Rosyjski S-500 testowany w Syrii?

2 października 2019, 12:00
INR_3913
Fot. mil.ru
Defence24
Defence24

Rosyjska agencja prasowa Izwiestia, powołując się na źródła w ministerstwie obrony, podała informację o zakończonych już próbach systemu S-500, jakie miały miejsce na terenie Syrii. Informacjom oficjalnie zaprzeczył resort obrony Rosji, jednak możliwe, że testy elementów zestawu istotnie miały miejsce.

Zobacz także
Reklama

Izwiestia informuje, że w trakcie prób wykryto szereg usterek i problemów w testowanym sprzęcie, jednak zdołano już je usunąć. Testy w Syrii już zakończono, uznano je za udane.

Zgodnie z opinią cytowanego eksperta, byłego zastępcy dowódcy sił powietrznych Federacji Rosyjskiej, gen. por. Ajtecha Biżewa, próby tego rodzaju, prowadzone w wymagających warunkach klimatycznych i terenowych, są standardowym sposobem usuwania potencjalnych problemów przed wprowadzeniem wyposażenia do produkcji seryjnej. Biżew stwierdził, że "Syria doskonale nadaje się do takich prób - tam jest zawsze gorąco, dużo pyłu. Ponadto radar musi działać przez całą dobę - sytuacja jest burzliwa, a obsługa musi prowadzić nieustanny nadzór".

Minister obrony FR Siergiej Szojgu informował wcześniej, że dostawy S-500 "Promietej" dla armii rosyjskiej rozpoczną się w 2020 r. Stwierdzenie to pozostaje w sprzeczności z opublikowanymi w lipcu informacjami, zgodnie z którymi dostawy mają rozpocząć się pięć lat później.

Informacjom podanym przez Izwiestia zaprzeczyło rosyjskie ministerstwo obrony, informując, że "system S-500 przeznaczony jest do zwalczania celów powietrznych na dużych odległościach", i że "nie było potrzeby testowania, a tym bardziej użycia rakiet systemu S-500 w Syrii". Warto zwrócić uwagę, że dementi rosyjskiego resortu obrony mówi wyłącznie o rakietach systemu "Promietiej", nie wspominając nic o komponencie radarowym systemu, o którym mówił ekspert cytowany przez "Izwiestię". Możliwe więc - choć wcale nie przesądzone - że próby jednak miały miejsce i dotyczyły elementów systemu radarowego, a nie efektorów. Trzeba też pamiętać, że w skład S-500, podobnie jak S-300PMU czy S-400, wchodzi więcej niż jeden system radiolokacyjny, testy mogły - choć nie musiały - dotyczyć tylko pewnego elementu (elementów).

Jeśli chodzi o pociski rakietowe, S-500 ma mieć możliwość korzystania z kilku różnych efektorów, odmiennych do przechwytywania celów powietrznych i balistycznych. Producent podaje, że system składa się z dwóch niezależnych podsystemów, dysponujących własnymi radarami AESA. Nowy system obrony będzie wykorzystywał pociski używane obecnie w systemie S-400, jak też trzy dodatkowe pociski zaprojektowane specjalnie dla niego - w tym 40N6M o zasięgu - wg. producenta - 600 km. Dwa pozostałe pociski mają być wykorzystywane przeciwko pociskom balistycznym średniego zasięgu i pociskom ICBM w środkowej i ostatniej fazie lotu. Ałmaz-Antej podaje też, że oba typy tych rakiet będą zdolne do efektywnego zwalczania oddzielonych głowic o skutecznej powierzchni odbicia radarowego rzędu 0,1 metra kwadratowego.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 68
Reklama
szloch funbojków niesie się daleko
piątek, 4 października 2019, 20:31

Generalnie nie wiadomo wcale czy jakikolwiek element systemu S-500 był "testowany" w Syrii ale lament wiadomego towarzystwa wzajemnej adoracji i bezrefleksyjnego wielbienia wszystkiego co "made in USA" przerasta wszystko.Co w tym tekście z którego niewiele wynika powoduje ew was taką "panikę"?.

Asd
czwartek, 3 października 2019, 23:23

Ciekawe czy Rosjanie testowali w Syrii systemy pasywne namierzania samolotów przeciwnika, nie pomnę gdzie czytałem że cztery topodwiązane stacje nazwijmy ja "nasłuchowe" są w stanie namierzyć niewykrywalny samolot ze 150 -200 km z dokładnością wystarczającą do naprowadzania rakiet, wystarczy że samolot włączy data link o radarze "szepczącym" nie wspomnę , z mniejszej odległości jest w stanie wykryć pola elektryczne instalacji elektrycznej maszyny, sam jest nie do wykrycia bo niczego nie emituje

Davien
piątek, 4 października 2019, 19:03

Panie Asd po pierwsze radary pasywne wymagaja bardzo dokładnego rozstawienia i istotnie moga wykrywac maszyny stealth jak te uzywaja nadajników radiowych ale nie kierunkowych. Radary pasywne mozna wykryc bez problemu innymi metodami niż zwykłe radary a zniszczenie chocby jednej z rostawionych co kilkadziesiąt kilometrów stacji wyłacza cały system, I nie sa na tyle precyzyjne by zaatakować na ich podstawie cokolwiek.

Niuniu
czwartek, 3 października 2019, 14:05

Brawo Davien - wiesz już to czego pewnie nie wie nikt inny czyli jakich radarów będzie używało s500. A kolega Kiks niech poczyta zaczym się powtórnie będzie wyśmiewał. Ruscy mają swoje awacs symbol A 50 zbudowane na bazie Ił 76. Według różnych źródeł mają ich od 22 do 40 szt. W tym kilka po najnowszej modernizacji do standardu A 50U. Ponadto przynajmniej 5 takich maszyn zakupiły i używają Indie oraz kilka Iran. Samoloty dla Indii modernizował Izrael w porozumieniu i współpracy z Rosją. Na bazie A 50 był opracowywany odpowiednik chiński też przy udziale Izraela. Rosyjskie A50 praktycznie na stałe stacjonują w Syrii i Białorusi. A obecnie powstaje nowy samolot A 100 też na bazie Ił 76. Planowano na wyposażenie armii przyjąć go w 2020r ale na pewno będą opóźnienia. O tym wszystkim było kilka artykułów również na def24. A ewentualne dyskusje o jakości i przydatności tych samolotów to czyste spekulacje gdyż dane rosyjskie i natowskie są utajnione.

Davien
poniedziałek, 7 października 2019, 21:50

Niuniu, cięzko nie wiedziec jak Rosjanie oficjalnie to ogłaszali i to nie raz:) Czyzbys nie wiedział? A co do AWACS-ów to rosyjski A-50 jest całkowicie przestarzały z archaicznym radarem szczelinowym, którego w A-50U nie wymienili. Indyjskei AWACS-y nie maja rosyjskiego radaru ale IAI Phalcon z Izraela, Chiny tez nie chciały rsyjskiego zabytku ale izraelski radar a jak to nie okazało ie mozliwe to w swoich Kj-2000 stsuja własny radar PESA. A 100 panie Niuniu patrząc po tym o ujawnili Rosjanie to zaledwie poziom pierwszych E-3A . Cos jeszcze?

Kapustin
czwartek, 3 października 2019, 18:39

Ruskie awaksy mają gotowość bojowa na 17% Dlaczego? Niedokładne izolowanie instalacji elektrycznej

pomz
czwartek, 3 października 2019, 11:17

I po ptakach! Powiedzonko to nabiera nowego, dosłownego, znaczenia :)

Emeryt Polak
czwartek, 3 października 2019, 10:56

No to za miesiąc usłyszymy o S-600 nie mającym analogów......

MAZU
czwartek, 3 października 2019, 09:46

Newralgicznym elementem każdej obrony p.lot/p.rak są systemy radiolokacji. Bez nich nie działa ani S-300/400/500 ani system Patriot. Radarowe systemy aktywne stają się pierwszym celem podczas konfliktu (wojny). Przyszłość należy zatem do mobilnych systemów pasywnych oraz nowoczesnych miniaturowych systemach aktywnych umieszczonych w efektorach (rakietach, dronach, pociskach 155 mm). Pozdrowienia od 7M. M

Cóż propaganda czyni cuda
czwartek, 3 października 2019, 09:28

Podoba mi się pocisk o zasięgu 600km z naziemnym systemem radarowym. Jak bowiem wiemy nasze i wszystkie światowe naziemne radary zgodnie z zasadami fizyki nie wykryją celu na niskim pułapu dalej niż do tzw horyzontu radarowego czyli ok. 55 km. Zatem czy to radary AESA, PESA, "mesa" czy "kesa" to horyzontu radarowego tych 55km nawet rosyjski standardowy radar "nie przeskoczy". Pytanie geometryczne : na jakiej wysokości musi być cel by go wykryć z odległości np. 550 km??

w tyle...
piątek, 4 października 2019, 16:51

@Cóż propaganda czyni cuda Odpowiadam: Cel może być na wysokości np: 100 m pod warunkiem iż jego koordynaty wskaże np: awacs, tamara czy inny A-50, czy inny system wykrywania. Można też symulować trasę lotu obiektu i w pewien punkt wysłać rakietę, która na końcowym odcinku lotu sama się naprowadzi. Kiedyś na terenie CSSR stacjonowały pasywne systemy rozpoznawcze, które śledziły ruch lotniczy praktycznie na terenie całej europy. Zapraszam na kolej ne DNY NATO do Ostravy. Od lat można usiąść w kabinie operatora i przyjrzeć się działaniu takiej tamary i samemu przekonać się jakie ma możliwości. Jest szansa na obejrzenie działań innych systemów p-lot. Czesi w odróżnieniu od innych wystaw są bardzo otwarci....

Davien
sobota, 5 października 2019, 19:10

Panie w tyle: po pierwsze rosyjskie OPL wymaga podswietlenia celu przez radar naprowadzania by w ogóle móc stzrelac, inaczej będxiesz miął ładne samozniszczenie efektora. Po drugie systemy pasywne wymagaja by cel emitował fale radiowe i sa zbyt mało precyzyjne by na tej podstawie atakowac. Po trzecie zaden AWACS nie naprowadzi ci pociskó z S-300 czy S-400 na cel bo nie może- patrz uroki naprowadania SAHR:) Po piate pocisk 40N6M jest przewidziany do zwalczania wyłacznie nimanewrujących duzych obiektów jak AWACS-y czy transportowce. Teraz pan zrozumiał

bender
czwartek, 3 października 2019, 17:13

Świetny przykład. Na szczęście mamy twierdzenie Pitagorasa, które wystarczy do przybliżenia wyniku :-) Jeden bok to 550 km, drugi to promień Ziemi czyli 6371 km, przeciwprostokątna to pierwiastek kwadratowy z sumy kwadratów przyprostokątnych, a pułap to przeciwprostokątna minus promień Ziemi. Mi wyszło, że trzeba lecieć na głupim pułapie 23,7 km. Mniej więcej, bo faktyczna wysokość powinna być prostopadła do powierzchni, więc pewnie jakieś 2-4 km mniej.

Olender
środa, 2 października 2019, 23:42

Zapewne sprawdzali czy F-35 jest tak niewykrywalne jak mawiają to Amerykańcy... ;)

Davien
czwartek, 3 października 2019, 11:11

A o to wystarczy by zapytali załoge radaru Jy-27 która nawet nie wiedziała ze jest atakowana przez F-35 dopóki na nich bomby nie spadły. A to supernowoczesny radar antystealth był...

sobota, 5 października 2019, 10:40

To był cywilny radar. Atak na ten radar to akt piractwa. Dlaczego Izrael tak ryzykuje aby go zniszczyć? ciekawe.

Olender
czwartek, 3 października 2019, 15:27

Czasami pozwala się na pewne straty aby przeciwnik myślał, że wszystko jest fajnie... realia zaś mogą być zupełnie inne ale to też nie znaczy że nie masz racji... ;)

JW
piątek, 4 października 2019, 08:42

Oczywiście w imię jakiś wyższych celów Syryjczycy poświęcili swój najnowocześniejszy radar.:)))

Wojmił
środa, 2 października 2019, 23:12

i mamy uwierzyć, że tylko na świecie rosjanie są w stanie to zrobić... chińczycy nie, USA nie, Europa też nie.. cuda panie cuda...

Szach mat w jednym ruchu.
środa, 2 października 2019, 23:00

Pewnie testowali wyłączenie na wypadek nalotu! To wychodzi im najlepiej? Nie sorry zapomniałem o ptakach!

niki
czwartek, 3 października 2019, 10:04

Nie ciesz się Rosjanie mają najlepszą w świecie po Izraelu obronę przeciwlotniczą. Szczególnie ich związki taktyczne wojsk lądowych są chronione przed nalotami itp.

Davien
piątek, 4 października 2019, 19:12

Niki, a kto dzis atakuje czołgi bombami grawitacyjnymi?? Poleca pociski kierowane, które mają większy zasięg od kazdego systemu OPL poza Buk-iem, ale ten bedzie zbyt zajety uciekaniem pred SDB czy SPEAR-3, bo watpliwe by na niego AARGM marnowali.

Marek
czwartek, 3 października 2019, 14:05

Tylko, że ta najlepszość jak do tej pory jest tylko i wyłącznie na papierze.

Logik
środa, 2 października 2019, 22:38

Tak na logikę - gdyby Rosjanie nie mieli nic lepszego od S-400, to by tego S-400 nie sprzedawali za granicę. Znaczy że "lada chwila" S-500 wejdzie do służby.

antyDavien
czwartek, 3 października 2019, 11:46

tak, od połowy 2020 roku rusa produkcja seryjna

Naiwny
środa, 2 października 2019, 20:35

Rosyjskie media podają informację, że seryjna produkcja S500 rozpoczęła się w lipcu tego roku. Jednocześnie od już 2 lat kształceni są specjaliści do obsługi tego systemu. Tak więc jest bardzo prawdopodobne, że pierwszy pułk S500 trafi do rosyjskiej armii już w przyszłym roku. Ale i tak jest to duże opóźnienie gdyż pierwotnie mówiono o 2016 roku wprowadzenia tego uzbrojenia. Testowanie elementów S500 przede wszystkim systemów radorowych w Syrii jest bardzo prawdopodobne gdyż to tam na co dzień latają amerykańskie "niewidoczne" F22, samoloty zwiadowcze, awacsy itp. Do tego w tym samym czasie operuje tam rosyjskie lotnictwo z rosyjskimi awacsami i systemami radarowymi s400/300. Tak więc są tam wymażone warunki do testowania nowych radarów i systemów naprowadzania do prawdziwych celi potencjalnego przeciwnika. Sytuacja wprost wymarzona.

Kiks
czwartek, 3 października 2019, 08:49

To ruscy mają swoje awacsy? Ciekawe.

Davien
środa, 2 października 2019, 23:14

A to ciekawe bo rRosjanie obecnie twierdzą ze S-500 pojawia sie za 5 lat, nawet tu w artykule masz to podane:) A co do testowania radarów w Syrii to testowanie ich tam gdzie samoloty potencjalnego przeciwnika moga nagrywac ich emisję i badac jak je zakłócac to raczej niezła głupota wiec jak testowali to zapewne odpornośc na warunki pogodowe i atmosferyczne, pył itp a nie czy wykrywaja F-22 czy nie bo na pewno nie wykrywaja, S-500 uzywa lekko zmodernizowanych radarów z S-300WM i S-400.

halny
czwartek, 3 października 2019, 11:47

Bzdura nic takiego Rosjanie nie podali, chyba, że w jakiejś gierce to wyczytałeś.

prawda
czwartek, 3 października 2019, 10:39

Oczywiście że wykryją bardzo zależy na jakich falach będzie działać. Każdym radarem da się wykryć np taki F-22 kwestia tylko identyfikacji celu i tego z jakiej odległości skutecznie jesteśmy wstanie go namierzyć i zidentyfikować.

bender
czwartek, 3 października 2019, 16:52

Nie każdym radarem, bo F-22 czy F-35 są zoptymalizowane do minimalizowania odbicia w paśmie S i X, a jak długo moc sygnału odbitego nie przekracza poziomu szumów, to nic nie wykryjesz. Dopiero posiadanie obu technologii, czyli i samolotu stealth i radaru OPL dałoby szansę wykryć jakieś cechy charakterystyczne sygnału odbitego i na tej podstawie przygotowanie szablonu do wykrywania samolotów stealth. To właśnie dlatego Amerykanie zdenerwowali się na Erdogana i zabrali mu F-35.

Iter1983
środa, 2 października 2019, 19:59

Podobno znajdujący się jeszcze w fazie koncepcyjnej system S-700 - wegług wstępnych zapowiedzi - będzie miał możliwość zastrzeliwania małych planet a zasięg będzie umożliwiał śledzenie i atakowanie celów już w pobliżu orbity Neptuna.

Takaja priawda
czwartek, 3 października 2019, 09:20

Etam, już są dementowane przez FR doniesienia o trwających pracach systemu S5000, który ma zestrzeliwac amerykańskie rakiety zanim USA zdąży je wyprodukować. Radary tego systemu mają przewidywać gdzie jaki pocisk zostanie wyprodukowany, by móc zawczasu wysłać w tamtą stronę antypocisk który będzie nidzczylgo zanim powstanie.

klawiaturski
czwartek, 3 października 2019, 09:12

natomiast polski pocisk dziury budżetowej wchłania nawet te czarne w odległym kosmosie

Chris
środa, 2 października 2019, 22:36

Sputnik powiada, że efektory systemu S 700 będą miały możliwość przemieszczania się w czasie i ataku na wroga jeszcze przed odpaleniem jego systemów rakietowych.

FR technologiczne imperium
środa, 2 października 2019, 17:46

Już niebawem do służby wejdzie S 1000 "matrioszka" o nieograniczonym zasięgu pocisku i radarze o promieniu wykrywania 3000 tysięcy km , który będzie miał dokładność równą wykrycia komara z odległości 200 km , nie to co my .

C3PO
środa, 2 października 2019, 22:59

Pewnie szybciej niż gwiazda śmierci F-35, z szepcącym radarem, wykrywająca starty rakiety z 5675 km, wybuchy supernowych w sąsiednich galaktykach oraz robiąca zdjęcia czarnych dziur.

niet
czwartek, 3 października 2019, 11:14

Koszt programu F35 to około 400 miliardów . Wiesz ile rosja by musiała sprzedać pszenicy i gazu żeby to sfinansować? A ile kartoszków by się za to kupiło?

Igi
czwartek, 3 października 2019, 17:27

Z czego co najmniej 50% poszło na niewiadomo co. Co z resztą sami Amerykanie przyznali.

Tak mówią w Moskwie.
środa, 2 października 2019, 16:23

Rosja rozpocznie produkcję S-700 w przyszłym roku.

Ryszard 56
środa, 2 października 2019, 16:06

A My nic

Trzeźwy
czwartek, 3 października 2019, 09:36

Jak to nic? Nasz radar TRS15 wykrywa wysokie cele powietrzne na ok 250 km. I może ponoć śledzić aż do 255 celów. Nie jest zatem źle. Długość np. wybrzeża to trochę ponad 500 km. Radary więc mamy wystarczające. A że poważnych rakiet nigdy nie produkowaliśmy, to technologii nie mamy. Rządy lewackie wojsko nam zwijały, więc czemu jesteś zaskoczony?? Trzeba tylko inteligentnie kupować efektory i żaden S500 nie będzie nam potrzebny. Bo my nie planujemy posyłać "zielonych ludzikow" do Kaliningradu czy na Białoruś.

prawieanonim
środa, 2 października 2019, 21:30

My nie mamy mocarstwowych zapędów. Poza tym Rosjanie będą wiecznie dziadować w rozpadającym się kraju byleby na rakiety było.

Kapustin
środa, 2 października 2019, 18:40

To radary PESA ruscy jak zwykle czarują rzeczywistość

Analityk
środa, 2 października 2019, 17:30

Tak, my nie prowadzimy wojny w Syrii. I niech tak zostanie.

W3-pl
środa, 2 października 2019, 16:54

jakj kupowanie wreszcie Patriota, jak Szwecja czy Rumunia to NIC? to co lepsze, taszczenie pustego kontenera startowego po polskich drogach??

antyDavien
środa, 2 października 2019, 16:04

Ministerstwo Obrony Rosji zdementowało doniesienia o testach rosyjskich systemów rakietowych S-500 „Prometeusz” w Syrii, o których wcześniej informowały rosyjskie media. ---- no i temat zamykamy a artykuł wyrzucamy !

rododendron
środa, 2 października 2019, 20:02

Zgodnie ze starą zasadą prawdziwe są tylko te informacje, które zostały zdementowane.

Davien
środa, 2 października 2019, 18:43

Taak , ale wiesz ze jak Rosjanie cos dementua to jest to najczesciej prawda:) Tu tez twoja Rosja zdementowąła tylko e były tam pociski z S-500 czyli lekko podretuszowane rakiety z S-300WM:)

kez87
środa, 2 października 2019, 17:25

Zdementowane przez Rosjan informacje często mogą być wiarygodnymi informacjami więc Rosyjskie dementi nie ma nic do rzeczy.

GB
środa, 2 października 2019, 14:38

Jeśli radary S-500 były w Syrii i były testowane to Zachód już zna ich parametry. Ale coś za coś...

w tyle...
środa, 2 października 2019, 21:13

@GB Rozumiem, że w związku z tym iż F-35 odbywały loty nad Syrią to Rosjanie znają ich parametry. Ale coś za coś...

Davien
czwartek, 3 października 2019, 11:15

Wiesz cięzko poznac charakterystyki czegos czego twój sprzet wykryc nie może, co F-35 udowodnił wielokrotnie w Syrii:) Ale sie pocieszaj...

kamikaze
czwartek, 3 października 2019, 08:53

znają parametry izraelskich f35 uzbrojenie na eksport ma zawsze słabsze parametry niż do włąsnego użytku

GB
czwartek, 3 października 2019, 08:08

Nie ma dowodów na to że Rosjanie wykryli F-35 latające nad Syrią. A rozumiesz jeśli testowali radar to on musiał pracować, czyli poznano charakterystyki emisji radarowej. Nie bez podstaw amerykańskie samoloty rozpoznawcze latają wzdłuż wybrzeży Syrii tuż obok rosyjskiej bazy lotniczej. Generalnie niewiele rozumiesz.

Yugol
środa, 2 października 2019, 19:40

Taaaa pewnie ich na kawę zaprosili i wszystko pokazali

GB
czwartek, 3 października 2019, 08:10

Taki wniosek to mógł wysnuć ktoś kto nie ma pojęcia o współczesnym rozpoznaniu. Amerykańskie samoloty rozpoznawcze latają niedaleko od rosyjskich baz w Syrii (ale w przestrzeni międzynarodowej).

Davien
środa, 2 października 2019, 23:16

A po co, nagrywali transmisje, pasma nadawania itp. A jak co do czego to akłóca jak Izrael w 82 syryjskie radary:)

BG2
środa, 2 października 2019, 17:13

Jeżeli te radary tam były to pewnie znają juz charakterystyki F-35, przecież jak twierdzisz izraelskie F-35 latają tam cały czas. Dlatego zaprzeczają że tam byli.

GB
czwartek, 3 października 2019, 08:11

Znają albo nie znają. Pewnie nie znają bo izraelskie F-35 latają jak chcą i gdzie chcą nad Syrią, a nikt nie może ich przechwycić...

środa, 2 października 2019, 23:27

Taaa. Upewnili się, że nic nie widzą ;)

Davien
środa, 2 października 2019, 23:17

Wiesz cięzko poznac charakterystyki czegos czego twój sprzet wykryc nie może, co F-35 usowodnił wielokrotnie w Syrii:) Ale sie pocieszaj...

antyDavien
czwartek, 3 października 2019, 11:54

zgadza się tak jak kopie starego Ch-55 udowodniły w AS, że patriot to żelazny szmelc na kółkach.

Davien
czwartek, 3 października 2019, 14:01

Al wiesz ze Patriotów koło rafinerii nie było? A w Hmiejmin jak latały nad nia amerykańskei rakiety i drony dzihadystów ja demolowały to były i Pancyry i S-400? Wiec widac co jest szmelcem:)

antyDavien
czwartek, 3 października 2019, 15:29

A wiesz, że USA stworzyły w AS pole radarowe rozciągnięte na cały kraj ? Tak się chwalili, a te radary to od Patriota są ...

rozsądny
czwartek, 3 października 2019, 10:54

Czytając "raz kiedyś" z doskoku forum defence24 mam taką refleksję związaną z moim dzieciństwem. Otóż kiedyś jak nie było jeszcze komputerów, smartfonów itp. bawiło się z miniaturami żołnierzy czołgów itd. - u mnie zawsze było tak, że moja "armia" miała najlepszych żołnierzy, najlepsze czołgi i zawsze rozwalałem przeciwników którzy mieli wszystko gorsze.... Mam takie wrażenie, że na takim etapie we współczesności jest wszechobecny i wszechwiedzący kolega Davien - i dziwię się, że jeszcze ktokolwiek na tym szacownym i czasami naprawdę ciekawym forum, próbuje jeszcze merytorycznie dyskutować z tym Panem......

czwartek, 3 października 2019, 10:48

Tia, a skąd wiesz że go nie wykrył?

Davien
czwartek, 3 października 2019, 14:06

Bo kżdorazowo atak czy pojawienie się F-35 to było askoczenie dla syryjczyków i Rosjan, bo bez przeszkód zniszczyli radar antystealth Jy-27 który nawet nie wykrył zzagrozenia, bo nad Damaszkiem i koło Hmiejmin F-35 latały wielokrotnie a Rosjanie dowiadywali sie o tym z mediów? Ale co tam, zapytaj pan internauty rozsadnego, n ciagle bawi się żołnierzykami wiec pewnei ci odpowie:)

Tweets Defence24