Reklama
Reklama

Rosyjskie "Goździki" wspierane przez drony

9 lipca 2019, 15:09
CheboksaryMemorialPark-14
2S1 "Goździk". Foto. Vitaly V. Kuzmin/CC BY-SA 4.0

W Kraju Chabarowskim, u wybrzeża Morza Ochockiego, we wschodniej Rosji rozpoczęły się manewry rosyjskiej artylerii lufowej z wykorzystaniem haubic samobieżnych 2S1 Goździk. Ich ogień korygowały bezzałogowe statki powietrzne.

Rosyjscy artylerzyści mieli za zadanie prowadzenie ognia w ukryte stanowiska dowodzenia, centrale łączności i wozy bojowe przeciwnika. Załogi miały samodzielnie dokonywać obliczeń artyleryjskich na podstawie informacji pozyskanych przez bezzałogowe statki powietrzne, z wykorzystaniem systemów kierowania ognia zamontowanych w tych haubicach.

W promieniu 100 kilometrów wszystkie działania prowadzone były w czasie rzeczywistym w jednej przestrzeni informacyjnej. Bezzałogowe systemy rozpoznawcze natychmiast po wykryciu współrzędnych pozycji nieprzyjaciela, przekazywały je załogom haubic samobieżnych, które natychmiast po przyjęciu koordynatów rozpoczynały prowadzenie ognia artyleryjskiego w stronę wyznaczonych celów.

W materiale filmowym udostępnionym przez stronę Zwiezda TV widać intensywny ogień artyleryjski prowadzony przez baterie dobrze zakamuflowanych w terenie haubic samobieżnych 2S1 "Goździk", a także wysunięte stanowisko obserwatorów artyleryjskich. Równolegle natarcie rozpoczęła rosyjska piechota zmotoryzowana przy wsparciu kołowych transporterów opancerzonych BTR-80. Ćwiczenia te stanowią wstęp do większych manewrów, które mają odbyć się w tym rejonie jesienią tego roku.

Haubice samobieżne 2S1 "Goździk", mimo że stanowią już drugoliniowy system artyleryjski w Siłach Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, nadal znajdują się w aktywnej służbie. Według dostępnych informacji jest ich tam jeszcze ponad 600, a ok. 1400 egzemplarzy ma znajdować się w rezerwie. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej dwa lata temu ogłosiło chęć modernizacji używanych obecnie 2S1 "Goździk" do standardu 2S34 "Hosta". Modernizacja ta zakłada posadowienie na dotychczasowym podwoziu "Goździka" nowej wieży uzbrojonej w półautomatyczny moździerz 2A80 kal. 120 mm o zasięgu 14 km i szybkostrzelności 10-12 strz./min. Dodatkowym wyposażeniem są: nowoczesny system kontroli ognia, system obserwacji pola walki oraz korygowane pociski Kitolow-2M. Modernizacja połączona jest ze zmianą klasyfikacji wozu z haubicy samobieżnej na wóz wsparcia ogniowego.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 20
Reklama
Gwoździk
środa, 10 lipca 2019, 13:26

Goździk z Topazem i Dronami z WB to niezła propozycja dla 21BSP na Południowym pasie taktycznym.Karpaty Saturacja moździerzowa miedzy Przemysł Rzeszów.Ale na taktyczna linię Sanu potrzebne Kraby

Wabik
środa, 10 lipca 2019, 11:40

posługiwali się gołębiami pocztowymi to znany system sieciocentryczny rosjan. Swoją drogą wolałbym aby u nas było więcej Raków niż ruskiego złomu typu Goździk. Rak ma większe szanse przeżycia na współczesnym polu walki. Wystarczy 15 sek aby zwinął się i 30 sek aby rozwinąć, to czasy nie do pobicia przez Goździki. Rosjaną ewidetnie brakuje kasy skoro reanimują złom wojenny. Inna sprawa, że ten złom trzeba im czymś unieruchomić a u nas zbyt mało sprzętu p-panc.

Gort
środa, 10 lipca 2019, 09:29

Zamiast Goździka mamy teraz Raki. Za to modernizacja Dany, to dobry pomysł.

Kofik
wtorek, 9 lipca 2019, 23:32

A świat dalej uważa że Rosjanie mają tylko T34 i pepesze ale jak się ocknie to będzie już za późno na zbrojenie

grom 21
wtorek, 9 lipca 2019, 23:21

Można ...ano można ...jak się chce i ma co modernizować .....pozdrawia fanboyów ???

skąd się biorą fake-newsy?
środa, 10 lipca 2019, 13:35

tyle że tu nie było żadnej modernizacji - haubica sprzed 50 lat dostaje namiary z drona tak samo jak za Breżniewa dostawała od zwiadowcy artyleryjskiego, ekipa Goździka ręcznie wprowadza je i oblicza jak strzelać - zero automatyki, nie mówiąc o sieciocentryczności. propaganda dla gawiedzi

w
wtorek, 9 lipca 2019, 20:09

dlaczego nie modernizujemy gozdzików ??? Dłuższa lufa, itd.. Mamy ich duuzo. Bedzie nowa dyskusja techniczna o technicznych warunkach techniocznosci w MON-ie ?? I wycieczki zobaczyc co kupic , najlepiej za oceanem ???

pimcik
środa, 10 lipca 2019, 09:22

Nawet Rosjanie nie wkładają w nie dłuższej lufy. Przecież to nie tylko kwestia długości lufy, ale średnicy, leża, zamka, mechanizmu całej wieży, środka ciężkości, wreszcie masy, czyli dalej układ jezdny, czyli znowu masa, czyli zapotrzebowanie na moc, czyli silnik, czyli rozmiar, czyli masa itd, itp. Ten pojazd osiągnął swoje granice, dalsze jego rozwijanie jest nieracjonalne. Mają inne-lepsze systemy haubic. Rosjanie logicznie zmienili przeznaczenie goździków, przy okazji wręcz redukując masę. My mamy kraby i raki. Moglibyśmy powtórzyć działanie Rosjan, ale moździerze na gąsienicach to chyba ma być jedna z wersji borsuka. Pytanie kiedy?

Olo
wtorek, 9 lipca 2019, 18:10

My za to kupujemy przyczepki do przewozu łódek i będziemy ćwiczyć desant. Drony też będą wykorzystywane, ale do nagrywania filmików na youtuba.

Fanklub Daviena
wtorek, 9 lipca 2019, 17:25

nie wierzę w to. Davien przecież napisał, że Rosjanie nie mają sieciocentryczności, więc jak mogli "W promieniu 100 kilometrów wszystkie działania prowadzone były w czasie rzeczywistym w jednej przestrzeni informacyjnej."? I to bez zachodnich kredytów i technologii? Na lampach to zrobili pewnie wg "abc technologii"? :)

Yaro
środa, 10 lipca 2019, 12:00

Jak Rosjanie napisali, że "mają" to wcale nie znaczy, że mają. Szczególnie jeżeli chodzi o Goździki... No ale oni i na T-34 pewnie osiągnęliby sieciocentryczność :-D

Urko
środa, 10 lipca 2019, 04:39

"Sieciocentryczność" (Network Centric Warfare) to nie jest tylko pakiet technicznych gadżetów. To nowa filozofia myślenia. Koncepcja na uproszczenie a ostatecznie likwidację łańcucha dowodzenia i przyśpieszenie w ten sposób procesu decyzyjnego. Zintegrowanie wszystkiego co możliwe i ekonomika działań każdej najmniejszej nawet jednostki. Rosja tego nie ma, a u poszczególnych członków NATO są dopiero zaczątki. Do tego całkowicie oryginalne i niekompatybilne między sobą.... Pewnie nie prędko narodowe armie pozbędą się decyzyjnego balastu by "wspólne" dowództwo mogło efektywnie, bez innych pośredników poza komputerami, kierować działaniami pojedynczych wręcz żołnierzy. Może nawet podporządkowani ich decyzjom komputera. Brzmi to jak SF, ale taki właśnie jest kierunek tego rozwoju, którego końca nie można sobie wyobrazić. Chyba, że przeciwnik wymyśli jak zmusić nas do radzenia sobie bez "sieci".

Kofik
wtorek, 9 lipca 2019, 23:23

No a świat dalej niech sobie myśli ze Rosjanie maja tylko t34 i pepesze tylko jak się ocknie to już będzie za pozno

Davien
środa, 10 lipca 2019, 23:11

Kofik, T34 nigdy nie mieli bo to prototyp czołgu cieżkiego z USA a pepesze zastapili Kałachami:)

wtorek, 9 lipca 2019, 22:20

Nasz Topaz przyjmuje automatycznie dane celu od bsl i pozwala otworzyć ogień. Nic nie trzeba robić. Rosyjska sieciocentryczność to przepisanie namiarów celu z konsoli bsl, obliczenia w kalkulatorze artyleryjskim i ogień. Wszystko w czasie rzeczywistym, to fakt;)))) póki co, jedyne lampy w goździkach to reflektory. Komputery lampowe i inne takie "kwiatki" ostatnio próbowałeś umiejscowić ty w S-500,400.... daremny jesteś;(((( buuuuuuuuuu.

0)
środa, 10 lipca 2019, 12:23

.. oczywiście zdajesz sobie sprawę, ze napisanie interfejsu "przepisującego" namiary celu z "konsoli" to jest czas ok. tygodnia (razem z testami i integracją) :) ... oczywiście zdajesz sobie sprawę ze Rosja od dawna używa komputery kierowania ogniem.... ... oczywiście ten tydzień to dla studenta 3 semestru...

Danisz
środa, 10 lipca 2019, 15:45

taa, oni wszystkie zaawandowane rzeczy mogą mieć w tydzień - stealth, sieciocentryczność, lotniskowce, tylko jakoś niewiele tego na poziomie Zachodu czy Chin mają... w tydzień oczywiście dla studenta 3 semestru, bo Putin załatwia takie rzeczy w godzinę, zaraz po tym, jak wyłowi antyczne wazy w Grecji i nauczy żurawie latać...

Podbipięta
wtorek, 9 lipca 2019, 21:32

A mają?

Pozdro
środa, 10 lipca 2019, 10:02

Ano właśnie to dość interesująca informacja, dotąd ich własne informacje nie potwierdzały zdolności do współpracy w jednej przestrzeni informatycznej. Choć namiastkę opracowywali właśnie dla celów koordynacji ognia artyleryjskiego. Czy jednak oznacza to, co my rozumiemy jako sieciocentryczność? Bzdety "fanklubusia" pomijam.

ech....
środa, 10 lipca 2019, 09:22

Mają. Byłoby dobrze gdyby publicznie przestano karmić Nas mitami. Korea Północna to też według większości biedny zacofany kraj który w rzeczywistości ma własny przemysł, w tym elektroniczny. Produkuje własne samochody, komputery czy smartphone. W podobnych mitach o Rosji żyje większość z nas do dziś a to bardzo niedobrze bo w razie potencjalnej obrony będzie zdziwienie i katastrofa że jak to tak, że przecież oni tego nie mają. Ludzie karmią się jakąś "oszczędnie gospodarowaną prawdą" i wchłaniają propagande jak gąbka a tymczasem nawet kiedy brakuje informacji nie wolno nie doceniać potencjalnych przeciwników bo może to się wyjątkowo źle skończyć.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama