Reklama
Reklama

Rosyjski Tu-160M2 już za dwa lata. Koniec marzeń o nowym bombowcu?

4 sierpnia 2016, 18:06
Tu-160
Fot. mil.ru.
Defence24
Defence24

Jak poinformował dowódca rosyjskiego lotnictwa gen. Wiktor Bondariew, zmodernizowany bombowiec strategiczny Tupoleva Tu-160M2 po raz pierwszy wzbije się w powietrze pod koniec 2018 roku. Oznacza to, że prace nad maszyną uległy przyśpieszeniu.  

Produkcja seryjna bombowca ma się rozpocząć w 2023 roku. Decyzja o wznowieniu budowy maszyn Tu-160 w zmodernizowanej wersji Tu-160M2 zapadła jeszcze w 2015 roku.

Jak poinformował rosyjski resort obrony, władze planują zakup 50 bombowców Tu-160M2. Obecnie mówi się o tym, że pierwszy lot prototypu wykonany zostanie pod koniec 2018 roku, ale jeszcze w marcu test ten planowano już na rok 2019. "Nowe" maszyny będą w istocie tylko głęboką modernizacją tych pochodzących sprzed 30 lat. Zgodnie z planami ministerstwa obrony, Tu-160M2 będzie 2,5-krotnie bardziej efektywny od swojego pierwowzoru i ma być lepszy od amerykańskich bombowców.

Warto wspomnieć, że w Rosji trwa również modernizacja 16 posiadanych Tu-160, które wyprodukowano w latach 1984-2008, do standardu Tu-160M. Do 2020 roku modernizację ma przejść już co najmniej 10 tych bombowców.  

Nie będzie nowych maszyn PAK DA?

Prace nad modernizacją Tu-160 oznaczają, że Rosjanie odłożyli plany dotyczące produkcji nowej generacji bombowca PAK DA, który miał zostać oblatany jeszcze w tej dekadzie i trafić do służby przed 2025 rokiem (czyli w tym samym czasie, co Tu-160M2). Rosji nie stać obecnie na produkcję dwóch typów bombowców, a niektórzy eksperci uważają, że wznowienie produkcji Tu-160 w wersji M2 oznacza, że do powstania nowej generacji maszyny po prostu nie dojdzie. 

Nowoczesne maszyny PAK DA miały stanowić odpowiedź Rosjan na chiński bombowiec H-20 oraz amerykański bombowiec LRS-B. Prace nad nowym projektem zlecono Tupolewowi. W 2012 roku pojawiły się informacje, że wybrano ostateczny kształt bombowca oraz rozpoczęto prace projektowo-konstrukcyjne. Do końca roku 2014 pojawić się miały parametry techniczne i taktyczne maszyny. Wiadomo było jednak, że PAK DA miał być podobny do amerykańskiego bombowca B-2. Stanowiło to zmianę pierwotnej koncepcji, która mówiła, że nowy bombowiec będzie zdolny do osiągania prędkości hipersonicznej. Później jednak zrewidowano te założenia i ustalono, że projektowana maszyna ma być latającym skrzydłem o cechach obniżonej wykrywalności poruszającym się z prędkością poddźwiękową. W takim układzie jedynie przenoszone przez PAK DA rakiety miały latać z prędkościami ponad mach 5. 

Informacji na temat daty wznowienia prac nad PAK DA na razie nie ma.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
jkl
piątek, 5 sierpnia 2016, 18:17

Oj jaka radość koniec marzeń !! To samo miało być z następcą T 90,nowym myśliwcem stealth itd.Autor pomija najważniejszą rzecz czy Rosji przy tak rozległym terytorium potrzebny jest następca bardzo dobrego TU 160.Rola bombowców obecnie jest inna niż 30 lat temu. W Rosji rola bombowców jako nosicieli pocisków nuklearnych jest marginalizowana na rzecz rakiet morskich i lądowych.Bombowce to relikt przeszłości tak samo jak łatwe do zniszczenia lotniskowce.

bender
piątek, 5 sierpnia 2016, 22:19

Napisales "Rola bombowców obecnie jest inna niż 30 lat temu." A co sie zmienilo? Tzn. w jaki sposob Tu-160 ma miec inne zadania niz 30 lat temu, czyli do wykonania uderzenia dalekiego zasiegu?

Marek1
piątek, 5 sierpnia 2016, 11:59

Trwa modyfikowanie planów zbrojeniowych Moskwy z powodu BRAKU kasy : 1. Kolejne modyfikacje T-72B do standardu B3/B4 jako podstawowego MBT jeszcze przez wiele lat. To samo dotyczy wersji T-80. Poważne ograniczenie kontynuacji projektu T-90. 2. Projekt platformy T-14/15 poważnie ograniczony z powodów finansowych. 3. Ograniczenie lub odstąpienie od projektów myśliwca PAK FA(T-50) i bombowca PAK DA, a zamiast - dalsza modyfikacja rodziny Su-27/30/35 oraz Tu-160 jako przyszłych podstawowych samolotów bojowych FR.

Niuniu
piątek, 5 sierpnia 2016, 17:12

Śmiejemy się z walonek ale zapominamy, ze dzieki walonkom w 1941 eosjanie obronili Moskwe i dzięki temu dzis nad Wisłą możemy mówić po Polsku. A o 60 TU 160 z nawymi silnikami i elektroniką orac pewnie kilkoma więcej ciekawostkami + rakiety hipersoniczne i crisy w wersji "stelth" to realna lotnictwo strategiczne którego dziś Rosja praktycznie niema. Opracowanie nowego bombowca pozostawią Amerykana a później "skopiują" ich rozwiązania i technologie - po co sami mają wydawać górę kasy?

Kiks
piątek, 5 sierpnia 2016, 20:59

Oczywiście. Skopiują. Amerykanie od razu całą dokumentację im dadzą. Zejdź ba ziemię.

dronek
piątek, 5 sierpnia 2016, 10:45

2,5 razy lepszy od amerykańskich? A czemu nie 7,54 razy? Jak się bawić to na całego.

Mac
piątek, 5 sierpnia 2016, 13:40

Czytanie ze zrozumieniem to w dzisiejszych czasach prawdziwy skarb. "2,5 raza lepszy od swojego pierwowzory (czyt. TU-160 w wersji bazowej) i ma być lepszy od amerykańskich bombowców (czyt. obecnie używanych a nie projektowanych)" Poza tym muszą mówić, że będzie lepszy, nawet jeśli im po postu w pewnym zakresie dorówna, a w niektórych kwestiach może być lepszy. Tylko idiota reklamuje nowe uzbrojenie zaznaczając, że jest jakościowo gorsze od konkurencji. A co z tego projektu wyjdzie - pożyjemy, zobaczymy. Oby nie na własnej skórze.

Arek
piątek, 5 sierpnia 2016, 10:19

Poprawka istniejącego modelu Tu160. Wyraźnie widać brak funduszy, a nowy bombowiec - projekt, wdrożenie i realizacja egzemplarzy kosztowałby kilkadziesiąt miliardów USD. Do tego na pewno mają niski postęp w nowych technologiach. Pewnie stwierdzili że przy swoim potencjale naukowo-badawczym są w stanie zbudować PAK-DA ale w bardzo długiej perspektywie i przy gigantycznych kosztach więc lepiej wrócić do sprawdzonego modelu za dużo mniejsze pieniądze, a który jeszcze kilkadziesiąt lat może stanowić potężną, skuteczną broń. Tyle że za jakiś czas zaniechania w badaniach i wdrażaniu nowych technologii odstawią Rosję technologicznie na bok w stosunku do USA i Chin.

45
sobota, 6 sierpnia 2016, 12:50

Czepiacie się tego bez powodu.To latająca wyrzutnia nic więcej.Ruscy muszą być zadowoleni z tego samolotu Podobnie zrobili amerykanie z C-5 Galaxy.Poczytajcie o C-5 podobnie zrobią rosjanie.To będzie nowy technologicznie stary samolot.Dokładnie jak C-5.Obniżona widzialnosc jest potrzebna dla samolotu który wlatuje w strefę OPL npla.Tu-160 nie wlatuje bo ma i będzie miał rakiety dalekiego zasięgu i obniżonej widzialnosci.Dla mnie jest jasne że Rosja technologicznie idzie w rakiety a nie ich nosiciele.Oni są silni w rakietach i to jest tanie.Oni wznowią produkcję An-2 jak opracują rakietę która ten samolot będzie nosił.Muszą wznowić bo potrzebują więcej niż mają.Ale technologicznie to będzie nowy samolot.Tak jak C-5 to nie jest ten stary C-5.Rosjanie robią tak samo jak zachód.Po co nowe jak stare jest dobre.Nowe to zawsze ryzyko.F-35 ma już 5 lat opóźnienia a bombowiec to większy problem.

