Reklama
Reklama

Rosyjski apetyt na Arktykę [ANALIZA]

19 sierpnia 2018, 11:33
snaiperi_17_s
Fot. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej / mil.ru

Kiedyś odległe i w zasadzie trudno dostępne dla człowieka obszary Arktyki, dziś stały się polem kolejnej rywalizacji kilku mocarstw i innych państw na świecie. Dotychczas prawie neutralne, rozległe przestrzenie powoli są ponownie militaryzowane. Dzieje się tak dlatego, że kryją się w nich znaczne zasoby surowców naturalnych oraz jest to obszar bardzo pożądany ze względu na perspektywiczne korzyści polityczno-gospodarcze dla wybranych krajów.

Jednym z nich jest Federacja Rosyjska, która już od dawna wykazuje duże zainteresowanie obszarami arktycznymi i położonymi na dalekiej Północy. Przejawia się to m.in. stopniowym zwiększaniem rosyjskiej obecności wojskowej, czy prowadzeniem intensywniejszych prac badawczo-przemysłowych.

Sama skokowa intensywność rozbudowy struktur militarnych zapoczątkowana została w 2013 roku (po decyzji Władimira Putnia z listopada 2012 roku o przywróceniu obecności wojskowej na tych obszarach). Wówczas to, po prawie dwóch dekadach nieobecności, postanowiono o odbudowie stałej infrastruktury wojskowej na należącej do archipelagu Wysp Nowosyberyjskich wyspie Kotielnyj (Północny Shamrock). W bazie tej przebywać ma do 250 żołnierzy, którzy m.in. obsługiwać będą systemy radiolokacyjne oraz zestawy Pancyr-S.

Inne wyznaczone pod bazy miejsca to: Tiksi, Najran-Mar, Ałykel, Amderma, Anadyr i Rogaczowo. Na archipelagu Franciszka Józefa powstała baza Arktyczny Shamrock, mająca 150 osobową załogę i zapewniająca samodzielność działania przez 18 miesięcy. Wyposażono ją w dwa pasy startowe oraz wyrzutnie lądowego systemy przeciwokrętowego Bastion.

Niektóre z tych obiektów mają/będą miały charakter cywilno-wojskowy. Do końca obecnej dekady zaplanowano na Dalekiej Północy powstanie lub odbudowę do piętnastu obiektów takich jak lotniska (główne i zapasowe) czy posterunki radiolokacyjne.

For. mil.ru
For. mil.ru

Znaczenie Arktyki dla Rosji i świata

Jeżeli mówimy już o znaczeniu tego obszaru to trzeba zauważyć, że ma ono charakter wieloszczeblowy, co jest spowodowane kilkoma istotnymi warunkami.

Na pewno najważniejszym jest świadomość występowania tam znacznych zasobów surowców naturalnych. Należy więc zabezpieczyć własne interesy gospodarcze na obszarze, który staje się powoli kolejną światową areną rywalizacji kilku kluczowych graczy. Według szeroko przedstawianych szacunków na Biegunie Północnym może się znajdować ok. 16-18% nieodkrytych złóż ropy naftowej oraz ok. 35% nieodkrytych złóż gazu ziemnego. Ponadto szacuje się, że obszar ten zawierają do 25% światowych rezerw, a sama Rosja ma plan kontrolowania 55% z nich do 2030 roku.

Co jest również ważne to obecnie obowiązujące regulacje prawa międzynarodowego sprowadzają się do właściwe niejednoznacznego określenia statusu prawnego tego obszaru. Wszystkie kraje posiadające granice z obszarem arktycznym mają prawo (w oparciu o Konwencję Szelfu Kontynentalnego ONZ) wnioskować o rozszerzenie ich strefy przybrzeżnej z 200 do 400 mil (po warunkiem udowodnienia, ze naturalne wzniesienia w szelfie kontynentalnym stanowią przedłużenie obrzeża kontynentalnego). Obecnie takie roszczenia są wysuwane ze strony nie tylko Rosji, ale i USA, Kanady, Norwegii i Danii. Moskwa stara się udowodnić, że tzw. Grzbiet Łomonosowa i Mendelejewa stanowią naturalne przedłużenie obrzeża Euroazji. Do innych krajów zainteresowanych tymi obszarami zaliczyć też możemy Islandię, Szwecję i Finlandię a nawet tak z pozoru odległe Chiny, Wielką Brytanię i Japonię.

Inne ważny argument to świadomość, że najkrótsza trasa dla amerykańskich (i nie tylko) międzykontynentalnych pocisków balistycznych jest ulokowana na tym obszarze. Dla Rosji jest to poważny argument, by jak najdalej odsunąć od własnego terytorium każde takie potencjalne zagrożenie.

I na koniec mamy tzw. perspektywiczny, północny szlak morski, czyli istotną drogę transportową z północnej Europy do Azji. Średnio w roku statki pływające pod różnymi banderami przewożą nim ponad 7 mln ton różnych towarów, a obecnie to w zasadzie Rosja samodzielnie go kontroluje.

Zaangażowanie militarne

Wojskowe działania Rosji na Dalekiej Północy możemy określić jako wielopoziomowe i ukierunkowane nie tylko na unowocześnienie wyposażenia i rozbudowę możliwości operujących tam wojsk, ale też na ciągłej reformie struktur ich dowodzenia czy opracowaniu specjalnej taktyki i zasad użycia sprzętu uzbrojenia w tych nietypowych warunkach środowiskowych.

Temu celowi służą też częste szkolenia poszczególnych formacji i zgrywanie ich jako całość. Mają one w zasadzie przygotować żołnierzy do użytkowania specjalistycznego wyposażenia oraz wypracować odpowiednie zasady jego eksploatacji, w tym przygotowanie do działań, serwisowanie i konserwację. Innym ważnym elementem procesu szkolenia jest nauka przetrwania w surowych warunkach Arktyki, a w tym w trakcie długiego wykonywania misji z dala od macierzystych baz czy oddziałów.

Kraje zachodnie traktują Arktykę w dwojaki sposób. Z jednej strony mamy nieoficjalną rywalizację z drugiej również pole do współpracy. W tym drugim przypadku chodzi o szeroko pojęte obszary związane z wykorzystaniem przestrzeni kosmicznej, działaniami militarnymi i dotyczącymi ochrony granic. Taka współpraca  oprócz realizacji własnych zamierzeń polityczno-gospodarczych miała by również doprowadzić do poprawy obecnej sytuacji i w obszarach pośrednich jak tych związanych z nawigacją, skuteczniejszą ochroną ludzi i środowiska, badaniami naukowymi itp. Nie zawsze udaje się jednak to pogodzić z  własnymi dążeniami poszczególnych państw zaangażowanych na tym obszarze.

Największe możliwości oczywiście mają Stany Zjednoczone. Są one zarówno polityczno-gospodarcze, jak i militarne.  W tym drugim obszarze to możemy zauważyć, że w US Army brygada typu Stryker Brigade Combat Team (SBCT) operuje z bazy US Army Forth Wainwright na Alasce. Jej żołnierze są szkoleni do działania w trudnym środowisku panującym na Dalekiej Północy, mają odpowiednie wyposażenie oraz dostosowane część specjalistycznego uzbrojenia do tego obszaru walki. Jednak zasadniczy sprzęt taki jak KTO Stryker czy 155 mm haubice ciągnione M777 nie są dedykowane do prowadzenia działań na trudnych obszarach pokrytych lodem i śniegiem. Zauważalny jest zwłaszcza brak odpowiedniej artylerii samobieżnej, systemów wyrzutni rakietowych czy przeciwlotniczych. Na Alasce znajduje się również tego samego typu 4 brygada w Joint Base Elmendorf-Richardson. Obie brygady wchodzą w skład 25 Dywizji Piechoty.

Coraz bardziej intensywnie na wodach Bieguna Północnego operuje US Navy. Realizuje tam m.in. ćwiczenia Ice Exercise (ICEX) mające na celu przygotowanie floty (właściwie okrętów podwodnych) do działań na wodach Bieguna Północnego. Natomiast wyraźną słabością amerykanów jest posiadanie sześciu lodołamaczy, w tym tylko trzech większych.

Z kolei Kanada planuje budowę bazy Nanisivik na wyspie Baffin oraz sześciu patrolowców arktycznych typu Harry DeWolf. Podobnie postępuje Norwegia, która również planuje pozyskanie nowych patrolowców mogących działać w strefie arktycznej. Ponadto z udziałem wojsk Norwegi (jak i innych państw) prowadzone są ćwiczenia wojskowe takie jak np. „Joint Viking 2017” czy „Cold Response” mające je przygotować do połączonych operacji na Dalekiej Północy. W Norwegi funkcjonuje też NATO Centre of Excellence for Cold Weather Operations (COE CWO), którego jednym z zdań jest przygotowanie sił sojuszniczych do operowania w warunkach środowiska zimowego.

Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Do operacji w Arktyce powracają również Siły Zbrojne Wielkiej Brytanii. Prawie corocznie komponent wydzielony sił lądowych lub piechoty morskiej ćwiczy w Norwegii. Również okręty podwodne UK Navy wraz z amerykanami przeprowadzają wspólne ćwiczenia na obszarach Bieguna Północnego a wraz z wejściem do eksploracji nowych morskich samolotów patrolowych P-8A Poseidon zacieśniona będzie współpraca z amerykanami i norwegami w zakresie nadzoru tych wód, prowadzenia misji ratowniczych i ewentualnego zwalczania wrogich okrętów wojennych.

Inne kraje starają się mieć na stanie części oddziałów wyposażenie i sprzęt przeznaczony do działań w niskich temperaturach i przy dużej pokrywie śnieżnej oraz przeprowadzają samodzielne lub połączone ćwiczenia w celu doskonalenia umiejętności żołnierzy w walce na takich obszarach.

Specyficzny obszar walki i wymagania sprzętowe

Operowanie w specyficznym środowisku działań jakim jest Daleka Północ wymaga nie tylko stosowania specjalnej taktyki użycia wojsk, ale i posiadania odpowiednio dostosowanego sprzętu. Surowy klimat zimowo-arktyczny, wysokie zróżnicowanie rzeźby terenu, rzadka infrastruktura drogowa, odległe tereny zamieszkałe przez ludzi itp. Tak w dużym skrócie można by opisać to środowisko. Do tego dochodzą niespotykane gdzie indziej zjawiska jak np. burze śnieżne, silnie wiejące wiatry i co oczywiste bardzo niska temperatura.

Co prawda obecnie wojsko jest zdolne do prowadzenia działań bojowych w dowolnej porze dnia i roku, ale teren prowadzonych operacji nie jest stały (niezmienny) w tym samym czasie. Jego właściwości ulegają dość często znacznym zmiana sezonowym. Te same obszary w różnych porach roku mogą mieć zupełnie inną przekraczalność, różne warunki maskowania, zapewnianej obserwacji, inżynieryjnej rozbudowy czy chociażby orientowania. To w zasadniczy sposób wpływa na zmiany taktyczne właściwości terenowych obszaru  działań militarnych.

Właściwości terenowe strefy Arktycznej kształtowane głównie będą silnym wpływem panujących tam temperatur czy opadami śniegu. Do tego dochodzi długość trwania dnia i nocy. Niskie temperatury znacznie wpływają na zdolności działania przez człowieka. Stosowanie różnych zabezpieczeń (np. specjalistycznego ubioru)  zmniejsza jego ruchliwość i zdolność do dłuższego działania. Ciężkie warunki zimowe znacznie osłabiają organizm, co w bezpośredni sposób wpływa na zwiększony procent chorób oraz urazów.

Niska temperatura wymusza stasowanie dodatkowych systemów (np. grzewczych, ochronnych) dla ludzi i sprzętu co znacznie obciąża całkowity system eksploatacji.

Zamarzanie gruntu ma znaczny wpływ na wykonywanie inżynieryjnej rozbudowy terenu (znaczne wzrasta pracochłonność takich robót) oraz samą przekraczalność wybranych rejonów. Z drugiej strony polepsza się przekraczalność terenów bagnistych, podmokłych lub rzek i jezior.

Głęboka pokrywa śnieżna  utrudnia pokonywanie jej za pomocą pojazdów kołowych. Silna śnieżyca natomiast maskuje jedne obiekty i demaskuje inne. Śnieg może pokryć drogi, jeziora czy różne zagłębienia terenowe. Z drugiej strony dobrze na nim widoczne są trasy przemarszu czy rejony rozmieszczenia wojsk. Twardy śnieg można też wykorzystać do budowy obiektów ochronnych, ukryć, ścian maskujących  a nawet elementów infrastruktury obronnej. Zawieje wpływają na znaczny spadek widoczność nawet z wykorzystaniem najnowszego sprzętu optoelektronicznego.

Wobec takich surowych warunków to jednym z ważniejszych pojazdów do prowadzenia nie tylko bezpośrednich działań, ale i ich wsparcia jest odpowiednio skonstruowany pojazd transportowy. Jednym z zasadniczych jego założeń musi być zdolność do operowania w bardzo niskich temperaturach rzędu kilkunastu stopni Celsjusza poniżej zera. Inne ważne wymaganie to wysoka mobilność w głębokim śniegu, na pokrywie lodowej czy w terenie bagnistym (podmokłym). Do tego dochodzi zdolność pokonywania przeszkód wodnych pływaniem.

Niskie temperatury wpływają ujemnie na stan techniczny i prace poszczególnych zespołów pojazdów mechanicznych. W czasie silnych mrozów metal staje się bardziej kruchy, gęstnieją smary, a elastyczność materiałów gumowych i plastycznych poważnie się obniża. Dodatkowo eksploatacja różnych źródeł zasilania, mechanizmów hydraulicznych i olejowych też spada.

Jeszcze w ZSSR opracowano a potem wprowadzono do eksploatacji przegubowe amfibijne pojazdy gąsiennicowe DT-10P i DT-30P oraz niepływający DT-30 typoszeregu Witjaź. Pierwszy miał ładowność 10 000 kg a dwa pozostałe 30 000 kg.

Kolejne pojazdy typoszeregu Wiezdesuszczij oznaczono DT-10PM, DT-20PM oraz DT-30PM i wprowadzono do eksploatacji w 2003 roku. Zasadniczą zmianą w stosunku do poprzedników było zastosowanie bardziej ekonomicznej w eksploatacji jednostki napędowej JaMZ-874.10 o mocy 588 kW z elektrycznym i pneumatycznym rozrusznikiem. Inne zmiany to zastosowanie zmodernizowanej przekładni hydromechanicznej, nowych gąsienic, ergonomiczniejszej kabiny, automatycznego systemu przeciwpożarowego przedziału napędowego oraz dostosowanie pojazdu do montażu opancerzenia dodatkowego.

Inny lżejszy pojazd DT-3PM o ładowności do 3000 kg (masa własna 11 000 kg) miałby stać się rosyjski odpowiednikiem dobrze  znanych na  zachodzie BvS 10. Zapewnia on nacisk jednostkowy na podłoże w granicach 0.16 kg/cm2 i może transportować łącznie do 17 żołnierzy.

Z kołowych maszyn w układzie 6x6 testuje się pojazdy Trekol-39294/39295 z niskociśnieniowymi oponami o rozmiarze 1350x700-533 lub 1300x600-533. Są to wozy o DMC 3500 kg i zdolności do pokonywania przeszkód wodnych pływaniem. Miały by pełnić funkcje pojazdów rozpoznawczych, a z wyposażenia specjalistycznego m.in. montuje się na nich radar do pomiaru grubości pokrywy lodowej. Zapewnie jednak o ich ostatecznym losie zadecyduje zastąpienie wysokoprężnej jednostki napędowej Hyundai D4BF/D4BH silnikiem produkcji rosyjskiej. Jak na razie zarekomendowano przyjecie do uzbrojenia gąsiennicowych pojazdów przegubowych GAZ-334-20.

Powstaje też arktyczny bwp w ramach prowadzonej pracy badawczej o kryptonimie Rycar. Ma to być ważący ok. 20 000 kg pojazd w wariancie jedno i dwuczłonowym, napędzany układem hybrydowym z turbina gazową o mocy ok. 294 kW.

Co warte podkreślenia wszystkie prototypy takich wozów są testowane w ramach długodystansowych polarnych ekspedycji. Jest to procedura badań wywodząca się jeszcze z czasu ZSSR, a jej efektami są nie tylko doskonale zweryfikowane taktyczno-techniczne parametry maszyn poddanych badaniom, wnioski co do zmian w ich konstrukcji, ale i możliwości wypracowania nowych założeń pod przyszłe modele. Ponadto testom poddawane są płyny i smary użyte w pojazdach a nawet mundury, gogle noktowizyjne, kontenery, namioty, środki uzdatniania wody i inne wyposażenie. Doświadczenia z podobnych wypraw wpływają również na opracowanie taktyki poruszania się w terenie o różnym rodzaju podłoża pojazdów samodzielnie jak i w składzie kolumn.

Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Wyposażenie brygad arktycznych

Brygady arktyczne wchodzą w skład Połączonego Dowództwa Strategicznego Północ (PDSP), które zostało utworzone 1 grudnia 2014 roku w oparciu o potencjał bojowy Floty Północnej. Jest to struktura odpowiadające kompetencją Okręgowi Wojskowemu w Federacji Rosyjskiej. Sama Flota Północna odpowiedzialna za prowadzenie operacji na wodach Arktycznych i Dalekiej Północy składa się z 38 większych okrętów nawodnych i 42 podwodnych. Sukcesywnie wprowadzane są nowe jednostki (w tym dedykowane do działań na specyficznym obszarze północnym) a starsze są modernizowane.

W obwodzie murmańskim znajduje się 80 Samodzielna Brygada Strzelców Zmotoryzowanych (80 SBSZ), która stacjonuje w Ałakurti oraz 200 Samodzielna Brygada Strzelców Zmotoryzowanych (200 SBSZ) zlokalizowana w Pieczengi. Obie wchodzą w skład samodzielnego korpusu armijnego. Ta pierwsza posiada na stanie specjalne wyposażenie i uzbrojenie dedykowane do działań w terenie arktycznym, natomiast druga jest w zasadzie wzmocnioną formacją ogólnowojskową. W tym miejscu należy również zaznaczyć, że cześć uzbrojenia i wyposażenia wchodzącego na stan ww. brygad otrzymuje też 61 Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej, podporządkowana również PDSP, czy podpodziały Specnazu.

Żołnierze obu brygad arktycznych noszą specjalistyczne wzory umundurowania składające się z wielu warstw, które można dostosować do specyfiki panującego klimatu. Wielu specjalistów uważa, że taki mundur chroni ludzi, nawet jeśli wpadną oni do lodowatej wody.

Specjalnie dostosowany zestaw nowoczesnego oporządzenia i wyposażenia indywidualnego rosyjskiego żołnierza Ratnik składa się m.in. z hełmu kompozytowego 6B47, kamizelki kuloodpornej 6B45, karabinków AKS-74  (brygad jeszcze nie  wyposażono w AK-12). Jego podsystem rozpoznania, dowodzenia i łączności Strielec-2, składa się z kolei ze środków łączności (odświeżanie informacji co sekundę), wskazywania celów i przekazywania danych (w tym tekstowych, obrazów i zdjęć). Do pozycjonowania wykorzystano system GLONASS a w nowym Ratniku-3 przewidziano również użycie systemu IFF.

W samym Ratniku używa się też trudnopalnego, oddychającego kombinezonu z włókien aramidowych, który zapewnia ochronę przed niewielkimi odłamkami lecącymi z prędkością do 140 m/s czy gogli balistycznych dających ochronę przeciw odłamkom o średnicy do 6 mm poruszających się z prędkością do 350 m/s.

Jeżeli chodzi o sprzęt średni i ciężki to zacznijmy od 80 SBSZ (przy czym niektóre wymienione typy są i w 200 SBSZ), która to została utworzona w 2015 roku, specjalnie do wykonywania zadań na tym trudnym obszarze. Jest to swego rodzaju oddział specjalny do działań w surowych warunkach zimowych.

Oprócz typowych maszyn bojowych i wsparcia działań ma ona na stanie wybranych pododdziałów najprostsze i niezawodne środki lokomocji na tym trudnym obszarze w postaci zaprzęgów sań ciągnionych przez renifery, psy, czy po prostu żołnierzy na nartach. Co ciekawe w wypadku braku dedykowanych środków transportowych brygada ta ma być zdolna do przemieszczenia za pomocą nart do 40 km na dzień podczas prowadzenia działań kombinowanych.

Natomiast samych specjalistycznych/dedykowanych wozów jest sporo. I tak przegubowy pojazd gąsiennicowy TTM-4902PS-10 Rusłan ma masę własna 13 060 kg, ładowność 3500 kg oraz nacisk jednostkowy na grunt 0.17 kg/cm2. Może on przewozić do 16 żołnierzy lub rannych (w drugim członie). Szybka konwersja pozwala również na stworzenie na jego bazie wersji dowódczo-sztabowej.

Inny przegubowy pojazd gąsiennicowy GAZ-3344-20 ma masę własną ponad 7500 kg, ładowność 3000 kg i nacisk jednostkowy na grunt 0.20 kg/cm2. On z kolei może  przewozić do 20 żołnierzy i jest napędzany silnikiem wysokoprężnym EZ-5347-26 o mocy 240 KM. Prędkość maksymalna to ponad 50 km/h (pływania 3.8 km/h), a zasięg na drodze 800 km (w terenie do 450 km).

Wspomniany już DT-10PM jest pojazdem 5 miejscowym, o masie własnej 28 600 kg i naciskiem jednostkowym na grunt 0.24 kg/cm2. Może on osiągnąć prędkość maksymalną 45 km/h i zasięg po drogach do 700 km. Oprócz typowej wersji transportowej DT-10PM występuje w wersji wozu zabezpieczenia technicznego (z żurawiem z elektryczną wciągarką) czy z drugim członem dostosowanym do przewożenia kontenerów.

Nowe wozy bojowe 9K331MDT DT-30PM-T1 systemu przeciwlotniczego 9A331MDT Tor-M2DT bazują na przegubowych podwoziach typoszeregu DT-30PM Wiezdesuszczij. W drugim członie zamontowano moduł bojowy tego zestawu z ośmioma pociskami 9M331 (zasięg zwalczania celów powietrznych ponad 16 km lecących na wysokości 10 km) docelowo miałby to być moduł z nawet 16 pociskami 9M338. Stanowiska operatorów są natomiast w kontenerze w pierwszym członie. Dodatkowo w skład dywizjonów wchodzą wozy zabezpieczenia technicznego DT-30PM-T2.

Natomiast w wypadku zestawu Pancyr-SA dokonano modyfikacji pozbawiając go dwulufowych armat automatycznych 2A38, a zwiększając do osiemnastu liczbę wyrzutni pocisków rakietowych 9M335 (zasięg zwalczania 12 km a pułap 6 km) oraz nowszych 95Ja6 (o zasięgu 20 km i pułapie 15 km).

W planach jest wykorzystanie DT-30PM w roli nośników wyrzutni artylerii rakietowej (122 mm zmodyfikowanego systemu Tornado-G i 300 mm Tornado-S) a testowane są oparte na tym podwoziu pojazdy takie jak kuchnia arktyczna KA-250/30PM, piekarnia ChPA-500/30PM, cysterna na wodę CBA-10/30PM oraz cysterna-dystrybutor paliw GTMZ-14/30PM.

Z lżejszych maszyn można wymienić dwumiejscowy skuter śnieżny A-1, który to bazuje na eksploatowanym już w rosyjskich strukturach siłowych skuterze Tajga Patrul 551 SWT. Jego wzmocniona konstrukcja ma masę 425 kg i ładowność 300 kg. Dwusuwowy, dwucylindrowy silnik benzynowy o mocy 47 kW, pozwala na uzyskanie prędkości maksymalnej do 80 km/h i zasięgu na drodze 250 km. 

Występuje również ciężki, dwumiejscowy skuter śnieżny TTM 1901-40 Bierkut-2 z zamkniętą kompozytową kabiną i otwartym przedziałem ładunkowym z tyłu (mogą w nim być przewożeni dwaj dodatkowi żołnierze). Można na nim zainstalować obrotnice 6P41 dla 7.62 mm ukm Pieczenieg. Bierkut ma 3630 mm długości, 1730 mm szerokości i 1775 mm wysokości. Masa własna tego skutera wynosi 1200 kg, ładowność 300 kg i jest on zdolny do holowania sań o masie do 300 kg. Napędza go silnik benzynowy o mocy 63 kW, umożliwiający uzyskanie prędkości maksymalnej ponad 59 km/h i zasięgu 500 km (200 km w terenie).

Fot. mil.ru
Fot. mil.ru

Obie brygady arktyczne mają też na wyposażeniu czterokołowe motocykle AM-1 w układzie 4x4, które mogą być m.in. uzbrojone w ukm Pieczenieg na podstawie 6P41. Jest to zmilitaryzowana wersja cywilnego modelu RM500-02 w której dodano podstawę do mocowania uzbrojenia, przedni reflektor i bagażnik oraz zastosowano opony ze zmodyfikowanym bieżnikiem. Dodatkowo zbiorniki paliwa są samouszczelniające się, pojazd ma dodatkowy stojak na dwa karnistry (po 20 dm3 każdy) i elektryczną wyciągarkę o uciągu 2500 kg. Ta dwumiejscowa konstrukcja ma masę własną 420 kg, ładowność 300 kg i może holować przyczepę o masie 500 kg. Napędza ją 4 cylindrowy silnik benzynowy o mocy 29 kW który pozwala na uzyskanie prędkości maksymalnej 80 km/h i zasięgu 300 km.

Powszechnie dotychczas stosowane wielozadaniowe opancerzone ciągniki gąsiennicowe MT-LBW (mają gąsienice o szerokości 565 mm wobec standardowych o szerokości 350 mm redukujące nacisk na grunt do 0.28 kg/cm2) są stopniowo zastępowane nowszymi konstrukcjami. Może nią być pojazd oznaczony jako DT-BTR o masie bojowej 25 000 kg i zdolności do transportu 12 w pełni wyposażonych żołnierzy.

Wsparcie artyleryjskie 80 SBSZ jak na razie zapewniają 122 mm haubice samobieżne 2S1 Goździk.

Na wyposażeniu 200 SBSZ znajdują się m.in. kołowe transportery opancerzone BTR-82A, które zostały specjalnie dostosowane do działań w specyficznym obszarze arktycznym. M.in. przystosowano je do operowania w temperaturach dochodzących do -600C, dodano dodatkowy układ ogrzewania przedziału napędowego a w przedziale bojowym zastosowano wykładzinę przeciwodłamkowa nowego typu z poprawionymi parametrami izolacji termicznej. Dodatkowo zmodyfikowano układ ogrzewania i klimatyzacji dla załogi i przewożonego desantu.

Brygada sukcesywnie otrzymuje zmodernizowane czołgi T-80BWM (Obiekt 219RWM). Ten model otrzymał m.in. wielokanałowy celownik Sosna-U, terminal do użycia kierowanych pocisków przeciwpancernymi wystrzeliwanych z armaty 9M119 Refleks, zmodyfikowany celownik optyczny 1P67 (głównie celem użycia w sytuacjach awaryjnych). Ponadto zastosowano na nim moduły opancerzenia dodatkowego Relikt (bazuje na module 4S24), nowy system gaśniczy, ochrony zbiorowej załogi PKUZ-1A oraz obserwacyjny TWN-5/TWN-5M dla kierowcy. Nowa jest też radiostacja R-168-25U-2 oraz intercom a sam czołg (podobnie jak BTR-82A) dostosowano do eksploatacji w warunkach arktycznych.

Wsparcie powietrzne dla obu brygad zapewniają specjalnie dostosowane śmigłowce wielozdaniowe Mi-8AMTSz-WA. Wyposażono je m.in. w nowe silniki Klimow VK-2500-03 i mocniejsze pomocnicze źródło zasilania typu TA-14. Do tego dochodzi zmodyfikowana awionika typu „glass cockpit”, która umożliwia loty w czasie trwania nocy polarnej czy trudnych warunków pogodowych. Zastosowany system pozycjonowania jest zdolny do efektywnego działania nawet w wypadku utraty sygnału z satelitów. Co również istotne odpowiednio zwiększono wydajność systemów ogrzewania i odladzania oraz systemu zasilania.

Podsumowanie

Rosja nie stoi w miejscu i powoli wkracza wszędzie tam, gdzie ma na to cichą zgodę innych albo wcale nie musi się z ich opinią liczyć. Wydaje się, że obecnie jej wysiłki hamują tylko nakładane sankcje, które w istotny sposób przyczyniają się do osłabienia gospodarki, a w efekcie również przeznaczanych nakładów na modernizację armii.

Jednak siły działające na dalekiej Północy mają priorytet bo obszar ten ma olbrzymie znaczenie dla Moskwy zarówno pod względem polityczno-gospdarczym, jak i militarnym. Już dzisiaj potencjał militarny Rosji na obszarach dalekiej Północy i Arktyki jest wysoki, systematycznie rośnie, a  pierwszym efektem jest w zasadzie samodzielna kontrola tzw. szlaku północnego.

Co również istotne to Rosjanie nie tylko wzmacniają siły, ale i wypracowują efektywna taktykę ich użycia oraz wprowadzają dedykowane do działań na  tym trudnym obszarze wyposażenie.

Siły NATO natomiast kładły dotychczas główny nacisk na podnoszenie swoich możliwości w walce na obszarze środkowoeuropejskim, gdzie występuje stosunkowo dobra siec połączeń komunikacyjnych,  średnie i duże zurbanizowanie oraz umiarkowane warunki klimatyczne. Kolejne kroki ze strony Rosji tylko w niewielkim stopniu (jak na razie) przyczyniły się do zwiększenia zaangażowania w prowadzonych ćwiczeniach na terenie Norwegii czy udziału  w podobnych przedsięwzięciach w Szwecji i Finlandii. NATO (i niektóre kraje z nim współpracujące) zdają sobie sprawę z własnych ograniczeń czy słabości i już zaczynają powolny proces odbudowy stosownego potencjału. Jednak wymaga on czasu i stosownych nakładów finansowych, których też ciągle brakuje.

KomentarzeLiczba komentarzy: 47
johann
środa, 29 sierpnia 2018, 22:51

Davien - już historię zmieniasz ? cytat twego postu .........\" Panie tylko pytam, tak w 1945r Berlin zdobywali zołnierze Rosyjskcy, ukraińscy, białoruscy itd które to republiki składały się na twor zwany ZSRS i tyle w temacie:) Panie Davien uczono mnie w szkole Polskiej iż ten twór to - Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich . Na czele tego tworu stał nie jaki STALIN ...... Józef Stalin, właściwie Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili, pseudonim „Stalin” – radziecki polityk pochodzenia gruzińskiego, formalnie pełniący obieralne, kadencyjne funkcje sekretarza generalnego KPZR i jej ........Data i miejsce urodzenia: 18 grudnia 1878, Gori, Gruzja...........Data i miejsce śmierci: 5 marca 1953, Dacza w Kuncewie ......... W momencie powstania ZSRR tworzyły go cztery spośród republik radzieckich powstałych od roku 1917. Republiki związkowe, które 30 grudnia 1922 zawarły umowę o utworzeniu ZSRR, to: Rosyjska Federacyjna Socjalistyczna Republika Radziecka, Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka, Białoruska Socjalistyczna Republika Radziecka, Zakaukaska Federacyjna Socjalistyczna Republika Radziecka ..........W momencie rozpadu ZSRR składał się z piętnastu republik związkowych, które w konsekwencji stały się niepodległymi państwami .... koniec pewnych faktów historycznych ..... Nigdzie nie mamowy o jakieś sowieckiej republice czy skrócie myślowym .... Ale historie można pisać od nowa i utrwalać jak nasz nie doceniany ekspert Davien ..?

Rzyt
poniedziałek, 27 sierpnia 2018, 15:53

Jeżeli ruscy opanuja Arktyke to żegluga na północy Azji będzie bezpieczniejsza, dzięki czemu Chińczycy będą najkrótsza droga, czyli północą przez rzekę Lene prowadzić okręty handlowe do Europy a szlak ten skończy się w Gdańsku... A nie w Hamburgu i innych europortach... Papa Hamburg. Umarł Hamburg niech żyje Gdańsk. Ale Nord stream 2 będzie wtedy jeszcze potrzebniejszy dla Europy zachodniej. Szkoda że z jamal 2 zrezygnowalismy

yaro
piątek, 24 sierpnia 2018, 18:13

@Panie Podpułkowniku za dużo Pan wymaga historycznej wiedzy od rusofobów, Pan chce ich nawracać ale w obecnej chwili nawrócenie jest niemożliwe ..... Pozdrawiam

Podpułkownik (Ret.) Janusz Wareda
piątek, 24 sierpnia 2018, 16:10

Tylko słowo na marginesie. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Zwróciłem uwagę, że przy okazji artykułu dot. obszarów Arktyki, pojawił się na forum spór na temat zdobycia Berlina w 1945 roku. Nie ukrywam, że trochę dziwaczny to spór, a szczególnie w wykonaniu jednego z polemistów. Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przypomnieć na forum portalu militarnego rzeczy elementarne, a mianowicie: otóż w tzw. operacji berlińskiej, mającej na celu zdobycie stolicy hitlerowskiej III Rzeszy (i ostatecznym zdobyciu Berlina) - która toczyła się od 16 kwietnia do 9 maja 1945 roku w Berlinie i jego okolicach - brało udział łącznie: ok. 2,5 miliona żołnierzy Armii Czerwonej oraz ok. 185 tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego. Wyraźnie napisałem: żołnierzy <Armii Czerwonej>, ponieważ nazwa <Armia Radziecka> obowiązywała od 26 lutego 1946 roku do 25 grudnia 1991 roku. Przypomnę także, że Związek Radziecki był państwem wielonarodowościowym, w którym zamieszkiwało w latach 1922-1991 sto kilkadziesiąt narodowości oraz grup etnicznych. I siłą rzeczy, w Armii Czerwonej podczas II wojny światowej służyli Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy, Uzbecy, Kazachowie oraz przedstawiciele wielu innych narodowości. Przy okazji chciałbym przypomnieć jednemu z forumowiczów, że nie było <tworu zwanego ZSRS>. Było natomiast państwo o nazwie: Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR). Ze swej strony, zalecam używanie właściwego nazewnictwa, a nie potworków językowych. Bez względy na aktualne sympatie bądź antypatie polityczne! A propos wspomnianych żołnierzy Wojska Polskiego, w bezpośrednich walkach na ulicach Berlina - uczestniczyło ok. 12 tysięcy żołnierzy z wydzielonych jednostek. Na koniec wypadałoby podać kilka danych liczbowych: podczas operacji berlińskiej, wiosną 1945 roku, zakończonej zdobyciem Berlina - Armia Czerwona straciła łącznie ok. 350 tysięcy żołnierzy (zabitych, zaginionych, rannych, zmarłych z powodu odniesionych ran i chorób). Wojsko Polskie utraciło ok. 11 tysięcy żołnierzy (zabitych, zaginionych, zmarłych i rannych). Natomiast straty Niemców nie są dokładnie znane, ale szacuje się, że niemieckie siły zbrojne oraz Volkssturm i różne organizacje paramilitarne - straciły łącznie ok. 800 tysięcy żołnierzy (zabitych, zaginionych, zmarłych, rannych oraz wziętych do niewoli). Ponadto zginęło ok. 125 tysięcy osób spośród niemieckiej ludności cywilnej. Taka była cena oraz ilość krwi ludzkiej, aby dobić Hitlera w jego gnieździe! Zupełnie oddzielnym tematem, są straty sprzętu wojskowego oraz materiałów wojennych po obu stronach, podczas operacji berlińskiej, które również były olbrzymie. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Ja nie wiem, czy rzeczywiście jest prawdą - w przeciwieństwie do jednego z internetowych ekonomistów oraz historyka wojskowości i wojen, który na tym forum twierdzi - że cyt.: <ZSRS dostarczało WSZYSTKIEGO [podkreśl. moje] Hitlerowi, poczynając od ropy, a na walonkach kończąc>? Trudno mi powiedzieć, gdzie ów forumowicz uzyskał tego rodzaju informacje? Natomiast jest faktem, że od 23 sierpnia 1939 roku do 22 czerwca 1941roku (tj. od podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow do agresji Hitlera na ZSRR) - Stalin był sojusznikiem Hitlera. Ale nie wiem, czy rzeczywiście - jak pisze jeden z forumowiczów - <Stalin był WIERNYM I ODDANYM [podkreśl. moje] sojusznikiem Niemiec>? W dosłownym rozumieniu tych słów! Wspomniany wyżej sojusz Hitlera ze Stalinem, owocował m.in. tym, że do chwili agresji Hitlera na imperium Stalina, ZSRR wysyłał do III Rzeszy wiele materiałów wojennych i surowców niezbędnych do prowadzenia wojny oraz znaczne ilości art. żywnościowych, gł. zboża, cukru, ziemiaków i mięsa. Ale czy to oznacza, że Hitler otrzymywał od Stalina WSZYSTKO? Jednocześnie chciałbym poinformować tego forumowicza, że Niemcy zetknęli się bezpośrednio z rosyjskimi walonkami - de facto - dopiero po agresji na ZSRR w 1941 roku, a szczególnie podczas mroźnej zimy, która tamtego roku przyszła wyjątkowo wcześnie. Pierwsze, znaczące przymrozki i mrozy na rosyjskich stepach, rozpoczęły się już jesienią, w połowie października 1941 roku. Ale to był dopiero przedsmak tego, co Niemcy doświadczyli na bezkresnych przestrzeniach ZSRR w trakcie zimy, na przełomie 1941/1942 roku. Wspomnę także, skoro mowa o radzieckich dostawach materiałów wojennych do III Rzeszy, że ostatni radziecki pociąg towarowy - został wyekspediowany z ZSRR w kierunku granicy niemieckiej - w dniu 22 czerwca 1941 roku o godz. 03:45.

tylko Pytam
piątek, 24 sierpnia 2018, 15:57

@Davien .. czyli żołnierze ZSRR :) więc jaki problem ? O tym pisze od początku ....

