Rosyjska artyleria w Syrii. „Podwojenie kontyngentu”

10 listopada 2015, 10:11
msta
Fot. mil.ru.

Rosyjscy żołnierze biorą udział w ostrzałach rakietowych i artyleryjskich w Syrii, poza miejscami stałego stacjonowania sił Federacji – pisze agencja Reuters. Może to być wstęp do większego zaangażowania wojsk lądowych Moskwy w rejonie działań, choć oficjalnie Kreml zaprzecza planom operacji lądowej.

Reklama

Jak pisze Reuters, według amerykańskich źródeł w Syrii rozlokowanych jest już 4 tys. żołnierzy z Federacji Rosyjskiej. Co więcej, są wśród nich załogi systemów artyleryjskich i naziemnych wyrzutni rakietowych. Oznacza to, że Moskwa zwiększa zaangażowanie, obejmujące obecnie również jednostki lądowe.

Rosyjskie siły zbrojne do chwili obecnej skupiały się na prowadzeniu nalotów na cele w Syrii, zarówno z wykorzystaniem samolotów bojowych, jak i śmigłowców (należących do lotnictwa wojsk lądowych). Pojawiały się również doniesienia o obecności sprzętu wojskowego (w tym transporterów opancerzonych BTR-82) obsługiwanych przez Rosjan, oraz rozlokowaniu pododdziałów wojsk specjalnych (Specnazu) i piechoty morskiej, głównie jednak w celu ochrony baz.

Ponadto, Rosjanie dysponują w Syrii rakietowymi zestawami przeciwlotniczymi Pancyr S-1, których oficjalnym zadaniem jest osłona przeciwlotnicza miejsc stacjonowania sił powietrznych. Część komentatorów wskazuje, że mogłyby one zostać użyte do ataków np. na samoloty sił koalicji.

Czytaj więcej: "Ekspres do Latakii". Rosyjskie konwoje do Syrii

Użycie na szerszą skalę artylerii, wraz z podwojeniem kontyngentu wojskowego jest równoznaczne ze zwiększeniem zaangażowania Federacji w Syrii. W rejonie działań były już wcześniej widziane rosyjskie bezzałogowce, są prawdopodobnie używane także do koordynowania artylerii. Najprawdopodobniej Rosjanie wykorzystują w Syrii środki artyleryjskie o najwyższych zdolnościach i zasięgu, jak np. haubice samobieżne Msta czy systemy rakietowe BM-30 Smiercz.

W czasie wojny na Ukrainie rosyjska artyleria odegrała znaczną rolę, w tym prowadząc ostrzał z terytorium Federacji i przyczyniając się do strat jednostek ukraińskich (w tym pododdziałów zmechanizowanych). Artyleria była wspierana przez bezzałogowce, prowadzące rozpoznanie. Używano amunicji kasetowej, wycofanej przez większość państw europejskich, a także termobarycznej.

Czytaj więcej: Nowe oblicze rosyjskiej artylerii

W ostatnim czasie Moskwa realizuje szeroko zakrojony program modernizacji jednostek artyleryjskich, przyczyniający się do podniesienia zdolności bojowej, w tym skrócenia czasu reagowania na zagrożenia i zwiększenia elastyczności wykorzystania sił. Zostało to zauważone przez analityków zachodnich, uznających zmodernizowaną rosyjską artylerię za jedno z największych potencjalnych zagrożeń dla sił NATO.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 19
Reklama
Ola
sobota, 9 stycznia 2016, 21:53

Agencja Reuters wie dokładnie ile żołnierzy Rosyjskich jest w Syrii. Wie też jakie maja specjalizacje oraz co potrafią obsługiwać, Reuters jednak nie ma pojęcia kto dostarcza dziesiątki ton uzbrojenia dla ISIS, nie zauważył też kto dostarczał obcinaczom głów, całe setki nowiuteńkich Toyot . Czujna agencja Reuters oraz wywiad USA nigdy nie zauważyli dokąd gnają przez pustynne tereny, w tumanach pyłu, tysiące ciężarówek-cystern, z ropą którą ISIS kradnie Syryjczykom i Irakijczykom, a następnie sprzedaje lub wymienia za uzbrojenie.

marwozny
wtorek, 10 listopada 2015, 22:36

Mi się to podoba - walą ile wlezie i za to im dzięki !!

łowca_gimbazy
wtorek, 10 listopada 2015, 23:16

Tak zwłaszcza użycie amunicji kasetowej w terenach zurbanizowanych, strzel tym sobie we własne podwórko..

yaro
wtorek, 10 listopada 2015, 14:37

NATO: Gigantyczna radioelektroniczna bańka w Syrii nie pozwala nam latać Oślepiono radary, zakłócono pracę elektronicznych systemów naprowadzania, a także ustawiono przeszkodę dla obserwacji satelitarnej w „bańce” o średnicy 600 kilometrów, informuje jeden z generałów NATO w gazecie Daily OSNet. Ze strefy działań bojowych w północnej Syrii nadeszła wiadomość o wdrożeniu nowego rosyjskiego elektronicznego systemu zakłóceń, który jak poinformowano może oślepić radary, uszkodzić elektroniczne systemy naprowadzania, a także uniemożliwić obserwacje satelitarne. Razem z zamontowanym na rosyjskim krążowniku rakietowym systemem obrony przeciwrakietowej S-300, rozmieszczonym u wybrzeży Latakii, oba te systemy tworzą to, co głównodowodzący NATO generał Philip Breedlove opisuje jako „rosyjską bańkę” w Syrii, pisze Daily OSNet. W rezultacie NATO jest skutecznie oślepione wewnątrz bańki o średnicy 600 km z centrum w rosyjskiej bazie w Latakii. Autor artykułu próbuje zrozumieć, co za tajną broń Rosjanie rozmieścili w Syrii. Zakłada, że technologia jest podobna do systemu Richag, ale najwyraźniej z funkcjami na większą skalę. Taktyczna wersja tego systemu została zaprezentowana dziennikarzom w Rosji już w kwietniu 2015 roku. System Richag jest zamontowany na bazie śmigłowca Mi-8MT. Mówi się, że obecnie nie istnieje sposób, aby go powstrzymać. Jego elektroniczne środki oporu mają na celu oślepić radar, sonar i inne systemy wykrywania w celu ochrony samolotów, helikopterów, dronów, sił naziemnych i morskich a także innych systemów obronnych w promieniu kilkuset kilometrów. On może zostać zamontowany na pokładzie wszelkiego rodzaju sił zbrojnych, w tym na śmigłowcach i samolotach, a także siłach naziemnych i morskich. Według generał NATO Philippe’a Breedlove’a „oprócz Bałtyku i Morza Czarnego Rosjanie zamknęli nam dostęp do Morza Śródziemnego”. Nie zapomniano o niechlubnej misji „Donalda Cooka” na Morzu Czarnym. Polityczni i wojskowi sprawozdawcy zaznaczają, że w ostatnich latach nie słychać „ataków” na przedstawiciela Rosji w ONZ Witalija Czurkina ze strony jego amerykańskiego kolegi. Zmienił się ton i treść przemówień Johna Kerry’ego w stosunku do Syrii i Ukrainy.

Tomek
wtorek, 10 listopada 2015, 19:55

Jeśli tak jest w istocie, to moim zdaniem Rosjanie popełnili błąd, ujawniając nowy system w miejscu gdzie jego parametry mogą być rejestrowane i analizowane przez odpowiednie służby NATO. Znalezienie sposobu przeciwdziałania będzie jak zwykle tylko kwestią czasu.

bender
wtorek, 10 listopada 2015, 16:01

Bez wnikania w to, czy Twoje rewelacje sa prawdziwe czy nie, chciales zapewne Kolego powiedziec, ze byc moze nie istnieje sposob na wylaczenie zaklocen bez ZNISZCZENIA ich zrodla. Nie siej paniki, zrodlo zaklocen zawsze mozna probowac ZNISZCZYC.

Polak_mały
wtorek, 10 listopada 2015, 15:46

no to by się układało w logiczną całość

patriota
wtorek, 10 listopada 2015, 19:34

Gottard popieram Twoje słowa i nie tylko ja... Każdy kto myśli wie dlaczego WP nic nie ma, nie ma nic bo służby FR działają u Nas jak u siebie...

chorąży
wtorek, 10 listopada 2015, 12:26

Nie rozumiem jednego. W LWP ćwiczyło się elastyczne reagowanie na zagrożenia, artyleria ( nie tylko) była maksymalnie mobilna. Czy coś się obecnie zmieniło. Artykuł w tonie sensacji, że Ruscy elastycznie używają artylerii. Chyba w WP "ktoś" prowadzi studium, analizy działań czy to na Dombasie czy w Syrii ?! No chyba są takie komórki, a jej obsada to fachowcy a nie rusofoby i analizy zawierają rzeczywiste dane a nie urojenia i chciejstwo

bubu
wtorek, 10 listopada 2015, 18:38

najlepsze jaja by były ,jakby się okazało że ruscy sami sobie pancyrem ten samolot pasażerski zestrzelili ...

Riddler
wtorek, 10 listopada 2015, 21:15

Wiesz w ogóle, jaki jest zasięg tego sprzętu? Pomyśl najpierw, a później pisz.

Krzysztof
wtorek, 10 listopada 2015, 11:42

Co można przeciwstawić w celu zneutralizowania Rosyjskiej artylerii?

bender
wtorek, 10 listopada 2015, 15:57

Czy radary Liwiec i ogien kontrbateryjny Koledze wystarczy? Tylko te Kraby, Kryle i Homary musza byc na miejscu i uzupelnic istniejace Langusty. Poza tym mozna je bombardowac, ale przy mocnej OPL potencjalnego NPLa trzeba by ja najpierw przelamac.

maxiu
niedziela, 15 listopada 2015, 19:45

przypomnij sobie sposob prowadzenia walk podczas WWII, nikt sie nie przejmowal podczas dywanowych nalotow na miasta zamieszkalych przez cywilow przeciez. Ruscy to rozwiaza szybciej niz cala europa wraz z usa razem.

Teodor
wtorek, 10 listopada 2015, 10:26

Schemat zawsze będzie taki sam: unieruchomienie radarów i stanowisk rakietowych, potem zniszczenie artylerii, na końcu eliminacja czołgów i piechoty.

Gottard
wtorek, 10 listopada 2015, 10:26

"uznających zmodernizowaną rosyjską artylerię za jedno z największych potencjalnych zagrożeń dla sił NATO" dlatego Polska nie ma artylerii, miejscowi czynownicy Kremla tego tak pilnują. Koledzy nie załapali jeszcze o co biega? Czemu sie nie udaje Krab, Homar, Kryl a jest lansowany na chama drogi jak prawdziwa haubica 155mm - Rak skromny kaliberrek 120mm z symboliczną donośnością 10km haha - taki miś na nasze możliwości, temu misiu. Zamiast MBT mamy Rosomaczki z blachy od konserw, zamiast korwety uderzeniowej - nieuzbrojony patrolowiec w cenie fregaty oceanicznej FREMM itd. Punkt dla Moskwy i jej FSB

Marek
czwartek, 12 listopada 2015, 08:14

Nie rozumiem czemu Ty się Raka czepiasz? Przecież to moździerz. Samobieżny, ale tylko moździerz. I dobrze, że piechota na pierwszej linii będzie go mieć. Poza tym Rak podobnie jak i Krab nie weszły jeszcze do służby. Pierwszy dywizjon Krabów ma wejść do niej jak dobrze pójdzie w 2016r. Zgadzam się z tym, że historia tego programu to granda, abo nawet i sabotaż. Gdyby nie działania niektórych polityków i co poniektórych mediów, (bo opóźnienia tego programu to nie tylko i nie przede wszystkim pękające podwozia) dawno byłyby w linii. Rak zacznie wchodzić do służby mniej więcej w tym samym czasie i dobrze, że po drodze nie miał pod górkę za bardzo, bo to także jest potrzebny sprzęt. Co do Kryla, nie wiem czemu Ty się dziwisz? Dłubią przy nim dopiero od 2011r. Należy się cieszyć, że bez większych wpadek. Sprzętu tego typu nie da się wprowadzić ot tak sobie z roku na rok. Żałować tylko należy tego, że w zakresie modernizacji armii wiele ostatnich lat zmarnowano.

Extern
środa, 11 listopada 2015, 18:30

Rak nie ma być żadną artylerią zastępującą prawdziwą artylerię, ma być wsparciem ogniowym dla piechoty i tylko tyle. To tak jakbyś miał pretensję do armii z drugiej wojny światowej że wykorzystuje pistolety maszynowe w walkach na bliski dystans skoro może korzystać z prawdziwych karabinów o dużo większym zasięgu.

Moshe Schwantz
wtorek, 10 listopada 2015, 12:52

... a może szanowny kolego Gottard nie chodzi tylko o Moskwę? Jest paru innych chętnych, by utrzymać w stanie permanentnego bezwładu nasz kraj, w tym wojsko.Nie jestem skłonny wierzyć w teorie spiskowe, ale te 26 lat "demokracji" nie może być tłumaczone niekompetencją i głupotą, tylko świadomym działaniem, lecz to nie miejsce na takie dywagacje.

Tweets Defence24