty bałtyckiej). Krótko mówiąc jest to PROFESJONALIZM.

Tom
wtorek, 18 października 2016, 18:49

To co napisałeś jest bardzo smutne. Smutne ponieważ niestety jest w tym dużo prawdy. Co jest takiego w "pracownikach" naszego MON że nie potrafią wyciągnąć z tego wniosków. Nie potrafią niczego z wyjątkiem próżnego gadania. Poobwieszają się lampasami i paradują jak krasnale. Wstyd i hańba, i wszyscy to widzą i wiedzą tylko nie oni.

plato
wtorek, 18 października 2016, 11:29

- Dyslokacja w ilości setek tysięcy żołnierzy, wraz z logistyką i zapleczem na odległość setek tysięcy kilometrów w ciągu kilku dni. Czyli co ? Rosjanie wysłali swoje wojsko na Księżyc ? Reszta pełna zgoda.

Polanski
wtorek, 18 października 2016, 11:27

Zapomniałeś jeszcze o napince. Tylko, że napinka ma jedną wadę. Jak już się tak napniemy to po pewnym czasie zaczyna nam pary brakować. Napinka wymaga ciągłego dostarczania pary. A to wymaga sprawnego silnika. W tym wypadku ekonomi żeby starczyło na napinkę. Niestety u was ten silnik nie najlepszy.

cyniki
wtorek, 18 października 2016, 11:20

Oczywiście, że państwa totalitarne zwykle są sprawniejsze w "demonstrowaniu zdolności" od ich demokratycznych odpowiedników. W końcu ich istnienie opiera się na resortach siłowych i wierności armii opłacanej kosztem społeczeństwa. Ale czy to aby na pewno zaleta? Bandyci też wykazują się "inwencją" przy włamaniach, napadach et cetera...

Greg
środa, 19 października 2016, 05:48

Ciekawe jak będzie z obsługą tego precyzyjnego sprzęgu całej mechatroniki w warunkach rosyjskiej armii

tak tylko...
wtorek, 18 października 2016, 12:18

Jak można być wielbicielem sił zbrojnych państwa, które grozi Polsce swoimi rakietami i zbrojnie przesuwa swoje granice? To się ociera o zdradę...

marcin
wtorek, 18 października 2016, 18:22

Myli ci się technika wojskowa, inżynieria z polityką. To są zupełnie rożne rzeczy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama