Rosyjski Mi-24 zestrzelony nad Armenią. Azerbejdżan przeprasza [AKTUALIZACJA]

9 listopada 2020, 17:01
Mi24Erebuni1
Rosyjski Mi-24 z bazy w Erebuni. Fot. mil.ru.

Śmigłowiec szturmowy typu Mi-24 sił zbrojnych Rosji został zestrzelony nad Armenią w pobliżu granicy z Azerbejdżanem – donosi agencja TASS. Z kolei azerskie siły zbrojne przejęły kontrolę nad miastem Szusza, położonym przy ważnej drodze kilkanaście kilometrów od stolicy Górskiego Karabachu - Stepanakertu.

Zgodnie z informacjami agencji TASS śmigłowiec eskortował kolumnę wojska z rosyjskiej 102. Armii. Rosyjska maszyna miała zostać zestrzelona z wykorzystaniem przenośnego zestawu przeciwlotniczego (klasy MANPADS). W trakcie zdarzenia zginęło dwóch członków załogi, a trzeci został ranny. 

Śmigłowcami rodziny Mi-24 dysponują zarówno Armenia i Azerbejdżan (który ma na wyposażeniu m.in. zmodernizowane Mi-24G, jak i najnowsze Mi-35). Ormianie mają na wyposażeniu nowoczesne rosyjskie zestawy przeciwlotnicze – typu Igła-S, ale też prawdopodobnie najnowsze Wierba. Zestawami klasy MANPADS, m.in. typu Igła-S dysponują również Azerowie, a jeden z nich został przypuszczalnie użyty do zestrzelenia armeńskiego Mi-24 w 2014 roku. 

Początkowo nie było wiadomo, kto dokonał zestrzelenia. Okazało się jednak, że maszyna została omyłkowo strącona przez siły azerskie.

Część źródeł w mediach społecznościowych wskazywała, że śmigłowiec strącono pociskiem wystrzelonym z terytorium Nachiczewańskiej Republiki Autonomicznej, należącej do Azerbejdżanu i graniczącej z Armenią, Iranem oraz na niewielkim odcinku - Turcją. Informacja ta potwierdziła się, kiedy władze Azerbejdżanu oficjalnie przeprosiły za "omyłkowe zestrzelenie". 

MSZ Azerbejdżanu wyraziło gotowość do wypłacenia odszkodowania. Stwierdzono też, że zdarzenie miało miejsce poza strefą działań wojennych. W komunikacie podano ponadto, że w rejonie zestrzelenia nie widywano wcześniej rosyjskich śmigłowców. Do zdarzenia doszło poza strefą obserwacji radiolokacyjnej (na co mógł mieć wpływ górzysty teren), a błędna decyzja o otwarciu ognia z przenośnego zestawu została podjęta w związku z podwyższonym poziomem gotowości bojowej.

Rosyjskie śmigłowce Mi-24 i Mi-8 zostały rozlokowane w Armenii (w bazie Erebuni w rejonie stolicy – Erywania) w 2015 roku. Zestrzelenie jednej z tych maszyn może prowadzić do eskalacji konfliktu. Rosja jest formalnym sojusznikiem Armenii, ale na razie nie angażowała się w starcia z uwagi na to, że toczyły się one na terenie Republiki Górskiego Karabachu, która nie jest uznawana międzynarodowo i formalnie stanowi część terytorium Azerbejdżanu. Zestrzelenie śmigłowca może skłonić Moskwę do szerszego zaangażowania w konflikt.

Szusza leży zaledwie około 15 km na południe od Stepanakertu. Mapa: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl
Mapa: Katarzyna Głowacka/Defence24.pl

W ostatnich dniach strona azerska prowadzi w Górskim Karabachu działania ofensywne, w tym w rejonie miasta Szusza, oddalonego zaledwie o kilkanaście kilometrów od stolicy – Stepanakertu. Agencja Reuters podaje, że władze Republiki Górskiego Karabachu w poniedziałek potwierdziły utratę Szuszy, choć jeszcze w niedzielę zaprzeczały doniesieniom Azerów o przejęciu kontroli nad miastem. Obecnie w rejonie Szuszy nadal trwają walki, powodując potencjalne zagrożenie dla Stepanakertu. Z rejonu walk ucieka armeńska ludność cywilna, a sama stolica już wcześniej była ostrzeliwana przez artylerię.

image
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 159
Reklama
Bryxx
czwartek, 12 listopada 2020, 13:31

Rosjanie po raz kolejny zastosowali gambit maszyny latającej przeciwko turkom. Chyba sż bardzo zadowoleni z efektu uzyskanego poprzednio, wyglada na to że tym razem turcy znowu dali się złapać

Obserwator
czwartek, 12 listopada 2020, 09:48

W sierpniu 2020 roku US Army przeprowadziła testy Integrated Battle Command System (IBCS), w trakcie których symulowano ataki samolotów oraz pocisków balistycznych i manewrujących. Podczas testów ogniowych wykorzystywano nowe pociski rakietowe Patriot Advanced Capability - 3 Missile Segment Enhancement (PAC-3 MSE) oraz starszej wersji PAC-2. Okazało się wtedy, że próba strącenia pocisku manewrującego zakończyła się tylko połowicznym sukcesem. W kierunku celu wystrzelono pocisk PAC-3 MSE w roli podstawowego efektora, a w roli ubezpieczenia przechwycenia odpalono pocisk PAC-2 GEM. Okazało się ku zaskoczeniu Amerykanów, że najnowszy PAC-3 MSE nie trafił w cel, a dokonał tego starszy PAC-2 GEM. Patriot Advanced Capability - 3 Missile Segment Enhancement zostały już zamówione przez Katar, Japonię, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Rumunię i Polskę. Zamiar zakupu pocisków tej wersji wyraziła ostatnio również Szwecja. Zamówienia ze strony Polski, Rumunii i Szwecji mogą opiewać na 576 pocisków PAC-3 MSE. Na chwilę obecną analizowane są wyniki strzelań i nie jest jeszcze wiadomo, w jaki sposób fiasko strzelań PAC-3 MSE może wpłynąć na dalsze losy systemu obrony powietrznej Patriot…

Jacek
wtorek, 10 listopada 2020, 10:53

W ramach operacji Iracka Wolność w rejon Zatoki Perskiej przerzucone zostały amerykańskie systemy obrony powietrznej PAC-2/GEM i PAC-2/GEM+ oraz najnowsze PAC-3. W trakcie działań wojennych radarowy pokładowy system ostrzegawczy amerykańskiego samolotu F-16 Falcon błędnie zidentyfikował baterię Patriot, jako iracką baterię przeciwlotniczą S-75. Myśliwiec F-16 odpalił wtedy pocisk antyradarowy AGM-88 HARM, który uderzył bezpośreśldnio w czoło systemu radarowego baterii Patriot. Po tym zdarzeniu Amerykanie zmuszeni byli do wymiany radaru, który przerzucili z innej baterii Patriot. Zamieniony radar nie był jednak przetestowany po zainstalowaniu modyfikacji związanych z zestawem PAC-3. Było to powodem późniejszego incydentu z udziałem tej baterii Patriot. Skutkiem błędnego rozpoznania celu było zestrzelenie amerykańskiego samolotu F/A-18C Hornet i co szczególnie tragiczne - śmierć pilota. Była to kolejna ofiara tzw. ognia bratobójczego (friendly fire) )...

