Rosyjski Orion strzela rakietami i trafia do kalendarza

29 grudnia 2020, 15:54
Orion-1 kalendarz
Zdjęcie Oriona-1 z kalendarza rosyjskiego ministerstwa obrony. Fot. mil.ru
Reklama

Rosyjskie bezzałogowiec klasy MALE Orion-1 został w kalendarzu na rok 2021 po raz pierwszy zaprezentowany z podwieszonym uzbrojeniem w postaci bomb korygowanych KAB-20. Równocześnie poinformowano o pierwszym próbnym odpaleniu z tego typu płatowca rakietowego pocisku kierowanego. Rosyjskie media podkreślają, że dostawy bsl Orion-1 rozpoczęte w październiku b.r. -  „przywróciły równowagę sił w tej klasie sprzętu z potencjalnym wrogiem”.

BSP Orion (Izdielije 90), to rosyjski odpowiednik amerykańskich maszyn MQ-1 Predator, który powstał w ramach programu badawczego Bezzałogowy System Średniego Zasięgu „Inochodiec” w spółce Kronsztad z Petersburga. Od przyjęcia na uzbrojenie w kwietniu 2020 roku i oficjalnego odbioru pierwszych systemów w październiku, jest to największy seryjnie produkowany bezzałogowiec w rosyjskich siłach zbrojnych. Dotąd dostarczane płatowce nie są uzbrojone, jednak podczas wystawy Armia-2020 w Moskwie firma Kronsztad zaprezentowała bezzałogowiec Orion-1 wraz z szeroką gamą opracowanych dla tego typu maszyn bomb i pocisków kierowanych.

Na majowej stronie kalendarza na 2021 roku przedstawiającego najnowsze rosyjskie uzbrojenie, który można pobrać ze strony mil.ru, pojawił się Orion-1 w pustynnym kamuflażu z podwieszonymi bombami kierowanymi KAB-20. Konfiguracja i malowanie wyraźnie sugerują, iż jest to egzemplarz eksportowy. Bomby KAB-20 powstały jako uzbrojenie dla bezzałogowców i ich całkowita masa to 21 kg z czego ładunek wybuchowy stanowi jedynie 7 kg. Głowica odłamkowo-burząca ma niewielkie pole rażenia, ale bomba posiada zapalnik zbliżeniowy i kilka różnych wariantów naprowadzania w tym satelitarno-inercyjny, termiczny i laserowy. Udźwig użyteczny bsl Orion-1 wynosi do 200 kg, co pozwala teoretycznie na przeniesienie 10 bomb na pylonach pod kadłubem i skrzydłami. Zdjęcie z kalendarza jest mocno przetworzone cyfrowo, ale bomby zdają się być podwieszone po dwie na pylonie pod kadłubem i pod lewym skrzydłem.

image
Na pierwszym planie rakieta kierowana laserowo Ch-50. Dalej 3 bomby kierowane KAB-20. Armia-2020. Fot. Kronsztad spb

Niemal jednocześnie z publikacją kalendarza agencja RIA Novosti zamieściła informacje o przeprowadzonych na poligonie próbnych odpaleniach z bezzałogowca Orion-1 „małogabarytowych pocisków kierowanych”. Dzięki temu stał się on pierwszym rosyjskim bezzałogowcem z tego typu uzbrojeniem. Amerykański portal „The Drive” sugeruje, że mógł to być kierowany wariant rakiet S-5 kalibru 57 mm, ale niemal na pewno  Amerykanie mylą się w tym względzie. Ze względu na niewielką celność i siłę rażenia Rosjanie w zasadzie nie używają już S-5 i zastąpiły je rakiety 80 mm S-8 lub nawet większe pociski S-13 kalibru 122 mm.

Przede wszystkim jednak rosyjski przemysł nie produkuje tego typu modułów, umożliwiających przekształcenie rakiet niekierowanych w pociski naprowadzane na odbity promień lasera, powszechnie stosowane na Zachodzie. Wynika to m. in. z problemów w zakresie technologii optoelektronicznych. Uzycie zwrottu „odpalenie małogabarytowy pocisk kierowany” (ros. пуски малогабаритных управляемых ракет) wskazuje na opracowane przez spółkę Kronsztad dla maszyn Orion rakiety Ch-50 o masie 50 kg i kalibrze 180 mm. Przy tej średnicy Rosjanie mogą zastosować termiczne, laserowe i satelitarne systemy naprowadzania z przeciwpancernych pocisków kierowanych i bomb korygowanych.

Bsl Orion jest maszyną rozpoznawczo-uderzeniową osiągającą długotrwałość lotu do 24 godzin na pułapie maksymalnym 7500 metrów i prędkość do 200 km/h. Zasięg sterowania bezpośrednio wynosi 250 km, a z retranslatorem do 300 km. Płatowiec zbudowano w klasycznym dla bezzałogowców tej klasy układzie średniopłatu z usterzeniem motylkowym i śmigłem pchającym. W przedniej części maszyny umieszczona jest głowica optoelektroniczna MOES wyposażona w kamerę termowizyjną, dwie telewizyjne z zoomem, dalmierz laserowy i laserowy wskaźnik celów.

Rozpiętość skrzydeł wynosi 16 metrów a długość kadłuba to 8 metrów. Napęd stanowi silnik tłokowy APD-115To mocy 86 kW (115 KM) z dwułopatowym śmigłem pchającym. Orion ma maksymalną masę startową 1000 kg i udźwig użyteczny maksymalnie 200 kg wraz z planowanym uzbrojeniem. Maszyna może posiadać dwa pylony uzbrojenia pod kadłubem i po dwa pod każdym ze skrzydeł, na których będzie przenoszone uzbrojenie kierowane i niekierowane, w tym opisane w tekście rakiety Ch-50 i bomby lotnicze KAB-20 oraz KAB-50.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
>JA<
środa, 30 grudnia 2020, 18:08

Wydaje mi się że Polska ma zakaz na bezzałogowce. Są bardzo skuteczne i PL mogła by się bronic sama. Wtedy by nie była tak podatna na wpływy sojusznika. Nie jestem ruskim trolem. To są przecież fakty. Bardzo łatwo skokowo można by zwiększyć obronność stosunkowo tanim kosztem. Niech ktoś poda chociaż jeden dobry logiczny powód dlaczego drony są tak złe dla WP?

Paranoid
środa, 30 grudnia 2020, 15:55

Dziwne to, bo Firma Kronsztadt jest firmą prywatną. A przecież wg jedynego doskonałego modelu biznesowego zbrojeniówki wg MON, taka sytuacja nie może mieć miejsca! Przecież tylko konsolidacja, synergie, optymalizacja to gwarant sukcesu

KAR
wtorek, 29 grudnia 2020, 22:18

My w kwestii bojowych bezzałogowców większych rozmiarów - leżymy...

Extern
środa, 30 grudnia 2020, 16:45

No jest prowadzony projekt dużego drona na Politechnice Warszawskiej. PW-100 się to nazywa i docelowo ma mieć 1100 kilogramów masy startowej i 8 tysięcy kilometrów zasięgu, ale to dopiero projekt który się wykluje nie wcześniej jak za 2-3 lata. Najgorsze że już parę lat temu nasz MON mógł kupować od WBE uzbrojone w szybujące bomby, drony Łoś i Manta, no tylko po co, skoro można poczekać aż nas wszyscy na świecie wyprzedzą.

Lejacy z rusow
wtorek, 29 grudnia 2020, 20:48

Czyli kolejny program z 30-letnim opóźnieniem w stosunku do USA. MQ-1 Predator rok oblotu 1994. Przy czym USA zakończyła zamawianie już nowych dronów tej klasy jako nieperspektywiczne . Nawet odrzucono Predatora C .

Marian Paździoch
środa, 30 grudnia 2020, 16:29

Biorąc pod uwagę z jakiego poziomu startowali Amerykanie, a z jakiego Rosjanie, to i tak realnie dosyć spory sukces

Paragraph23
środa, 30 grudnia 2020, 11:17

.. a Tureckie i Chińskie drony sieją spustoszenie wśród wrogów ich użytkowników. I co z tego ze z 30 letnim opóźnieniem. Mają je i mogą wykorzystać, o ile wiem to zdobyli gigantyczne doświadczenie z użyciem a także z przeciwdziałaniem użycia różnego ich typu w Syrii czy indziej na półwyspie arabskim czy w Azji. A że USA zakończyło ich zamawianie, cóż, jak to mówią "każdego szkoda" albo może USA powoli nie stać.....

Fanklub Daviena
środa, 30 grudnia 2020, 11:00

To nie jest sprzęt wojskowy. To jest sprzęt TERRORYSTYCZNY. Takim gównianym uzbrojeniem i możliwościami jak ma Predator to można robić zamachy terrorystyczne jak USA na oponentów politycznych i terroryzować ludność podbitego kraju, ale w regularnej wojnie taki sprzęt nie ma racji bytu z uwagi na współczynnik cena/możliwości. Cała flota USA dronów tej klasy z ich mikrym udźwigiem miałaby gówniany wpływ na przebieg walk i w ciągu 2-3 dni by się "wykruszyły" bez realnego wpływu na wynik. To, że Rosja taki sprzęt wprowadza, oznacza niestety, że będzie się wzorować na zbrodniczych poczynaniach USA, więc politycy w Gruzji czy na Ukrainie niech się mają na baczności...

Bujan
wtorek, 29 grudnia 2020, 20:19

Można oczywiście dalej oglądać i słuchać serial "ruskie to zło, bo tak jest", aż zacznie w końcu się nudzić te ciągle niby wojska na ukrainie, te nieszczęsne litwini bojące się własnego cieniu, ten rurociąg i krzyki zza oceanu, że gaz nie pójdzie. Można w to dalej bawić. Ale po co??? Rosjanie są i będą naszymi sąsiadami nic tu się nie zmieni, a nie wiadomo tak na prawdę czy jutro meteoryt nie walnie przypadkiem za Atlantykiem i co wtedy pytam??? Dalej będzie trwał ten serial? Nie. Gdzie nam iść jeśli nie ma gdzie jak do ruskich bo maja 1/6 lądu całego i co wtedy??? Może zacznijmy w końcu głową swoją myśleć, a nie z matrixu.

piątek, 1 stycznia 2021, 10:30

Bujan. Trwa potężna akcja propagandowa koszer-mediów tak "prawych" jak i "lewych" mająca na celu zamienić antySemityzm Polaków w skrajną fobię antyRosyjską... Niestety, o tym co myślimy, kogo kochamy/nienawidzimy decydują media a te są bezpośrednio/pośrednio w rękach Ż lub ich janczarów.

www
czwartek, 31 grudnia 2020, 05:45

coś kolego na ZSRR się zatrzymałeś, Rosja to coś ok 1/9 lądów, ZSRR być może 1/6 ...

ciekawy
środa, 30 grudnia 2020, 08:43

I co wymyśliłeś myścilcielu ze wschodniego matrixu pisząc łamaną polszczyzną? Co jak wam w Rosji spadnie meteoryt i trzeba będzie uciekać na ten zły, imperialny zachód? Zniesie to wasza duma???

wtorek, 5 stycznia 2021, 22:24

Co jak wam w EU spadnie meteoryt i trzeba będzie uciekać na ten zły, imperialny wschód? Zniesie to polska duma??? A co jak w starej EU wprowadzą szariat i obowiązkowe modły piątkowe? Co wtedy?

BadaczNetu
poniedziałek, 18 stycznia 2021, 22:00

Wtedy ustawią się w kolejce po polskie wizy.

Extern
środa, 30 grudnia 2020, 16:37

Jaki tam meteoryt, za 20 lat nie będą mieli już nic do gadania w przylegającej do Chin części Syberii, a na południu rosnąca w siłę Turcja wypchnie ich wpływy znad morza Czarnego. Ale dalej wolą obkładać się sankcjami z mentalnie przyjaznym im zachodem, zamiast przestać nas straszyć swoimi imperialnymi zapędami i taktyczna bronią, co pozwoliło by się nam dogadać przez układy handlowe.

wtorek, 5 stycznia 2021, 22:22

Zeby napisać o "mentalnie przyjaznym Rosji Zachodzie", to już trzeba być zupełnie odjechanym. reszta to stek pobożnych Zachodnich (ze szczególnym uwzględnieniem US i PL) życzeń, których realizacja jest mocno mglista.

Obserwator
piątek, 29 stycznia 2021, 02:49

Skoro zachód jest przyjazny to najpewniej serdecznie przyjmie armie Fed.Rosyjskiej na swych ziemiach he he Narody nie chcą wojen tylko opętani politycy , tym razem piekło ich pochłonie wszystkich zachodnich i wschodnich.

Raf
czwartek, 31 grudnia 2020, 13:02

A czym to oni niby nas straszą?

Tweets Defence24