Rosyjski desant w Arktyce

29 kwietnia 2020, 14:21
arktyka
Fot. Минобороны России
Reklama

Rosyjskie wojska powietrznodesantowe dokonały, po raz pierwszy w historii, grupowego desantu w skoku wysokościowym nad Arktyką. Ćwiczenia z wysokości ponad 10 tys. m. n.p.m. przeprowadzono w niedzielę na bezpośrednie polecenie ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu.

Operacja desantowa z dużej wysokości została przeprowadzona na rosyjskim archipelagu arktycznym – Ziemia Franciszka Józefa, położonym w północno-zachodniej części Morza Barentsa. Spadochroniarze na miejsce dolecieli samolotem transportowym Ił-76 startującym z lotniska Kubinka w obwodzie moskiewskim. Po dotarciu nad zrzutowisko spadochroniarze wyskoczyli z samolotu na wysokości ponad 10 tys. m n.p.m. Jest to pierwszy taki skok nad Arktyką na świecie.

Przeprowadzony skok był testem "bojowym" dla nowego wyposażenia wprowadzanego na wyposażenie wojsk powietrzno-desantowych. Żołnierze testowali m.in. spadochrony nowej generacji oraz specjalny mundur/kombinezon do skoków wysokościowych w warunkach arktycznych. Ponadto rosyjski MON poinformował, że w czasie desantu sprawdzano specjalne systemy tlenowe pozwalające oddychać na tej wysokości oraz urządzenia nawigacyjne i inne wyposażenie personalne, w tym zasobniki. 

Arktyka jest istotnym obszarem aktywności rosyjskiej armii. Do tego stopnia, że od 2014 roku tworzone są specjalne jednostki, przystosowane do działań w warunkach polarnych (np. „brygady arktyczne”). Na wyposażenie wprowadzane są również nowe wzory uzbrojenia, specjalnie dostosowane do działań w Arktyce (jak choćby wyrzutnie rakietowe Tor-2MDT). Rosjanie kładą też duży nacisk na rozbudowę potencjału, pozwalającego na szybki przerzut sił i środków w sytuacji zagrożenia, w tym sieci wysuniętych baz.

Dzieje się tak dlatego, że na obszarze coraz cieplejszego Oceanu Arktycznego znajdują znaczne zasoby surowców naturalnych (w tym ropy naftowej i gazu ziemnego). Jest to też to obszar bardzo pożądany ze względu na perspektywiczne korzyści polityczno-gospodarcze dla wybranych krajów.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 28
Reklama
Niuniu
czwartek, 30 kwietnia 2020, 00:24

W arktyce jest kilkanaście tysięcy kilometrów granicy państwowej Federacji Rosyjskiej. Granicy praktycznie na przestrzeni tysięcy kilometrów pozbawionej ochrony. Nad biegunem północnym prowadzi też najkrutsza droga dla strategicznych pocisków jądrowych - USA i Rosji. A strategiczne okręty podwodne ćwiczą strzelanie właśnie z obszarów około biegunowych. Tak więc obecność wojskowa Rosji w arktyce to nie tylko pazerność na surowce i sporne terytoria.

Blob
czwartek, 30 kwietnia 2020, 11:07

Dlatego Rosjanie ćwiczą pokojowy desant sił obronnych mających zaskakująco dla agresora zestrzelić z kałachów atomowe pociski hipersoniczne. Genialne!

Fanklub Daviena
czwartek, 30 kwietnia 2020, 09:03

To prawda. Ale prawdą też jest, że spadochroniarze bombowców strategicznych nie zatrzymają, natomiast by zrobić desant czy operację morską, to USA musiałoby mieć lodołamacze, a nie JEDNEGO ciągłe psującego się 45 letniego złoma, akurat obecnie pod drugim biegunem. Oczywiście spadochroniarze mają zastosowanie: skoro USA zamówiło i zapłaciło w Szwajcarii za druk banknotów "Niepodległej Syberii", to Rosja musi mieć kogoś do wybijania ze zdradzieckiego wrednego łba "kolorowej rewolucji", a najskuteczniej to wybija się ze łba przy pomocy 7,9g ołowiu. :)

Fanklub Daviena
środa, 29 kwietnia 2020, 20:09

Patrząc jak niektórzy, przecież zapewne dobrze wyszkoleni, mają problemy z ustabilizowaniem pozycji, skoki z takiej wysokości faktycznie muszą być bardzo trudne...

Szach mat w jednym ruchu
czwartek, 30 kwietnia 2020, 09:37

Z każdej wysokości są trudne. Nawet z 4-tys w pierwszej chwili jest to trudne.

Grzyb
środa, 29 kwietnia 2020, 17:59

ONZ i NATO, podobnie jak poprzedzające je Liga Narodów to czysta fikcja. Gdyby te organizacje miały realną siłę, to szybciutko zrobiłby porządek z takimi państwami jak Rosja. Ale o czym tu pisać, skoro nawet w unii europejskiej nie ma jednomyślnosci w sprawie Nord Stream 2. Takie na przykład Niemcy są za a nawet może przeciw. Tworzymy razem Unię i musimy się stosować do przepisów. Tylko, że nie wszystkich to dotyczy. Mam na przykład nie wolno było dotować stoczni ale Niemcy poprzez swoje banki, okrężną drogą dotowały swoje fabryki samochodów. Im wolno. Jednomyślna polityka względem imigrantów dotyczy wszystkich państw i my wraz z Węgrami mamy jej przestrzegać. Natomiast Nord Stream 2 to wg nich sprawa czysto gospodarcza i Niemcy będę ją popierać. A że Putin wykorzystuje gaz i ropę jako narzędzie polityczne, to tego nikt w Brukseli nie zauważa. Nato, ONZ oraz wszystkie państwa świata powinny w trybie natychmiastowym nałożyć bezwzględne embargo na ruskich, dopóki nie zabiorą lepkich łap od terytoriów międzynarodowych, od zawsze uważanych za ekstereyorialne i zdemilitaryzowane.

Bej
czwartek, 30 kwietnia 2020, 11:47

Spokojnie Oni wiedzą co robią, w przeciwieństwie do nas. Rosjanie sami się wykończą, trzeba im tylko dać czas. Tak już w historii było i tak będzie teraz. Żadna wojna nie jest nikomu potrzebna

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
środa, 29 kwietnia 2020, 20:39

ONZ to sprawa globalna i nic jej do NATO a o NATO się nie bój bo spełnia swoją rolę i na Azję wystarczy.

dim
środa, 29 kwietnia 2020, 19:27

@Grzyb. I Rosji zależy na podziale "terytoriów międzynarodowych, od zawsze uważanych za eksterytorialne i zdemilitaryzowane" ? Przykład Antarktydy: Istniejący układ z roku 1991, podpisany przez wiele państw, w tym Polskę, zawiesza roszczenia terytorialne, ale tylko do roku 2041.

Zofia R.
środa, 29 kwietnia 2020, 18:53

Rozumiem, że chodzi Ci człowieku o wszystkie miejsca na świecie ważne dla interesu narodowego USA i koszernych?

Grzyb
środa, 29 kwietnia 2020, 23:04

Na mocy paktu z 1984 tereny bieguna północnego nie należą do żadnego z państw. Są wspólnym dobrem wszystkich narodów. Stąd na Siptsbergenie są polskie stacje badawcze. Ruskie chcą położyć łapę na tych terenach, bo jest tam gaz. Podobno aż 20% złóż światowych. Nie pałam miłością do żydów ale nie przypominam sobie, żeby ich politycy latali na biegun północny i wbijali tam swoje flagi. Żadne z państw tego nie robi. Oczywiście oprócz naszych niedawnych wyzwolicieli i rozbiorców. Nic nie potrafią wyprodukować i sprzedać, nawet broni którą wciskają krajom trzeciego świata. Potrafią jedynie wydobywać i sprzedawać kopaliny. I napadać na sąsiadów. A nie, sorry, propagandę mają najlepszą na świecie.

dajcie to
czwartek, 30 kwietnia 2020, 09:08

Faktycznie, nic nie potrafią. W przeciwieństwie do nas (bo my wcale nie specjalizujemy się w wydobyciu dotowanego węgla) nie mają żądnych osiągnięć w atomistyce, podboju kosmosu, nawet kałacha zerżnęli od Niemca (na nic tysiące postów na forum o broni, "polak" wie lepiej). Nasza syrenka bis i warszawa podbijają świat.

Grzyb
czwartek, 30 kwietnia 2020, 23:33

Rzeczywiście Rosjanie to naród wynalazców, tylko powiedz mi gdzie by byli, gdyby nie kopiowali nielegalnie cudzych pomysłów? I tak: 1) czołg. Kupili w USA 2 szt czołgu Christie, niby na testy, a potem rozpoczęli pracę nad czołgami BT. 2) broń atomowa. Ich program broni nuklearnej ruszył z miejsca w momencie gdy NKWD wyłapało niemieckich naukowców, tych których nie zgarneli Amerykanie w akcji Spinacz Biurowy 3) karabinek szturmowy. Pierwszy projekt Kałasznikowa został odrzucony z konkursu, dopiero wielki wynalazca będąc w szpitalu doznał olśnienia i wymyślił zupełnie nową konstrukcję którą zgłosił w ost momemcie. Zupełnie przypadkiem niedaleko szpitala w którym leżał genialny konstruktor znajdował się obóz jeniecki w którym siedział Hugo Schmeiser. Przypadek? Nie sądzę 4. Samochód Pobieda. Zupełnie przypadkiem wygląda jak Opel Kapitan 2 serii, którego jest klonem. 5. Motocykl Iż z 1938r. Podobnie jak ichni samochód przypadkowo jest kopią BMW. Takich przykładów mógłbym wymieniać bez liku. Także przestań agitować Wania. Rosjanie startowali dokładnie z tego samego pułapu jak przed dekadą Chińczycy. Szpiegostwo i kradzież technologi, ot co.

Davien
niedziela, 3 maja 2020, 17:55

Panie Grzyb akurat Ak-47 nei am nic wsólnego poza wygladem z STG-44. Działa na neico inne zasadzie jak STG-44, a prace na do zaczętow 1943r w lipcu po pokazie na Kremlu wczesnego modelu STG-43.

dim
czwartek, 30 kwietnia 2020, 06:40

@Grzyb Poczytaj "Konferencja w Ilulissat". A pretensje terytorialne pierwsza zgłosiła Kanada i było to w roku1926.

Davien
niedziela, 3 maja 2020, 17:56

Dim, pretensje Kanady to 1926r, pakt to 1984r,

Blob
czwartek, 30 kwietnia 2020, 11:57

Kanada zgłosiła pretensje i nic nie robi. Ruscy nie zgłosili pretensji i szykują się do podstępnego ataku. Typowa bandycka polityka tego kraju.

dim
czwartek, 30 kwietnia 2020, 19:53

Zauważ też: Jeśli sprawy demografii będą w iść w Federacji Rosyjskiej dalej tak, jak w tej chwili idą, a nie zanosi się na zmiany trendów demografii na lepsze... To gdzieś pomiędzy rokiem 2050, a 2060, rosyjscy kolejni prezydenci, obejmując urząd, przysięgać będą już na Koran. Nie na Biblię. Co robi stary reżim umysłowy w Rosji, w tej sprawie ? Po pierwsze rzuca się. Usiłowali zagarnąć połowę Ukrainy. Nie wyszło. Wzięli odrobinę, ale to niewiele. Teraz będą próbować szarpnąć całą Białoruś. Ale to też o niewiele lat oddali przewagę muzułmańską w tym państwie. Co następnie ? Następnie oczywiście, że zaoferują jakąś "niepodległość", ale faktycznie autonomię, południowym obwodom F.R. Tak, by wybierały sobie własnego "prezydenta" czy "premiera", coś jak były demoludy, po II w.ś. I to też nie wystarczy im na długo, może na 1 pokolenie więcej. Co Rosja innego może zrobić potem ? Jak tylko przesunąć się na bogate w złoża ziemie i morza Północy ? A zmiany klimatyczne ich w tym wspomagają. Zauważ też, że ponoć na Dalekim Wschodzi mieszka już tylko kilka milionów osób rosyjskojęzycznych... Reszta po prostu rosyjski zna, ale w domach mówi inaczej. Tamte tereny też im odpadną, na rzecz Chin. A Chińczycy są mądrzy - nie spieszą się, nie straszą, ale pooglądaj wywiady z emerytowanymi wysokimi urzędnikami Chin (aktualnym nie wolno nic powiedzieć). Wywiady zgodnie brzmią w stylu: Nasz naród skrzywdzono, my tego nie zapominamy. Nie chcemy wojen, ale i nie wyrzekniemy się tego, co Rosja nam niegdyś zabrała. - takie wypowiedzi, całkowicie nieoficjalne, gdyż to już emeryci, nie wychodzą jednak stamtąd w filmie, do youtube, bez cichej zgody , czy nawet polecenia chińskich władz. Czekają, mają czas. I są jedynymi, którzy Rosję - w zamian - mogliby faktycznie wesprzeć.

janusz
niedziela, 3 maja 2020, 11:50

dim .Zapraszam do UK zobaczysz ilu tu jest muzulmanow a ile bialych ,ja tu mieszkam wiec widze tych pierwszych jest duzo wiecej n widac ich na ulicach do tego caly czas sciagali ich ,predzej w UK bedzie szariat niz w Rosji .

Grzyb
piątek, 1 maja 2020, 08:45

Bardzo dobra, merytoryczna wypowiedź. Zgoda w 100%. Też uważam, że w przyszłości Rosja to będzie europejski skrawek obecnego imperium. Resztę przejmą Chiny i to bez zbytnich protestów Rosjan. Za to USA będą protestować a może nawet bić się za niedawnych konkurentów. Paradoks!

dim
czwartek, 30 kwietnia 2020, 19:38

Ależ oczywiście, że Rosjanie od dawnia twierdzą, że Grzbiet Łomonosowa, to przedłużenie ich lądu. A wobec tego, że ich sektor winien być rozleglejszy, niż tylko linie proste, do bieguna. Nie żebym lubił Rosję - wymordowali mi prawie całą moją polską część rodziny, jeszcze i moich bliskich Greków pozsyłali... - ale w tym wpadku Rosjanie robią dokładnie to, co należy, dla swojej Ojczyzny robić. A morza są to niczyje, nikogo stamtąd z domów nie wyrzucają. Mam też podejrzenie, że rosyjskie elity liczą się poważnie z koniecznością ustępowania ze znacznej części Dalekiego Wschodu Chinom. Nie mają też szans w demografii, przeciw muzułmańskim i niesłowiańskim obywatelom F.R. Czyli F.R. w ogóle może się jeszcze bardzo skurczyć, natomiast wcale nie musi przez to biednieć. Otóż właśnie na Północy Rosjanie ewidentnie chcą być (i są !) liderami, najbardziej konsekwentni, najlepiej przygotowani do rywalizacji. I nie napotkają tam poważnej konkurencji demograficznej ani obecnie, ani kiedykolwiek w przyszłości. Mogą się - dzięki temu - mogą się jeszcze stać tak bogaci, jak Szwecja i Norwegia. W każdym razie ja ich rozumiem i to nie jest nasza broszka im tam przeszkadzać. Raczej wyrwać Ukrainę i niewykluczone to jest, że także Białoruś. Gdyż tam też rodzi się już poczucie odrębności narodowej.

Grzyb
piątek, 1 maja 2020, 08:53

Nie zgadzam się z Twoją tezą, żeby nie przeszkadzać Rosji w ekspansji na północ. Rosja cały czas jest niebezpieczna i może realnie zagrozić takim państwom jak Polska. Bo na konflikt z USA albo Chinami są za słabi. Jeżeli skoncentrują się na polityce europejskiej, to na 100% będą chcieli zaszkodzić Polsce. Oni mają to we krwi. Dlatego społeczność międzynarodowa powinna przez cały czas monitorować ich działania.

dim
piątek, 1 maja 2020, 13:46

Gdybyż jeszcze Rosjanie mogli skoncentrować się tylko na polityce europejskiej... Ale mnie chodzi o udział Polski, jako militarnego sojusznika, w przyszłym wyścigu do Arktyki. Potrzebne byłyby nowoczesne fregaty i okręty podwodne. A odniesiona korzyść jak z legionistów na San Domingo, Kozietulskiego w Hiszpanii, względnie Beniowskiego na Madagaskarze.

Zbigniew
czwartek, 30 kwietnia 2020, 04:36

Pamiętaj że Putin nie ma innego wyjścia jak podbić nowe ziemie mimo że zarządza największym państwem; kończą się rosyjskie surowce najłatwiej wybierane i państwo Rosja nie ma co sprzedawać, a bez wyprzedaży nie potrafi zapewnić Ruskim normalne życie.

JAW
czwartek, 30 kwietnia 2020, 10:39

To co ci ruscy maja normalne życie dzięki Putinowi i surowcom czy nie - określ się Zbigniewie. za amerykański gaz będziesz płacił teraz krocie , podobnie jak zachodnie firmy energetyczne, które rezygnują z tego gazu i płacą umowne kary. Deja wu.

dim
piątek, 1 maja 2020, 14:00

Nie chcę obrazić, bo może nie trola, a po prostu człowieka kompletnie niezorientowanego - ale w takim razie czemu zabiera głos ? Otóż wszyscy budują dziś gazoporty. A czynią to właśnie po to, by nie ulegać cenowym dyktatom. Wmawianie, że ktoś buduje gazoport aby płacić drożej jest dość niedorzeczne. Przykładowo Grecy (mieszkam tu) wspólnie z Bułgarami budują drugi już swój gazoport, tym razem od razu na wejściu rosyjskich rur z Turcji, w granice Unii Europejskiej. Przy czym choć to państwo sprawuje patronat, zaangażowane kapitały są głównie prywatne. A Pan uważa, że asy biznesu, miliarderzy, lubią ponosić straty ? Powiedz człowieku od razu, że Rosja miała swa wielką szansę, ale przegrała ją już. Był jej ten Donieck potrzebny, jak dziura w moście, a wycofać się nie umie. Coś jak małpa, trzymająca pięścią orzech, w pułapce obliczonej na chciwość - małpa ręki bez orzecha wyjąć nie chce, a z orzechem w dłoni może tylko czekać na myśliwego. Choć w to nie wierzy. I to jest także dzisiejsza sytuacja Rosji.

JAW
niedziela, 3 maja 2020, 23:30

Panie Dim - pewnie,że budują. My przejmujemy nawet pływający gazoport Litwy, bo Litwini nie są w stanie go utrzymać/podobnie jak rafinerię/. A co do instalacji skroplonego gazu i statków do jego przewozu w rosyjskiej Syberii i Arktyce - odsyłam pana do firm francuskich i angielskich. Ich prezesi wspólnie z Putinem te instalacje uruchamiali , a ruski gaz wozili do Bostonu. Deja wu.

No skąd
czwartek, 30 kwietnia 2020, 10:39

To żart, co? Prędzej się my skończymy.

Tweets Defence24