Davien
wtorek, 10 listopada 2020, 17:45

I w tym smym czasie Patrioty nie miały problemów z zestzreliwniem wrogich samolotów i rakiet balistycznych.

No
środa, 11 listopada 2020, 07:07

Szczególnie w Arabii Saudyjskiej. To był popis jej skuteczności

No tak...
środa, 11 listopada 2020, 10:32

Ponad sto przechwyconych celów, faktycznie świadczy o skuteczności Patriota. Nie tak ja w Syrii super extra ruski złom co niebo zamykał niezliczoną ilość razy :)

Obserwator
czwartek, 12 listopada 2020, 08:32

Jeżeli tego nie wiesz, bo i przecież skąd, to rosyjskie systemy obrony powietrznej skutecznie broniły i bronią nadal bazę lotniczą Humajmim w Syrii przed atakami dronów.

Davien
czwartek, 12 listopada 2020, 15:30

Taak, tak skutecznie broniły że Rosjanie musieli alarmowo sciągać TOR-y z Rosji bo Pancyry nadawały się jedynie na ptaki:) S-400 przegapiły pociski manewrujące lećące im nad głowami:)

Jacek
piątek, 13 listopada 2020, 11:40

W październiku 2017 roku izraelski myśliwiec wielozadaniowy F-35I Adir został uziemiony (oficjalnie) po zderzeniu z dławigadami afrykańskimi – ptakami z rodziny bocianowatych. Prawdopodobnie został uszkodzony ogniem przeciwlotniczym, jednak zdołał powrócić do swojej bazy. W lutym 2018 roku załoga izraelskiegou samolot myśliwskiego F-16I Sufa, to już tyle szczęścia nie miała. Nieprawdaż?

Davien
poniedziałek, 16 listopada 2020, 00:53

Tk, i znowu mmy stare brednie Sputnik w nowym wydaniu:)) Jak widac dalej w Rosji nie wiecie gdzie leży pustynia Negev:)

Obserwator
piątek, 13 listopada 2020, 11:29

Warto byłoby odnieść się również do skuteczności, a raczej bezskuteczności amerykańskiego systemu obrony powietrznej IM-104 Patriot. W dniu 14 września 2019 roku zaatakowane zostały obiekty rafinerii naftowej Bukajk w Arabii Saudyjskiej. Eksperci wojskowi zwrócili uwagę na słabość systemu obrony powietrznej Patriot, szczególnie przeciwko pociskom manewrującym. Brak skuteczności uznany został za kompletny blamaż kosztownego uzbrojenia produkcji amerykańskiej. Wywołało to duże zaniepokojenie sojuszników USA nie tylko na Bliskim Wschodzie. W czerwcu 2019 roku pocisk manewrujący trafił w elektrownię w saudyjskim mieście Jizan, bronionej przez baterie rakiet Patriot PAC-3. W marcu 2018 roku w kierunku Rijadu została wystrzelona rakieta balistyczna Burkan 2H. Obrona przeciwlotnicza wystrzeliła 7 pocisków PAC-2, z których jeden zamiast dosięgnąć celu spadł na tereny mieszkalne...

ziew
czwartek, 12 listopada 2020, 04:04

Patriot w 1991 przepuścił wszystkie prymitywne scudy nad Izrael. Nawet nie obronił koszar Marines bodajże przed atakiem. Kolejne kompromitacje przyszły dopiero 30 lat później, natomiast świadczą że niczego z wadami systemu nie zrobiono

Jacek
wtorek, 10 listopada 2020, 21:50

W dniu 25 lutego 1991 roku iracki pocisk balistyczny Scud trafił w bazę wojskową Dhahran w Arabii Saudyjskiej, zabijając 28 amerykańskich żołnierzy. Jak wykazało dochodzenie było to spowodowane błędem oprogramowania w zegarze systemowym komputera baterii Patriot. Według danych przekazanych przez US Army, współczynnik sukcesu w działaniach zestawów obrony powietrznej Patriot PAC-1 i 2 wynosił 80 % w Arabii Saudyjskiej i 50 % w Izraelu. Armia amerykańska później zrewidowała podane współczynniki - odpowiednio do 70 % i 40 %...

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 22:36

No widzisz. W Karabachu azerskie i armenskie S-300 nic nie zestrzeliły, a wiadomo że azerskie strzelały. A ormiańskie zestawy S-300 poniosły tylko straty. Dokładnie ZERO procent skuteczności S-300. Warto dodać że Azerbejdżan miał S-30PMU2.

Łowca trolli
czwartek, 12 listopada 2020, 08:29

Najważniejsze, że w Karabachu obyło się bez strat z powodu friendly fire. Nieprawdaż?

Davien
czwartek, 12 listopada 2020, 15:32

Byłoby ciężko, bo rosyjskiej produkcji systemy OPL w Karabachu robiły wyłacznie za cele:)

Jacek
czwartek, 12 listopada 2020, 08:19

Może byś wspomniał przy okazji, jaką to skutecznością wykazał się amerykański system obrony powietrznej Patriot podczas ataku przeprowadzonego w 2019 roku na rafinerię Bukajku (Abqaiq) i pole naftowe Churajs (Khurais) w Arabii Saudyjskiej. Jakbyś tego nie wiedział, wtedy było to właśnie dokładnie ZERO...

ciekawy
piątek, 13 listopada 2020, 14:07

Może ty byś wspomniał że Patriot to system sektorowy i w AS ochrania wyłącznie od południowej strony i na tym kierunku skuteczność ma bardzo wysoką.

bender
wtorek, 10 listopada 2020, 14:47

Tak, prawda, ale to miało miejsce 17 lat temu...

Jacek
wtorek, 10 listopada 2020, 21:43

Tak, to prawda... Warto jeszcze wspomnieć o mało znanym fakcie, który miał miejsce w rejonie Zatoki Perskiej... Brytyjski samolot myśliwsko-bombowy Tornado GR4 został w czasie inwazji na Irak w 2003 roku omyłkowo trafiony przez rakietę przeciwlotniczą wystrzeloną przez amerykański system Patriot. W wyniku tzw. bratobójczego ognia (friendly fire) zginęło wtedy 2 Brytyjczyków - pilot i nawigator...

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 23:04

Pamiętasz jak ostatnio zintegrowana syryjsko-rosyjska OPL zestrzeliła rosyjskiego Ił-20, zabijąjac przy okazji kilkunastu Rosjan? To byl dopiero skuteczny strzał.

Łowca trolli
czwartek, 12 listopada 2020, 08:37

Pamiętasz jak ostatnio niezintegrowana syryjska OPL zestrzeliła przestarzałym pociskiem rakietowym S-200 Wega nowoczesny izraelski samolot F-16I Sufa? To był dopiero skuteczny strzał!

Davien
czwartek, 12 listopada 2020, 15:33

Jednym z pond 20 odpalonych w ten F-16 pocisków. i to go jedynie uszkodzili a spadł po tym jak załoga po przeleceniu ponad 100km się katapultowała. Za to rosyjski Ił-20M spadł po samotnej S-200 jk kmień i od razu.

Jacek
czwartek, 12 listopada 2020, 08:35

GB: "To byl dopiero skuteczny strzał"... W dniu 3 lipca 1988 roku irański samolot pasażerski Airbus A300 linii lotniczych Iran Air został zestrzelony przez amerykański krążownik rakietowy USS Vincennes (CG-49), typu Ticonderoga. Z jednostki US Navy odpalono dwa przeciwlotnicze pociski rakietowe Standard SM-2MR. Irański samolot pasażerski po trafieniu został rozerwany na części i spadł do morza. Na pokładzie cywilnej maszyny znajdowało się 290 osób: 274 pasażerów, w tym 66 dzieci i 16 członków załogi - wszyscy zginęli...

Davien
poniedziałek, 16 listopada 2020, 00:57

Rosja świadomie i z premedytacją zestzreliła minimum 5 samolotów pasażerskich mordując wszystkich na ich pokłdach więc lepiej milcz obrońco ludobójców.

Obserwator
wtorek, 10 listopada 2020, 10:52

W dniu 27 stycznia 2020 roku w Afganistanie rozbił się samolot Bombardier E-11A BACN, należący do US Air Force. Wrak maszyny został znaleziony w rejonie Sado Khel w dystrykcie Deh Yak w prowincji Ghazni, na terytorium kontrolowanym przez Talibów. Anonimowe źródła amerykańskie podały informację o co najmniej 5 osobach, które znajdowały się na pokładzie. Wszyscy mieli zginąć, w tym wysokiej rangi przedstawiciel amerykańskiego wywiadu wojskowego. Talibowie przyznali się wtedy do zestrzelenia samolotu US Air Force. Pojawiły się pogłoski o rosyjskim udziale w tym zdarzeniu, które z oczywistych względów nie zostały potwierdzone. Amerykańskie samoloty BACN (Battlefield Airborne Communications Node) są przeznaczone do transmisji danych w czasie rzeczywistym na polu walki oraz wymiany informacji pomiędzy różnymi systemami rozpoznania i łączności wojskowej...

Bogdan
wtorek, 10 listopada 2020, 08:38

Tymczasem, wczoraj Armenia podpisała kapitulację, wiec Armenia oficjalnie kapituluje przed Azerbejdżanem; premier Armenii Paszynian poinformował o podpisaniu trójstronnego zakonczenia wojny, przy udziale Rosji, armianska armia ma się wycofać z G. Karabachu do 01 grudnia 2020 r.

robertpk
wtorek, 10 listopada 2020, 08:09

dzisiaj już widać co tam robił rosyjski śmigłowiec ...

Wania
wtorek, 10 listopada 2020, 06:25

Wczoraj podpisane zostało porozumienie, które oznacza kapitulację Armenii. Tak się wychodzi na rosyjskim NATO. Turcja jakoś nie miała problemu, żeby militarnie i łącznie z przerzutem najemników wesprzeć Azerbejdżan. Rosja mimo chęci wyjazdu ludzi z Donbasu w tamten rejon ukarała Armenię. W nocy Rosyjskie wojska wkroczyły w tamten rejon. Armenia ma wyznaczone daty opuszczenia poszczególnych spornych terenów.

Alfret
wtorek, 10 listopada 2020, 18:24

Wychodzi na to, ze teraz na wzgorzach beda stacjonowali Rosjanie i zainstaluja system S400, co oczywiscie pozwoli im kontrolowac znaczny obszar dookola, podobnie jak zrobili to na Krymie. Dlatego wlasnie pomogli Ormianow w dogodnym sobie momencie. Oczywiscie wszystkie sojusze mozna wrzucic do worka indywidualnych korzysci dla stron dominujacych i nie rozgraniczalbym po imieniu! Swego czasu Rosjanie zatrzymali Ormian pod BAKU, poniewaz obecnie nie byloby Azerbejdzanu w takiej formie jak obecnie. Dlatego uwazam, ze Ormianie zostali juz oszukani przynajmniej dwukrotnie.

BG
wtorek, 10 listopada 2020, 06:05

No "w odpowiednim momencie" się to stało, kiedy dogadywane jest zakończenie konfliktu... Rosja raczej nie zrobi przez to inwazji na Azerbejdżan, ale niedługo Białoruś może zestrzelić amerykański helikopter, latający blisko granicy gdzieś nad Litwą ;)

Marek
wtorek, 10 listopada 2020, 13:37

A w rewanżu kilka ruskich samolotów gdzieś nad Bałtykiem albo nad Atlantykiem, latających tuż przy cudzej przestrzeni powietrznej dziwnym trafem spadnie. Każdy może się "pomylić". Czyż nie? ;)

wtorek, 10 listopada 2020, 16:21

Wystarczy , że w ramach zachodnich sankcji Białoruś nie będzie w stanie dostarczyć

rED
wtorek, 10 listopada 2020, 00:13

To by było tyle w temacie "konieczności posiadania śmigłowców szturmowych to najlepiej 500 i to najnowszych"

Alfret
wtorek, 10 listopada 2020, 18:26

Wez pod uwage, ze smiglowce sa drozsze od samolotow, sa od nich wolniejsze i z duzo mniejszym zasiegiem w terenie.

yaro
poniedziałek, 9 listopada 2020, 23:57

A to bardzo ciekawa informacja -------------------- ten zestrzelony śmigłowiec osłaniał wkraczające pierwsze kolumny rosyjskich wojsk na Nagorny Karabach, "zielone ludziki" w Krymu, 31 Ussurijska Brygada Powietrzno Desantowa

Eee tam
wtorek, 10 listopada 2020, 13:23

potwierdziło się

Paweł P.
poniedziałek, 9 listopada 2020, 23:12

Jeden piorun, nie ma śmigłowca.

Obserwator
poniedziałek, 9 listopada 2020, 23:08

W dniu 22.06.2012 roku turecki samolot rozpoznawczy RF-4E Phantom II został zestrzelony przez syryjską obronę przeciwlotniczą w rejonie miejscowości Om al-Tuyour w prowincji Latakia. W dniu 17.03.2015 roku amerykański dron zwiadowczy MQ-1 Predator został zestrzelony przez syryjską obronę przeciwlotniczą w pobliżu miasta portowego Latakia. W dniu 29.09.2017 roku w Syrii rozbił się amerykański zmiennopłat MV-22 Osprey z US Marine Corps uczestniczący w tajnej operacji wsparcia islamskich rebeliantów. W październiku 2017 roku izraelski myśliwiec wielozadaniowy F-35I Adir został uszkodzony podczas tajnej misji nad Syrią, oficjalnie w wyniku zderzenia (z sic!) dławigadami afrykańskimi - ptakami z rodziny bocianowatych. W dniu 10.02.2018 roku syryjska obrona przeciwlotnicza strąciła izraelski samolot myśliwski F-16I Sufa. Zapewne przedmiotowa lista nie jest pełna, gdyż przynajmniej część zdarzeń z wiadomych względów nie została ujawniona...

Veritas
wtorek, 10 listopada 2020, 13:46

Przypomnij też kiedy syryjska OPL zestrzeliła rosyjski Ił-20 (samolot rozpoznania radioeletronicznego) strzelając do czterech israelskich F-16...

Davien
wtorek, 10 listopada 2020, 17:50

Do tego tych F-16 nawet tam nie było, odleciały 15 minut wcześniej.

Kiks
poniedziałek, 9 listopada 2020, 22:16

Ruski lata gdzie chce, ale na to gdzie spada wpływu już nie ma. Nauczka na przyszłość.

Łowca trolli
środa, 11 listopada 2020, 00:35

Największą nauczkę, to ponieśli jankescy lotnicy nad Wietnamem. Dlatego unikają miejsc, gdzie rozlokowane są systemy przeciwlotnicze. Na to jednak nie zawsze mają wpływ...

Davien
poniedziałek, 16 listopada 2020, 00:59

No popatrz a od Wietnamu rosyjskiej produkcji systemy OPL były wybijane w ilosciach hurtowych bez wiekszego problemu:) Z to te same systemy skutecznie wybijały własne maszyny, :)

GB
poniedziałek, 9 listopada 2020, 22:02

Dziś też Azerowie zniszczyli wóz zestawu TOR. Poczekali sobie aż wjedzie do garażu i wtedy trzy razy zbombardowali ten garaż, przy czym raz dronem Harop i raz 250 kg bombą kierowaną najprawdopodobniej z Su-25. Na koncie mają już zestawy OPL: S-300, Krug, Kub, Tor, Osa, Strieła 10... Nieźle jak na najlepsze z najlepszych, z najlepszych nie mających analoga (ale w badziewiu) rosyjskie systemy OPL.

Marek1
wtorek, 10 listopada 2020, 10:52

Akurat te systemy które wymieniłeś to posowieckie starocie z lat 70-90-tych. Brak wiedzy często kompromituje.

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 22:40

Ormiański TOR był w najnowszej wersji, wyprodukowany może z dwa lata temu. Azerksie S-300 były też w najnowszej wersji PMU2, a nic nie zestrzeliły mimo że strzelały. Owszem one nie poniosły strat, ale w żaden sposób nie oslonily . Tak więc niezła wtopa nawet najnowszych rosyjskich systemów OPL. Jeszcze chcesz się kompromitowac?

Pawel
wtorek, 10 listopada 2020, 09:15

Zaraz ci odpiwedza ze Armenia na pewno "ukrywa mozliwosic tych systemow aby nie zdradzic ich wlasciwosci bojowych"-co prawda nie wiadomo dlaczego Armenia mialaby to robic no ale maja "ostatnie slowo".

Kot nr 398
wtorek, 10 listopada 2020, 08:47

Najpierw piszesz że zestaw w ogóle nie był w akcji a potem że został zniszczony jako aktywne OPL. Armenia się przekonała co oznacza "orientacja na zachód" i "wielowektorowość". I kto realnie może im tam pomóc. Dla Rosji dobry układ. Było całkowicie jasne że w pewnym momencie się będzie musiała włączyć. Zestrzelenie śmigłowca dało dobry pretekst. Jakąś część Karabachu Armenia i tak musiała oddać. Teraz pozostałe pod ormiańską kontrolą terytorium będzie gwarantowane przez Rosję, co oznacza szansę na trwałe rozwiązanie konfliktu.

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 14:44

Hmmm... a skąd taki wniosek? Wóz rakietowy zestawu TOR działa w ramach baterii, później dywizjonu itd. Na którymś szczeblu (najlepiej na każdym) musi być radar dozoru ogólnego i to on powinien wykryć zagrożenie, w tym przypadku najpierw drona rozpoznawczego, który ponoć latał tam z dwie godziny zanim wóz wjechał do garażu. Po prostu radar zestawu TOR nie zdołał wykryć w porę drona. Azerowie zaś optymalnym momencie zniszczyli wóz rakietowy zestawu TOR. Rozumiesz już?

wtorek, 10 listopada 2020, 17:25

Rozumiem że nie byli w stanie nic zrobic dotąd dokąd TOR był aktywny. Kolejny wielki sukces osiągnięty w wyniku awarii ludzkiej, jak sądzę prostego przemęczenia załogi nie mjącej zmienników. Pokazuje tylko kolejny raz że OPL musi być kompletna i aktywan 24 na dobę. Najlepszy sprzęt ale wyłaczony jest tylko celem.

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 22:42

Jeszcze raz... Wóz rakietowy zestawu Tor nie działa sam tylko w ramach baterii która ma własny radar dozoru, którego zadaniem jest wykrycie tego typu zagrożeń. I to ten radar w pierwszej kolejności zawiódł. Reszta poszła łatwo.

ziew
czwartek, 12 listopada 2020, 03:47

No ten najwyraźniej dziłał sam, skoro zniszczono tylko jeden pojazd, yntelygencie

Rhotax
wtorek, 10 listopada 2020, 05:56

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu że te całe A2AD FR w Kaliningradzie i gdzie indziej to zwykłe "bańki propagandowe" a ich rozwałka dla NATO będzie po prostu formalnością a nie wyzwaniem . Przypuszczam też że radary te systemy OPL FR mają tylko po to żeby obsługa wiedziała kiedy uciec na bezpieczną odległość zanim zostaną porażone ...

Pirat
wtorek, 10 listopada 2020, 02:31

Żaden z rosyjskich zestawów przeciwlotniczych nie zdał testu bojowego w tym konflikcie.

Hanys
wtorek, 10 listopada 2020, 02:15

Ano strzelać przez dach w garażu, to potrafią tylko nieistniejące amerykańskie systemu tego typu ;) Armenia powinna kupić Hummery z rakietami (Avengery) i patrioty strzelające przez góry do dronów i amunicji krążącej w swoim sektorku, wtedy wyniki były inne ;)

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 14:40

Nie... Amerykańskie systemy są wspierane przez najróżniejsze systemy rozpoznawcze, zaczynając od AWACSa. Widocznie Rosjanie nie wpadli na to żeby bateria TOR miała dobry radar dozoru ogólnego, który by wykrył odpowiednio wcześnie drona i ostrzegł wóz rakietowy o zagrożeniu...

wtorek, 10 listopada 2020, 13:48

Lepsze to niż Pancyry strzelające do ptaków, a bezbronne wobec dronów.

Krzyś
wtorek, 10 listopada 2020, 01:13

Na temat taktyki obrony przeciwlotniczej a raczej jej całkowitego braku że strony sił zbrojnych Armenii nie będę się rozpisywał bo ja tego nie pojmuję Armenia zakupiła prawdopodobnie 2 baterie systemów tor czyli 8 wyrzutni 2 wozy dowodzenia razir i może bo na zdjęciach nie widziałem radary do wykrywania celów małych wysokościach p19 kasta dlatego dla mnie jest zupełnie nie zrozumiałe a wręcz zbrodnią wysyłania pojedynczego wozu tor osa s300 czy inego do walki powtarzam każdy system przeiwloticzy musi działać w zorganizowany sposób a nie w pojedynkę bo to jest bez sensu tylko warstwowa obrona czyli np. igła tor buk s 300w ma sens drony nie działają pojedynczo tr2 to do 6 statków powietrznych obsługiwanych przez jednego operatora dlatego powtarzam wszystkie dotychczasowe sukcesy dronow były wymierzone w pojedyncze wyrzutnie Syria Libia i tak samo w karabachu bo ja nigdy nie widziałem zniszczenia całej baterii dywizjonu czy pułku obrony powietrznej bo nawet s300 zniszczony w karabachuu to dwie wyrzutnie bez radaru naprowadzania tylko z radarem dozoru st68 także bez radaru do wykrywania małych celów na małych wysokościach które są dedykowane systemowi s300ps Na ćwiczeniach w Serbii w tym roku czwiczono zwalczanie dronow bateria kub m bateria pancyr s2 wsparta bateria bofors 40mm pasars igla plus woz dowodzenia i informacja z trzech radarów jednego dalekiego zasięgu tps/70 drugiego p12 fal metrowych i trzeciego do wykrywania celów na małych wysokościach m85 żyrafa a przeciwnikiem był drony ch92a o zbliżonych parametrach co tureckie tr2 oczywiście wszystkie radary zostały zmodernizowane czyli ucyfrowoine Jeżeli ktoś chce ze mną podyskutować na temat naziemnej obrony przeciwlotniczej ale bez epitetów i mowy ze coś jest badziew bo to wyklucza merytoryczna dyskusję to chętnie Pozdrowiam i przepraszam za błędy

Lord Godar
wtorek, 10 listopada 2020, 16:56

Bo żaden system opl sam w sobie nie jest gwiazdą śmierci , tylko wyspecjalizowanym narzędziem do określonego celu i zawsze bawiło mnie to bicie piany jaki to wspaniały jest Patriot czy ten S-300/400 , do którego nic nie podleci , a bez mała potrafi już samoloty na lotniskach strącać . Tak samo Pancyr ( de fakto mocno przereklamowany) czy TOR , które mają swoje ograniczenia zasięgu , pułapu czy związane z pewnym sposobem wykonania ataku na nie . One wszystkie muszą ze sobą współdziałać i się wzajemnie uzupełniać i chronić , a kluczem do tego jest sieciocentryczność i wymiana informacji , której w przypadku ruskich systemów brak . W związku z tym ktoś kto chce pokonać ich system opl po prostu wyrywa najpierw te słabsze sztachety z płotu , a potem kiedy jest już czas i dziura na pół płotu , to włazi na podwórko i robi co chce . Nic im nie da wtedy straszenie jakie to mają wspaniałe systemy , bo rzeczywistość obnaża ich słabości . A o środku zaradczym czyli własnym IBCS to na razie jeszcze mogą pomarzyć .

rED
wtorek, 10 listopada 2020, 00:14

Niestety dla Ormian Rosja to raczej kiepski sojusznik.

wtorek, 10 listopada 2020, 13:49

Rosja to ogólnie kiepski sojusznik.

Ech
wtorek, 10 listopada 2020, 00:04

Ja dzis widzilem na stronie Armenii zniszcznie kolumny Azerbejdzanskich wojsk chyba gradami. Niesty nie czytam ich zygzakow ale kupe sprzetu...i ludzi...

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 14:36

Chyba wiem o czym piszesz. Ormiański dron rozpoznał kolumnę i poszedł ostrzał artylerii. Tylko widzisz Azerowie też mają na wyposażeniu głównie OPL produkcji rosyjskiej, tak więc tego drona nie potrafili wykryć i zestrzelić...

BG
poniedziałek, 9 listopada 2020, 23:51

Ale przynajmniej nie broiły rafinerii ... nie jak to Patriot co nawet nie wychwycił nalotu.

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 14:34

Widzisz w tej wojnie to rosyjskie systemy OPL to niczego nie broniły, a były jedynie celami.

wtorek, 10 listopada 2020, 17:32

No widzisz niekoniecznie, sporo dronów te systemy wybiły w czasie wcześniejszym jak i w czasie tego konfliktu. Azerowie z turkami dosyc długo przygotwowywali sie do tej wojny i na rozpracowanie OPL ormian poswięcili sporo stracoenego sprzętu a i tak bardzo duzo dronów i samolotów stracili w tym konflikcie. Tylko ze turcy mają świetny PR a ormianie nie.

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 22:47

Jest zestawienie potwierdzonych zestrzelonych dronow i jest tego mało. I najważniejsze jest co innego: Ormianie nie mieli OPL zdolnej zwalczać drony systemowo tak aby zabezpieczyć własne wojska, mimo że mieli stosunkowo liczna OPL. No i warto też pamiętać że drony to nie jedyne zabawki zdolne do zwalczania naziemnej OPL, Turcja ma wiele innych.

Grom
poniedziałek, 9 listopada 2020, 22:53

Jaki cel miał Twój wpis?

Janek
poniedziałek, 9 listopada 2020, 22:25

Patriot to pewnie z garażu strzela. No i samodzielnie pracuje bez załogi. Dzień i noc :-)))

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 14:30

Patriot działa w systemie, a ten jest nadzorowany zaczynając od AWACS, a jak ktoś nie ma AWACS to ma radar dozoru ogólnego.

qwert
środa, 11 listopada 2020, 00:00

Czyli bez AWACS patriot jest głuchy i ślepy jak kret ?

GB
środa, 11 listopada 2020, 11:47

Napisałem zaczynając od AWACS... Patriot działa w systemie, którego jednym z elementów rozpoznania jest AWACS. Słowo sieciocentrycznosc nic ci nie mówi?

Jaxa
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:19

Latanie z wyłączoną identyfikacją poniżej pułapu radaru ma, jak widać, także wady.

dim
wtorek, 10 listopada 2020, 03:06

Film pokazuje wyraźnie - leciał w miarę wysoko.

Blade
poniedziałek, 9 listopada 2020, 22:36

Helikopter został zestrzelony ok. 1.5 km po stronie Armeni. Błędna była decyzja zestrzelenia, helikoptera czy to armeńskiego czy rosyjskiego. Z dwojga złego trafili gorzej. Czekamy na cd.

RUDY
poniedziałek, 9 listopada 2020, 19:31

Azerbejdżan za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Zagranicznych już przeprosił i żałował stronie rosyjskiej za niesłusznie zestrzelony śmigłowiec Sił Powietrznych Federacji Rosyjskiej. Również strona Azerbejdżańska jest w pełni gotowa wypłacić odszkodowania ofiarom tego incydentu i wyrządzonej szkody stronie rosyjskiej. Nie będzie eskalacji. Rosja ma dobre stosunki z Azerbejdżanem i nie zepsuje ich dla proamerykańskiego rządu w Erywaniu.

Wania
wtorek, 10 listopada 2020, 10:19

Tak samo zrobiła Turcja jak zestrzeliła rosyjski su z pilotami, którzy zginęli. Putin odpowiedział adekwatnie - wydał głos oburzenia. Turcja coraz bardziej kpi z Rosji.

ksdjfkdsjflkds
wtorek, 10 listopada 2020, 10:09

Lepszy, jest rząd wielkoturecki.

Victor
wtorek, 10 listopada 2020, 08:41

Ten jak piszesz proamerykański rząd w Erywaniu zapewnia jedyną bazę wojskową Federacji Rosyjskiej za Zakaukaziu. Jeżeli dojdzie do wniosku, że to się nie opłaca to Rosja zostanie z ręką w nocniku. Chyba nie sądzisz, że dostanie pozwolenie na bazy w Azerbejdżanie bądź w Gruzji. Ale to w końcu ich problem.

RUDY
wtorek, 10 listopada 2020, 21:47

Jak zmienny jest ten świat. Podczas pisania komentarza Rosja de facto ma kolejną bazę wojskową na Zakaukaziu. A oto niespodzianka, ta baza będzie w Karabachu, który od 01.00 10.11.20 czasu moskiewskiego ponownie stał się terytorium Azerbejdżanu.

Valdore
wtorek, 10 listopada 2020, 08:03

Czyli Rosja straciłą maszyne i dwoch ludzi a Turcy przetestowali swój najnowszy MANPADS .

spoko
wtorek, 10 listopada 2020, 01:15

Rosjanie wchodza do Karabachu jako \misja rozjemcza\

B72
poniedziałek, 9 listopada 2020, 22:16

Jesli mozna bezkarnie zabijać rosyjskich żołnierzy, płacąc "poglowne" to początek końca Rosji na Kaukazie i jako imperium , płakać z tego powodu nie będę.....

ciekawy
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:45

Czyli jesteś usatysfakcjonowany?

no tak
wtorek, 10 listopada 2020, 12:27

Tak

GB
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:24

A mówiąc wprost - Alijew i Erdogan napluli Putinowi w twarz...

Kot nr 398
wtorek, 10 listopada 2020, 08:48

Nie za bardzo, Rosji ten incydent był bardzo potrzebny. To raczej stronie tureckiej był nie na rękę, bo przyczynił się do nagłego zakończenia dobrze rozwijającej się ofensywy.

sża
wtorek, 10 listopada 2020, 07:34

Dlatego właśnie Rosjanie wchodzą do Karabachu.

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 14:47

A Azerbejdżan ma połączenie lądowe z Turcją. Takim gwarantem bezpieczeństwa jest Rosja, że właśnie oddała terytorium Armenii właściwej Azerbejdżanowi.

wtorek, 10 listopada 2020, 17:52

Zawsze miał. 8-10 km w płn.-zach. narożniku obwodu nachiczewańskiego. I nic mu nie przybyło. Proszę posłużyć się mapą. I jakie terytorium Armenii właściwej dostał Azerbejdżan?

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 22:48

To spójrz na mapę ze zrozumieniem. Bo Obwód Nachiczewanski nie miał połączenia z Azerbejdzanem. Teraz ma.

wtorek, 10 listopada 2020, 17:34

Nic nie oddali.

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 22:49

Alez oddali - korytarz od Karabachu do Obwodu Nachichewanskiego.

środa, 11 listopada 2020, 20:49

Ależ nie oddali. Odblokowane zostaje połączenie transportowe. Armenia gwarantuje bezpieczeństwo ruchu transportowego na tej trasie, tj. zachowuje pełną suwerenność nad terytorium, po którym przebiega trasa. Inaczej nie mogłaby tego gwarantować. Kontrolę ruchu zapewnia FSB FR. Więc jeśli ograniczenie suwerenności Armenii w tym zakresie, to na rzecz Rosji, a nie Azerbejdżanu.

GB
czwartek, 12 listopada 2020, 08:14

Czyli oddali, bo do tej pory tego nie było. Poza tym Azerowie mogą sobie transportować co chcą a Ormianie i Rosjanie nie mają prawa tego kontrolować.

czwartek, 12 listopada 2020, 17:06

W moim pierwszym poście, który nie przeszedł, napisałem, że powrót do normalnego ruchu towarowego i osobowego zgodnego z prawem międzynarodowym jest niezbędny dla zakończenia – w perspektywie – tej wojny. Jego brak nie przeszkadzał Azerom w wymianie towarowej z Turcją poprzez kraje trzecie. Ale dla zwykłych ludzi powrót do normalności jest ważny. Każdy może sądzić jak chce, więc żeby zakończyć tą dyskusję treść pkt. 9 porozumienia (tłumaczenie moje z egzemplarza rosyjskiego na ogólnodostępnej stronie Urzędu Prezydenta RF): „Rozblokowaniu podlegają wszystkie ekonomiczne i transportowe połączenia w regionie. Republika Armenia gwarantuje bezpieczeństwo ruchu transportowego między zachodnimi rejonami Republiki Azerbejdżańskiej i Nachiczewańską Republiką Autonomiczną w celu organizacji niezakłóconego ruchu obywateli, środków transportu i ładunków w obu kierunkach. Kontrolę ruchu transportowego realizują organy Służby Granicznej FSB Rosji (…)”. W nawiasie jedno zdanie o rozbudowie sieci transportowej po uzgodnieniu stron. W pkt. 6 są analogiczne zobowiązania Azerbejdżanu w sprawie ruchu między Armenią i Karabachem. Skąd przekonanie, że Azerowie i ich towary nie podlegają niczyjej kontroli? Treść dokumentu o tym nie mówi – przeciwnie, wskazuje organ odpowiedzialny za ww. działania. Suwerenność Armenii nie jest kwestionowana – Armenia nie mogłaby niczego gwarantować na terenie, do którego nie ma pełnych praw. Uważam, że nieprzepuszczanie ludzi przez granicę przez ćwierć wieku to nie jest powód do dumy. Ale jeśli chciało się to nadal robić, to po prostu nie należało przegrywać tej wojny.

Marek
wtorek, 10 listopada 2020, 07:23

Dokładnie.

BG
poniedziałek, 9 listopada 2020, 23:55

A mówiąc jeszcze prościej to Rosja jest właśnie gwarantem podpisanego rozejmu który wchodzi w życie o 1 w nocy, a mówiąc Twoim językiem to Putin pokazał Alijewowi i Erdoganowi kto tu rządzi ....

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 14:46

A mówiąc jeszcze prościej to Rosja zdradziła Armenię i to wszyscy wiedzą. Do tego za 5 lat te jej wojska mają się wycofać. I tyle. Alijew zaś uzyskał bardzo dużo, bo połączenie z Turcją.

qwert
środa, 11 listopada 2020, 00:07

To znaczy, jak zdradziła ? Terytorium Armenii nie zostało naruszone, a Góski Karabach nie jest uznawany nawet przez Rosję. Więc w czym problem chłopcze? może koalicja USA - Kurdowie ?

GB
środa, 11 listopada 2020, 11:48

Armenia to klient Rosji. Rosja nie zrobiła nic aby wspomóc swojego klienta.

czwartek, 12 listopada 2020, 09:40

Od kilku lat Armenia zachciała być klientem Zachodu i wrogiem Rosji. Od kwietnia 2018 (Paszynian) była to oficjalna wręcz polityka państwowa. W sytuacji Armenii to skrajna głupota. W przyrodzie tak wielka głupota jest - wcześniej lub później - bezwzględnie karana.

Davien
poniedziałek, 16 listopada 2020, 01:01

I dlatego kupowała wyłacznie broń rosyjską?? Ech Olgino schodzicie na psy:)

wtorek, 10 listopada 2020, 13:44

I co z tego, że wchodzi?

Fanklub Wschodu
poniedziałek, 9 listopada 2020, 19:08

Przy obecnej cenie ropy i gazu, większe zaangażowanie się Rosji w konflikt pełnoekranowy w tym rojnie było by niewskazane, Turcy o tym wiedzą.

Kot nr 398
wtorek, 10 listopada 2020, 08:50

W przeciwieństwie do Rosji Turcja ma gigantyczne problemy gospodarcze w bieżącej perspektywie. Inflacja w skali niespotykanej na świecie, jednoczesna dymisja ministra finansów i prezesa banku centralnego... Cena ropy obecnie wynosi około 44 dolarów za baryłkę, Rosja zarabia od 40 w górę.

Herr Wolf
wtorek, 10 listopada 2020, 06:29

Jakoś nie widzę spadków cen ropy i gazu na rachunkach i stacjach!!!

czytelnik D24
wtorek, 10 listopada 2020, 13:58

To bo dostajesz rosyjskie rachunki a nie polskie.

qwert
środa, 11 listopada 2020, 00:09

Obyś nie dostał jankeskich, z prowizją i kosztami przesyłki

czytelnik D24
piątek, 13 listopada 2020, 14:15

Już je dostaję od lipca i na starcie są 10% niższe. No ale różnica między nami jest taka że ja mieszkam w Polsce i nie udaje tak jak ty tutejszego obywatela.

Davien
czwartek, 12 listopada 2020, 15:40

I tak będzie znacznie taniej niz za kiepski gaz z Rosji:)

OLI
poniedziałek, 9 listopada 2020, 23:17

Zniszczenie Azerskich pół naftowych podbije cenę ropy.

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 22:51

Jasne... A kuter rybacki zrzuci parę bomb głębinowych na Bałtyku dziwnym trafem koło NS1.

wtorek, 10 listopada 2020, 13:50

Ale nie dla rosyjskiej.

Pateiota
poniedziałek, 9 listopada 2020, 18:52

No ciekawe jak Rosja teraz odpowie. Myślę że może zacząć się robić goroco w tym rejonie , Rosja kontra Turcja pod przykryciem Armenia -azerbejdzan

GB
poniedziałek, 9 listopada 2020, 19:37

Należy pamiętać że Turcja kontroluje Cieśniny Czarnomorskie, a to znaczy zablokowanie ich dla wszelkiego transportu rosyjskiego. Nie wiem czy to się Rosji opłaca, niemniej zgadzam się że robi się gorąco...

Kocurro
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:18

Związek Radziecki wymordował miliony swoich obywateli. Rosja jest spadkobiercą tego kraju i nie chce pamiętać o swoich zmarłych. Raczej nie będzie zainteresowania eskalacją z powodu kilku ofira. Jeżeli Turcja zamknie Bosfor to będzie koniec Rosyjskich interesów w afryce i na bliskim wschodzie.

Octonauci
wtorek, 10 listopada 2020, 13:03

na stanowiska.

Herr Wolf
wtorek, 10 listopada 2020, 06:33

Jak już piszesz o mordach to wspomnij też o milionach wymordowanych przez inne kraje jak GB USA Francję itd.

wtorek, 10 listopada 2020, 20:11

Dlaczego?

bender
wtorek, 10 listopada 2020, 14:55

W jakich konfliktach USA, UK i Francja wymordowały milion ludzi? Podaj choć jeden.

qwert
środa, 11 listopada 2020, 00:13

Od wojen burskich , poprzez Algierię do Syrii, że przez litość nie wspomnę o wojnach opiumowych. Wystarczy ?

czytelnik D24
wtorek, 10 listopada 2020, 13:59

Milionach swoich?

Fak sejk
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:08

Wejście Rosji do tego konfliktu nastąpi po poddaniu się Armenii całkowitej politycznej kontroli Rosjan, czyli dymisji Paszyniana i odrzuceniu prozachodnich pretensji. Taki tam pakt z diabłem;)))

Marek1
wtorek, 10 listopada 2020, 11:03

TO już się właśnie dzieje - Paszyniana zwalił z tronu "gniew ludu" i do władzy dochodzi frakcja prorosyjska, a do Karabachu wchodzi 2 tys. ros. "mirotworców". Praktyka wskazuje, że tam gdzie raz wlezą, to siedzą przez dekady. Dziwne jest, że Alijew zgodził się na takie połowiczne rozwiązanie w syt. gdy militarnie do pełnego zajęcia Karabachu Azerom brakuje dosłownie kilku dni ofensywy. Jedynym wytłumaczeniem może być to, że Ankara dogadała się z Moskwą kosztem Azerów. Ot, taki los marionetkowych państw ...