Davien
czwartek, 23 sierpnia 2018, 21:42

Panie tylko pytam, tak w 1945r Berlin zdobywali zołnierze Rosyjskcy, ukraińscy, białoruscy itd które to republiki składały się na twor zwany ZSRS i tyle w temacie:)

Krystof
czwartek, 23 sierpnia 2018, 19:10

Kłótnia forowiczów o jakieś bzdurne memorandum dla nas Polaków nie dotyczące - a tu Putin jest gotowy bronić swojej części Arktyki ? Ba nawet więcej sobie zabrać - a ma sprzęt I ludzi przygotowanych do niskich temperatur rzędu -50°. Zasadnicze treści umykają nam dla nas groźne - ...

Polon64
czwartek, 23 sierpnia 2018, 16:26

Nie ma takiej siły na świecie która wyparla by Rosję z Arktyki. Prędzej wybuchnie III Wojna Światowa.

tylko Pytam
czwartek, 23 sierpnia 2018, 14:35

@Davien Czyli wg. Ciebie w 1945 r. żołnierze Rosji, a nie ZSRR i Polski zdobywali Berlin ?! a w sumie zacytuję sam siebie... a więc to nie jest tak czarno/białe jak usiłujesz insynuować - i, i tyle w temacie :)

Davien
środa, 22 sierpnia 2018, 23:16

Urko dostałes dokładny cytat z tresci Memorandum Budapesztańskiego i co tu dla ciebie niezrozumiałe?? Rosja uzyła broni jadrowej na Ukrainie? Groziła ze jej uzyje ? Chyba nie. Więc panie Urko : w innych sytuacjach Memorandum nie przewiduje by USA czy WB musiały sie właczac w konflikt na Ukrainie, nawet pomijajac fakt że jakiekolwiek działąnia RB ONZ nie miałyby nigdy miejsca bo agresor czyli Rosja ma tam prawo weta.

Davien
środa, 22 sierpnia 2018, 23:02

Oj anda i znowu musze twoje mity obalać:) 16 Wrzesnia panie Anda to sowieckie dywizje były juz gotowe do uderzenia zgodnie z wydanymi wiele dni wczesniej rozkazami wynikającymi bezposrednio z paktu Ribbentrop-Mołotow zawartego 23 sierpnia 1939r. To ZSRS panie Anda dostarczało wszystkiego Hitlerowi poczynając od ropy a na walonkach kończąc, to ZSRS łamał blokadę III Rzeszy prowadzona przez Anglie i Francje, To ZSRS panie Anda był wiernym i oddanym sojusznikiem Niemiec do 22 VI 1941r., ale dla was w rosji to jest dalej niepojete:) Co do Memorandum Budapesztańskiego: to nie USA złamało ten pakt tylko Rosja , nie było żadnego układu o bazach nato, była ustna umowa z Gorbaczowem dotycząca baz w NRD i tylko tam i USA jej przestrzega, natomiast Rosja złąmała juz chyba wszystkie mozliwe umowy więc takiej wtopy dawno nie miałeś:)

Davien
środa, 22 sierpnia 2018, 22:54

Panie tylko pytam: Rosja sama ogłosiła ze jest w pełni spatkobierca ZSRS czyli wszystko co dotyczyło ZSRS dotyczy tez Rosji i jak najbardziej istniała rosyjska republika której stolica dziwnym trafem jak i całego ZSRS była Moskwa:) A co do Paktu Monachijskiego jak się chcesz tak bawic to może spójrz na Rapallo, na pózniejsze działąnia Stalina by doprowadzic do wojny, których ukoronowaniem był pakt Ribbentrop-Mołotow i daruj sobie kremlowską historię:)

Urko
środa, 22 sierpnia 2018, 22:32

@Davien, chyba się pomyliłem. Myślałem, że nie czytałeś, a Ty po prostu nie rozumiesz tych słów, albo ogólnie pojęcia \"groźba agresji\"

Hanys
środa, 22 sierpnia 2018, 18:19

Gdyby USA było geograficznie na miejscu Rosji, to pewnie Arktyka pozostałaby nieruszona, byłyby tam same rezerwaty przyrody ;)

tylko Uzupełniam
środa, 22 sierpnia 2018, 13:37

Reasumując, \"wczoraj\" była rocznica agresji państw Układu Warszawskiego na Czechosłowację i o zgroza podczas całodobowych sprawozdań na ct24 wypowiadali się i Czesi czy Słowacy ale też i żołnierze byłego ZSRR. Tam nikt nikogo palcem nie wytykał, nikt nikomu nie groził, reporter rozmawiał z weteranem z krajów byłego ZSRR (uczestników), jeden z nich wspominał, ten człowiek (staruszek) występował w mundurze z tamtej epoki, z odznaczeniami na piersiach. jemu za to nikt krzywdy nie robił, nie było przejawów agresji wobec niego czy ich, ci ludzie czuli się bezpiecznie ..... To jest poziom i kultura ludzi, których wir historii skierował \"przeciwko \" sobie. Przy okazji była transmisja uroczystości z udziałem żołnierzy spadochroniarzy (komandosów) z chyba Czasławic lub Strażnicy (nie pamiętam dokładnie). Ci żołnierze nie wpuścili agresorów na teren jednostki, ale też mieli rozkaz nie używać siły z powodu obawy o przelew krwi. Ta jednostka, jej żołnierze planowali odbić swoich przywódców, byli w stanie wymknąć się z otoczonych koszar, prowadzili obserwacje, działania rozpoznawcze itd .... Oni zachowują sie jak cywizlizowani ludzie rozumiejąc, co wtedy się wydarzyło i jak od tamtego czasu zmienił się świat ...

tylko Pytam
środa, 22 sierpnia 2018, 10:23

@Davien Ależ w 1939 r. istniało państwo ZSRR, a nie Rosja W 1945 r. żołnierze ZSRR, a nie Rosji zdobywali Berlin (o żołnierzach Ludowego Wojska Polskiego też należy wspomnieć, bo na bramie Brandenburskiej flaga Biało-Czerwona też powiewała) Pakt Monachijski podpisany przez Anglię, Francję czy inne Włochy w konsekwencji spowodował anszlus Czechosłowacji przez Niemcy - a więc to nie jest tak czarno/białe jak usiłujesz insynuować - i, i tyle w temacie :)

anda
środa, 22 sierpnia 2018, 01:00

Oj Davien doucz się historii bo z tym kiepsko u ciebie. Doczytaj co było 16 września 39 roku i się dowiesz dlaczego ZSRR zaczął wojnę 17 września. Gdyby tzw nasi sojusznicy dotrzymali słowa to ZSRR nie wkroczyłby to Polski a wojna skończyłaby się w 39 roku. A ponadto wojnę Niemcy prowadzi za pieniądze Anglii i USA. To amerykanie naciskali Ukrainę i Kazachstan, że jak najszybciej przekazali broń atomową do Rosji. Ponadto zobowiązali się do nieposzerzania NATO i tworzenia baz jak to wygląda to sam wiesz. Amerykanie dotrzymywali tylko te umowy które były im na rękę lub musieli je dotrzymać bo przeciwnik był za silny. Ile umów z Indianami dotrzymali - żadnej

Davien
wtorek, 21 sierpnia 2018, 18:21

Urko, czytałem Memorandum Budapesztańskie a tu masz dosłowny cytat: \" Federacja Rosyjska, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz Stany Zjednoczone Ameryki potwierdzają swoje zaangażowanie w poszukiwanie natychmiastowych działań Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych celem dostarczenia pomocy Ukrainie, jako Państwu Nienuklearnemu stronie Układu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej, gdyby Ukraina stała się ofiarą aktu agresji lub obiektem groźby agresji, w których stosowana jest broń jądrowa;\". Wystarczy?

Davien
wtorek, 21 sierpnia 2018, 18:17

Panie tylko pytam i znowu kłamiesz. Rosja PODPISAŁA Memorandum Budapesztańskie , po drugie umowa NATO-FR dotyczyła wyłącznie terenów byłej NRD i jest przestrzegana więc znowu wpadka. Co do paktu Ribbentrop-Mołotow : Rosja jest prawnym spadkobierca ZSRS więc tez jej to dotyczy. to ZSRS a nie Anglia czy Francja wspierała Hitlera z całych sił po jego napaści na Polske, to Rosja sama napadła na Polske 17 wrzesnia i az do 22 czerwca 1941r była oddanym sojusznikiem III Rzeszy dokonując w tym czasie napaści i grabiezy terenów kilku państw więc juz może skończ się osmieszać do końca

tylko Pytam
wtorek, 21 sierpnia 2018, 12:19

@Wania Gdyby \"memorandum\" zostało \"podpisane\" to było by umową, a jest nadal \"memorandum\" a więc patrz definicja pojęcia \"memorandum\"-to po primo Po drugie primo \"umawiano\" się z FR na temat granicy do której NATO będzie się alokowało na wschód, ta umowa nie została dotrzymana przez Zachód. Po trzecie primo, nie obchodzi mnie Ukraina bo to jest taka sama pozostałość po ZSRR jak inne republiki, a że nie dokonali delimitacji granicy z FR to ich problem, poza tym zafundowali sobie zbrojny pucz, którego skutkiem było obalenie ich Prezydenta. Czyli to jest ich problem. Po czwarte primo, to nie Rosja a ZSRR weszły w układ z hitlerem, tak samo jak Anglia czy Francja w np. Monachium czego skutkiem był anszlus Czechosłowacji. Podobne umowy z Hilterem miały też USA a raczej korporacje jakie posiadały swoje filie w III rzeszy

Wania
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 23:26

Do tylko Pytam. Gdybys jeszcze sprawdzil treść memorandum, to wiedziałbyś, jakie są synonimy i że to memorandum zostało przez Rosję podpisane z imienia i nazwiska przez prezydenta Rosji. Na mocy tego memorandum Ukraina przekazała swoją broń jądrową Rosji. I za to Rosja na nią napadła. Więc moje stwierdzenie, że wszelkie traktaty podpisane z Rosją mają wartość papieru. Ale u nich taka tradycja. Przed wojną mieliśmy z nimi traktat ryski przedłużony do 1945 roku. Gdyby jeszcze Rosja nie weszła w układ z Hitlerem i nie napadla na nas we wrześniu 1939... Z Finlandią Rosja też miała układ pokojowy i też na nich najechali.

beee
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 17:35

Europa, Azja, Afryka, Ameryka Środkowa już poza zasięgiem to tylko ten kierunek im pozostał.

waldoo
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 17:01

@Davien - legalne są wyłącznie sankcje ONZ. Każde inne łamią zasady o wolnym handlu WTO.

Urko
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 16:38

@Davien, chyba tego nie czytałeś... @tylko Pytam - Masz rację, że memorandum w sensie prawa międzynarodowego nie ma żadnej mocy. Bez względu czy ktoś je podpisał, czy nie. Ale mimo wszystko jest to poświadczony zapis ówczesnych stanowisk uczestników spotkania. Złożono Ukrainie obietnice gwarantujące jej bezpieczeństwo, po dobrowolnym rozbrojeniu się. Zostali z premedytacją oszukani i tyle. Być może i los wyglądał by teraz inaczej, gdyby pozostali 3 czy 4 potęgą nuklearną, albo nas wszystkich, gdyby obawy tych którzy uznali, że nie można pozwolić takiemu państwu na posiadanie broni nuklearnej miały podstawy. Fakt jest taki, że na tym memorandum najwięcej skorzystała Rosja, która nie tylko mogła później występować w stosunku do Ukrainy z pozycji siły, ale też dzięki temu dokumentowi udało się Rosji odzyskać sporo broni, do której straciła dostęp po rozpadzie ZSRR.

Davien
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 13:32

Urko, po pierwsze pomoc miała nastapic po ataku bronia jadrowa lub zagrozeniem jej uzycia a nic takiego na razie na Ukrainie miejsca nie miało więc USA jak najbardziej trzyma sie traktaku. Panie Waldoo jak na razie to twoja Rosja łami jeden traktat po drugim a sankcje sa jak najbardziej legalne, to co na ten temat wygaduje ławrow i Putn nie ma zwiazku z prawda ale u was to normalne:)

tylko Uzupełniam
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 13:32

@MAZU Ależ tak jest cały czas tylko nam Polakom wmawia się zagrożenie ze strony FR. Ileż to już razy mieli na atakować, a to jak mieli manewry, a to jak mistrzostwa w piłce kopanej, a to jak spotkanie NATO albo inna imprezka. Reasumując w ciągu ostatnich 3 lat media wieszczyły atak FR na Polskę ze 300 razy, niektórzy już od 3 lat kopią transzeje na \"przesmyku suwalskim \" :) Skutek, doskonały interes USA bo przy sumarycznym 300% PKB długu, Polska kupuje całkowicie niepotrzebny sprzęt w USA

Maciek
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 13:02

Waldoo - oczywiście, że USA nie stosują uczciwych reguł. A dlaczego miałyby to robić skoro są najpotężniejszym mocarstwem? Nie podpiszą niczego, co nakładałoby na nich obowiązki bez możliwości wpływu na decyzje. A jeśli chodzi o sankcje - nie jestem pewien czy są niezgodne z zasadami WTO, ale nawet jeśli to co im można zrobić? Nałożyć kontrsankcje? Śmieszne no nie? Podsumujmy to w ten sposób: USA są częścią naszego świata. Świata, do którego zawsze aspirowaliśmy. A Rosja jest częścią świata, z którą walczyliśmy, albo od którego chcieliśmy uciec. Nigdy nic złego ze strony USA nas nie spotkało, a ze strony Rosji... nigdy nie spotkało nas nic dobrego! Reasumując - co jest dobre dla USA, jest dobre dla reszty świata. A jak ktoś chce się z USA kłócić, to musi być albo głupi, albo mieć dużo głowic jądrowych i kasy, żeby przetrzymać sankcje.

tylko Pytam
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 11:17

@Wania Memorandum budapesztańskie jest układem ? i za encyklopedią: \"..memorandum «pismo dyplomatyczne bez adresu, podpisu i pieczęci, przedstawiające najczęściej poglądy rządu na sprawy będące przedmiotem rokowań..\" :)

MAZU
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 10:38

Dla nas to dobra wiadomość. Rosja przesuwa środki finansowe i bojowe na północ. Da nam to trochę więcej czasu, aby się przygotować.

geolog
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 10:22

Rosja Katarem nie będzie, tak jak Murmańsk nie będzie Dubajem. Chociaż Włodzimierzowi P. wydaje się, że już jest szejkiem czy innym emirem, a i jego otoczenie skromnością raczej nie grzeszy, to i tak do poziomo ZEA z PKB ok 70 000 USD/ głowę mieszkańca - daleko jak z Moskwy do Władywostoku (obecnie ok 12 000 USD).

jan z Polski
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 10:14

Z samego artykułu pojawia nam się obraz iż to - Rosja ucieka zachodowi i kulturze wyższej od tej zachodniej . Zachód wytwarza sam problemy - emigranci oraz podkradanie pracowników z biedniejszych krajów do swoich celów gospodarczych ( całe społeczności pracują w czterech krajach zachodnich z tzw. Demoludów ). Niemcy , Francja ,Wielka Brytania , Holandia - poprzez zachętę finansową : drenują pracowników z obozu ( socjalistycznego ) państw w całej europie dla swojego przemysłu i zaludniania wyżej wymienionych państw ( spadek urodzeń w zamożnych państwach ) strefa szengen umożliwia mimo ułomności przenoszenie się ludności z wschodnich jak i bałkańskich państw . A teraz dochodzą z afryki i bliskiego wschodu . Arktyka przy coraz bardziej ocieplaniu się odsłania coraz to nowe bogactwa surowcowe - i kto tam zapanuje militarnie ten ma zapewnione na następne dziesięciolecia do nich dostęp .

waldoo
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 10:07

Z traktatami i USA to jest tak, że od innych wymagają a sami robią co chcą. Sankcje jakie nakładają są niezgodne z WTO, ale w propagandzie idzie komunikat, że to jakiś rodzaj \"kary\", tak jak nauczyciel stawia do kąta albo sadza w kozie to oni nakładają sankcje za karę. Nie, to nie jest kara, to jest przemyślana strategia z funkcją prowokacji przede wszystkim.

Rafal, Bialystok
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 05:16

Szczesliwie kulejaca od zawsze gospodarka Rosji hamuje skutecznie wszelkie ich aspiracje. Takze niech topia pieniadze wArktyce i tak nie beda potrafili wyciagnac z tego korzysci

Urko
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 03:20

@Wania rozumiem, że dalej mówimy o USA? Oczywiście Rosja też ale zgodnie pkt 4 (albo innym, ale można to sprawdzić) sygnatariusze memorandum obiecywali Ukrainie pomoc w przypadku ataku militarnego lub szantażu czy naciskom politycznym na ten kraj wywieranym przez kraj posiadający broń nuklearną. Więc jak, Rosja nie zaatakowała Ukrainy? Nie posiada broni nuklearnej? Czy może tą pomocą dla Ukrainy są sankcje przeciwko Rosji? No tak, to pewnie o to chodzi. Rozumiem, że przy odkrojeniu kolejnego kawałka Ukrainy, USA stanowczo pogrozi Rosji i Putinowi palcem. Może nawet na forum ONZ. Brzydki Putin! Niedobry! Fe!

polanski
poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 02:01

Małe be. To samo pomyślałem. Niech przez 100 lat bronią Arktyki. Nie są w stanie nic z niej skorzystać. To lepiej dla nas.

Wania
niedziela, 19 sierpnia 2018, 23:25

Do Demaskownik. Nie ratyfikowała to nie uznaje... Ja za barbarzyński kraj uznaję taki, który podpisuje układ i za chwilę go łamie. Np memorandum budapesztańskie... To jest barbarzyństwo.

Kiks
niedziela, 19 sierpnia 2018, 23:16

@sdf w takim razie trzeba ich więcej, prawda? Tylko jakoś ruscy niespecjalnie szczęśliwi. Ale głupoty każdy może napisać. To największa wada internetu.

małe be
niedziela, 19 sierpnia 2018, 23:15

to fajne. utrzymywanie sił w takich warunkach kosztuje tyle, że mamy nowe \'gwiezdne wojny\'. ile można z tego wyciągnąć bez pomocy zachodnich technologii? zero. także popieram ten ruch.

Kutyszcze 1660
niedziela, 19 sierpnia 2018, 22:26

Oni już dawno uciekli światu. W żadnym cywilizowanym kraju tak się nie sprawuje władzy. O wolności nie będę wspominał,mediach ,opozycji tak samo. Brak chociaż raz w historii była wolność po rewolucji lutowej dziennikarze mogli pisać wszystko,a potem była rewolucja październikowa wszystko się skończyło. I generalnie tak jest do dzisiaj.

Maciek
niedziela, 19 sierpnia 2018, 21:45

Kolego demaskowniku. USA nie ratyfikowały konwencji z powodu prowadzonej od 200 lat polityki traktatowej - nie podpisywać umów, które je wiążą, a nie dają wpływu na podejmowane decyzje. A rzeczona konwencja zakładała eksploataję dna morskiego na modłę komunistyczną, np. państwa bogate miały przekazywać technologię (!!!), czyli w teorii USA musiałyby przekazać nieodpłatnie technologię wydobywczą rozwijaną przez prywatne firmy np. Iranowi. Zresztą w latach 90tych Amerykanie zmienili stanowisko. Konwencji jak najbardziej przestrzegają. Nazywanie USA krajem barbarzyńskim świadczy o głębokiej frustracji i ranach na psychice, które pozostawiła antyamerykańska propaganda.

mc.
niedziela, 19 sierpnia 2018, 20:08

Do Pana Demaskownika - Rosja też powinna się zastanowić, jak ewentualnie powinna wyglądać ich strefa ekonomiczna w Arktyce. Rosja chce by osią podziału był Biegun Północny, i wtedy kraje które mają bezpośredni dostęp do Morza Arktycznego dzielą między sobą ten rejon, na strefy ekonomiczne. Reasumując kraje mające dostęp do morza \"wewnętrznego\" dzielą między sobą strefy ekonomiczne. I tu stajemy przed problemem Bałtyku - jeśli na północy w ten sposób, to Bałtyk też...

dyndas
niedziela, 19 sierpnia 2018, 16:02

Wygląda na to, że odskoczyli światu o 20 lat w temacie, z lodołamaczami włącznie.

yaro
niedziela, 19 sierpnia 2018, 15:59

Krótko mówiąc Arktyka jest już rosyjska tak przynajmniej wynika z ostatnich słów podsumowania tego artykułu.

Smoleńsk 1634
niedziela, 19 sierpnia 2018, 15:40

Onuce nihil novi.

poznaniak
niedziela, 19 sierpnia 2018, 15:19

Rosja jest w pełni świadoma jakie znaczenie strategiczne i gospodarcze ma dla niej Syberia już od bardzo dawna.Wielu historyków podkreśla fakt ,że swoisty wyścig prowadzony w VIIw. między Rzeczpospolitą a Rosją ta druga wygrała dzięki Syberii.Sprzęt rosyjski od samego początku był konstruowany z myślą o bardzo niskiej temperaturze-wśród nafciarzy i wiarusów z PRL.krążą wręcz legendy o odpalaniu rosyjskich ciężarówek zimą.

sdf
niedziela, 19 sierpnia 2018, 15:03

W temacie sankcji i Rosji wspaniale odnajduje się porzekadło \" co cię nie zniszczy to cię wzmocni\". Sankcje wskazują Rosji sektory warte zainteresowania pańswa i wypracowania metod likwidacji takich słabszych , deficytowych elementów. Brawo sankcje.

Demaskownik
niedziela, 19 sierpnia 2018, 14:09

Roszczenia USA do Arktyki nie powinny być przez ONZ rozpatrywane. Ten barbarzyński kraj jako jedyny nie ratyfikował Międzynarodowej Konwencji o Prawie Morza, która ustanawia Wyłączne Strefy Ekonomiczne i USA uznaje jedynie 12Mm wody terytorialne. Skoro USA nie uznaje cudzych stref ekonomicznych dlaczego jakiekolwiek państwo na świecie miałoby respektować roszczenia USA do Arktyki na podstawie Konwencji o Prawie Morza, której USA nie uznaje?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama