Rosyjski niszczyciel min rodzi się w bólach

27 września 2016, 10:09
Fot. Defence24
Fot. Defence24

Jak poinformowała stocznia Sriednie-Newskij Zawod z Sankt Petersburga, zbudowany przez nią niszczyciel min „Aleksandr Obuchow” - prototypowa jednostka proj. 12700 Aleksandrit rozpoczęła próby państwowe. W przypadku ich pozytywnego zakończenia, możliwe będzie wejście tego okrętu do służby do końca tego roku. Nie zmienia to jednak faktu że program jego budowy z powodu międzynarodowych sankcji jest już mocno opóźniony.

Reklama

Budowa tej jednostki rozpoczęła się 22 września 2011 r., zaś kształtowanie kadłuba z laminatu wzmocnionego włóknem szklanym metodą infuzji próżniowej w monolitycznej formie zakończyło się w połowie grudnia 2012 r. Wtedy to został on przetoczony do innej hali stoczniowej, w której realizowane były dalsze prace konstrukcyjne. Kadłub okrętu wraz z nadbudówkami został ostatecznie wytoczony z hali na plac wyposażeniowy 26 marca 2014 r. a zwodowany 27 czerwca tego samego roku.

W wyniku aneksji Krymu i wprowadzenia międzynarodowych sankcji, pojawiły się problemy z dostawą elementów wyposażenia co skutkowało opóźnieniami w realizacji prac wyposażeniowych. W sierpniu 2015 r. francuski partner odmówił dostawy wyposażenia przeciwminowego przeznaczonego dla tego okrętu, argumentując, że zostało ono objęte embargiem. Chociaż Rosjanie nie przyznają tego oficjalnie, wyposażeniem przeciwminowym, którego dostawy nie zrealizowano, miały być najprawdopodobniej zdalnie sterowane pojazdy podwodne K-Ster I przeznaczone do poszukiwania i identyfikacji oraz K-Ster C służące do ich niszczenia, produkowane przez firmę ECA Group. Umowa na ich dostawę, a później licencyjną budowę w Rosji takich pojazdów, podpisana została w styczniu 2014 r.

Taki obrót sprawy zmusił Rosjan do znalezienia innego producenta, który dostarczył takie wyposażenie w kwietniu br., co pozwoliło na rozpoczęcie prób stoczniowych, a obecnie prób państwowych.

(AN)

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
45
wtorek, 27 września 2016, 19:34

Towarzysze samowystarczalnosc w wojsku to cel.Niewielu go osiąga bo kosztuje bardzo drogo.Nikt wam nic nie sprzeda jeśli sam będzie tego potrzebował. A do tego Francuzi wychodowali sobie jeszcze jednego konkurenta na rynku. I to tańszego.To jest efekt sankcji pozytywny ....dla Rosji. Ostatnia rzecz to ich może być gorsze mniej sprawne droższe.Ale jest ich i będa to unowoczesniali jak chcieli. A te opóźnienia są żadne,popatrzcie na programy budowy całej floty na zachodzie. Wszystkie nowe projekty są opóźnione bo nanosi się do końca poprawki. Ruscy mają takie hobby.Ich kasa ich prawo. Mnie do tego nic

mity i fakty
wtorek, 27 września 2016, 15:28

Rosjanie by nie trudzić się i mordować z licencją - mogli by kupić gotowe egzemplarze z naszej stoczni im. Lenina ....przecież nasze są już w standardzie XXI wieku a więc - niszczyciel min jest cichy oraz nie widzialny dla radarów , co lepsze statek w jednej chwili - znika z jednego położenia a pojawia się w innym położeniu , jeśli uwzględnić wywody internautów , nasze statki są nie do z kopiowania , oraz przez żadne satelity do namierzenia ! Nasza stocznia może im sprzedać te cuda techniki - wszak nasza myśl jest jedna z najlepszych . A tak na poważnie dowodzi to jednego - embargo zmusza ich do innego myślenia - innego spojrzenia na swoją produkcje , do rozpoczęcia uniezależniania się od zachodnich technologii oraz do pełnego wykorzystania ich potencjału i możliwości , ten proces może i powolny ale stale go w prowadzają gdyż innego wyjścia nie mają . Przez dwa lata od nałożenia embarga - przestawiają całą gospodarkę na samo wystarczalność szczególnie jeśli chodzi o zbrojenie oraz żywność . Czego o naszej zbrojeniówce nie można powiedzieć ? A chciało by się czytać nie o rosji ale o nowościach polskich w uzbrojeniu ! Czy tego się w tym stuleciu doczekamy - pożyjemy - zobaczymy !

bender
wtorek, 27 września 2016, 17:27

Trolujecie towarzyszu. Primo samowystarczalnosc w czasie globalizacji to najlepsza droga do zacofania w stylu Korei Kima. Secundo my ani nie musimy, ani nie powinnismy przestawiac sie na samowystarczalnosc. Nie powinismy tracic czasu i kasy na powtorne wynalezienie kola. Jesli juz to rozwijac to co z nowych technologii da sie zakupic. Terzio wreszcie, nasz niszczyciel min Kormoran II (ze stali amagnetycznej, a nie latwopalnych kompozytow) przechodzi z powodzeniem proby morskie. Nie ma co sie czepiac: http://www.defence24.pl/426893,kormoran-w-drugim-etapie-prob-morskich-foto

Naiwny
wtorek, 27 września 2016, 14:32

To już chyba nieistotne jak przychamowały budowę tego okrętu sankcje. Niepokojące jest, że mimo sankcji Rosjanie go jednak zbudowali. I prawdopodobnie są już w tego rodzju okrętach samowystarczalni. A jak wynika z podanego terminu podpisania umowy z Francuzami ominięcie ich późniejszych sankcji nie zajęło im zbyt dużo czasu. A przy okazji jak się ma Nasza flota wojenna (bez sankcji)?

Kiks
wtorek, 27 września 2016, 15:10

Tego nie wiesz. Skończyć może i skończyli, ale nie wiesz czy z założoną jakością. Zazwyczaj obchodzenie przeszkód wiąże się z kompromisami.

Tweets Defence24