Alfret
wtorek, 10 listopada 2020, 18:48

To taka baza eksterytorialna dla Rosji, podobnie jak Krym. W sam raz dla systemu radarowego. Ponadto pozwala Rosji kontrolowac wszystko co na dole po obu stronach granicy.

poniedziałek, 9 listopada 2020, 23:37

To się właśnie dzieję

GB
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:25

Jeśli nie będzie pomocy rosyjskiej to Rosja nie ma czego szukać w Armenii.

Herr Wolf
wtorek, 10 listopada 2020, 06:34

Całkiem " mądrze " napisane ! Rosja potrzebuje pomocy rosyjskiej...*

dim
wtorek, 10 listopada 2020, 03:10

I już widać, że nie miałeś racji. Gdy to mówiłeś, Armenia podpisywała w Moskwie coś na kształt kapitualcji Karabachu. Do którego wchodzą już rosyjskie, desantowe "siły pokojowe".

Koba
poniedziałek, 9 listopada 2020, 20:07

Poczytaj o Konwencji z Montreux. Od jej podpisania w 1936 roku żadnemu z sygnatariuszy nie przyszło do głowy aby złamać jej postanowienia.

Marek1
wtorek, 10 listopada 2020, 11:05

Poczytaj o planach Turcji dot. przekopania dodatkowej drogi wodnej równoległej do Bosforu. Ankara zawsze o tym wspomina jak chce dokopać Moskwie i to działa. Takiego bowiem przekopu/kanału NIE będzie już dotyczyła konwencja z Montreux ...

GB
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:26

Znam ją. Ale tu jest mowa o wojnie turecko-rosyjskiej, więc Turcja może wszystko w Cieśninach.

kdjweklrjkewjrke
wtorek, 10 listopada 2020, 10:12

Raczej nie będzie oficjalnej wojny Turecko-Rosyjskiej, co najwyżej proxy. A wtedy Turcy nie mogą zamknąć cieśnin. Poza tym Rosjanie mogą wtedy dostać ciche wsparcie od innych Państw, pewnie je nawet już negocjują.

Davien
wtorek, 10 listopada 2020, 08:04

W stosunku do Rosji tak, w stosunku do innych państw moze zablokowac ruch okretów wojennych ale nie statków.

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 14:52

Ale ja nie piszę o statkach innych bander, tylko wprost co by było w przypadku wojny turecko-rosyjskiej,

B-system
poniedziałek, 9 listopada 2020, 22:20

To bylby koniec finansowy Turcji , ktorej waluta jest na skraju załamania ( dwa dni temu uciekl minister finansow z 3 zastepcami ze stanowiska - inflacja jak w Nigerii jest o krok ) .Krach to koniec Erdogana a wtedy na bialym koniu wjedzie Gulen ...

GB
wtorek, 10 listopada 2020, 14:53

Podobnie Rosji.

Kusza
poniedziałek, 9 listopada 2020, 18:41

kto wsadza palce między drzwi...

dim
poniedziałek, 9 listopada 2020, 18:58

Przecież strzelający nie mogli tego nie wiedzieć, że atakują bezpośrednio terytorium Armenii - legalnego państwa, przy tym w sojuszach z mocarstwem.

Ech
poniedziałek, 9 listopada 2020, 23:48

No oficjanie Armenia nie walczy. Ale nie oficjanie pewnie ze mogli liczyc ze zestrzela Armenski smigoowiec. Nie takie rzeczy sie robilo. Ile cywili ginie w takich nie oficjanych ostrzalach...

Wnuk Błochina
poniedziałek, 9 listopada 2020, 22:57

Z mocarstwem strzału w potylice.

Gnom
poniedziałek, 9 listopada 2020, 22:52

No i wreszcie ktoś zauważył istotny fakt - to w końcu nie jest w strefie dotychczasowych walk i do tego dotyczy nominalnego terytorium Armenii. Brawo, brawo.

Davien
poniedziałek, 9 listopada 2020, 19:21

Czyżby test bojowy najnowszego tureckiego MANPADS z IIR?

Oka
poniedziałek, 9 listopada 2020, 19:24

Bydło banderowskie

Ciekawy
wtorek, 10 listopada 2020, 07:27

To Azerowie i Turcy są banderowcami? Jakoś do tej pory nie słyszałem żeby w tych krajach kiedykolwiek grasowała UPA.

i to tyle
poniedziałek, 9 listopada 2020, 23:20

Rosja może już zapomnieć o Kaukazie.

GB
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:27

Po prostu Rosjanie na Kaukazie są do odstrzału.

Sarmata
poniedziałek, 9 listopada 2020, 21:53

Po prostu Turcja bedzie musiała wyjsc z Syrii albo Rosja zniszy Azerbejdzan.

Bond
wtorek, 10 listopada 2020, 11:53

Rosja sobie może zniszczyć co najwyżej kolejne bloki mieszkalne jak w Biesłaniu, w Azerbejdżanie interesy mają koncerny paliwowe z USA.

wtorek, 10 listopada 2020, 09:20

Przy wsparciu Turcji, to się tylko wykrwawi i rosja na kolanach...

Davien
wtorek, 10 listopada 2020, 08:07

Taak i zablokuje sobie Bosfor oraz wpakuje sie w wojnę z NATO....Ty naprawdę kiepsko życzysz Rosji:) A z Syrii to Turcja może sama Rosjan pogonić

Marek
wtorek, 10 listopada 2020, 07:30

Pobożne życzenia. Turcja nie wyszła z Syrii a pokój został podpisany.

Wania
wtorek, 10 listopada 2020, 06:27

Właśnie Azerbejdżan wygrał te wojnę ramię w ramię z Turcja. Kolejna wpadka wizerunkowa Rosji.

środa, 11 listopada 2020, 00:12

Własnie Azerbejdzan stracił państwowowść a nie wygrał nic.

GB
środa, 11 listopada 2020, 11:53

Coś ci się pomyliło. Azerbejdżan odzyskał kawał Karabachu i ma połączenie przez Armenie z obwodem Nachiczewanskim. A do tego Turcja jako sojusznik Azerbejdżanu ma tam wojska. Pieknie będą wyglądały patrole wojsk NATO (Turcji) na granicy azersko-rosyjskiej (Azerbejdżan - rosyjski Dagestan)...

Rhotax
wtorek, 10 listopada 2020, 05:47

Ta akurat . Turcja na luzie zestrzeliła FR odrzutowiec kilka lat temu kompletnie się nie bojąc konsekwencji -- ma Armię i nie waha się jej używać .

GB
poniedziałek, 9 listopada 2020, 22:22

Kolejna wojna Rosji??? Toż ona jeszcze sobie z Ukrainą nie poradziła i parę ładnych lat walczy w Syrii i skończyć nie może. Na razie to Azerbejdżan pokazał jak beznadziejna jest rosyjska OPL i jak słabe są rosyjskie śmigłowce i to w strefie możliwych walk.

Tweets Defence24