Horus1993
piątek, 5 sierpnia 2016, 10:03

Tak nawiązując do Chin to one nie tylko przeskakują Rosję w wielu dziedzinach ale także i USA to jasne że stają się one supermocarstwem. Będą one stanowić zagrożenie dla Rosji ale i dla USA również. W przeciwieństwie do ZSRR wszyscy chcą robić z Chinami biznesy np Japonia ofiacjalnie bojąca się Chin nie ma zamiaru się na nie zamykać gospodarczo ( negocjacje ws Umowy o wolnym Handlu) to pokazuje że Chiny stają się na nowo hagemonem który ma szanse rzucić wyzwanie USA na polu na którym ZSRR a tym bardziej Rosja nie miał szans czyli gospodarczym. Wyobrażacie sobie sankcje nałożone przez kogokolwiek nałożone na Chiny ? Bo ja nie.

Kiks
piątek, 5 sierpnia 2016, 15:15

Sankcje? Na Chiny? Przenieść produkcję do rodzimych krajów, nałozyć cła itd. Jak długo Chiny pociągną bazując tylko na popycie wewnętrznym? Duzy kraj, duże problemy.

yaro
piątek, 5 sierpnia 2016, 09:29

Ostanie informacje jakie były publikowane przez Rosjan mówią, że w związku ze wzrostem agresywności NATO zostanie wznowiona produkcja TU-160 i będą produkowane w wersji TU-160M2 a obecne samoloty które są w linii zostaną zmodernizowane do tej wersji. Jednocześnie prace nad PAK DA będą kontynuowane niezależnie od rozwoju bombowca TU-160.

Mła
piątek, 5 sierpnia 2016, 14:52

Moim zdaniem będzie na pewno lepszy od B-2 o co najmniej 10 razy, a nawet 20, a co mi tam.

gumis
wtorek, 16 sierpnia 2016, 02:23

Nic dziwnego skoro w tym roku wydadza na obronnosc w przeliczeniu na mieszkanca mniej niz Polska, to i oszczednosci trzeba szukac gdzie sie da.

45
niedziela, 7 sierpnia 2016, 12:20

Kiedyś pisano o Su-7 tak: -może polecieć daleko -może wziąć dużo bomb -może lecieć szybko ale nie może tego zrobić na raz Jakie są dzisiejsze Su to wiemy,to skala postępu technicznego i technologicznego w Rosji Czy nam się to podoba czy nie ich samoloty dogoniły czołówkę.Nawet jeśli ich elektronika jest nie tak zaawansowana to reprezentuje dobry standard działania. Pisanie lepszy czy gorszy jest śmieszne amerykanskie samoloty są konstruowane wg innej koncepcji.To są samoloty do ataku rosyjskie do obrony.Nigdy nawet zaczasow UW wschód nie był w stanie zaatakować NATO.Tym bardziej dzisiejsza Rosja.Pisanie o ew agresji FR na USA jest po prostu śmieszne.To jest możliwe tylko w grze komputerowej.Tak zresztą jak atak NATO na FR.

waldi
piątek, 5 sierpnia 2016, 14:28

Nie ma to jak antyrosyjska propaganda. Amerykanie latają na B-52 konstrukcji 65 letniej (sic!!!) a i najnowocześniejszy B-2 ma prawie 30 lat. No ale nie ma to jak krytyka Rosjan. Po prostu Rosjanie uznali, że zanim powstanie nowa konstrukcja opłaca im się wznowić produkcję głęboko zmodernizowanego Tu-160. Tak naprawdę nigdy na poważnie nie wykorzystywanego bo trudno było na poważnie wykorzystywać serię kilkunastu maszyn.

Regnar
piątek, 5 sierpnia 2016, 16:51

Tu nie chodzi o uzywane starej konstrukcji. W tym akurat nie ma nic dziwnego. Natomiast rosjanie wznawiaja produkcje ponad cwierc wieku po jej zakonczeniu. Cwierc wieku. To tak jak by wznowic produkcję duzego Fiata.

Davien
piątek, 5 sierpnia 2016, 15:25

Pierwszy seryjny B-2 wszedł do słuzby w 1993r, więc jakie 30lat. Odpowiednikiem B-52 jest Tu-95 z tym,że amerykańskie bombowce sa na bierząco modernizowane, Tu -160 miał byc odpowiednikiem B-1, nie B-2

Kiks
piątek, 5 sierpnia 2016, 15:10

65-letniej? Przecież to sa mocno zmodernizowane konstrukcje. Naszpikowane elektroniką. Tylko, że Amerykanie pracują nad nową konstrukcją. A Rosjanie jednak wstrzymali się. Bo po prostu nie mają pieniędzy.

grzegorzb3
czwartek, 4 sierpnia 2016, 22:40

Po tej informacji można powiedzieć, że RoSSja to Górna Wolta z rakietami plus. Bo co najwyżej takich tylko może straszyć przeciwników. Wbrew temu co się marzy koledze Putinowi to RoSSję zaczynają dzielić lata świetlne od stołu supermocarstw

Olender
piątek, 5 sierpnia 2016, 00:36

Masz rację... z perspektywy czasu to chyba większość z nas się zgodzi... że to nie NATO dla Rosji będzie zagrożeniem tylko Chiny które już w niektórych dziedzinach przegoniły Rosję... Cóż, bez dobrej gospodarki mocarstwem to już nie będą... W końcu i na bombki A kiedyś ktoś znajdzie broń...

fun_kawiarzy
piątek, 5 sierpnia 2016, 14:14

A jakie obecnie Państwa na świecie dysponują naddźwiękowym bombowcem strategicznym? hymm? Bo skoro ten samolot jest w stanie polecieć w dowolne miejsce na świecie zrzucić ładunek i wrócić do bazy to dlaczego tego nie zmodernizować dając mu jeszcze większe możliwości? Patrząc w jakich bólach rodził się F35 z jakim budżetem i za jaką kasę - Rosjanie postępują rozsądnie. W chwili obecnej ten samolot im wystarcza i będzie wystarczał przez najbliższe 20 lat - bo w tym czasie nie powstanie nic przełomowego. Co do napędu hipersonicznego - Rosjanie , Amerykanie i Chińczycy są najbardziej zaawansowani w badaniach - reszta daleko w tyle. Nie bez powodu koncern Kret tworzy już OBECNIE awionikę i system komunikacji przeznaczony dla samolotów poruszających się z prędkością hipersoniczną. - nie robią tego dla zabawy. Pak-fa - jest w takim samym stadiu rozwoju jak F35 - czyli obecnie trwają próby państwowe prototypu i na ćwiczenia lata od kilku lat i w porównaniu do F22 czy F35 to będzie krok naprzód - bo F35 oprócz kasku harego potera i mln czujników nie jest w niczym więcej rewolucyjny. PAK -FA ma radar AESA wbudowany w krawędź natarcia skrzydeł, Radary AESA dla fal krótkich z antenami rozmieszczonymi i integralnie wbudowanymi w strukturę płatowca; ma nowe systemy obrony aktywnej rakiet naprowadzanych laserowo , IRTS nowej generacji, kask harrego potera, supermanewrowość , supercruise , większy zasięg i większy udźwig uzbrojenia. I nie musi stać w ogrzewanych czy chłodzonych hangarach. Stopień złożoności takiej konstrukcji jest o poziom wyższy od F35 - bo w F35 cała magia opiera się na oprogramowaniu a na fizyce i nowych rozwiązaniach technologicznych - to taka t14 Armata - poziom wyżej niż wszystko to co jest obecnie - i co nie napiszą wasze amerykańskie serwisy internetowe - ten samolot zapewniać będzie przewagę w powietrzu. To tak samo jak bez echa przeszła informacja o nowym dronie "sowa" który na bateriach słonecznych w reżimie całkowicie autonomicznym latał 50 h - to rosyjski system tzw "sputników suborbitalnych" które krążą na granicy atmosfery wykonując różnorodne zadania. No ale tutaj wszyscy wszystko wiedzą a Ruscy maja złom i produkują tylko walonki - jakie to wtedy wydaje się być proste.

Ares
piątek, 5 sierpnia 2016, 17:08

Człowieku zejdź z obłoków ruskiej propagandy na ziemię. O jakm takim samym stadium T-50 z F-35 piszesz? Jaki radar AESA? Jakie nowoczesne IRST? Jaka w ogóle nowoczesna awionika? Ten samolot lata na starych slnikach i starej awionice z Su-35. Dlatego PAK-FA według prestiżowej IHS Janes 360 jest samolotem 5 generacji tylko z nazwy.

Kiks
piątek, 5 sierpnia 2016, 15:13

Jasne. Urzekła mnie twoja historia. Zwłaszcza o PAK-FA. Takie samo stadium rozwoju jak F35? I oczywiście musi to być krok naprzód. Reszty nawet nie chce mi się komentować. Wszystko o wieki do przodu, najlepsze, najwspanialsze.. Tylko jakoś pieniążków brak i więcej ich nie będzie.

KornelPL
czwartek, 4 sierpnia 2016, 21:23

Zanim się tu hejty poleją to pozwolę sobie zauważyć kilka spraw. 1) Amerykanskie systemy przyszlosci czyli nowy MBT, nowy bombowiec strategiczny czy nowy SSBN nie mają jeszcze nawet określonej ostatecznej koncepcji (nie mówiąc o następcy tworzonych jeszcze w latach 70 bradleyow). 2) Ani dowodztwo WWS/ WKS ani biuro OKB Tupolewa NIGDY nie wypowiadalo sie czy samolot koniec koncow bedzie hipersoniczny czy bedzie 'podobny do B-2' (raczej do hortena, bo uklad jest wynalazkiem niemieckim). Domysly blogowych ekspertow pojawily sie gdy kilka lat temu w necie zaczelo krazyc zamazane zdjecie na ktorym facet na wozku mial niby prowadzic makiete latajacego skrzydla.

Czarny
piątek, 5 sierpnia 2016, 02:14

Są pewne granice hejtu połączonego z niewiedzą. Ten układ to jednak jest wynalazek Amerykanów, a dokładnie niejakiego Northop´a

QDark
czwartek, 4 sierpnia 2016, 23:14

Serio ? z tego co wiem to już nawet ma być bezzałogowy a ruski może za 20-50 lat dogonią obecny stan...

scorpion
piątek, 5 sierpnia 2016, 19:24

Zacznijmy od tego, że B-2 jest tylko 20 szt. z planowanych 132 szt. Trudno zweryfikować skuteczność tego bombowca w starciu z najnowszymi systemami obrony przeciwlotniczej. Generalnie przypomina to historię pocisku i pancerza, ale opracowanie coraz skuteczniejszych systemów OPL jest zdecydowanie bardziej możliwe, niż opracowanie bombowca, który mógłby im zaradzić. Wszak B-2 w praktyce przenosi zwykłe bomby. PAK DA jako kopia B-2 byłby całkowitym nieporozumieniem. Nowy LRS-B generalnie powtarza koncepcję B-2 zaś chiński bombowiec .... no cóż spójrzmy prawdzie w oczy: H-6 jak do tej pory. Modernizacja T-160 jest jak najbardziej racjonalna. Bombowiec ten nie ma swojego odpowiednika, B-1B (okrojony projekt B-1A) nim nie jest. Obecnie USAF rolę nosiciela pocisków dalekiego zasięgu powierzył leciwemu B-52H, który w eksploatacji będzie do 2040 r. i najprawdopodobniej przeżyje swoich młodszych braci B-1, B-2. O ile PAK DA trafi kiedyś na deski kreślarskie to będzie to konstrukcja hipersoniczna, ale póki co jest to temat na lepsze czasy. Opracowanie takiego bombowca pociąga za sobą astronomiczne koszty, który nie ma sensu ponosić mając w dyspozycji w miarę nowoczesną i spełniającą wymagania konstrukcję.

olo
czwartek, 4 sierpnia 2016, 20:46

Bardzo Dobrze znaczy że $$$ nie ma i modernizują tylko zamiast wprowadzać nowych. A to znaczy że znowu będzie się zwiększała przepaść technologiczna między USA/NATO a Rosją. Polska ma czas na przezbrojenie i zwiększenie wartości bojowej WP.

Apollo
piątek, 5 sierpnia 2016, 11:13

Nie wiem czy jest sie z czego cieszyc pies przyparty do muru kasa najzacieklej. Ponadto jesli rzeczywiscie w Rosji zaczeloby byc zle to po ewentualnej wygranej Hilarii Clinton moze nastapic jakies udezenie na Rosje ze strony Nato a ze przy okazji Polska by oberwala....

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama