Reklama
Reklama
Reklama

Rosyjski MON o kontrakcie na Armaty. Propaganda, czy zagrożenie?

7 września 2016, 14:05
fot. kremlin.ru

Rosyjski wiceminister obrony Jurij Borisow poinformował o podpisaniu z firmą Uralwagonzawod w Niżnym Tagile na dostawę pierwszej partii „ponad 100” czołgów nowej generacji typu T-14 „Armata”. Tak więc umowę na wyprodukowanie serii próbnej zawarto jeszcze przed zakończeniem dopiero co rozpoczętych badań państwowych. Nie jest też wykluczone, że powtórzono informację o wcześniej zawartym kontrakcie.

Jak na razie nie wiadomo, kiedy, za ile i ile czołgów zamówili Rosjanie oraz czy ta umowa nie jest rzeczywiście jedynie chwytem propagandowym. Jak się bowiem okazuje z lakonicznych komunikatów, kilka z obecnie zamówionych czołgów T-14 (a więc teoretycznie jeszcze nie opłaconych) już zostało przekazanych rosyjskim siłom zbrojnym i rozpoczęły się ich testy.

Niektórzy specjaliści przypuszczają więc, że informacja o podpisaniu kontraktu przekazana rosyjskim mediom przez wiceministra obrony Federacji Rosyjskiej Jurija Borisowa miała jedynie podnieść rangę odbywającego się obecnie w Rosji międzynarodowego forum „Armia 2016”. I to się Rosjanom udało. Nie jest wykluczone, że w trakcie konferencji powtórzono po prostu mediom informacje, o kontrakcie który zawarty został wcześniej w tym roku.

Tymczasem jest to kolejny dowód, że w programie „Armata” jest duże opóźnienie. Przedstawiciele zakładów Uralwagonzawod przy okazji wyjaśnili bowiem, że plany wprowadzenia do rosyjskiej armii do 2020 roku około 2300 czołgów T-14 są nierealne i proces ten będzie trwał co najmniej do 2025 r. Bardziej realne jest wdrożenie w ciągu najbliższych lat do kilkuset czołgów. 

Należy pamiętać, że obok programu Armata w Rosji prowadzone są zakrojone na szeroką skalę prace modernizacyjne, przede wszystkim obejmujące czołgi T-72B podnoszone do standardu B3/B3M. Ich zdolności są znacznie mniejsze niż Armaty, są też uznawane za odbiegające zdolnościami od najnowszych wariantów maszyn zachodnich III generacji, ale stopniowa i ciągle rozwijana modernizacja (vide wariant T-72B3M) przyczynia się do poszerzenia możliwości rosyjskich wojsk pancernych, które zostaną dodatkowo rozszerzone po wprowadzeniu T-14. To oznacza, że dynamika rozwoju sił pancernych FR powinna być brana pod uwagę przez decydentów NATO, nawet jeżeli oficjalne plany budowy 2000 czołgów T-14 w ciągu kilku lat są mało realne. 

Nie są znane wyniki testów T-14, jakie dopiero się rozpoczęły w wojskach lądowych. Nie wiadomo zresztą jaka wersja pojazdu jest badana, ponieważ „Armaty” defilujące po raz pierwszy na paradzie zwycięstwa 9 maja 2015 r. w Moskwie nie były w docelowej konfiguracji, a więc wymagały dużej przeróbki lub co najmniej doposażenia w nowe systemy.

A takich nowych systemów i rozwiązań zastosowano na czołgu T-14 „Armata” bardzo dużo. Większość z nich nie została jeszcze sprawdzona w trudnych, rosyjskich warunkach klimatycznych i eksploatacyjnych oraz przy rosyjskim sposobie wykorzystania uzbrojenia.

Już samo to, że wieża jest zdalnie sterowana, kierowana tylko z wykorzystaniem kamer HD może spowodować duże problemy techniczne. Wieża ta jest ponadto bardzo „wrażliwa” chociażby przez to, że system samoobrony prawdopodobnie oparto na radarze z aktywnymi antenami ścianowymi (bazującymi na rozwiązaniach przygotowywanych dla rosyjskiego samolotu V generacji PAK-FA).

Nie wiadomo również, jak będzie się zachowywał nowy napęd. Rosyjskie „Armaty” mają mieć prędkość maksymalną większą od 90 km/h. Ale to nakłada kolejne rygorystyczne wymagania, chociażby co do systemu trakcyjnego.

Jego obciążenie będzie tym większe, że już wspomina się o planowanej wymianie obecnie wykorzystywanej armaty kalibru 125 mm na 152 mm. To z kolei zmusza do znacznego zwiększenia zakresu testów wytrzymałościowych, większych niż wymagałaby obecna konstrukcja.

Zupełnie nowym rozwiązaniem ma być bezzałogowy aparat latający, który według producenta stanie się wyposażeniem rosyjskich czołgów T-14. Jak jednak ma wyglądać ta współpraca na razie nie określono. Pomimo tego Rosjanie są dobrej myśli i podkreślają z dumą, że „Armata” to bez wątpienia rozwiązanie przyszłości.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
dropik
środa, 7 września 2016, 14:55

nie stać ich, muszą oszczędzać- jak mawiał klasyk

Kiks
środa, 7 września 2016, 14:41

Ruscy często byli do przodu przez prostotę, a nawet prymitywizm rozwiązań. Tutaj idą w drugą stronę i będzie to kompletna porażka. Wojenne pole to nie laboratorium. A jak oni wyprodukują 200 tych czołgów to i tak będzie to sukces. A mowa o ponad 2000. Już to widzę.

war is coming
czwartek, 8 września 2016, 01:52

Po miedzy 100 a 200 wyprodukowano już lekko licząc w ramach produkcji przed seryjnej i kiedyś takie informacje o przed seryjnej już były. Produkcja seryjna zapewne już dawno temu ruszyła i wcale by mnie to nie zdziwiło...

czas osądzi
środa, 7 września 2016, 23:37

Jak zwykle nie masz racji. Rosja podała, że T-14 jest bardziej technologiczny od T-90 i T-72B3 i ma kosztować taniej w produkcji i serwisowaniu. Czy to prawda to inna sprawa, ale może jest to prawdą bo wobec ograniczeń finansowych mogli zwrócić na to uwagę. Waga zbliżona a przypuszczam że kadłub + bezzałogowa wieża łatwiej produkować niż kadłub + ciężką pancerną wieżę. Jakiś przemyślany "prostokątny" obrys i pancerz modułowy też może w produkcji wychodzić taniej niż monolity o wymyślnym kształcie. Elektronika też tanieje i pewnie kamery i monitory kosztują taniej niż ciężkie peryskopy i celowniki optyczne, do tego może być uniwersalna i pasować do różnych pojazdów a klasyczna optyka tylko do jednego a to pewnie nie koniec. Zapewne od razu zaprojektowali nowe bardziej zautomatyzowane linie technologiczne do produkcji a nie takie sprzed 50 lat jak do T-72 co też pewnie obniży koszt jednostkowy. Do tego pewne ujednolicenie platformy z T-15 da jakąś ekonomię skali. Dlatego wcale nie jest wykluczone, że T-14 będzie masowo produkowany i kupowany taniej niż obecne rosyjskie czołgi a na T-72B3M będą tylko przebudowane istniejące pojazdy a nie zamawiane nowe.

XXX
sobota, 10 września 2016, 01:01

Wiadomo ze co ruskie to jest słabe i nie dobra a co amerykańskie to jest i mocne i dobre , kazdy polski wasal o tym wie , więc czołg pewnie z tektury i na pokaz . Tak że idę spokojnie sobie spac.

give-me-a-break
środa, 7 września 2016, 14:18

Dobra, dobra. Załóżmy, że oni prędzej czy później jednak coś takiego wyprodukują, o podanych parametrach. Jakie szanse będą miały w ewentualnym starciu z nimi Leopardy 5/PL i Abramsy, które mają być umieszczone na wschodniej flance?

ja
środa, 7 września 2016, 20:34

Leo i Abramsy rozniosą to ruskie dziadostwo w drobny maczek. "Rewolucyjna" koncepcja MBT z wieżą o ochronie poniżej 500 RHA, a tak właśnie wygląda oznacza, że czołg nie będzie się nadawał do walki po ostrzale z prymitywnych moździerzy, a pociski rdzeniowe 120mm przewiercą tę wieżę na wylot. Jedyną nowością w stosunku do tego, co do tej pory było praktykowane w rosyjskich wojskach pancernych jest to, że załoga ma większe szanse na przeżycie.

Znający prawdę
środa, 7 września 2016, 20:57

Ludziska słuchajcie ! czołg T 14 to kiepski czołg będzie, wiem bo nawet ruscy żołnierze tak mówią, sam z nimi rozmawiał i mówi mi że ten czołg jest robiony w pośpiechu ! i dlatego ma szereg wad, jego działo jest nie celne, znacznie lepsze ma czołg T 90 a nawet starsze jeszcze tanki, silnik zawodzi, bo jest niedopracowany i szwankuje, ruskie czolgisci sami się wkurzają na ten czołg i mówią że jest produkowany tylko dlatego że Putin tak chce, się pokazać przed zachodem , a prawda jest taka że amerykański tank niejaki Abrams jest nieporownanie lepszy od ruskich, sami żołnierze ruscy to mówią ! i jeszcze dodają że Rosja nie ma szans wygrać wojny z NATO nie dzisiaj może kiedyś jak był wielki ZSRR ale nie dziś bowiem teraz to tylko pokaz siły, tylko jakiej siły mówią zrezygnowani ruscy żołnierze, i dodają że Putin trochę szaleje na stare lata i maży mu się odbudowa dawnego ZSRR ale z czym ? niema pieniędzy bieda z nędza, żona w domu nie ma co do gara włożyć żali się jeden z ruskich wojskowych szeregowych. Tak więc Rosja jest słaba wiem to bom to widział na własne oczy i nasluchalem się nie mało to wiem swoje przeżyłem i zjeździlem rosje prawie całą to możecie mi wierzyć. pozdrowiam was.

asad
środa, 7 września 2016, 20:22

Jaka spinka ;-))) Ruskie zamówili 100 czołgów, jak zamówili czołgów to potrzebują nań stali. Jak stal pójdzie na czołgi to nie będzie jej na talerz i kubki, czyli militaryzacja kosztem społeczeństwa! Wniosek? W Rosji się pogarsza lub niedługo pogorszy. Nie rozumiem tylko troski autora o te opóźnienia? Skoro to propaganda...

PT-91 Twardy
czwartek, 8 września 2016, 04:47

szkoda ze to my nie możemy produkowac takich czołgów-

45
środa, 7 września 2016, 18:37

Te czołgi przeszły próby i uzyskały akceptację armii. Gdyby nie uzyskały nigdy by nie zostały ujawnione.Jeśli chodziło o uzbrojenie to jest ich taka tradycja.Ruskie czołgi w niczym nie ustępuja tzw zachodnim.One są konstruowane wg innych wymagań. Jeśli nadano temu czołgowi nazwę T-14 tzn jest przyjęty na uzbrojenie. Wg mnie teraz ruscy pracują nad taktyką jego użycia. To jest nowina,czołg modułowy jego można modernizowac wg kasy.Leo 3 zanim powstanie to T-14 pewnie będzie miał kolejną wersję.Leo 3 to projekt czołgu bezwiezy jego uzbrojenie to dwie armaty 120mm.Jego koncept jest w muzeum broni pancernej w Munster. Czy T-14 jest najlepszy? To tak samo czy F-22 jest najlepszy. To musi wyjść w ,,praniu,,,aby nie wyszło. Abrams i Leo2 to ,,starocie,, koncepcyjne. Nikt już nie ładuje armaty ręcznie,to relikt przeszłości. Ruscy walczą z czołgami rakietami nie amunicją ppanc. Oni nikomu technologii tych rakiet nie sprzedali.

Realista PL
poniedziałek, 12 września 2016, 23:09

Bez jaj. Kaliber kończy się na 125mm większy nie ma sensu. Prędzej pocisk rakietowy a nie klasyczna armata. 130mm/152mm moze 300mm. Zejdzta na ziemię.

John Rambo
czwartek, 8 września 2016, 12:25

Wieża bezosobowa, armata ładowana automatycznie. Przestrzeń życiowa załogi czołgu kończy się na linii styku wieży z korpusem czołgu co przekłada się na jego rozmiary (wysokość). Ciekawe rozwiązanie, zobaczymy czy będzie wzorem dla czołgów NATOwskich. Armata czołgowa kalibru 152 mm ?!?

Sarmat
środa, 7 września 2016, 17:38

Propaganda zawsze będzie krytykować sprzęt potencjalnego przeciwnika, tak się robi w każdym kraju. Ale po cichu modernizuje się abramsy, mówi się o leopardach 3, tylko że jakiś prototyp leoparda 3 będzie może za 10 lat o ile nie zabraknie kasy dla uchodźców. Pytanie po co NATO modernizuje i chce budować nowe, skoro ruskie czołgi takie słabe a T-14 to tektura? Z Założenia nie projektuje się i nie buduje nowych czołgów gorszych niż ma przeciwnik, tylko lepsze to oczywiste. Moim zdaniem Rosjanie wychodzą na prowadzenie z T-14.

Kiks
sobota, 10 września 2016, 22:19

Europa chce budowac nowe czołgi, bo te, które ma, mają juz swoje lata, a postęp idzie. Pytanie tylko czy czołgi potrzebują aż takiego rozwoju. I nie czy zbytnie skomplikowanie ich nie spowoduje drastycznego wzrostu awaryjności. Zresztą to samo dzieje się w motoryzacji.

kronan
czwartek, 8 września 2016, 12:24

W propagandzie Rosji Putina zawsze wyszstko wygląda że jest najlepsze,najnowoczesniejsze w w ogóle super :-).Co nie znaczy ze tak jest.O tym czołgu wiadomo tylko tyle ile łaskwie napisano(zmyślono?).O Leopardach i Abramsach wiadomo już własciwie wzystko.I ich zaletach i oczywiście wadach.A z tego co piszą Rosjanie Armata 14 jest człogiem bez wad.....No klękajcie narody przed Rosją :-).Pustosłowie lepiej by pasowało.Ostatecznie Rosjanie będą mieli,albo i nie,czołg który starch będzie wysłać do boju bo tak będzie drogi.Pocisk ze Spike,albo nawet i niech to będą 3 bo to i tak będzie dużo taniej,i tyle zostanie z "cudownego" czołgu.I tyle w temacie

tank
środa, 7 września 2016, 23:45

Wszystko to być może, prawdopodobnie, nie wiadomo, czyli tak naprawdę ten pan Dura nie ma o tym czołgu zielonego pojęcia i po prostu sobie tak zgaduje.

yaro
czwartek, 8 września 2016, 09:47

właśnie z komentarze trafiłeś w tzw. 10, najśmieszniejsze jest to, że ten Pan o którym piszesz zachowuje sie tak jak część forumowiczów tutaj, całym artykułem sugeruje, że to wszystko jest do kitu czego nie potwierdzają nawet opinie zachodnie które ten czołg odbierają jako bardzo duże zagrożenie i choć nie mówią tego głośno to właśnie nagle wszyscy chcą tworzyć czołg nowej generacji o czy dwa lata temu (przed pokazem T14) nie było nawet mowy, tylko, że czołgu nowej generacji nie projektuje się w dwa lata nie mówiąc już o testach i wdrożeniu do armii, czyli najwcześniej za 10 lat zobaczymy nowe konstrukcje zachodnie wchodzące na uzbrojenie.

Menos
środa, 7 września 2016, 17:09

Wszyscy prowadzą politykę dezinformacji (mam nadzieję, że my też). Z drugiej, strony, aż tak mi nie zależy, żeby takie informacje miały zostać potwierdzone w boju. Ale... gdyby Rosja, tak jak kraje zachodnie i dalekowschodnie, miały miliony inżynierów pracujących dla cywilnych zastosowań najnowszych technologii, to byłbym bardziej skłonny uwierzyć, że ich technika wojskową jest zbliżona.

John Rambo
czwartek, 8 września 2016, 11:43

Bezzałogowa wieża, armata z automatem ładowania. Przestrzeń życiowa załogi tego czołgu kończy się na linii styku wieży z korpusem czołgu. Nowatorskie rozwiązanie, z pewnością wpływa na rozmiary czołgu (wysokość). Czy będzie wzorem do naśladowania dla zachodnich konstrukcji? Czas pokaże.

WESOŁE USA
środa, 7 września 2016, 15:32

Rosjanie to mistrzowie propagandy, świetnie udają że wszystko jest w porządku, a tak na prawdę mają prawie same problemy, czołg T 14 to prototyp i nie wiadomo czy będzie udany czy też nie, ale ruscy oczywiście juz go chwalą, że będzie absolutnie najlepszy na świecie , podobnie wygląda sprawa z PAK-FA, który to jest kompletnie nieudany, jeżeli już nawet wejdzie do służby, to najwyżej jako myśliwiec generacji 4+ , ale ruscy oczywiście chwalą go, że będzie najlepszy, a na pewno "lepszy" od amerykańskiego F 22. Rosjanie wszędzie się tym chwalą i o tym piszą, a fani ruskiej techniki tacy jak yaro, myślą że to prawda i też piszą później o tym jaki to niby super jest ruski sprzęt a amerykański to dziadostwo, bo przecież tak mówią rosjanie heh.

Realista PL
poniedziałek, 12 września 2016, 23:10

USA również. Jakby nie było.

yaro
środa, 7 września 2016, 23:57

Amerykanie to mistrzowie marketingu, system/(złom) Patriot uznany przez amerykański NIK jako nieperspektywiczny z mozliwościami osiągnięcia jako takiej funkcjonalności dopiero około roku 2026, nie spełniający podstawowej normy 20 godzinnej pracy z czego średnio psuje się po 11.5 godziny potrafią wcisnąć jako pełnosprawny z którego Niemcy jako jeden z pierwszych krajów który go zakupił zrezygnowały, Izrael również i stworzył żelazną kopułę, za to @wesołe usa nawet pod publikacją raportu nie był w stanie odnieść sie do niego bo chyba było mu wstyd za konkluzje jakie są w nim wypisane. To samo @wesołe usa nie mając żadnych danych o czołgu T14 wypisuje jakieś swoje wzięte z księżyca opinie nie mające nic wspólnego z rzeczywistością przywołując innych, że chwalą technikę, otóż patrząc na raport amerykańskiego NIK użytkownicy forum mają twarde dane z oceny systemu a odnośnie T14 @wesole usa nie ma żadnych danych ponad te które mógł zobaczyć na defiladzie.

myśliciel
środa, 7 września 2016, 20:00

Marketing jest w każdym kraju. Ruskie mówią, że ich sprzęt nie ma odpowiednika na świecie. USA chwalą swój sprzęt jako cud technologiczny, a w rzeczywistości bywa rożnie i w Rosji i w USA. W USA są rakiety balistyczne bazowania lądowego Minuteman III obsługiwane z dyskietek z 1990 roku, samoloty F-22 z procesorem wolniejszym niż w moim laptopie z którego piszę ten komentarz itd. Każdy swoje chwali taki ten świat jest.

olo
środa, 7 września 2016, 15:09

Czyli z tego co pisze to jest MIŚ na skalę Rosji który będzie miał nawet ekspres ciśnieniowy do kawy. Czym więcej ustrojstwa tym droży czołg i tym więcej usterek w czasie eksploatacji. Widać też że zanim Rosja kupi powyżej 2 000 tych maszyn to zachód zbuduje Leo 3 i kolejny raz Rosja będzie generację do tyłu jak teraz.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama