Rosyjska odpowiedź na "Mistrala" - projekt "Lawina"

22 czerwca 2015, 12:19
Rosyjski „Mistral” typu „Lawina” – fot. CNII im. Kryłowa
Podstawowa siła uderzeniowa każdego rosyjskiego Mistrala – śmigłowce uderzeniowe Ka-52 – fot. mil.ru
Szybki kuter desantowo – szturmowy projektu 03160 „Raptor” – fot. Sudostrijenije „Piełła”
Kuter desantowy projektu 11770 „Sierna” – fot. mil.ru
Reklama

Media rosyjskie poinformowały o opracowaniu przez centralny instytut naukowo badawczy im. Kryłowa z Sankt Petersburga projektu uniwersalnego okrętu desantowo–śmigłowcowego „Lawina”, mającego być odpowiednikiem francuskiego Mistrala. Trudno jednak w tym przypadku mówić o rzeczywistym projektowaniu. Przekazywane przez Rosjan informacje mają w dużej mierze charakter propagandowy, gdyż daje się zauważyć niekonsekwencję kolejnych koncepcji dużych okrętów desantowych.

Rosjanie zamierzają chociaż częściowo skorzystać z programu Mistral. W tym celu wysunięto propozycję zbudowania podobnych jednostek desantowo–śmigłowcowych w Rosji. Ponieważ części rufowe „Władywostoku” i „Sewastopola” budowano w stoczni w Sankt Petersburgu, Francuzi musieli przekazać do Rosji potrzebne do tego technologie, dopilnowali też, by stosowano konieczne w tego rodzaju konstrukcjach surowe, techniczne standardy zachodnie. Teraz ma to okazać się pomocne.

Rosyjski okręt z instytutu Kryłowa ma być jednak nieco większy niż francuski, co - jak się okazuje - wcale nie musi przekładać się na większe możliwości. Na razie wiadomo, że wyporność „Lawin” ma wynosić ok. 24 000 ton (rosyjskich Mistrali ok. 21 000 ton). Może być to związane nie tylko z rozmiarami ale również z rodzajem zastosowanej stali oraz wzmocnieniem kadłuba, przede wszystkim w celu umożliwienia nowym okrętom działania w zalodzonych rejonach arktycznych (prawdopodobnie głównym obszarem działania rosyjskich śmigłowcowców). Nowa jednostka ma rozwijać prędkość maksymalną 22 w, dysponować zasięgiem 5000 Mm (przy prędkości 18 w), a jej załoga ma składać się z 320 marynarzy.

Rosyjski „Mistral” typu „Lawina” – fot. CNII im. Kryłowa

Nie wiadomo, jakim systemem obserwacji będą dysponować "Lawiny” ale ze szkiców wynika, że będzie oparty o radar z obrotową, stosunkowo niedużą anteną (a więc prawdopodobnie będzie to stacja średniego zasięgu). Obrona przeciwlotnicza ma opierać się na systemach artyleryjskich AK-630M-2 „Duet” (dwa sprzężone, sześciolufowe działka kalibru 30 mm o szybkostrzelności teoretycznej 10000 strzałów na minutę) oraz morskiej wersji Pancyr – „Pancyr-ME” (na jednej podstawie zamontowane mają być dwie armaty sześciolufowe kalibru 30 mm, osiem rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu oraz kierująca systemem głowica optoelektroniczna). Rosjanie zamierzają zamontować na „Lawinach” rzadko spotykane na tej klasy okrętach armaty kalibru 76 mm - AK-176M.

„Lawina” jako desantowiec

Instytut im. Kryłowa przedstawił również ogólne możliwości transportowe nowych jednostek. Z założenia mają przewozić 500 żołnierzy z pełnym wyposażeniem lub 50 transporterów opancerzonych/bojowych wozów piechoty.

Kuter desantowy projektu 11770 „Sierna” – fot. mil.ru

Przerzut sił na brzeg ma zabezpieczać sześć przewożonych w doku „Lawiny” kutrów desantowych projektu 11770 „Sierna” lub sześć szybkich kutrów desantowo–szturmowych projektu 03160 „Raptor”. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z niewielkimi, klasycznymi jednostkami desantowymi o wyporności 61 ton, długości 25,8 m, prędkości 30 w, z pięcioosobową załogą i miejscem dla jednego czołgu podstawowego lub dwóch transporterów lub 45 ton ładunku lub 92 żołnierzy desantu.

Szybki kuter desantowo – szturmowy projektu 03160 „Raptor” – fot. Sudostrijenije „Piełła”

W drugim przypadku Rosjanie chcą zastosować bardzo szybkie jednostki szturmowe o długości 17 m, prędkości około 50 w, mające dwuosobową załogę i przewożące 22 żołnierzy desantu.

„Lawina” jako śmigłowcowiec

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez instytut Kryłowa, grupa lotnicza okrętów „Lawina” ma się składać z 16 śmigłowców trzech typów: bojowych helikopterów uderzeniowych Ka-52K, wielozadaniowych maszyn Ka-27 oraz wiropłatów transportowo bojowych Ka-29.

Podstawowa siła uderzeniowa każdego rosyjskiego Mistrala – śmigłowce uderzeniowe Ka-52 – fot. mil.ru

Zachowano układ lądowiska francuskich Mistrali. Jednostka będzie miała więc sześć stanowisk startowych z widocznym jednak wydłużeniem i zwężeniem lądowiska na dziobie. Zmieniono również układ nadbudówek, być może montując w nich drzwi od hangarów, przez które śmigłowce będą wprowadzane do wnętrza okrętu. Ponieważ Rosjanie nie budowali na Mistralach nadbudówek, między oboma projektami widać wyraźne różnice jeżeli chodzi o koncepcję tego, co znajduje się nad lądowiskiem.

Kolejna rosyjska próba podrobienia Mistrala?

Specjaliści zachodni wskazują, że informacje przekazane z instytutu Kryłowa nie są, tak naprawdę, nawet projektem koncepcyjnym. Świadczą o tym mało przemyślane parametry i już podane szczegóły konstrukcji (opuszczane, zagadkowe wrota na dziobie, pochylone nadbudówki, próba wciśnięcia do wnętrza doku aż sześciu kutrów desantowych typy „Sierna”, co z technicznego punktu widzenia jest praktycznie niemożliwe, brak radaru dalekiego zasięgu, obecność uzbrojenia przeciwlotniczego przeznaczonego tylko do samoobrony na bliskich odległościach, itp.).

Może to wskazywać, że oczekiwania rosyjskiej marynarki wojennej nie są ściśle sprecyzowane. Trzeba przecież pamiętać, że całkiem niedawno dowódca floty rosyjskiej przedstawiał inny projekt okrętu desantowego „Priboj” („Fala Przypływu”), który według niego również miał być odpowiedzią na Mistrale.

Rosyjska admiralicja chwaliła się jednak wtedy jednostką wyraźnie mniejszą (o wyporności 14 000 ton), mającą jednak zabierać aż 30 śmigłowców (Ka-52, Ka-29 lub Ka-27M). Teraz Rosjanie zdecydowanie zmniejszyli liczbę statków powietrznych, jednak ich nowy projekt jest znacznie większy - wyporność wzrosła o 10 000 ton,  ma także na pokładzie więcej jednostek desantowych.

Tymczasem problem przy budowie jednostek tego rodzaju tkwi w czym innym - nie chodzi o wielkość czy ilość zabieranego sprzętu. Sztuką jest znalezienie równowagi pomiędzy poszczególnymi parametrami i kosztem oraz stworzenie jednego, dobrze działającego systemu walki. Co więcej, musi być to system z którego będą z łatwością korzystali nie tylko marynarze ale także np. żołnierze wojsk lądowych. Warto więc Rosjanom przypomnieć, jaki był podział prac na Mistralach. W rosyjskiej stoczni w Sankt Petersburgu budowano tylko rufę, natomiast we Francji stworzono część dziobową, a więc miejsce, gdzie znajdują się bojowe centrum informacyjne i większość systemów elektronicznych. Dodatkowo, to francuscy stoczniowcy, dysponujący odpowiednim "know-how", łączyli obie części w całość, tworząc z nich pełnowartościowy okręt.

Teraz tej wiedzy Rosjanom może po prostu zabraknąć.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 48
Reklama
menel
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 13:58

Narysowali cokolwiek żeby można było obywatelom pokazać że bez zgniłego zachodu możemy większe i lepsze.

Bonifacy
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 13:56

Parafrazując do lądowania aliantów w Normandii, to ile Rosjanie zamierzaja wbudować tych okrętów? 10 okrętów = 5tys. żołnierzy. Alianci desantowali pierwszego dnia 150tys. żołnierzy. Wydaje się jednak, że w dobie precyzyjnych rakiet przeciwlotniczych i przeciwokrętowych, taki desant to porażka i wiele niepotrzebnych ofiar. Nie wspominając o potencjalnej wojnie. Najazd czołgów w ilościach 10tys. wydaje się być samobójstwem, chociaż przy współdziałaniu różnych broni to śmiercionośny walec.

ralista
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 23:40

Was wszystkich powinni do sztabu generalnego od razu zatrudnić - przecież wy wszystko wiecie. Po co wywiady, zdjęcia satelitarne - przecież wy już znacie całą siłę armii rosyjskiej. A tak na poważnie zanim zaczniecie coś tam wymyślać to zastanówcie się troszkę i odpowiedzcie sobie na pytania: 1. Jakie kraje na świecie mają możliwość samodzielnej budowy i wysyłania statelitów w kosmos. 2. Które kraje mają obecnie najbardziej zaawansowane technologie rakietowe 3. Które kraje mają własny system nawigacji satelitarnej i własne szpiegowskie satelity 4. Które kraje konstruują własne okręty podwodne o napędzie klasycznym bądź atomowym 5. Które kraje mogą samodzielnie budować śmigłowce bojowe. Jak sobie odpowiecie na te dosyć proste pytania to na placu boju pozostanie raptem paru graczy: USA; Rosja; Francja; Chiny - i tyle jeżeli chodzi o technologię. Czy tam jest Polska? więcej pokory A o reszcie sobie możecie tutaj bajdurzyć ile chcecie. Co do technologii - rosjanie budowali jeżdżące o napędzie wodorowym już w 2003 roku - tylko zabrakło kasy na kontynuacje badań, bo ten kraj zbankrutował 25 lat temu. A nie każdy kraj ma możliwość nieskończonego drukowania waluty i pompowania tej waluty w technologię. I pomimo waszych supeinformacji - nie macie zielonego pojęcia nad czym pracują rosjanie. Wystarczy tylko popatrzeć co wypuścili w 2014 - processor Elbrus 4C /robią go u siebie/ - a już testuja Elbrusa 8C; procesor Bajkal M; Prosesor Mulitclet /nie ma odpowiednika na świecie/ - na razie w elektronice są jeszcze 5 lat do tyłu ale gonią świat szybko - a to są oficjalne projekty - o wojskowych nie mamy bladego pojęcia. Nie bez powodu na dnie Bajkału zamontowali teleskop do wychwytywania neutrin. KRET pracuje nad systemem transmisji danych i nawigacji dla pojazdów supersonicznych - czy to nie dziwne że pracują nad systemem nawigacji dla czegoś co nie istnieje? Trochę pokory "mistrzowie". Kraj który odbudowuje się z ruin i totalnej degrengolady przed 25 laty zrobił dużo więcej niż pozostałe kraje postkomunistyczne razem wzięte z mld euro pomocy z UE. Poproszę o nazwę "polskiego" , "czeskiego" , "słowackiego" , "węgierskiego" czołgu, samolotu, broni rakietowej , czy chociażby transportera opancerzonego, no dobra niech już będzie chociaż samochód opancerzony porównywalny to tego co produkują Rosjanie.

gosc
środa, 24 czerwca 2015, 03:53

Realista ruski bajkopisarzu moze tak sie zajmij czytanie innych zrodel niz rosyjskie? Tu masz info o tych twoich "wspanialych" inaczej ruskich procesorach. I za 20 lat one nie beda nowoczesne. Szklem du.. sobie nie podetrzesz. technowinki.onet.pl/artykuly/procesor-z-rosji-tajna-bron-putina-czy-przejaw-desperacji/qqgq20

kobuz
wtorek, 23 czerwca 2015, 17:06

Jak sobie odpowiecie na te dosyć proste pytania to na placu boju pozostanie raptem paru graczy: USA; Rosja; Francja; Chiny - i tyle jeżeli chodzi o technologię Zdaje sie, ze realista sie pogubil w realiach i snuje bzdury. To, ze ktos leci w kosmos nie znaczy, ze jest potega, czy jest posiadaczem i "omega" technologii. Wyslac dzisiaj ludzi w kosmos jest jedynie problemem finansowym, a nie technicznym. W koncu technike rakietowa rozwijaja nie tylko Rosjanie, ale nawet panstwa ktore nie wysylaja ludzi w kosmos (Francja, Wlochy, Niemcy, Japonia.....). Rosja jest poteznym krajem, ale o zacofanym technologicznie przemysle. Rosja nie posiada nic, co mogloby zaskoczyc zachod. Produkcja tego kraju opiera sie na surowcach kopalnianych i na produkcje tychze, Rosja nie ma wplywu. Po prostu natura im bez najmniejszego wkladu technologicznego obdarzyla. Zeby wydobywac mineralia trudno dostepne Rosja nie ma technologii (np wydobywanie ropy z glebin morskich) i szuka jej w kooperacji z zachodnimi potegami surowcowymi, takimi jak BP, Shell, czy elf. Rosja sprzedaje tyle samo co Wlochy i jest trzykrotnie wieksza ludnosciowo. Niemcy produkuja 2 razy wiecej i maja dwa razy mniej ludnosci. USA ma BIP 8 razy wiekszy jak Rosja jest ale tylko dwa razy wieksza od Rosji. Polski BIP jest 4 razy mniejszy jak rosyjski, ale Rosja ma prawie o tyle wiecej ludnosci. Mozna wiec powiedziec, ze Polska gospodarka (biorac pod uwage liczbe obywateli) praktycznie jes tak mocna jak rosyjska gospodarka. Jeszcze raz. Rosja nie ma nic co mogloby zaimponowac, zagrozic, czy zaskoczyc Zachod. Rosja jest krajem duzym i to jest jedyna przewaga nad Zachodem.....

bender
wtorek, 23 czerwca 2015, 12:10

Co prawda kolega Tyberios zaspokoil juz zyczenie przedmowcy, ale nie moge oprzec sie pokusie wymienienia chocby kilku projektow wdrozonych w ostanich 25 latach w RP, ktora nie ma przeciez tak wielkich zasobow jak nasz ogromny sasiad ;-) RAK, Grom/Piorun, Kryl, Krab (ten nieco nieszczesliwie), Langusta (z Feniksem), Kroton, Rosomak, Pilica, Poprad, Spike, cala masa radarow, radiostacji, FONET. Czy ktos ma ochote uzupelnic liste ;-)

Kapitan
niedziela, 12 maja 2019, 19:38

Spike i Rosomak jest na licencji

Tyberios
wtorek, 23 czerwca 2015, 10:25

Żubr... i gotowe, jeden przykład chciał to ma.

Wojmił
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 13:41

Świetnie - niech się bawią w niepotrzebne dla nich okręty... tylko dla dumy... ci to marnują zasoby...

kobuz
środa, 24 czerwca 2015, 09:07

@realista Skoro ta technologia jest taka prosta to dlaczego ma ja tylko kilka państw. Poniewaz te panstwa mysla pragmatycznie. Poco wyrzucac pieniadze, jezeli ma sie ISS i mozna za sprawa USA (niewielkich stosunkowo oplat za korzystanie z ISS) w kosmosie robic badania i nie placic za budowe drogich konstrukcji wahadlowcow (rosyjski zanim zobaczyl kosmos odstawiono go na kolki), czy rakiet. Ponadto wlasnie technologie zachodnie w znaczacym stopniu rozbudowaly ISS (m.in Japonia, czy Kanada) a nie ruskie. A jakaż to specjalna technologię i know-how posiadają Niemcy czy Francuzi czy Włosi- o Polsce to już nie wspomnę. Rosyjska technologia codziennego uzytku to siekiera i kosa. Byc moze jeszcze lada samara. Wlasnie technologia Siemens`a, czy Phillips`a (obie naturalnie rosyjskie) znajduja znaczace miejsce w produkcji diagnostycznej medycyny (wlasnie wspomniane przez was tawariszcz, tomografy). O BASF cos slyszal?. Bayer, Merc,Roche, Novartis (Pharma) cos slyszal?. Do tej pory nie znam rosyjskich produktow "wysokiej technologii". Za to wszystko co sie nie wezmie do reki ma zwiazek z technologia zachodnia. Mieszkam na Zachodzie od przeszlo trzech dziesiecioleci i nie spotkalem nic rosyjskiego. czy systemach nawigacji czy elementach płatowca/ samolot pasażerski średniego zasięgu z kompozytów też nie słyszałeś. Produkcja z kompozytow nie jest niczym nowym i jest powszechnie korzystana przy produkcji m. in helikopterow. Rowniez w Polsce. Rosjanie Polakom skradli 45 lat normalnego zycia i rozwoju. Co by w Polsce nie probowal w latach powojennych robic, spotykalo sie z rosyjskim "niet", albo "nielzja". Polacy musza i beda te lata za pomoca nie rosyjskich, ale zachodnich technologii rozwijac wlasne technologie. Podobnie bylo z Hiszpania. Zacofana niegdys jest dzisiaj piata gospodarka w Uni. I polacy to juz robia. Cos o dolinie lotniczej slyszal?. O innowatorskiej technologi produkcji miedzi (piec zawiesinowy) i innych metali szlachetnych, rzadkich, cos slyszal (KGHM)?. z części innych koncernów/ i udawanie wielkiej gospodarki z Unijną Kasę. Polska nic nie musi udawac, ale dowiesc, ze w nastepnych latch zblizy sie do rosyjskiego BIP-u. BIP jest jedynym wskaznikiem zamoznosci i sily gospodarczej panstwa. Rosja tylko dzieki surowcom naturalnym osiagnela BIP w wysokosci 2000 Miliardow $. 80% tego budzetu przypada na mineralia syberyjskie, a nie rosyjska mysl technologiczna. To swiadczy o zacofaniu technologicznym Rosji. Aha i Rosja już opracowała zamienne systemy wydobycia w arktyce. Niechze najpierw zastosuja te swoje "zamienne systemy wydobycia w arktyce" (narazie papierowe marzenia ruskich). Jak do tej pory to korzystaja z doswiadczen PB, Shell i amerykanskich firm wydobywczych. Rosja do tej pory nie potrafi walczyc ze zniszczeniami ekologicznymi pozostawionymi przez ich "KnowHow technologie rabunkowa" na Syberii. O zlomowaniu wlasnego sprzetu nuklearnegow Murmansku nie maja najmniejszego pojecia. Zachod nie tylko finansuje ciecie zlomu nuklearnego na zyletki, ale rowniez pokazuje jak ekologicznie neutalizowane jest niebezpieczenstwo popromienne. Rosyjska technologia energi atomowej, nie jest nigdzie w starej Europie stosowana. Wrecz przeciwnie jest niebezpieczna i wycofywana z elektrowni w Czechach, czy Slowacji (w bylej NRD sa wszystkie, rosyjskie od lat nieczynne). Tyle o sukcesie technologicznym Rosji... PS. Rosyjska "Armata" pokazyla sie w najlepszej kondycji i padla zanim Putin ja mogl obejrzec na Poalcu czerwonym. Jezeli taka technologie maja ruskie, to Polakom nic, ale to nic nie zagraza

74fr
sobota, 27 czerwca 2015, 09:55

@kobuz, żyjesz w świecie własnych mniemań. Wróć do rzeczywistości.

1
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 13:35

Jeszcze pól roku temu mówili, że mistrale tak naprawdę nie są potrzebne i ich marynarka nie ucierpi na ich braku.

Roman
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 23:16

No cóż, jeśli patronem owego instytutu z St. Petersburga jest Iwan Andrejewicz Kryłow to powstające tam projekty można chyba "włożyć między bajki" i tak pewnie jest z Lawiną

fx
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 13:24

Nie przeszkadzajmy Rosjanom a będzie ich to kosztowało krocie a dawało bardzo mało jak w przypadku armaty której zakład jest bankrutem a czołg za drogim i nie dopracowanym jak mawiają sami Rosjanie ci bardzie oświeceni.

Piotr Kraczkowski
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 13:18

Pozbawiliśmy Francuzów świetnego biznesu, a za ułamek ceny Mistrali Rosja zbuduje je sobie sama i lepiej na tym wyjdzie, bo import zmniejszałby PKB Rosji, a produkcja własna jest tańsza i zwiększy PKB Rosji. Czyli bezmyślna pomoc Polski dla Rosji przeciwko Francji.

1
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 16:02

Rosjanie wyprodukowali u siebie fragment kadłuba mistrala, ale nawet do tego potrzebny był transfer nowoczesnych technologi z Francji. A to tylko fragment kadłuba... Wszyscy wiemy jak sobie poradzą z resztą okrętu.

Mortimer
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 15:02

Au contraire, mon frère ;-P W przypadku Mistrali mieli - za umiarkowana cenę - gotową, nowoczesną jednostkę. Zbudowaną według wyższych, niż rosyjskie, standardów. Teraz muszą sobie takie cóś zaprojektować, co - przy braku odpowiednich doświadczeń - nie będzie proste, łatwe, przyjemne i tanie. Po zaprojektowaniu - wybudować, co samo w sobie tez będzie stanowiło poważne wyzwanie dla dowolnej rosyjskiej stoczni. W pierwszej zwodowanej jednostce ujawnią się rozmaite błędy konstrukcyjne (projektowe i wykonawcze) oraz wady materiałowe. Część z nich da się usunąć/naprawić, części jednak nie. Kolejna jednostka (o ile nie będą ich budować hurtem) będzie musiała zostać przeprojektowana, etc. To wszystko zajmie czas i pociągnie za sobą olbrzymie koszty. Być może ostatecznym efektem będzie uzyskanie przez tamtejszy przemysł stoczniowy odpowiedniego know-how. To minus z punktu widzenia świata, przy czym gdyby dostali te Mistrale, wiele rzeczy mogliby podpatrzeć i nie musieliby w iluś tam kwestiach na nowo wynajdować koła (co teraz zapewne będzie miało miejsce). Z drugiej strony - jeszcze przez wiele lat Rosja nie będzie dysponować jednostkami tego typu, co trochę im utrudni rozszerzanie "ruskowo mira" na "dalszych sąsiadów".

Pablito
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 14:53

Pomijając niezrozumienie podstaw ekonomii, to od tandetnych szkiców jeszcze żadnemu państwu PKB nie wzrosło.

vvv
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 14:27

co ty gadasz za glupoty. ruskie nie potrafia budowac takich okretow i ich okret bedzie mial 1/3 mozliwosci niz 1 Mistral. dodaj do tego 4-5lat budowy takiej jednostki i to ze rosji koncza sie pieniadze

pyton
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 14:13

Produkcja własna jest tańsza? Nie zawsze i pod warunkiem że dysponuje się odpowiednią technologią!

Tyberios
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 13:54

A ten tylko wiecznie... Francja, Francja, Francja.

matematyk
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 13:51

+1 zgoda

yo
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 13:49

Gdyby to było takie proste, to by robili to sami od początku

Maly Mis
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 13:47

Oczywiście, że zbuduje lepiej i taniej. Z tego przecież słynie rosyjska gospodarka. Z wysokiej jakości produktów produkowany za ułamek zaledwie ceny tego co w Europie, USA czy Japoni. Jedyny powód dla którego chcieli kupić Mistrale we Francji to tylko po to żeby wspomóc upadające gospodarki Europy Zachodniej. Jakaż wielka jest złośliwość i zajadłość ludzi na całym świecie, że nie chcą dostrzec tej prawdy i tylko krzywdzą Wielką Rosję jakimiś mało znaczącymi formułami matematycznymi stawiając jej gospodarkę na równi z 60 mln Włochami czy 35 mln Kanadą

morgul
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 13:12

bicie piany trwa bo trwa mać :)

68
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 22:39

Za-zbroić ich "na śmierć". Tak jak zrobił to Ronald Reagan.

EVO
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 22:16

Mi tam wszystko jedno czy Rosjanie dostaną te Mistrale czy nie. W przypadku ataku zachodu i tak będą poruszać się lądem. Teraz i tak pewnie nie mają z czego za nie zapłacić.

ads
wtorek, 23 czerwca 2015, 15:32

Przecież Francuzi oddali plany Mistrala Ruskim, omijając tym samym embargo. Projekt Lawn\ina zapewne powstanie.

zorro
piątek, 26 czerwca 2015, 09:20

nie powstanie. zamiast tego będzie projekt wakat. Rosja najdalej od 2017 będzie musiała radykalnie ściąć budżet wojskowy, a po kryzysie czeka ich przynajmniej kilkuletnie odbudowywanie rezerw walutowych

Marek
wtorek, 14 lipca 2015, 17:49

Grafika tego projektu jak z "Bolka i Lolka"

rober cik
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 20:04

przy naszym gawronie to to wszystko po prostu blednie...

jang.
wtorek, 23 czerwca 2015, 12:49

pamiętam jak w czasie sankcji Stanu Wojennego pp.Jaruzelski&Kiszczak and Co gaworzyli,ze sankcje nam nareszcie umożliwią szybki rozwój nowych technik hamowanych dotychczas przez jajogłowych szukających łatwych rozwiązań na Zachodzie.No i rozwinęli tylko nikt nie wie co -bo to pewnie tajemnica wojskowa.Tak samo bo z tej samej szkoły, plotą dziś kgb-owcy wraz i ich b.ppłk-prezydentem .A my się ekscytujemy

OMEN
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 19:34

Taa...Ruskie zespawają razem dwie rufy, i też będzie "pływać". No problem!

gosc
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 19:26

Francja przekazała Rosji wskazówki ws. technologii wielkoblokowej, która wykorzystywana była do konstrukcji mistrali - podał w czwartek departament współpracy technicznej Ministerstwa Obrony Rosji. Zgodnie z kontraktem pomiędzy Ministerstwem Obrony Rosji a francuskim DCNS (konsorcjum budującym mistrale) są trzy typy technologii, które zostały przekazane - powiedział Aleksiej Dikij z departamentu współpracy technicznej. Wyjaśnił, że dwie pierwsze technologie zostaną przekazane ministerstwu obrony, a trzecia powinna trafić do rosyjskiego koncernu zbrojeniowego Admiralteisky Verfi. Zdradził, że w ostatnim przypadku chodzi o technologię wielkoblokową. Dikij powiedział, że Admiralteisky Verfi otrzymał już od Francji wstępne plany i przystosował je do budowy elektrowni Bałtyckiej Elektrowni Atomowej, przy konstrukcji której wykorzystywana będzie ta technologia. I z powodow zdrady francuskiego przemyslu a konkretnie DCNS ruscy sie zbroja. Wlosi sprzedali technologie smiglowcow. Kapitaliści sprzedadzą nam sznurek, na którym ich powiesimy.-Lenin

kzet69
wtorek, 23 czerwca 2015, 15:25

A masz jakieś francuskie potwierdzenie tego faktu? Bo to co opowiadają Rosjanie ma wiarygodność = 0

Zenio
wtorek, 23 czerwca 2015, 08:47

Zadziwia mnie bezmyslne cytowanie Lenina i tych bzdur o sznurku. Wszak to Lenin i jego koledzy dawno zawisli na 'sznurku historii' . Kapitalisci natomiast maja sie swietnie.

Klapa
wtorek, 23 czerwca 2015, 12:11

Lawina to kolejny blef putina. A znaczy to tyle co nazwiska sowieckich generałów: Bezsmiertnyj i Gromow,którzy mieli zrównać z ziemią Afganistan a zakończyło się klęską i wycofaniem armii czerwonej!!

Marcin
wtorek, 23 czerwca 2015, 14:26

Zrównali z ziemią Afganistan, to akurat im się udało. To, że w końcu i tak musieli stamtąd uciekać, to inna kwestia. Ale kompletne zdemolowanie państwa udało im się całkowicie. Dla nas II wojna światowa była najgorszą katastrofą w historii, ale szczerze muszę przyznać, że proporcjonalnie to nijak ma się ona do hekatomby, jaką dla Afgańczyków była sowiecka "bratnia interwencja". Kojarzy ktoś generała Curtisa Le May'a ? To ten, który groził, że USAF swoimi bombardowaniami "cofną Wietnam do epoki kamiennej". Amerykanie grozili, a sowieci zrobili to naprawdę w Afganistanie.

lalso
czwartek, 9 lipca 2015, 23:33

To tylko kolejny projekt i następne pudło.

Mireq
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 18:09

Duży, dobry cel dla pocisku NSM

Antykomunista!!!
środa, 24 czerwca 2015, 22:26

przypominam, ze podawano informacje wskazujace na znikniecie centralnych twardych dyskow z Mistrala - czy wyjeli je przezornie Francuzi przed szkolaca sie nan rosyjska zaloga, czy tez Rosjanie buchneli [na stale lub do skopiowania...] nie wiemy i nikt sie nie przyzna...

Jacek
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 15:12

jak zwykle, w każdym zdaniu jad... "na pewno im się nie uda". Typowe polskie... W rzeczywistości kryje się za tym zawiść i kompleksy, bo polska zbrojeniówka nic nie potrafi sama stworzyć...

seroo1
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 20:46

Gdzie Ty tu widzisz jad??? Merytoryczna analiza, czy się to komu podoba czy nie, z "jadem" nie ma nic wspólnego. To, że ktoś zauważa, że w podanych szczegółach występują wzajemne sprzeczności jest dowodem profesjonalizmu piszącego a nie zawiści czy zakompleksienia.

X
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 16:18

Też się temu dziwię. Z jednej strony wszyscy piszą, że nie ma się czy przejmować, projekty zostaną na papierze, a nawet jak zbudują 1/10 tego co mieli w planach, to od razu wszystko spadnie, zatonie itp., a z drugiej strony wielka panika, bo zakupy nowego uzbrojenia odwlekają się w czasie, a przecież już za rok czy dwa rosyjska inwazja, tym właśnie spadającym i tonącym zardzewiałym sprzętem, przeciwko którym Polska powinna wystawić te 500 myśliwców X generacji, flotę atomowych okrętów podwodnych i tysiące najlepszych na świecie czołgów kupionych za ostatni grosz z budżetu, choćby kosztem emerytur i ochrony zdrowia. Skoro ruscy nie budują nic co by mogło stanowić zagrożenie dla Polski i NATO (w końcu to złom) to czemu wszyscy robią pod siebie i mówią, że zakupy nowego uzbrojenia powinny być zrobione na wczoraj, a nie za rok czy dwa? Co innego nie darzyć potencjalnego przeciwnika sympatią (słusznie), a co innego totalnie go lekceważyć. Taka niestety jest polska mentalność: sami nie zbudujemy, a często i nie kupimy z różnych powodów, ale usprawiedliwianie, pocieszanie się i podbudowywanie własnego ego tym, że za 100 lat Rosji skończą się pieniądze dzięki obecnej polityce i wszyscy zdechną z głodu, a wszystko co zbudują teraz i w najbliższych latach to bezużyteczny przestarzały złom, któremu daleko do sprzętu zachodniego, też prowadzi donikąd.

1
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 15:54

No to powiedz co im się ostatnio udało, poza zrujnowaniem gospodarki i relacji z połowa cywilizowanego świata. Super czołg? a może myśliwiec 5 generacji. Takich planów to oni produkują więcej niż jabłek. Rosja zasługuje na każdą drwinę jaką tu znajdziesz.

masz racje
wtorek, 30 czerwca 2015, 16:47

100procent

Arszenik
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 14:45

Duży cel

Erewań
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 14:36

tak, tak, lotniskowce, desantowce, naddźwiękowe transportowce, czołgi - wszystko na papierze, ku pokrzepieniu rosyjskich serc.

Tweets Defence24