Rosyjski czołg modułowy Armata już w przyszłym roku

14 października 2014, 19:33
fot. sfw.so

Czołgi nowej generacji typu Armata o modułowej konstrukcji i bezzałogowej wieży mają trafić do rosyjskiej armii już w 2015 roku. Pierwszy publiczny pokaz całej rodziny pojazdów zaplanowano podczas przyszłorocznej parady z okazji Dnia Zwycięstwa (9 maja) na Placu Czerwonym.

Jak podaje portal IHS Jane's, powołując się na dowódcę rosyjskich wojsk lądowych gen. Olega Salijukowa, w roku 2015 podległe mu formacje mają otrzymać pierwszą partię 32 czołgów Armata. Maszyny najnowszej generacji, które dotąd zaprezentowano tylko przedstawicielom najwyższych władz państwowych podczas zamkniętego pokazu, stanowią jedną z najściślej strzeżonych tajemnic rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. Dotąd pojawiły się informacje o trzech wykorzystywanych podczas testów prototypach. 

Ciężka platforma gąsienicowa o budowie modułowej ma być wyposażona w chronioną kompozytowym pancerzem kapsułę załogi. Architektura pojazdu ma umożliwiać jego konfigurację do różnych zadań. Wśród zapowiadanych wariantów najważniejszy jest oczywiście czołg, uzbrojony w automatycznie ładowaną armatę 125 mm w wieży bezzałogowej, nowoczesny system kierowania ogniem, być może wyposażony również w radar oraz aktywny system ochrony. Jego masa przekroczy 50 ton. Wymienia się również warianty ciężkiego bojowego wozu piechoty, pojazdu rozminowania, mostu samobieżnego czy miotacza ognia. 

Dyrektor zakładów UralWagonZawod Oleg Sijenko poinformował w rozmowie z agencją ITAR-TASS, iż podczas przyszłorocznej parady z okazji Dnia Zwysięstwa w Moskiwe zostanie zaprezentowanych kilka różnych pojazdów bazujących na podwoziu czołgu Armata. 

Seryjna produkcja maszyn tego typu miała ruszyć dopiero w roku 2016, natomiast na przyszły rok planowano zakończenie badań. Niezależnie od deklaracji dowódcy rosyjskich wojsk lądowych wydaje się mało prawdopodobne tak znaczące przyspieszenie prac, aby w przyszłym roku wyprodukowano 32 pojazdy seryjne. Szczególnie w sytuacji, gdy wiele istotnych komponentów zaawansowanych systemów, zwłaszcza elektrooptycznych i elektronicznych, dotąd pozyskiwanych z zagranicy, trzeba będzie zastąpić elementami wytwarzanymi w kraju. 

Prace nad pojazdami nowej generacji, w tym nad czołgami Armata, realizowane są przez zakłady zbrojeniowe UralWagonZawod w Niżnym Tagilu. Zgodnie z planami ministerstwa obrony Rosji, do 2020 roku w siłach zbrojnych ma znaleźć się około 2300 czołgów Armata. Wraz z nimi do linii mają trafić bojowe wozy piechoty Kurganiec i transportery Bumerang 8x8.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 69
Reklama
podbipieta
środa, 15 października 2014, 12:03

Po polsku to Armada,nie zaś Armata

szary
środa, 15 października 2014, 11:21

Fota do art marna bo ARMATA lekuchno inaczej wygląda i na pewno nie tak jak mega wielki (wysoki) hippo ala juesa. artykuł trochę niezweryfikowany ale jak na beletrystykę czyta się fajnie :D

totenkopf
środa, 15 października 2014, 08:50

już myślałem, że za mojego życia się nie doczekam Armaty

kj1981
środa, 15 października 2014, 07:19

2300 czołgów w 5 lat??? Hahahahahahahahahaha! Przypominam, że głównym źródłem dochodów budżetu FR jest ropa i jej pochodne. Budżet FR był konstruowany przy założeniu, że cena tego surowca będzie wynosić co najmniej 100 dol za baryłkę. W tej chwili jest to ok. 85 dol, z wyraźną tendencją spadkową spowodowaną działaniami Arabii Saudyjskiej. W tym miejscu chciałbym wszystkim Rosjanom życzyć spełnienia marzeń, 2300 czołgów do 2020 r., 5000 nowych samolotów, załogowej misji na Marsa i różowego konika na biegunach :-)

tagore
piątek, 17 października 2014, 19:40

Kilka akcji terrorystycznych wymierzonych w obiekty związane z wydobyciem ropy i cena może się zmienić.

hohlik
czwartek, 16 października 2014, 20:11

armata nie osiagnie masy leoparda hmmm dobra wiadomosc...glosnio zapowiadane nowe dzialo po kilku próbach strzelania lufa byla do wymiany lub tez rozrywalo lufe. Wiec pozostano przy starym kalibrze...autor zapomnial dodac o silniku brakuje jednostki napedowej nowej generacji. Obecne Rosyjskie silniki sa bardzo awaryjne i zawodne a rygor jakosci nie jest przestrzegany ...to cud jak to cos przejedzie 2 km bez zadnej awarii...;) Rosjanie drepcza w miejscu brakuje im technologii z zachodu sami nic juz nie wyprodukuja majace cien szansy z zachodnia technologia

JJS
piątek, 31 października 2014, 17:26

Haha! Ale żeś się popisał niewiedzą pajacyku. Jakbyś nie wiedział to żadna maszyna w typowym dla 4 generacji MBT (przedział masowy 45-55 ton) układzie konstrukcyjnym (wieża w pełni bezzałogowa, załoga w potężnie osłoniętym kadłubie w ziolowanej kapsule) nie muszą ważyć 60 ton jak zachodnie MBT (Leopard 2A5/A6, M1A2, Challenger 2), by być od nich o wiele lepiej opancerzonymi, gdyż mają w pełni bezzałogowe wieże! Natomiast grubość sprowadzona pancerza kadłuba wynosi ok. 1-1,5 metra! Taki LOS kadłuba praktycznie uniemożliwia perforację amunicją standardowego kalibru obecnie istniejącą, doatkowo Rosjanie mają jeszcze moduły osłon SLERA (wiesz wogóle co to jest?). Poza tym komiku masa nie jest wyznacznikiem poziomu osłony, np. taka Merkava IV ma gorzej osłonięty kadłub vs APFSDS niż stary T-72B, lżejszy od niej o prawie 20 ton! Jak byś kłamco nie wiedział to wybór armaty standardowego kalibru, ale o deklasujących wszystkie inne armaty parametrach (prędkość wylotowa dla APFSDS powyżej 2000 m/s) jest dobrą decyzją- kalibry 140/152 mm powodowały znaczne ograniczenia ilości zabieranej amunicji, Rosjanie dla 2A82 mają też monstrualnych rozmiarów penetrator APFSDS Grifel, który nie będzie mieć jakichkolwiek problemó z perforacją maszyn 3 generacji (wolframowy Świniec ma 650 mm RHA na 2km, a jest krótszy i przenaczony dla starych słabszych armat). I jakbyś nie wiedział to armata 2A82 powstała i przeszła próby państwowe ponad 10 lat temu. Rosjanie dodatkowo wyposażają Armatę (i BWP Kurganiec) w seryjne APS-y (zarówno typu hard kill jak i soft kill), co zapewnia im niesamowitą przeżywalność w konfliktach asymetrycznych. I nie kłam nic o silniku, po Armata ma mieć prezentowy w Rosji na wystawach nowy diesel w układzie X, dodatkowo moc jest regulowana elektronicznie, więc nie pisz głupot o zacofaniu. Jak byś nieuku nie wiedział to SKO z T-90MS posiada takie bajery jak choćby autotracker, a Armata z musu będzie mieć jeszcze lepsze- to jest niezbędny wymóg przy całej załodze w kadłubie. I nie gadaj głupot o technologii z Zachodu, bo Rosjanie/Sowieci zawsze przodowali w konstrukcji czołgów, jako pierwsi mieli swój pancerz kompozytowy Kombinację K z T-64, która była wielkim postępem w tamtym czasie, żadna amunicja kalibru 115 mm nie mogła mo go ruszyć (to samo z T-72), a co robił "cudowny" Zachód-budował maszyny takie jak Leoaprd 1, AMX-30, które były praktycznie pozbawione pancerza- byle jakie armatki automatyczne dziurawiły je bez problemu, które były cięższe od sowieckich maszyn (T-64 ważył 38 ton, a Leopard 1 -40 ton). Silnik z przodu w Merkavie jest również pozostałością po zacofaniu Izraela w budowie pancerzy kompozytowych. Jako pierwsi opracowali systemy obrony aktywnej- taki Drozd został de facto skopiowany przez Izrael w systemie Iron Fist jeżeli chodzi omechanizm działania. Oni swoje czołgi 4 genearcji mieli 20-25 lat temu. Ok. 20 Obiektów 477, Obiekt 195, leningardzki tank nowego pokolenia, poza tym świetny Obiekt 187 (jego spawaną wieżę przejęły T-90A i T-84).

nos do kawy
czwartek, 23 października 2014, 20:54

Ciekawe jak Rosjanie nazwą swoją nową armatę?

Adam
niedziela, 26 października 2014, 16:13

Już nazwali T-14.

a
sobota, 25 października 2014, 18:28

Puszka

Józef Beck
środa, 15 października 2014, 01:05

Te rosyjskie czołgi to z tektury i dykty są!

taki-jeden
środa, 15 października 2014, 00:54

...a to jest foto czy Photoshop? ;-)

krzysiek2103
środa, 15 października 2014, 11:42

Prezentacja nowego moda do World of Tanks :D

ito
środa, 15 października 2014, 22:12

To fotka czy komputerówka? Wie ktoś? Bo jak na automat ładowania +zapas amunicji trochę ta wieża mała. Chyba, że zamierzają trzymać amunicję w kadłubie- ale wtedy trudno mówić o jakiejś wielkiej rewolucji w architekturze (podstawowa bolączka poradzieckich czołgów)), a cokół wieży jakiś chudziutki jak na takie rozwiązanie.

Pancerfaust
wtorek, 14 października 2014, 23:44

Jaka Armata?...biedaki modernizują cały czas T-72,a po skonczeniu zabiorą się za T-55. Embargo zachodu wymusi produkcje T-34,.....żrec nie będą co mieli a wy o jakichś czołgach, CPhinole już lepsze produkują.

Podpułkownik Wareda
środa, 15 października 2014, 21:03

Do adr! Oczywiście, że związki pancerno-zmechanizowane, / armie pancerne, korpusy pancerne, dywizje pancerne itd/ nie są w stanie realizować swych działań podczas wojny bez samochodów terenowych, w tym samochodów ciężarowych. To jest sprawa zrozumiała i nie będziemy szczegółowo rozwijać tego tematu. W swoim poście, wyszczególnił Pan wiele, konkretnych danych liczbowych. Proszę pamiętać, aby w przyszłości przy takiej okazji, wymienić również konkretne źródła informacji, z których Pan korzystał podczas pisania komentarza. Jeżeli Pan tego nie uczyni, to wszystkie dane liczbowe, zawarte w Pańskim poście, nie będą wiarygodne. Zauważyłem, że wielu forumowiczów, z bardzo dużą nonszalancją traktuje ten podstawowy obowiązek. Ja nie wiem, czy b. ZSRR i jego Armia Czerwona, byłaby skazana na klęskę, gdyby nie pomoc amerykańskich - jak ich Pan określa - "kapitalistycznych krwiopijców"? Ale nie zamierzam o to kruszyć kopii. Być może /czego wykluczyć nie mogę/, dysponuje Pan dostatecznie mocnymi dowodami na poparcie swojej tezy? Być może? W ramach amerykańskiej Lend-Lease Act /ustawy o pożyczce i dzierżawie, przyjętej w marcu 1941 roku/, b. ZSRR otrzymał w latach 1941-1945, olbrzymią ilość sprzętu wojskowego, broni, amunicji, paliw i smarów, żywności oraz wszelkiego rodzaju materiałów, niezbędnych podczas prowadzenia wojny. W tamtych latach, za otrzymane dostawy, Stalin płacił złotem. Mam nadzieję, że o tym fakcie Pan wiedział. Czy b. ZSRR, skrupulatnie rozliczył się z Amerykanami, tego nie wiem. Po zakończeniu wojny, krążyły różne opinie. Nie wypowiadam się na ich temat, ponieważ nie znam szczegółów dot. tych rozliczeń, a nie zamierzam przekazywać niesprawdzonych plotek. Słyszałem jedynie, że w 1990 roku, M. Gorbaczow obiecał Amerykanom spłacić zaległe należności do 2030 roku. Problem w tym, że nie istnieje już ZSRR, a Federacja Rosyjska /podobno?/ nabrała w tej sprawie wody w usta. I rzecz, moim zdaniem, istotna, o której Pan powinien zawsze pamiętać: w czasie, kiedy Amerykanie wysyłali do b. ZSRR tysiące ton sprzętu, broni i materiałów wojennych, to na froncie wschodnim walczyło ok. 3/4 wszystkich wojsk Hitlera i jego sojuszników. PS. Podczas Konferencji w Poczdamie, na przełomie lipca i sierpnia 1945 roku, Winston Churchill w sposób demonstracyjny przypominał wszystkim uczestnikom, ile podczas wojny b. ZSRR otrzymał od Aliantów pomocy wojennej. W ten sposób, wyraźnie dążył do sprowokowania Stalina. Niezrażony Stalin, spokojnie odpowiedział Churchillowi: WYŚCIE DALI BROŃ i SPRZĘT, A MY DALIŚMY LUDZI. Krótko potem, Churchill opuścił Poczdam, wrócił do Londynu i ... przegrał wybory parlamentarne. 27 lipca 1945 roku, nowym premierem brytyjskim został Clement Attlee i zastąpił Churchilla na Konferencji w Poczdamie.

pinokio
sobota, 18 października 2014, 19:01

wiem jedno polska splacila swoje dlugi wojenne dla zachodu w 63 r ,rosji nie zaplacilismy nic ,dodali po wojnie jeszcze 54 okrety.

Hipek
czwartek, 16 października 2014, 22:24

Witam Pana Pułkownika, adr ma rację; bez alianckiej pomocy sowieci nie dali by rady odeprzeć Hitlera. Do dzisiaj jest to temat tabu w Rosji i jest b. mało wiarygodnych opracowań na ten temat /oficjalna linia jest taka, że Hitlera ZSRS pokonał w zasadzie samodzielnie/ ale mimo wszystko istnieją. Takich obliczeń dot. ilości dostarczonego sprzętu, porównań ówczesnych statystyk itp. obliczeń dokonał rosyjski historyk, prof. Borys Sokołow i zawarł je w swojej pracy wydanej pod tytułem "Tajny wtoroj mirowoj' wydanej w Polsce pod tytułem "Prawdy i mity Wielkiej Wojny Ojczyźnianej 1941-1945", Wydawnictwo WINGERT, Kraków 2013. Tam ma Pan wszystkie wyliczenia pomocy otrzymanej od Aliantów i nie jest to kilka stron -- jak pisał adr poniżej -- tylko jest ich prawie 500. Od razu uprzedzam że lektura mało pasjonująca, ale dla ludzi którzy interesują się tematem będzie ciekawa. Chciałbym również sprostować ogólną liczbę strat sowieckich na ponad 44 mln istnień ludzkich. Bez pomocy Zachodu Rosjanie nie tylko by nie wygrali tej wojny, ale nie byli by w stanie jej nawet prowadzić. Poza tym jeszcze jedna sprawa -- z wojskowego punktu widzenia istotna; Alianci na zachodnim teatrze działań wojennych wiązali 40 % sił niemieckich. Warto to również brać poważnie pod uwagę, kiedy mówimy o zwycięstwach Armii Czerwonej

adr
czwartek, 16 października 2014, 03:47

Pułkowniku, nudzisz się to napisz jakiś mądry artykuł do prasy specjalistycznej chętnie przeczytam bo Pańskie zachowawcze komentarze powtarzających oczywiste oczywistości i strofujące innych robią się nudne. Tam faktycznie przypisy są wskazane, tutaj nie mamy do czynienia z praca naukowa ani pisaniem książki żeby wszystko uwiarygodniać przypisami. Obowiązek jakie mocne słowo , i to jeszcze podstawowy obowiązek z czyjego nakazu mamy taki obowiązek ? Kwestia porażki lub nie, nie jest materiałem ścisłym tylko moją ,,wizją" i również nie musi być udowadniana a już na pewno nie na popularnonaukowym portalu. Stali przez lata wierzył że ludzie i radziecka broń i sprzęt -zdobyta najdelikatniej mówiąc kosztem wyrzeczeń narodów ZSRR- wystarczą. Czy tak się stało, wielce wątpliwe. I to mimo że do czerwca 1941 ZSRR nie dawało ani ludzi ani broni co najwyżej surowce ale to Niemcom walczącym po kolei z różnymi krajami Europy a potem z osamotniona W.B., również wspierana sprzętowo przez USA.

adr
czwartek, 16 października 2014, 03:42

Władimir Bieszanow ,,Rok 1944 Dziesięć uderzeń Stalina" STR 208- 209 Ale przecież było jeszcze ponad 400 tys. niedoścignionych samochodów, ciągnących działa i podnoszących mobilność i manewrowość radzieckiej piechoty. Bez tych wszystkich Dodge ów, Studebakerów, Wilisów stalinowskie uderzenia byłyby w zasadzie nie możliwe, a zwłaszcza ofensywa wiosenna. Dzięki amerykańskiej benzynie latały radzieckie samoloty w większości zrobione z amerykańskiego aluminium. Wojskowe eszelony ciągnęły amerykańskie parowozy po także amerykańskich szynach, zapobiegając paraliżowi transportu kolejowego w Związku Radzieckim. ,,Marszałek Żukow podczas prywatnej rozmowy uczciwie przyznał:...nie można zaprzeczyć, że Amerykanie przysłali nam tak wiele materiałów, bez których nie moglibyśmy sformować swych rezerw, nie moglibyśmy kontynuować wojny... Nie mięlibyśmy materiałów wybuchowych, prochu strzelniczego. nie było by, czym wypełniać naboi karabinowych.Amerykanie w istocie wyratowali nas z prochem i materiałami wybuchowymi. A ile oni nam posyłali blachy stalowej ! Czyżbyśmy mogli szybko zorganizować produkcje czołgów, jeśliby nie amerykańska pomoc ze stalą? Straszyłby Pliijew nieprzyjaciela wierna szablą. Spis dostarczonego do Związku Radzieckiego materiałów strategicznych ważnych dla przeżycia i zwycięstwa zajmuje nie mniej niż dwa arkusze. znajdują się w nim wagony i radary, okręty liniowe i trałowce, mąka i cukier, kable i pancerz, samoloty i opony samochodowe, transportery opancerzone i działa przeciwlotnicze, brezent i motocykle, pociski i kauczuk, sukno wojskowe i medykamenty, i 5,5 mln par obuwia. Stalin, Chruszczow, Żukow, wszyscy wodzowie i dowódcy wiedzieli że Związek Radziecki bez dostaw z Zachodu nie mógłby wygrać wojny ojczyźnianej, gdyż nie był w stanie produkować wystarczającej ilości broni i sprzętu oraz paliwa i amunicji. Ale była to prawda dla wąskiego kręgu, a ,,elektoratowi" przez dziesiątki lat wbijano do głów że ,,mięliśmy wszystkiego pod dostatkiem". I tak oto siedzi generał Plijew w amerykańskim dżipie, strzela amerykańskim prochem, rozmawia przez amerykański telefon, chodzi w butach z amerykańskiej skóry, je amerykańska ,,tuszonkę”, popijając kanadyjskim sokiem i wyniośle wydymając wargi rozprawia o niedostatkach ,,angielskich Shermanów" ależ bardzo były niepewne, po prostu ,,bratnia mogiła". Zamiast wyrazić wdzięczność, lub choćby przemilczeć”

realizm
wtorek, 14 października 2014, 23:29

A ja, całkiem spokojnie piję trzecią kawę (zbożową, bo na noc niezdrowo inną, a przecież trzeba jeszcze popatrzeć jak to cuchnące cielsko olbrzyma zacznie się rozkładać :))) i odnotowuję sobie takie infa: "В интересное время живем. Напишешь, что УЖЕ 85,72, и все понимают о чем идет речь." Kto się nie załapał na cyrylicę, tłumaczę: "Żyjemy w interesujących czasach. Napiszesz, że JUŻ 85,72, i wszyscy rozumieją o co chodzi." A być może nawet 84,62. https://twitter.com/euromaidan/status/522089636009889793

zbroja
środa, 15 października 2014, 12:28

po ile jablka?

Wojmił
wtorek, 14 października 2014, 23:12

Wróg potrafi nauczyć najlepiej i najbardziej. Uczcie się Polacy od rosjan.. w tym zakresie robią coś konkretnego - nie stawiają kolejnych pomników, nie trąbią kolejnych modłów, nie kłócą się po raz setny i banalne sprawy, nie prowadzą rozwlekłych procedur zakupowych z dialogami technicznymi i przetargami... tylko konstruują nowe uzbrojenie lepsze od posiadanego obecnie..

kzet69
czwartek, 16 października 2014, 23:09

"Uczcie się Polacy od rosjan.. w tym zakresie robią coś konkretnego" Co konkretnego??? Wizualizację z photoshopa??? Weź se gościu stoperan w tym zachwycie nad kacapami...

Jo
środa, 15 października 2014, 12:57

wojmił, wszyscy na tym portalu już wiedzą, że jesteś z web-brygad, więc daruj sobie te komentarze.

suxs
środa, 15 października 2014, 12:09

A pomnik, który chcą postawić ofiarom polskich obozów koncentracyjnych? No i gdzie to nowe i lepsze uzbrojenie, bo na razie tylko gadają?

blump
wtorek, 14 października 2014, 23:01

Dobrze że autor wspomniał o radarze w SKO. Jest to radarowy kanał celowniczy wypróbowany już na obiekcie 195. W praktyce - Rosjanie testowali celowniki radiolokacyjne już od dawna w armatach przeciwpancernych 100mm T-12.

Podpułkownik Wareda
środa, 15 października 2014, 18:54

Czy rosyjskie wojska lądowe, jak zapewnia ich dowódca, otrzymają w 2015 roku pierwszą partię czołgów Armata, to dopiero okaże się. Ale totalne potępianie w czambuł, a tym bardziej ośmieszanie, wszystkiego tego, co aktualnie Rosjanie robią w zakresie konstrukcji nowej generacji czołgów, jest nieuzasadnione. Jeżeli Rosjanie poważnie traktują swoje prace nad czołgiem modułowym Armata, to poczekajmy do przyszłego roku. Zobaczymy, czy to co zaprezentują, będzie znacznie odbiegało od konstrukcji zachodnich, czy może im dorówna, czy może nawet ... ? Tak czy inaczej, zalecam umiar w krytyce wszystkiego, co rosyjskie. Zapraszam na łamy portalu Defence 24.pl specjalistów z wojsk pancernych. Myślę, że wszyscy chętnie zapoznamy się z Waszą opinią na temat tego, co obecnie Rosjanie robią w zakresie czołgu nowej generacji typu Armata.

kzet69
czwartek, 16 października 2014, 23:06

panie Podpułkowniku, nie dostaną nic poza propagandowymi atrapami... ta "Armata" to jedynie armata ruskiej propagandy, przed 2020-23 i tak się nie znajdzie w linii, na dodatek z powodu sankcji będzie ślepa i głucha, bo o ile ruscy blachę są w stanie wyprodukować to elektroniki wymaganej do systemów celowniczych, bez importu z UE ni dudu... pzdr.

Mikey
wtorek, 14 października 2014, 21:55

Jeśli wejdzie do seryjnej produkcji to z pewnością przełamie kolejne bariery co zresztą Rosjanie robią od lat z kolejnymi generacjami sprzętu pancernego.Natomiast słaba jakość rosyjskiej elektroniki nie będzie stanowić problemu wraz z rozwojem tej konstrukcji-zacieśnienie współpracy z Chinami rozwiąze ten problem o ile Chiny zwietrzą w tym korzyść dla siebie.Nam Polakom pozostaje jedynie pisanie zgryźliwych i kąśliwych komentarzy bo przecież jak wiadomo Polska od dziesiątek lat czołgami własnej konstrukcji zadziwia świat...

fant
środa, 15 października 2014, 19:25

Jakimi kolejnymi generacjami? Przecież to ciagłe modernizowanie tego samego czyli, głównie T-72. Miał być Kurganiec jest BMP-3, ma być Armata będzie...

arek
środa, 15 października 2014, 17:20

Porównanie słabe, Rosja to podobno "mocarstwo". No i my znamy swoje miejsce w szeregu.

fiutin
poniedziałek, 20 października 2014, 17:04

od projektu do seryjnej produkcji to min kilka lat poprawek ;D przy cieciach budzetowych i kurczenia sie rezerw ruskie nie ukoncza swoich projetow ;] jezeli armata jest gotowa to po co morednizuja trupy t-72 do wersji m3?

kez87
czwartek, 23 października 2014, 21:32

Nie jest gotowa,ale to nie znaczy,że nie będzie.Nie podniecaj się tą antyrosyjską propagandą - budżet obetną,ale to ludzie tam ucierpią,nie armia.Rosjanie "dla imperium" i "wolności" (w znaczeniu - nie od Putina tylko od obcej okupacji) są gotowi i trawę jeść i trociny,a ci co nie są gotowi będą gryźli inny "przysmak" - ziemię.Tak to tam działa. 1.Po co modernizują jednak oprócz tego ? Żeby mieć na zapas czołgów i żeby mieć nieco lepszy sprzęt TERAZ. 2.Tam "ludiej mnogo",a stary sprzęt zamiast zezłomować można trzymać dalej. W końcu po co wysyłać do walki nowe "armaty" i narażać je na zniszczenie,jeśli wróg dysponowałby gorszym sprzętem? Żeby ludzi ratować ? No weź nie żartuj.Ofiary wojny.Oni nie są liberalnym społeczeństwem,więc na myśl o ofiarach nie robią masowo w gacie. 3.Od przybytku głowa nie boli.Trochę starego sprzętu na magazynie nie zaszkodzi,zawsze części zamienne,no i amba nie zje wszystkiego (co w warunkach Rosyjskich gdzie złodziejstwo kwitnie jest bardzo ważne).

Qba
wtorek, 14 października 2014, 21:35

HAHAHAHA

RYSZARD56
wtorek, 14 października 2014, 21:09

Brawo Rosjanie a Nasz Anders Panowie z MON ?????

Garry
środa, 15 października 2014, 15:52

Anders? Raz, że nie ta klasa sprzętu (lekki, słabo opancerzony), dwa, że nieudane badziewie tak naprawdę. Jedynie producent hurra-optymistycznie wyraża się nt Andersa, co z marketingowego punktu widzenia jest całkiem normalne. Oczywiście bezcenne są doświadczenia nabyte przy konstruowaniu platformy (szczególnie, że ani za pieniądze MON, ani zakładów), ale sam wyrób finalny (konkretnie wóz wsparcia) bez przyszłości. Może jako nowy BWP to tak, ale tu pojawia się problem pływalności, której zażyczył sobie MON. Nie wiem na jakim etapie są obecnie prace w tym zakresie. Natomiast doskonałą odpowiedzią na Armatę będzie moim zdaniem Concept PL-01.

as
wtorek, 14 października 2014, 20:42

A co z naszym czołgiem przyszłości - cisza.

zbroja
środa, 15 października 2014, 12:25

zawsze jest troche halasu w okolicach konca roku kiedy to NCBiR przyznaje granty na "badania" mamy pazdziernik wiec pewnie niedlugo znowu zrobi sie rejwach

Jacek
wtorek, 14 października 2014, 20:33

A te lotniskowce to kiedy?

laki
wtorek, 14 października 2014, 20:27

To tylko plotka żadnego czołgu nie ma tylko makieta

pół żartem ,pół serio ale z prawej flanki
wtorek, 14 października 2014, 20:10

2300 sztuk tej harmaty do 2020 roku? Ufff...aż żem się z wrażenia spocił ; oj ,nie brak ci u Rusów fantazji ,oj nie brak...

szary
środa, 15 października 2014, 11:18

Oni tak potrafią. Zawsze potrafili. Może słaba analogia ale spojrzyj jeszcze na czas Radziecki i okres II wojny światowej. Pomijając przykład takiego T-34 znany wszystkim, weźmy coś prostszego: pistolet PPSz (tzw "pepesza"). W kraju ogarniętym w dużej części wojną zwłaszcza na terenach dotychczas przemysłowych, w krótki czasie buduje się, testuje, produkuje i wprowadza na uzbrojenie 5,5 miliona sztuk broni. W zakresie broni ta nasz FB Radom nie wiem czy jedną setną dałaby rady wyprodukować w tak krótkim czasie. Z MSBS grzebią się latami a Państwo ledwo co zamówienie z "bulem" złożyło na 2 tysiące sztuk. Porażka. A Rosja cóż: kolejne wersje i generacje AK idą jak ciepłe bułeczki i w d... mają konwenanse dotyczące sprzedaży broni. W Polsce natomiast ciapy na górze boją się o opinię międzynarodową. Ja tam bym się cieszył jakby do jakiegoś mombutu papeto sprzedali 20 tys beryli i kilkadziesiąt "twardych". A jakby się wydało to bym się nawet cieszył bo wtedy wiedziałbym że medal trzeba dać chłopakom (i babkom) ;)

Tyberios
wtorek, 14 października 2014, 20:56

Biez wodki nie razbieriosz...

Wojtekus
wtorek, 14 października 2014, 20:09

Czy to prawda czy nie, to trudno wierzyc. Ale brawa dla Rosjan. W przeciwienstwie do nas idiotow Polakow, nie pokazuja oni prototypow ani kartonowych makiet na targach militarnych tylko dopiero gotowe egzemplarze. Tak robi USA, WB no i Rosja zo to Polska za kazdym razem karty pokazuje. Idiotyzm? Przypadek? Czy agentura?

123
środa, 15 października 2014, 11:20

A PAK-FA? To nie prototyp? A makietek- miniaturek bumeranga to 2 lata temu nie pokazywali? Niewiedza nie boli...

tkn
środa, 15 października 2014, 10:24

no tak bo taki t50 to wcale nie jest makieta ..

mg
środa, 15 października 2014, 10:22

Tak się zabawnie składa panie znawco nie-idioto, że póki co, jedyne co było pokazane w związku z Armatą to właśnei makieta. Rosyjskie ministerstwo propagandy żyje i ma się dobrze i jak widać, są i tacy, co łykają takie bajki jak koń dropsy. Jak do 2020 program będzie skończony i prototypy przebadane to wtedy będą mogli mówić cokolwiek o sukcesach.

don Pedro
środa, 15 października 2014, 10:03

Tak dla porządku, Anders i PL-01 Concept - bo pewnie mówisz o tych modelach mówisz wspominając o kartonowych makietach to prywatne inicjatywy mające zainteresować decydentów tymi pomysłami. Więc nie ma nic złego prezentowaniu ich publicznie. Polska to nie Rosja na szczęście i t u obowiązują inne standardy. Miłego dnia

suxs
środa, 15 października 2014, 08:57

"Idiotyzm? Przypadek? Czy agentura?" -Spisek Jaszczuro-ludzi. Może makiet 1:1 nie prezentowali, ale modele redukcyjne tak i to często znacznie różniące się od siebie, co może świadczyć, że do niedawna nie mieli nawet jednolitej koncepcji czołgu.

putin
środa, 15 października 2014, 02:20

A za co te brawa dla ruskich? Za kolejną informację bez pokrycia? Coś mocno nadajesz na Polskę. Może ty ruski troll jesteś?

xxx
środa, 15 października 2014, 00:51

nade wszystko potrzebna nam dobra psychiatria, chyba ze pan Wojtekus pochodzi z kraju osciennego , to przepraszam

Fenarid
środa, 15 października 2014, 00:18

A może desperacja ? Jakoś nasi politycy nie interesują się za bardzo obronnością kraju a firmy potrzebują pieniędzy na badania i rozwój więc chwytają się czego mogą aby zwrócić na siebie uwagę.

Seci
środa, 15 października 2014, 00:14

Wojtekus - rozumiem że z tym idiotą to o sobie jako o autorze idiotycznego komentarza.

blump
wtorek, 14 października 2014, 23:04

Mylisz się, USA i inne kraje zachodnie pokazują swoje prototypy to warunek demokracji - podatnik chce wiedzieć za co płaci. Oczywiście są wyjątki, super tajne czarne projekty ale to margines marginesu.

enk1
wtorek, 14 października 2014, 22:02

Retardzie, po pierwsze nie mają egzemplarza, po drugie ta "produkcja do 2020" to czysta fikcja.

mar
wtorek, 14 października 2014, 21:57

Jak na razie to tylko obiecują że pokażą, a ile są warte ich obietnice i zapowiedzi wszyscy dobrze wiemy...

OMEN
wtorek, 14 października 2014, 21:53

Taa... Ruski nie" pokazują prototypów ani kartonowych makiet", bo ich nie mają. To co widzisz na "zdjęciu" to tylko "fantazja na temat" jakiegoś grafika, podparta fotoszopem...

ZORRO
wtorek, 14 października 2014, 21:50

"IDIOTÓW POLAKÓW" ?? Proszę pisać w swoim imieniu.

tamten
wtorek, 14 października 2014, 21:38

Nie mów "w przeciwieństwie do nas idiotów Polaków", mów raczej "w przeciwieństwie do mnie idioty Polaka". Choć mam wątpliwości czyś ty Polak, czy raczej jakiś rusin...

jam Ci to
wtorek, 14 października 2014, 21:32

Nie ubliżaj Polakom ruski pajacu.

ars
środa, 15 października 2014, 15:20

Ten artykuł dobrze zrobi tym którzy rozpisują się w prasie o nieprzydatności czołgów na współczesnym polu walki. Czołg o masie podstawowej 55 - 60 ton, z radarem i pociskami do samoobrony i możliwością doposażenia do 20 ton robi wrażenie. Twierdza na gąsienicach. Czołgi są niezastąpione na współczesnym polu walki. A co nasi politycy na to? Gdzie pieniądze na badania dla naszego polskiego czołgu podstawowego o masie 50 - 60 ton?

Dzidek
środa, 15 października 2014, 18:41

Zupełnie bensowny projekt. Na załączonym obrazku widać fantazję grafika - czołg o tak wysokiej sylwetce to nawet z partyzantami nie miałby szans na przeżycie. W ogóle wozy bojowe cięższcze niż Srykery czy Rosomaki muszą odejść do lamusa i planowanie produkcji tysięcy nowych ciężkich czołgów marzenie bardzo tradycjonalistycznie myślącego wariata. Ile minut trwałoby zniszczenie dywizji takich czołgów przez eskadrę F-16 nie mówiąc już o F-35 ? A jeszcze są drony mające zastąpić wycofane, może przedwcześnie A-10. Ale 4 sztuki na defiladzie zapewne wystąpią i ciemny naród to kupi.

Boruta
środa, 15 października 2014, 16:53

Nigdzie. Polska nie ma fizycznych możliwości stworzenia MBT. Jedyne co ma sens, to porządna licencja.

przemo
środa, 15 października 2014, 14:45

Już nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć ten czołg. Również z wielkim napięciem czekam na szczepionkę na Ebolę. Ostatnio rosyjska minister zdrowia (czy jakoś tak) chwaliła się w TV, że Rosjanie mają już 3!!! różne szczepionki na tę chorobę.

laki
niedziela, 19 października 2014, 13:45

ciekawe jak będzie wyglądała Polska "Armata" ? HA , HA ,Ha

jipo
sobota, 21 marca 2015, 02:02

zapowiada sie dosonale, fajny tank

oleum
czwartek, 23 października 2014, 18:36

byc moze tego nie rozumiesz ale smiejesz sie z siebie - bos Polak nie? swoj kraj sie kocha i mowi o nim dobrze a nie wysmiewa i opluwa.

edi
środa, 15 października 2014, 13:13

Pewnie T-72 tekturą obkleili jak w naszych filmach wojennych i krzyczą przez TUBĘ PROPAGANDOWĄ. Rosja z budżetem 70-80 miliardów to sobie może co najwyżej pomażyć o nowoczesnej dużej armi bo na taka to potrezba 300-500 miliardów :) Ropa poniżej 80 $ i dalej dna nie widać.

Tweets Defence24