Reklama

Rosyjska gra w Afryce. Wagnerowcy tłumią protesty w Sudanie?

21 stycznia 2019, 16:55
840_472_matched__pcs3q7_840472matchedp4cjdwEJjmYiulLT800x600
Fot. mil.ru

Ambasada Rosji w Chartumie i miejscowe MSW zaprzeczają twierdzeniom opozycji, że najemnicy z tzw. kompanii Wagnera pomagają tłumić antyrządowe protesty. Ale przyznają, że „rosyjscy doradcy” szkolą sudańskie służby bezpieczeństwa. Trwające od grudnia 2018 roku masowe protesty przeciwko rządom Omara Baszira budzą niepokój w Moskwie. Wynika to z tego, że Sudan stał się ostatnio jednym z najważniejszych sojuszników Rosji w Afryce. Chodzi zarówno o dostęp do złóż złota, jak też możliwość budowy bazy wojskowej nad Morzem Czerwonym.

Fatalna sytuacja gospodarcza Sudanu wywołała falę antyrządowych protestów. Zaczęło się od drastycznych – nawet o 300 proc. – podwyżek cen paliwa i chleba. Później doszły hasła polityczne: żądanie ustąpienia rządzącego krajem od 30 lat Omara Baszira. Od połowy grudnia ub. roku w starciach z siłami porządkowymi zginęło nawet kilkadziesiąt osób. Jednak dyktator deklaruje, że nie ustąpi. Jego upadek byłby też poważnym ciosem dla afrykańskiej polityki Moskwy. Rosja zacieśnia współpracę wojskową z Sudanem i już w ubiegłym roku wysłała do Chartumu doradców oraz najemników z tzw. kompanii Wagnera. Moskwa pomaga Baszirowi, bo w zamian uzyskała koncesje na eksploatację złóż złota i obietnicę zgody na budowę bazy wojskowej nad Morzem Czerwonym.

Zachodnie media, powołując się na sudańską opozycję, donoszą, że lokalnym siłom bezpieczeństwa w tłumieniu protestów pomagają rosyjscy najemnicy. Ambasada Rosji w Chartumie zaprzecza, podobnie jak MSW Sudanu. Nie zaprzeczają jednak samemu faktowi obecności Rosjan w tym kraju. Rząd w Chartumie przyznał nawet, że Rosjanie szkolą miejscowe służby bezpieczeństwa (co wskazuje, że twierdzenia opozycji o rosyjskiej pomocy w tłumieniu protestów mogą być prawdziwe). Wiadomo też jednak, że najemników widziano również w Darfurze oraz w pobliżu granicy z Republiką Środkowoafrykańską – tam znajdują się kopalnie złota. Eksploatuje je firma związana z Jewgienijem Prigożinem, oligarchą związanym z Kremlem. Ale zyski ze złota to nie jedyny motyw pomocy rosyjskiej dla Baszira. Deputowani sudańskiego parlamentu potwierdzają, że umowa z Rosją o współpracy wojskowej otworzy Moskwie drogę do zainstalowania nad Morzem Czerwonym bazy wojennej. Baszir włączył się też w bliskowschodnią politykę Kremla. W grudniu nieoczekiwanie odwiedził syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada.

Omar Baszir po jest najdłużej rządzącym prezydentem w Afryce. Weteran wojny Jom Kippur w 1973 roku (dowodził brygadą sudańskiej piechoty na Synaju w walkach z Izraelem), w 1989 przejął władzę po wojskowym puczu. Po dwóch latach wprowadził w całym kraju prawo karne oparte na szariacie. To wywołało bunt południa Sudanu, gdzie mieszkają chrześcijanie. To Baszir jest głównym winowajcą krwawej wojny domowej zakończonej niepodległością Sudanu Południowego, wojny w Darfurze (zginęło tutaj 300 tys. ludzi, ponad 2 mln stało się uchodźcami) i w Południowym Kordofanie. W 2009 roku Omar Baszir został pierwszym w historii urzędującym prezydentem oskarżonym przez Międzynarodowy Trybunał Karny o zbrodnie przeciwko ludzkości, zbrodnie wojenne i ludobójstwo w sudańskiej prowincji Darfur.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Byki
wtorek, 22 stycznia 2019, 15:24

Rosyjska mafia wychodzi z podziemia i podbija świat

Serwor
wtorek, 22 stycznia 2019, 12:12

Xawer USA ma za sojuszników Izrael który morduje setkami cywilów w Palestynie, Arabię Saudyjska która wspiera Państwo Islamskie, Pakistan który też wspiera islamistów itd. Do tego USA okupuje Irak, Afganistan oraz praktycznie cały czas okupuje Niemcy, Włochy, Japonię. Z tym że te ostatnie trzy państwa niech okupuje jak najdłużej. I pisze o faktycznej okupacji a nie teoretycznej. Teoretycznie to okupacja Niemiec skonczyła się w latach 90 XX wieku, praktycznie trwa nadal.

tomm
wtorek, 22 stycznia 2019, 10:05

Rosja niech przyjmuje uchodzcow z Afryki ,jako zaprzyjazniony kraj i wielki sojusznik dyktatorow Afrykanskich .

Okręcik
wtorek, 22 stycznia 2019, 09:56

Jak Rosja zaprzecza to na 120% tam są. gdyby nie zaprzeczała to na 99,99% ;-)))

wania
wtorek, 22 stycznia 2019, 09:47

Kraje, które chcą wprowadzić rosyjski porządek z Rosją jako bliskim partnerem zwykle tak kończą. Nic nowego.

kikuś
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 22:37

Przypominam ,że kiedyś powstanie w Sudanie tłumili ogniem Brytyjczycy -( powstanie Mahdiego) bo byli największą potęgą kolonialną żyjącą z wyzysku innych ludzi...

xawer
poniedziałek, 21 stycznia 2019, 20:58

"Omar Baszir został pierwszym w historii urzędującym prezydentem oskarżonym przez Międzynarodowy Trybunał Karny o zbrodnie przeciwko ludzkości, zbrodnie wojenne i ludobójstwo w sudańskiej prowincji Darfur." Ciekawe dlaczego Rosjanie mają tylko takich, "doświadczonych", sojuszników?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama